Racjonalista - Strona głównaDo treści
Obowiązkowa służba wojskowa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
06-07-2006 22:47Livarot (10 punktów)Obowiązkowa służba wojskowa
wiadomosci(*)iadomosci/1,53600,3465995.html :
Ministerstwo Obrony Narodowej przygotowuje projekt nowelizacji ustawy o powszechnym obowiązku obrony - dowiedział się "Dziennik". Zakłada on, że każdego roku do armii trafią wszyscy, którzy ukończyli 19. rok życia i są zdrowi. Nie wiadomo jeszcze, jakie szanse na wejście w życie ma pomysł urzędników MON.
Koniec odroczeń w zasadniczej służbie wojskowej. Na obowiązkowe szkolenie będą kierowani zarówno studenci, jak i jedyni żywiciele rodzin, którzy osiągnęli wiek poborowy. W sumie 200 tys. mężczyzn rocznie - dowiedziała się gazeta.
W jednostkach spędzą jednak nie jak dotychczas dziewięć miesięcy, ale cztery. Pomysłodawca projektu, wiceminister obrony narodowej Aleksander Szczygło tłumaczy: "Przygotowujemy nowelę Ustawy o powszechnym obowiązku obrony. Chcemy, aby znalazł się w niej zapis, że na obowiązkowe intensywne szkolenie wojskowe będą kierowani wszyscy mężczyźni w wieku poborowym, bez żadnych wyjątków" - mówi.
Poborowi nie mogą więc liczyć na to, że unikną wojska, idąc na studia. Armia nie będzie już odraczać służby tym, którzy chcą się uczyć albo muszą utrzymać rodzinę.
"Kilka miesięcy w wojsku nie zrujnuje nikomu życia czy kariery, za to przyczyni się do tego, że będziemy mieli społeczeństwo przeszkolone na wypadek wojny, zamachów terrorystycznych czy kataklizmów. To bardzo istotne, aby te intensywne szkolenia zaliczyli wszyscy młodzi Polacy, zanim przejdziemy wyłącznie na armię zawodową" - mówi gazecie wiceszef MON gen. Stanisław Koziej.
Rozmówca "Dziennika" dodaje: "To leży w interesie nas wszystkich".
#################
Koniec, przestaję wierzyć w demokrację. Ich powinno się po prostu wystrzelać. Jak kaczki.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

outsider (2469 punktów)
Do wystrzelania kogokolwiek "jak kaczki" jakieś przeszkolenie wojskowe wydaje się byc potrzebne - zauważę nieco zgryźliwie.

A na serio - cóż, machina propagandowa PiS-u kręci się w najlepsze, machina zawłaszczania państwa również. Mówi się - ale mimochodem - o przejściu na armię zawodową: wyobrażalne to tylko o tyle, o ile owa armia bedzie nam potrzebna jedynie do udziału w cudzych akcjach wojskowych, gdzieś w świecie - na tzw. istotna potrzebę armii nie mamy i mieć długo nie bedziemy, raczej przyjdzie przypomnieć sobie dawne partyzanckie i powstańcze tradycje.

Jerzy Szmajdziński przypisuje autorstwo tego pomysłu (pomysły w PiS-ie rodzą się ni z gruszki ni z pietruszki) Romanowi Giertychowi: w odwecie za niechęć do niego młodzieży szkolnej, wszak to ich niedługo wziętoby masowo w kamasze. Nie warto pytać o przeprowadzone analizy, nie warto pytać o dyskusję bo jej nie bedzie. Wypadałoby jedynie zapytać gen. Kozieja - ilu to młodych ludzi wychodzi z jednostek ze zrujnowaną mocno psychiką już podczas pierwszych czterech miesięcy służby zasadniczej - zapewnia wszak, że nikomu to nie zaszkodzi.

No cóż, kolejna wizja Polaków odkuwanych z jednej matrycy (a raczej: odlewanych z jednej formy). Cel oczywisty - szukanie nowej powszechnej platformy indoktrynacyjnej, resztę trzeba między bajki włożyć. Ja stary pamiętam: Władysław Gomułka też studentów nie lubił, osobliwie pod koniec kariery.



Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
Smakuś (100 punktów)
Jeśli to prawda to jest to kolejne głupie posunięcie rządu, przy obecnym rozwoju środków masowego rażenia nonsensem jest produkcja milionów potencjalnych piechurów(czy operatorów najprostszego sprzętu) którzy zostaną wyrżnięci przez samoloty, czołgi, pociski samonaprowadzające, bomby(atomowe)).Na szkolenie naprawdę dobrego żołnierza potrzeba więcej niż kilka miesięcy, poza tym teraz żołnierze są potrzebni może do marginalnych działań jednostek typu grom,albo do akcji stabilizacyjnych w rozmaitych Irakach, a tam się po kilku-miesięcznym szkoleniu chyba nie posyła; najważniejsze są maszyny do zabijania:pociski, wyrzutnie,bomby; które w nowoczesnej armii powinny być coraz częściej sterowane przez komputer a nie człowieka(zresztą przeciętny szeregowy nie jest szkolony do obsługi nowoczesnej bronii tylko standardowych karabinów itp).To niepotrzebne męczenie młodych ludzi, to nie są czasy powstań narodowych gdzie jeszcze przy użyciu kosy i 15 minutowym szkoleniu można było choćby odrobinę osiągnąć.Rozsądniejsze byłoby wprowadzenie czegoś typu obrona cywilna, gdzie uczonoby np. jak się zachować w trakcie ataku terrorystycznego, czy rozruchów ulicznych.

Wiele na temat rozwoju militarnego do powiedzenia miał Staś LEM czy ktoś jest tu nim żywo zainteresowany(bo ja przeczytałem prawie wszystkie jego książki prócz największych woluminów).

CoToStopka?
kasper (153 punktów)
>Koniec, przestaję wierzyć w demokrację. Ich powinno się po
>prostu wystrzelać. Jak kaczki.

Spokojnie. Nie musisz przestawać wierzyć. Z moich "źródeł" wiem, że pomysł nie ma szans na realizację. Z bardzo prostej przyczyny: Wojsko nie ma pieniędzy! Jeśli nawet, jakimś cudem nowelizacja zostanie przyjęta, to i tak zapis na papierze, a rzeczywistość będzie inna. Więc, nie ma co panikować. Już nie takie pomysły były ze strony MONu.
A ja dalej studiuje i służbę wojskową mam w ....

Pozdr.
Livarot (10 punktów)
>>Koniec, przestaję wierzyć w demokrację. Ich powinno się po
>>prostu wystrzelać. Jak kaczki.
>Spokojnie. Nie musisz przestawać wierzyć. Z moich "źródeł" wiem, że pomysł nie ma szans na realizację. Z bardzo prostej przyczyny: Wojsko nie ma pieniędzy! Jeśli nawet, jakimś cudem nowelizacja zostanie przyjęta, to i tak zapis na papierze, a rzeczywistość będzie inna. Więc, nie ma co panikować. Już nie takie pomysły były ze strony MONu.
>A ja dalej studiuje i służbę wojskową mam w ....
>Pozdr.

Ja mimo wszystko się boję, mam poniżej 19 lat. A to, że wojsko nie ma pieniędzy mnie nie uspokaja, wręcz przeciwnie. Na szczęście zawsze pozostaje służba zastępcza. Dziwne, że tak mało osób się na nią decyduje, są jakieś argumenty przeciw?
kasper (153 punktów)
> są jakieś argumenty przeciw?

Strata czasu.

Jest możliwość odrobienia służby wojskowej w czasie studiów. Tzn. na drugim roku, przez okres 6 tygodni. Sam nie wiem, dlaczego tylko na drugi roku, ale i tak szkoda mi tych 6 tygodni. Nie wspomnę o 3 miesiącach po studiach.

Pozdr.
Corvus (86 punktów)
Słyszeliście o nowym pomyśle PiSu odnośnie wprowadzenia zakazu emitowania reklam środków antykoncepcyjnych przed godziną 23:00?

Przyznam, że do tej pory nie przejmowałem się zbytnio dziwacznymi pomysłami partii rządzącej, ponieważ do tej pory kończyło się przeważnie na gadaniu. Teraz natomiast Pan Prezes, chcąc odzyskać utracone w wyniku dymisji Marcinkiewicza poparcie, może z większą determinacją realizować projekty kontrowersyjne dla Nas - natomiast miłe sercu większości wyborców pięknego kraju nad Wisłą.

Bynajmniej nie uważam, że jest to pomysł groźny. Jest on po prostu głupi, a moje zmartwienie dotyczy przyszłych pomysłów, które nie dość, że głupie - to mogą okazać się groźne właśnie.

P.S. Przepraszam za off topic, jednak szkoda mi było zakładać nowy wątek.
Livarot (10 punktów)
>Słyszeliście o nowym pomyśle PiSu odnośnie wprowadzenia zakazu emitowania reklam środków antykoncepcyjnych przed godziną 23:00?

Czy jest na to jakikolwiek, choćby najmniejszy argument?

Jeśli już miałbym zakazywać reklam, to płynów do kąpieli, w co drugiej występuje rozebrana pani. Albo produktów do depilacji nóg. Środków przeciwbólowych (bo za dużo o menstruacji). A leki na problemy z prostatą!
Balkowski (5685 punktów)
Pięknie, powrót do starych dobrych czasów. Nie ma pieniędzy na 9 czy 12 m-cy służby? Jak widać rozwiązanie jest proste na miarę prostoty umysłowej tych którzy na nie wpadli. Nie ma kasy to trudno, skróćmy do czterech, ale żeby nie było za dobrze i nie wzięli nas za mięczaków to rozszerzmy obowiązek na wszystkich.

Jak słucham znajomych którzy byli w wojsku parę miesięcy, przez ten czas będąc np. raz czy dwa na strzelaniu to można się zastanawiać tylko nad głupotą i oderwaniem od rzeczywistości tych którzy wierzą że poborowi jakoś się przyczyniają do wzrostu naszej obronności. Aha, o strzelaniu wspomniałem nie dlatego żebym utrzymywał że strzelanie to istota obronności n-tej RP i nowoczesnej wojskowości, po prostu była to chyba jedyna czynność z całego tego szkolenia która miała względny związek z wojskowością, obronnością itp.

O ile pamiętam w (niektórych) krajach skandynawskich można odbywać służbę wojskową weekendami. W takim razie wychodzi że program polskiej armii można zrealizować w maksymalnie 2-3 weekndy, a cała reszta to zbędna "nadbudowa". Rozumiem że w 89' było sporo ważniejszych spraw na głowie, ale przez 15 lat możnaby się łudzić że ktoś na to w końcu wpadnie. Jak widać, jeszcze nie teraz.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365