Racjonalista - Strona głównaDo treści
Nowe zagadki Ocykana

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
12-05-2007 23:16Ocykan (3528 punktów)Nowe zagadki Ocykana
Tym razem zagadki z dziedziny logiki:

Wpadł mi w ręce test. Nie wiem, czy jest to test na badanie IQ czy też test egzaminacyjny z jakiejś uczelni. Jego wadą jest, że nie podaje prawidłowych odpowiedzi (może były na innej karcie). Tak więc nie będę mógł podać prawidłowych odpowiedzi na pytania. A oto one:

1. Ułożyć pytanie (jednozdaniowe), na które odpowiedź zgodna z prawdą nie może być nigdy twierdząca, a ewentualne kłamstwo będzie ewidentne.

Ja wymyśliłem takie: Czy śpisz?. Czekam na inne propozycje.

2. Ułożyć pytanie (jednozdaniowe), na które odpowiedź zgodna z prawdą nie może być nigdy przecząca, a ewentualne kłamstwo będzie ewidentne.

Moje rozwiązanie: Czy mnie słyszysz?. Uprzedzając ewentualne zastrzeżenia osób lubiących dzielić włos na czworo, że zapytany mógłby odczytać pytanie z ruchu warg, wyjaśniam, że zadaję je stojąc za jego plecami (lub odwrócony do niego tyłem).
A Wy co proponujecie?

3. Ułożyć pytanie(jednozdaniowe), na które odpowiedź twierdząca nie może być ani prawdą ani kłamstwem.

Początkowo wydało mi się to łatwe. Ułożyłem takie: Czy jesteś kłamcą? Doszedłem jednak do wniosku, że przecież kłamca nie musi kłamać zawsze. I tym razem mógł odpowiedzieć "tak" zgodnie z prawdą.
Następnie przyszło mina myśl takie pytanie: Czy zawsze kłamiesz? Ale ono też nie jest dobre. No bo jeżeli on kłamie, ale nie zawsze, to odpowiedź "tak" może być kłamstwem.
Wymyśliłem jeszcze takie pytanie: Czy to, co teraz powiesz, jest kłamstwem?. Formalnie niby wszystko OK. Odpowiedź "tak" nie może być ani kłamstwem, ani prawdą. Pytanie jednak wydaje mi się zbyt szczegółowe.
A Wy macie jakieś lepsze propozycje?

4. Ułożyć pytanie(jednozdaniowe), na które dowolna odpowiedź (twierdząca lub przecząca) może być jednocześnie prawdą i kłamstwem.

Moim zdaniem to "podpucha". Taki warunek (jednocześnie prawda i fałsz)jest przecież nie do spełnienia. Czy się mylę?

I jeszcze jedno: Odpowiedzi na pytania (twierdząca i przecząca) to tak lub nie.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   wiesz, Ocykan, mam z tobą wielki kłopot. Uparłeś się na mnie, czy co?

   Kiedyś na moim podwórku chłopaki chcieli być strażakami, marynarzami, milicjantami (tak się mówiło!), chcieli zdobywać góry i doliny, latać na samolotach i tak dalej. Gdy mnie pytano, kim chcę być, odpowiadałem zdecydowanie: chcę być idiotą.

   Wiesz, parę razy byłem bliski celu, ale wtedy zawsze jakiś durny facet musiał powiedzieć, że wcale nie jestem taki głupi. I wszystkie moje wysiłki okazywały się daremne.

   Z jednym to mi się udawało. Z testami na IQ. Nigdy nie osiągnąłem więcej jak 60. Tylko na oryginalnym amerykańskim wyszło mi 65.

   Tak więc z dużą przykrością, ale nie odpowiem na twoje pytania.
12-05-2007 23:53 
 Ocena 1 na 1
Ocykan (3528 punktów)
To może coś łatwiejszego?

Chodzi po dachu, ogonem kiwa i kot się nazywa. Co to jest?
G.K. (1679 punktów)
>To może coś łatwiejszego?
>Chodzi po dachu, ogonem kiwa i kot się nazywa. Co to jest?


Zdecydowanie Kaczka.
IQ955 (2355 punktów)
>Chodzi po dachu, ogonem kiwa i kot się nazywa. Co to jest?
Mrówka?

Pierwsze dwa, to Ci chyba "zaliczę", a 3 i 4 są rzeczywiście ciekawe. Moim zdaniem subtelność polega tu na tym, czy interesuje nas logika formalna, czy "zdroworozsądkowa". Z punktu widzenia logiki formalnej mamy "A albo nie A" - z czego wynikałoby, że nie da się stworzyć wypowiedzi będącej równocześnie prawdą i fałszem. Tyle, że ta alternatywa MUSI brzmieć "A albo nie A" (a nie na przykład "A albo B"). Czyli, że zaprzeczeniem zdania "A jest białe" nie jest "A jest czarne", tylko "A nie jest białe". W tym układzie nie ma chyba możliwości skonstruowania 3 ani 4.

Natomiast logika "zdroworozsądkowa" jest nieco inna. Dla przykładu - z punktu widzenia logiki formalnej, zdanie "Jeśli 2x4=11 to 2=2" - jest zdaniem prawdziwym (!) - bo teza jest prawdziwa (to wystarcza!), natomiast z punktu logiki "życiowej" jest to bzdura.

Można by więc spróbować na przykład w ten sposób:
3.
O czym myślisz? Tak. ........ Ani prawda, ani fałsz (życiowo).
4.
Czy ona jest ładna? Tak.........Prawda i fałsz zależnie od przyjętego kryterium urody.

Ale to chyba niezbyt sensowne...

Nota bene, podejrzewam, że nasze miłe forumowiczki mają taka logikę opanowaną do perfekcji, ale nie zechcą zdradzić - musimy próbować rozplątać sami.


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
J.Szulc (5723 punktów)
Drogi Panie IQ, wszyscy wiemy, że Wy, mężczyźni, uważacie kobiety za przykład totalnego braku logiki w rozumowaniu.
A myślcie sobie ile dusza zapragnie.

Już widzę ten uśmieszek i okrzyk radości: "A nie mówiłem. Uderz w stół, a nożyce się odezwą".

Mamy swoją logikę, której chyba nie uda się Wam, mężczyznom wytłumaczyć. Bo i po co?

Pytania dopiero przeczytałam. Może jednak coś mi tam do głowy wpadnie. Tylko czy spełni to oczekiwania?

Szowinista, żeby nie użyć innego, modnego słowa...

Pozdrawiam.

---
13-05-2007 18:22 
 Ocena 1 na 1
IQ955 (2355 punktów)
>Drogi Panie IQ, wszyscy wiemy, że Wy, mężczyźni, uważacie kobiety za przykład totalnego braku logiki w rozumowaniu.

Nie mam ochoty odpowiadać za wszystkich facetów - piszę wyłącznie od siebie, za siebie i na własną odpowiedzialność. Duża kropka.

Nie uważam kobiet za przykład totalnego braku logiki w rozumowaniu, a jedynie, jak zaobserwowałem, posługują się one nieco inną logiką - "niearystotelesowską" (by tak rzec).

Tutaj piękna anegdotka na ten temat wyczytana u R. Feynmanna. Otóż za swoich czasów studenckich, siedząc w mensie, podsłuchał on rozmowę dwóch koleżanek:
- "A więc jeśli chcesz, aby linia była prosta, to posuwając się o dwa w górę, musisz się zawsze posuwać o cztery w prawo"
- Głęboka prawda geometrii analitycznej! (pomyślał sobie zafascynowany Feynmann)
- "Natomiast jeśli chcesz wiedzieć, gdzie się linie przetną - musisz to zrobić tak..."
Dziewczyna znalazła punkt przecięcia prostych! Fenmann był wniebowzięty.
Jak się okazało - objaśniała koleżance, jak robić wzorzyste skarpety.
I tak to mniej więcej jest...

>A myślcie sobie ile dusza zapragnie.
Właśnie to robimy.

>Już widzę ten uśmieszek i okrzyk radości: "A nie mówiłem. Uderz w stół, a nożyce się odezwą".
Nie wiem, co myślą kobiety , ale Pani wbija mnie potężnym młotkiem w banalny męskoszowinistyczny schemat.

>Mamy swoją logikę, której chyba nie uda się Wam, mężczyznom wytłumaczyć. Bo i po co?
Wcale nie prosiłem o wykład. Zmądrzałem już na tyle, aby nie starać się tego zrozumieć.

>Pytania dopiero przeczytałam. Może jednak coś mi tam do głowy wpadnie. Tylko czy spełni to oczekiwania?
Umieram z ciekawości!

>Szowinista, żeby nie użyć innego, modnego słowa...
Nie wiem, jakie obecnie jest modne, ale na pewno i ono nie pasuje. Czy Pani myśli, że ja o mężczyznach jestem odrobinę choć lepszego zdania? W ogóle uważam, że te buble firmy "Ewolucja" dałyby sie znacznie ulepszyć...

P.S. >Drogi Panie IQ, wszyscy wiemy, że Wy, mężczyźni, uważacie kobiety za przykład totalnego braku logiki w rozumowaniu.
Chyba... "wszystkie wiemy". Ot, i ta logika w praktyce


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
J.Szulc (5723 punktów)

Tak sobie myślę, używając swojej logiki, że mój komentarz był zupełnie nie potrzebny.
Stało się jednak, więc płakać nie będę z powodu "zakwiatkowanego" utarcia nosa. +

>Umieram z ciekawości!

Proszę nie umierać!!
Nie wiem nawet, czy coś mądrego przyjdzie mi do głowy, ponieważ teraz mam zupełnie inne problemy do przemyślenia.

Życzę Panu długich i szczęśliwych lat w zdrowiu... wszelkiego rodzaju... .

Nie szufladkuję, nie uogólniam... tak jakoś wyszło.
Zły?
Mam nadzieję, że z przymrużeniem oka należy patrzeć na ten wątek, na wypowiedzi również.

Pozdrawiam


---

Niekoniecznie chciałabym napisać, że wszystkie wiemy...
- myślałam właśnie o takim podejściu, jak to dopisane przez Pana.
Wydaje mi się jednak, że miałam rację pisząc, że mój komentarz był naj najbardziej niepotrzebny.
J.Szulc (5723 punktów)
Pytanie 1) Czy jesteś martwy?
Pytanie 2) Czy żyjesz?
Pytanie 3) Czy jesteś w niebie?
Pytanie 4) Czy człowiek może latać?
Czy mając prawo jazdy kategorii B można jeździć
autobusem?

Pozdrawiam.

---
Thorvoy (6588 punktów)
>Pytanie 3) Czy jesteś w niebie?

A jeśli rozmówca siedzi w lecącym samolocie?

>Pytanie 4) Czy człowiek może latać?

Hmm... coś jak wyżej.

> Czy mając prawo jazdy kategorii B można jeździć
> autobusem?

Można, choć niezgodnie z prawem.
J.Szulc (5723 punktów)
Pytanie czwarte ma "dwa" wymiary...
Może latać, ale samolotem. Samoistnie człowiek nie lata - dwie odpowiedzi, i każda jest tak kłamstwem, jak i prawdą
To samo z drugą wersją: Możesz jechać autobusem, mając prawo jazdy kat. B. Wystarczy, że kupisz bilet.

Pozdrawiam.

A z niebem, to tak dla zabawy... czyż nie możesz czuć sie, jakbyś był w niebie?
Tylko skąd masz wiedzieć, jak czułbyś sie tam, skoro jeszcze nie byłeś, i chyba raczej nie pójdziesz, skoro w nie nie wierzysz....


---
J.Szulc (5723 punktów)
Dziękuję za zwrócenie uwagi... przymrużenie taką właśnie ma pisownię.
Przepraszam wszystkich, których moje błędy rażą.

---
IQ955 (2355 punktów)
>Życzę Panu długich i szczęśliwych lat w zdrowiu... wszelkiego rodzaju... .
Nooo, trafiła kosa na kamień! Po czym poznać, że mi odbija?

>Zły?
Ależ skąd! Bardzo się miło gawędzi, a takie lekkie przekomarzanie to może i niezła przyprawa. Zresztą przemądry M.A.M. dawno był już przenikliwie zauważył, że wiele tutejszych rozmówek ma po prostu charakter flirtu.
Aby zaś zamknąć "męskoszowinistyczny" temat - mój ulubiony dowcip o blondynkach:

Dwóch matematyków poszło do kawiarni. Jeden zaczął ubolewać, że znajomść matematyki u przeciętnego człowieka jest praktycznie żadna. Drugi oponował, że wcale nie jest tak źle. Kiedy Pierwszy wyszedł do toalety, Drugi poprosił kelnerkę (wspaniałą właśnie blondynę) i powiedział do niej:
- Kiedy wróci mój kolega, zadam pani pytanie. Nawet jeśli pani nie zrozumie o co chodzi - proszę odpowiedzieć: "Jedna trzecia x do trzeciej"
- Jak?? Jedna do trzeciej???
- Jedna trzecia x do trzeciej!
Przećwiczyli to jeszcze parę razy i kelnerka odeszła mamrocząc pod nosem to zdanie, aby nie zapomnieć. Kiedy Pierwszy wrócił z toalety, Drugi zaproponował:
- Zadajmy jakieś pytanie z matamatyki na przykład kelnerce. Przekonamy się, co ten "przeciętny człowiek" wie o matematyce.
Pierwszy zgodził się, choć wydało mu się idiotyczne pytać tę blond piękność o matematykę. Drugi przywołał więc ponownie kelnerkę i mówi:
- Poprosimy jeszcze po kawce. A jeśli pani pozwoli, chciałbym zadać pani przy okazji jedno pytanie: Czy wie pani może jaka będzie całka nieoznaczona funkcji x kwadrat?
- Owszem. Jedna trzecia x do trzeciej.
Pierwszy zbaraniał. Kelnerka zaś pozbierawszy filiżanki, idąc do kuchni odwróciła się z uroczym uśmiechem i dodała:
- Plus stała całkowania, oczywiście!

Teraz jeśli chodzi o pytania - to, używając mojej "topornej" logiki, wydaje mi się, że:

1 i 2 są w zasadzie logicznie równoważne temu, co napisał Ocykan.

3. - nie za bardzo mi się widzi. Pominąwszy dwuznaczność zwrotu (w niebie - wniebowzięty, szczęśliwy etc.) to odpowiedź TAK jest ewidentnie kłamstwem, zwłaszcza, jeśli odpowiadający siedzi przede mną na stołku.

4. - to chyba jest logicznie równoważne mojemu pytaniu "Czy ona jest ładna?". Po prostu odpowiedź zależy od rozumienia dwuznaczengo terminu (ładna - zależnie od kryteriów, latać jak ptak - latać samolotem, jeździć jako pasażer - jako kierowca).

Ale tu Ocykan ma chyba rację, że z punktu widzenia "porządnej" logiki (matematycznej) rzecz jest nie do wykonania; można się bawić w jakieś dwuznaczniki, gry słów etc.

I to chyba tyle...

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
J.Szulc (5723 punktów)
Dziękuję...

Poza tym, jestem blondynką....

---
IQ955 (2355 punktów)
>Poza tym, jestem blondynką....
Jeśli jeszcze do tego ze znajomością analizy matematycznej - to prawie się zakochałem.

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
J.Szulc (5723 punktów)
Tak mi przykro.... . Z matematyki - dno totalne!!
Mogę za to służyć pomocą przy problemach innego typu.
Może jakieś zaburzenia rozwoju i zachowania? A może arteterapia? Dorzucę jeszcze haft Richelieu i słuchanie, słuchanie, słuchanie...

Co, nie może być?
Jakże mi przykro...

Pozdrawiam.

---
IQ955 (2355 punktów)
>Mogę za to służyć pomocą przy problemach innego typu.
Na przykład...
>Może jakieś zaburzenia rozwoju i zachowania?
Wyłącznie. Nie wyobrażam sobie, jak można żyć normalnie.
>A może arteterapia?
Co to jest takiego?!
>Dorzucę jeszcze haft Richelieu
No, dobrze - umiem naprawić kran.
>i słuchanie, słuchanie, słuchanie...
Nie bardzo rozumiem...
>Co, nie może być?
Może, może... Tylko dokąd to zaprowadzi?


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
J.Szulc (5723 punktów)
Przepraszam, to nie ma nigdzie prowadzić. Takie sobie dywagacje NIE na temat. Pożartować mi się zachciało. I tyle.

Co do arteterapii - podaję dokładnie za Wikipedią:

Arteterapia (arte z łac. ars sztuka i terapia) - leczenie przez sztukę.
Arteterapię jako termin naukowy zaproponowano w 1939 przez Hilla[dane niekompletne], jednak jako metoda leczenia jest metodą nowatorską.
Arteterapia wykorzystuje do celów leczniczych terapeutyczne formy plastyczne, muzyczne, literackie i teatralne. Daje możliwość symbolicznego wyrazu trudnych przeżyć, doświadczeń i emocji w bezpiecznych warunkach, w formie mówienia "nie wprost". Obniża napięcie i pomaga nazwać problem.

Pozdrawiam.

---
IQ955 (2355 punktów)
>Przepraszam, to nie ma nigdzie prowadzić. Takie sobie dywagacje NIE na temat. Pożartować mi się zachciało.
No, ja też nie tak znowu poważnie, a śmieszków staram się nie stawiać, bo mnie trochę irytują, jak te śmiechy nagrane pod programy rozrywkowe. W końcu jeśli z samego tekstu tego nie widać, czy to poważnie, czy nie - to albo ja źle piszę (i wtedy śmieszki nie pomogą), albo rozmówca niewłaściwy (i wtedy nic nie pomoże). Taką mam sobie ideologijkę.

>Arteterapia (arte z łac. ars sztuka i terapia) - leczenie przez sztukę.
Jeśli wziąć pod uwagę życiorysy większości ludzi sztuki - skuteczność wydaje się być bliska zeru.

A tak na marginesie - co powinienem sobie zaaplikować?

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Gosia (9452 punktów)

>A tak na marginesie - co powinienem sobie zaaplikować?

Proponuję ceroplastykę.To rzeźbienie w wosku.Doskonała rzecz. Praktycznie nieograniczona mozliwość wiecznego poprawiania "dzieła".
Pozdrawiam.
IQ955 (2355 punktów)
No, i proszę! Północ wybiła - Gosia sie odezwała.

>Proponuję ceroplastykę.
Nie ma to, jak dobra nazwa!

>To rzeźbienie w wosku. Doskonała rzecz.
Może i niezłe, ale jak dotychczas jeszcze w życiu nic nie wyrzeźbiłem i boje się zaczynać.

>Praktycznie nieograniczona możliwość wiecznego poprawiania "dzieła".
No, ale to masz prawie wszędzie. Pamiętasz z "Dżumy" tego faceta, co to miesiącami szlifował zdanie o amazonce?
Nie sztuka wyrzeźbić - sztuka sprzedać!

A w nagrodę za propozycję masz śliczną AUTENTYCZNĄ! anegdotkę o Ksawerym (Xawerym - różnie piszą) Dunikowskim.

Zaproszono go podobno kiedyś na wystawę rzeźby socrealistycznej. Chodził, oglądał te produkty i widać było, że jest nieźle wściekły (a, nie wiem, czy wiesz, że podobno był w Legii Cudzoziemskiej uciekając przed wyrokiem za zabójstwo. Oczywiście poszło o jakąś babę). Wreszcie jeden z dziennikarzy odważył się podejść i zapytał:

- No, i jak pan, Mistrzu, znajduje dzieła?

Na to Dunikowski (w ostatecznej furii):

- Panie, ja już różne rzeźby w życiu widziałem, z marmuru, z brązu, z gipsu, z drewna... Ale pierwsze widzę - Z WAZELINY!!!!

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Thorvoy (6588 punktów)
Duży plus za antyemotkową krucjatę.
IQ955 (2355 punktów)
>Duży plus za antyemotkową krucjatę.
Thorvoy, dzięki za plusika, ale zlitujże się chłopie!
Jaka znowu krucjata!?
Trzy banalne zdanka na błahy temat!

Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Thorvoy (6588 punktów)
Gdybym po "krucjacie" wstawił uśmiechniętą buźkę, pewnie w ten sposób byś jej nie skomentował.
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Wiem, Ocykan, jak Boga kocham, wiem!!

   To jest tygrys, którego obserwuje wieloryb przez szkło pomniejszające!
IQ955 (2355 punktów)
>Gdy mnie pytano, kim chcę być, odpowiadałem zdecydowanie: chcę być idiotą.
Każdy by chciał!

>   Z jednym to mi się udawało. Z testami na IQ. Nigdy nie osiągnąłem więcej jak 60. Tylko na oryginalnym amerykańskim wyszło mi 65.
No, to ja mam zupełny przechlap. W jednym, co go robiłem, wyszło mi sto kilkadziesiąt. Ale ja w tę bzdurę (IQ) nie wierzę (uzasadniałem w AdRem!).

Aha, w dyskusje na temat IQ pryncypialnie się nie wdaję. Uprzedzam, żeby potem nie było, że jestem cham. Mogę być wykształciuch, inteligent, nawet kanalia, ale na chama się nie zgadzam.

>   Tak więc z dużą przykrością, ale nie odpowiem na twoje pytania.
A ja spróbuje trochę nabić Ocykanowi piany.


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
J.Szulc (5723 punktów)
+ zdecydowanie za poczucie humoru

Pozdrawiam.

---
Thorvoy (6588 punktów)
>2. Ułożyć pytanie (jednozdaniowe), na które odpowiedź
>zgodna z prawdą nie może być nigdy przecząca, a ewentualne
>kłamstwo będzie ewidentne.

Roman, żyjesz?
Tofik (5585 punktów)
>1. Ułożyć pytanie (jednozdaniowe), na które odpowiedź
>zgodna z prawdą nie może być nigdy twierdząca, a ewentualne
>kłamstwo będzie ewidentne.
Czy masz ogon? Głupie pytanie, ale chyba człowiek nie ma.
>2. Ułożyć pytanie (jednozdaniowe), na które odpowiedź
>zgodna z prawdą nie może być nigdy przecząca, a ewentualne
>kłamstwo będzie ewidentne.
Czy masz oczy? Abo czy masz kod DNA?
>3. Ułożyć pytanie(jednozdaniowe), na które odpowiedź
>twierdząca nie może być ani prawdą ani kłamstwem.
Czy Twoje dziecko est dziewczynką, czy chłopcem?
(odpowiesz tak lub nie i nie wiadomo o co chodzi)
>4. Ułożyć pytanie(jednozdaniowe), na które dowolna
>odpowiedź (twierdząca lub przecząca) może być jednocześnie
>prawdą i kłamstwem.
Czy ten facet jest ładny? (to jest pojęcie względne, bo może się komuś podobać, a komuś nie)

"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
IQ955 (2355 punktów)
>Czy Twoje dziecko jest dziewczynką, czy chłopcem?
To są DWA pytania. (Zerknij sobie, Tofiku, do mojej odpowiedzi.)
Alternatywa, którą możnaby rozsądzić jako prawdę/fałsz brzmiałaby: "dziecko JEST dziewczynką - dziecko NIE JEST dziewczynką". Ewentualnie chłopcem, ale to już DRUGIE pytanie.

>Czy ten facet jest ładny? (to jest pojęcie względne, bo może się komuś podobać, a komuś nie)
Plagiat! (j.w.)


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
J.Szulc (5723 punktów)

>Czy masz ogon? Głupie pytanie, ale chyba człowiek nie m

Kochanie, człowiek ma przecież ogon, ale w postaci szczątkowej.
To kość ogonowa będąca zakończeniem kręgosłupa.

To tak na marginesie.

Kombinuj dalej, dziewczyno.
Nie daj się!!

Pozdrawiam.

---
Tofik (5585 punktów)
To wiem (mój błąd wypowiedzi), ale można się spytać, czy masz pół metrowy ogon?

"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
sceptymucha

>1. Ułożyć pytanie (jednozdaniowe), na które odpowiedź zgodna z prawdą nie może być nigdy twierdząca, a ewentualne kłamstwo będzie ewidentne.
Czy kolor czerwony jest niebieski?

>2. Ułożyć pytanie (jednozdaniowe), na które odpowiedź zgodna z prawdą nie może być nigdy przecząca, a ewentualne kłamstwo będzie ewidentne.
Jestes tam?

>3. Ułożyć pytanie(jednozdaniowe), na które odpowiedź twierdząca nie może być ani prawdą ani kłamstwem.
Ktora godzina?

>4. Ułożyć pytanie(jednozdaniowe), na które dowolna odpowiedź (twierdząca lub przecząca) może być jednocześnie prawdą i kłamstwem.
Bedziesz tam we wtorek? (nie mozna tego rozstrzygnac dopoki nie nadejdzie wtorek) Czy ta osoba ma XX lat? (jesli nie zna sie osoby mozliwe sa rozne odpowiedzi)

Pozdrawiam
Agnieszka (300 punktów)
>1. Ułożyć pytanie (jednozdaniowe), na które odpowiedź
>zgodna z prawdą nie może być nigdy twierdząca, a ewentualne
>kłamstwo będzie ewidentne.

Czy odpowiesz przecząco na to pytanie?

>2. Ułożyć pytanie (jednozdaniowe), na które odpowiedź
>zgodna z prawdą nie może być nigdy przecząca, a ewentualne
>kłamstwo będzie ewidentne.

Czy odpowiesz na to pytanie?

A oto moja własna propozycja zagadki:

Ułóż pytanie jednozdaniowe, na które odpowiedź zarówno twierdząca jak i przecząca będzie kłamstwem.

Kto pierwszy wymyśli dostanie plusika.
IQ955 (2355 punktów)
>Ułóż pytanie jednozdaniowe, na które odpowiedź zarówno twierdząca jak i przecząca będzie kłamstwem.
>Kto pierwszy wymyśli dostanie plusika.

Kłamiesz?


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
Ocykan (3528 punktów)
>>Ułóż pytanie jednozdaniowe, na które odpowiedź zarówno twierdząca jak i przecząca będzie kłamstwem.
>>Kto pierwszy wymyśli dostanie plusika.
>Kłamiesz?

To raczej nie jest dobry przykład. Przede wszystkim nie wiadomo, czy pytasz czy kłamię zawsze, czy też czy kłamię w ogóle (czy zdarza mi się kłamać).

Gdyby chodziło o pierwszy przypadek, to odpowiedź "tak" nie może być prawdą (Takiej odpowiedzi nie może udzielić osoba kłamiąca, bo w tym przypadku powiedziałby prawdę. Nie może jej również udzielić osoba mówiąca prawdę - bo by skłamała). Odpowiedź "tak" może być natomiast kłamstwem (bo kłamię, ale nie zawsze tylko właśnie teraz).
Natomiast odpowiedź "nie" może być zarówno kłamstwem (bo naprawdę kłamię zawsze) jak i prawdą (bo albo w ogóle nie kłamię, albo kłamię ale nie zawsze).

Jeżeli natomiast chodziłoby o drugi przypadek, to odpowiedż "tak" może być tylko prawdą (osoba, która nigdy nie kłamie nie mogłaby tak odpowiedzieć).
Odpowiedź "nie" natomiast może być zarówno kłamstwem jak i prawdą.
Agnieszka (300 punktów)
Zmieniam treść polecenia, żeby nie było wątpliwości:

Ułóż pytanie jednozdaniowe, na które odpowiedź zarówno twierdząca jak i przecząca będzie jednoznacznie kłamstwem.
spray (5875 punktów)
>4. Ułożyć pytanie(jednozdaniowe), na które dowolna
>odpowiedź (twierdząca lub przecząca) może być jednocześnie
>prawdą i kłamstwem.
>Moim zdaniem to "podpucha". Taki warunek
>(jednocześnie prawda i fałsz)jest przecież nie do
>spełnienia. Czy się mylę?

Właściwie się nie mylisz. (Tak mi się na razie wydaje - jak przeczytam uważniej, może jeszcze zmienię zdanie.)
Ale gdyby tak zapytać, czy kot Schroedingera żyje?

Wprawdzie ostatnio sie nie pyta, czy on jest żywy ( bo to niehumanitarne) - tylko : z której strony obszedł drzewo - ale tutaj muszę sie posłużyć starą formą i mam nadzieję, że się miłosnicy kotów nie zdenerwują

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365