"Polska jesień" Jana Józefa Szczepańskiego, opublikowana w 1955 roku - uchodzi do tej pory za najlepszy obraz Września 1939 roku w literaturze polskiej. I nie bez przyczyny. Jej autor bowiem to wybitny pisarz, z najwyższej absolutnie półki, prezes rozwiązanego w 1981 r. Związku Literatów Polskich. "Polską jesień" pisał w latach - 40 - ych ubiegłego wieku do szuflady - nie będąc pewien czy kiedykolwiek ją wyda. Bo cechą Szczepańskiego - prócz talentu literackiego - była niezależność umysłu i ducha, którą udało mu się zachować nawet w naj...czerwieńszych latach stalinizmu w Polsce. Z tego też powodu tym bardziej cenna i interesująca jest jego książka. Bo inne literackie portrety września 1939 roku - jak na przykład "Wrzesień" Putramenta czy też "Dni klęski" Żukrowskiego - naznaczone są niestety piętnem komunistycznej propagandy. Rzecz JJS jest także bezcenna z innego względu. Otóż jej autor brał udział w wojnie obronnej 1939 roku. Był jej naocznym świadkiem, był w samym oku cyklonu. To zasygnalizowanie "konradowskich"....klimatów nie jest przypadkowo. Otóż w swej warstwie literackiej książka Szczepańskiego jest zmaganiem się dwóch postaw. Postawy conradowskiej wierności obowiązkowi oraz przeciwstawnej jej postawy nihilistycznej chęci przystania na zgniły kompromis w celu ratowania własnej skóry. Obydwie postawy zmagają się ze sobą w osobie głównego bohatera powieści - którym de facto, jest sam autor. Jednakże w warstwie "faktograficzno - dokumentalnej" książka JJS jest wnikliwą analizą i oceną wojny obronnej 1939 roku. I generalnie - z licznymi co prawda wyjątkami - ocena ta wypada źle. Po lekturze dzieła Szczepańskiego czytelnik doświadcza sui generis deja vu. Bo te wszystkie patologie, które widzi wokół siebie bohater Szczepańskiego są nadal - niestety - obecne w naszym życiu społeczno - politycznym. Fatalna organizacja (na przykład mobilizacji) kulejąca logistyka, niekompetencja, brak fachowców na stanowiskach wymagających fachowców, małostkowość, pazerność, brak poczucia odpowiedzialności, zacofanie techniczne i cywilizacyjne. To wszystko przytłacza i przygnębia - pomimo stosunkowo licznych przykładów zachowań bohaterskich i jak najbardziej pożądanych.
Życzę lektury inspirującej do głębokich przemyśleń. |