 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 29-10-2018 21:30 | okragly (21676 punktów) | czemu?
2 na 2 | Osoby najlepiej zarabiające po przekroczeniu progu 130 tys.zł/ miesiąc przestają płacić składki ZUS nowe przepisy mają zrównać ich z nami, objmą 350 tys. najlepiej zarabiających Roczne wpływy do budżetu wyniosłyby 6 mld złotych. Wszystkie komentarze jakie były pod artykułem w GW były negatywne np. Cofamy się do poziomu państw afrykanskich. Co jeszcze zafundują nam nieucy i amatorzy rządowi.... Tradycyjnie, brakuje pieniędzy na Patologia+. Już tak kiedyś było
Czemu bronimy najlepiej zarabiających, Czemu nie chcemy by płacili ZUS, tak jak my. Czy wiecie, że najlepiej zarabiający płacą niższe podatki (procentowo) niż MY | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | salek (4701 punktów) | >Czemu bronimy najlepiej zarabiających, Czemu nie chcemy by płacili ZUS, tak jak my. Płacą jak my. W zamian dostaną emerytury jak my, bo do półgłówków nie dociera, że dzięki temu ograniczeniu za 20-40 lat nie trzeba będzie obciążać ZUS emeryturami po 200kpln miesięcznie, a co najwyżej 2,5-krotność podstawy jak obecnie.
Ale co tam. To będzie za 40 lat, dziura w budżecie jest dziś, a po nas niech sobie będzie choćby i potop. Nie?
|
|
 | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > >Czemu bronimy najlepiej zarabiających, Czemu nie chcemy by płacili ZUS, tak jak my.> Płacą jak my. W zamian dostaną emerytury jak my, bo do półgłówków nie dociera, że dzięki temu ograniczeniu za 20-40 lat nie trzeba będzie obciążać ZUS emeryturami po 200kpln miesięcznie To czemu protestują najlepiej zarabiający? nie chcą mieć emerytury 200k/m www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf
|
|
|  | 3 na 5 | salek (4701 punktów) | >To czemu protestują najlepiej zarabiający? nie chcą mieć emerytury 200k/m Dziś, przyjacielu, nie będzie to emerytura, tylko obietnica. Którą to obietnicę za rok czy dwa kolejny reformator 'poprawi' z 200k na 2k - wystarczy wspomnieć OFE. Bo tak. A w zamian te pieniądze zostaną zabrane już dziś, a ludzie zwykle potrafią ze swoich pieniędzy zrobić lepszy użytek, niż urzędnicy.
|
|
| |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > >To czemu protestują najlepiej zarabiający? nie chcą mieć emerytury 200k/m> Dziś, przyjacielu, nie będzie to emerytura, tylko obietnica. Którą to obietnicę za rok czy dwa kolejny reformator 'poprawi' z 200k na 2kAle dlaczego bronimy bogaczy? Po komentarzach w GW widać, że życie byśmy oddali aby oni nie musieli placić tak jak my ZUS. Czy oni bronili kiedyś bezrobotnych, bezdomnych? Czy popierali wzrost płac? Czemu oni płacą mniejsze podatki (procentowo) niż przeciętny Czemu zarabiają tak dużo? www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf
|
|
| | |  | 3 na 5 | salek (4701 punktów) | > Ale dlaczego bronimy bogaczy?> Czemu zarabiają tak dużo?To niewłaściwe pytanie i zwykle maskuje coś nieprzyjemnego dla samego pytającego. Właściwsze pytanie to: a dlaczego chcesz doyebać bogatszym? Dlaczego ktoś, kto pracuje efektywniej, ciężej, nauczył się więcej i skutecznie to wykorzystuje - ma być obciążany bardziej na utrzymanie dobra wspólnego? W demokracji wszyscy mamy tyle samo do gadania - dlaczego więc nie moglibyśmy mieć tyle samo zobowiązań? Ech, jak to miło zapuścić żurawia do cudzej kieszeni.. > Czemu oni płacą mniejsze podatki (procentowo) niż przeciętnywidzisz, nie chciało się dźwigać teczki, to się nie rozumie, że 10% od miliona to wciąż sporo więcej niż 20% od stu tysięcy.. > Po komentarzach w GW widać, że życie byśmy oddali aby oni nie musieli placić tak jak my ZUS.Może dlatego, że zdajeMY sobie sprawę, że kiedyś to MY będziemy tymi ONImi i to MY musieli płacić owe podwyższone ZUSy..  Widzisz, przyjacielu, już tu zbudowałeś sobie sufit umieszczając sam siebie w owej dożywotnio biedocie. Jak więc mógłbyś zarabiać więcej, skoro nawet w głowie Ci się to nie mieści?
|
|
| | | |  | 6 na 6 | szarley (54913 punktów) | > W demokracji wszyscy mamy tyle samo do gadania - dlaczego więc nie moglibyśmy mieć tyle samo zobowiązań?W takim razie składka ZUS powinna mieć charakter pogłówny i emerytura dla wszystkich jednakowa Obecny system daje większe prawa zamożnym, ponieważ mniej ich obciąża (procentowo) składkami, więc pozwala im łatwiej odłożyć na starość w efektywniejszy sposób. Dlaczego tego efektywniejszego sposobu odmówić biedniejszym? Można się spierać co do tego czy czymś sprawiedliwym jest danina liniowa, pogłówna czy progresywna, ale degresywna na pewno ze sprawiedliwością nie ma niczego wspólnego Przy czym nie demonizowałbym związku bogactwa z pracowitością czy wykształceniem  O wiele częściej o zamożności decydują układy czy zwykłe szczęście.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | O zamożności decyduje posiadanie przenoszone z rodzica na dziecko i wynikające z niego dochody kapitałowe, a także w mniejszym stopnu umiejętności nabyte dzięki posiadaniu a wśród nich szczególnie kompetencje emocjonalne.
Dziecko zdominowanego biedaka nie nauczy się arogancji i zarozumialosci a co najwyżej agresywnych reakcji. Agresja nie pomaga w osiąganiu pozycji społecznej ale arogancja już bardzo.
|
|
| | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | a ty znów na haju?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | salek (4701 punktów) | > W takim razie składka ZUS powinna mieć charakter pogłówny i emerytura dla wszystkich jednakowaPrzez piekło przeszedł zimny wiatr.. szarley zaczął wychwalać pogłówne. Tylko nie zacznij chwalić pogłównych podatków, bo piekło zamarznie. Swoją drogą jako idea to byłby to pewnie niezły pomysł - bo w realizacji już niezbyt. Dlaczego mamy mieć taką samą emeryturę, skoro ja odkładałem jednakową składkę 50 lat, a Ty 15? I co z zastrzeżeniem poniżej.. ach żarty se stroiłeś. A ja nie załapałem  > Obecny system daje większe prawa zamożnym, ponieważ mniej ich obciąża (procentowo) składkami, więc pozwala im łatwiej odłożyć na starość w efektywniejszy sposób. Dlaczego tego efektywniejszego sposobu odmówić biedniejszym?Dlatego że za wyższą składkę ZUS będzie płacił wyższą emeryturę, a żeby nie windować wysokości emerytur w kosmos ogranicza się składkę i w konsekwencji emeryturę. Tak prostych mechanizmów nie pojmujesz? A rozumiem.. skoro chciałbyś również biedniejszym dać możliwość efektywniejszego oszczędzania na emeryturę, to postulujesz obniżenie składki do zera. Dla mnie bomba, ale temperatura w piekle znów spadła - zamarznie jak nic.. > Można się spierać co do tego czy czymś sprawiedliwym jest danina liniowa, pogłówna czy progresywna, ale degresywna na pewno ze sprawiedliwością nie ma niczego wspólnegoNajpierw ustal sobie, czy mówisz o podatkach, czy składkach. Składki emerytalne nie mają nic wspólnego z demokracją, więc ich degresywność - jako związana z wysokością emerytury - nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością, o ile zostanie zachowana zależność wysokości emerytur od wysokości składek. O ile oczywiście jakiś spec nie wyduma, że ograniczeń na składki nie ma, ale na emerytury - jest. I wtedy to rzeczywiście ze sprawiedliwością nie będzie miało nic wspólnego. > Przy czym nie demonizowałbym związku bogactwa z pracowitością czy wykształceniem> O wiele częściej o zamożności decydują układy czy zwykłe szczęście.O szczęściu decydującym o zamożności świetnie wskazują statystyki zwycięzców w loteriach. Zamożność w 100% zależna od szczęścia - a efektem jest bankructwo lub powrót do stanu sprzed wygranej ponad 90% tak uzamożnionych w ciągu dwóch lat. Układy też nie są wieczne - i jeżeli ktoś buduje zamożność na układach, to ląduje na ulicy gdy układ się skończy (i to rzeczywiście może trwać pokolenia). Tak że nie przesadzaj. Szczęście i układy są ważne, ale fortuna sprzyja tylko przygotowanym. A swoją drogą ciekawe przekonania prezentujesz
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >W takim razie składka ZUS powinna mieć charakter pogłówny i emerytura dla wszystkich jednakowa> Przez piekło przeszedł zimny wiatr.. szarley zaczął wychwalać pogłówne. Tylko nie zacznij chwalić pogłównych podatków, bo piekło zamarznie.Źle zrozumiałeś lub źle napisałem  (O piekło się nie martw) > Swoją drogą jako idea to byłby to pewnie niezły pomysł - bo w realizacji już niezbyt. Dlaczego mamy mieć taką samą emeryturę, skoro ja odkładałem jednakową składkę 50 lat, a Ty 15? I co z zastrzeżeniem poniżej..Oj nie! Wprost przeciwnie! Emerytura powinna zależeć od wielkości odprowadzonych składek i spodziewanego czasu życia. Proste. Jednak dwie rzeczy nie są proste: 1 Daaawno temu wymyślono system oparty na "solidarności pokoleniowej" System, który już się sypie i którego sypanie się należało przewidzieć i stopniowo zastępować system pokoleniowy kapitałowym. Jednak nie zrobiono tego i nadal obowiązuje to co jest 2 A skoro obowiązuje to co jest, to jednak prawo powinno być jednakowe dla wszystkich i skoro jedni mogą nadwyżkę inwestować w prywatne emerytury to inni też powinni mieć takie prawo, lub też skoro jedni muszą płacić x% to inni też powinni płacić x% > >Obecny system daje większe prawa zamożnym, ponieważ mniej ich obciąża (procentowo) składkami, więc pozwala im łatwiej odłożyć na starość w efektywniejszy sposób. Dlaczego tego efektywniejszego sposobu odmówić biedniejszym?> Dlatego że za wyższą składkę ZUS będzie płacił wyższą emeryturę, a żeby nie windować wysokości emerytur w kosmos ogranicza się składkę i w konsekwencji emeryturę.Nie sądzę, raczej ci, którzy to prawo stanowili nie myśleli o przyszłym ZUSie, ale o sobie i swoich biznesowych kolegach od Sowy. Masz mało - oddaj składkę państwu, masz dużo - inwestuj ją sobie sam > A rozumiem.. skoro chciałbyś również biedniejszym dać możliwość efektywniejszego oszczędzania na emeryturę, to postulujesz obniżenie składki do zera. Dla mnie bomba, ale temperatura w piekle znów spadła - zamarznie jak nic..Dla mnie też! Pod warunkiem, że ktoś jednak utrzyma obecnych emerytów. Jednak jestem zwolennikiem jednakowych szans odłożenia na emeryturę, wg jednakowych zasad > >Można się spierać co do tego czy czymś sprawiedliwym jest danina liniowa, pogłówna czy progresywna, ale degresywna na pewno ze sprawiedliwością nie ma niczego wspólnego> Najpierw ustal sobie, czy mówisz o podatkach, czy składkach.Daninach, czyli zajedno podatkach i przymusowych składkach (moja polszczyzna bywa kulawa) > Składki emerytalne nie mają nic wspólnego z demokracją, więc ich degresywność - jako związana z wysokością emerytury - nie ma nic wspólnego ze sprawiedliwością, o ile zostanie zachowana zależność wysokości emerytur od wysokości składek.Byłoby tak, gdyby te składki nie były przymusowe i administrowane przez państwo > >Przy czym nie demonizowałbym związku bogactwa z pracowitością czy wykształceniem> >O wiele częściej o zamożności decydują układy czy zwykłe szczęście.> O szczęściu decydującym o zamożności świetnie wskazują statystyki zwycięzców w loteriach.Znam te statystyki Niemniej obserwuję też rzeczywistość dookoła i widzę, że wielu zamożnych ludzi zawdzięcza swoją zamożność bynajmniej nie własnej pracy, ale losowości Przykład? Jak równe szanse mają jedynak z adwokackiej lub lekarskiej warszawskiej rodziny i czwarte dziecko stolarza z Człuchowa? Dwóch ludzi podejmuje pracę w dwóch kopalniach jedna [pracuje, druga plajtuje. - przecież to nie od nich zależało > Zamożność w 100% zależna od szczęścia - a efektem jest bankructwo lub powrót do stanu sprzed wygranej ponad 90% tak uzamożnionych w ciągu dwóch lat.Nie twierdzę, że w 100% to, masz rację dotyczy tylko loteryjnych wygranych, jednak rzadkością jest sukces zawdzięczony wyłącznie pracowitości, a i pracowitość nie gwarantuje sukcesu. Sam jestem człowiekiem, któremu do biedy daleko i zawdzięczam to możliwości zdobycia wykształcenia - woda na Twój młyn, ale wykształcenie uzyskałem nie tylko dzięki własnej pracy, ale też państwowym i półprywatnym stypendiom - inni nie mieli takiej szansy. Dużym atutem była dwujęzyczność - inni nie mieli takiej szansy. > Układy też nie są wieczne - i jeżeli ktoś buduje zamożność na układach, to ląduje na ulicy gdy układ się skończy (i to rzeczywiście może trwać pokolenia). Tak że nie przesadzaj. Szczęście i układy są ważne, ale fortuna sprzyja tylko przygotowanym.Niekoniecznie. Ktoś wykorzystując układy za pieniądze z państwowego banku kupuje państwową źle wycenioną firmę i sprzedaje z zyskiem Francuzom.. Ustawiony na pokolenia - sam to zauważasz! I te następne pokolenia nie muszą już wykazywać ani pracowitości, ani pozytywnego sprytu... Zupełnie inną kategorią zamożności jest zamożność oparta na wyzysku lub wprost niewolnictwie. Tu dla mnie istotnym jest jedno: praca nie jest towarem jak każdy inny.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | >>Swoją drogą jako idea to byłby to pewnie niezły pomysł - bo w realizacji już niezbyt. Dlaczego mamy mieć taką samą emeryturę, skoro ja odkładałem jednakową składkę 50 lat, a Ty 15? I co z zastrzeżeniem poniżej.. >Oj nie! Wprost przeciwnie! Emerytura powinna zależeć od wielkości odprowadzonych składek i spodziewanego czasu życia. Proste. Przecież zależy.
>Jednak dwie rzeczy nie są proste: >Jednak nie zrobiono tego i nadal obowiązuje to co jest Zrobiono, tylko po części wycofano sie z tego. Historia ze skokiem na kasę z OFE (zresztą druga odsłona tego skoku pewnie jeszcze nas czeka) powinna stanowić nauczkę, dlaczego system kapitałowy niestety nie jest lekiem na całe zło. To po prostu zbyt łakomy kąsek dla polityków. >A skoro obowiązuje to co jest, to jednak prawo powinno być jednakowe dla wszystkich i skoro jedni mogą nadwyżkę inwestować w prywatne emerytury to inni też powinni mieć takie prawo, lub też skoro jedni muszą płacić x% to inni też powinni płacić x% Jednak nie rozumiesz tego mechanizmu albo marzy Ci się jednak jednakowa emerytura dla wszystkich z poprzedniego przykładu, niezależnie czy składki płacili 15, czy 50 lat. Poczytaj proszę o ograniczeniach wysokości emerytur z ZUS, może to coś Ci wyjaśni.
>Daninach, czyli zajedno podatkach i przymusowych składkach (moja polszczyzna bywa kulawa) No tu akurat to nie jest zajedno.
>Byłoby tak, gdyby te składki nie były przymusowe i administrowane przez państwo A co ma piernik do wiatraka?
|
|
| | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >>Swoją drogą jako idea to byłby to pewnie niezły pomysł - bo w realizacji już niezbyt. Dlaczego mamy mieć taką samą emeryturę, skoro ja odkładałem jednakową składkę 50 lat, a Ty 15? I co z zastrzeżeniem poniżej..> >Oj nie! Wprost przeciwnie! Emerytura powinna zależeć od wielkości odprowadzonych składek i spodziewanego czasu życia. Proste.> Przecież zależy.Owszem, ale przy pewnym założeniu, biedota MUSI odprowadzać składki w wyznaczonym wymiarze. najbogatsi MOGĄ w tym samym wymiarze składek nie odprowadzać. Fakt, będą mieli mniejsze państwowe pensje, (i tak moc większe niż szwaczki czy salowe) ale zostaje im możliwość odkładania na prywatną, przyznasz obfitszą emeryturę. Tej możliwości biedota nie ma. I to jest wg mnie niesprawiedliwe > >Jednak dwie rzeczy nie są proste:> >Jednak nie zrobiono tego i nadal obowiązuje to co jest> Zrobiono, tylko po części wycofano sie z tego. Historia ze skokiem na kasę z OFE (zresztą druga odsłona tego skoku pewnie jeszcze nas czeka) powinna stanowić nauczkę, dlaczego system kapitałowy niestety nie jest lekiem na całe zło. To po prostu zbyt łakomy kąsek dla polityków.Tak więc jeśli system kapitałowy jest niemożliwy, należy stosować pokoleniową solidarność, ale to wymaga uznania, że obowiązek utrzymywania starych ludzi mają wszyscy, w tym także ci zamożni > >A skoro obowiązuje to co jest, to jednak prawo powinno być jednakowe dla wszystkich i skoro jedni mogą nadwyżkę inwestować w prywatne emerytury to inni też powinni mieć takie prawo, lub też skoro jedni muszą płacić x% to inni też powinni płacić x%> Jednak nie rozumiesz tego mechanizmu albo marzy Ci się jednak jednakowa emerytura dla wszystkich z poprzedniego przykładu, niezależnie czy składki płacili 15, czy 50 lat.Tym razem jednak Ty źle rozumiesz moje słowa. Prawo powinno być jednakie dla wszystkich, nie podoba mi się jeśli odmienność obowiązków zależy od stanu posiadania > >Daninach, czyli zajedno podatkach i przymusowych składkach (moja polszczyzna bywa kulawa)> No tu akurat to nie jest zajedno.Dla mnie jest, ponieważ administruje tymi pieniędzmi państwo i to pod przymusem Nie użalaj się tak nad losem milionerów, poradzą sobie i bez Twojego użalania. I nie wierz w to, że wzrost poziomu życia proletariatu spowoduje że Biedronka wyniesie się do Chin. 
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | > Owszem, ale przy pewnym założeniu, biedota MUSI odprowadzać składki w wyznaczonym wymiarze. najbogatsi MOGĄ w tym samym wymiarze składek nie odprowadzać.Jak to nie? Nie mówiąc już, że przy pewnym założeniu komunizm był systemem najlepszym pod słońcem - i podyskutuj w taką tezą, że nie był. > Tej możliwości biedota nie ma. I to jest wg mnie niesprawiedliweA nie uważasz przy okazji za niesprawiedliwe, że biedotę stać na rower, a bogatych na samochód? > Tak więc jeśli system kapitałowy jest niemożliwy, należy stosować pokoleniową solidarność, ale to wymaga uznania, że obowiązek utrzymywania starych ludzi mają wszyscy, w tym także ci zamożniHm.. To może zdecyduj się na coś: albo emerytura zależy wyłącznie od wielkości odprowadzonych składek i spodziewanego czasu życia, albo na emeryturę dla pani Krysi z warzywniaka solidarnie zrzucają się wszyscy zarabiający. Jednego z drugim nie da się pogodzić, chyba że uważasz za coś naturalnego milionową emeryturę, na którą zrzuca się biedota, albo z drugiej strony - że sprawiedliwą jest równa emerytura z przykładu 15 vs 50, choć to jakoby źle zrozumiałem. Tak na marginesie mówiąc - o ile podatek liniowy jako wyraz solidarnej odpowiedzialności obywateli za wydatki państwa jeszcze dałoby się przełknąć (oczywiście - nie przez nie umiejących liczyć lewaków), o tyle solidarna zrzuta społeczeństwa na moją emeryturę to jakiś poroniony pomysł (choć zapewne taki pomysł się docelowo ziści  ). > Prawo powinno być jednakie dla wszystkich, nie podoba mi się jeśli odmienność obowiązków zależy od stanu posiadaniaAle przecież w Polsce nie zależy  > >>Daninach, czyli zajedno podatkach i przymusowych składkach (moja polszczyzna bywa kulawa)> >No tu akurat to nie jest zajedno.> Dla mnie jest, ponieważ administruje tymi pieniędzmi państwo i to pod przymusemA co ma piernik do wiatraka? Gdyby zusowska składka nie była przymusowa system byłby zupełnie poprawny? Zaproponuj jeszcze dobrowolne podatki.. > Nie użalaj się tak nad losem milionerów, poradzą sobie i bez Twojego użalania...to żałował będę tylko diabelstwa, bo nieprzywykłe do mrozów  A poważnie - użalam się tylko nad sprawiedliwością. Tą normalną, gdzie każdy jest traktowany jednakowo, niezależnie od koloru skóry, przekonań czy stanu posiadania. Natomiast bogaci se poradzą, w to nie wątpię, tylko wszystkie ich obciążenia summa sumarum zawsze zapłaci biedota. I to niezależnie od deklaracji czy szumnych zapowiedzi, że będzie inaczej. Tłumaczyłem Ci to już przecież parę razy.
|
|
| | | | | | | | | |  | | szarley (54913 punktów) | > >Owszem, ale przy pewnym założeniu, biedota MUSI odprowadzać składki w wyznaczonym wymiarze. najbogatsi MOGĄ w tym samym wymiarze składek nie odprowadzać.> Jak to nie?Pracownik zarabiający 4 000 zł MUSI płacić x% dochodu. Pracownik zarabiający 40 000 MOŻE płacić x% ale nie musi, może płacić na inne (zazwyczaj lepsze) ubezpieczenie. Lepsze ponieważ kapitał pracuje na niego a nie na obecnych emerytów > Nie mówiąc już, że przy pewnym założeniu komunizm był systemem najlepszym pod słońcem - i podyskutuj w taką tezą, że nie był.To podyskutuj, z kimś kto tak twierdzi > >Tej możliwości biedota nie ma. I to jest wg mnie niesprawiedliwe> A nie uważasz przy okazji za niesprawiedliwe, że biedotę stać na rower, a bogatych na samochód?Nie uważam. Uważam jednak że VAT od roweru i samochodu powinien być taki sam > >Tak więc jeśli system kapitałowy jest niemożliwy, należy stosować pokoleniową solidarność, ale to wymaga uznania, że obowiązek utrzymywania starych ludzi mają wszyscy, w tym także ci zamożni> Hm..> To może zdecyduj się na coś: albo emerytura zależy wyłącznie od wielkości odprowadzonych składek i spodziewanego czasu życia, albo na emeryturę dla pani Krysi z warzywniaka solidarnie zrzucają się wszyscy zarabiający.Zdaje się, że nie dostrzegasz jednej rzeczy: pieniądze obecnych emerytów nie były inwestowane, a to znaczy, że ich emerytura nawet zależna od odprowadzonych składek i tak zależy od pokoleniowej solidarności. I dlatego nie powinno być świętych krów od tej solidarności zwolnionych > Tak na marginesie mówiąc - o ile podatek liniowy jako wyraz solidarnej odpowiedzialności obywateli za wydatki państwa jeszcze dałoby się przełknąć (oczywiście - nie przez nie umiejących liczyć lewaków), o tyle solidarna zrzuta społeczeństwa na moją emeryturę to jakiś poroniony pomysł (choć zapewne taki pomysł się docelowo ziści ).Można dyskutować na temat zalet lub wad progresywnego czy liniowego podatku, ale podatek degresywny mnie nie przekonuje > >Prawo powinno być jednakie dla wszystkich, nie podoba mi się jeśli odmienność obowiązków zależy od stanu posiadania> Ale przecież w Polsce nie zależy  Zależy. Bogaci płacą mniejsze składki na utrzymanie emerytów > >Nie użalaj się tak nad losem milionerów, poradzą sobie i bez Twojego użalania.> ..to żałował będę tylko diabelstwa, bo nieprzywykłe do mrozów  > A poważnie - użalam się tylko nad sprawiedliwością. Tą normalną, gdzie każdy jest traktowany jednakowo, niezależnie od koloru skóry, przekonań czy stanu posiadania.Więc pomysł jednakowych procentowo danin na emerytów powinien Ci się podobać. Sprawiedliwość nie ma definicji. Dla jednych sprawiedliwością jest ultraliberalizm, dla innych komunizm. *** > >>W tym wątku świetnie widać, dlaczego Polska nigdy nie przekroczy pewnych granic rozwoju i dlaczego ludzie ciut inteligentniejsi, jeśli chcą coś w życiu osiągnąć, to muszą emigrować. ....> >... głownie do krajów, w których podatki dla bogatych są wyższe niż w Polsce  > >pl.wikipedia.org/wiki/Stawki_podatkowe_w_Europie> A co ma piernik do wiatraka? Sam zauważyłeś, że to nie bogaci emigrują,Czyli wcale im tak źle w Polsce nie jest > a sporo do myślenia powinna dawać ta mapka.Piekło zamarza  Salek socjalistą?
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | astrotaurus (12445 punktów) | >Lepsze ponieważ kapitał pracuje na niego a nie na obecnych emerytów O ja cię! Chyba zdecydowanie za krótko żyję, bo jeszcze nigdy nie widziałem pracującego kapitału....
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Lepsze ponieważ kapitał pracuje na niego a nie na obecnych emerytów >O ja cię! Chyba zdecydowanie za krótko żyję, bo jeszcze nigdy nie widziałem pracującego kapitału....
Skrót myślowy. Jeśli napiszę "kapitał procentuje" będzie lepiej?
W skrócie chodzi o to, że jeśli się obowiązek utrzymywania obecnych emerytów jest tylko na barkach biedniejszych.to bogatsi zwolnieni z tego obowiązku odłożą na własne emerytury jeszcze więcej. Czyli: jeśli robotnik zarabia 4000 i po 40 latach dostanie 2000 emerytury, to przedsiębiorca zarabia 40 000 i po 40 latach dostanie 30 000. A to (zwłaszcza to pierwsze) mi się nie podoba
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>>Ale dlaczego bronimy bogaczy? >>Czemu zarabiają tak dużo? >To niewłaściwe pytanie i zwykle maskuje coś nieprzyjemnego dla samego pytającego. Właściwsze pytanie to: a dlaczego chcesz doyebać bogatszym? Może z tego samego powodu, z którego owi bogatsi chcą doyebać jeszcze bogatszym?
Cza być oszczędnym.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) |
Nie mam pojęcia, co siedzi w okrągłym - musiałabyś jego zapytać. Wątpię jednak, by chodziło o to samo - wszyscy bogaci, o jakich miałem okazję czytać czy nielicznych poznać od jeszcze bogatszych wolą raczej się uczyć, niż im.. no.
|
|
| | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Nie mam pojęcia, co siedzi w okrągłym - musiałabyś jego zapytać.Napisałeś, że pytanie jest złe, więc co za różnica kto je zadał? > wszyscy bogaci, o jakich miałem okazję czytać czy nielicznych poznać od jeszcze bogatszych wolą raczej się uczyć, niż im.. no.To jeszcze Ojca chrzestniego przeczytaj (zalinkowałam z uwagi na użyte w opisie balzacowskie motto).
Cza być oszczędnym.
|
|
| | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | > (zalinkowałam z uwagi na użyte w opisie balzacowskie motto). Takie fortuny - z pewnością.
|
|
| | | | | | | |  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> > (zalinkowałam z uwagi na użyte w opisie balzacowskie motto).> Takie fortuny - z pewnością.Rozumiem, że chodziło Ci o bogatych niefortunnie? 
Cza być oszczędnym.
|
|
| | | |  | 7 na 7 | astrotaurus (12445 punktów) | >Właściwsze pytanie to: a dlaczego chcesz doyebać bogatszym? Właściwsze, bo zgodne z religią balcerowiczowsko-korwinowską.
>Dlaczego ktoś, kto pracuje efektywniej, ciężej, W ostatnim roku majątek Bezosa wzrósł o 40 mld dolarów. Ani chybi pracował on efektywniej, ciężej, niż - zapewne możliwy do wyodrębnienia - miliard ludzi, których majątek nie wzrósł wcale, albo absolutnie minimalnie. Trzeba mieć mocno zryty beret, by sugerować takie bzdety
>nauczył się więcej i skutecznie to wykorzystuje Czego się nauczył i co wykorzystuje? Rośnie systematycznie udział sektora finansowego w PKB (!!!!), sektor ten zgrania już połowę światowego zysku przedsiębiorstw. Bogactwo to zawłaszczanie efektów cudzej pracy. A wkład bogaczy w rozwój ludzkości jest znikomy, albo żaden. A choćby Gates brylujący od ćwierćwiecza w czołówce najbogatszych ma kasę nie ze wspaniałości guana zwanego Windows, ale ze zwykłego korporacyjnego kur..stwa, rynkowego chachmęciarstwa. I jeszcze Bezos, czy Gates mają jakąś fasadę, ale choćby trzeci na liście Buffett już żadnej.
A ja tak sobie myślę, że byłoby fajnie zrobić taką wyspę elity i zamknąć na niej nawet nie 400, ale choćby tysiąc czy 100 tys najbogatszych. Żeby ich geniusz i pracowitość kwitły bez przeszkód, żeby nie musieli ponosić obciążeń na innych, tylko na najbogatszych. Ja czarno widzę ich codzienność i przyszłość bez dostępu do okradanych miliardów ponoć leniwych, byle jak pracujących....
>- ma być obciążany bardziej na utrzymanie dobra wspólnego? W demokracji wszyscy mamy tyle samo do gadania - dlaczego więc nie moglibyśmy mieć tyle samo zobowiązań? Byłoby super! Uprzywilejowanie złodziei jest nie ok.
>Ech, jak to miło zapuścić żurawia do cudzej kieszeni.. Bo skąd by było na kawior i prywatny odrzutowiec? Trzeba okraść ogromne rzesze z efektów ich pracy.
>widzisz, nie chciało się dźwigać teczki, to się nie rozumie, że 10% od miliona to wciąż sporo więcej niż 20% od stu tysięcy.. Jak się chciało dźwigać teczkę za bogatym złodziejem, to się już nie rozumie takich pojęć jak sprawiedliwość. I nie ma się zdolności rozeznania skąd bierze się rzeczywiste dobra, a skąd majątek bogaczy.
>Widzisz, przyjacielu, już tu zbudowałeś sobie sufit umieszczając sam siebie w owej dożywotnio biedocie. Jak więc mógłbyś zarabiać więcej, skoro nawet w głowie Ci się to nie mieści? To może przedstawisz bezsufitową receptę jak wszyscy mogą zostać Bezosami?
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | salek (4701 punktów) |
A bez piany i obelg - potrafisz? Pytanie byłoby właściwsze, bo pozwoliłoby na wgląd w siebie, zamiast powszechnego szukania błędów i problemów wszędzie wokół, tylko nie w sobie. Wtedy można popracować nad własnymi ograniczającymi przekonaniami i czasem nawet znaleźć własną receptę na stanie się drugim Bezosem, Gatesem czy Buffetem. W Twoim przypadku, przyjacielu, będzie to jednak skrajnie trudne - choćby z uwagi na żywione przekonanie, że bogaci to złodzieje, więc Twój własny system wartości nie pozwoli Ci na stanie się bogatym. To takie proste.. a pomyśl tylko ile mógłbyś rozdać potrzebującym, gdybyś to Ty zarobił te 40 mld $
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >A bez piany i obelg - potrafisz? Ja też nie potrafię gdy czytam takie wypociny: >>A choćby Gates brylujący od ćwierćwiecza w czołówce najbogatszych ma kasę nie ze wspaniałości guana zwanego Windows, Mimo smrodu (jak twierdzi), nie przeszkadza mu klepać w klawiaturę stworzoną przez milionerów, nie boli go korzystanie z ich edytorów tekstu, a przede wszystkim z internetu. Typowy polski kołtun.
|
|
| | | | | | |  | 6 na 6 | astrotaurus (12445 punktów) |
>Ja też nie potrafię gdy czytam takie wypociny: >>>A choćby Gates brylujący od ćwierćwiecza w czołówce najbogatszych ma kasę nie ze wspaniałości guana zwanego Windows, Ale czemu nazywasz to wypocinami? Byłoby ok, gdyby facet od ćwierćwiecza najbogatszy na świecie miał dla tego bogactwa jakieś uczciwe uzasadnienie w postaci doskonałości wyrobu jego firmy, a nie tylko korporacyjnego kur..stwa. A ja widzę np., że Windows to kicha, tyle że kicha która zmonopolizowała duży segment sprzętowy (dużo by o tym mówić!). Nie tak dawno Microsoft wszedł szerokim frontem do sprzętów mobilnych i co? Czy to było wejście smoka? Zabójczy cios potentata? Nie, nie ma widoków na zdetronizowanie linuxa, nawet na nawiązanie równorzędnej walki. Albo czy jakaś firma motoryzacyjna świata pomyśli, żeby wyprodukować auto sterowane Windowsem? Przecież wiadomo, że takie guano nie miałoby prawa opuścić pierwszego skrzyżowania. Zatem samochody (pralki, mikrofalki...) śmigają na linuksie. Ba! wszystkie routery szkieletowe internetu oprogramowane są linuksem! Czy komuś uroi się w chorym łbie by coś tak potężnego, tak ważnego oprogramować Windowsem? A kto jest najbogatszy? Gates. Może ktoś z religijnych durniów wyjaśni mi konkretnie nad czym on tak ciężko i efektywnie pracuje?
>Mimo smrodu (jak twierdzi), nie przeszkadza mu klepać w klawiaturę stworzoną przez milionerów, nie boli go korzystanie z ich edytorów tekstu, a przede wszystkim z internetu. Typowy polski kołtun. Urzekła mnie twoja historia. Zaraz się, k...a, rozpłaczę nad wysiłkiem milionerów wymyślających klawiaturę i internet! I nad ich łaskawością, dzięki której mam w co pukać i dokąd pukaninę posyłać. I kto tu jest typowym polskim kołtunem? Równym Balcerowiczowi, Millerowi, Tuskowi i innym? Olśnionym bogactwem, rojącym sobie, że jak się odda wszystko Kulczykowi, to Kulczyk nas wyżywi? Pomyśl trochę, to nie boli.
I historyjka: Weżmy listę muzyków i wybierzmy z niej np. Pendereckiego i Bono. Z listy reżyserów wybierzmy Spielberga i Allena. Z listy naukowców Dawkinsa i , powiedzmy, tegorocznego Noblistę Ashkina. Wyobraźmy sobie, że tych 6 ludzi dzisiaj umiera (oby żyli wiecznie!). Jutrzejszy świat byłby uboższy. Brakowałoby ich. A teraz weźmy listę 400 najbogatszych Forbesa i wyobraźmy sobie, że wszyscy z tej listy dzisiaj umierają. Jutro byłoby tak samo jak dziś, bo ci ludzie nie mają dla świata żadnej wartości, choć dysponują niemal wszystkimi jego pieniędzmi.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | szarley (54913 punktów) | >Mimo smrodu (jak twierdzi), nie przeszkadza mu klepać w klawiaturę stworzoną przez milionerów, >Typowy polski kołtun.
Typowa propaganda. Gospodarka potrzebuje kapitału czyli ludzi, którzy mają pieniądze i gotowi są je zainwestować, jednak ci ludzie sami nie stworzą nawet deski sedesowej, co najwyżej sami z niej skorzystają.
Gospodarka potrzebuje pracy. I bez pracy tak samo jak bez kapitału nie będzie się rozwijała. Tyle, że bez kapitału będzie bardzo ubożuchna, bez pracy nie będzie jej wcale.
Propaganda twierdzi, że to, że jesz chleb jest zasługą przedsiębiorców - posiadaczy pola, młyna, samochodu, piekarni, sklepu.
Nie jest. Jesz chleb, który jest owocem pracy: rolnika, młynarza, kierowcy, piekarza, sklepowej. Spróbuj zjeść chleb bez ich pracy.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) | > Typowa propaganda.> Gospodarka potrzebuje kapitału czyli ludzi, którzy mają pieniądze i gotowi są je zainwestować, jednak ci ludzie sami nie stworzą nawet deski sedesowej, co najwyżej sami z niej skorzystają.Czyli sam tej propagandzie ulegasz, choć jednocześnie widzisz bezsens tego ulegania.  Pieniądze dawno zatraciły swój sens, swoje realne znaczenie, przeniosły się do krainy fikcji bez związku z realną gospodarką. A najlepiej to widać gdy jedne pieniądze można kupić/sprzedać za inne pieniądze i zarobić na tym pieniądze. Najlepiej to widać gdy na giełdach puchną i pękają bańki z biliardami zmieniającymi właścicieli, a w realnej gospodarce nie dzieje się nic. N-i-c z czego by to mogło wynikać. Pieniądze są teraz środkiem sterowania realną gospodarką, bo tylko ona wytwarza jakiekolwiek dobra. Takiego sterowania, by jak najwięcej wytwarzanych dóbr stawało się własnością sektora finansowego. I jak zawsze ludzie (twórcy metody, geniusze, prości wykonawcy...) muszą zrobić maszyny, wydobyć ropę, przerobić ją na plastik, ten na deskę sedesową etc., etc. tylko coraz więcej swojej pracy muszą oddać finansjerze - przypominam, że sektor finansowy zgarnia już połowę zysków przedsiębiorstw, a ten udział w zyskach rośnie lawinowo, rośnie z roku na rok, rośnie w oczach. Dzisiaj już na najniższym poziomie gospodarki nie sposób kiwnąć palcem w bucie bez udziału w zyskach sektora finansowego. Gospodarka nie potrzebuje kapitału, to kapitał potrzebuje gospodarki, by nią sterować dla własnych potrzeb i wysysać na wiór.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | | |  | | tarkos (10757 punktów) | >.. sektor finansowy zgarnia już połowę zysków przedsiębiorstw, a ten udział w zyskach rośnie lawinowo, rośnie z roku na rok, rośnie w oczach. >Dzisiaj już na najniższym poziomie gospodarki nie sposób kiwnąć palcem w bucie bez udziału w zyskach sektora finansowego. >Gospodarka nie potrzebuje kapitału, to kapitał potrzebuje gospodarki, by nią sterować dla własnych potrzeb i wysysać na wiór.
Jak się bronić przed inwazją finansjery? Ja np. nie korzystam z kart kredytowych i nie przyjmuję płatności przez terminal - ale to niewiele zmienia, bo moda i wygoda idą w inną stronę. Należałoby chyba bojkotować program tzw. "Polski bezgotówkowej", reklamowany w TV, gdyż to zamach na wolność i woda na młyn banksterów. W skali państw trzeba byłoby wprowadzić zapis zakazujący zadłużania się gmin, miast czy całych budżetów (taki zakaz deficytu budżetowego wprowadziła bodaj Finlandia), ponieważ obsługa długu to właśnie finansowanie banków. Cóż więc czynić? >
|
|
| | | | | |  | 3 na 3 | astrotaurus (12445 punktów) | > A bez piany i obelg - potrafisz?Jesteśmy w obszarze opinii i kolokwializmów... Prawda nie jest obelżywa, a biciem piany nazwałbym klepanie pacierzy, za które nie jest się w stanie wziąć odpowiedzialności. Tu: propagandowych pacierzy o ciężkiej pracy bogatych. Jakoś nie widać w twoim poscie wyjaśnienia przedstawionych przeze mnie wątpliwości. > Pytanie byłoby właściwsze, bo pozwoliłoby na wgląd w siebie, zamiast powszechnego szukania błędów i problemów wszędzie wokół, tylko nie w sobie.Tyle że to tylko dalszy ciąg propagandy. Diagnoza musi obejmować całokształt sytuacji - w sobie i na zewnątrz. Ty fałszywie sugerujesz, że na zewnątrz wszystko jest ok. A nie jest. Wspomniałem w poprzednim poscie o coraz bardziej absurdalnej roli sektora finansowego w życiu świata. Dodam jeszcze, że całkiem niedawno 400 najbogatszych dysponowało majątkiem takim jak połowa ludzkości, dzisiaj to już nie 400, a 8. Te chore układy się nasilają w efekcie skutecznej presji bogaczy na władzę, a dzięki propagandzie rzesze bezmyślnych wyznawców uznają to za naturalne, oczywiste i dobre. > Wtedy można popracować nad własnymi ograniczającymi przekonaniami i czasem nawet znaleźć własną receptę na stanie się drugim Bezosem, Gatesem czy Buffetem.Piękne kazanie, proszę księdza. Bezos z Balcerowiczem by księdza pochwalili... A recepty bezsufitowej dla wszystkich jak nie było tak nie ma. > W Twoim przypadku, przyjacielu, będzie to jednak skrajnie trudne - choćby z uwagi na żywione przekonanie, że bogaci to złodzieje, więc Twój własny system wartości nie pozwoli Ci na stanie się bogatym. To takie proste..Pewnie, że proste. To dość powszechny mechanizm, że głupkowatą psychoanalizą zrobioną oponentowi ludzie zwalniają się od odpowiedzialności za wygłaszane twierdzenia. > a pomyśl tylko ile mógłbyś rozdać potrzebującym, gdybyś to Ty zarobił te 40 mld $  A pomyśl ilu trzeba okraść z ich pracy, by potem mydlić oczy gawiedzi rozdawnictwem.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
> Wspomniałem w poprzednim poscie o absurdalnej roli sektora finansowego w życiu świata. 8 najbogatszych dysponuje majątkiem takim jak połowa ludzkościznaczy kupujesz u jednego z tych 8 os i pracujesz u nich. (idziesz do marketu należącego do nich, kupujesz ich produkty, pracujesz w korpo u nich). Nigdy nie przeskoczysz sufitu, oni odpowiednio ustalą ceny produktów i twoją płacę. > Te chore układy się nasilają w efekcie skutecznej presji bogaczy na władzę, a dzięki propagandzie rzesze bezmyślnych wyznawców uznają to za naturalne, oczywiste i dobre. dlatego nie płacą podatków. My nawet finansujemy im armie, policje, inwigilacje, która ma za zadanie, głównie ich ochraniać. www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf
|
|
| | | | | | |  | | salek (4701 punktów) |
Nie wiem jakie wyjaśnienia mógłby przyjąć do wiadomości ktoś, kto żyje centralną prawdą, jak bogaci to złodzieje. O czym można dyskutować przy takiej tezie? A jest nośna, nie przeczę, tłum ładnie chwyta takie kawałki. Zapewne głównie dlatego, że diagnoza ta ładnie pokazuje, że w środku wszystko jest ok. Niewątpliwie prawdziwie..
Czy oprócz recepty nie życzyłbyś sobie jeszcze gwiazdki z nieba? Stolika nakryj się? Odpowiedzialność.. przyjacielu, odpowiedz najpierw za własną 'prawdę', żeby zaczynać z czegokolwiek rozliczać innych.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | okragly (21676 punktów) | > Nie wiem jakie wyjaśnienia mógłby przyjąć do wiadomości ktoś, kto żyje centralną prawdą, jak bogaci to złodzieje. O czym można dyskutować przy takiej tezie? A jest nośna, nie przeczę, tłum ładnie chwyta takie kawałki.w Rosji, na Ukrainie też wciskają obywatelom (tamtejsze elity mają swoje TV, prase), że dorobili się fortun ciężką, uczciwą pracą. Nasze liberalne elity z receptą na sukces wcale się nie kryły, jakże często słyszałem, że pierwszy milion trzeba ukraść www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf
|
|
| | | | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | > Nasze liberalne elity z receptą na sukces wcale się nie kryły, jakże często słyszałem, że pierwszy milion trzeba ukraść Zapewne w środowiskach z których owe 'elity' się wywodzą takie poglądy rzeczywiście są popularne, więc w sumie nic w tym dziwnego. Niemniej jednak nadmierna generalizacja zazwyczaj szkodzi.
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) | >Nie wiem jakie wyjaśnienia mógłby przyjąć do wiadomości ktoś, kto żyje centralną prawdą, jak bogaci to złodzieje. A ja wiem, że żadnych wyjaśnień nie jest w stanie udzielić bezmyślny klepacz pacierzy żyjący centralnym bzdetem o ciężkiej pracy bogaczy. Dlatego musi używać erystycznych , gołosłownych sztuczek, by ten fakt przed sobą zamaskować. Żebyś był traktowany poważnie musiałbyś jednak choć spróbować odnieść się rzeczowo do stawianych kwestii.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | | | | |  | | salek (4701 punktów) | > >Nie wiem jakie wyjaśnienia mógłby przyjąć do wiadomości ktoś, kto żyje centralną prawdą, jak bogaci to złodzieje.> A ja wiem, że żadnych wyjaśnień nie jest w stanie udzielić [personalnie skierowana obelga].No właśnie o tym, Jasieńku, pisałem!  Niemniej jednak miłego dnia życzę.
|
|
| | | | | | | | | |  | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) |
> No właśnie o tym, Jasieńku, pisałem!  > Niemniej jednak miłego dnia życzę.Oczywiście ani słowa wyjaśnienia teologii religii Ciężkiej Pracy Bogaczy. Nie domyślasz się czemu nie jestem zdziwiony?
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
| | | | | |  | | DyktaFon (9281 punktów) | > A bez piany i obelg - potrafisz?> Pytanie byłoby właściwsze, bo pozwoliłoby na wgląd w siebie, zamiast powszechnego szukania błędów i problemów wszędzie wokół, tylko nie w sobie. Wtedy można popracować nad własnymi ograniczającymi przekonaniami i czasem nawet znaleźć własną receptę na stanie się drugim Bezosem, Gatesem czy Buffetem. W Twoim przypadku, przyjacielu, będzie to jednak skrajnie trudne - choćby z uwagi na żywione przekonanie, że bogaci to złodzieje, więc Twój własny system wartości nie pozwoli Ci na stanie się bogatym. To takie proste.. a pomyśl tylko ile mógłbyś rozdać potrzebującym, gdybyś to Ty zarobił te 40 mld $  > Dwa plusy nie chciały wejść...
|
|
| | | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > >Ale dlaczego bronimy bogaczy?> >Czemu zarabiają tak dużo?> dlaczego chcesz doyebać bogatszym? Dlaczego ktoś, kto pracuje efektywniej, ciężej, nauczył się >więcej i skutecznie to wykorzystuje - ma być obciążany bardziej na utrzymanie dobra wspólnego? jak myślisz, ludzie zdrowi fizycznie i umysłowo jak mocno się różnią pomiędzy sobą, 10 x, 100 x a może 1000 x? Pracuje na budowie, dostaliśmy zadanie wykopać dołki, jaka różnica między nami? Jak nas szef rozlicza? > >Po komentarzach w GW widać, że życie byśmy oddali aby oni nie musieli placić tak jak my ZUS.> Może dlatego, że zdajeMY sobie sprawę, że kiedyś to MY będziemy tymi ONImi i to MY musieli płacić owe podwyższone ZUSy..  Zgadzam się, to wynika z faktu, że jesteśmy mocno podatni na propagandę elit, że wszystko możesz mieć co chcesz, a jak nie masz to twoja wina. aby zwalić na nas niepowodzenia, mówią, trzeba było więcej pracować, wybrać inną szkołe, inną teściową, inny kraj, trzeba było uzbierać na emeryture Myśmy w to uwierzyli, i coraz szybciej biegniemy w kołowrotku > Widzisz, przyjacielu, już tu zbudowałeś sobie sufit umieszczając sam siebie w owej dożywotnio biedocie. Jak więc mógłbyś zarabiać więcej, skoro nawet w głowie Ci się to nie mieści? 8 najbogatszych dysponuje majątkiem takim jak połowa ludzkości, znaczy kupujesz u jednego z tych 8 os i pracujesz u nich. (idziesz do marketu należącego do nich, kupujesz ich produkty, pracujesz w korpo u nich). Nigdy nie przeskoczysz sufitu, oni odpowiednio ustalą ceny produktów i twoją płacę. www.okragledomy.com/ksiazeczka.pdf
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | >jak myślisz, ludzie zdrowi fizycznie i umysłowo jak mocno się różnią pomiędzy sobą, 10 x, 100 x a może 1000 x? Pracuje na budowie, dostaliśmy zadanie wykopać dołki, jaka różnica między nami? Jak nas szef rozlicza? Widziałeś kiedyś budowę, gdzie za wykopanie takiego samego dołu jednemu kierownik dał dychę, a drugiemu dwa tysiące? Czy gdybym ja zarządzał milionowym majątkiem, a Ty setką miliardów, to nadal będziesz uważał że nie różnimy się między sobą i obaj powinniśmy dostać takie samo wynagrodzenie za względnie podobne wyniki?
|
|
4 na 4 | astrotaurus (12445 punktów) | >Osoby najlepiej zarabiające po przekroczeniu progu 130 tys.zł/ miesiąc przestają płacić składki ZUS Gdzieś dzwonią, ale nie wiesz w którym kościele..., a ten próg trochę gdzie indziej jest położony.
> nowe przepisy mają zrównać ich z nami, objmą 350 tys. najlepiej zarabiających Roczne wpływy do budżetu wyniosłyby 6 mld złotych. W przypadku takiej specyficznej, celowej daniny nie jest to zbyt mądre. Cóż, kiedy się samemu mocno ograniczyło progresję podatku dochodowego trzeba kombinować jak koń pod górę.
>Czemu bronimy najlepiej zarabiających, Czemu nie chcemy by płacili ZUS, tak jak my. Bo mamy sprane mózgi.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
2 na 2 | hyperion (1422 punktów) | >Czemu bronimy najlepiej zarabiających, Czemu nie chcemy by płacili ZUS, tak jak my. >Czy wiecie, że najlepiej zarabiający płacą niższe podatki (procentowo) niż MY
Ograniczył bym majątek posiadany do 50 mln złotych - w zupełności starczy na godne życie. Wszyscy milionerzy, miliarderzy czy tryliarderzy to patologia.
Po drugie ograniczyłbym dziedziczenie do 10 mln złotych na osobę. Jak ktoś jest bystry to sam się dorobi, a jak jest głupcem ale ojciec był bogaczem (cóż za profanacja starosłowiańskiego słowa) to te 10 mln też mu wystarczy na godne życie.
Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
Dobrowolność szczepień.
|
|
 | -1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Chciałbyś ograniczyć człowiekowi wolność wyboru?
Jeśli człowiek posiada 500 mln PLN i wszystko w urządzeniu np. stoczni, poza inwestycjami wydaje niewiele kasy, bo pracując od świtu do nocy nie ma na to czasu, chciałbyś mu tę stocznię rozłożyć? Podzielić, rozebrać, zabrać?
Wiesz jaki to będzie miało wpływ na twój dostęp do statków, do transportu morskiego? Fundamentalny!
Co to za falszywe wyobrażenie, że człowiek posiada 50 mln w gotówce i nie wie na co ja wydać. Miliiny poaiada sie zawsse w fabrykach i podejmieaz jedna wadliwa decyzje a firma traci 90% wartosci w miesiąc taki to majątek.
|
|
|  | | hyperion (1422 punktów) | >"(...) bo pracując od świtu do nocy nie ma na to czasu, chciałbyś mu tę stocznię rozłożyć? Podzielić, rozebrać, zabrać?
Jak stocznia przekroczy 50 mln to tak.
A poza tym
Czym różni się menadżer pracujący po 12 godzin na dobę od kasjerki w sklepie pracującej po 12 godzin na dobę?
>Wiesz jaki to będzie miało wpływ na twój dostęp do statków, do transportu morskiego? Fundamentalny!
Bzdury których nie potrafisz uzasadnić. Przedstaw fakty.
>Co to za falszywe wyobrażenie, że człowiek posiada 50 mln w gotówce i nie wie na co ja wydać. Miliiny poaiada sie zawsse w fabrykach i podejmieaz jedna wadliwa decyzje a firma traci 90% wartosci w miesiąc taki to majątek.
Jego wola. Jak się boi ryzyka to niech idzie pracować do McDonalda.
Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
|
|
| |  | Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Zamiast zabierać części fabryki kiedy zyska więcej niż 50 mln wartości zdecydowanie lepiej jest własność opodatkować, podatkiem określanym jawnie w demokracji bezpośredniej, placonym bezpośrednio najemnikom przez właścicieli, z pominięciem skarbu państwa i rak "dobrych" urzędników dających edukację i ochronę zdrowia biedocie za "darmo". W cudzysłowie "darmo", bo w rzeczywistości za kasę biedoty wydarta w vacie podczas zakupów najtańszej żywności w Biedronce.
|
|
| |  | | bartech (554 punktów) | "My proceeds from the PayPal acquisition were $180 million. I put $100 million in SpaceX, $70m in Tesla, and $10m in Solar City. I had to borrow money for rent." - Elon Musk
|
|
| |  | -1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | > Czym różni się menadżer pracujący po 12 godzin na dobę od kasjerki w sklepie pracującej po 12 godzin na dobę?
Funkcją społeczną i pozycją, umiejętnościami ale przede wszystkim rozwojem.
Gdyby społeczeństwo stanęło przed dylematem menadżer albo kasjerka to kasjerka idzie na odstrzał. Społeczeństwo właściwie realizuje taką selekcję poprzez ogromne różnice w żywieniu, leczeniu, zaspokajaniu potrzeb czy wszelkim zabezpieczeniu.
Oczywiście wszyscy zaprzeczycie. Prawda w oczy kole.
|
|
| | |  | 3 na 3 | hyperion (1422 punktów) | >> Czym różni się menadżer pracujący po 12 godzin na dobę od kasjerki w sklepie pracującej po 12 godzin na dobę? >Funkcją społeczną i pozycją, umiejętnościami ale przede wszystkim rozwojem.
A ile razy jest on wydajniejszy niż kasjerka? 2 razy, 5 razy, 100 razy?
Moja bardzo osobista opinia z własnych doświadczeń jest taka, że kadra zarządzająca w Polsce to ludzie całkiem przypadkowi, co najwyżej 2-3 razy efektywniejsza od przysłowiowej sprzątaczki.
Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
|
|
| | | |  | -1 na 1 Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów) (zablokowany) | Na tym świecie nie ma przypadków. Ci ludzie po prostu zdołali się rozwinąć w dogodnych warunkach i przejęli osobowości i pozycje społeczne własnych rodziców.
Wszyscy stajemy się własnymi matkami.
Nie szukaj w tym sprawiedliwości, bo żadnej nie znajdziesz. Sprawiedliwosc to ogólne korzyści. Jak taki układ możliwych stosunków między ludźmi, który przynosi wszystkim optimum korzyści. Potrzeba tylko właściwy model odkryć i zastosować.
Jeśli chcesz jak tysiące rewolucjonistow przed Tobą zakwestionować hierarchię między ludźmi to zapewniam Cię, że popełniasz błąd, bo hierarchia jest WYŁĄCZNYM źródłem społeczeństwa, które nas wszystkich karmi. Bez spółczenstwa, bez ludzkiej hierarchii wszyscy bylibyśmy trupami.
Hierarchię można tylko przekształcić ale nigdy nie wolno jej niszczyć. Władza człowieka nad człowiekiem jest dla nas kwestią egzystencjalne fundamentalna i musi istnieć. Możemy się spierać tylko o to jak ma wyglądać.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | astrotaurus (12445 punktów) |
>A ile razy jest on wydajniejszy niż kasjerka? 2 razy, 5 razy, 100 razy? >Moja bardzo osobista opinia z własnych doświadczeń jest taka, że kadra zarządzająca w Polsce to ludzie całkiem przypadkowi, co najwyżej 2-3 razy efektywniejsza od przysłowiowej sprzątaczki. Nie tak dawno nawet w sławetnych USA, gdy nie było tam jeszcze biednych pracujących szef koncernu zarabiał kilkanaście, może kilkadziesiąt (ale daleko od stu) razy więcej od szeregowego pracownika. Dzisiaj ta rozpiętość idzie w setki. Trzeba być mocno zaślepionym propagandą, by sugerować związek tego zjawiska z pracą.
ed/ A jeszcze coś! Przypomniała mi się przeczytana kiedyś historyjka: wywiad z guru Balcerowicza - Sachsem. Mówił w nim, że jako wykładowca uniwersytetu Columbia, gdzie przeniósł się z Harvarda, jest w szoku kiedy matołectwo nauczane na uniwersytecie po skończeniu nauki idzie do pracy obok, na Wall Street i zaczyna zarabiać krocie, na które nie zasługuje.
Każdy ma prawo do własnego zdania, ale nie do własnych faktów.
|
|
2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | W tym wątku świetnie widać, dlaczego Polska nigdy nie przekroczy pewnych granic rozwoju i dlaczego ludzie ciut inteligentniejsi, jeśli chcą coś w życiu osiągnąć, to muszą emigrować. Tu się nie da. Nawet nie ma sensu nikogo przekonywać. Dowcip o polskim piekle to nie dowcip - to opis rzeczywistości.
|
|
 | 3 na 3 | szarley (54913 punktów) | > W tym wątku świetnie widać, dlaczego Polska nigdy nie przekroczy pewnych granic rozwoju i dlaczego ludzie ciut inteligentniejsi, jeśli chcą coś w życiu osiągnąć, to muszą emigrować. ....... głownie do krajów, w których podatki dla bogatych są wyższe niż w Polsce pl.wikipedia.org/wiki/Stawki_podatkowe_w_Europie
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
|  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | > >W tym wątku świetnie widać, dlaczego Polska nigdy nie przekroczy pewnych granic rozwoju i dlaczego ludzie ciut inteligentniejsi, jeśli chcą coś w życiu osiągnąć, to muszą emigrować. ....> ... głownie do krajów, w których podatki dla bogatych są wyższe niż w Polsce  > pl.wikipedia.org/wiki/Stawki_podatkowe_w_EuropieTo już by trzeba pytać tych emigrujących, dlaczego idą tam, gdzie mogą nareszcie w spokoju oddać więcej pieniędzy ukochanemu państwu... A tak na poważnie: nominalna stawka podatku jeszcze o niczym nie świadczy. Natomiast liczy się np. stosunek władz do obywatela, stosunek innych obywateli do siebie wzajemnie (nie zaglądanie w kieszenie, nie podejrzewanie każdego o kradzież "pierwszego miliona", być może mniej kumoterstwa wśród polityków i urzędników) i dużo innych czynników, które w tym wątku świetnie wychodzą na powierzchnię. I faktycznie dobrze by było zrobić badania, dlaczego Polacy emigrują masowo. Ciekaw jestem wyników.
|
|
| |  | 4 na 4 | szarley (54913 punktów) | > >>W tym wątku świetnie widać, dlaczego Polska nigdy nie przekroczy pewnych granic rozwoju i dlaczego ludzie ciut inteligentniejsi, jeśli chcą coś w życiu osiągnąć, to muszą emigrować. ....> >... głownie do krajów, w których podatki dla bogatych są wyższe niż w Polsce  > >pl.wikipedia.org/wiki/Stawki_podatkowe_w_Europie> To już by trzeba pytać tych emigrujących, dlaczego idą tam, gdzie mogą nareszcie w spokoju oddać więcej pieniędzy ukochanemu państwu...Można też zadać inne pytanie: Dlaczego szwedzcy, norwescy, duńscy przedsiębiorcy masowo nie przenoszą swoich biznesów do Albanii, czy Czarnogóry, gdzie zapłacą mniejsze podatki > A tak na poważnie: nominalna stawka podatku jeszcze o niczym nie świadczy. Natomiast liczy się np. stosunek władz do obywatela, stosunek innych obywateli do siebie wzajemnie (nie zaglądanie w kieszenie, nie podejrzewanie każdego o kradzież "pierwszego miliona", być może mniej kumoterstwa wśród polityków i urzędników) i dużo innych czynników, które w tym wątku świetnie wychodzą na powierzchnię.Oczywiście, a to co wymieniłeś, to jeszcze nie jest pełna lista. Przy czym to podejrzewanie o kradzież "pierwszego miliona", nie ma znaczenia. Nie emigrują milionerzy, dla nich Polska nie jest miejscem, z którego chcą uciekać. Raczej tylko wysyłają pieniądze na zagraniczne konta. > I faktycznie dobrze by było zrobić badania, dlaczego Polacy emigrują masowo. Ciekaw jestem wyników.Z niektórymi badaniami miałem do czynienia w postaci artykułów w popularno - naukowej prasie. Co prawda nie dotyczyły Polski, ale kraju o zbliżonych warunkach. Główną motywacją była chęć podniesienia poziomu życia, wyrwania się z biedy, z której nie mogła wyciągnąć nawet pracowitość. Jeśli lokalny przedsiębiorca zaczadzony swoją misją każe się w dupę całować bo daje pracę za 300 euro miesięcznie, to pracownik, zamiast go całować, emigruje do kraju w którym go szanują i płacą mu 2000 euro za tę samą robotę. P.S. Wspominasz o stosunku władz do obywatela. W Polsce pozostawia wiele do życzenia. Tym więcej im bogatszy jest obywatel. Niemniej także stosunek obywatela do państwa pozostawia wiele do życzenia i także tu występuje ta sama proporcja. Przykład pojawienia się kasy kolejowej w gminnej wsi w której nie ma kolei, a bilety (jeden w miesiącu) kupuje dla klienta sklepowa przez internet.... Jakoś trzeba obejść zakaz handlu w niedziele. Takiego obchodzenia przepisów w krajach docelowych dla emigracji nie zauważam
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | |  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | > >>>W tym wątku świetnie widać, dlaczego Polska nigdy nie przekroczy pewnych granic rozwoju i dlaczego ludzie ciut inteligentniejsi, jeśli chcą coś w życiu osiągnąć, to muszą emigrować. ....> >>... głownie do krajów, w których podatki dla bogatych są wyższe niż w Polsce  > >>pl.wikipedia.org/wiki/Stawki_podatkowe_w_Europie> >To już by trzeba pytać tych emigrujących, dlaczego idą tam, gdzie mogą nareszcie w spokoju oddać więcej pieniędzy ukochanemu państwu...> Można też zadać inne pytanie: Dlaczego szwedzcy, norwescy, duńscy przedsiębiorcy masowo nie przenoszą swoich biznesów do Albanii, czy Czarnogóry, gdzie zapłacą mniejsze podatkiMożna też dodać pytanie, dlaczego Szwedzi, Norwegowie czy Duńczycy nie tworzą firm naprawdę liczących się w świecie (poza pojedynczymi może wyjątkami). Do Albanii czy Czarnogóry faktycznie nie przenoszą (Polacy zresztą też nie przenoszą  ), ale już do Anglii lub Luksemburga to prędzej  > >A tak na poważnie: nominalna stawka podatku jeszcze o niczym nie świadczy. Natomiast liczy się np. stosunek władz do obywatela, stosunek innych obywateli do siebie wzajemnie (nie zaglądanie w kieszenie, nie podejrzewanie każdego o kradzież "pierwszego miliona", być może mniej kumoterstwa wśród polityków i urzędników) i dużo innych czynników, które w tym wątku świetnie wychodzą na powierzchnię.> Oczywiście, a to co wymieniłeś, to jeszcze nie jest pełna lista. Przy czym to podejrzewanie o kradzież "pierwszego miliona", nie ma znaczenia. Nie emigrują milionerzy, dla nich Polska nie jest miejscem, z którego chcą uciekać. Raczej tylko wysyłają pieniądze na zagraniczne konta.Tu bym polemizował. Po pierwsze polski "milioner" to raczej jest bliżej zasiłków niż milionów  To są w przeważającej ilości mikrofirmy i tylko zazdrosny sąsiad, odbierając 500+, nazywa ich "milionerami". Podejrzewanie o kradzież "pierwszego miliona" ma kolosalne znaczenie. Oczywiście nie z uwagi na faktyczną kradzież, a z uwagi na negatywne podejście do kogoś. W Polsce "od zawsze" osoby przedsiębiorcze nazywało się "badylarzami", prywaciarzami, dorobkiewiczami, złodziejami i jeszcze dużo równie zaszczytnych określeń. U nas nie jest wstyd odbierać zasiłek, wstydem jest potrafić prowadzić działalność gospodarczą i umieć sobie radzić w życiu. > >I faktycznie dobrze by było zrobić badania, dlaczego Polacy emigrują masowo. Ciekaw jestem wyników.> Z niektórymi badaniami miałem do czynienia w postaci artykułów w popularno - naukowej prasie.Takie "badania" to mają raczej wydźwięk taki, jak ten wątek: że kilku zazdrośników omawia sytuację gospodarczą w kraju... > Co prawda nie dotyczyły Polski, ale kraju o zbliżonych warunkach. Główną motywacją była chęć podniesienia poziomu życia, wyrwania się z biedy, z której nie mogła wyciągnąć nawet pracowitość. Jeśli lokalny przedsiębiorca zaczadzony swoją misją każe się w dupę całować bo daje pracę za 300 euro miesięcznie, to pracownik, zamiast go całować, emigruje do kraju w którym go szanują i płacą mu 2000 euro za tę samą robotę.To właśnie takie "omówienie sytuacji w kraju", a nie faktyczne badanie. Ciekawe by było obiektywne i statystyczne zbadanie przyczyn. Jednak nikogo to zbytnie nie interesuje, wolą swoje "popularnonaukowe" oceny  Szczególnie politycy
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Można też zadać inne pytanie: Dlaczego szwedzcy, norwescy, duńscy przedsiębiorcy masowo nie przenoszą swoich biznesów do Albanii, czy Czarnogóry, gdzie zapłacą mniejsze podatki> Można też dodać pytanie, dlaczego Szwedzi, Norwegowie czy Duńczycy nie tworzą firm naprawdę liczących się w świecie (poza pojedynczymi może wyjątkami).Tych nielicznych wyjątków jest więcej niż polskich liczących się firm > >Oczywiście, a to co wymieniłeś, to jeszcze nie jest pełna lista. Przy czym to podejrzewanie o kradzież "pierwszego miliona", nie ma znaczenia. Nie emigrują milionerzy, dla nich Polska nie jest miejscem, z którego chcą uciekać. Raczej tylko wysyłają pieniądze na zagraniczne konta.> Tu bym polemizował. Po pierwsze polski "milioner" to raczej jest bliżej zasiłków niż milionów To są w przeważającej ilości mikrofirmy i tylko zazdrosny sąsiad, odbierając 500+, nazywa ich "milionerami".1 Nawet bogaty przedsiębiorca ma prawo do 500+ 2 Czy dla normalnego człowieka ma znaczenie, że ktoś mu zawiści? 3 Ja piszę o milionerach, czyli ludziach zarabiających duuużo, nie o właścicielu lokalnego sklepu, który stoi za ladą na przemian z żoną. > Podejrzewanie o kradzież "pierwszego miliona" ma kolosalne znaczenie. Oczywiście nie z uwagi na faktyczną kradzież, a z uwagi na negatywne podejście do kogoś. W Polsce "od zawsze" osoby przedsiębiorcze nazywało się "badylarzami", prywaciarzami, dorobkiewiczami, złodziejami i jeszcze dużo równie zaszczytnych określeń.To działa w obie strony, poczytaj co pisze się np o beneficjentach 500+, nawet jeśli oboje rodzice pracują, a za te 500 złotych płacą dziecku czesne w szkole muzycznej lub kurs językowy, to i tak słyszą o sobie, że są patologią. > U nas nie jest wstyd odbierać zasiłek, wstydem jest potrafić prowadzić działalność gospodarczą i umieć sobie radzić w życiu.Prowadzę działalność od wielu lat, nie spotkałem się z tym, żebym musiał się wstydzić, niemniej znam kilku przedsiębiorców, którzy powody do wstydu mają. We wsi wszyscy wiedzą, kto jak traktuje pracownika, kto i jak oszukuje na podatkach i omija prawo. > >>I faktycznie dobrze by było zrobić badania, dlaczego Polacy emigrują masowo. Ciekaw jestem wyników.> >Z niektórymi badaniami miałem do czynienia w postaci artykułów w popularno - naukowej prasie.> Takie "badania" to mają raczej wydźwięk taki, jak ten wątek: że kilku zazdrośników omawia sytuację gospodarczą w kraju...Raczej nie, podjęła je Akademia nauk. > > Co prawda nie dotyczyły Polski, ale kraju o zbliżonych warunkach. Główną motywacją była chęć podniesienia poziomu życia, wyrwania się z biedy, z której nie mogła wyciągnąć nawet pracowitość. Jeśli lokalny przedsiębiorca zaczadzony swoją misją każe się w dupę całować bo daje pracę za 300 euro miesięcznie, to pracownik, zamiast go całować, emigruje do kraju w którym go szanują i płacą mu 2000 euro za tę samą robotę.> To właśnie takie "omówienie sytuacji w kraju", a nie faktyczne badanie. Ciekawe by było obiektywne i statystyczne zbadanie przyczyn. Jednak nikogo to zbytnie nie interesuje, wolą swoje "popularnonaukowe" oceny Szczególnie politycy  Masz rację, politycy takich badań nie sfinansują, ale i wielki biznes też nie jest zainteresowany pokazaniem się w złym świetle, pracownicze środowiska nie są w żaden racjonalny sposób zorganizowane, więc też nie zapłacą (zawodowe związki do w Polsce jakaś atrapa) lewicowych partii w Polsce nie ma (a jeśli są to zbyt biedne) Powołałem omówienie badań na Słowacji, nie sądzę, aby w Polsce rzecz miała się inaczej, a wystarczy się czasem rozejrzeć... Skoro emigruje głównie proletariat a nie biznes, to wnioskuję, że dla biznesu klimat jest lepszy niż dla proletariatu.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | > >Można też dodać pytanie, dlaczego Szwedzi, Norwegowie czy Duńczycy nie tworzą firm naprawdę liczących się w świecie (poza pojedynczymi może wyjątkami).> Tych nielicznych wyjątków jest więcej niż polskich liczących się firmZ tym się oczywiście zgadzam  I też ubolewam, że w Polsce nie da się prowadzić porządnie działalności gospodarczej. Porządnie, czyli aby się cały czas rozwijać i aby firma rosła. Bo zaraz ktoś takiego przedsiębiorcę "przywoła do porządku"... Żeby się za bardzo nie wychylał spośród beneficjentów 500+  > To są w przeważającej ilości mikrofirmy i tylko zazdrosny sąsiad, odbierając 500+, nazywa ich "milionerami".> 1 Nawet bogaty przedsiębiorca ma prawo do 500+Co doskonale świadczy o twórcach tych przepisów i ich celu: byle więcej wyborców przekupić. > 2 Czy dla normalnego człowieka ma znaczenie, że ktoś mu zawiści?Nie wiem, co to znaczy "normalny człowiek", ale dla przeciętnego jednak ma. To się nazywa wpływem społecznym. Jeśli od dziecka ktoś słyszy słowo złodziej zamiast przedsiębiorca, to po prostu nie chce zostać złodziejem. To chyba zrozumiałe? > 3 Ja piszę o milionerach, czyli ludziach zarabiających duuużo, nie o właścicielu lokalnego sklepu, który stoi za ladą na przemian z żoną.Znów potrzebna definicja słowa "duuużo"  ) Ale zazdrość sąsiada najczęściej tyczy się właśnie tych mikrofirm, ponieważ przeciętny sąsiad nie zna tych duuużo zarabiających. Oni mieszkają na ogół nie w pobliżu, a często za granicą  > To działa w obie strony, poczytaj co pisze się np o beneficjentach 500+, nawet jeśli oboje rodzice pracują, a za te 500 złotych płacą dziecku czesne w szkole muzycznej lub kurs językowy, to i tak słyszą o sobie, że są patologią.Jeśli nawet, to moim zdaniem większy szacunek należy się temu, co zarabia na 500+, niż temu co go pobiera. Nie uważasz tak? > >U nas nie jest wstyd odbierać zasiłek, wstydem jest potrafić prowadzić działalność gospodarczą i umieć sobie radzić w życiu.> Prowadzę działalność od wielu lat, nie spotkałem się z tym, żebym musiał się wstydzić, niemniej znam kilku przedsiębiorców, którzy powody do wstydu mają. We wsi wszyscy wiedzą, kto jak traktuje pracownika, kto i jak oszukuje na podatkach i omija prawo.Wiedząc o kimś, kto oszukuje, powinno się donieść do urzędu skarbowego. Wiesz, że sam postępujesz w takim razie niezgodnie z prawem?  Chyba, że tylko nie lubisz tego kogoś i przypisujesz mu takie postępowanie. Wtedy jesteś w porządku  > >>>I faktycznie dobrze by było zrobić badania, dlaczego Polacy emigrują masowo. Ciekaw jestem wyników.> >>Z niektórymi badaniami miałem do czynienia w postaci artykułów w popularno - naukowej prasie.> >Takie "badania" to mają raczej wydźwięk taki, jak ten wątek: że kilku zazdrośników omawia sytuację gospodarczą w kraju...> Raczej nie, podjęła je Akademia nauk.Akademia Nauk publikuje swoje wyniki badań w prasie popularnonaukowej? Pewnie to też taka sama "Akademia Nauk", jak i te "wyniki"  Ja miałem na myśli jakieś rzetelne badania. > >> Co prawda nie dotyczyły Polski, ale kraju o zbliżonych warunkach. Główną motywacją była chęć podniesienia poziomu życia, wyrwania się z biedy, z której nie mogła wyciągnąć nawet pracowitość. Jeśli lokalny przedsiębiorca zaczadzony swoją misją każe się w dupę całować bo daje pracę za 300 euro miesięcznie, to pracownik, zamiast go całować, emigruje do kraju w którym go szanują i płacą mu 2000 euro za tę samą robotę.> >To właśnie takie "omówienie sytuacji w kraju", a nie faktyczne badanie. Ciekawe by było obiektywne i statystyczne zbadanie przyczyn. Jednak nikogo to zbytnie nie interesuje, wolą swoje "popularnonaukowe" oceny Szczególnie politycy  > Masz rację, politycy takich badań nie sfinansują, ale i wielki biznes też nie jest zainteresowany pokazaniem się w złym świetle, pracownicze środowiska nie są w żaden racjonalny sposób zorganizowane, więc też nie zapłacą (zawodowe związki do w Polsce jakaś atrapa) lewicowych partii w Polsce nie ma (a jeśli są to zbyt biedne)Partie lewicowe zbyt biedne? Kilkadziesiąt lat przy korytku i nie mają pieniędzy? No wybacz, to raczej nowatorska teza  Może tylko ci, co się wzbogacili, to już zmienili poglądy z lewicowych na inne? To by było bliższe prawdy  Zresztą pytanie, czy w ogóle mieli kiedyś lewicowe poglądy, czy tylko chcieli być bliżej źródła dochodów, a teraz już lewica nie rządzi, więc można zmienić poglądy bezkarnie  Przecież do władzy nie idą ludzie dla samej władzy, bo to mało kogo bawi. Chodzi o szmal  > Powołałem omówienie badań na Słowacji, nie sądzę, aby w Polsce rzecz miała się inaczej, a wystarczy się czasem rozejrzeć... Skoro emigruje głównie proletariat a nie biznes, to wnioskuję, że dla biznesu klimat jest lepszy niż dla proletariatu.Proletariatu jest po prostu więcej i to bardziej widać. Ale ostatnio i biznes rozgląda się aktywnie za lepszymi krajami. Łatwiej jest przenieś własne 4 litery, niż firmę za granicę. Ale dużo mądrych osób już i to robi z sukcesem. Ciekawi mnie tylko, kto tu zostanie za jakiś czas i skąd będzie na 500+? To jest pytanie na miarę nagrody Nobla (tzn. odpowiedź na nie, nie samo pytanie  )
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > >>Można też dodać pytanie, dlaczego Szwedzi, Norwegowie czy Duńczycy nie tworzą firm naprawdę liczących się w świecie (poza pojedynczymi może wyjątkami).> >Tych nielicznych wyjątków jest więcej niż polskich liczących się firm> Z tym się oczywiście zgadzam I też ubolewam, że w Polsce nie da się prowadzić porządnie działalności gospodarczej. Porządnie, czyli aby się cały czas rozwijać i aby firma rosła. Bo zaraz ktoś takiego przedsiębiorcę "przywoła do porządku"... Żeby się za bardzo nie wychylał spośród beneficjentów 500+  1 Powtórzę, także właściciel firmy ma prawo do 500+ Ten zasiłek nie zależy od odchodu 2 Jeśli trudno jest prowadzić w Polsce działalność to dostrzegam inne przyczyny niż zawiść 2.1 Nadmierna biurokracja i zbyt wiele ukrytych danin (np obowiązkowe płatne szkolenia pracowników, obowiązkowe płatne badania i certyfikaty, obowiązkowe płatne konsultacje i ekspertyzy - cały łańcuch kosztów obciążających pracodawców) 2.2 Nieuczciwa konkurencja w postaci zatrudniających na czarno, omijających prawo, omijających podatki, wyprowadzających zyski > > To są w przeważającej ilości mikrofirmy i tylko zazdrosny sąsiad, odbierając 500+, nazywa ich "milionerami".> >1 Nawet bogaty przedsiębiorca ma prawo do 500+> Co doskonale świadczy o twórcach tych przepisów i ich celu: byle więcej wyborców przekupić.Nie jestem beneficjentem tego zasiłku, a i płacę na niego niewiele, oceniam go mocno dwuznacznie, niemniej pomoc społeczeństwa rodzinom wielodzietnym jest wg mnie niezbędna. Nędza wielu rodzin nikomu się nie opłaca > >2 Czy dla normalnego człowieka ma znaczenie, że ktoś mu zawiści?> Nie wiem, co to znaczy "normalny człowiek", ale dla przeciętnego jednak ma.No to ja jestem nieprzeciętny  > >To działa w obie strony, poczytaj co pisze się np o beneficjentach 500+, nawet jeśli oboje rodzice pracują, a za te 500 złotych płacą dziecku czesne w szkole muzycznej lub kurs językowy, to i tak słyszą o sobie, że są patologią.> Jeśli nawet, to moim zdaniem większy szacunek należy się temu, co zarabia na 500+, niż temu co go pobiera. Nie uważasz tak?To najczęściej ci sam ludzie. Niemniej zgadzam się z tym, że uczciwemu podatnikowi należy się szacunek, podobnie jak szacunek należy się rodzicom wychowującym piątkę dzieci > >Prowadzę działalność od wielu lat, nie spotkałem się z tym, żebym musiał się wstydzić, niemniej znam kilku przedsiębiorców, którzy powody do wstydu mają. We wsi wszyscy wiedzą, kto jak traktuje pracownika, kto i jak oszukuje na podatkach i omija prawo.> Wiedząc o kimś, kto oszukuje, powinno się donieść do urzędu skarbowego.A to już wielu nazywa właśnie zawiścią beneficjentów 500+  > >>Takie "badania" to mają raczej wydźwięk taki, jak ten wątek: że kilku zazdrośników omawia sytuację gospodarczą w kraju...> >Raczej nie, podjęła je Akademia nauk.> Akademia Nauk publikuje swoje wyniki badań w prasie popularnonaukowej? Pewnie to też taka sama "Akademia Nauk", jak i te "wyniki" Ja miałem na myśli jakieś rzetelne badania.Wnioski z badań zainteresowały dziennikarzy, więc znalazły się w prasie. Slovenská akadémia vied jest raczej poważną intytucją. > Partie lewicowe zbyt biedne? Kilkadziesiąt lat przy korytku i nie mają pieniędzy???? Wskaż choć jedną lewicową partię, która była przy "korytku" Zaznaczam, ponieważ lewicowość może wiele definicji piszę o partii reprezentującej interesy ekonomicznie upośledzonej części społeczeństwa, słabo opłacanych robotników, sklepowych salowych, emerytów... Nie wystarczy krzyczeć o lewicowości i obniżać podatki przedsiębiorcom. > >Powołałem omówienie badań na Słowacji, nie sądzę, aby w Polsce rzecz miała się inaczej, a wystarczy się czasem rozejrzeć... Skoro emigruje głównie proletariat a nie biznes, to wnioskuję, że dla biznesu klimat jest lepszy niż dla proletariatu.> Proletariatu jest po prostu więcej i to bardziej widać. Ale ostatnio i biznes rozgląda się aktywnie za lepszymi krajami.Nie dostrzegam tego, raczej eksportują zyski > Łatwiej jest przenieś własne 4 litery, niż firmę za granicę.To prawda, ale jest też dodatkowa przyczyna. Trudno z wschodnioeuropejskimi nawykami w bznsie sprawdzić się w Szwecji, Szwajcarii, Holandii... Tam trzeba szanować prawo i pracownika co wielu wychowanym w naszej części Europy przychodzi z trudem. No i fortunę buduje się tam raczej pokoleniami. Sam działam w dobrych kilku krajach różnych kulturowych kręgów od Rosji po Kanadę i to co mi w Polsce przeszkadza, to układy i znajomości, przez które trudno się przebić. Tych jednak nie tworzą ojcowie wielodzietnych rodzin.
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
|  | 1 na 1 | salek (4701 punktów) | > >W tym wątku świetnie widać, dlaczego Polska nigdy nie przekroczy pewnych granic rozwoju i dlaczego ludzie ciut inteligentniejsi, jeśli chcą coś w życiu osiągnąć, to muszą emigrować. ....> ... głownie do krajów, w których podatki dla bogatych są wyższe niż w Polsce  > pl.wikipedia.org/wiki/Stawki_podatkowe_w_EuropieA co ma piernik do wiatraka? Sam zauważyłeś, że to nie bogaci emigrują, a sporo do myślenia powinna dawać ta mapka.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|