 |
Moja odpowiedzialność za świat (?) Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-10-2007 16:53 | Marcin Bagsik (13 punktów) | Moja odpowiedzialność za świat (?) | Parę dni temu w TVP2, w cyklu "czy świat oszalał" widziałem bradzo ciekawy dokument, o skutkach braku ropy naftowej jaki ma w niedalekiej przyszłości wystąpić. Wcześniej widziałem inny ciekawy film "An Inconvenient Truth" Gore'a o skutkach ocieplania się klimatu. Jestem wciąż pod wrażeniem tego co zobaczyłem i pod wpływem tego postanowiłem wziać odpowiedzialność za moje istnienie na Ziemi i oszczędzać energię elektryczną, wodę i paliwo, dlatego żeby mieć czyste sumienie. Wkrótce jednak widząc ogrom rozrzutności wokół, zadałem sobie pytanie? czy warto walczyć z "wiatrakami"? skoro ludzi myślących w ten sposób jest jak na lekarstwo.. Czy ma sens odmawianie sobie czegoś "dla zasady"?
Wierzycie, że ludzie w najbliższej przyszłości będą w stanie zrozumieć problem i umieścić dobro Ziemi ponad wartość pieniądza? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| nieobecny | Zmień perspektywę z jaką spoglądasz na swoje oszczędzanie (niemarnowanie), a będzie ci łatwiej, bo natychmiast dostrzeżesz sens tego, co robisz. Zamiast myśleć o ratowaniu przyrody, Ziemi i/lub ludzkości i wątpić w sens swojego postępowania, bo większość ludzi ma to gdzieś, pomyśl, że po prostu nie wydajesz niepotrzebnie swoich pieniędzy. Wszak za zużywanie energii i wody po prostu płacisz, zużywając ich mniej - płacisz mniej. Jeśli większość ludzi chce marnować swoje pieniądze - ich sprawa, tobie w kieszeni zostaje więcej.
Problem z przekonaniem ludzi do ekologicznego postępowania polega głównie na tym, że prezentuje im się albo skutki globalne, których przecież nie zauważają na codzień, albo skutki w przyszłości, które ich nie dotkną i może w ogóle nigdy nie wystąpią.
|
|
| FailSafe (308 punktów) | chcesz zmienić świat?
zdejmij nogę z gazu jak jedziesz samochodem - spalisz mniej ropy/benzyny nie włączaj w domu niepotrzebnie światła nie wyrzucaj śmieci w lesie i generalnie unikaj zbierania nadmiaru przedmiotów które wyrzucisz itd itp
to proste zasady, gdyby każdy się do nich stosował, świat byłby pewnie nieco inny... ale po co? lepiej czekać na światowe kampanie, na przemowy polityków, na rządowe agendy... nie ma sensu robić czegokolwiek we własnym zakresie... niech inni myślą za nas
Wojownik Szarej Strony Mocy...
W tej wojnie nie ma zwycięzców... Ale można mniej przegrać...
|
|
 | | Marcin Bagsik (13 punktów) | > chcesz zmienić świat?> zdejmij nogę z gazu jak jedziesz samochodem - spalisz mniej ropy/benzyny> nie włączaj w domu niepotrzebnie światła> nie wyrzucaj śmieci w lesie> i generalnie unikaj zbierania nadmiaru przedmiotów które wyrzucisz> itd itp> to proste zasady, gdyby każdy się do nich stosował, świat byłby pewnie nieco inny... ale po co? lepiej czekać na światowe kampanie, na przemowy polityków, na rządowe agendy... nie ma sensu robić czegokolwiek we własnym zakresie... niech inni myślą za nas>
> Wojownik Szarej Strony Mocy...> W tej wojnie nie ma zwycięzców...> Ale można mniej przegrać...Dzięki za odpowiedzi, prawdę powiedziawszy wywołałem problem walki z wiatrakmi trochę sztucznie. Dostrzegam sens oszczędności w wymiarze mojej odpowiedzialnosci. Chodziło mi o uzyskanie jakiegoś wsparcia  za co dziękuję, poniewaz większość moich zanomych kiedy poruszam ten temat w ogóle się tym nie wzrusza. To smutne.. Swoją drogą takie kampanie są bardzo ważne, bo gdyby nie te dwa filmy to pewnie nadal problem szacunku dla środowiska byłby dla mnie obcy..
|
|
|  | | @ffe? | Ogólnie rzecz biorąc: chcesz zmienić świat, zacznij od siebie.I nie oglądaj się na innych, bo w ten sposób przyznasz rację stadu, nie sobie.
|
|
|  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | >większość moich zanomych kiedy poruszam ten temat w ogóle się tym nie wzrusza. Wrażliwych na problem widać np. przy eko-śmietnikach, które - zauważ - są permanentnie przepełniane.
|
|
| |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | |
|
| Brzostowski (7067 punktów) | Z radością witam osobę "oszczedną ekologicznie". Problem jest naprawdę poważny i w dużej mierze rozwiązywalny - podatek ekologiczny: dotyczy każdego z osobna, jest masowym rozwiązaniem, tyle tylko że schłodzi niemiłosiernie gospodarkę. Żaden "normalny" polityk tego nie zrobi. Jednakże formy tego podatku już są: opłaty ekologiczne, np za korzystanie przez firmy ze środowiska, co podnosi im koszty działalności i w rezutacie płacą klienci, czyli my; kary ekologiczne, i wiele innych. Chcesz więcej wiedzieć zobacz na www.ekonprojekt.org
|
|
 | | Marcin Bagsik (13 punktów) | > Z radością witam osobę "oszczedną ekologicznie". Problem jest naprawdę poważny i w dużej mierze rozwiązywalny - podatek ekologiczny: dotyczy każdego z osobna, jest masowym rozwiązaniem, tyle tylko że schłodzi niemiłosiernie gospodarkę. Żaden "normalny" polityk tego nie zrobi. Jednakże formy tego podatku już są:> opłaty ekologiczne, np za korzystanie przez firmy ze środowiska, co podnosi im koszty działalności i w rezutacie płacą klienci, czyli my;> kary ekologiczne,> i wiele innych.> Chcesz więcej wiedzieć zobacz na www.ekonprojekt.orgPodatki i kary pewnie byłyby dobrym i skutecznym rozwiązaniem w obębie jednego kraju.. ale co z globalnym problemem? Co myślicie o roszczeniach Rosjan do Arktyki? Dla mnie eksploatacja tych ostatnich dziewiczych terenów to zbrodnia.. to samo dotyczy poszukiania złóż ropy na Alasce przez USA.. Czy to nie jest czasem tak, parafrazując dialogi z MATRIXA, że człowiek coraz bardziej przypomina pasożyta, który nie liczy się z niczym w dążeniu do zaspokojenia swoich potrzeb...? Czy samozagłada ludzkości to wciąż temat s-f, czy może realna wizja przyszłości?
|
|
|  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | >Czy samozagłada ludzkości to wciąż temat s-f, czy może realna wizja przyszłości? To nasza rzeczywistość: wodę już kupujemy (dawniej - nie do pomyślenia).
Teraz nowością są namioty tlenowe...
|
|
| |  | | placownik (17853 punktów) |
> wodę już kupujemy Nie wszyscy. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | | Miau (116 punktów) |
Różnica plega na tym, że pasożyt nigdy nie dąży do zniszczenia ofiary, chce czerpać z niej jak najdłużej. Człowiek eksploruje Ziemię bez najmniejszego zastanowienia, czasami nazbyt rozwinięty mózg przeszkadza w logicznym myśleniu. Pozdrawiam
|
|
| |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | >Człowiek eksploruje Ziemię bez najmniejszego zastanowienia, czasami nazbyt rozwinięty mózg przeszkadza w logicznym myśleniu. Eksploatuje? Co do braku zastanowienia, to bierze się on wcale nie z nazbyt rozwiniętego mózgu człowieka, lecz braku takowego u ludzkości. Kościoły próbują przejąć "rząd dusz", więc aspirują do roli takiego "umysłu ludzkości". Byłby to kawał pożytecznej roboty, gdyby ewangelizacja chroniła środowisko.
|
|
| | |  | | Miau (116 punktów) |
> Eksploatuje?> Co do braku zastanowienia, to bierze się on wcale nie z nazbyt rozwiniętego mózgu człowieka, lecz braku takowego u ludzkości. Kościoły próbują przejąć "rząd dusz", więc aspirują do roli takiego "umysłu ludzkości". Byłby to kawał pożytecznej roboty, gdyby ewangelizacja chroniła środowisko.> Co za błąd.  Co wg Ciebie oznacza "umysł ludzkości" ? Dla mnie to pojęcie trochę abstrakcyjne. ---- Być może w końcu wyniszcza (podejrzewam, że bez premedytacji), ale jednocześnie stara się zagwarantować swojemu gatunkowi przetrwanie. Tasiemiec może nie interesować się ekologią, co zresztą jest całkiem uzasadnione. Człowiek który rości sobie prawo do panowania nad Ziemią i nazywa się istotą myślącą, postępuje nielogicznie i nieetycznie(?) myśląć o przyszłości najdalej w perspektywie życia swoich dzieci, wnuków.
|
|
| | | |  | Osnowa (11779 punktów) (zablokowany) | >Co wg Ciebie oznacza "umysł ludzkości" ? Dla mnie to pojęcie trochę abstrakcyjne.
To taka kontynuacja myśli o "nadmiernie rozwiniętym mózgu", który jakoby przeszkadza w podejmowaniu np. proekologicznych działań. Tymczasem Kościół stara się organizować wiernym wspólne, a odrębne od innych wspólnot odczuwanie. W konsekwencji wspólnota staje się quasi osobnikiem. W praktyce kościół w imieniu wspólnoty mógłby deklarować chęci i podejmować działania na rzecz środowiska. Tę zdolność do kierowania działaniami ogółu poprzez wpłynięcie na świadomość większości jednostek nazwałam "umysłem ludzkości".
|
|
| |  | | elfir (1058 punktów) | >Różnica plega na tym, że pasożyt nigdy nie dąży do zniszczenia ofiary, chce czerpać z niej jak najdłużej.
Pasozyt bardzo szybko prowadzi do wyniszczenia - np. tasiemiec czy motylica. Dlugotrwala wspolprace zaklada symbioza.
|
|
| | |  | | Marcin Bagsik (13 punktów) | >>Różnica plega na tym, że pasożyt nigdy nie dąży do zniszczenia ofiary, chce czerpać z niej jak najdłużej. >Pasozyt bardzo szybko prowadzi do wyniszczenia - np. tasiemiec czy motylica. Dlugotrwala wspolprace zaklada symbioza. >
Łódź wprowadziła uchwałę na mocy której ze sklepów muszą zniknąć foliowe torebki jednorazowe. Zastąpią je torebki papierowe i wielokrotnego użytku.
Uważacie, że to dobra metoda na odtruwanie środowiska? Czy kolejny martwy przepis?
Pewnie koszty tej zamiany i tak spadną na klienta (torebki papierowe są dziesięć razy droższe od foliowych) ale chyba warto?
Honey Is Sweeter Than Blood
|
|
| | | |  | | elfir (1058 punktów) | >Łódź wprowadziła uchwałę na mocy której ze sklepów muszą zniknąć foliowe torebki jednorazowe. Zastąpią je torebki papierowe i wielokrotnego użytku.
Sens maja torby wielorazowego uzytku. Szkoda, ze markety nie wystawiaja kartonow dla klientow do pakowania zakupow.
|
|
| | | | |  | | Głąbiński (3538 punktów) | Dla pesymistów zastanawiających się nad sensem działań jednostkowych w chaotycznym świecie: Na huragan wiejący z prędkością 100 km/h składa się ruch cząsteczek powietrza, z których każda pokonuje średnio 1000 km/h. Obserwator zjawisk mikroskopowych dostrzeże jedynie bezładną szmotaninę tych drobin. Dopiero żmudne pomiary dadzą spostrzeżenie, że od czasu do czasu któraś cząstka wykona bardziej energiczny ruch w stronę tę samą dla wszystkich takich wypadków. I coś podobnego mamy w społeczeństwie, gdy w ogólnym bezładzie pojawiają się nawet nieliczne, ale zgodnie ukierunkowane działania.
Stach M. G.
|
|
| | | | | |  | | Marcin Bagsik (13 punktów) | > Dla pesymistów zastanawiających się nad sensem działań jednostkowych w chaotycznym świecie:> Na huragan wiejący z prędkością 100 km/h składa się ruch cząsteczek powietrza, z których każda pokonuje średnio 1000 km/h. Obserwator zjawisk mikroskopowych dostrzeże jedynie bezładną szmotaninę tych drobin. Dopiero żmudne pomiary dadzą spostrzeżenie, że od czasu do czasu któraś cząstka wykona bardziej energiczny ruch w stronę tę samą dla wszystkich takich wypadków. I coś podobnego mamy w społeczeństwie, gdy w ogólnym bezładzie pojawiają się nawet nieliczne, ale zgodnie ukierunkowane działania.> Stach M. G.> Dziękuję za to porównanie... jest Bardzo ciekawe..  i w pewnym stopniu budujące.. Tylko pytanie czy te ruchy zmierzają w dobrym kierunku?
Honey Is Sweeter Than Blood
|
|
| | | | | | |  | | Głąbiński (3538 punktów) | >Tylko pytanie czy te ruchy zmierzają w dobrym kierunku?
Huragany i inne podobne zjawiska przyrodnicze działając przypadkowo ukształtowały Ziemię taką, jaką mamy. Nie jest to środowisko złe. Dotychczasowe doświadczenie historyczne pokazuje, że mimo wszelkich szaleństw, warunki życia stają się coraz lepsze. Któryś z obsertwatorów zjawisk społecznych, postawiony wobec dramatycznych, toczących się wokół niego przemian, powiedział: nie wiem, czy to, co nastąpi, da nam poprawę, czy pogorszenie stanu ogólnego, lecz wiem, że jeśli nie będziemy dążyli do zmian, to będzie źle.
Stach M. G.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|