Chcialam zapytac (nie wiem kogo) - gdzie podzial sie Gandhi i inhet ( mam nadzieja, ze dobrze napisalam). To nic osobistego, ale juz od kilku tygodni nie pojawili sie tutaj i zastanawiam sie, czy wogole zyja.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Czyli mam rozumiec, ze "bazgrzorzyli", albo odeszli na wlasne zyczenie, bo wsrod tutejszych ateistow ( obydwaj tak sie deklarowali), nie znalezli wspolnego jezyka.