Pare ładnych lat temu byłem w szkole zakonnej prowadzonej przez duchownych.Co widziałem chciwość zachłanność.Rektor wyśmiewał chłopaka który miał garba(mówił WYPROSTUJ SIĘ z uśmieszkiem na twarzy).Jesteśmy zwierzętami to trzeba sobie powiedzieć.Przeżyliśmy ponieważ byliśmy wszechstronni,potrafiliśmy przystosować się do zmieniających się ciągle warunków klimatycznych |