 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-09-2003 22:40 | Goldenbaum | LUDZIE ZYJECIE BEZ WIARY | Wydaje wam sie, ze dlugo tak przetrwacie. Wszystkie wieksze cywilizacje sprzed 2000lat zyly _bez wiary_. Mieli religie, ale to nie byla wiara lecz STRACH. To samo spotka wspolczesna cywilizacje jezeli grono racjonalistycznych ped.. zacznie narzucac innym brak wiary. Religia to taka podstawowa wiara, ktora przeklada sie na inne wiary z zycia codziennego. Katolik oprocz wiary w Boga wierzy w wiele innych rzeczy. Czlowiek bez wiary nie przetrwa. Pozdrawiam szacowne grono |
| webmaster | Niniejszym przyznaję ci tytuł idioty I-go stopnia.
|
|
 | | Roman (1901 punktów) | >Niniejszym przyznaję ci tytuł idioty I-go stopnia.
z wyróżnieniem za wyjątkowy talent do wypisywania głupot. -- Vranix
|
|
| Karol | Siema! > Wydaje wam sie, ze dlugo tak przetrwacie.Hmmm... kto Wy? Ja? Jakieś jeszcze 60 lat chciałbym przetrwać, coby zwiedzić coś jeszcze, skosztować innych przyjemności, których jeszcze nie zdążyłem, zarobić dużo kasy i wydać ją  Nawet może pomóc innym. A co będzie później, jak umrę... mi to wisi. Czy przetrwamy (My - niedowiarki) - wisi mi  Chociaż wydaje mi się, że tak. I że każdego roku będą przybywały rzesze ludzi odchodzących od wiary... wiary bez sensu. > To samo spotka> wspolczesna cywilizacje jezeli grono racjonalistycznych> ped.. zacznie narzucac innym brak wiary.eee?? Tu ujawnia się mój niski poziom inteligencji, bo nie rozumiem co piszesz... ped.. to początek od? pedał? Ale inteligancja jest w Tobie. Niezły wulgaryzm. Wiesz, nie jestem gejem... choć może... hehehehe Nie, nie jestem. Ale jestem racjonalistą. Więc czemu kłamiesz informując innych, że jestem gejem? Nie wprowadzaj ludzi w błąd  I jak można innym narzucać brak wiary?? Rany - jakiego to trudne do pojęcia. Podchodzę do człowieka i perswaduje mu "NIE WIERZYSZ! SPÓJRZ NA MNIE... PATRZ NA TEN MEDALION, JAK SIĘ RUSZA... I POWTARZAJ... NIE WIERZYSZ, NIE WIERZYSZ" hehe... ja tak narzucam innym brak wiary. hipnoza... hehe No, chyba że odpowiadanie ludziom, którzy zadają pytanie "Jesteś wierzący", "NIE" jest narzucaniem niewiary > Religia to taka> podstawowa wiara, ktora przeklada sie na inne wiary z zycia> Katolik oprocz wiary w Boga wierzy w wiele> innych rzeczy.Wszelkie wiary są bez sensu. Wiara jest bez sensu!!! Ale zgadzam się z Tobą absolutnie... ludzie zaczynają wierzyć w każdą bzdurę, jaką usłyszą... wierzą w obrazki, krzyżyki, życie po śmierci w niebie, w diabełka, zło, wierzą że jak ktoś da im po dupie, jak ktoś im dokopie, jak będą bezrobotni, samotni, biedni - to później w niebie będą super szczęśliwi. A Ci wszyscy, co im się udało, co mają kasę pójdą do piekła i będą dawać tyłka (w końcu to ped... jak wspomniałeś) diabełkowi. hehehe I wiesz co... przypomina mi się ostatni wykład z metodologii nauk, kiedy to Pani doktor omawiała Webera... i mówiła, że jego zdaniem, aby przekonać społeczeństwo do jakiegoś zdania, oprócz obiektywności (której nie można spełnić) trzeba jeszcze mówić logicznie. Hehe... bzdura! To prawda dla nas - racjonalistów. Dla matematyków, fizyków, naukowców. Ale nie dla społeczeństwa! Niestety Weber się pomylił... i nie wiem po co mam się tego uczyć... powiedziałem naszej Pani doktor, że jedyny sposób przekonania innych do zdania, jest posłużenie się autorytetem (beznajdzieja... NIE POWINNO BYĆ AUTORYTETÓW). Bo i oto logicznie można udowodnić błędy w biblii, nielogiczności wielu przesądów, uprzedzeń itd. I ludzie mają gdzieś tłumaczenia logiczne. A powie coś papierz, czy ksiądz w kościele, czy Lepper pieprznie nielogiczny lub banalny tekst - i ludzie go cenią! I masz tu socjologię! Chyba przerwę studia. > Pozdrawiam szacowne gronoJa również pozdrawiam! I wiesz co... nawiedzę Cię dziś w nocy, mój zły duch będzie walczył z Twoim aniołem stróżem... będziemy się bić o Twoją duszę hehe żartuję! Miłego dzienia!
|
|
 | | Marfik | Witam! > >Wydaje wam sie, ze dlugo tak przetrwacie.Ależ "przetrwacie" jest napisane!!! Pewnie dużo w tym racjii, bo niewierzący statystycznie tyle samo latek żyją co inni ( może się mylę, nie będę się przy tym upierać  > I że każdego roku będą przybywały rzesze ludzi odchodzących od wiary... wiary bez sensu.Oby wszyscy odeszli od wiary bez sensu...ale to niemożliwe..." Wystarczy wpoić człowiekowi za młodu kilka frazesów, by spędził resztę życia bez zastanowienia.." ( G. Le Bon , niestety to praktycznie potwierdzone, chociaż trafiają się wyjątki od tej wiekopomnej reguły) > >To samo spotka> >wspolczesna cywilizacje jezeli grono racjonalistycznych> >ped.. zacznie narzucac innym brak wiary.Jaki jest odsetek ped.. wśród racjonalistów? Może ktoś zrobiłby jakąś ankietkę? Jeśli okazałoby się, że to marginalne zjawisko, to nie będzie się czym zamartwiać  > eee?? Tu ujawnia się mój niski poziom inteligencji, bo nie rozumiem co piszesz...Polecam świetnę pozycję, która pozwoli Ci zrozumieć....: "Geniusz i obłąkanie" Cesare Lombroso - właśnie czytam i zaczynam już rozumieć autora wątku....wchodzę widocznie na wyższy poziom inteligencji... > ped.. to początek od? pedał? Ale inteligancja jest w Tobie. Niezły wulgaryzm. Wiesz, nie jestem gejem... choć może... hehehehe Nie, nie jestem. Ale jestem racjonalistą. Więc czemu kłamiesz informując innych, że jestem gejem? Nie wprowadzaj ludzi w błąd  Kiedyś słyszałam fajny dowcip na ten temat, ale tam było, że ped... mają w domu akwarium; może to jakaś nowa wersja   > I jak można innym narzucać brak wiary?? Rany - jakiego to trudne do pojęcia.Można, można, są tacy znawcy, co potrafią prześwietlić nasze dusze...tacy wszystko wiedzą. Jak spotkasz takiego, to się przekonasz....  > Podchodzę do człowieka i perswaduje mu "NIE WIERZYSZ! SPÓJRZ NA MNIE... PATRZ >NA TEN MEDALION, JAK SIĘ RUSZA... I POWTARZAJ... NIE WIERZYSZ, NIE >WIERZYSZ" hehe... ja tak narzucam innym brak wiary. hipnoza... heheMoże udzielisz kilku lekcji na łamach forum, chętnie się podszkolę w tej dziedzinie  > >Religia to taka> >podstawowa wiara, ktora przeklada sie na inne wiary z zyciaTu nawet ja się poddaję.... to ile jest wiar w życiu jednego człowieka? > >Katolik oprocz wiary w Boga wierzy w wiele> >innych rzeczy.Zapytam katolika... w co wierzy oprócz Boga...ciekawe co to za "rzeczy".... > Wszelkie wiary są bez sensu. Wiara jest bez sensu!!! Ale zgadzam się z Tobą absolutnie... ludzie zaczynają wierzyć w każdą bzdurę, jaką usłyszą... wierzą w obrazki, krzyżyki, życie po śmierci w niebie, w diabełka, zło, wierzą że jak ktoś da im po dupie, jak ktoś im dokopie, jak będą bezrobotni, samotni, biedni - to później w niebie będą super szczęśliwi. A Ci wszyscy, co im się udało, co mają kasę pójdą do piekła i będą dawać tyłka (w końcu to ped... jak wspomniałeś) diabełkowi. heheheSą takie wiary, które twierdzą wręcz przeciwnie, więc nie pisz, że wszystkie są bez sensu...znam nawet całkiem sensowne... ale może to nie są wiary...??? > I wiesz co... przypomina mi się ostatni wykład z metodologii nauk, kiedy to Pani doktor omawiała Webera... i mówiła, że jego zdaniem, aby przekonać społeczeństwo do jakiegoś zdania, oprócz obiektywności (której nie można spełnić) trzeba jeszcze mówić logicznie.pani doktor miała chyba zły dzięń....nie przejmuj się, wszyscy popełniamy błędy..jasteśmy tylko ludźmi...  > Hehe... bzdura! To prawda dla nas - racjonalistów. Dla matematyków, fizyków, naukowców. Ale nie dla społeczeństwa!Chyba czytamy te same księżki  > Niestety Weber się pomylił... i nie wiem po co mam się tego uczyć... powiedziałem naszej Pani doktor, że jedyny sposób przekonania innych do zdania, jest posłużenie się autorytetem (beznajdzieja... NIE POWINNO BYĆ AUTORYTETÓW).Masz absolutną rację, a pani doktor nie słyszała chyba o tak popularnym jeszcze niedawno marketingu, gdzie te sprawy są dokładnie zbadane, a "autorytet" nazywa się "liderem opinii"... > Bo i oto logicznie można udowodnić błędy w biblii, nielogiczności wielu przesądów, uprzedzeń itd. I ludzie mają gdzieś tłumaczenia logiczne. A powie coś papierz, czy ksiądz w kościele, czy Lepper pieprznie nielogiczny lub banalny tekst - i ludzie go cenią! I masz tu socjologię! Chyba przerwę studia.Jeśli znudziła Cię socjologia, to polecam ekonomię....ciekawsza, racjonalna i kadra naukowa bardziej oświecona... > I wiesz co... nawiedzę Cię dziś w nocy, mój zły duch będzie walczył z Twoim aniołem stróżem... będziemy się bić o Twoją duszę hehe żartuję!Ja zapraszam również  , tylko proszę bez hipnozy  Pozdrawiam
|
|
|  | | Mariusz Agnosiewicz | > Jaki jest odsetek ped.. wśród racjonalistów? Może ktoś zrobiłby jakąś ankietkę?> Jeśli okazałoby się, że to marginalne zjawisko, to nie będzie się czym zamartwiać  Oczywiście odsetek jest taki jak gdzie indziej. Jednak nie rozumiem co to za idiotyczne postawienie sprawy. Próbujemy walczyć z homofobią, jako racjonaliści i jako ludzie, dlatego tym smutniejsze jest trafic na jej przejawy wśród ludzi których chciałoby się uważać za "oświeconych". > Polecam świetnę pozycję, która pozwoli Ci zrozumieć....: "Geniusz i obłąkanie" Cesare LombrosoDziś Lombroso nie traktuje się raczej poważnie. O Lombroso można się dowiedzieć m.in. na studiach prawniczych oraz psychologicznych, ale uczy się o nim tak jak o historii. Jego metodologia badawcza cierpi na poważne mankamenty, niepozwalające ludziom o naukowym usposobieniu powoływać się na jego prace.
|
|
| |  | | Marfik | Witam ponownie! > Oczywiście odsetek jest taki jak gdzie indziej. Jednak nie rozumiem co to za idiotyczne postawienie sprawy. Próbujemy walczyć z homofobią, jako racjonaliści i jako ludzie, dlatego tym smutniejsze jest trafic na jej przejawy wśród ludzi których chciałoby się uważać za "oświeconych".> Tak, to zaprawdę idiotyczne postawienie sprawy....postawił tę sprawę ta idiotycznie autor wątku....a ja miałam wybór między zbesztaniem albo obróceniem całej sprawy w żart. Wybrałam żart, widać się pomyliłam, skoro wywołało to taką krytykę mojej osoby.  > >Polecam świetnę pozycję, która pozwoli Ci zrozumieć....: "Geniusz i obłąkanie" Cesare Lombroso> > Dziś Lombroso nie traktuje się raczej poważnie. O Lombroso można się dowiedzieć m.in. na studiach prawniczych oraz psychologicznych, ale uczy się o nim tak jak o historii. Jego metodologia badawcza cierpi na poważne mankamenty, niepozwalające ludziom o naukowym usposobieniu powoływać się na jego prace.Ależ oczywiście, że Lombroso nie traktowany jest dziś pważnie...można o tym przeczytać we wstępie do polecanej przeze mnie książki, gdyby ktoś miał wątpliwości podczas czytania samego dzieła. To był kolejny wątek mojego poczucia humoru  Wybaczcie wszyscy racjonaliści, nie wiedziałam, że racjonalizm jest pozbawiony poczucia humoru.... Dziwię się niemniej , że portraktowanie kogoś jako ped..( do dziś nie wiem jakie zakończenie tego wyrazu miał na myśli "ten gość", istnieje wiele wariantów) uważa się za mniej obraźliwe od mojego humorystycznego potraktowania całej historii  . Pozdrawiam już bardzo poważnie marfik
|
|
| | |  | | Mariusz Agnosiewicz | > Tak, to zaprawdę idiotyczne postawienie sprawy....postawił tę sprawę ta idiotycznie autor wątku....a ja miałam wybór między zbesztaniem albo obróceniem całej sprawy w żart. Wybrałam żart, widać się pomyliłam, skoro wywołało to taką krytykę mojej osoby. No nie gniewaj się. Rzecz w tym ze nie każdy żart jest tak czytelny lub zabawny jak chciałby czasem jego autor. Nie krytykuje Twojej osoby, tylko delikatnie zwróciłem Ci uwagę na pewien nietakt.
|
|
| | | |  | | Marfik | Watam ponownie > No nie gniewaj się. Rzecz w tym ze nie każdy żart jest tak czytelny lub zabawny jak chciałby czasem jego autor. Nie krytykuje Twojej osoby, tylko delikatnie zwróciłem Ci uwagę na pewien nietakt.Wszystko dobre, co się dobrze kończy  Czasem dobrze poświęcić jakąś część swojej opinii i posłużyć jako "zły przykład" ku przestrodze i nauce innym  , bo nietakty trafiają się nawet najlepszym kompozytorom. Wracając do Lombroso, ileż wzniosłych myśli i idei może posłużyć nam dziś do "żartów". Oby nasze poglądy nie stały się zbyt szybko równie zabawne. Pozdrawiam Marfik
|
|
| verminat (7 punktów) | > Czlowiek bez wiary nie przetrwa.
Zgadza się - wierzący go zadziobią %-(
|
|
| Skaut | wydaje ci się, że wszystko wiesz, a mylisz podstawowe pojęcia. racjonalizm to nie jest niewiara tylko wiara w rozum. niewiara w nic to nihilizm, czyli brak norm i reguł wg których ludzie kierują się w życiu. szczerze powiedziawszy to raczej w pustej wierze prędzej się naród wykończy niż czcząc rozum. wierząc w Boga który niczego na ziemi nie zmienia tylko patrzy się z góry to zwykła naiwność. wydaje ci się, że wierząc w niego będziesz lepszy? ty możesz mieć nadzieję pokładaną w Bogu a my wolimy od nadzieji przechodzić do czynu a nie czekać na cud z nieba i pokładać wszystko w Bożej opatrzności. prawda jest taka, że większość ludzi gorliwie wierzących to osoby które nie mogąc sobie poradzić w życiu szukają jakiejś pozaziemskiej istoty która by im wyznaczała drogę na przyszłość i sprawowała nad nimi opiekę. wiara daje nadzieję, ale nic poza tym. wszystkie wielkie religie na świecie, pogańskie czy nie, kiedyś w końcu upadły a inne czekają jeszcze na ten moment. poza tym, na czym tak naprawdę opierasz swoje słowa, że "nie przetrwamy"? a co się ma z nami stać? najwyżej Bozia nas wypierdzieli z raju, a na ziemi? to nie my wzniecaliśmy wojny w słusznej wierze, nie my dopuszczaliśmy się mordów i stosów płonących, nie my. I WIERZYMY. w rozum i człowieka. ty najbardziej na świecie kochasz Boga i dla niego oddasz całe swe życie, a my wolimy (bynajmniej ja) całą swą siłę i energię oddać w celu budowania świata i polepszania życia ludzi.
"wrogiem moralności nie jest ateizm, agnostycyzm i materializm tylko nihilizm..."
|
|
 | | Skaut | "nadziei" sorry ale ten gość mnie trochę wkurzył.
|
|
| yennah | Uważam, że przetrwa. Skoro tyle lat istniejemy. Bo ilu ludzi tak naprawdę wierzy i postępuje zgodnie z jej naukami? Fałsz i obłuda! Ale bez wiary, bez Boga, o ile jest to Zycie uboższe!Bóg naprawdę jest! Niezależnie od tego, jak go nazwiemy: Jahwe, Budda, Allah..Jest! I tylko ten kto wierzy prawdziwie, będzie szczęśliwy na ziemi!
|
|
 | | Wojtek | Czy szczęśliwszy - nie wiem, ale masz rację chłopie: Bóg jest, czy tego chcemy, czy nie. Jeżeli w Niego się nie wierzy, musi się uwierzyć w największy cud: coś powstaje z niczego bez żadnej przyczyny sprawczej. Nie należy się więc do formacji, która nie wierzy w cuda. Gdzieś tu chyba jest sprzeczność, nieprawdaż?
|
|
|  | | webmaster | dinozaury wracają? >Czy szczęśliwszy - nie wiem, ale masz rację chłopie: Bóg jest, czy tego chcemy, czy nie. chcesz kogoś przekonać czy rozśmieszyć?
>Jeżeli w Niego się nie wierzy, musi się uwierzyć w największy cud: coś powstaje z niczego bez żadnej przyczyny sprawczej mam dla ciebie niebywale ciekawą wiadomość: otóż w każdym momencie i wszędzie wokół ciebie zachodzą największe cuda: powstają i znikają cząstki materialne "bez żadnej przyczyny sprawczej". tzw. cząstki wirtualne, zwane inaczej fluktuacjami próżni. pożyczają sobie troszkę energii, pojawiają się a potem znikają (zwykle) bez śladu. np. to nimi promieniują czarne dziury.
>Gdzieś tu chyba jest sprzeczność, nieprawdaż? tak, w tzw. "dowodzie z pierwszej przyczyny". czy nie lepiej byłoby, gdybyś najpierw poczytał w dziale Filozofia, a potem pisał na Forum? nasze Forum jest po to, aby po lekturze napisać swoją opinię, zastrzeżenia itp.
|
|
|  | | Ardor (11 punktów) | ...totalna korozja...
"LUDZIE ŻYJECIE BEZ WIARY" Coś pięknego.
... chciałem coś napisać ale trwam w osłupieniu...
|
|
| |  | | stepowy jeż |
>... chciałem coś napisać ale trwam w osłupieniu... Poczytaj co pisze eryk-noe....
|
|
| | |  | | Ardor (11 punktów) | >Poczytaj co pisze eryk-noe....
Coś konkretnego ?
|
|
| | | |  | | Ardor (11 punktów) | >>Poczytaj co pisze eryk-noe....
chyba już rozumiem...%-P
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|