 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Nauka
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-11-2003 06:07 | niko2003 | Maszyna czasu | Dawno sie tak nie usmialem jak na tym forum. Po pierwsze wszyscy którzy tu piszą, są tak mądrzy, inteligentni.... Większość z was w dniu śmierci lub w przededniach będzie się zastawiać a co jeśli "coś jest po śmierci" każdy racjonalista dochodzi do takiego punktu w swoim zyciu. Ja co prawda nie uważam się za mądrego, zamieniłem intelekt na pieniądze. Przypomina mi sie taka historia lub raczej experyment. Mianowicie zapakowano do dużego słoika kilka os i much. Zaniesiono je do przyciemnionego pokoju. Dno sloika ustawiono w strone swiatla (dokladniej słońca). Zdjeto przykrywke ( sloik byl bardzo dlugi). Wiecie co sie stalo po jednym dniu ? Osy mozna by bylo opisac jako mądre i inteligętne (jako owady) natomiast mucha jest uosobieniem głupoty. Jakoś tak się dzieje, że po jednym dniu. Muchy są wolne, a osy padają z wycieńczenia. Dzieje się tak, poniewaz dla os naturalne jest, że wyjscie z każdego ciemnego pomieszczenia jest tam gdzie świeci słońce, lub raczej jest jasno. Muchy nie zważają na to i latają wszędzie. Lub druga rzecz która mnie śmieszy. Z matematycznego punktu widzenia, TRZMIEL nie powinien latać. Jaki byśmy liczyli jego masa ciała jest za duża do wielkości skrzydeł. Kazdy matematyk gdyby nie widzial i nieslyszal o trzmielu, niedalby wiary ze cos takiego lata. Na szczescie Trzmiel nie słyszał o działaniach matematycznych. I sobie lata. Braciom Wright, też naukowcy przeszkadzali dawali mnóstwo wykresów, wzorów, że samolot nie poleci. Jeśli dzisiaj tak na to patrzeć, To wy macie swoje racje, które popieracie danymi "trzmiela i os", ale to nic nie będzie warte za 50 lub 100 lat. Chciałbym żeby ktoś stworzył Maszyne czasu, jeeeee ile czasu, badań, pieniedzy można byłoby zaoszczedzić. Jak ja widze, że ktoś ma lat 23 i pisze o wieloświatowości, lub Chrystus is dead, lub biochemi i światełku w tunelu. To się zastanawiam, jak życie prywatne wygląda takiego gościa, encyklopedia.....google.....i chyba niewesoła mina. Bo średnio żyjemy 75 lat a potem DEAD i DLA WAS nie ma nic więcej. To do jasnej choler....... Bawcie się, zarabiajcie gruby szmal, zwiedzajcie świat, bo czasu jest mało. A tracicie cenny czas na takim forum, żeby sobie udowodnić i poklepywac się po ramieniu. Pewien znany dziennikarz powiedział taki zwrot. Że w mediach: jedynym faktem jest nekrolog, prognozy to pogoda, a wszystko inne to spekulacje. Odnośnie gazet FAKT i POLITYKA.
|
| Yankes | Niko2003 jest przybity własną niemocą intelektualną. Jest to jeden z tych, którzy na FORUM wymądrzają się, atakują kogoś lub głoszoną teorię, a sami nie daja w zamian własnego poglądu, bowiem go wcale nie mają! Słuchaj, jeżeli Jezus po ukrzyzowaniu wstapił w zaświaty (m.in. do piekieł); jeżeli opowiadał swoim słuchaczom, którzy i tak, (podobnie jak ty), niczego nie rozumieli, jak będzie w piekle ("zgrzytanie zębów") a jak u jego ojca, to jakiś obraz "pozażycia" mamy! Jest tylko kwestia tego, co wydaje się bardziej racjonalne: słowa Jezusa czy nauki świeckiej, która mimo, iż popełnia czasami błędy, zawsze się do nich przyzna i jeżeli tylko zaistnieją nowe dowody tudzież przesłanki, koryguje wcześniejsze twierdzenia. Kościół tego nie robi! Że ktoś ma 23 lata i pisze o tym lub tamtym, dla Niko2003 jest niewiarygodny. Jeżeli jesteś starszy, a nawet tego nie wiesz, co ów 23 latek, to znaczy, że musisz częściej i UWAŻNIEJ czytać "Racjonalistę". Ale skoro jesteś wierzący, i przeczysz słowom Zbawiciela na temat losów człowieka po śmierci, to znaczy, że już w ogóle nic nie wiesz, a do tego jesteś niegodny swojego Nauczyciela z Nazaret. Zdecyduj się na coś, bo jesteś po prostu małym, zagubionym człowieczkiem, który drży na myśl, co z nim będzie po śmierci. Prędzej lub później, sam o tym się przekonasz i jakby co, daj znać jak tam jest. "Racjonalista" z pewnością napisze o tym i zweryfikuje głoszone teorie na ten temat.
|
|
| Janusz | > Dawno sie tak nie usmialem jak na tym forum...
Pomijajac kwestie adekwatnosci Twoich przykladow trudno nie zgodzic sie z tym ze wielu aroganckich racjonalistow jest tak zafascynowanych swoim swiatopogladem i slepa wiara w monopol Nauki (Hard Science) na poznanie swiata ze zakrawa to na farse.
Zadna przesada nikomu jeszcze na dobre nie wyszla.
Daleko cofac sie nie ma potrzeby; odkad siegne pamiecia wstecz za mego zycia tyle wspanialych, wydaloby sie juz niepodwazalnych teorii naukowych zostalo pogrzebanych i zastapionych czyms rownie zdalo by sie nie do obalenia.
Samych teorii powstania wszechswiata pamietam conajmniej cztery.
Wiele tych wytworow wyobrazni istnieje rownolegle. Bardzo smieszne jest byc swiadkiem na sali sadowej gdy obie strony powoluja swiadkow - ekspertow w danej dziedzinie. Kazdy z nich ma co najmniej 15 roznych liter poprzedzajacych lub nastepujacych po nazwisku na karcie wizytowej. I oczywiscie na to samo pytanie kazdy z nich ma diametralnie rozna odpowiedz, rozna o 180* od poprzedniej.
Szczegolnie ladnie to wychodzi z roznej masci specjalistami nauk medycznych ale prawdziwi naukowcy typu fizyk, biolog czy nawet matematyk potrafia rowniez dostarczyc wiele rozrywki.
W Kosciele przynajmniej biblia, przykazania, dogmaty etc sa niezmienne od setek/tysiecy lat.
I jeszcze jedno: wielu z tych wyznawcow Nauki-Prawdy Jedynej gdy zacietrzewi sie w dyskusji przechodzi z latwoscia na jezyk obrazy i prob ponizenia(klechy, koltuny, zabobony etc., etc). Jest to latwo rozpoznawalny dowod braku pewnosci i zaufania do wlasnej pozycji.
|
|
 | | Jola | Janusz, jeżeli pamietasz tylko cztery "wersje" stworzenia Wszechświata, to albo mało pamietasz, albo po prostu mało wiesz! Czy do tych czterech wliczasz i tę, biblijną? Konkludując: skoro biblijna wersja stworzenia jest bajką i taką samą bajką są teorie nauki świeckiej, to znaczy, że musimy zakończyć polemikę na ten temat, a zająć się zgadnieniem poważniejszym, które fascynowało już starożytną filozofię: ab ovo, czyli "od jaja", "od początku", co rodzi pytanie: co jest starsze, jajo czy kura? Nie rozumiem jednego. Każdy, kto zabierze tu głos, jak słusznie zauważali już inni, wymądrza się, szydzi z innych, ale sam niczego poza krótką uwagą, nie wnosi niczego nowego, a tym bardziej oryginalnego do dyskusji. Napiszcie, na miłość (nie)boską coś interesującego, a nie walcie kilkoma zdaniami w tego czy innego autora mniej lub bardziej wyrazistymi inwektywami. Przypomnę, że biblia głosi, iż Wszechświat został stworzony w sześć dni, z czego Kościół już dawno się wycofał i chcąc nie chcąc, przechodząc na stronę nauki świeckiej, dzisiaj naucza, że nie tak to wyglądało, jak opisuje biblia. Nie miejsce tu, abym wyjaśniała, dlaczego Kościół w końcu skapitulował i przyznał rację świeckiej nauce, bowiem sądząc po światłych wypowiedziach niektórych forumowiczów, myślę, że znają odpowiedź na to pytanie. Dodam tylko, że cokolwiek nie mówić o Kościele, on sam zna granice absurdu, których nie można przekraczać bez narażenia się na śmieszność.
|
|
|  | | Janusz | >Janusz, jeżeli pamietasz tylko cztery "wersje" stworzenia Wszechświata, to albo mało pamietasz, albo po prostu mało wiesz! Czy do tych czterech wliczasz i tę, biblijną?...
Nie bede sie wdawal w przekomarzanki , dyskusje co wiem a czego nie wiem i jak duzo ale powiem tylko jedno oraz dodam jeden cytat.
Ode mnie: Nie moge uwierzyc ze mozna nie zrozumiec co bylo trescia i jaki jest import mojej odpowiedzi. Chyba ze sie udaje, tzw. udawanie Greka.
A cytat bedzie Leszka Kolakowskiego :
"Istnieje głupota wiary i głupota niewiary. Istnieje mądrość wiary i mądrość niewiary. Sprawa ta wymaga bardzo długiego rozwinięcia, ale nie tu miejsce na nie. A kiedy Miłosz powiada: "Ja też jednego dnia wierzę, drugiego nie wierzę", to nie jest tak, by jednego dnia był mądry, a drugiego głupi; nie, on żyje w mądrości wiary i mądrości niewiary na przemian. Oto przykład. Głupota niewiary mówi: "przecież cię nauczyli, jak mnożyć ułamki i że woda jest związkiem wodoru i tlenu, jakże możesz jeszcze potem wierzyć w anioły, w grzech pierworodny i podobne głupstwa?" Głupota wiary mówi: "a co ty myślisz, że jesteś mądrzejszy niż cały Kościół i wszyscy jego uczeni? A Newton też w Boga wierzył, a nawet i Darwin, i tylu fizyków. A ty co, mądrzejszy od nich?" A tego, co mówi mądrość wiary i mądrość niewiary, nie będziemy teraz roztrząsać; zadowolimy się tym, że obie są (...) obecne."
|
|
| |  | | Jola | Janusz, nie chciałam ciebie urazić w mojej wsześniejszej odpowiedzi. Nie bardzo rozumiem o co tobie chodzi z tymi przytoczonym cytatami? Co one mają do rzeczy? Newton, Dawrwin, Miłosz i inni. Cytujesz ich, i do czego je przyłatać? Ich wiara lub niewiara nie musi być moją! Ich poglądy na świat, nie muszą być moimi, ani być jedynie słuszne!
|
|
| |  | | Bogdan Motyl | A cytat bedzie Leszka Kolakowskiego : "a co ty myślisz, że jesteś mądrzejszy niż cały Kościół i wszyscy jego uczeni?..." Panie Januszu, myślę, że Leszek Kołakowski popełnił tu błąd metodologiczny, kiedy uwzględnimy fakt, że Mikołaj Kopernik, rzeczywiście okazał się mądrzejszy od całego "Kościoła i wszystkich jego uczonych" w sprawie budowy Wszechświata. I temu, niestety, nie da się zaprzeczyć. Stąd zbyt ogólne twierdzenie Kołakowskiego, zbija się samo przez siebie.
|
|
| | |  | | Nemo | Na dobrą sprawę, to samo dotyczy Darwina, który wynikami swoich badań "pokonał" cały Kościół i wszystkich jego uczonych.
|
|
| | |  | | Janusz | Do Joli; Przepraszam ze posadzilem Cie o udawanie Greka. Przekonalas mnie ze pisalas szczerze.
Do BogdanaMotyla; Nie wiem czy to w Polsce istnieje ale tu gdzie mieszkam bywaja takie kursy nazwane "reading comprehension skills" lub podobnie. Jesli by sie Panu udalo zapisac na cos takiego to polecam. Aha, radze unikac klasy gdzie bedzie Jola...
No to juz uciekam, naprawde.
|
|
| | | |  | | Jola | Aha, radze unikac klasy gdzie bedzie Jola... No to juz uciekam, naprawde. Oto jeden z tych, który po zaliczeniu fachowych kursów "tam gdzie mieszka", ustawia wszystkich i uchyla się od merytorycznej dyskusji. Dobrze, że uciekł, bo znowu przytoczy bez składu i sensu czyjąś wypowiedź, która ma obrazować nie wiadomo co. Panie Motyl, niech Pan nie unika klasy, do której ja będę chodzić, a do której Januszek każe sie Panu zapisać. Razem będzie nam raźniej. Myślę, że gdyby on naprawdę zaliczył te anglojęzyczne (jakże modne teraz!) kursy "tam, gdzie mieszka", bo w Polsce są sami nieudacznicy oraz nieuki, z pewnością nie pisałby tak, jak pisze. Pozorowanie uczoności, mądrości, bazującej na czyichś myślach, wcale nie jest jednoznaczne z jej posiadaniem.
|
|
| | | |  | | Bogdan Motyl | Do BogdanaMotyla; Nie wiem czy to w Polsce istnieje ale tu gdzie mieszkam bywaja takie kursy nazwane "reading comprehension skills" lub podobnie. Wysyła mnie Pan na kurs, a nawet nie potrafi podać jego nazwy. Proszę się więc zdecydować: czy mam uczęszczać na "reading comprehension skills" czy inny, który nazywa się "podobnie"?
|
|
| | | | |  | | Janusz | >Do BogdanaMotyla; >Nie wiem czy to w Polsce istnieje ale tu gdzie mieszkam bywaja takie kursy nazwane "reading comprehension skills" lub podobnie. >Wysyła mnie Pan na kurs, a nawet nie potrafi podać jego nazwy. Proszę się więc zdecydować: czy mam uczęszczać na "reading comprehension skills" czy inny, który nazywa się "podobnie"?
Panie Bogdanie; Wybor nalezy do Pana, tak jak to jasno wynika z tego co napisalem poprzednio: Czy to bedzie "reading comprehension skills" czy tez inny, ktory sie nazywa podobnie - nie ma znaczenia. Kazdy z tych kursow da Panu, mam nadzieje, mozliwosc opanowania sztuki zrozumienia slowa pisanego.
A to z kolei ulatwi lub wrecz umozliwi kazda dalsza dyskusje.
Pozdrowienia i Szczesliwego Nowego Roku!
|
|
| kanu | > Dawno sie tak nie usmialem jak na tym forum. Po >pierwsze wszyscy którzy tu piszą, są tak mądrzy, >inteligentni.... Większość z was w dniu śmierci lub w >przededniach będzie się zastawiać a co jeśli "coś jest po >śmierci" każdy racjonalista dochodzi do takiego punktu w >swoim zyciu. Ja co prawda nie uważam się za mądrego, Skoro nie jesteś mądry to może masz problemy ze zrozumieniem tego co czytasz, a skoro nie rozumiesz tego co czytasz to twoje spostrzeżenia kupy się nie trzymają. Jaki ma więc sens to co piszesz?
|
|
| biolog | > Dawno sie tak nie usmialem jak na tym forum. Po> pierwsze wszyscy którzy tu piszą, są tak mądrzy,> inteligentni.... Gratuluje wysublimowanego poczucia humoru. > Większość z was w dniu śmierci lub w> przededniach będzie się zastawiać a co jeśli "coś jest po> śmierci" każdy racjonalista dochodzi do takiego punktu w> swoim zyciu. A co boisz sie, ze tylko ty bedziesz wyl o litosc? Ponoc latwiej wielbladowi przez ucho igielne niz bogatemu przez brame...., hehe. Denerwuje cie, ze ktos nie bedzie jeczal do ucha ksiedza przeprosin, tylko umieral wolny i szcesliwy posrod bliskich? > Ja co prawda nie uważam się za mądrego,> zamieniłem intelekt na pieniądze. Imponujaca samokrytyka. Mozna miec to i to  > Z matematycznego punktu widzenia, TRZMIEL nie> powinien latać. Jaki byśmy liczyli jego masa ciała jest za> duża do wielkości skrzydeł. Kazdy matematyk gdyby nie> widzial i nieslyszal o trzmielu, niedalby wiary ze cos> takiego lata. Na szczescie Trzmiel nie słyszał o> działaniach matematycznych. I sobie lata. Z tego co sie orientuje, jakies dwa lata temu przeprowadzono doswiadczenia z uwiezionymi owadami w specjalnym tunelu aerodynamicznym, oraz z 'sztucznymi owadami' w cieczach - trzmiel nadal bedzie latac i nauka gratuluje mu umiejetnosci. Dla rozjasnienia - gdy wychhodzi podrecznik, znajduje sie w nim wiedza ugruntowana w ciagu ostatnich pieciu lat. W ciagu pieciu lat wiedza np. biologiczna PODWAJA SIE. Dlatego jesli nastepny raz przeczytasz o trzmielu, sprawdz czy nie jest to twoj podrecznik z podstawowki. > Jak ja widze, że ktoś ma lat 23 i pisze o> wieloświatowości, lub Chrystus is dead, lub biochemi i> światełku w tunelu. To się zastanawiam, jak życie prywatne> wygląda takiego gościa, encyklopedia.....google.....i chyba> niewesoła mina. Bo średnio żyjemy 75 lat a potem DEAD i DLA> WAS nie ma nic więcej. To do jasnej choler....... Bawcie> się, zarabiajcie gruby szmal, zwiedzajcie świat, bo czasu> jest mało. Widzisz, jakby to zobrazowac.....ty rozrywasz sie pijac wodke z innymi kumplami robiacymi szmal. Moja pasja jest nauka - pracuje naukowo, zajmuje sie tez nia w wolnym czasie, miedzy podrozami, nartami, kinem, teatrem. Moja mina jest wesola, mam cel swojego zycia i zyje jego pelnia. Tak tez bedzie do jego konca, gdyz nie wierze w jakies mgliste obietnice nudnego, wiecznego wylegiwania sie na chmurkach i picia ambrozji.
|
|
 | | Yankes | " Ja co prawda nie uważam się za mądrego, zamieniłem intelekt na pieniądze." Panie Sywdan, to akurat daje się zauwazyć w treści wypowiedzi.
|
|
 | | Marfik | > > Dawno sie tak nie usmialem jak na tym forum. Po> >pierwsze wszyscy którzy tu piszą, są tak mądrzy,> >inteligentni....Dzięki  > > Większość z was w dniu śmierci lub w> >przededniach będzie się zastawiać a co jeśli "coś jest po> >śmierci" każdy racjonalista dochodzi do takiego punktu w> >swoim zyciu.Trzeba być najpierw tym racjonalistą, ja chyba nie dojdę  > A co boisz sie, ze tylko ty bedziesz wyl o litosc? Ponoc latwiej wielbladowi przez ucho igielne niz bogatemu przez brame...., hehe.Pewien generał pisał tak o Napoleonie B. : "Dla niego przeszedł bym ( ze strachu) nawet przez ucho igielne...." , ale w zdaniu poprzedzającym określił go mianen diabła... Może trzeba się pobać, a wszystko pójdzie ok.. > >Ja co prawda nie uważam się za mądrego,> >zamieniłem intelekt na pieniądze.> Imponujaca samokrytyka. Mozna miec to i to   > >. Na szczescie Trzmiel nie słyszał o> >działaniach matematycznych. I sobie lata.Ale pszczoły stanowczo coś przeczuwają.  > Widzisz, jakby to zobrazowac.....ty rozrywasz sie pijac wodke z innymi kumplami robiacymi szmal. Moja pasja jest nauka - pracuje naukowo, zajmuje sie tez nia w wolnym czasie, miedzy podrozami, nartami, kinem, teatrem. Moja mina jest wesola, mam cel swojego zycia i zyje jego pelnia. Tak tez bedzie do jego konca, gdyz nie wierze w jakies mgliste obietnice nudnego, wiecznego wylegiwania sie na chmurkach i picia ambrozji. Może można mieć i to i to?
|
|
 | | Marfik |
> Moja pasja jest nauka - pracuje naukowo, zajmuje sie tez nia w wolnym czasie, miedzy podrozami, nartami, kinem, teatrem. Moja mina jest wesola, mam cel swojego zycia i zyje jego pelnia.Toś mi zaimponował!
|
|
| Leopard | "Ja co prawda nie uważam się za mądrego, zamieniłem intelekt na pieniądze. " Och, doprawdy, nie trzeba być aż tak wylewnie szczery.To bardzo wyraźnie daje się zauwazyć! :*)
|
|
| ARMAGEDON | Poświęcić życie lecąc do światła czy wracac do GÓWNA?
|
|
 | | Marfik | > Poświęcić życie lecąc do światła czy wracac do GÓWNA?A co będzie jak Ci jakieś G.....O zaświeci ? ( przepraszam, ale czasem mnie ponosi  )
|
|
| Yoko | > Większość z was w dniu śmierci lub w >przededniach będzie się zastawiać a co jeśli "coś jest po >śmierci" każdy racjonalista dochodzi do takiego punktu w >swoim zyciu. A co ty będziesz robił w dniu śmierci? > Ja co prawda nie uważam się za mądrego, >zamieniłem intelekt na pieniądze. Chyba nie ma się czym chwalić,dla mnie nie byłby to powód do dumy. > Jak ja widze, że ktoś ma lat 23 i pisze o >wieloświatowości, lub Chrystus is dead, lub biochemi i >światełku w tunelu. Po pierwsze każdy ma prawo pisać o czym chce.Po drugie nie każdy tutaj ma 23 lata (ja mam 14,ale to akurat nie ma nic do rzeczy).Po trzecie:co masz do biochemi?
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|