 |
Paranoja w świecie zachodnim Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 20-09-2006 12:30 | Leszek | Paranoja w świecie zachodnim | Z coraz większym niedowierzaniem obserwuję samobiczowanie się cywilizacji zachodu, do której również i Polska należy. W zasadzie nie ma nic złego w tym, iż parafrazując słowa Biblii najpierw szuka się belki w swoim oku a potem źdźbła w oku bliźniego, o ile jednak nie przekracza się granic zdrowego rozsądku. Zachód, który tak długo walczył o wolność słowa, teraz dobrowolnie nakłada sobie knebel politycznej poprawności i w imię dawnych krzywd, jakie niewątpliwie wyrządził pozwala zrzucać na siebie odpowiedzialność za całe zło tego świata. Ostatnią odsłoną tego spektaklu była reakcja na burzliwą reakcję muzułmanów na słowa, których papież Benedykt... nie powiedział. Zadziwiający jest brak symetrii w reakcji świata islamskiego i świata zachodniego. Wyrwane z kontekstu i przekręcone słowa katolickiego przywódcy religijnego wyprowadziły wielu mieszkańców muzułmańskich miast na ulice. Tradycyjnie nie obeszło się bez wymachiwania kałasznikowami, wykrzykiwania gróźb i obelg, oraz ostentacyjnego palenia kukieł przedstawiających wrogów islamu. Czy świat zachodni zaprotestował przeciwko szarganiu wizerunku papieża? A może wyraził oficjalnie niezadowolenie z powodu bezczeszczenia symboli religijnych? O nie na takie barbarzyństwo Zachód nie może sobie pozwolić! W Europie podniosły się głosy, iż za zaistniałą sytuację odpowiedzialność ponoszą nie lokalni watażkowie próbujący na podsycaniu gniewu tłumu zbić kapitał polityczny, lecz... nasza nienawiść i strach do obcych kultur. Jako dowód tego twierdzenia używa się niezmiennie wypraw krzyżowych, kolonializmu i ekspansji. Absurdalność tego twierdzenia doskonale ilustruje fakt, iż jest ono szczególnie popularne w takich jak Wielka Brytania, gdzie sporą część (jeśli nie większość) obywateli stanowią przybysze z innych krajów i kontynentów. Polityczna poprawność, połączona z wolnością wypowiedzi prowadzi do paradoksalnej sytuacji, w której my nie możemy się wypowiadać na temat innych kultur, czy wyznań, podczas gdy inni mogą otwarcie podżegać do nienawiści do nas, lub wymuszać na nas niemal dowolne działania w imię dawnych krzywd. Sytuacja ta jest wykorzystywana jest nie tylko przez fanatyków islamskich, ale również przez afrykańskich dyktatorów, którzy znaleźli w nas źródło finansowania swoich rządów. Starczy wspomnieć liczne afrykańskie rządy, które całkiem niedawno oficjalnie twierdziły że "AIDS to choroba białych", a teraz domagają się darmowego dostępu do leków przeciw tej chorobie. Nie inaczej jest w przypadku spłacenia weteranów wojny, która wyniosła na tron dyktatora Roberta Mugabe, przez rząd Brytanii. Szacunek dla innych kultur, tolerancja odmienności i różnorodności obyczajowej jest rzeczą godną pochwały. Jednak zawsze należy kierować się zdrowym rozsądkiem. Zamachów terrorystycznych, czy podpalania świątyń nie wolno traktować jako oznak "odmienności kulturowej" na równi z noszeniem turbanu. W końcu nikt z nas nie chce zostać "pożytecznym idiotą" będącym pionkiem w czyjejś brudnej grze. |
| IQ955 (2355 punktów) | Zachód cierpi na tzw."syndrom bunkra" w formie ostrej. Jest to społeczeństwo konsumpcyjne, a konsumpcja wymaga spokoju - zrobią więc wszystko, aby go mieć. Jeżeli znajdziesz czas i ochotę, aby zajrzeć do mojej gazetki internetowej AdRem! ( www.marekczeszek.com - zwłaszcza No. V, z wiele mówiącym tematem miesiąca - "Kapitalizm, - stara miłóść rdzewieje") - znajdziesz tam najlepszą odpowiedź, jakiej mógłbym Ci tutaj udzielić.
Pozdrowienia, IQ955. [Marek Czeszek]
|
|
 | | Leszek | Marku, masz rację. Działania świata zachodniego są przesadnie zachowawcze, co prowadzi do sytuacji, w której jedynym strażnikiem cywilizacji zachodu jest USA...
Można zrozumieć (choć nie zaakceptować) iż przykładowo ktoś chcąc uniknąć nieprzyjemności, nie reaguje gdy pijany sąsiad bije swoją żonę i dziecko. Jednak są tacy, którzy nie tylko nie reagują, ale jeszcze (być może po części z nudów) wmawiają sobie, że sąsiad jest złym człowiekiem, gdyż nie okazuje mu się wystarczającego szacunku. Może jest to fascynacja siłą, zwykła głupota tworzenie błędnych teorii, lub rodzaj wypaczonego konformizmu...
|
|
| placownik (17853 punktów) |
Znasz może jakieś spokojne miejsce, w którym można by przez parę najbliższych lat tankować parę milionów baryłek ropy dziennie?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | | IQ955 | Na razie - nie. Ale spróbuję się rozejrzeć... Dam Ci znać, jak znajdę.
|
|
| FailSafe (308 punktów) | > Z coraz większym niedowierzaniem obserwuję> samobiczowanie się cywilizacji zachodu, do której również i> Polska należy. W zasadzie nie ma nic złego w tym, iż> parafrazując słowa Biblii najpierw szuka się belki w swoim> oku a potem źdźbła w oku bliźniego, o ile jednak nie> przekracza się granic zdrowego rozsądku.> Zachód, który tak długo walczył o wolność słowa, teraz> dobrowolnie nakłada sobie knebel politycznej poprawności i> w imię dawnych krzywd, jakie niewątpliwie wyrządził pozwala> zrzucać na siebie odpowiedzialność za całe zło tego świata.> Ostatnią odsłoną tego spektaklu była reakcja na burzliwą> reakcję muzułmanów na słowa, których papież Benedykt... nie> powiedział. Zadziwiający jest brak symetrii w reakcji świata> islamskiego i świata zachodniego. Wyrwane z kontekstu i> przekręcone słowa katolickiego przywódcy religijnego> wyprowadziły wielu mieszkańców muzułmańskich miast na> ulice. Tradycyjnie nie obeszło się bez wymachiwania> kałasznikowami, wykrzykiwania gróźb i obelg, oraz> ostentacyjnego palenia kukieł przedstawiających wrogów> islamu.> Czy świat zachodni zaprotestował przeciwko szarganiu> wizerunku papieża? A może wyraził oficjalnie niezadowolenie> z powodu bezczeszczenia symboli religijnych? O nie na takie> barbarzyństwo Zachód nie może sobie pozwolić! W Europie> podniosły się głosy, iż za zaistniałą sytuację> odpowiedzialność ponoszą nie lokalni watażkowie próbujący> na podsycaniu gniewu tłumu zbić kapitał polityczny, lecz...> nasza nienawiść i strach do obcych kultur. Jako dowód tego> twierdzenia używa się niezmiennie wypraw krzyżowych,> kolonializmu i ekspansji. Absurdalność tego twierdzenia> doskonale ilustruje fakt, iż jest ono szczególnie popularne> w takich jak Wielka Brytania, gdzie sporą część (jeśli nie> większość) obywateli stanowią przybysze z innych krajów i> kontynentów.> Polityczna poprawność, połączona z wolnością wypowiedzi> prowadzi do paradoksalnej sytuacji, w której my nie możemy> się wypowiadać na temat innych kultur, czy wyznań, podczas> gdy inni mogą otwarcie podżegać do nienawiści do nas, lub> wymuszać na nas niemal dowolne działania w imię dawnych> krzywd. Sytuacja ta jest wykorzystywana jest nie tylko> przez fanatyków islamskich, ale również przez afrykańskich> dyktatorów, którzy znaleźli w nas źródło finansowania> swoich rządów. Starczy wspomnieć liczne afrykańskie rządy,> które całkiem niedawno oficjalnie twierdziły że "AIDS to> choroba białych", a teraz domagają się darmowego dostępu do> leków przeciw tej chorobie. Nie inaczej jest w przypadku> spłacenia weteranów wojny, która wyniosła na tron dyktatora> Roberta Mugabe, przez rząd Brytanii.> Szacunek dla innych kultur, tolerancja odmienności i> różnorodności obyczajowej jest rzeczą godną pochwały.> Jednak zawsze należy kierować się zdrowym rozsądkiem.> Zamachów terrorystycznych, czy podpalania świątyń nie wolno> traktować jako oznak "odmienności kulturowej" na równi z> noszeniem turbanu. W końcu nikt z nas nie chce zostać> "pożytecznym idiotą" będącym pionkiem w czyjejś brudnej> grze.no cóż... nie ma tutaj dobrego rozwiązania. Fundamentaliści są po obu stronach barykady. Dużo się mówi o ekstremizmie i fundamentalizmie islamskim, ale znaaaacznie mniej o fundamentalizmie amerykańskim. Pewnie taka nazwa jak Christian Rights nic wam nie powie, choć bez wątpienia wszyscy słyszeli o dżihadzie czy Hezbollahu. Jak widać, z tą asymetrią to prawda, ale różnie to można rozumieć  . Kultury żyją w ramach cyklów. Cykl cywilizacji zachodniej jest najwyraźniej w stadium terminalnym a objawami tego jest właśnie samobiczowanie. Siłą cywilizacji, choć zabrzmi to niezbyt poprawnie, jest brak zdolności do posiadania wyrzutów sumienia i przekonanie o własnej wyższości a także chęć tego udowadniania. Cywilizacja zachodnia nie rozwinęłaby się do tego stopnia, gdyby poprzestano na dysputach filozoficznych. To ogień, stal i proch pomogły rozszerzyć terytoria państw europejskich i stłamsić inne cywilizacje. Wola walki była decydująca. Ważna była też chciwość i priorytet jednostki. W cywilizacji zachodniej zdolne, silne i wybitne jednostki często z chęci własnego zysku potrafiły pociągnąć za sobą swój świat. Przykładem może być Robert Clive, który praktycznie zdobył Indie bo chciał być bogaty czy Cecil Rhodes, inny niezwykle ambitny Brytyjczyk, któremu zamarzyło się imperium w Afryce i który je zdobył. W cywilizacjach arabskiej czy chińskiej nastawienie na ogół i tłamszenie ambicji jednostek było o tyle dobre, że pomagało tworzyć zgrany kolektyw (pomijam podziały wewnątrzwspólnotowe) ale jednocześnie hamowało dążenia do sięgania dalej i dalej. Tam gdzie na pierwszym miejscu jest rodzina, liczy się bezpieczeństwo. Tam gdzie na pierwszym miejscu jest chciwość... nic się nie liczy poza sposobami jej zaspokojenia. Dlatego Chińczycy, choć wynaleźli proch, byli słabi i bezpieczeństwa szukali za dziurawymi murami. A Arabowie, którzy przerastali Europejczyków w wielu naukach oraz w handlu (a takze sztuce) kiedy stracili inicjatywę (Karol Młot), nie potrafili jej już odzyskać koncentrując się bardziej na sobie niż na świecie zewnętrznym. Mówiąc krótko - za mało egosityczni jesteśmy
|
|
 | | placownik (17853 punktów) |
W przyszłości postaraj się wycinać zbędną zieleninę.  Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| Issa | >Zachód, który tak długo walczył o wolność słowa, teraz >dobrowolnie nakłada sobie knebel politycznej poprawności i >w imię dawnych krzywd, jakie niewątpliwie wyrządził pozwala >zrzucać na siebie odpowiedzialność za całe zło tego świata.
Obawiam się, że Zachód po prostu się boi wewnętrznej imigracji, której nie zasymilował i nie chce tym samym wbijać kija w mrowisko. Są to oczywiście bardzo nieperspektywiczne pobudki, ale takie są. Nie zauważają, że tym samym występują przeciwko własnym wartościom, że wolność słowa i prawo do krytyki przysługują wszystkim obywatelom, nie tylko mniejszościom etnicznym i że ludziom wcale nie muszą się podobać ciemniejsze strony islamu.
Tak jak chrześcijaństwo kiedyś, tak islam teraz stoi przed kluczowym wyzwaniem - albo się zeuropeizuje do stopnia możliwości działania spokojnie w demokracji albo Europę czeka ciężka przeprawa, bo rdzenni Europejczycy w końcu się zbuntują, jeżeli będą cierpieć zbyt wysokie koszta posiadania zielonoflagiej częsci społeczeństwa i może zrobić się gorąco.
>Polityczna poprawność, połączona z wolnością wypowiedzi >prowadzi do paradoksalnej sytuacji, w której my nie możemy >się wypowiadać na temat innych kultur, czy wyznań, podczas >gdy inni mogą otwarcie podżegać do nienawiści do nas, lub >wymuszać na nas niemal dowolne działania w imię dawnych >krzywd.
Trzeba o tym mówić i temat podnosić. Nie może być tak, że imigranci z innej kultury rządzą Europą, wykorzystując mechanizmy przeznaczone do czegoś zupełnie innego. Jeżeli chcą protestować, mają prawo. Ale demokratycznie.
|
|
| Issa | >Zachód, który tak długo walczył o wolność słowa, teraz >dobrowolnie nakłada sobie knebel politycznej poprawności i >w imię dawnych krzywd, jakie niewątpliwie wyrządził pozwala >zrzucać na siebie odpowiedzialność za całe zło tego świata.
Obawiam się, że Zachód po prostu się boi wewnętrznej imigracji, której nie zasymilował i nie chce tym samym wbijać kija w mrowisko. Są to oczywiście bardzo nieperspektywiczne pobudki, ale takie są. Nie zauważają, że tym samym występują przeciwko własnym wartościom, że wolność słowa i prawo do krytyki przysługują wszystkim obywatelom, nie tylko mniejszościom etnicznym i że ludziom wcale nie muszą się podobać ciemniejsze strony islamu.
Tak jak chrześcijaństwo kiedyś, tak islam teraz stoi przed kluczowym wyzwaniem - albo się zeuropeizuje do stopnia możliwości działania spokojnie w demokracji albo Europę czeka ciężka przeprawa, bo rdzenni Europejczycy w końcu się zbuntują, jeżeli będą cierpieć zbyt wysokie koszta posiadania zielonoflagiej częsci społeczeństwa i może zrobić się gorąco.
>Polityczna poprawność, połączona z wolnością wypowiedzi >prowadzi do paradoksalnej sytuacji, w której my nie możemy >się wypowiadać na temat innych kultur, czy wyznań, podczas >gdy inni mogą otwarcie podżegać do nienawiści do nas, lub >wymuszać na nas niemal dowolne działania w imię dawnych >krzywd.
Trzeba o tym mówić i temat podnosić. Nie może być tak, że imigranci z innej kultury rządzą Europą, wykorzystując mechanizmy przeznaczone do czegoś zupełnie innego. Jeżeli chcą protestować, mają prawo. Ale demokratycznie.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|