Racjonalista - Strona głównaDo treści
Gombrowicz

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
28-09-2006 21:48Wachowska (18 punktów)Gombrowicz
Czy uwazacie, ze ksiazki Gombrowicza nie powinny znajdowac sie na liscie lektur obowiazkaowych? Sa zbyt kontrowersyjne?
Uwazam, ze to duza strata dla mlodych ludzi. Gombrowicz należy do pisarzy wyjątkowych w dziejach literatury - choćby ze względu na swą filozofię, sposób konstruowania tekstów i siłę swego języka. Prace dotyczące twórczości Gombrowicza powstają na całym świecie. Powinnismy miec stycznosc z takimi pisarzami. Pisze to jako przyszla licealistka
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Celecrin (11895 punktów)
Czesc
Gmbrowicz pisal glownie o polskim prowincjonalizmie, koltunerii...To razi koltunow, prawda?
Lepiej karmic Polakow bajkami Sienkiewicza, niz uczyc patrzec racjonalnie i z dystansem...
Myslenie jest wrogiem nowego MINIstra oswiaty.

Na szczescie, wyglada na to, ze RP 4.0 beta testu nie zda...
enfant (64444 punktów)
>Czesc
> Gmbrowicz pisal glownie o polskim prowincjonalizmie, koltunerii...To razi koltunow, prawda?
>Lepiej karmic Polakow bajkami Sienkiewicza, niz uczyc patrzec racjonalnie i z dystansem...
>Myslenie jest wrogiem nowego MINIstra oswiaty.
>Na szczescie, wyglada na to, ze RP 4.0 beta testu nie zda...

Wyjątkowo debilne posunięcie ministra edukacji. Wydawało mi się przez pewien czas, że będzie się cywilizował. Nie ma co liczyć tu na wielką poprawę. Niemniej jednak popieram pomysły na zwiększenie dyscypliny w szkole i kilka innych. To nierówny minister.

Muszę jednak zauważyć, że niektóre hasła podczas protestów antygiertychowskich są głupsze, niż cała Młodzież Wszechpolska razem wzięta. Np. ten protest przeciwko zmianom maturalnym, które maturzystów piszących na poziomie rozszerzonym zwalniają z pisania na podstawowym. Argumentem jest, że będzie trudniej zdać, co jest bzdurą. Ten arkusz będzie oceniany przez uczelnie przy rekrutacji, więc jego i tak nie wystarczy zdać - trzeba go napisać jak najlepiej. A jeśli ktoś nie potrzebuje zdać rozszerzonego, wybiera sobie podstawowy i już.

To przykre, że w Polsce w wymianie zdań po każdej stronie barykady bardziej odczuwa się barykady, niż wymianę zdań. I wciąż trzeba czekać na racjonalizm.
TyDraniu (6569 punktów)
>Muszę jednak zauważyć, że niektóre hasła podczas protestów antygiertychowskich są głupsze, niż cała Młodzież Wszechpolska razem wzięta. Np. ten protest przeciwko zmianom maturalnym, które maturzystów piszących na poziomie rozszerzonym zwalniają z pisania na podstawowym. Argumentem jest, że będzie trudniej zdać, co jest bzdurą. Ten arkusz będzie oceniany przez uczelnie przy rekrutacji, więc jego i tak nie wystarczy zdać - trzeba go napisać jak najlepiej. A jeśli ktoś nie potrzebuje zdać rozszerzonego, wybiera sobie podstawowy i już.

Pomysł jest bardzo dobry, ale jego wykonanie - tragiczne. Wybór testu podstawowego wydaje się być premiowany przez MEN za pomocą za pomocą zastosowanego przelicznika punktacji. 80% w teście rozszerzonym odpowiada 83% w teście podstawowym, więc racjonalnie myślący młody człowiek zawsze zdecyduje się na test podstawowy (chyba że uczelnia zażąda rozszerzonego). Ten przelicznik dusi ambicję w młodzieży!

fakty.inte(*)ejsza-matura-sie-oplaci,792106
enfant (64444 punktów)
>>Muszę jednak zauważyć, że niektóre hasła podczas protestów antygiertychowskich są głupsze, niż cała Młodzież Wszechpolska razem wzięta. Np. ten protest przeciwko zmianom maturalnym, które maturzystów piszących na poziomie rozszerzonym zwalniają z pisania na podstawowym. Argumentem jest, że będzie trudniej zdać, co jest bzdurą. Ten arkusz będzie oceniany przez uczelnie przy rekrutacji, więc jego i tak nie wystarczy zdać - trzeba go napisać jak najlepiej. A jeśli ktoś nie potrzebuje zdać rozszerzonego, wybiera sobie podstawowy i już.
>Pomysł jest bardzo dobry, ale jego wykonanie - tragiczne. Wybór testu podstawowego wydaje się być premiowany przez MEN za pomocą za pomocą zastosowanego przelicznika punktacji. 80% w teście rozszerzonym odpowiada 83% w teście podstawowym, więc racjonalnie myślący młody człowiek zawsze zdecyduje się na test podstawowy (chyba że uczelnia zażąda rozszerzonego). Ten przelicznik dusi ambicję w młodzieży!
>fakty.inte(*)ejsza-matura-sie-oplaci,792106

Po pierwsze, przeliczniki są w gestii CKE, a nie ministra.

Po drugie, uczelnie patrzą tylko i wyłącznie na poziom rozszerzony, obojętnie jakie by nie były przeliczniki. Dlatego podstawowy, jako nie brany pod uwagę, nie będzie się opłacał.
Pandorra (1289 punktów)
>Po drugie, uczelnie patrzą tylko i wyłącznie na poziom rozszerzony, obojętnie jakie by nie były przeliczniki. Dlatego podstawowy, jako nie brany pod uwagę, nie będzie się opłacał.
>
No nie do końca tak jest. Uczelnie liczą punkty z poziomu podstawowego x1 oraz punkty z poziomu rozszerzoego X1,5 lub x2, zależnie od wymogów danego kierunku. Rozziew między poziomami jest w przypadku niektórych przedmiotow bardzo duży i przeliczniki trzeba by przemyśleć, żeby nie skrzyuwdzić tych bardziej ambitnych, a jednoczesnie oddać sprawiedliwośc tym słabszym.
Wachowska (18 punktów)
>Muszę jednak zauważyć, że niektóre hasła podczas protestów antygiertychowskich są głupsze, niż cała Młodzież Wszechpolska razem wzięta. Np. ten protest przeciwko zmianom maturalnym, które maturzystów piszących na poziomie rozszerzonym zwalniają z pisania na podstawowym. Argumentem jest, że będzie trudniej zdać, co jest bzdurą. Ten arkusz będzie oceniany przez uczelnie przy rekrutacji, więc jego i tak nie wystarczy zdać - trzeba go napisać jak najlepiej. A jeśli ktoś nie potrzebuje zdać rozszerzonego, wybiera sobie podstawowy i już.
>To przykre, że w Polsce w wymianie zdań po każdej stronie barykady bardziej odczuwa się barykady, niż wymianę zdań. I wciąż trzeba czekać na racjonalizm.

Te cale akcje antygiertychowskie sa jedna wielka parodia. Ludzie ktorzy wyglaszaja tam jakies oredzia czasami nie wiedza do jakiej parti nalezy szanowny minister wiec ten temat lepiej przemilcze.
A co do racjonalizmu w Polsce za czasow IV RP, nie doczekamy sie go.
Oby bylo wiecej partii takich ja "RACJA"
judi (120 punktów)
>A co do racjonalizmu w Polsce za czasow IV RP, nie doczekamy sie go.
>Oby bylo wiecej partii takich ja "RACJA"
Oficjalnie racjonalizmu zbyt wiele w IV RP nie ma - politycy niektórych ugrupowań bardzo o to dbają. Ale tak sobie myślę (i mam nadzieję, że to nie jest tylko złudna nadzieja ), że nieoficjalnie, w prywatnym życiu, racjonalizmu jest coraz więcej i może taka postawa kiedyś przebije się przez wypowiedzi i pomysły Giertycha i jemu podobnych.

PS A już totalnym brakiem logicznego myślenia, a może myślenia w ogóle, jest wypowiedź naszego (naszego?) prezydenta: Lech Kaczyński stwierdził wczoraj, że to media zagrażają demokracji i podają fałszywy obraz polskiej rzeczywistości, bo tak naprawdę ta rzeczywistość jest kolorowa jak diabli. I zapewne nie miał tu na myśli Radia Maryja...
ArturMilanŻukowski
Gombrowicz wielkim twórcą był i basta. Natomiast wódz Giertych raczej nie jest twórczy. Praktycznie rzecz biorąc żadnych poważniejszych zmian nie dokonał w ciągu swojego panowania, tj. samodzierżawy. Ponoć nawet tzw. przelicznik był pomysłem satrapów z CKE. Szef MW wykreśleniem geniusza literackiego zaszkodził nieco uczniom, lecz wzbudził również zinteresowanie medialne. To wg. mnie może być motywem działania prezesa LPR. Jeszcze jedno: parafrazując napis na koszulce, 1. Wiara w odważnego czławieka zdolnego do przekształcenia Oświaty, 2. Nadzieja na lepszych nauczycieli jutra, 3.Miłość do wiedzy, a nader wszystko do wykorzystania wiedzy.
skóra (112 punktów)
No i nieco lirycznym akcentem zakończymy debatę

Witoldowi Gombrowiczowi 31 lipca 2006

Z frezjami z bębenków tryskającymi,
srebrawym roycem
puścić się wzdłuż
szeptaczy kostkowo- różowych
tych z Gębstutów Sztu(k)cznych
dyrdymających rześkość
i zaśpiewać "labadidada"
bo czy wiosn toczyce ciągłe
grodzić nas mają w mordkach?
Balkowski (5685 punktów)
>Czy uwazacie, ze ksiazki Gombrowicza nie powinny
>znajdowac sie na liscie lektur obowiazkaowych? Sa zbyt
>kontrowersyjne?

A tak w ogóle: czy bycie lekturą w jakiś sposób pomaga książce czy też raczej szkodzi? Przykładowo: jeśli Gombrowicz wejdzie do kanonu to może to zaowocować choćby tym że jakiś urzędas wrzuci jego dzieła jako lekturę do wczesnego gimnazjum gdzie 99% po prostu nie zrozumie ani słowa, a jedynie wykuje definicję "gęby" i zapamięta że "Gombrowicz wielkim poetą był". A w efekcie wyniesie ze szkoły awersję do tak podawanego Gombrowicza na resztę życia...

Przykład może się wydawać przesadzony, tyle że sam przeglądając parę lat temu spis lektur często miałem wrażenie że układający go zapomniał o tym komu i kiedy serwuje dane lektury. Spis lektur pewnie się od tego czasu zmienił nie raz, ale mogę się założyć że problem pozostał...
Zyga (1539 punktów)
>A tak w ogóle: czy bycie lekturą w jakiś sposób pomaga książce czy też raczej szkodzi?

Zacząłem się zastanawiać nad tym co tu napisałeś.
Odpowiedź brzmi szkodzi.
Pamiętam jak niechętnie w szkole czytałem opracowania lektur!
Niestety to chyba najlepsze rozwiązanie w większości szkół. Nie myśleć, nauczyć się tego, co "tęgie głowy" chcą o danej książce usłyszeć i przypadkiem nie głosić swoich poglądów.
che fujara
W myśl zasady że lista lektur szkodzi autorowi, proponuję usunąc z niej wszystkie co lepsze pozycje i zastąpić Nałkowską albo Rodziewiczówną. Lub dalej pójść i nakazać by w kanonie znalazły się jedynie powieści i poezje których nakład nie przekroczył 50 egzemplarzy a i tak wrócił do wydawcy. W ten sposób ocalimy prawdziwych autorów.

Jakim tylko cudem młody człowiek dowie się że są na tym świecie ciekawe, i ważne, lektury?
Piotr Patucha (2279 punktów)
Decyzja Ministra Giertycha o wycięciu z kanonu lektur szkolnych powieści Gombrowicza jest decyzją stricte polityczną podyktowaną zobowiązaniami rządzącej koalicji wobec kleru. To co ma miejsce w Ministerstwie Edukacji można porównać do praktyk PRLowskiej cenzury; zmienił się jedynie kolor sztandaru: czerwony zastąpiono czarnym.

W najnowszym numerze "Polityki"(nr 40, 7 października) pojawił się artykuł Andrzeja Fraszka przedstawiający sylwetkę twórcy Paryskiej "Kultury" Jerzego Giedroycia. Tym, którzy nie wiedzą "kto to" wyjaśniam, że Giedroyc był człowiekiem instytucją. Redagował czasopismo, wydawał i promował książki, przemycał zakazane pozycje do komunistycznej Polski, troszczył się o byt polskich pisarzy na emigracji. Niejednokrotnie bywało, że musiał organizować ich życie włączywszy w to pracę, dom i sferę intymności. Ciekawskim zdradzę, że w archiwum "Kultury" można odnaleźć fascynującą korespondencję Giedroyca z Jerzym Stempkowskim dotyczącą zbłąkanego swego czasu na Maisons-Laffitte Marka Hłaski. Giedroyc wraz z przyjaciółmi byli współtwórcami jego świetności.

Prócz niego Giedroyc wypromował kilku płodnych pisarzy, m.in. Czesława Miłosza, Andrzeja Bobkowskiego, Jarosława Iwaszkiewicza, Władysława Broniewskiego, Józefa Czapskiego oraz Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Gombrowicz był jednym z jego największych odkryć. Sprawił, że autor "Trans-Antlantyku" i "Dziennika" stał się pisarzem światowej rangi. W 1999 r. w wywiadzie dla "Tygodnika Powszechnego" powiedział:

"Bardzo charakterystyczna jest ewolucja pozycji Gombrowicza. Z pisarza, który - powiedziałbym - rewolucyjnie podważał obowiązujące stereotypy dotyczące roli Polski w świecie, który wygłaszał obrazoburcze sądy o roli poezji, teatru, a nawet filozofii - stał się prawie klasykiem, któremu poświęca się ciągle nowe wydania jego wszystkich dzieł, dzieł wybranych, dziesiątki przyczynków czy rozpraw doktorskich etc. Jeszcze chwila, a jego imieniem będą nazywane szkoły i organizować się będzie akademie na jego cześć".

Giedroyc sądził, że owoce gombrowiczowskiej twórczości będą oddziaływać na potomnych przez następne dziesięciolecia. Jak się okazuje - był w błędzie. Rok 2006 został ogłoszony przez Sejm RP "Rokiem Jerzego Giedroycia". W liście do jego brata, Henryka, Prezydent Kaczyński napisał, że w życiorysie i twórczości Jerzego Giedroycia można odnaleźć wartości jakich Polska dzisiaj potrzebuje: "Umiejętnego sięgania do dziedzictwa kulturowego narodu oraz odwagi niezależności myśli i działania." Jestem przekonany, że Lech Kaczyński wraz Ministrem Edukacji są w pełni świadomi, że mowa o wartościach, których doskonałą egzemplifikacją jest życiowe dzieło Witolda Gombrowicza.

Można podejrzewać, że gdyby Giedroyc żył jeszcze dzisiaj, obłuda aktualnego rządu
(którego jednym z priorytetów jest pogrążanie narodu w ciemnogrodzie) zmusiłaby go do odrzucenia zaszczytu, którym go obdarzono. Przed śmiercią w liście do malarza i pisarza Zygmunta Haupta wyznał: "Często marzę by się z tego narodu wyprowadzić."

Człowiek wypowiadający takie słowa nie może być w pragnieniu odosobniony. Exodus młodzieży za granicę jest wystarczającym dowodem na poparcie tezy, że "wszędzie dobrze, ale poza domem najlepiej". Na obczyźnie, prócz źródeł dochodu znajdą także demokratyczne wartości i łatwy dostęp do książek Gombrowicza.

"Można zauważyć zaciekawienie nim nie tylko w młodym pokoleniu. Wzrasta zainteresowanie jego twórczością w tak dotąd opornych krajach anglosaskich, a przede wszystkim rośnie jego znaczenie na Wschodzie - w Rosji, na Ukrainie czy nawet Białorusi. Ten przełom można porównać do wstrząsu, jaki w tych krajach spowodował w swoim czasie Kafka. Ukazują się świetne przekłady dzieł Gombrowicza - tak, zdawałoby się, nieprzetłumaczalnych, jak ,,Trans-Atlantyk". Przypuszczam, że dzieła Gombrowicza jeszcze długo będą odgrywały rolę drożdży, które wyprowadzą nas z polskiego prowincjonalizmu." (J.Giedroyc)

Gdyby Giedroyc żył, wiedziałby, że z polskiego prowincjonalizmu jest tylko jedno wyjście. Spakować do walizy żonę, psa i złapać pierwszą klasę do Paryża.

Pozdrawiam.
10-10-2006 03:03 
 Ocena-1 na 1
superkuku (191 punktów)
>Decyzja Ministra Giertycha o wycięciu z kanonu lektur szkolnych powieści Gombrowicza jest decyzją stricte polityczną podyktowaną zobowiązaniami rządzącej koalicji wobec kleru. To co ma miejsce w Ministerstwie Edukacji można porównać do praktyk PRLowskiej cenzury; zmienił się jedynie kolor sztandaru: czerwony zastąpiono czarnym.
>W najnowszym numerze "Polityki"(nr 40, 7 października) pojawił się artykuł Andrzeja Fraszka przedstawiający sylwetkę twórcy Paryskiej "Kultury" Jerzego Giedroycia. Tym, którzy nie wiedzą "kto to" wyjaśniam, że Giedroyc był człowiekiem instytucją. Redagował czasopismo, wydawał i promował książki, przemycał zakazane pozycje do komunistycznej Polski, troszczył się o byt polskich pisarzy na emigracji. Niejednokrotnie bywało, że musiał organizować ich życie włączywszy w to pracę, dom i sferę intymności. Ciekawskim zdradzę, że w archiwum "Kultury" można odnaleźć fascynującą korespondencję Giedroyca z Jerzym Stempkowskim dotyczącą zbłąkanego swego czasu na Maisons-Laffitte Marka Hłaski. Giedroyc wraz z przyjaciółmi byli współtwórcami jego świetności.
>Prócz niego Giedroyc wypromował kilku płodnych pisarzy, m.in. Czesława Miłosza, Andrzeja Bobkowskiego, Jarosława Iwaszkiewicza, Władysława Broniewskiego, Józefa Czapskiego oraz Gustawa Herlinga-Grudzińskiego. Gombrowicz był jednym z jego największych odkryć. Sprawił, że autor "Trans-Antlantyku" i "Dziennika" stał się pisarzem światowej rangi. W 1999 r. w wywiadzie dla "Tygodnika Powszechnego" powiedział:
>"Bardzo charakterystyczna jest ewolucja pozycji Gombrowicza. Z pisarza, który - powiedziałbym - rewolucyjnie podważał obowiązujące stereotypy dotyczące roli Polski w świecie, który wygłaszał obrazoburcze sądy o roli poezji, teatru, a nawet filozofii - stał się prawie klasykiem, któremu poświęca się ciągle nowe wydania jego wszystkich dzieł, dzieł wybranych, dziesiątki przyczynków czy rozpraw doktorskich etc. Jeszcze chwila, a jego imieniem będą nazywane szkoły i organizować się będzie akademie na jego cześć".
>Giedroyc sądził, że owoce gombrowiczowskiej twórczości będą oddziaływać na potomnych przez następne dziesięciolecia. Jak się okazuje - był w błędzie. Rok 2006 został ogłoszony przez Sejm RP "Rokiem Jerzego Giedroycia". W liście do jego brata, Henryka, Prezydent Kaczyński napisał, że w życiorysie i twórczości Jerzego Giedroycia można odnaleźć wartości jakich Polska dzisiaj potrzebuje: "Umiejętnego sięgania do dziedzictwa kulturowego narodu oraz odwagi niezależności myśli i działania." Jestem przekonany, że Lech Kaczyński wraz Ministrem Edukacji są w pełni świadomi, że mowa o wartościach, których doskonałą egzemplifikacją jest życiowe dzieło Witolda Gombrowicza.
>Można podejrzewać, że gdyby Giedroyc żył jeszcze dzisiaj, obłuda aktualnego rządu
>(którego jednym z priorytetów jest pogrążanie narodu w ciemnogrodzie) zmusiłaby go do odrzucenia zaszczytu, którym go obdarzono. Przed śmiercią w liście do malarza i pisarza Zygmunta Haupta wyznał: "Często marzę by się z tego narodu wyprowadzić."
>Człowiek wypowiadający takie słowa nie może być w pragnieniu odosobniony. Exodus młodzieży za granicę jest wystarczającym dowodem na poparcie tezy, że "wszędzie dobrze, ale poza domem najlepiej". Na obczyźnie, prócz źródeł dochodu znajdą także demokratyczne wartości i łatwy dostęp do książek Gombrowicza.
>"Można zauważyć zaciekawienie nim nie tylko w młodym pokoleniu. Wzrasta zainteresowanie jego twórczością w tak dotąd opornych krajach anglosaskich, a przede wszystkim rośnie jego znaczenie na Wschodzie - w Rosji, na Ukrainie czy nawet Białorusi. Ten przełom można porównać do wstrząsu, jaki w tych krajach spowodował w swoim czasie Kafka. Ukazują się świetne przekłady dzieł Gombrowicza - tak, zdawałoby się, nieprzetłumaczalnych, jak ,,Trans-Atlantyk". Przypuszczam, że dzieła Gombrowicza jeszcze długo będą odgrywały rolę drożdży, które wyprowadzą nas z polskiego prowincjonalizmu." (J.Giedroyc)
>Gdyby Giedroyc żył, wiedziałby, że z polskiego prowincjonalizmu jest tylko jedno wyjście. Spakować do walizy żonę, psa i złapać pierwszą klasę do Paryża.
>Pozdrawiam.

Istnienie dzieł Gombrowicza w kanonie lektur szkolnych jest kompletną bzdurą. Przecież sam Gombrowicz, niemal w każdym zdaniu przeciwstawia się szkolnemu systemowi edukacji i postrzeganiu rzeczywistości w taki uproszczony i tępy sposób. Kiedyś moja nauczycielka kazała uczyć się nam definicji "upupienia". Nauczyciele nie kumają o co chodzi. Gombrowicz nie jest dla uczniów, ale dla tych, którzy poszukują. Wciskanie go na siłe w ramy, z których uciekł jest śmieszne. Dla Ciebie może Gombrowicz jest postacią do opisania, scharakteryzowania, przeanalizowania i przedstawienia, ale nie każ tego robić dzieciom, bo to zbrodnia. Nie sięgną po niego, gdy przyjdzie pora. Pomyśl, że literatura nie każdemu służy do tego co Tobie i nie każdy zadowoli się marudnymi wykładami. Są tacy, dla których ten człowiek powiedział coś ważnego i umiejscowienie jego twórczości w kanonie lektur jest dla nich profanacją.

Jak już czasem Giertych zrobi coś dobrego, to od razu dostaje baty. Nie wszystko co robi, jest złe. Chyba go zbyt pohopnie oceniasz.

Pozdrawiam.
che fujara

>Istnienie dzieł Gombrowicza w kanonie lektur szkolnych jest kompletną bzdurą. Przecież sam Gombrowicz, niemal w każdym zdaniu przeciwstawia się szkolnemu systemowi edukacji i postrzeganiu rzeczywistości w taki uproszczony i tępy sposób.

Tak. Na przykład w 'Kosmosie' czy 'Dzienniku' pisze don Witoldo wyłącznie o szkolnej edukacji. W każdym zdaniu.

>Są tacy, dla których ten człowiek powiedział coś ważnego i umiejscowienie jego twórczości w kanonie lektur jest dla nich profanacją.

Myślę że ktoś kto choćby powierzchownie przyswoił naukę Gombrowicza potrafi nabrać na tyle dystansu, by mieć pod ogonem fakt czy jest on w kanonie lektur czy nie.

pozdrawiam.
superkuku (191 punktów)

>Myślę że ktoś kto choćby powierzchownie przyswoił naukę gombrowicza potrafi nabrać na tyle dystansu, by mieć pod ogonem fakt czy jest on w kanonie lektur czy nie.

Ta. Wszystko można mieć pod ogonem, ale Gombrowicz do tego mnie nie przekonywał.

Pozdrawiam.
che fujara
A do czego Cię przekonywał Gombrowicz?

Pozdrawiam.
Wachowska (18 punktów)
dystansu.
Wachowska (18 punktów)
Cenie sobie literature Gombrowicza i mysle ze powinna ona byc w liscie lektur obowiazkowych, poniewaz mlodziez powinna poznac inny styl pisania od patriotycznych opowiastek. Jednak nie bedzie dla mnie to wielkim ciosem bo jesli ktos bedzie chcial go poznac pozna go sam.

Wróć do listy wątków działu Kultura

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365