Wiele się słyszy o wyższości racji nad gdybaniem. Ktoś nawet napisał mi tutaj, że sperma jest bezduszna, ale śliczna... no cóż, pewnie to też jeden z wykładów Dawkinsa. Zarzucono mi ignorancję i brak odwagi cywilnej, bo nie czytam "wielkich". Ja czytam. Nostradamus wpisał się w karty historii bardziej niż Dawkins i co mi powiecie o jego twórczości? Przy założeniu, że w książce z 1995 roku jest obrazek z płonącym wieżowcem w Nowym Jorku, datowanym na rok 2000 i opisem, jakoby miał to być Fort Knox. |