>Celem jest integracja społeczności racjonalistów i ateistów oraz pomoc w znalezieniu partnera o >podobnych przekonaniach (biorąc pod wzgląd, iż jest nas zaledwie 5% w społeczeństwie zadania nie >należy do najprostszych).
A moja dziewczyna po paru latach bycia razem z "niepraktykującej, bezrefleksyjnie wierzącej w 'coś' tam" stała się całkiem porządną ateistką (choć zgubiła mi listę z podpisami pod "renegocjujmy konkordat" - wrrr...) ;p ;D
"Największy błąd popełnia ten, kto sądząc, że może zrobić niewiele, nie robi nic"
|