Racjonalista - Strona głównaDo treści
Śmierdząca sprawa

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
24-05-2007 21:07diogenesŚmierdząca sprawa
wyobraźmy sobie współczesny trybunał, który wziąłby na wokandę inkwizycję. jak zostałaby osądzona? czy byłaby to zbrodnia przeciwko ludzkości? jak wedle współczesnych standardów należałoby ukarać kościół katolicki za tego rodzaju zbrodnie?

Piotr G. /Grim/ (288 punktów)Odp: śmierdząca sprawa
Temat- rzeka. Mam dość tego typu wątków. Przestańcie łechtać swoje ego i zajmijcie się czymś konstruktywnym. Nie wiem... przeczytaj dzisiejszą Wyborczą. Zajmij się czymś w każdym razie.

And the man said:
Let there be light.
Michał Stanislawkiewicz (1358 punktów)
(zablokowany)
>zajmijcie się czymś konstruktywnym. Nie wiem... przeczytaj dzisiejszą Wyborczą.<

A co takiego ciekawego jest w dzisiejszej Wyborczej?
Niech zgadnę - kolejny artykuł o szlachetnych homoseksualistach i czcigodnych Żydach, mądrych feministkach, kochanej biurokracji unijnej i dozgonnej przyjaźni komuszo-uwolskiej?
nieobecny
>A co takiego ciekawego jest w dzisiejszej Wyborczej?
>Niech zgadnę [...]
Kokiet...
J.Szulc (5723 punktów)
A znajdź sobie, zacny Panie Michale, coś dla siebie godnego i uracz nas czymś może bardziej kontentym i dla siebie... .

Pozdrawiam...

---
LEGION. (3161 punktów)
>A znajdź sobie, zacny Panie Michale, coś dla siebie godnego i uracz nas czymś może bardziej kontentym i dla siebie... .
zacny
1. daw. "godny szacunku i zaufania"
2. daw. "właściwy człowiekowi o takich cechach"
Słowa użyte nie w porę tracą swą wartość...
A to takie piękne słowo...

Miłej nocy życzę.

NIE KLIKAĆ
J.Szulc (5723 punktów)
Grzeczności nigdy dość...
Mnie ona nie przeszkadza.
Widzę, że nie nadaję się do towarzystwa...

---
nieobecny
>Grzeczności nigdy dość...
>Mnie ona nie przeszkadza.
>Widzę, że nie nadaję się do towarzystwa...
Ależ nadajesz się, nadajesz. Do "grzecznego" towarzystwa antysemitów pokroju Michała Stanislawkiewicza.
LEGION. (3161 punktów)
>Grzeczności nigdy dość...
Niestety mylisz się, a efekty pomyłki odczuwasz na własnej skórze. A określenie: zacny ma swoje znaczenie, nie powinno być tylko zwrotem grzecznościowym.
>Mnie ona nie przeszkadza.
Mi tez nie, o ile jest skierowana do osób, które na nią zasługują.
>Widzę, że nie nadaję się do towarzystwa...
Raczej: nie umiesz sie w takim towarzystwie zachować.
Polecam La Veya (sporo głupstw nasmarował, ale to warto zastosować):
"Jeżeli ktoś uderzy cię w policzek, trzaśnij i jego!" Nie pozostawaj dłużnym za wyrządzone ci zło. Bądź jak lew na drodze - niebezpieczny nawet wówczas, gdybyś miał zostać pokonany!

Kiedy Twa "grzeczność" nie będzie dla wszystkich zyska na wartości w ich oczach.

NIE KLIKAĆ
J.Szulc (5723 punktów)
Dzięki LEGION, ale nie chce mi się, przynajmniej dziś.

---
waldmarc
>>zajmijcie się czymś konstruktywnym. Nie wiem... przeczytaj dzisiejszą Wyborczą.<
>A co takiego ciekawego jest w dzisiejszej Wyborczej?
>Niech zgadnę - kolejny artykuł o szlachetnych homoseksualistach i czcigodnych Żydach, mądrych feministkach, kochanej biurokracji unijnej i dozgonnej przyjaźni komuszo-uwolskiej?
>

Poczytaj sobie Wasz Dziennik. Tam się dowiesz, jak to homoseksualiści atakują kamieniami bogu ducha winnych katolików i zabraniają im zakładać wielodzietne rodziny oraz jak wyzyskuje nas UE wciskając nam kolejne miliardy euro. Tudzież znajdziesz tam najnowsze doniesienia z frontu lustracyjnego z cyklu, na kogo by tu jeszcze napluć. W sam raz rozrywka dla troglodytów w Pańskim rodzaju. Beret do góry i do przodu!
placownik (17853 punktów)

   Wyborcza Cię brzydzi? To może coś z
Dziennika?


   Pozdrawiam
   Twój Żyd

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
diogenes
>Temat- rzeka. Mam dość tego typu wątków.

ale, sam przyznajesz, temat jest. i to temat ważny. chodzi mianowicie o prawo do powoływania się przez kościół na przeszłość polityczną. dlaczego przeszłość komunistów ma być wstrętna, ohydna, zbrodnicza, a przeszłość kościoła - jest święta. czyżby tylko chodziło o okres czasu, który dzieli jedną zbrodnię od drugiej? czy niewinność jest funkcją czasu, i z jego upływem - niknie? czy np. ubecy, nkwudowcy, ssmani stają się z upływem czasu mniej winni? czy, jednym słowem, odpowiedzialność za czyny wietrzeje, ulatnia się, czy dzięki pamięci historycznej możemy zawsze o nią zapytać? i, w szczególności, czy kościół ma prawo być moralnym sędzią tej przeszłości, skoro nie jest święty (chociaż twierdzi co innego). taka była i jest intencja mojego pytania. a jeśli abstrakcyjność tematu uważasz za męczącą, to po prostu bez słowa zmień wątek.
Wojciech Hawryluk (784 punktów)
Diogenesie, dobrze prawisz. Kościół nie jest taki święty. Ale... Dzisiejsze władze najchętniej by zdelegalizowały PRL w całości i ścigały wszystko co się rusza. Kościół też zdelegalizować? Jedenaste: nie stosuj zasady odpowiedzialności zbiorowej.
Rosi58 (259 punktów)
Diogenes,

zgadzam się z Tobą, ale drobna prośba: nie pisz, ani nie mów "okres czasu", bo niby czego może być okres? Długości? Okres to wycinek czasu
Pozdrawiam
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)
   Nie daj się, diogenes, bo może być na przykład okres fali, co oznacza częstotliwość, a więc i długość.Może też oznaczać wizytę ciotki. Okres to pojęcie skomplikowane.

   Powie ktoś, że zawsze związane jest z czasem. Ale co na tym świecie nie jest z czasem związane?
placownik (17853 punktów)

   Zgódźmy się z tym, że lepiej unikać tego wyrażenia. Takiego zdania jest Poradnia językowa PWN.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
28-05-2007 14:22 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
>nie pisz, ani nie mów "okres czasu", bo niby czego może być okres? Długości?

przychodzi baba do ginekologa i mówi:
mam nieregularne okresy.

gdyby wyrażenia"okres" i "okres czasu" były synonimiczne,
to mozna by je po prostu zastapić bez zmiany znaczenia zdania.

przychodzi baba do ginekologa i mówi:
mam nieregularne okresy czasu.

co odpowie jej lekarz
(o ile nie strajkuje)?

zgadzam się. tam, gdzie to mozliwe unikać tego sformułowania.
dziękuję.
LM50 (153 punktów)Odp: Śmierdząca sprawa
Prawo nie działa wstecz.
Zgodnie z tą zasadą winniśmy oceniać inkwizycję w świetle praw i zwyczajów panujących w okresie jej działania. Takoż, winniśmy uwzględnić moralność tamtych czasów.
Równie dobrze możemy się zastanawiać jak będzie oceniane wykonywanie wyroków śmierci za 500 lat.
O ile będzie miał kto oceniać...

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365