Racjonalista - Strona głównaDo treści
Skracanie czy wydłużanie

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
29-05-2007 16:30Marek Matacz (196 punktów)Skracanie czy wydłużanie
Czy jeśli obiekt się od nas oddala z prędkością bliską c to jest dla nas skrócony czy wydłużony? Czy ma znaczenie to czy się oddala czy przybliża?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

M.Pawłowski (20 punktów)Odp: skracanie czy wydłużanie
>Czy jeśli obiekt się od nas oddala z prędkością bliską c
>to jest dla nas skrócony czy wydłużony? Czy ma znaczenie to
>czy się oddala czy przybliża?

fizyka.kopernik.mielec.pl/fizyka/Relatywistyka

"Długość odcinka z punktu widzenia obserwatora znajdującego się względem niego w spoczynku jest mniejsza niż z punktu widzenia obserwatora będącego względem tego odcinka w stanie ruchu.

Zjawisko skrócenia długości można wytłumaczyć na następującym przykładzie: Antek znajduje się w poruszającym się pociągu twierdzi, ż jego linijka ma 1m. Benek będąc w układzie spoczywającym (stoi na peronie) stwierdza, że linijka Antka ma mniej niż 1m. Antek tego nie zauważa, gdyż znajduje się w poruszającym się układzie odniesienia."

Nie ma znaczenia, czy ciało się zbliża, czy oddala.
łysy
>Zjawisko skrócenia długości można wytłumaczyć na następującym przykładzie: Antek znajduje się w poruszającym się pociągu twierdzi, ż jego linijka ma 1m. Benek będąc w układzie spoczywającym (stoi na peronie) stwierdza, że linijka Antka ma mniej niż 1m. Antek tego nie zauważa, gdyż znajduje się w poruszającym się układzie odniesienia."
>Nie ma znaczenia, czy ciało się zbliża, czy oddala.
>

To chyba tylko debil nie wiedziałby że się porusza.

"A skraca się względem B i jednocześnie B skraca się identycznie względem A"

Rozważ prawdziwość i sens tego zdania na gruncie logiki formalnej.

Obwód wirującego koła nie zmniejsza się, bo to łatwo sprawdzić,
ale przecież ruch na prostej można traktować jako ruch po bardzo dużym okręgu.

Nie ma skracania długości, ale jest wielu cierpiących na kontrakcję rozumu.
placownik (17853 punktów)Odp: Skracanie czy wydłużanie

   Obrzucanie inwektywami może Ci zapewnić powodzenie w dyskusjach nad wyższością piwa A w porównaniu z piwem B, w dyskusjach o paradoksach STW może Ci tylko zaszkodzić.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
extract
>   Obrzucanie inwektywami może Ci zapewnić powodzenie w dyskusjach nad wyższością piwa A w porównaniu z piwem B, w dyskusjach o paradoksach STW może Ci tylko zaszkodzić.
>   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli

>

To całe STW jest naukowym odpowiednikiem realnego socjalizmu w polityce.

Komunizm, nazizm, chora psychologia Freuda, eugenika - kilka osiągnięć tamtego okresu.

Zwyrodnienia umysłowe ludzkości skumulowały się w XXw i tyle.
nieobecny
>Zwyrodnienia umysłowe ludzkości skumulowały się w XXw i tyle.
Stąd mamy łyse ekstrakty.
exglacer
>>Zwyrodnienia umysłowe ludzkości skumulowały się w XXw i tyle.
>Stąd mamy łyse ekstrakty.
Nieobecni nie mają głosu.
spray (5875 punktów)Odp: skracanie czy wydłużanie
O, jejku!!!
>fizyka.kopernik.mielec.pl/fizyka/Relatywistyka
>"Długość odcinka z punktu widzenia obserwatora znajdującego się względem niego w spoczynku jest mniejsza niż z punktu widzenia obserwatora będącego względem tego odcinka w stanie ruchu.
>Zjawisko skrócenia długości można wytłumaczyć na następującym przykładzie: Antek znajduje się w poruszającym się pociągu twierdzi, że jego linijka ma 1m. Benek będąc w układzie spoczywającym (stoi na peronie) stwierdza, że linijka Antka ma mniej niż 1m. Antek tego nie zauważa, gdyż znajduje się w poruszającym się układzie odniesienia. "
>Nie ma znaczenia, czy ciało się zbliża, czy oddala.
>

Antek znajduje się w poruszającym się pociągu twierdzi, ż jego linijka ma 1m. Benek będąc w układzie spoczywającym (stoi na peronie) stwierdza, że linijka Antka ma mniej niż 1m. Antek tego nie zauważa, gdyż znajduje się w poruszającym się układzie odniesienia.

To , zdaje się, pisali uczniowie tej szkoły w Mielcu?
Ciekawe, czy konsultowali to z nauczycielem??? Byłoby jeszcze śmieszniej!
Marek Matacz (196 punktów)Odp: Skracanie czy wydłużanie
A czy w przypadku oddalającego się od nas obiektu możemy w ogóle mówić od jego skracaniu czy wydłużaniu? Przecież nie jesteśmy w stanie zbadać jego długości, aby to zrobić musiałby nas najpierw minąć początek potem koniec np. kija. A jak się oddala...?
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Zeby bylo ciekawiej dorzuce tu jeszcze jeden problem:
Ustawmy obserwatorow w ogromne polkole (co 15 stopni na przyklad). Wzdluz srednicy laczacej dwoch przeciwleglych obserwatorow porusza sie nasz obiekt, ktory mierzymy (tych, ktorzy sa najdalej od siebie). W zasadzie liczac ze wzorow skrocenie Lorenza kazdy z obserwatorow (procz sytuacji szczegolnych- czyli tych obserwatorow 'naprzeciw siebie'; oraz w odpowiednich chwilach i dla odpowiedniego miejsca obiektu na swym torze innych par obserwatorow- ale to miejsca szczegolne) dostaje inne wyniki skrocenia. Zabawne prawda? Znaczy sie, ktore skrocenie jest poprawne? Co wiecej, jak to mozliwe skoro obserwatorzy nie poruszaja sie wzgledem siebie, a dostaja inne wyniki skrocenia, ktore to podobno jest wynikiem zmiany wlasnosci czasoprzestrzeni. Czyzby wszystkie na raz zmiany czasoprzestrzeni skumulowaly sie na naszym badanym obiekcie? To dlaczego kazdy obserwator widzi tylko 'swoje' skrocenie?
Pozdrawiam
Marek Matacz (196 punktów)
>Zeby bylo ciekawiej dorzuce tu jeszcze jeden problem:
>Ustawmy obserwatorow w ogromne polkole (co 15 stopni na przyklad). Wzdluz srednicy laczacej dwoch przeciwleglych obserwatorow porusza sie nasz obiekt, ktory mierzymy (tych, ktorzy sa najdalej od siebie). W zasadzie liczac ze wzorow skrocenie Lorenza kazdy z obserwatorow (procz sytuacji szczegolnych- czyli tych obserwatorow 'naprzeciw siebie'; oraz w odpowiednich chwilach i dla odpowiedniego miejsca obiektu na swym torze innych par obserwatorow- ale to miejsca szczegolne) dostaje inne wyniki skrocenia. Zabawne prawda? Znaczy sie, ktore skrocenie jest poprawne? Co wiecej, jak to mozliwe skoro obserwatorzy nie poruszaja sie wzgledem siebie, a dostaja inne wyniki skrocenia, ktore to podobno jest wynikiem zmiany wlasnosci czasoprzestrzeni. Czyzby wszystkie na raz zmiany czasoprzestrzeni skumulowaly sie na naszym badanym obiekcie? To dlaczego kazdy obserwator widzi tylko 'swoje' skrocenie?
>Pozdrawiam

No to pomogłeś

Jeśli dobrze zrozumiałem problem to odpowiedź tutaj byłaby chyba taka, że obiekt względem każdego miałby inną prędkość a wszystkie efekty jak skróceni , masa itp są względne właśnie.
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Wydaje sie, ze efekt skrocenia dlugosci obiektu przy duzej predkosci jest zludzeniem optycznym.
Nie wiadomo do konca jak jest naprawde, bo jest to jeden z tych efektow, ktorych nie mielismy okazji zaobserwowac w rzecywistosci, by potwierdzic.
Nie jestem jednak ekspertem, by polegac na moich slowach tak do konca.
Pozdrawiam
alter
>Wydaje sie, ze efekt skrocenia dlugosci obiektu przy duzej predkosci jest zludzeniem optycznym.
>Nie wiadomo do konca jak jest naprawde, bo jest to jeden z tych efektow, ktorych nie mielismy okazji zaobserwowac w rzecywistosci, by potwierdzic.

Ładunek poruszający się wzdłuż przewodu z prądem jest przyciągany do przewodu (podobnie: dwa przewody równoległe z prądem), przyciągają się.

q-> v

-e->-p-e->--p--

Załóżmy, że prędkość elektronów w przewodzie także równa się v,
oraz q = e.

Poruszamy się razem z tym ładunkiem q i rejestrujemy siłę,
która zgodnie z STW wynika ze skrócenia przewodu (prędkość p w układzie q wynosi -v), a to powoduje wzrost gęstości p, czyli cały przewód jest naładowany dodatnio i przyciąga q elektrostatycznie.

Można wszystko zrobić na kole a wtedy skracanie nam nie pomoże.
Zatem jak wyjaśnić tak proste zjawisko?

[Dodam jeszcze swoje odczucia w tej sprawie:
postęp nauki zatrzymał się 100 lat temu - my nawet nie wiemy czym jest pole magnetyczne!]
sceptymucha (moderator, 11470 punktów)
Jest jeden problem- ladunki sa punktowe i nie da sie ich zwiekszyc na jednostke przewodu jak mysle.
Pozdrawiam
PS. Jednak sam pomysl jest fascynujacy.
Uxbridge
>>Wydaje sie, ze efekt skrocenia dlugosci obiektu przy duzej predkosci jest zludzeniem optycznym.
>>Nie wiadomo do konca jak jest naprawde, bo jest to jeden z tych efektow, ktorych nie mielismy okazji zaobserwowac w rzecywistosci, by potwierdzic.
>Ładunek poruszający się wzdłuż przewodu z prądem jest przyciągany do przewodu (podobnie: dwa przewody równoległe z prądem), przyciągają się.
> q-> v
>-e->-p-e->--p--
>Załóżmy, że prędkość elektronów w przewodzie także równa się v,
>oraz q = e.
>Poruszamy się razem z tym ładunkiem q i rejestrujemy siłę,
>która zgodnie z STW wynika ze skrócenia przewodu (prędkość p w układzie q wynosi -v), a to powoduje wzrost gęstości p, czyli cały przewód jest naładowany dodatnio i przyciąga q elektrostatycznie.
>Można wszystko zrobić na kole a wtedy skracanie nam nie pomoże.
>Zatem jak wyjaśnić tak proste zjawisko?
>[Dodam jeszcze swoje odczucia w tej sprawie:
>postęp nauki zatrzymał się 100 lat temu - my nawet nie wiemy czym jest pole magnetyczne!]

Eee tam. Zarówno w przypadku przewwodu prostego jak i kołowego wygląda tak samo. Przecież prosty przewód może mieć nieskończoną długość i wtedy też mógłbyś użyć argumentu że nie ma skracania.
Chodzi o skrócenie każdej odległości. Każdy odcinek przewodu jest krótszy (można zrobić na nim nacięcia) i średnia gęstość ładunku w każdym odcinku przewodu (więc i w całym przewodzie wzrasta). Oczywiście w układzie zwi azanym z elektronami przewodnictwa. W tym układzie nie ma pola magnetycznego a jedynie pole ładunków i przewód wydaje się dodatnio naładowany. Pole magnetyczne jest efektem relatywistycznym. Pojawia się w układach w których ładunki się poruszają. A znika w układach w których są w spoczynku. A mimo to zjawiska zachodzą tak samo.
Jako ćwiczenie polecam zastanowienie się nad układem dwóch elektronów poruszających się równolegle z tą samą prędkością i wyjaśnienie dlaczego zarówno z punktu widzenia obserwatora zewnętrznego (gdzie "widać" pole magnetyczne) jak i z punktu widzenia elektronów (gdzie pola nie ma) działają takie same siły. A przecież zdawać by się mogło że obserwator zewnętrzny zaobserwuje słabsze odpychanie elektronów, bo częściowo skompensowane przyciąganiem jednego elektronu w polu magnetycznym drugiego.

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365