Racjonalista - Strona głównaDo treści
Jak to jest? Przyznam, że nie rozumiem.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
22-02-2019 10:31Wenancjusz (16441 punktów)Jak to jest? Przyznam, że nie rozumiem.
Ocena 3 na 3
Wojsko i organizacje paramilitarne są z natury rzeczy cholernie hermetyczne i obejmowane troską tajemnicy. Miałem taką okoliczność pracować w tej instytucji jako pracownik cywilny przez prawie 25 lat. Trudno mi odebrać wiedzę jak "w tej kuchni" gotuje się jedzenie. Dlatego nie mogę zrozumieć niestety, co się teraz w tej organizacji wyprawia. Pracowałem po odbyciu zasadniczej służby wojskowej, którą opuściłem ze stopniem st.szeregowego, by później "dochrapać się" stopnia plutonowego podchorążego. To tylko z efektu studiów i tzw. obozów wojskowych. Otóż dowiaduję się, że w Wojsku Polskim można awansować z kaprala na pułkownika z pominięciem chyba dwunastu szczebli drogi awansu. Już powaliła mnie informacja iż biskup Głódź, naczelna flaszka polowa, dostał stopień generała. Co on wie o wojsku? Przecież wszyscy z niego kpili (ja też). Nigdy w życiu bym mu honorów wojskowych nie oddał. Przecież on nigdy nie był nawet kapralem. To by była z mojej strony postawa strachu przed czym? Religią? On nigdy nie zasłużył na to by być nawet szeregowcem. Otóż nasi rządzący przywołali mnie do porządku dając do zrozumienia, że źle myślę... W wojsku amerykańskim stopień wojskowy jest z automatu przypisywany stanowisku i jest bardzo dobrze. Tak? No to mamy sukcesy pułkownikowskie i majorowskie (o których wstydliwie się pomija) na Kubie, w Wietnamie, w Korei, w różnych republikach bananowych. Dzikim pędem zaczyna się to stosować u nas. Mamy więc Misiaczków-aptekarzy, który po dwóch latach ma złotą odznakę za zasługi dla obronności kraju, kiedy ja po prawie 25 latach dostałem tylko brązową i srebrną. Niby nic ale... Czy Misiewicz coś zrobił dla obronności kraju czy tylko był posłuszny ślepo Macierewiczowi? Co? Ja zrobiłem wynalazek, który z wiadomych względów nie mogę ujawnić, bo podpisana lojalka mnie obowiązuje. Mamy takich Janigerów, którzy mają tylko problem jak te cholerne 8 godzin przepękać (o ile tylko 8 godzin). No i mieliśmy także ministra, który wojsko znał z fotografii defilad. A więc mamy spokój bo nasza armia jest silna tak, że NATO jeszcze nie pękło ze strachu, ale ze śmiechu. Otóż dowiaduję się:
www.wiadomości wp.pl/ekspresowy-awans-szefa-abw-wraca-na tapet-kancelaria-premiera-nie-ma informacji6351950192081025a
Nie wiem i nie jestem pewien czy cieszyć się z decyzji "neptyków" dążących do wzmocnienia siły naszej obronności wewnętrznej jak i zewnętrznej.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Dragan Dargomier (5636 punktów)
(zablokowany)

Dlaczego z góry zakładać, że osoby duchowne nie mogą mieć zasług dla obronności?


"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
23-02-2019 10:14 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>Dlaczego z góry zakładać, że osoby duchowne nie mogą mieć zasług dla obronności?

Bo widzisz, już z samych założeń to wynika. Przynajmniej teoretycznie. Prawidła wiary zakładają miłować bliźniego swego. Ba! Nakazują miłować nieprzyjaciół twoich. Więc nie widzę tu spójności w strzelaniu do nieprzyjaciół swoich. A wojsko? Wojsko to instytucja ucząca celowo zabijać. Ucząca tak operować bronią, by zabijać, likwidować siłę żywa przeciwnika, i używać jak najmniejszej ilości amunicji. (Tarcze strzeleckie mają wrysowane postacie ludzkie. Zależy zresztą jakie typy. Od postaci stylizującej wychylającego się żołnierza, do wrysowanych całych postaci w postawie stojącej).
Już samo to jest sprzeczne.
Już samo to jest śmieszne, że przed ważną bitwą odprawia się msze, mające spowodować łaskawe wejrzenie Boga na losy bitwy. Oczywiście naszej strony. Ale.... Po drugiej stronie frontu tacy sami żołnierze modlą się do tego samego Boga (bo Bóg jest przecież tylko jeden), prosząc o przychylność dla siebie. No to co? Jajca sobie z Boga robią wszyscy? To winno wystarczyć. Na wojnie nie używa się wody "święconej" ani różańca i gromnic.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
> Ale.... Po drugiej stronie frontu tacy sami żołnierze modlą się do tego samego Boga (bo Bóg jest przecież tylko jeden),

Nie tu raczej nie chodzi o jednego bożka lecz dwóch. Nie zapominajmy, że obaj są odmiennie moralni i mają sprzeczna chciwość.

Każdej ze stron wydaje się, że jej Bożek jest jedynie prawdziwy ale to nadal 2 bozki.
pawel_wr (4297 punktów)

> Co on wie o wojsku? Przecież wszyscy z niego kpili (ja też). Nigdy w życiu bym mu honorów
>wojskowych nie oddał. Przecież on nigdy nie był nawet kapralem. To by była z mojej strony postawa
>strachu przed czym? Religią? On nigdy nie zasłużył na to by być nawet szeregowcem.

Gwoli ścisłości : Generał arcyflaszka Sławoj odbył dwuletnią zasadniczą służbę wojskową.


Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
23-02-2019 10:24 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>> Co on wie o wojsku? Przecież wszyscy z niego kpili (ja też). Nigdy w życiu bym mu honorów
>>wojskowych nie oddał. Przecież on nigdy nie był nawet kapralem. To by była z mojej strony postawa
>>strachu przed czym? Religią? On nigdy nie zasłużył na to by być nawet szeregowcem.
>Gwoli ścisłości : Generał arcyflaszka Sławoj odbył dwuletnią zasadniczą służbę wojskową.

To były takie czasy musisz to zrozumieć. Przyszłych kleryków brano do odbycia zasadniczej służby wojskowej, w czasie której intensywnie stosując różne metody indoktrynowało się takich. Po odbyciu tej "pańszczyzny", bardzo wielom już nie chciało się iść do seminariów. To była celowa polityka państwa, nie ukrywam. Sam taki przykład widziałem. Wcielony chłopak z Włocławka wrócił po odbyciu służy wojskowej już nie ten sam. Poza tym skuteczną była metoda odpowiedzialności zbiorowej. Za jednego takiego dziwaka cierpiała cała kompania. Więc koledzy sami zaczęli takiego "wychowywać".


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>kiedy ja po prawie 25 latach dostałem tylko brązową i srebrną.

Zależy jakiego państwa broniłes.
Komunizmu czy kapitalizmu a może tego i tego, zależnie od tego kto płacił.
pawel_wr (4297 punktów)
>>kiedy ja po prawie 25 latach dostałem tylko brązową i srebrną.
>Zależy jakiego państwa broniłes.
>Komunizmu czy kapitalizmu a może tego i tego, zależnie od tego kto płacił.

Trudno się domyślić , że polskiego ?!?!

Pogrążony w wierze odrzuca rozum.
23-02-2019 10:39 
 Ocena 1 na 1
Wenancjusz (16441 punktów)
>>>kiedy ja po prawie 25 latach dostałem tylko brązową i srebrną.
>>Zależy jakiego państwa broniłes.
>>Komunizmu czy kapitalizmu a może tego i tego, zależnie od tego kto płacił.
>Trudno się domyślić , że polskiego ?!?!

Znów ten pacan się wtrąca? Trudno mu zrozumieć, że nie było takich podziałów. Było Wojsko Polskie i finał. Czy ten człowiek rozumie cokolwiek? To było wojsko! Niezwykła karność, naczelną zasadą była. No i kary na wyrost. Mogę tylko powiedzieć, że wojsko było polskie i stworzone do obrony granic państwa polskiego. Chciałbym tego pacana widzieć jakby się w wojsku wymądrzał. Opuścić można było przedwcześnie jego szeregi tylko mając "żółte" papiery. A w cywilu mając taką plamę nie dostałby nigdzie samodzielnej, odpowiedzialnej pracy (pisałem powyżej o niewspółmiernych karach i paszportu by nie dostał). A wtedy dostałby je bardzo szybko, gdyby się popisywał jak na tym forum. Tu moderator widać go toleruje.


Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>>>kiedy ja po prawie 25 latach dostałem tylko brązową i srebrną.
>>>Zależy jakiego państwa broniłes.
>>>Komunizmu czy kapitalizmu a może tego i tego, zależnie od tego kto płacił.
>>Trudno się domyślić , że polskiego ?!?!
>Znów ten pacan się wtrąca? Trudno mu zrozumieć, że nie było takich podziałów. Było Wojsko Polskie i finał. Czy ten człowiek rozumie cokolwiek? To było wojsko! Niezwykła karność, naczelną zasadą była. No i kary na wyrost. Mogę tylko powiedzieć, że wojsko było polskie i stworzone do obrony granic państwa polskiego. Chciałbym tego pacana widzieć jakby się w wojsku wymądrzał. Opuścić można było przedwcześnie jego szeregi tylko mając "żółte" papiery. A w cywilu mając taką plamę nie dostałby nigdzie samodzielnej, odpowiedzialnej pracy (pisałem powyżej o niewspółmiernych karach i paszportu by nie dostał). A wtedy dostałby je bardzo szybko, gdyby się popisywał jak na tym forum. Tu moderator widać go toleruje.
>
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.


Dobrze, że wspominasz, iż za różnice światopoglądowe groziły kiedyś żółte papiery i wykluczenie społeczne, to ważna przestroga dla młodych.
Uważam, że niewiele w tej kwestii się zmieniło i trzeba bardzo uważać z ujawnieniem prawdziwych przekonań.
23-02-2019 10:49 
 Ocena 1 na 1
Krystian Hamerlik-Konopka (2981 punktów)
(zablokowany)
>>>kiedy ja po prawie 25 latach dostałem tylko brązową i srebrną.
>>Zależy jakiego państwa broniłes.
>>Komunizmu czy kapitalizmu a może tego i tego, zależnie od tego kto płacił.
>Trudno się domyślić , że polskiego ?!?!
>
Pogrążony w wierze odrzuca rozum.


Jak nauczaja nas w państwowych szkołach były
Polska 1.0
Polska 2.0
Polska 3.0
Polska 4.0

I kto żyje w Polsce 4.0 ale bronił Polski 3.0 ten jest aktualnie demon.

Nie mylić z Polską 5.0 bo tam może być już wszyatko inaczej.
Rafał Kozłowski (301 punktów)
>Wojsko i organizacje paramilitarne są z natury rzeczy cholernie hermetyczne i obejmowane troską
>tajemnicy. Miałem taką okoliczność pracować w tej instytucji jako pracownik cywilny przez prawie 25
>lat. Trudno mi odebrać wiedzę jak "w tej kuchni" gotuje się jedzenie. Dlatego nie mogę zrozumieć
>niestety, co się teraz w tej organizacji wyprawia. Pracowałem po odbyciu zasadniczej służby
>wojskowej, którą opuściłem ze stopniem st.szeregowego, by później "dochrapać się" stopnia
>plutonowego podchorążego. To tylko z efektu studiów i tzw. obozów wojskowych. Otóż dowiaduję się, że
>w Wojsku Polskim można awansować z kaprala na pułkownika z pominięciem chyba dwunastu szczebli drogi [...]

Niestety tak to wygląda. Można awansować na np. pułkownika z kaprala, bo pozwala na to zapewne ustawa (nie wczytywałem się dokładnie w ustawę). Niestety ma się to nijak do umiejętności, talentu, etc. Podobnie rzecz ma się w orderami, medalami, które przyznawane są, zgadzam się z Tobą, z niewiadomego mi "klucza".
.
.
.
klawik (759 punktów)

"Już powaliła mnie informacja iż biskup Głódź, naczelna flaszka polowa, dostał stopień generała. Co on wie o wojsku? "

Bez znaczenia co klecha wie, ważne, że bierze generalską emeryturę.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365