 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 25-04-2019 09:08 | Arminius (25555 punktów) | Naród wstaje z kolan?
4 na 4 | Trwa strajk nauczycieli. Strajk zapowiadają także pracownicy służb socjalnych, których sytuacja jest nie do pozazdroszczenia - i którzy mają realną szansę na wyszarpnięcie rządowi sporej kwoty - bo bez ich pracy, nie zaskoczy 500 plus na pierwsze dziecko. Postulat podwyżki o 500 złotych sformułowali pracownicy Poczty Polskiej. Sytuacja jak wyżej ( w kolejce do strajku o wysokie podwyżki ustawiają się kolejne grupy zawodowe) jest prostą konsekwencją aktywowania wśród mas postawy roszczeniowej - będącej odpowiedzią na populistyczną politykę rządu. Bo skoro jest tak dobrze i jest taka fura pieniędzy zaoszczędzonych dzięki skończeniu ze "złodziejską " polityka poprzedników, to podwyżki przecież się należą jak buda psu. Tym bardziej, ze rząd rozdaje miliardy za rodzenie dzieci. A skoro tak, to pieniądze rzeczywiście muszą być - bo przecież pracującym należą się one bardziej niż rodzącym - w myśl oczywistej zasady elementarnej/ludowej ekonomii. Jak to się wszystko zakończy??? Moim zdaniem wariantem greckim, przy czym znacznie gorszym, bo Polska nie należy do strefy Euro - i jak się posypie - to nikt nie będzie miał wielkiego interesu w wyciąganiu nas za kołnierz z dołka. Ktoś ma inny pogląd na sprawę??? Smutnej pikanterii stanowi rzeczy jak wyżej dodaje fakt, iż obecna władza zainicjowała "licytację na socjal". Tak więc problem jest już uniwersalny, dotyczy nie tylko PiS. Opozycja, chcąc skutecznie rywalizować z PiS - także musi dawać, tyle samo co rząd a najlepiej więcej.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | Także widzę pogłębiający się, nazwę to początkiem kryzys władzy. Wyraźnie widać, że nadchodzące wybory, z miejsca "szeregowego posła", nie muszą tak obiecująco wyglądać jak informują publikatory wszelkiej maści, wiemy doskonale jak działa propaganda i indoktrynacja w szerokim społeczeństwie, bo przechodziliśmy już to. Widać to mocno także w realizacji obiecanych stanowczo inwestycji rządowych. A za ogłupiającą polityką informacyjną, nie idą czyny. (Przekop Mierzei Wiślanej, budowa największej stoczni na Bałtyku w miejsce byłej Stoczni Gdańskiej, Via Carpatia, idea międzymorza, NJS, stan naszej floty handlowej, stan i uzbrojenie wojska polskiego (zwłaszcza marynarki, finansowanie edukacji powszechnej, publicznej służby zdrowia itd.) Skoro jest tak dobrze, to dlaczego nie maleje dług publiczny? Rodzący się kryzys "in statu nascendi" jest już zbyt wyraźny, by nie wyrażać zaniepokojenia i obawy o dalszą przyszłość stanu państwa. Sytuacja jest wyraźnie zła, bo to widać także nie tylko po planowanych inwestycjach, ale także w działaniach utrzymujących już istniejący stan posiadania (energetyka krajowa). A zaczęło się tak niewinnie. Od programu społecznego 500+. Ile razy program ten był modyfikowany? O czym to ma świadczyć, jak nie o tym, że wszelkie programy są źle przygotowywane i mało tego, forsowane bez żadnych konsultacji. Świadczy to także, że ekipy rządzące są nie przygotowane, do ponoszenia odpowiedzialności za swoje działania. Nota bene, a istnieje w ogóle jakaś kontrola posunięć naszych przedstawicieli w organach zarządzania? Choćby na okresowych spotkaniach posłów czy senatorów ze swoimi wyborcami? Rozliczania takich z głosów oddawanych zupełnie innych jak obiecanych społeczeństwu oraz ich zamierzeń działania co było powodem ich wyboru? Tak zawsze będzie, gdy faktycznie nitki decyzyjne są w jednym ręku. "Szeregowego posła" i atmosfery wyścigu szczurów (Szydło, Morawiecki, Czarnecki czy Kurski i Macierewicz).. Pana zaniepokojenie nie jest takie przesadzone. Gospodarka kraju to duże "gospodarstwo" i ma swoją inercję. Zmiany nie nastąpią więc natychmiast. Na zmiany należy jeszcze poczekać. Pozostaje tylko obserwować trend i kierunek ruchów. Wiadomo jednak, że przybywa niezadowolonych i nikt nie wyobraża sobie konsekwencji tych "dobrych zmian". Po prostu obecna ekipa w zderzeniu z zarządzaniem takiego "gospodarstwa" okazuje się nieraz bezradna stosując półśrodki "łatając" już tylko zbyt duże dziury, a i tak nieudolnie to robi. Bo to przecież ich dzieło. Ja nie ufam zegarmistrzowi, któremu dałem zegarek do naprawy bo tak się chwalił swoimi umiejętnościami, a w rzeczywistości popsuł go jeszcze więcej. Widzę może i prostacko, ale chcę się na tyle jasno określić, by treść tego co piszę dotarło do jeszcze euforycznie zachwyconych. Jeśli bym miał przejmować źle działające gospodarstwo rolne, to zacząłbym od analizy tego co było dobre i pozostawił (nie będę burzył dobrego domu mieszkalnego tylko dlatego, że był zbudowany z czerwonej cegły) i zacząłbym się przyglądać temu złu, które spowodowało upadek tego gospodarstwa (bo o rozwoju nie ma co mówić). Nie będę kopał nowej studni, bo żonie psuje jej widok humor, gdy rano wstaje i wygląda przez okno oceniając pogodę. Bo to bodajże nazywa się zasadą ciągłości władzy. Trzeba więc mieć wizję i plan poprawy działania gospodarstwa. No ale gdy ekipa zaczyna od podziału/sortowania społeczeństwa, to jest wyraźny symptom iż dalsze kroki mogą być tylko gorsze, jak wyraźne odgradzanie się nieomal we wszystkim od poprzedników, i tracenie energii na wyszukiwanie błędów poprzedniej ekipy. To nic twórczego. Aby mieć większą swobodę działania należy więc zmieniać jak się da istniejące prawo. Obezwładniono więc na początek TK. Prezydent Duda miał oferować w 100-tnym roku święta niepodległości zmiany w zapisach Konstytucji państwa. No dobrze, że go ktoś powstrzymał. Konstytucja w obecnej postaci była tworzona długo i konsultowana w środowiskach prawniczych przez parę lat. Duda chciał przemycić pomysł zmian na szybko. Szybko to robi pies i ma ślepe młode. Konstytucja obecna jest dobra, ale trzeba szanować jej zapisy. To nie szanuje zasady ciągłości władzy. Zdaje mi się, iż wyjątkowo się z Panem zgadzam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
2 na 4 | okragly (21676 punktów) | w stadzie (nawet baranów) dzieci są chronione. 500+ zlikwidowało biedę dzieci, pamiętasz oskarżanie, że zasrali wydmy, te dzieci nigdy nie widziały morza, gór nie umiały się zachować, nigdy nie były na wycieczce
500+ tyczy wszystkich nas, a najwięcej (z grup zawodowych) skorzystają nauczyciele, z 500+ np opłacane kolonie (nauczyciele dorabiaja) czy korepetycje czy zajęcia dodatkowe, czy nowo powstające szkoły prywatne
taki paradoks, znany z historii, że bunty wybuchają nie wtedy gdy bieda (PO) a gdy sie polepsza (PiS)
szukanie raju, moim celem
|
|
 | 6 na 6 | fazimodo (251 punktów) | 500+ nie dotyczy wszystkich nas, bo ja nie dostaje 500+ mimo posiadania dziecka.
Dodatkowo żona jest nauczycielem w prywatnych placówkach. Jak 500+ się pojawiło to czesne magicznie zostało podniesione o 400zł. Rynek nie jest dobroduszny i socjalistyczny. Jak dają to bierze.
Pieniądze biorą się z pracy, dążenia do samodoskonalenia i dążenia do sukcesu. Bieda bierze się z czekania, aż pan rzuci nam ochłapy w postaci 500+.
Problem tylko taki, że praca, dążenie do samodoskonalenia i sukcesu są tłamszone podatkami i regulacjami.
Jak w powiedzeniu "daj biednemu rybę to naje się nią przez dzień, daj mu wędkę to będzie najedzony cały czas" Z tym, że w naszym socjalistycznym raju dla kwadratowych okrągłych, jak dasz biednemu wędkę, to będzie musiał na wstępie opłacić trzy ryby za licencje, dwie ryby za atest wędki, cztery ryby za zajęcie miejsca łowieckiego. A każda ta rzecz musi mieć pieczątkę urzędnika, który życzy sobie rybę za stawienie pieczątki. Razem 12ryb na wstęp, żeby możnabyło złowić jedną rybę(od której musi oddać 2/10 ryby na rzecz podatku od łowienia) i się nią najeść nieposiadając żadnej ryby, a mając narzędzia do łowienia. I tym sposobem mamy bezrybie wśród biednych.
Taki paradoks socjalistów. Ratują biednych od biedy pogłębiając ich biedę.
|
|
|  | 2 na 2 | salek (4701 punktów) | >Taki paradoks socjalistów. Ratują biednych od biedy pogłębiając ich biedę.
Wątpię by był to paradoks - to raczej wyrachowana strategia.
|
|
| |  | | Bartosz Waskird (502 punktów) | Odp: Naród klęka!!! | Toż to kiełbasa wyborcza, realizowana ponad głowami obywateli(wyborców). Z Waszych wypowiedzi wyłania się gramatyczna sytuacja, gdzie podzielono Nas, oszukując że nas pytają. Gdy prowadzicie gospodarstwo domowe to nadwyżki zagospodarujecie według potrzeb (czy do "skarpety"), jeśli gospodarstwo zadłużone to uruchamiacie się by oddłużyć.AAA!!!!, EEEE!!!! QQQr.w.a.!!!!
|
|
3 na 3 | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: Naród wstaje z kolan? | > Trwa strajk nauczycieli.Strajk zgodnie z przewidywaniami został zawieszony, szantaż "spalił na panewce", zakładników odbito więc nie ma już czym straszyć. Broniarz straszy jeszcze wznowieniem strajku we wrześniu (wybory do Sejmu), ale to będzie nowe zadanie dla polityków obozu rządzącego. Jeśli ulegną szantażowi to faktycznie może dojść do wysypu żądań licznych grup społecznych i wielu utrapień dla bogu ducha winnej ludności. > Sytuacja jak wyżej ( w kolejce do strajku o wysokie podwyżki ustawiają się kolejne grupy zawodowe) jest prostą konsekwencją aktywowania wśród mas postawy roszczeniowej - będącej odpowiedzią na populistyczną politykę rządu. Bo skoro jest tak dobrze i jest taka fura pieniędzy zaoszczędzonych dzięki skończeniu ze "złodziejską " polityka poprzedników, to podwyżki przecież się należą jak buda psu. Tym bardziej, ze rząd rozdaje miliardy za rodzenie dzieci.Wydaje się, że te postawy roszczeniowe są nie tyle odpowiedzią na populistyczną politykę rządu, ile na antyrządowe zabiegi totalnej opozycji. Nazywana rozdawnictwem polityka dzielenia się ze społeczeństwem wzrostem dochodu narodowego, jest być może nieco zbyt odważna, przez to niepozbawiona także błędów, ale to skutki zaniedbań poprzednich rządów jak i walki politycznej z totalną opozycją. > Jak to się wszystko zakończy??? Moim zdaniem wariantem greckim, przy czym znacznie gorszym, bo Polska nie należy do strefy Euro - i jak się posypie - to nikt nie będzie miał wielkiego interesu w wyciąganiu nas za kołnierz z dołka. Ktoś ma inny pogląd na sprawę???Wariant grecki mógłby się zrealizować przy niekontrolowanym wzroście i wysokim poziomie zadłużenia. Rzeczywistość w Polsce jest odwrotna. Dane makroekonomiczne są wyśmienite i prognozy nadal niezłe. Pański wymarzony scenariusz, który Pan powtarza na tym forum ma niewielkie szanse na zaistnienie. Nikt Polaków nie musi wyciągać z dołka i nikt nie wyciągnął także Greków. Pomoc kredytowa dla Grecji była udzielona na spłacenie długów zaciągniętych przez Grecję w bankach francuskich i niemieckich. Grecy, którym nie pozwolono ogłosić niewypłacalności nadal siedzą w bagnie dlugów i prędko z niego nie wyjdą. Współcześni niewolnicy zakuci w kajdany zadłużenia za pomocą Euro. Nie pozwolono im także na powrót do Drachmy. > Smutnej pikanterii stanowi rzeczy jak wyżej dodaje fakt, iż obecna władza zainicjowała "licytację na socjal".Naprawdę tak Pana boli ten socjal? To naprawę nie powinno martwić. Chyba, że bierze Pan pod uwagę zmianę władzy  .
|
|
 | 4 na 4 | Arminius (25555 punktów) | boli jak mocna patologia | >Naprawdę tak Pana boli ten socjal?
Tak. bo to nie jest zdrowy socjal. Tylko patologia populistyczna. Bo jeżeli małżeństw które zarabia łącznie 20-30 tysięcy miesięcznie dostaje od rządu 500 złotych na dziecko. A brak tych pieniędzy dla nauczyciela zaczynającego prace, który zarabia 1800 złotych netto - to mamy patologię jak wyżej.
|
|
|  | 2 na 2 | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: boli jak mocna patologia | > >Naprawdę tak Pana boli ten socjal?> Tak. bo to nie jest zdrowy socjal. Tylko patologia populistyczna.Tak się może wydawać ludziom bez ducha solidaryzmu ("bez serc bez ducha to szkieletów ludy..."  . Proszę popatrzeć na Niemcy. Tutaj od dawna nie ma żadnych kryteriów dochodowych, jedynym kryterium przyznania zasiłku (Kindergeld) jest dziecko. Kaczyński chce równać do Niemiec, ale to jeszcze długa droga. Niemcy właśnie podwyższyli poziom swoich zasiłków od 1 lipca 2019. Wynosi on obecnie 204Euro na pierwsze i na drugie dziecko, na trzecie 210E, na każde dalsze 235E. Osoby o niskich dochodach mogą się ubiegać także o dodatek do tych zasiłków. > Bo jeżeli małżeństw które zarabia łącznie 20-30 tysięcy miesięcznie dostaje od rządu 500 złotych na dziecko.Takich małżeństw ze świeczką szukać, ale nawet jeśli... Jeśli sięgną po te pieniądze to widocznie uważają, nie bez racji, że oni także przyczynili się do ich wypracowania. > A brak tych pieniędzy dla nauczyciela zaczynającego prace, który zarabia 1800 złotych netto - to mamy patologię jak wyżej.Proszę nie ściemniać! Podaje Pan stare dane, a w 2019 są już inne stawki zgodnie z podpisanym porozumieniem. Jest możliwość dalszego wzrostu wynagrodzeń nauczycieli, ale trzeba usiąść do konstruktywnego dialogu proponowanego przez rząd. Angażowanie się w strajkujących służb publicznych w polityczne interesy opozycji jest kontraproduktywne i żałosne. A patologią jest totalna opozycja.
|
|
| |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | kto ściemnia? | >Tak się może wydawać ludziom bez ducha solidaryzmu ("bez serc bez ducha to szkieletów ludy..." . >Proszę popatrzeć na Niemcy. Tutaj od dawna nie ma żadnych kryteriów dochodowych, jedynym >kryterium przyznania zasiłku (Kindergeld) jest dziecko. Kaczyński chce równać do Niemiec, ale >to jeszcze długa droga. Niemcy właśnie podwyższyli poziom swoich zasiłków od 1 lipca 2019.
Na mierzenie się z Niemcami jest jeszcze daleko za wcześnie. Jak sięgniemy ich poziomu - wtedy ewentualnie będziemy mogli sobie pozwalać na irracjonalny socjal. Póki co w Niemczech nauczyciel przystępujący do pracy nie zarabia głodowych pensji.
>Takich małżeństw ze świeczką szukać, ale nawet jeśli... Jeśli sięgną po te pieniądze to >widocznie uważają, nie bez racji, że oni także przyczynili się do ich wypracowania.
Takich małżeństw jest multum. Oczywiście nie każde ma 20- 30 tysięcy dochodu. Jednakże jeżeli ma 7-10 tysięcy - to po co mu gratis 500 złotych na dziecko??? W sytuacji gdy szereg grup zawodowych zarabia głodowo??? PiS nie prowadzi racjonalnej polityki socjalnej. Prowadzi politykę populistyczną, nastawioną na zyskanie wyborcy.
>A brak tych pieniędzy dla nauczyciela zaczynającego prace, który zarabia 1800 złotych netto - to mamy patologię jak wyżej. >Proszę nie ściemniać! Podaje Pan stare dane, a w 2019 są już inne stawki zgodnie z >podpisanym porozumieniem.
O 300 złotych wyższe - i to dzięki temu, że miał miejsce strajk. A w kolejce są kolejne grupy zawodowe zarabiające głodowo (np. pracownicy socjalni). Nie ja tu ściemniam, tylko...rząd.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: kto ściemnia? | >>Tak się może wydawać ludziom bez ducha solidaryzmu ("bez serc bez ducha to szkieletów ludy..." . >>Proszę popatrzeć na Niemcy. Tutaj od dawna nie ma żadnych kryteriów dochodowych, jedynym kryterium przyznania zasiłku (Kindergeld) jest dziecko. Kaczyński chce równać do Niemiec, ale to jeszcze długa droga. Niemcy właśnie podwyższyli poziom swoich zasiłków od 1 lipca 2019. >Na mierzenie się z Niemcami jest jeszcze daleko za wcześnie. W Niemczech jest wyższy poziom życia, ale przymiarki i porównania są potrzebne jeśli dąży się do wyrównania poziomów życia. Na tym polega zasada konwergencji przyjęta w UE. Pasywna w tej kwestii postawa jaką Pan tutaj ujawnia była praktykowana w słusznie minionym okresie władzy po roku 89 aż do 2015 z opłakanymi skutkami, dopiero obecny rząd wykazuje znaczącą aktywność w tym obszarze.
>Jak sięgniemy ich poziomu - wtedy ewentualnie będziemy mogli sobie pozwalać na irracjonalny socjal. Po pierwsze ten socjal (500+ na pierwsze dziecko) wcale nie jest irracjonalny. Działa tutaj zasada solidaryzmu społecznego, która działa zwykle na dobro strony słabszej, ale także nie powinna wykluczać żadnej z grup społecznych, które mają udział we wzroście wypracowanego bogactwa. Budżet tworzy się z podatków. Osoby o wysokich dochodach jakie Pan przytoczył 10 czy 20tys zł, mają też odpowiednio wysoki udział w budżecie państwa. One mogą, ale nie muszą sięgnąć po te 500zł, ale im się to prawo należy. Po drugie biurokracja związana z procedurą przyznawania zasiłków, kryteria, problem z ustaleniem wysokości progów dochodowych, zaświaczenia, sprawdzanie i weryfikacja danych, procedury odwoławcze, sądowe itd. tworzą znaczne koszty i powodują niepotrzebne problemy uprawnionych.
>Póki co w Niemczech nauczyciel przystępujący do pracy nie zarabia głodowych pensji. Tak, ale Niemcy budują swój dobrobyt już od 1945 w warunkach wolnego rynku, a Polacy w PRL rozwijali się wolniej pod względem zamożności i zostali wywłaszczeni w procesie patologicznej transformacji po 89. Zaszłości historycznych nie naprawi się jedną decyzją rządu, to jest długi proces. Poza tym nauczyciel w Niemczech pracuje z dziećmi 24h tygodniowo (pensum) i 13h poza pensum, a w Polsce pensum wynosi tylko 18h, a czas pozalekcyjny 22h. Przy okazji zwracam także uwagę na fakt, że w Niemczech nauczyciel ma status urzędnika państwowego i jako taki nie ma prawa do strajku.
|
|
| |  | 5 na 5 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: boli jak mocna patologia | >Angażowanie się w strajkujących służb publicznych w polityczne interesy opozycji jest kontraproduktywne i żałosne. >A patologią jest totalna opozycja.
No cóż. Opozycja nie jest patologią. Opozycja tylko wykorzystuje i wytyka błędy obecnie rządzącym, choć sama święta nie jest. Trudno to nazwać patologią. A powody są by głośno to robić, bo niektóre posunięcia rządu graniczą wręcz ze skandalem. Kasa rządowa jest już rozdysponowana i praktycznie jest pusta. Jak więc nazwać proponowaną 13-nastkę emerytom nazwać? Zobaczymy czy obecna ekipa dotrzyma przyrzeczenia i kogo obciąży kosztami tego pomysłu. Poza tym skoro nie jest tak dobrze to dlaczego nie przygląda się wydatkom pewnej grupy ludzi w społeczeństwie, którzy już bezczelnie obnoszą się swoim bogactwem? Robotnika nie stać, nie stać także nauczyciela, ba, nawet rząd takowych nie używa, by poruszać się pancernymi mercedesami. Biskupi muszą. Przed kim tak się opancerzają? Do czego jest potrzebna hodowla danieli pewnemu feldkuratowi z Gdańska w stopniu generała (kiedy on był podchorążym?) Kosztem części parku miejskiego. Do ewangelizacji? Szpitale zamykają z przyczyn ekonomicznych oddziały, a największy toruński bussinesman, dostaje dotacje na swoją prywatną szkołę wyższą i inne wygłupy i fanaberie (wiercenia geotermalne). A oświata nie ma środków na przeprowadzenie którychś tam z rzędu reform. Po co dotuje się największą betonową wyciskarkę mamony zwaną dla niepoznaki świątynią Opatrzności Bożej? Co zyskuje polska gospodarka dotując takie pomysły? Czy największy pomnik Chrystusa Pana w Świebodzinie (ja go traktuję jako wyraz pychy kleru) przydaje chwały gospodarce polskiej i zbudza podziw świata? Oj, chyba nie.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | | Arminius (25555 punktów) | jakie kwoty | >Szpitale zamykają z przyczyn ekonomicznych oddziały, a największy toruński bussinesman, dostaje >dotacje na swoją prywatną szkołę wyższą i inne wygłupy i fanaberie (wiercenia geotermalne).
Państwo finansuje nauczanie religii w szkołach. Idzie na to około 1.6 mld złotych co roku. Za tę kwotę można rozwiązać szereg problemów czy to w służbie zdrowia czy w szeroko pojętej edukacji. Nie podnosiłbym tej kwestii - gdyby nie fakt, iż kościół polski nie należy do instytucji cierpiących biedę.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: jakie kwoty | >>Szpitale zamykają z przyczyn ekonomicznych oddziały, a największy toruński bussinesman, dostaje >dotacje na swoją prywatną szkołę wyższą i inne wygłupy i fanaberie (wiercenia geotermalne). >Państwo finansuje nauczanie religii w szkołach. Idzie na to około 1.6 mld złotych co roku.
To nie tylko bezpośrednie koszty płac związane z katechizacją. Państwo ponosi koszty utrzymania budowli i budynków o charakterze sakralnym oddanym do użytkowania. To nie tylko prace konserwacyjne i remontowe, ale także pokrywa bieżące koszty za dostarczane media (woda, gaz, prąd, opał lub korzystania z sieci ciepłowniczych.) W wojsku instytucja kościoła "wisi" na budżecie MON-u, także samo policji MSWiA, zawodowej straży pożarnej. Kler nie zna pojęcia rozliczania się za zużywane media. Kler nie zna pojęcia opłat za ziemie, które zajmuje. Instytucje przykościelne jak "Caritas" są dotowane i nikt z dotujących celowości dotacji nie kontroluje. Wszelkie już teraz instytucje państwowe mają etatowych kapelanów, jak i w każdym oddziale wojewódzkim, których na co dzień w tych instytucjach nie widać. Tu się topi bezmyślnie środki. Także bywa, że szpital nie ma środków znieczulających ani na te środki (np. prodówki), ale ma obowiązek(?) dbać o kapliczkę szpitalną łącznie ze sprzątaniem, wymianą kwiatów i wystroju zależnego od okoliczności na koszt szpitala. Swoją drogą chciałbym mieć pensję kapelana i nic nie robić, przepraszam "robić" tak jak oni. Podobnie jest z instytucjami charytatywnymi (jadłodajnie, noclegownie, przytułki, domy samotnych matek). Oficjalnie finansuje to kościół. Czyżby miał możliwość zarobienia tych pieniędzy? Czy raczej taką działalność dotuje państwo? Znów bez kontroli, bo jakoś dziwnie kler nie dopuszcza do kontroli celowości swoich wydatków. Na odpustach i sprzedaży sprzętu sakralnego/dewocjonalii tego nie zarobią. Ile strat powstaje na sprzedaży literatury religijnej. Można zapytać ile książek w księgarniach idzie na przemiał w tej branży. Kto dotuje takie wydawnictwa? No kto? Jak myślisz? Co to jest Fundusz Kościelny i jak powstaje? Za komuny były to "dobra wolnej ręki", powstające w ten sposób, że pewien areał uprawiały instytucje państwowe np. PGR-y i dochody z plonów zasilały płace i emerytury kleru. A dziś? Czy kler opłaca składki zdrowotne i ubezpieczeniowe? Każdy katabas ze "swojej" pensji? Czy robi to państwo? Czy ktoś widział kleryka z PIT-em w ręku w Urzędzie Skarbowym? Czyli siła tego Urzędu potrafi zniszczyć i doprowadzić do plajty każdego, ba nawet do więzienia, ale nie kleru. Dlaczego? Nie podlegają prawu polskiemu? Bo kanoniczne prawo w Polsce nie obowiązuje. Czy czują się Polakami, czy też w ogóle się wyalienowali od problemów społecznych reszty społeczeństwa? To jest precedens graniczący ze skandalem. Przykładów jest i więcej. Tam się rodzą prawdziwe patologie. Za pieniądze państwowe, czyli nasze, podatników. Skąd się wzięło to pojęcie, że kler musi być dotowany? Te 1,6 mld zł to jeszcze jest pikuś. Znacznie większe koszty ponosi państwo przez niezrozumiałe dotacje, jak i dziwne upusty przy zakupach ziemi w wysokości nawet 98% wartości rzeczywistej, zwolnienia od podatku za oficjalną działalność handlową/komercyjną.
>Za tę kwotę można rozwiązać szereg problemów czy to w służbie zdrowia czy w szeroko pojętej edukacji. >Nie podnosiłbym tej kwestii - gdyby nie fakt, iż kościół polski nie należy do instytucji cierpiących biedę.
Ale dziwnym jakimś zbiegiem okoliczności chroni się go przed solidarnym ponoszeniem ciężaru utrzymania państwa i szuka się oszczędności u każdego nieomal obywatela nie szczędząc nawet emerytów (no tych to zwłaszcza, bo są najsłabszą grupą społeczną i bezradną wobec przemocy prawnej instytucji państwa. Nie widzę tu żadnego wytłumaczenia. Jeśli są tu tylko rezydentami, to przecież występują jako przedstawiciele innego państwa Watykan. Watykan winien finansować ich działalność. Kto finansuje działalność i istnienie polskich ambasad w świecie? Państwo w którym taka ambasada jest zlokalizowana? Czy państwo Polskie? Nadto jest jeszcze jedna sprawa o której się celowo nie mówi. To słabość prawa polskiego. Stanowione prawo ma być równe w stosunku do czynów nieprawnych. Jeżeli jest nierówne w zależności do określonych (księża, posłowie, senatorzy) funkcjonariuszy, to jest po prostu słabe. Słabe prawo, to słabość państwa (jeśli nawet potrafi się łamać Konstytucję państwa). P.S. Bardzo trudno, choć widać co się dzieje, ustalić faktyczną ilość obciążeń budżetu państwa przez nie autoryzowaną działalność kościoła (nie piszę o wierze, ale o działalności awangardy kościelnej-ludziach). Nie wszystkie wydatki, choć to się wydaje niemożliwe, są kontrolowane i ujawniane. Istnieje podejrzenie, że gdyby ujrzały światło dzienne, Kościół jako instytucja musiałby obnażyć publicznie swoją prawdziwą naturę. A do tego zarówno on jak i jego wyznawcy nie chcą dopuścić. Dlaczego? I wiadomo i nie widomo.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: boli jak mocna patologia | > >Angażowanie się w strajkujących służb publicznych w polityczne interesy opozycji jest kontraproduktywne i żałosne.> >A patologią jest totalna opozycja.> No cóż. Opozycja nie jest patologią. Opozycja tylko wykorzystuje i wytyka błędy obecnie rządzącym, choć sama święta nie jest. Trudno to nazwać patologią.Nie nazywam opozycji patologią tylko tylko totalną opozycję. Różnica pomiędzy opozycją, a totalną opozycją jest podobna jak pomiędzy krzesłem, a krzesłem elektrycznym. > A powody są by głośno to robić, bo niektóre posunięcia rządu graniczą wręcz ze skandalem.Twój pogląd, ja uważam, że żadnego skandalu w rzeczywistości nie ma. Jeśli masz wiarygodne wiadomości o skandalu to podziel się ze mną, bo jak na razie to skandal rodzi się w głowach totalnej opozycji, która sprzedaje to medialnie. > Kasa rządowa jest już rozdysponowana i praktycznie jest pusta.To nie tak, Polska po 89 ma ciągle większe wydatki budżetowe niż wływy do budżetu. W ubiegłym roku 2018 deficyt budżetowy był rekordowo niski mimo 500+ i wyniósł 10,4mld.zł czyli ok.0,5% w stos. do PKB. W 2019 zaplanowano deficyt 28,5mld, a w pierwszym kw. deficyt wyniósł 4,5mld. > Jak więc nazwać proponowaną 13-nastkę emerytom nazwać?Przyjęła się już nazwa "jarkowe", po co wymyślać nową  ? > Zobaczymy czy obecna ekipa dotrzyma przyrzeczeniaTrzynastka będzie wypłacona w maju zgodnie z zapowiedzią. Tak sądzę, bo obecna ekipa dotrzymuje obietnic.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Twój pogląd, ja uważam, że żadnego skandalu w rzeczywistości nie ma. Jeśli masz wiarygodne wiadomości o skandalu to podziel się ze mną, bo jak na razie to skandal rodzi się w głowach totalnej opozycji, która sprzedaje to medialnie.Skoro też tego nie widzisz to czuję się wezwany do tablicy. Od samego początku rządów posunięcia szeregowego posła szły w kierunku ubezwłasnowolnienia instytucji prawa pilnujących. Dlaczego obecne prawo ma przeszkadzać w tak chwalebnej działalności ekipy rządzącej? Przeszkadza? W czym? W łamaniu Konstytucji państwa? Przecież rządząca partia nazywa się "Prawo i Sprawiedliwość". Z tym prawem jednak walczy od samego początku. > >Kasa rządowa jest już rozdysponowana i praktycznie jest pusta.> To nie tak, Polska po 89 ma ciągle większe wydatki budżetowe niż wływy do budżetu. W ubiegłym roku 2018 deficyt budżetowy był rekordowo niski mimo 500+ i wyniósł 10,4mld.zł czyli ok.0,5% w stos. do PKB.> W 2019 zaplanowano deficyt 28,5mld, a w pierwszym kw. deficyt wyniósł 4,5mld.>>Jak więc nazwać proponowaną 13-nastkę emerytom nazwać?Kolego! To jak w końcu jest? Sam piszesz, że wpływy są coraz mniejsze, ale jest coraz lepiej z polską gospodarką? Daję słowo, że zupełnie nie rozumiem. rząd jedzie cały czas na kredycie. Nawet przyjmując tradycyjnie roczne rozliczanie budżetu, rząd zawsze planuje deficyt i w czasie swojej działalności nigdy nie było sytuacji przez trzy in pół roku, sam siebie rozliczając nie zmierzał do zerowego bilansu. > Przyjęła się już nazwa "jarkowe", po co wymyślać nową ?Cholernie ważna uwaga. Rzeczywiście nie wiadomo o co chodzi. > >Zobaczymy czy obecna ekipa dotrzyma przyrzeczenia> Trzynastka będzie wypłacona w maju zgodnie z zapowiedzią. Tak sądzę, bo obecna ekipa dotrzymuje obietnic.Pożyjemy, zobaczymy. I dodaj jakim a raczej czyim kosztem dotrzyma słowa. Krótko mówiąc kto na tym straci.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | | | |  | 3 na 3 | Jan Rylew (3965 punktów) | > >Twój pogląd, ja uważam, że żadnego skandalu w rzeczywistości nie ma. Jeśli masz wiarygodne wiadomości o skandalu to podziel się ze mną, bo jak na razie to skandal rodzi się w głowach totalnej opozycji, która sprzedaje to medialnie.> Od samego początku rządów posunięcia szeregowego posła szły w kierunku ubezwłasnowolnienia instytucji prawa pilnujących.Wolne żarty, wprowadzasz nastrój humorystyczny. Posłowie w szeregach reformatorów idą raczej w kierunku wymuszenia poprawy sprawności i jakości wymiaru sprawiedliwości, od wielu już lat nazywanego publicznie wymiarem niesprawiedliwości, prawniczą sitwą, kastą ludzi ponad prawem itp. Te nazwy pochodzą od wielu tysięcy ofiar wymiaru niesprawiedliwości i przykładów krzywdy ludzkiej. Władza sądownicza ma w tym bagnie główne miejsce. Beneficjenci tego bagna, których interesy i prawa narusza reforma sądownictwa krzyczą teraz o łamaniu prawa, a w rzeczywistości reforma łamie tylko układy i struktury, które przyczyniły się do degeneracji sądownictwa, które znajdowało się poza społeczną kontrolą. > >>Kasa rządowa jest już rozdysponowana i praktycznie jest pusta.> >To nie tak, Polska po 89 ma ciągle większe wydatki budżetowe niż wływy do budżetu. W ubiegłym roku 2018 deficyt budżetowy był rekordowo niski mimo 500+ i wyniósł 10,4mld.zł czyli ok.0,5% w stos. do PKB.> >W 2019 zaplanowano deficyt 28,5mld, a w pierwszym kw. deficyt wyniósł 4,5mld.>>Jak więc nazwać proponowaną 13-nastkę emerytom nazwać?> Kolego! To jak w końcu jest? Sam piszesz, że wpływy są coraz mniejsze, ale jest coraz lepiej z polską gospodarką? Daję słowo, że zupełnie nie rozumiem.Czytaj po prostu uważniej, Ja nie pisałem, że wpływy są coraz mniejsze. Odwrotność jest faktem. Faktem jest jednak, że wydatki są coraz większe. Rząd pracuje nad utrzymaniem równowagi finansowej, a jeśli to się nie uda to zwiększy się odpowiednio deficyt budżetowy. To jest normalna praktyka makroekonomiczna. Natomiast z gospodarką jest coraz lepiej, pokazują to takie wskaźniki ekonomiczne jak poziom bezrobocia najniższy od wielu lat, wysoki wzrost PKB, wzrost eksportu względem importu, rekordowo niski poziom inflacji, wysokie wzrosty płac, niski poziom deficytu budżetowego. > rząd jedzie cały czas na kredycie. Prawie każdy rząd "jedzie na kredycie", nadwyżki budżetowe należą do wyjątkowych sytuacji. Niemcy w 2018 miały nadwyżkę, ale to raczej nie jest chwalebne w sytuacji nikłego wzrostu gospodarczego. Może to świadczyć o zmniejszaniu wydatków na różne potrzebne cele. W Niemczech widać np. wielomiesięcznie rozgrzebane autostrady, gdzie postawione są tylko ograniczniki ruchu na wielokilometrowych odcinkach, a nie widać prawie żadnych ruchów budowlanych czy renowacyjnych. Tworzą się gigantyczne korki. Spala się dużo więcej paliwa. Traci się czas. > >>Zobaczymy czy obecna ekipa dotrzyma przyrzeczenia> >Trzynastka będzie wypłacona w maju zgodnie z zapowiedzią. Tak sądzę, bo obecna ekipa dotrzymuje obietnic.> Pożyjemy, zobaczymy.Tego też nie wiemy, ale wolno mieć nadzieję  . > I dodaj jakim a raczej czyim kosztem dotrzyma słowa.Skąd się biorą pieniądze budżetowe wiadomo. Wiadomo również, że zwykle rządy nie przynoszą pieniędzy z domu  . Nie sądzę żeby rząd PISu miał być wyjątkiem. > Krótko mówiąc kto na tym straci.Czasami warto coś stracić żeby ktoś bardziej potrzebujący coś zyskał. Pozdrawiam.
|
|
 | 1 na 1 | bartech (554 punktów) | Odp: Naród wstaje z kolan? | > >Smutnej pikanterii stanowi rzeczy jak wyżej dodaje fakt, iż obecna władza zainicjowała "licytację na socjal".> Naprawdę tak Pana boli ten socjal? To naprawę nie powinno martwić. Chyba, że bierze Pan pod uwagę zmianę władzy .Zazdroszczę błogiego uczucia zadowolenia z działań rządu. Ja niestety, widząc w jakim tempie i z jakim rozmachem wdrażane są kolejne programy socjalne/quasi-socjalne, obawiam się, że to jest życie ponad stan. A takie po krótkich chwilach radości i szczęścia zawsze kończy się poważnymi problemami. Mógłbyś zaprezentować jakieś kompletne zestawienie danych, z podaniem źródeł, ile te wszystkie prezenty dla społeczeństwa kosztują? I w jaki sposób rząd rekompensuje te dodatkowe wydatki/braki wpływów - na co mniej wydaje, z jakich źródeł są dodatkowe wpływy? Jeśli te wszystkie programy są tak łatwo finansowalne w dłuższej perspektywie, dlaczego rząd PO-PSL nie wprowadził chociażby jednego takiego hucznego programu socjalnego, a na dodatek wprowadził bardzo niekorzystne z punktu widzenia swoich interesów podniesienie wieku emerytalnego?
|
|
|  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) |
>Mógłbyś zaprezentować jakieś kompletne zestawienie danych, z podaniem źródeł, ile te wszystkie prezenty dla społeczeństwa kosztują? I w jaki sposób rząd rekompensuje te dodatkowe wydatki/braki wpływów - na co mniej wydaje, z jakich źródeł są dodatkowe wpływy? wiele prawdy jest w powiedzeniu "wystarczy nie kraść" wielu "biznesmenów" nie płaciło podatków, mało tego dostawali zwroty nienależne VAT, w US dyrektorami byli ludzie z PO którzy na to pozwalali (pozwalali na kradzież to znaczy brali w niej udział) Wartość niezapłaconych podatków (ukradzione) i nienależne zwroty (ukradzione) VAT to 100 mld zł przez 4 lata To są pieniądze stracone. Płacąc 500+ Państwo odzyskuje w 50% te pieniądze w formie podatków, mniejszego bezrobocia, większego wzrostu
>Jeśli te wszystkie programy są tak łatwo finansowalne w dłuższej perspektywie, dlaczego rząd PO-PSL nie wprowadził chociażby jednego takiego hucznego programu socjalnego, a na dodatek wprowadził bardzo niekorzystne z punktu widzenia swoich interesów podniesienie wieku emerytalnego? tego żądały tzw "rynki", to panowie z tych krajów których nie lubi Armimius, oni nie tak dawno reklamowały fundusze emerytalne i emerytury na Bermudach, to oszuści, nasze państwo oskubali na wiele dziesiątków/ setek mild $
szukanie raju, moim celem
|
|
2 na 2 | DyktaFon (9281 punktów) | Nie martwicie się wszyscy na tym forum. Przecież to fajnie wydawać nie swoje pieniądze. I równie fajnie dostawać "za nic" 500+ albo dowolną, wyższą nawet kwotę. Więc w czym problem? To, że coraz więcej przedsiębiorczych ludzi wyjeżdża z kraju i swoją przedsiębiorczością zasila inne narody, to co tam. Niech sobie jadą. Płakać nie będziemy. Ich problem. My tu mamy mądrych i bogatych polityków. Oni mają pieniądze (pewnie mają jakąś drukarnię lub gdzieś z niebios dostają świeżą gotówkę...), no bo jakby nie mieli, to by nie dawali, prawda?
|
|
2 na 2 | finerbijk (17282 punktów) | >Opozycja, chcąc skutecznie rywalizować z PiS - także musi dawać, tyle samo co rząd a najlepiej więcej. Ani rząd nie daje, ani opozycja nie da. Dają wszyscy ci którzy wytwarzają jeszcze jakąkolwiek wartość dodaną w tym kraju. Dadzą ci którym rząd ten czy przyszły zabierze.
>Jak to się wszystko zakończy??? Moim zdaniem wariantem greckim, przy czym znacznie gorszym, bo Polska nie należy do strefy Euro - i jak się posypie - to nikt nie będzie miał wielkiego interesu w wyciąganiu nas za kołnierz z dołka. Ktoś ma inny pogląd na sprawę??? Euro nic by tu nie pomogło - patrz Francja. Skończy się jak zwykle. Więcej mniej lub bardziej ukrytych podatków - jak to mówią 'krojenie salami' - po kawałeczku żeby nie widać jak ubywa. Tu 5 zł, tam 5% i się uzbiera. A jak jeszcze trzeba się będzie zrzucić na 447 to już 'ja cie nie moge', jak mówi naczelnik.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|