Nie chodzi o formułowanie ocen moralnych, które są zawsze względne, to jest - umotywowane taką a nie inną hierarchią wartości, nie zawsze uniwersalną. Korupcja jako zjawisko istnieje, a w literaturze przedmiotu traktowana jest w pewnych okolicznościach społecznych, w tym politycznych i gospodarczych, jako zjawisko jeśli nie wprost pożądane, to domagające się uznania i zrozumienia. Stąd właśnie ten wątek. Nie jest bowiem tak, że korupcja spotyka się z jednoznacznym potępieniem. W krajach wysoko rozwiniętych jest wyrażana dla tego zjawiska tolerancja i aprobata, zwłaszcza w relacjach z krajami, gdzie może być użyteczna do skuteczniejszego i szybszego załatwiania różnych spraw. Jeżeli korupcja jest nieodłącznym elementem lokalnego krajobrazu społecznego i klimatu biznesowego, nie może być zwyczajnie ignorowana, gdyż prowadzi to do kulturowych nieporozumień, bardzo utrudniających prowadzenie wszelkich interesów. To chyba zrozumiałe?
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|