 |
Legislacja jako publicystyka i propaganda Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-05-2019 04:50 | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) | Legislacja jako publicystyka i propaganda
1 na 1 | Czy tworzenie i publikowanie prawa może być wykorzystywane jako narzędzie propagandy politycznej, bez intencji jego stosowania lub innego wywierania przez nie wpływu na rzeczywistość? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | agitlegislacja | > Czy tworzenie i publikowanie prawa może być wykorzystywane jako narzędzie propagandy >politycznej, bez intencji jego stosowania lub innego wywierania przez nie wpływu na rzeczywistość?
Oczywiście. Dzieje się to na naszych oczach. Exempli gratia: zaostrzenie ( pełne bubli) kar w kodeksie karnym, zapowiedź powołania przez rząd "komisji pedofilskiej" do spraw wszystkich przypadków pedofilii.
|
|
1 na 1 | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: Legislacja jako publicystyka i propaganda | >Czy tworzenie i publikowanie prawa może być wykorzystywane jako narzędzie propagandy politycznej, Teoretycznie wszystko może być uznane przez obserwatorów sceny politycznej, że jest lub będzie wykorzystywane jako narzędzie propagandy. Np. pożyteczny film braci Sekielskich przedstawiony w odpowiednim czasie.
>bez intencji jego stosowania lub innego wywierania przez nie wpływu na rzeczywistość? Tutaj warto się zastanowić, bo przypisywanie komuś pewnych intencji nie wyrażanych explicite wskazuje tylko na określony rodzaj wiary przypisującego.
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | intencjonalnie | >>Czy tworzenie i publikowanie prawa może być wykorzystywane jako narzędzie propagandy politycznej, >Teoretycznie wszystko może być uznane przez obserwatorów sceny politycznej, że jest lub będzie wykorzystywane jako narzędzie propagandy. Np. pożyteczny film braci Sekielskich przedstawiony w odpowiednim czasie.
tak - ale tutaj rozprawiamy o legislacji.
>>bez intencji jego stosowania lub innego wywierania przez nie wpływu na rzeczywistość? >Tutaj warto się zastanowić, bo przypisywanie komuś pewnych intencji nie wyrażanych explicite wskazuje tylko na określony rodzaj wiary przypisującego.
Intencje w przypadku wielu legislacji są wyrażane explicite. Tak był/jest w przypadku zaostrzenia kar - w tym kar za pedofilię - zaraz po projekcji wiadomego filmu. Intencją jest pokazanie społeczeństwu, iż "my" też jesteśmy stanowczo przeciw - żeby nam nie poleciały głosy w wyborach. A że de facto zrobiono coś dokładnie na odwrót (łagodniejsze traktowanie pedofilii) - to już typowe dla procedowania przez obecną ekipę (pośpiech, nerwy, pora nocna). Bo to chyba nie było....intencjonalne?
|
|
|  | | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: intencjonalnie | >Intencją jest pokazanie społeczeństwu, iż "my" też jesteśmy stanowczo przeciw - żeby nam nie poleciały głosy w wyborach. Mam także to wrażenie, uważam to za dobre posunięcie. W każdym razie nie jest to brak intencji stosowania tego prawa jak sugeruje autor wątku.
>A że de facto zrobiono coś dokładnie na odwrót (łagodniejsze traktowanie pedofilii) Łagodniejsze niż było poprzednio już się chyba nie da. Większość wyroków była "w zawiasach". Ale chętnie przeczytam konkretny punkt nowego prawa, które prowadzi do jeszcze łagodniejszego traktowania pedofilii, jeśli potrafi Pan go wskazać.
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | po łepkach do bubli | > >Intencją jest pokazanie społeczeństwu, iż "my" też jesteśmy stanowczo przeciw - żeby nam nie poleciały głosy w wyborach.> Mam także to wrażenie, uważam to za dobre posunięcie.Dobre??? W moim odczuciu tworzenie prawa impulsywnie i w pośpiechu pod wpływem doraźnych potrzeb politycznych nie jest pożądaną praktyką - eufemistycznie rzecz ujmując. > Łagodniejsze niż było poprzednio już się chyba nie da.Da. Jak się robi szkolne buble - to właśnie tak to wygląda jak poniżej. Rozmawiamy oczywiście o zapisach prawa ( konkretne artykuły w kodeksie) nie stosowaniu prawa przez sędziów - bo to inna trochę para butów. "Miała być bezwzględna "walka z pedofilią". Pod takim pretekstem po zaledwie 48 godzinach prac Sejm przyjął 16 maja projekt nowelizacji kodeksu karnego, który od dawna czekał na okazję w szufladzie Zbigniewa Ziobry. Do nowelizacji w ostatniej chwili, po premierze filmu Sekielskich "Tylko nie mów nikomu", dodano przepisy, które miały zaostrzyć kary za przestępstwa seksualne wobec dzieci. Ale prawo nie jest z gumy i okazuje się, że niektóre zadziałają wręcz odwrotnie. Dogłębna analiza prawników z fundacji "Krakowski Instytut Prawa Karnego" pokazuje, że wprowadzone naprędce zmiany doprowadzą do... zniesienia kar z niektóre przestępstwa pedofilskie. Czyn polegający na "doprowadzeniu" dziecka do współżycia nie będzie już przestępstwem, a ci, którzy zostali już za to skazani, wyjdą na wolność. W niektórych przypadkach sądy stracą też możliwość, by miejsce pobytu rzeczywistych pedofilów kontrolować także po odbyciu kary. Projekt ma rozpatrzyć zwołane w tym celu specjalne posiedzenie Senatu w piątek 24 maja. "Liczba i rodzaj zawartych w uchwalonej ustawie błędów doprowadzi do destabilizacji systemu prawnego. W obliczu tego zagrożenia stanowczo rekomendujemy, by odrzucić opiniowaną ustawę w całości bądź przynajmniej wprowadzić do niej liczne, lecz niezbędne poprawki na etapie prac legislacyjnych w Senacie" - piszą w opinii krakowscy karniści. Czytelnikom OKO.press polecamy całą analizę prawną KIPK, w której prawnicy wyliczają większość nieścisłości proponowanej noweli. Poniżej tłumaczymy, dlaczego nowelizacja robiona "po łebkach" zamiast zaostrzyć, złagodzi niektóre kary za przestępstwa pedofilskie." oko.press/prezent-od-ziobry-pod-haslem-walki-z-pedofilia-rzad-zlagodzi-kary-za-niektore-przestepstwa-pedofilskie/
|
|
| | |  | 2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | Odp: po łepkach do bubli |
> Dobre??? W moim odczuciu tworzenie prawa impulsywnie i w pośpiechu pod wpływem doraźnych potrzeb politycznych nie jest pożądaną praktyką - eufemistycznie rzecz ujmując.Najlepszym przykładem "walka" z narkotykami w Stanach. Licytowanie się, kto wsadzi na więcej za mniej i w efekcie absurdalnie wysokie kary dla maluczkich podczas gdy największym nie grozi nic. lp.2o@1daj
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jan Rylew (3965 punktów) | > >>Intencją jest pokazanie społeczeństwu, iż "my" też jesteśmy stanowczo przeciw - żeby nam nie poleciały głosy w wyborach.> >Mam także to wrażenie, uważam to za dobre posunięcie.> Dobre???Miałem na myśli dobre w kontekście wojny politycznej jaka się toczy w Polsce w tym roku przed wyborami, ale może faktycznie PIS niepotrzebnie zareagował tak nerwowo. To chyba nie było konieczne. > W moim odczuciu tworzenie prawa impulsywnie i w pośpiechu pod wpływem doraźnych potrzeb politycznych nie jest pożądaną praktyką - eufemistycznie rzecz ujmując.Normalnie tak, ale sytuacja nie jest normalna, w odczuciu polityków PIS i wielu obserwatorów chodzi tutaj o sprawy podstawowe dla państwa i narodu. > Dogłębna analiza prawników z fundacji "Krakowski Instytut Prawa Karnego" pokazuje, że wprowadzone naprędce zmiany doprowadzą do... zniesienia kar z niektóre przestępstwa pedofilskie. Czyn polegający na "doprowadzeniu" dziecka do współżycia nie będzie już przestępstwem, a ci, którzy zostali już za to skazani, wyjdą na wolność.Po przeczytaniu tej "Dogłębnej analizy z fundacji..." widzę tam mocno przesadzone stwierdzenia raczej pod publiczkę antypisowską niż rzetelnie informujące. Nie doszukałem się tam żadnego złagodzenia, ani możliwości wypuszczania kogokolwiek na wolność po wprowadzeniu tej nowelizacji, wręcz przeciwnie. Zapewne pomyłką było przeniesienie wzmianki o "doprowadzeniu do poddania się takim czynnościom" do § 3 co powoduje, że dotyczy ona wyłącznie "innej czynności seksualnej"" (chociaż w dzisiejszej konferencji prasowej z udziałem Min. Ziobry zaprzeczano temu ), ale droga legislacyjna jeszcze się nie zakończyła, jeszcze jest Senat, Prezydent i vacatio legis. Minister Ziobro niejako wycofał się sam ze zmian art 212 proponując dyskusję na forum Senatu, ale mnie się akurat takie brzmienie tego punktu podobało. fakty.inte(*)mstwa-i-propagande,nId,3004288W sumie wielki hałas po to żeby zniwelować pozytywny wydźwięk społeczny po wprowadzeniu nowelizacji KK zaostrzającej prawo karne w tym stosunek do czynów pedofilskich.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | zaostrzanie nic nie daje | > >>>Intencją jest pokazanie społeczeństwu, iż "my" też jesteśmy stanowczo przeciw - żeby nam nie poleciały głosy w wyborach.> >>Mam także to wrażenie, uważam to za dobre posunięcie.> >Dobre???> Miałem na myśli dobre w kontekście wojny politycznej jaka się toczy w Polsce w tym roku przed wyborami, ale może faktycznie PIS niepotrzebnie zareagował tak nerwowo. To chyba nie było konieczne.> >W moim odczuciu tworzenie prawa impulsywnie i w pośpiechu pod wpływem doraźnych potrzeb politycznych nie jest pożądaną praktyką - eufemistycznie rzecz ujmując.> Normalnie tak, ale sytuacja nie jest normalna, w odczuciu polityków PIS i wielu obserwatorów chodzi tutaj o sprawy podstawowe dla państwa i narodu.> >Dogłębna analiza prawników z fundacji "Krakowski Instytut Prawa Karnego" pokazuje, że wprowadzone naprędce zmiany doprowadzą do... zniesienia kar z niektóre przestępstwa pedofilskie. Czyn polegający na "doprowadzeniu" dziecka do współżycia nie będzie już przestępstwem, a ci, którzy zostali już za to skazani, wyjdą na wolność.> Po przeczytaniu tej "Dogłębnej analizy z fundacji..." widzę tam mocno przesadzone stwierdzenia raczej pod publiczkę antypisowską niż rzetelnie informujące. Nie doszukałem się tam żadnego złagodzenia, ani możliwości wypuszczania kogokolwiek na wolność po wprowadzeniu tej nowelizacji, wręcz przeciwnie.> Zapewne pomyłką było przeniesienie wzmianki o "doprowadzeniu do poddania się takim czynnościom" do § 3 co powoduje, że dotyczy ona wyłącznie "innej czynności seksualnej"" (chociaż w dzisiejszej konferencji prasowej z udziałem Min. Ziobry zaprzeczano temu ), ale droga legislacyjna jeszcze się nie zakończyła, jeszcze jest Senat, Prezydent i vacatio legis. Minister Ziobro niejako wycofał się sam ze zmian art 212 proponując dyskusję na forum Senatu, ale mnie się akurat takie brzmienie tego punktu podobało.> fakty.inte(*)mstwa-i-propagande,nId,3004288> W sumie wielki hałas po to żeby zniwelować pozytywny wydźwięk społeczny po wprowadzeniu nowelizacji KK zaostrzającej prawo karne w tym stosunek do czynów pedofilskich.Bubel jest i to spory. Miejmy nadzieję, że zostanie zaklajstrowany. Proszę też pamiętać, iż zaostrzanie kar w przypadku pedofilii ( i wielu innych przestępstw) niewiele daje. Zawsze chodzi o skuteczną egzekucję prawa, nie o jego wysokość. To święta mantra każdego mądrego prawnika. Gdyby egzekwowano obecnie obowiązujące prawo w materii pedofilii - nie byłoby problemu, nie byłoby skandalu. Nie było jednakże woli do robienia tego, była wola do ochrony za wszelką cenę kościoła. Czy sądzi Pan, iż minister sprawiedliwości winien zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej za sabotowanie prawa - to znaczy za nieściganie tych (księży, biksupów) którzy mieli obowiązek powiadamiania organów ścigania o wiedzy na temat czynów pedofilskich osób duchownych??? A co Pan na to powie, w kontekście bubla jak wyżej: www.auto-s(*)utm_campaign=share_from_detail
|
|
| | | | |  | | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: zaostrzanie nic nie daje | >Bubel jest i to spory. Miejmy nadzieję, że zostanie zaklajstrowany. Czasami wydaje się, że wymiar sprawiedliwości sam stwarza problemy, z którymi potem walczy, zarzutów produkowania bubli prawnych było w historii ostatniego 30 lecia sporo. Nawet w czasach gdy Ministrem Sprawiedliwości i Prokuratorem Generalnym był chwalony na ogół prof. Ćwiąkalski nowelizacja Kodeksu karnego została ponownie znowelizowana w czasie vacatio legis w 2008.
>Proszę też pamiętać, iż zaostrzanie kar w przypadku pedofilii ( i wielu innych przestępstw) niewiele daje. Zawsze chodzi o skuteczną egzekucję prawa, nie o jego wysokość. To święta mantra każdego mądrego prawnika. Gdyby egzekwowano obecnie obowiązujące prawo w materii pedofilii - nie byłoby problemu, nie byłoby skandalu. A ja proszę nie powtarzać bezrefleksyjnie politpoprawnych sloganów. Do skutecznego zwalczania przestępczości potrzebne są surowe przepisy prawa jako czynnik odstraszający, ale także sprawnej policji i prokuratury, surowych, sprawiedliwych sędziów, odpowiednich warunków w zakładach penitencjarnych, a na końcu odp. warunków odzyskania człowieka dla społeczeństwa. Nieuchronność kary nic nie da jeśli kara w stosunku do czynu jest śmiesznie niska, z której przestępcy się śmieją.
>Nie było jednakże woli do robienia tego, była wola do ochrony za wszelką cenę kościoła. Ogólnie pewnie tak było, bo KK w Polsce był autorytetem moralnym, nie było lepszego, elity polityczne w Polsce deklasują się skutecznie same. W szczegółach zapewne zabraknie konkretnych przykładów (winnych).
>Czy sądzi Pan, iż minister sprawiedliwości winien zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej za sabotowanie prawa - to znaczy za nieściganie tych (księży, biksupów) którzy mieli obowiązek powiadamiania organów ścigania o wiedzy na temat czynów pedofilskich osób duchownych??? Ale który minister? W ostatnim 30 leciu było to chyba z 25 osób. Tak, minister także powinien być pociągnięty do odpowiedzialności karnej jeśli popełnił czyn zabroniony prawem karnym. Problem jest tylko z udowodnieniem winy, bo trzeba mieć dowody. Być może teraz gdy na wniosek Min Ziobry ma wejść w życie odpowiedzialność karna za niepowiadomienie organów ścigania o znanym fakcie pedofilii będzie można karać winnych, ale nie dotyczy to osób które popełniły to w poprzednim okresie.
>A co Pan na to powie, w kontekście bubla jak wyżej: Sprawa tego zagubienia odpowiedzialności za przekręcanie liczników samochodowych wygląda na rażące niechlujstwo, albo na szkodliwą działalność. Ktoś powinien za to "beknąć". Myślę, że Min. Ziobro powinien się dobrze rozejrzeć z kim współpracuje i pozbyć się psujów.
|
|
| | | | | |  | | Arminius (25555 punktów) | bubel Ziobry | > >Bubel jest i to spory. Miejmy nadzieję, że zostanie zaklajstrowany.Do bubla przyznał się Ziobro. Czyli bubel był wielki - bo jemu nie zdarza się tak łatwo przyznawać do błędów. "W geście szacunku dla dyskusji i rozumiejąc pewne emocje, podjąłem decyzję o wycofaniu się z jakichkolwiek zmian - stwierdził w środę minister sprawiedliwości. Tym samym Zbigniew Ziobro oficjalnie wycofuje kontrowersyjną nowelizację Kodeksu karnego dotyczącego m.in. pomówień." Proszę pamiętać: co nagle to po diable. Prawa nie można tworzyć pod wpływem politycznych impulsów - taka polityka to gówniarstwo, które przynosi systemowi prawa same szkody. wiadomosci(*)yjnych-zmian-6383753877816961a
|
|
| | | | | | |  | | Jan Rylew (3965 punktów) | Odp: bubel Ziobry | >Do bubla przyznał się Ziobro. Czyli bubel był wielki - bo jemu nie zdarza się tak łatwo przyznawać do błędów. >"W geście szacunku dla dyskusji i rozumiejąc pewne emocje, podjąłem decyzję o wycofaniu się z jakichkolwiek zmian - stwierdził w środę minister sprawiedliwości. Tym samym Zbigniew Ziobro oficjalnie wycofuje kontrowersyjną nowelizację Kodeksu karnego dotyczącego m.in. pomówień." Proszę czytać uważniej. O tym wycofaniu się Min Ziobry pisałem przecież wczoraj wieczorem w tym wątku, a wycofał się nie z powodu bubla tylko "z szacunku dla dyskusji i rozumiejąc pewne emocje" co w tłumaczeniu na real oznacza, że PIS nie chce wojny z dziennikarzami.
Chodzi tylko o artykuł 212 Kodeksu karnego. Zmiany przede wszystkim dotknęłyby dziennikarzy, którzy musieliby ponosić odpowiedzialność za to co napisali.
|
|
| | | | | | | |  | | Arminius (25555 punktów) | Jak siostra miłosierdzia? | >>Do bubla przyznał się Ziobro. Czyli bubel był wielki - bo jemu nie zdarza się tak łatwo przyznawać do błędów. >>"W geście szacunku dla dyskusji i rozumiejąc pewne emocje, podjąłem decyzję o wycofaniu się z jakichkolwiek zmian - stwierdził w środę minister sprawiedliwości. Tym samym Zbigniew Ziobro oficjalnie wycofuje kontrowersyjną nowelizację Kodeksu karnego dotyczącego m.in. pomówień." >Proszę czytać uważniej. >O tym wycofaniu się Min Ziobry pisałem przecież wczoraj wieczorem w tym wątku, a wycofał się nie z powodu bubla tylko "z szacunku dla dyskusji i rozumiejąc pewne emocje" co w tłumaczeniu na real oznacza, że PIS nie chce wojny z dziennikarzami. >Chodzi tylko o artykuł 212 Kodeksu karnego. Zmiany przede wszystkim dotknęłyby dziennikarzy, którzy musieliby ponosić odpowiedzialność za to co napisali.
Proszę mnie nie próbować przekonywać, że minister jest jak siostra miłosierdzia i w trosce o dobre samopoczucie dziennikarzy - zanegował swoje wcześniejsze decyzje.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|