>Ja pamiętam stary 'Przekrój'. >Z łezką w oku poczytałbym nieco o tamtym 'towarzystwie'. >Może coś przytoczysz..... >Drobner, z nieco załzawionymi oczami... Przed paroma miesiącami zobaczyłem taki oprawiony rocznik starego "Przekroju" jako eksponat w kawiarni. Mało się nie popłakałem ze wzruszenia. To było w samej rzecz pismo z klasą.
Pozdrowienia,
IQ955. [Marek Czeszek]
|