 |
Globalizacja Zagrożenie czy Zbawienie? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-02-2006 10:58 | Rubaszko (198 punktów) | Globalizacja Zagrożenie czy Zbawienie? | Czy globalizacja stanie się przekleństwem narodów, zwłaszcza tych mniej rozwiniętych ekonomicznie, czy zbawieniem świata przed wiszącą nad nim groźbą holocaustu jądrowego lub katastrofy ekologicznej i demograficznej, zależy od tego, przez kogo i jak będzie realizowana? Jeżeli to będzie globalizacja napędzana tylko przez koła wielkiego przemysłu i międzynarodowych korporacji biznesowych bez kontroli społecznej to jej efektem będzie dalsze drastyczne pogłębianie się różnic ekonomicznych i napięć społecznych oraz rozwój terroryzmu międzynarodowego i konfliktów zbrojnych. Jeżeli natomiast będzie to globalizacja z "ludzką twarzą" poddana kontroli społecznej i przeprowadzana demokratycznie to stanie się być może ostatnią deską ratunku dla wysoce skonfliktowanego i niebezpiecznie zagrożonego współczesnego świata. Zrozumieli to również w końcu antyglobaliści i zmieniając swą nazwę na alterglobaliści z wrogów globalizmu przekształcają się w jego propagatorów. Obecny, bowiem system polityczny świata oparty na nacjonalizmie i patriotyzmie państwowym kosztuje ludzkość zbyt drogo i co najgorsze grozi zagładą naszej cywilizacji. Najwyższy już, więc czas, aby skończyć z podziałem ludzkości na dużą liczbę w większości antagonistycznych tworów politycznych, bo to kłóci się nie tylko z postępem naukowym i materialnym ludzkości, ale także z aspiracjami współczesnego człowieka do swobody podróżowania i wyznawania swoich poglądów. Musimy w końcu zrozumieć, że ojczyznę mamy tylko jedną a jest nią właśnie trzecia planeta od słońca - nasza ziemia. Ażeby stworzyć na niej warunki życia godne współczesnego człowieka musimy szerzyć wszelkimi możliwymi sposobami ideę globalizmu z ludzką twarzą i ująć sprawę w swoje ręce, bo na polityków nie ma, co liczyć. Oni już wystarczającą ilość razy wyprowadzili nas w pole. Ich horyzont intelektualny obejmuje jedną a najwyżej dwie kadencje sprawowania władzy, której treścią są nieustające gierki polityczno-militarne bazowane na naukach płynących z historii. Nie uświadamiają sobie oni, bowiem, że współczesny świat zmienia się zbyt szybko, aby prosto i bezkrytycznie brane wnioski z historii mogłyby być dla niego drogowskazem. Dzisiaj drogowskazem dla Świata mogą być tylko prognozy oparte na badaniach naukowych Przekształcenie obecnej przestarzałej struktury polityczno-militarnej świata w strukturę odpowiadającą w większym stopniu postępowi nauki i techniki i aspiracjom współczesnego człowieka wymaga jednak wielkiego przełomu zarówno w świadomości społeczeństw we wszystkich zakątkach świata jak i w metodach działań prowadzących do tego celu. Nie dokonają tego spontaniczne i chaotyczne demonstracje alterglobalistów ani apele intelektualistów. Za nimi musi pójść prężna i wysoce zorganizowana działalność wszystkich sił postępowych przy pełnym wykorzystaniu współczesnych środków przekazu informacji i komunikacji. Na razie brzmi to jak utopia, ale pocieszającym jest to, że równolegle do tego pojawiają się również inne nurty zmierzające odmienną drogą do zacierania granic i jednoczenia narodów w większe struktury polityczno - gospodarcze. Najlepszym przykładem tego jest Unia Europejska. Być może, że to one okażą się bardziej praktyczną wielostopniową drogą do zjednoczenia całego świata.
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Gronevelt | > Jeżeli natomiast będzie to globalizacja z "ludzką twarzą"> poddana kontroli społecznej i przeprowadzana demokratycznie> to stanie się być może ostatnią deską ratunku dla wysoce> skonfliktowanego i niebezpiecznie zagrożonego współczesnego> świata.Jak to rozumiesz? Jak należy odczytywać metaforę "z ludzką twarzą"? Wreszcie jaka miałaby być rola społeczeństwa jako stricte kontrolera? Jak możemy wyobrazić sobie demokratyczną globalizację? Obawiam się, że ratunku dla współczesnego świata nie należy szukać w jego globalizacji, ujednoliceniu. A sama globalizacja - tak jak wszystko - ma swoje zalety i wady. Nikt nie da raczej jednoznacznej odpowiedzi na pytanie postawione w temacie, aczkolwiek prosiłbym Cię o rozwinięcie swoich tez.
|
|
 | -1 na 1 | Rubaszko (198 punktów) | . > A sama globalizacja - tak jak wszystko - ma swoje zalety i wady. Nikt nie da raczej jednoznacznej odpowiedzi na pytanie postawione w temacie, aczkolwiek prosiłbym Cię o rozwinięcie swoich tez.  Na samym początku pragnąłbym Cię przeprosić, że odpowiedź moja będzie z konieczności krótka i ograniczona do kilku, moim zdaniem najważniejszych, stwierdzeń. Wynika to z braku czasu spowodowanym pewnymi pilnymi problemami osobistymi. Jeżeli się z nimi uporam to być może wrócę jeszcze tego tematu. A teraz postawię kilka pytań i moich odpowiedzi na nie: - Czy obecna struktura polityczno - militarna świata jest zadawalająca czy przeciwnie zagrażająca naszej cywilizacji? Otóż moja odpowiedź jako profesjonalisty w tej dziedzinie brzmi: jest niezwykle groźna. - Czy racjonalnie myślący ludzie powinni podejmować kroki zmierzające do uzdrowienia tej sytuacji? Moja odpowiedź: oczywiście tak - Czy uzdrowienie tej groźnej sytuacji może być dokonane bez sprecyzowania głównych przyczyn jej istnienia? Nie, nie może. - Czy główną przyczyną obecnej sytuacji nie jest rozdrobnienie współczesnego świata na dużą ilość tworów polityczno-militarnych o sprzecznych interesach i dysponujących coraz bardziej groźnymi środkami masowego rażenia przy jednoczesnym braku globalnego ładu prawnego i egzekwujących jego stosowanie środków? Oczywiście tak - Czy globalny ład prawny i polityczno militarny może być wprowadzony przy użyciu siły przez wielkie mocarstwa? Oczywiście nie. - Czy wobec tego jedynymi środkami do uzdrowienia obecnej groźnej sytuacji nie są działania pokojowe zmierzające do propagowania na możliwie jak najszerszą skalę globalistycznych idei zmierzających do sprawiedliwego scalania narodów tak jak to próbują robić, ciągle jednak jeszcze niedoskonale, alterglobaliści czy Unia Europejska? Oczywiście tak. Jest to moja odpowiedź w stylu telegraficznym, która prawdopodobnie nie usatysfakcjonuje Cię całkowicie ale dopóki nie uporam się z moimi problemami innej na razie dać nie mogę.
|
|
|  | | Totus (1201 punktów) | >- Czy obecna struktura polityczno - militarna świata jest zadawalająca czy przeciwnie zagrażająca naszej cywilizacji? Otóż moja odpowiedź jako profesjonalisty w tej dziedzinie brzmi: jest niezwykle groźna. Który z modeli alternatywnych jest Panu szczególnie bliski? >- Czy racjonalnie myślący ludzie powinni podejmować kroki zmierzające do uzdrowienia tej sytuacji? Moja odpowiedź: oczywiście tak Przyjrzyjmy się temu modelowi... >- Czy uzdrowienie tej groźnej sytuacji może być dokonane bez sprecyzowania głównych przyczyn jej istnienia? Nie, nie może. Rzeczywiście nowy model musi wydawać się satysfakcjonujący, wręcz porywający obydwie ręce by go poprzeć pomimo horyzontalnych trudności. >- Czy główną przyczyną obecnej sytuacji nie jest rozdrobnienie współczesnego świata na dużą ilość tworów polityczno-militarnych o sprzecznych interesach i dysponujących coraz bardziej groźnymi środkami masowego rażenia przy jednoczesnym braku globalnego ładu prawnego i egzekwujących jego stosowanie środków? Oczywiście tak Myślę że należało by skierować do wszystkich grup informacyjny twór systemowy będący wizytówką i ambasadorem nowego globalnego ładu prawnego -konstytucję (KGLP). Opinie grup o KGLP będą papierkiem lakmusowym dla wszystkich rozumiejących sens KGLP (czyli rzeczywistych Obywateli a nie mieszkańców) i świadectwem stosunku grup do obywatelskości oraz obiektywną informacją o gotowości lub jej braku do uczestnictwa w globalizacji. >- Czy globalny ład prawny i polityczno militarny może być wprowadzony przy użyciu siły przez wielkie mocarstwa? Oczywiście nie. To co wyżej ambasadorem ma być PRODUKT SYSTEMOWY czyli KGLP jeżeli nie spełnia on obiektywnie podstawowych zasad etyki to jego wartości nie pozwolę sobie wulgarnie do niczego przyrównać. Wtedy podstawowym argumentem będą dotychczasowe "cywilizowane" metody prewencyjne i to jak najszybciej dokąd przeciwnik nie dysponuje bronią masowego rażenia a podejrzenia, że ją właśnie nabywa wydają się być w pełni uzasadnione. >- Czy wobec tego jedynymi środkami do uzdrowienia obecnej groźnej sytuacji nie są działania pokojowe zmierzające do propagowania na możliwie jak najszerszą skalę globalistycznych idei zmierzających do sprawiedliwego scalania narodów tak jak to próbują robić, ciągle jednak jeszcze niedoskonale, alterglobaliści czy Unia Europejska? Oczywiście tak. Tak tu jak i powyżej zgadzam się z Panem i życzę szybkiego "odzyskania formy" Pozdrawiam.
|
|
| Leśny | > Najwyższy już, więc czas, aby skończyć z podziałem> ludzkości na dużą liczbę w większości antagonistycznych> tworów politycznych, bo to kłóci się nie tylko z postępem> naukowym i materialnym ludzkości, ale także z aspiracjami> współczesnego człowieka do swobody podróżowania i> wyznawania swoich poglądów.Twory polityczne i swoboda podrozowania nie kloca sie wzajemnie. Antagonistyczne owszem ale to jest naturalne dla czlowieka. Postep nauki nie ma tu nic do rzeczy. Z reszta jakiej? Fizyki, politologi, lingwistyki, biologii? Watpie w powstanie jednego panstwa planetarnego. To jest utopia. Zejdz na ziemie
|
|
 | | Mortharm | przyznam koledze R. całkowitą rację, globalizacja jest najlepszym rozwiązaniem; w zasadzie jesteśmy na nią skazani przez barszo szybko rosnącą informatyzację, nie wyobrażam sobie również istnienia obok siebie państw o skrajnie różnych standardach, kraje bardziej rozwinięte będą się rozwijać jeszcze szybciej , a kraje mniej rozwinięte będą skazane na import , bo oczywiście nie będą mogły dogonić krajów rozwiniętych i nie będą w stanie powstrzymać ludzi przed chęcią zaznania wyższych standardów;ja osobiście bardzo bym chciał ujednolicenia społeczeństw pod względem kultury, języka ,praw i wszelkich innych różnic, pozwoliłoby to nam zlikwidować napięcia i umożliwiło swobodną wymianę dóbr cywlizacji, a więc jej wzrost...globalne prawo będzie też narzędziem do powstrzymania kumulacji kapitału...
|
|
| jerzy maksymowicz (1 punktów) | >Czy globalizacja stanie się przekleństwem narodów, >zwłaszcza tych mniej rozwin > bez kontroli społecznej
Raczej stanie sie wybawieniem narodow, jakkolwiek pod jednym tylko wzgledem - nastapi zanik zwyczaju wykreslania ich panstw z mapy globu, tak jak mialo to miejsce dotychczas (rozbiory Polski). Nie bedzie to juz wiecej potrzebne, ani pozadane, gdyz zakloci globalna dzialalnosc gospodarcza. Najpierw jednak trzeba unicztozyc Czeczenie, i jej nie da sie prawdopodobnie uratowac, jak Kuwejtu przed Saddama dazeniem do zgarniecia "braci pijacych wode z tej samej studni"... Kontrol spoleczna to utopia, bo nie moze nastapic bez istnienia globalnego spoleczenstwa. Vide problemy z tworzeniem euro-spoleczenstwa.Poza tym. co z Afryka i Azja? Czy mozliwe ich dokooptowac?
|
|
 | | Sodoma i gomora |
> Państwa azjatyckie całkiem dobrze sobie radzą. Na dzień dzisiejszy Amerykanie lokują więcej pieniedzy w Chinach niż w Europie Środkowej. Dobra passa dla Chińczyków potrwa z 15 lat, dopóki nie wyrównaja się płace w społeczeństwie. Jeśli chodzi o Afrykę, nie widzę dla nich perspektyw. Jedno jest pewne, że charytatywna pomoc z pańswt bogatszych zabija rodzime rolnictwo w krajach III i IV świata(kraje IV świata to takie, które cofają się w rozwoju z powodu wyniszczających wojen domowych). Afryka sama sobie musi pomóc i nic nie zmieni szlachetna inicjatywa Oprah Winfrey, ponieważ jeśli rolnik" wyprodukuje" kilogram ryżu za 2 dolary, to zawsze bezie można kupić tańszy, ryż od Amerykanina, który rozdaje go za friko. Oczywiście te ładunki są rozkradane przez handlarzy, którzy puszczają go w cenach niższych od tych jakie proponuje producent z Afryki. Dlatego nie warto pomagać murzynom(bez urazy), jeśli rzeczywiście chcemy im pomóc. Niech sami budują sobie drogi, rozprowadzają wodę i budują zakłady pracy. Możemy służyć im jedynie pomocą w tworzeniu państwa, które będzie sprzyjało zdrowym kontaktom handlowym, opartym na szacunku do: prawa rynkowego(chodzi o uczciwą konkurencję), własności prywatnej oraz wartości samodzielnej pracy.  Taka jest ta filozofia. Poważnym problemem będą kwestie językowe. Mieszkańcy Afryki z ich niesamowitymi językami, bedą niezrozumiali zwłaszcza dla Francuzów, narodu przecież wielkiego pod względem kulturalnym i ekonomicznym, ale niechętnie uczącym się nawet angielskiego(są frankofilami). Rzecz w tym, że to nie Europa ma się uczyć języków afrykańskich plemion, ale oni naszych. W ten sposób będzie możliwa wymiana idei kulturowych. Przecież prymitywna sztuka jest nadal potężnym źródłem inspiracji z której czerpią współcześni artyści.  Pozdr
|
|
| Balkowski (5685 punktów) | Rozumiem że sam tytuł powinien być chwytliwy, i może być oparty na uproszczonej alternatywie. Niestety w dalszej części tekstu również brakuje szerokiego spektrum stanów pośrednich między zbawieniem a zagrożeniem, a w końcu trudno oczekiwać że coś jest tylko czarne lub białe.
Jak choćby to że z tekstu wynika że trzeci świat jest ofiarą globalizacji. Kontrprzykład? Wielu koncernom opłaca się przenieść laboratoria właśnie do trzeciego świata (gł. Indie), i zatrudnić przejściowo nawet 2x więcej ludzi, dodatkowo licząc się z tym że będą oni musieli przejść stosunkowo dłuższe przeszkolenie. Kto traci? Na pewno nie trzeci świat. Co do opisu jak ma wyglądać "społeczna kontrola" i "ludzka twarz" to niestety tekst nie wychodzi poza wykrzykniki i ogólniki. Przypominam że ustrój ze "społeczną kontrolą" chociażby środków produkcji był już przerabiany i społeczeństwo (mówiąc oględnie) nie wyszło na nim najlepiej.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|