 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-03-2006 15:52 | Popowicz (7 punktów) | odp, jeśli można | Z filozoficznego punktu widzenia, świat dookoła nie musi istnieć, ale, jak określił to Locke - jest wysoce prawdopodobne, że istnieje. W zasadzie o wszystkim można mówić w kategoriach prawdopodobieństwa, bo jedyna pewność odnosi się do naszego istnienia (choć nie potrafimy określić czym ono jest). Poza tym, racjonalne poznanie świata jest jedynym, które znamy, tak działa nasz świadomy umysł. Zachowania religijne, religie też są racjonalne, kierują nimi przyczyna i skutek - jedyna różnica polega na fałszywych założeniach, a może raczej nie dowiedzionych, bo przecież nikt nie udowodnił, że boga czy innych nadnaturalnych tworów nie ma, tak samo że jest. Jeśli nie mamy absolutnej pewności co do autentycznej i prawdziwej postaci świata nie możemy stwiedzić jakimi metodami go badać. Pozostaje to, co działa najlepiej, sprawdza się dośwadczalnie. (zachęcam do polemiki, nie jestem alfą i omegą) | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Paweł B (199 punktów) | > Z filozoficznego punktu widzenia, świat dookoła> nie musi istnieć,nieprawda, jakis swiat na pewno istnieje > ale, jak określił to Locke - jest wysoce> prawdopodobne, że istnieje.nie zgadzam sie z Locke'm  > W zasadzie o wszystkim można> mówić w kategoriach prawdopodobieństwa, bo jedyna pewność> odnosi się do naszego istnienia (choć nie potrafimy> określić czym ono jest). Poza tym, racjonalne poznanie> świata jest jedynym, które znamy, tak działa nasz świadomy> umysł. Zachowania religijne, religie też są racjonalne,> kierują nimi przyczyna i skutek - jedyna różnica polega na> fałszywych założeniach, a może raczej nie dowiedzionych, boco to sa fałszywe zalozenia ?  > przecież nikt nie udowodnił, że boga czy innych> nadnaturalnych tworów nie ma, tak samo że jest.> Jeśli nie mamy absolutnej pewności co do> autentycznej i prawdziwej postaci świata nie możemy> stwiedzić jakimi metodami go badać. Pozostaje to, co działa> najlepiej, sprawdza się dośwadczalnie.co masz na mysli piszac: "dziala najlepiej" ?
|
|
| zima (560 punktów) | > Jeśli nie mamy absolutnej pewności co do >autentycznej i prawdziwej postaci świata nie możemy >stwiedzić jakimi metodami go badać. Pozostaje to, co działa >najlepiej, sprawdza się dośwadczalnie. Możemy stwierdzić jakimi metodami badać świat. Mamy doświadczenie i rozum. W miarę rozwoju cywilizacji technicznej mamy też coraz lepsze narzędzia analizy tegoż świata. Co do pewności, to chyba tylko badanie świata pozwala zbliżyć się do odpowiedzi, czy jest prawdziwy i na ile. Brak pewności nie jest argumentem przeciw poznawaniu świata. Jedynym argumentem przeciw nauce jest pewność, że świat jest chaotycznym irracjonalnym złudzeniem, ale i ten argument pada, gdyż można go sprawdzać badając świat. Pozdrawiam
|
|
| Balkowski (5685 punktów) | > Z filozoficznego punktu widzenia, świat dookoła> nie musi istnieć,Z tym że nawet podejmując taką dyskusję i stukając w (być może) nieistniejące klawisze przyjmujesz milcząco że jednak istnieje (wiem, wiem, ja sam w tym momencie przyjmuje że cała ta dyskusja jednak jest realna  ). Żeby tego uniknąć proponuję dla dobra dyskusji jednak przyjąć istnienia świata. > Zachowania religijne, religie też są racjonalne,> kierują nimi przyczyna i skutek - jedyna różnica polega na> fałszywych założeniach, a może raczej nie dowiedzionych, bo> przecież nikt nie udowodnił, że boga czy innych> nadnaturalnych tworów nie ma, tak samo że jest.Nikt też nie udowodnił że nie ma krasnoludków, a dowodów na ich istnienie jest całkiem sporo i to niezłych. Np. we Wrocławiu w latach 80-tych samoistnie pojawiały się na murach obrazy krasnoludków, dużo lepsze niż te co czasem się pojawią na czyjejś brudnej szybie, a na dodatek jest na to sporo świadków  . OK, to na marginesie i mniej poważnie. A na serio w kwestii udowodnienia i nieudowodnienia - brzytwa Ockhama się kłania. Jeśli np. naukowiec chcę udowodnić że odkrył nowy gatunek czegoś tam to on ma to udowodnić - fotografiami, złapanym egzemplarzem zwierzaka czy czymś tam. Postawę w stylu "odkryłem nowy gatunek, jak mi nie wierzycie to udowodnijcie że kłamię" raczej trudno zaakceptować. A jeśli odnosi się ona do tak błahych spraw jak odkrycie nowego gatunku (co raczej nie wpłynie na moje zachowanie) to chyba tym bardziej powinna na cokolwiek istotniejsze sprawy???
|
|
 | | Piotrek Patucha (2279 punktów) | > >Z filozoficznego punktu widzenia, świat dookoła> > nie musi istnieć,> Z tym że nawet podejmując taką dyskusję i stukając w (być może) nieistniejące klawisze przyjmujesz milcząco że jednak istnieje (wiem, wiem, ja sam w tym momencie przyjmuje że cała ta dyskusja jednak jest realna ). Żeby tego uniknąć proponuję dla dobra dyskusji jednak przyjąć istnienia świata.Można też wprowadzić różnicę pomiedzy pojęciami "bytu" oraz "istnienia". Pierwsze odnosiłoby się do realnego świata, drugie do świata przeżyć duchowych. Zatem z filozoficznego punktu widzenia świat realny na pewno jest, natomiast tzw. "świat myśli" niekoniecznie(tylko dla konktretnej osoby obdarzonej zdolnością metaforycznego używania słów).
|
|
|  | | Wilhelm | Pozwole sobie to rozwinac tj roznice miedzy bytem a istnieniem. Otoz nie ma mozliwosci bezposredniego "zlapania bytu za nogi" i na dobra sprawe nie mozemy tak naprawde wykazac istnienia czegos wprost, lecz jedynie posrednio. Tutaj sprawa sie zalatwia nastepujaco: jesli cos dla nas istnieje to istnieje tez oddzialywanie tego czegos dla nas, a to moze miec jedynie miejsce, jesli dany obiekt istnieje. To samo tyczy sie istnienia nas dla tego obiektu, bowiem oddzialywanie jest dwukierunkowe (akcja = reakcji). Czyli droga dedukcji wnioskujemy, ze cos istnieje. Czy moga istniec obiekty, ktore nie oddzialywaja? Tak. W teorii wszechswiatow rownoleglych istnieja takie swiaty rownolegle, ktore charakteryzuja sie rozna historia czy tez np.wartosciami stalych fizycznych. Nie jednak mozliwosci wykazania oddzialywania wszechswiatow rownoleglych na siebie, przebywajac w jednym z nich. Totez niepotrzebne byty eliminowane sa zasada brzytwy Ockhama. Problemy pojawiaja sie jednak, jesli stwierdzimy, ze dany obiekt daje 2 rozne oddzialywania w tym samym czasie np: w dualizmie falowo-korpuskularnym czy tez w rezonansie chemicznym, co zmusza czasem dziwnych zalozen (rozwiazania hybrydowe, liniowe kombinacje itp.). Czy mozna traktowac istnienie takich obiektow w kategoriach, do ktorych przywyklismy na codzien? Wg teorii wiazan chemicznych, powinny istniec I i II izomery o-chlorotoluenu. Doswiadczenie mowi, ze jest tylko jeden. nic-nac-project.de/~excel/resonans.jpg
|
|
| |  | | Piotrek Patucha (2279 punktów) | Czy mozna traktowac istnienie takich obiektow w kategoriach, do ktorych przywyklismy na codzien? Nie. Mówiąc o bycie miałem na myśli zdroworozsądkowy pogląd na świat, wedle którego Ojciec Pio nie może być w dwóch miejscach jednocześnie. Miałem mżonkę, że można być jednocześnie biologiem i filozofem, ale to jest bardzo trudne zwłaszcza w czasach specjalizacji, gdzie znawca genotypu drożdzy nie wie nic o genach konia. Trudne czasy, panie. I tak zostanę hodowcą klaczek na swoim prywatnym ranchu w Texasie lub rybakiem w Hiszpanii.
|
|
| | |  | | Wilhelm |
> Mówiąc o bycie miałem na myśli zdroworozsądkowy pogląd na świat, wedle którego Ojciec Pio nie może być w dwóch miejscach jednocześnie.Dawid Coperfield tez to potrafi i nikt z tego cudu nie robi 
Der Letzte macht das Licht aus!
|
|
| 0123456789 (17 punktów) | Odp: | > Z filozoficznego punktu widzenia, świat dookoła >nie musi istnieć, ale, jak określił to Locke - jest wysoce >prawdopodobne, że istnieje. W zasadzie o wszystkim można >mówić w kategoriach prawdopodobieństwa, bo jedyna pewność >odnosi się do naszego istnienia (choć nie potrafimy >określić czym ono jest). >Poza tym, racjonalne poznanie >świata jest jedynym, które znamy, tak działa nasz świadomy >umysł. Zachowania religijne, religie też są racjonalne, >kierują nimi przyczyna i skutek - jedyna różnica polega na >fałszywych założeniach, a może raczej nie dowiedzionych, bo >przecież nikt nie udowodnił, że boga czy innych >nadnaturalnych tworów nie ma, tak samo że jest. > Jeśli nie mamy absolutnej pewności co do >autentycznej i prawdziwej postaci świata nie możemy >stwiedzić jakimi metodami go badać. Pozostaje to, co działa >najlepiej, sprawdza się dośwadczalnie. > (zachęcam do polemiki, nie jestem alfą i omegą)
A czy poznanie doświadczalne nie wystarczy. Jeżeli możesz czegoś dotknąć, spróbować, powąchać, zobaczyć to czy to nie jest wystarczający dowód na istnienie.
|
|
 | | Popowicz (7 punktów) | > > Z filozoficznego punktu widzenia, świat dookoła> >nie musi istnieć, ale, jak określił to Locke - jest wysoce> >prawdopodobne, że istnieje. W zasadzie o wszystkim można> >mówić w kategoriach prawdopodobieństwa, bo jedyna pewność> >odnosi się do naszego istnienia (choć nie potrafimy> >określić czym ono jest).> >Poza tym, racjonalne poznanie> >świata jest jedynym, które znamy, tak działa nasz świadomy> >umysł. Zachowania religijne, religie też są racjonalne,> >kierują nimi przyczyna i skutek - jedyna różnica polega na> >fałszywych założeniach, a może raczej nie dowiedzionych, bo> >przecież nikt nie udowodnił, że boga czy innych> >nadnaturalnych tworów nie ma, tak samo że jest.> > Jeśli nie mamy absolutnej pewności co do> >autentycznej i prawdziwej postaci świata nie możemy> >stwiedzić jakimi metodami go badać. Pozostaje to, co działa> >najlepiej, sprawdza się dośwadczalnie.> > (zachęcam do polemiki, nie jestem alfą i omegą)> A czy poznanie doświadczalne nie wystarczy. Jeżeli możesz> czegoś dotknąć, spróbować, powąchać, zobaczyć to czy to nie jest> wystarczający dowód na istnienie.widziałeś Matrix?
|
|
|  | | placownik (17853 punktów) |
Jeśli wasza dyskusja się rozwinie, i nadal nie będziecie kasowali zbędnych cytowań, to wkrótce kolejne wypowiedzi nie będą się mieściły w jednym ekranie.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | | nefretete (17 punktów) |
> widziałeś Matrix?  Matrix to "świat" wymyślony i stworzony przez ludzi, a prawdziwego świata ludzie nie stworzyli, tylko są jego częścią. Ten film jest tylko dowodem, że człowiek może w wiele uwierzyć, chociaż niekoniecznie rozumieć.
|
|
| |  | | włodarczyk (87 punktów) | a właśnie że MATRIX nie do końca da sie zbadać lub dowiesć o jego istnieniu.Za fenomen natomiast uważam to ile zainteresowania o istotę rzeczywistości wśród ludzi wzbudził jeden film.jest rok 2006 , jak dotąd nikt nie odważył się o stwierdzenie "swiat to system".a tymczasem coraz to większa grupa ludzi uważa , że ten film nie bawi , nie uczy , a uświadamia nam , że żyjemy w jakimś stanie podświadomości nazwanej przez braci Wachowskich "MatriX".sam nie za bardzo mam ochote podawać na forum jakiś spekulacji jakich w Internecie jest dość ale zachęcam do wstąpienia na poniższe strony . jest to objaśnienie trylogii matrix przez Briana Takle www.wylfing.net/essays/matrix_reloaded_pl.htmlwww.wylfing.net/essays/matrix_revolutions_pl.html
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|