Racjonalista - Strona głównaDo treści
Cudowny RACJONALIZM

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
08-03-2006 19:36RenedescartesCudowny RACJONALIZM
Ta strona tak poważnie wygląda i wydawać by się mogło, że teksty jakie tu się znajdują są poważne, a nie na poziomie artykułów z "nIE"(czyli ciągłe wydziwianie i obrażanie się na otaczającą rzeczywitość plus bezpodstawne, infantylne i wykazujące brak znajomości tematu ataki na religie, głównie chrześcijaństwo). A jednak w dziale poświęconym Biblii, po przeczytaniu zaledwie dwóch (w tym jednego nie do końca bo już w połowie tekstu przekonałem się o charakterze argumentacji autora) artykułów(o Jezusie Chrystusie i o logice w Piśmie Świętym) zawiodłem się. Zamiast rzeczowej krytyki i naprawdę rozumnej, RACJONALNEJ argumentacji poglądów znalazłem teksty, które dla poparcia swoich tez, że tak powiem : "szukają dziury w całym". Chodzi mi o to, że aby poprzeć swoje poglądy autorzy naprawdę cudacznie i wręcz grubiańsko interpretują różne fakty dotyczące danego tematu ( w tym wypadku była to Biblia i chrześcijańska filozofia ). Nie dość, że to zupełnie przeczy RACJONALIZMOWI, a przede wszystkim racjonalnej metodzie badawczej ( zgodnie, z którą każdy problem powinno się rozpatrywać z różnych punktów widzenia), to jeszcze przeczy to jednemu z ważniejszych "dzieci" RACJONALIZMU - tolerancji. Autorzy w swoich bardzo tendencyjnych i zgoła nieobiektywnych (cóż za RACJONALIZM!) tekstach prawie że wyśmiewają się z wiary chrześcijańskiej, a wynajdując co trudniejsze fragmenty Pisma Świętego, interpretują je powierzchnie, jak przepis na śledzie po kaszubsku (tu mnie jednak trochę poniosło, chyba nazbyt chamskie było to moje porównanie, wybaczcie - ale niech tak już zostanie). Rozumiem, że każdy ma swój światopogląd i podejście do różnych spraw, szanuję to, ale w przypadku poważnej krytyki jakiegokolwiek zagadnienia należy mieć jednak jakieś głębsze pojęcie o temacie, a przynajmniej starać się podejść do niego w sposób bardziej obiektywny i bezstronny (nie znaczy to, że odrzucam jakieś subiektywne oceny - przeciwnie, ale wszystko ma swoje granice), mając na uwadze, że to strona nazywa się: RACJONALISTA. Widząc taki "racjonalizm", Rene Descartes by się w grobie przewrócił....

placownik (17853 punktów)

>Chodzi mi o to, że aby poprzeć swoje poglądy autorzy naprawdę cudacznie i wręcz grubiańsko interpretują różne fakty dotyczące danego tematu ( w tym wypadku była to Biblia i chrześcijańska filozofia ).

   A konkretnie ?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
Jakaż RACJONALNA, czyli poparta argumentami, przykładami wypowiedź.
A najbardziej spodobała mi się ocena całego serwisu (tzw. "strony") dokonana na podstawie lektury 1,5 artykułu
gdzie autorzy ośmielają się "szukać dziury w całym".

Zapisz się do PISdek - kariera murowana!
aries
"chyba nazbyt chamskie było to moje porównanie, wybaczcie - ale niech tak już zostanie)."
Powyzszy cytat to ulubiony zwrot penej kategorii dyskutantow. Ale widac , ze wlasnie ta kategoria z uporem maniaka probuje na forum racjonalistow swoich sil. Szlifuja sie pod potrzeby kurii ?
Widoczne niechlujstwo ukazuje klopoty w szkole z jezykiem polskim.Pisac byle co i byle jak, aby potem chodzic z podniesionycm czolem : O, jak dokopalem tym racjonalistom !
A najwyzsza nagroda jest tylko pocieszenie sie, ze ci okropni racjonalisci to przeczytali i nawet odpowiedzieli.
Czyli zmarnowali minuty bezcennego czasu dla jakiegos kolejnego,nawiedzonego naiwniaka.
Brzozowski (115 punktów)
>Rene Descartes by się w grobie przewrócił.

Nie watpie. Co pan zareprezentowal jest wodolejstwem. Ani jednego przykladu popierajacego panska miazdzaca krytyke.
Tak jak bym ksiedza proboszcza slyszal.

Christoph
Volrath (3440 punktów)
Dużo słów, ale abstrahując od tego czy masz rację czy nie - nie przedstawiłeś ani jednego argumentu na rzecz swoich tez.

Jak przedstawisz, to możemy podyskutować.
Inaczej nie wiadomo skąd się Twój pogląd na te artykuły bierze.

Poza tym ocena serwisu na podstawie 1,5 artykułu?

To tak jak bym powiedział: "wszyscy mieszkańcy wsi to chamy", bo spotkałem 2 chamów ze wsi w moim życiu (przepraszam mieszkańców wsi, nie myślę tak, to był tylko przykład).
Doktorek (13 punktów)
Co prawda nie jestem autorem wątku, ale mam podobne odczucia i takiego samego pecha: rozpocząłem "zwiedzanie" Racjonalisty od artykułów, które naprawdę mnie poruszyły... swoim żenującym poziomem!
Żeby nie być gołosłownym podam jeden przykład.

>Autor tekstu: Bogdan Motyl; Oryginał: www.racjonalista.pl/kk.php/s,2713
>"Paweł apostoł bez żadnych skrupułów wyjawia istotę swojej działalności na konto Chrystusa, nie bacząc tu na jakąkolwiek prawdę i uczciwość. Wyrażał pogląd, że należy posługiwać się kłamstwem w szerzeniu "słowa bożego", jeżeli ono znajdzie pozytywny oddźwięk u pospólstwa. W liście do Filipian wyjaśnia adresatom: "w jakibądź sposób, czy obłudnie, czy szczerze, głoszony jest Chrystus, ja się z tego cieszę". (1: 18) Bazując na tej cynicznej wypowiedzi Pawła, musimy posiąść wątpliwość: kto w takim razie głosi boskość Jezusa Chrystusa "obłudnie" a kto "szczerze" i na czym to polega?!"
>- Czy ktoś już na tak postawione pytanie rzeczowo odpowiedział?
>Co kierowało Pawłem, czyżby nie przekonanie, że cel uświęca środki?
>Jakiż to cel miał Paweł? Halo?
>Co na to ktokolwiek chętny do dyskusji ?
>

Z przykrością muszę powiadomić wszystkich spekulujących nad tym, co też Paweł miał na myśli, że autor owego tekściku celowo przekręca prawdę (bo nie posądzam go o brak inteligencji), posługując się wersetem wyrwanym z kontekstu.

Co do problemu zasygnalizowanego przez Pana Motyla, oto szerszy kontekst:

Filipian 1: 12 Bracia, chcę, abyście wiedzieli, że moje sprawy przyniosły raczej korzyść Ewangelii,
13 tak iż kajdany moje stały się głośne w Chrystusie w całym pretorium i u wszystkich innych.
14 I tak więcej braci, ośmielonych w Panu moimi kajdanami, odważa się bardziej bez lęku głosić słowo Boże.
15 Niektórzy wprawdzie z zawiści i przekory, drudzy zaś z dobrej woli głoszą Chrystusa.
16 Ci ostatni głoszą z miłości, świadomi tego, że jestem przeznaczony do obrony Ewangelii.
17 Tamci zaś, powodowani niewłaściwym współzawodnictwem, rozgłaszają Chrystusa nieszczerze, sądząc,
że przez to dodadzą ucisku moim kajdanom.
18 Ale cóż to znaczy? Jedynie to, że czy to obłudnie, czy naprawdę, na wszelki sposób rozgłasza się
Chrystusa. A z tego ja się cieszę i będę się cieszył.

Czy to się zgadza z interpretacją pana Motyla?? Paweł siedzi w
więzieniu, nie może robić tego, do czego go Bóg powołał - głosić Słowa
Bożego. Ale słyszy, że inni to robią - choć niektórzy mają nieszczere
intencje, bo myślą, że głosząc Słowo dzięki temu wzmogą prześladowania
chrześcijan (to wiem z naukowych komentarzy dotyczących tego fragmentu).

I co robi Paweł? Cieszy się, bo wie, że Bóg potrafi nawet z nieszczerych
intencji zrobić dobry pożytek! Bo przez zwiastowane Słowo działa Bóg nie
człowiek, nawet jeśli ten ostatni robi to obłudnie!

Podobnie, gdy ktoś jest chrzczony, albo przystępuje do
Komunii - działa Bóg i nawet jeśli kapłan jest nieszczery, obłudny,
rządny władzy - sakrament jest ważny!!

Dlatego Paweł mógł powiedzieć -
"czy obłudnie, czy szczerze - nieważne, byle tylko Chrystus był
rozgłaszany".

To wcale nie oznacza, że popierał to nieszczere
zwiastowanie - on nie obawiał się go, bo wiedział, że nie zaszkodzi.

Jeśli więc ktoś pisząc taki artykuł jak powyżej, celowo przekręca prawdę i nazwijmy to po imieniu - kłamie, aby udowodnić swoją tezę, to co to ma wspólnego z prawdziwym racjonalizmem???

Jeśli takich artykułów na tym serwisie jest więcej (bo może tylko przypadkiem na takie się natykam) to proponuję zmienić nazwę serwisu z Racjonalisty na Opozycjonista, bo mam ważenie, że ci, którzy atakują Biblię wcale nie chcą poznać prawdy lecz jedynie dokopać Kościołowi, wszelkimi sposobami, w myśl jezuickiej zasady: cel uświęca środki!

Pozdrawiam!
Volrath (3440 punktów)
To moim zdaniem całkiem dobry zarzut.
Dla artykułu, nie dla całości serwisu - są tu artykuły różnorodne. Akurat tych dotyczących Biblii nie czytuję lub robię to bardzo rzadko - bo mnie święte księgi raczej mało interesują. Mogę powiedzieć, że sporo dobrych artykułów jest jak chodzi o społeczeństwo, prawo, filozofię, naukę, państwo i sporo jest dobrych felietonów. Moim subiektywnym zdaniem oczywiście.
Te na temat Biblii, Kościoła, Katolicyzmu i religii są jak zauważyłem bardzo różnorodne, a niektóre bardzo kontrowersyjne - z nie obojętnego, lecz bardzo pozytywnie i uczuciowo wobec wiary nastawionego punktu widzenia.
Co do ich rzetelności się nie wypowiem, bo nie znam się, Biblię owszem czytałem, ale nie jestem jej znawcą - powiem tylko, że na pewno jak wszędzie są i lepsze i gorsze.

Przy czym nie będę z nim (zarzutem) dyskutował, bo nie znam się na tym. Może kto inny podyskutuje.

Mój ateizm nie wynika z krytyki szczegółów tej czy innej religii lub tych czy innych jej proroków, świętych czy głoszących.
Jest natury bardziej ogólnej.
Co nie znaczy, że nie popieram idei głoszenia poglądów wobec nich alternatywnych, czy walki - na rzetelne argumenty - z nimi.
Popieram, ale raczej w roli kibica i to niezbyt uważnego. Bo się na tym nie znam i nie bardzo mnie ta tematyka (Biblia, święte księgi, prorocy, historia etc.) interesuje.

Na pewno błędy, nierzetelne interpretacje etc. zdarzają się w niektórych artykułach tutaj. To jest nie do uniknięcia przy takiej ilości publikujących i takiej ilości tekstów.
Ale z drugiej strony każdy może skomentować artykuł i napisać, że widzi tutaj błąd lub nierzetelność. I jeśli ktoś rozumuje racjonalnie, to też to zauważy (wcześniej artykułu "Normy etyki katolickiej" nie czytałem, gdybym przeczytał to bym pewnie nic złego nie zauważył, ale po Twoim komentarzu zamieszczonym tu na forum widzę, że także nie mogę się zgodzić z interpretacją tego fragmentu listu do Filipian podawaną przez autora).
placownik (17853 punktów)

>Żeby nie być gołosłownym podam jeden przykład.

   Podawałeś już ten przykład w innym miejscu www.racjonalista.pl/forum.php/s,39424#w39728

   Czyżby był jedynym?

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Doktorek (13 punktów)
TO nie jedyny przykład. Jedynie brak czasu nie pozwala mi zająć się bliżej serwisem racjonalisty, wpadam tu tylko od czasu do czasu, na krótko i coraz rzadziej. Powodem jest fakt, że trafiając na takie pseudonaukowe artykuły po prostu zniechęcam się coraz bardziej...

Mam zbyt mało wolnego czasu by tracić go na udowadnienia kłamcy, że jest kłamcą, nie mam zresztą takiej potrzeby. Uwielbiam dyskutować i cenię umysł, który pragnie dociec prawdy, szuka i stawia pytania - sam ustawicznie je stawiam. Jeśli jednak ktoś nie ma ochoty tej prawdy znaleźć, a jedynie podniecić się swymi intelektualnymi spekulacjami - to jego sprawa, szanuję to, ale nie mam ochoty brać w tym udziału.

Pozdrawiam!

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365