 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-07-2006 15:56 | Nihilia (115 punktów) | Pochwała nicnierobienia? | Scena 1: Jeżdżę na rowerze po Wrocławiu (ścieżki takie sobie, ale jak się nie ma, co się lubi...). Co jakiś czas mijam grupy młodych dziewczyn. Większość z nich robi sobie ze mnie, lekko mówiąc, żarty: wpadają przed rower na jezdnię, docinają... co ciekawe, ich główna aktywność ogranicza się do spacerowania obok sklepu lub wysyłania sms-ów. Scena 2: Sobotni ranek. Biegam sobie po parku. Co jakiś czas muszę odpędzać się od psów, których właściciel najczęściej siedzi sobie na ławeczce, popija piwko i jest wielce zdziwiony, iż jego pupil (heh... czasem nawet pitbull) może komuś szkodzić. Wyżej wspomniane "laski" często siedzą na ławce i nadal ze mnie żartują. (raz na stadionie lokalna inteligencja rzucała we mnie kamieniami. Bez komentarza) Scena 3: Stoję w kolejce. Co chwilę słyszę ciche: "Patrzcie, to ta, co biega" i chichot. Moje pytanie: czym zasługuję na swoiste napiętnowanie w środowisku? A może trzeba będzie kiedyś ludzi uprawiających sport zamknąć w zoo, a rowery przetopić na różańce?  | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| ugaguga (134 punktów) | Przeprowadż się do Trójmiasta  . Tutaj widok rowerzysty nikogo nie dziwi a nawet przeciwnie , jest ich coraz więcej jak i miejsc ,w których można spędzić miło czas na rowerze.
|
|
| joice (259 punktów) | > Scena 1: Jeżdżę na rowerze po Wrocławiu (ścieżki takie> sobie, ale jak się nie ma, co się lubi...). Co jakiś czas> mijam grupy młodych dziewczyn. Większość z nich robi sobie> ze mnie, lekko mówiąc, żarty: wpadają przed rower na> jezdnię, docinają... co ciekawe, ich główna aktywność> ogranicza się do spacerowania obok sklepu lub wysyłania> sms-ów.> Scena 2: Sobotni ranek. Biegam sobie po parku. Co jakiś> czas muszę odpędzać się od psów, których właściciel> najczęściej siedzi sobie na ławeczce, popija piwko i jest> wielce zdziwiony, iż jego pupil (heh... czasem nawet> pitbull) może komuś szkodzić. Wyżej wspomniane "laski"> często siedzą na ławce i nadal ze mnie żartują. (raz na> stadionie lokalna inteligencja rzucała we mnie kamieniami.> Bez komentarza)> Scena 3: Stoję w kolejce. Co chwilę słyszę ciche:> "Patrzcie, to ta, co biega" i chichot.> Moje pytanie: czym zasługuję na swoiste napiętnowanie w> środowisku? A może trzeba będzie kiedyś ludzi uprawiających> sport zamknąć w zoo, a rowery przetopić na różańce?  az wierzyc mi sie nie chce ze sa takie miejsca i tacy ludzie w Polsce.ja mieszkalm na Ślasku,i musze przyznac,ze pobliskim parku regularnych biegaczy bylo kilku,i nikt sie tym specjalnie nie podniecal... w Londynie zas sprawa wyglada odwrotnie.moja mame strasznie zdziwilo,ze tylu ludzi tu uprawia sporty( cotygodniowe mecze mieszkancow,pelny park biegaczy i lekkoatletow)rowniez byla to dla niej nowosc.
|
|
| rozumek | > Moje pytanie: czym zasługuję na swoiste napiętnowanie w> środowisku? A może trzeba będzie kiedyś ludzi uprawiających> sport zamknąć w zoo, a rowery przetopić na różańce?  Całkiem możliwe, że nie tylko rowery, ale także wszystkie narzędzia, których nie da się użyć do przeszkadzania ludziom, którzy wolą sobie i innym służyć, niż sobie i innym szkodzić. Wszystko, co może posłużyć do wyznawania Boga prawdziwego w życiu, zamiast grzechów przeciwko niemu w katolickim kościele. Wszystko, czym nie mogą posłużyć się gorliwi wyznawcy religii, przeciwko wyznającym Boga.
|
|
| Osieł (106 punktów) | Okres wakacyjny sprzyja nicnierobieniu. Ale co zrobić? Jeśli ktoś nie ma innych pomysłów na spędzanie tego pięknego czasu... Może i rzucanie się pod koła roweru jest ciekawą rozrywką, może nawet pewnego rodzaju sportem ekstremalnym, zależy co kto lubi  Jeśli chodzi o psy bez smyczy to muszę przyznać jako mieszkaniec Wrocławia, że w naszym mieście stały się one plagą. Można je spotkać wszędzie - w parku, na osiedlach, na głównych ulicach... I nie są to tylko ratlerki i jamniki. Nie dziwią mnie ludzie biegający po parku (bo mimo wszystko sporo we Wrocławiu takich), ale reakcje niektórych ludzi rzeczywiście zadziwiają...
|
|
| kszan (559 punktów) | Jak przebigniesz pierwszy maraton tego typu sprawy przestaną cię denerwować. Po prostu będziesz ponad to. Spróbuj. Działa! P.S. Polecam Maraton Wrocław 2007
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|