Przypomina mi się w swoim czasie pewien potępiany premier, który rozsądnie mówił, że należy się ubezpieczać.
"Przechodzenie na własność państwa" nie jest moim zdaniem dobrym pomysłem. Prowadzi tylko do problemów -- trudno oczekiwać, że Kościół zezwoli na utworzenie muzeum w kościele, raczej już będzie chodziło o utrzymanie budynku w całości na koszt państwa. A budżet jest jaki jest.
Skądinąd nie wiem dlaczego państwo nie mogłoby partycypować w kosztach ubezpieczeń (zabytków i tylko zabytków, rzecz jasna).
* * *
Nawiasem mówiąc tu przypomina mi się wyliczenie, że za obecnego ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego, 70% pieniędzy przeznaczonych na renowację zabytków, skierowano na renowację zabytków o charakterze sakralnym. Mam za mało danych by twierdzić, że to za mało, czy za dużo. Ale jest także kwestią wykładania państwa na renowacje (i względnie ubezpieczenia), by zachować proporcje odpowiadające faktycznej liczbie i wartości zabytków.
|