 |
Jak to jest z tym "Bogiem-Honorem-Ojczyzną"? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kultura
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-11-2013 12:17 | Czarny (262 punktów) | Jak to jest z tym "Bogiem-Honorem-Ojczyzną"?
1 na 1 | Witam. Ostatnio często w internecie można się spotkać z "prawdziwymi Polakami". Jednym z ulubionych haseł tych osobników jest słynna dewiza "Bóg-Honor-Ojczyzna". Przy czym owi "patrioci" traktują te trzy słówka jako jedność i nierozłączność. Jednak według mojego ojczulka takie traktowanie tej dewizy jest błędne. Według niego nie bez powodu słowo "Honor" znalazło się pośrodku, ponieważ można było być honorowym poprzez oddanie się Bogu lub poprzez oddanie się ojczyźnie. Właściwą więc interpretacją tej dewizy byłoby wybranie honoru i jednego z sąsiadujących z nim słów, bez konieczności przyjmowania wszystkich trzech słów jako niezbędnych "składników" patriotyzmu. Problem jednak polegał na tym, że nie był w stanie przypomnieć sobie, w której książce to wyczytał (w młodości czytał sporo książek historycznych). Próbowałem znaleźć na ten temat jakieś informacje w internecie, ale głównie na co trafiałem to blogi "prawdziwych Polaków" i tym podobne gówno. W związku z tym mam pytanie do osób na tym portalu, które znają się dosyć dobrze na historii: jak właściwie należy interpretować podaną w tym poście dewizę? Jakieś źródła czy coś? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Witam. >Ostatnio często w internecie można się spotkać z "prawdziwymi Polakami". Jednym z ulubionych haseł >tych osobników jest słynna dewiza "Bóg-Honor-Ojczyzna".[...]W >związku z tym mam pytanie do osób na tym portalu, które znają się dosyć dobrze na historii: jak >właściwie należy interpretować podaną w tym poście dewizę? Jakieś źródła czy coś? Pytanie jak należy interpretować owo hasełko jest według mnie źle postawione. Dlaczego niby jedna wykładnia miałaby być bardziej zasadna od drugiej? Każdy niech interpretuje tak jak ma na to ochotę. Poza tym owe słowa nie mają według mnie większego sensu. Dlaczegóż to bóg ma być na pierwszym miejscu? Jakie realne a nie mniemane przewagi moralne idą za wiarą w boga? Pozostałe dwa słowa również nie robią wielkiego wrażenia, potrzeba ich wykrzykiwania wskazuje, iż krzyczący obok honoru nawet nie stał a ojczyznę ma w głębokim poważaniu (co wcale nie musi być czymś negatywnym).
|
|
 | | Czarny (262 punktów) | Może i faktycznie źle zadałem pytanie. Masz rację - każdy ma prawo do własnej interpretacji tego hasełka. Przepraszam, idę po wór i już rozpalam ognisko w celu pozyskania popiołu  Więc zadam trochę inne pytanie. Czy zawsze najczęstsza interpretacja tej dewizy była taka sama jak obecnie? Czy też był okres kiedy najczęściej interpretowano to hasełko tak jak podał mój ojczulek? Tak lepiej?
|
|
|  | 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | > Może i faktycznie źle zadałem pytanie. Masz rację - każdy ma prawo do własnej interpretacji tego hasełka. Przepraszam, idę po wór i już rozpalam ognisko w celu pozyskania popiołu  Ino syp obficie i za grzech żałuj  > Więc zadam trochę inne pytanie. Czy zawsze najczęstsza interpretacja tej dewizy była taka sama jak obecnie? Czy też był okres kiedy najczęściej interpretowano to hasełko tak jak podał mój ojczulek?Otwarcie przyznam, że nie wiem. Nie przykładam jednak do tego żadnej wagi, bo owo hasło zwyczajnie mi nie leży. Nie widzę żadnego powodu do podążania za nim. Jak dla mnie to hasełko mające służyć wmawianiu, że tylko Polak-katolik to "prawdziwy Polak". > Tak lepiej?Owszem.
|
|
|  | 1 na 1 Melisso (3273 punktów) (zablokowany) |
Dewiza "Bóg, Honor, Ojczyzna" może być rozumiana trojako. W pierwszym znaczeniu jest prostym wyliczeniem (w zwyczajnym porządku alfabetycznym) pewnych najwyższych, ale równorzędnych wartości, konstytutywnych dla określonego etosu. W tym przypadku mamy do czynienia z etosem żołnierskim, wyrastający bezpośrednio z etosu szlacheckiego; bezpośrednio - ponieważ w skład korpusu oficerskiego Wojska Polskiego w II RP, w tym generalicji, wchodziło wielu potomków rodzin szlacheckich. Przypomnijmy w tym miejscu, że sam Józef Piłsudski, choć socjalista, miał piękne rodzinne tradycje szlacheckie. pl.wikiped(*)82sudski_(herb_szlachecki)W drugim znaczeniu możemy odczytywać rzeczoną dewizę jako pewną hierarchię wartości - od wartości najwyższej, czyli Boga, poprzez honor, po Ojczyznę. Jest to interpretacja mało elegancka, ponieważ spadkobierca dziedzictwa kultury szlacheckiej nigdy nie postrzegał tych trzech wartości we wzajemnej od siebie separacji, ale musiał widzieć je jako pewną jedność i spójną całość. Dlatego najbliższa duchowi omawianej dewizy jest interpretacja trzecia: wiara i poczucie honoru to fundamenty, na jakich wspiera się gmach Ojczyzny, podobnie jak w dewizie Per Deum pro patria. Mamy tu więc nie tyle do czynienia z prostym wyliczeniem, ale z myślą wyrażająca pewne nierozerwalne związki i zależności przyczynowo-skutkowe.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| |  | 2 na 2 lumbago (2520 punktów) (zablokowany) | > wiara i poczucie honoru to fundamenty, na jakich wspiera się gmach Ojczyzny
Pomysł, że można by użyć wiary w rzeczy, których nie ma, oraz subiektywnych "poczuć" w charakterze fundamentów czegokolwiek, jest sam w sobie dość osobliwy.
|
|
15 na 17 | Asphodelus1 (887 punktów) | >Witam. >Ostatnio często w internecie można się spotkać z "prawdziwymi Polakami". Jednym z ulubionych haseł >tych osobników jest słynna dewiza "Bóg-Honor-Ojczyzna". Przy czym owi "patrioci" traktują te trzy >słówka jako jedność i nierozłączność. Jednak według mojego ojczulka takie traktowanie tej dewizy >jest błędne. Według niego nie bez powodu słowo "Honor" znalazło się pośrodku, ponieważ można było >być honorowym poprzez oddanie się Bogu lub poprzez oddanie się ojczyźnie. Właściwą więc >interpretacją tej dewizy byłoby wybranie honoru i jednego z sąsiadujących z nim słów, bez >konieczności przyjmowania wszystkich trzech słów jako niezbędnych "składników" patriotyzmu. Problem >jednak polegał na tym, że nie był w stanie przypomnieć sobie, w której książce to wyczytał (w >młodości czytał sporo książek historycznych). Próbowałem znaleźć na ten temat jakieś informacje w >internecie, ale głównie na co trafiałem to blogi "prawdziwych Polaków" i tym podobne gówno. W >związku z tym mam pytanie do osób na tym portalu, które znają się dosyć dobrze na historii: jak >właściwie należy interpretować podaną w tym poście dewizę? Jakieś źródła czy coś?
Ja, jako nie-katolik czytając to hasło czuję, jakby ''prawdziwi polacy'' napluli mi w twarz. Ja ich ''boga'' uważam za zjawisko, myślotwór, bardzo niebezpieczny, bo umożliwia on selekcję na lepszych i gorszych nie ich osiągnięciami życiowymi czy talentami, a jedynie wiarą katolicką.
Jakim prawem, na miano Polaka ma się zasługiwać przez pryzmat katolicyzmu? Jest to łamanie Konstytucji i równości obywateli wobec prawa. Mam 100%-towe prawo do bycia Polakiem i patriotą, nie zależnie czy wierzę w Jahwe, Jezusa i Maryśkę, czy nie. Tak samo mam prawo powyższe postaci krytykować, bądź w nie nie wierzyć, ale żaden katoprawicowy bloger, czy ktokolwiek z ich obozu nie może dyktować kto jest Polakiem, a kto nie, o tym decyduje posiadane obywatelstwo.
|
|
 | 1 na 1 | Peruniec (298 punktów) | Tylko że ludzie na prawicy mogą się z tobą nie zgadzać, ich demokratyczne prawo. Zresztą z tym bogiem chrześcijańskim nie przesadzajmy, NOP jakoś nie ma specjalnie oporów organizować jakichś akcji z Zadrugą, która jest niby-pogańska i bardzo anty-chrześcijańska.
|
|
|  | | Asphodelus1 (887 punktów) | >Tylko że ludzie na prawicy mogą się z tobą nie zgadzać, ich demokratyczne prawo. >Zresztą z tym bogiem chrześcijańskim nie przesadzajmy, NOP jakoś nie ma specjalnie oporów organizować jakichś akcji z Zadrugą, która jest niby-pogańska i bardzo anty-chrześcijańska. >
Zadruga to jest organizacja bardziej polityczna niż religijna. Opierają się na socjaliście Stachniuku, co w bogów za bardzo nie wierzył.
Sam Stachniuk dobrze pisze o chrześcijaństwie i jego szkodliwości, ale jego podejście do ekonomii to tragedia.
|
|
| |  | | Peruniec (298 punktów) | Ja widziałem gdzieś ich hasła, coś o w antysemickich klimatach o Jezusie czy reszcie tych żydów (apostołowie itp). Swoją drogą dla mnie zawsze to był ciekawy paradoks, jak antysemita może być chrześcijaninem
|
|
|  | -1 na 1 Melisso (3273 punktów) (zablokowany) |
Dzieciątku trzeba czasem pocukrować brzeg pucharu, by tym żwawiej zamoczyło swoje usteczka w gorzkim lekarstwie. Z tego samego powodu warto niektórym kłaść Boga na widoku, z samego brzegu, żeby ich tym łatwej przynęci do spraw większej wagi, by nie tkwili nazbyt długo w ciemnocie i zabobonie.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| |  | 1 na 1 | Czarny (262 punktów) | >Dzieciątku trzeba czasem pocukrować brzeg pucharu, by tym żwawiej zamoczyło swoje usteczka w gorzkim lekarstwie. Z tego samego powodu warto niektórym kłaść Boga na widoku, z samego brzegu, żeby ich tym łatwej przynęci do spraw większej wagi, by nie tkwili nazbyt długo w ciemnocie i zabobonie.
Czy dobrze cię zrozumiałem? Twierdzisz, że ówczesna pogańska Korona to był ciemnogród, któremu trzeba było przedstawić Boga, żeby zachęcić ich do przyjęcia wartości państw chrześcijańskich i w ten sposób zmienić ich w jasnogród? Że niby obywatele Korony bali się przyjąć tego co obce, a jak powiedziano im o Bogu to przełamał się ich opór i tak z otwartymi ramionami przyjęli obce bóstwo, a zaraz potem wszystko pozostałe co oferowały państwa chrześcijańskie? Że gdyby nie pokazanie Boga to Korona bałaby się przyjąć pismo, architekturę, techniki rolnictwa i inne osiągnięcia, które przechowywały państwa chrześcijańskie? To miałeś na myśli?
|
|
 | 2 na 2 | sabek (1444 punktów) | >Ja, jako nie-katolik czytając to hasło czuję, jakby ''prawdziwi polacy'' napluli mi w twarz. Ja ich ''boga'' uważam za zjawisko, myślotwór, bardzo niebezpieczny, bo umożliwia on selekcję na lepszych i gorszych nie ich osiągnięciami życiowymi czy talentami, a jedynie wiarą katolicką. >Jakim prawem, na miano Polaka ma się zasługiwać przez pryzmat katolicyzmu? Jest to łamanie Konstytucji i równości obywateli wobec prawa. Mam 100%-towe prawo do bycia Polakiem i patriotą, nie zależnie czy wierzę w Jahwe, Jezusa i Maryśkę, czy nie. Tak samo mam prawo powyższe postaci krytykować, bądź w nie nie wierzyć, ale żaden katoprawicowy bloger, czy ktokolwiek z ich obozu nie może dyktować kto jest Polakiem, a kto nie, o tym decyduje posiadane obywatelstwo.
Jest takich myślotworów więcej. np "tak mi dopomóż bóg" przy przysiędze, "wierni bogu i ojczyźnie". Na szczęście mamy przynajmniej świecki hymn, wielu takiego komfortu nie mają, choć mamy i konstytucję, odwołującą się do boga.
Niestety, kato-prawicowi blogerzy mają tak samo prawo mówić, że są jedynymi patriotami, jak PiS (z którym są często związani), z tego prawa korzystają. Każdy ma prawo mówić, co mu ślina na język przyniesie, oskarżenie o brak patriotyzmu nie jest zniewagą w sensie prawnym. Zresztą, kiedyś patriotyzm miał wiele twarzy, dziś to jedynie twarz skrajnej prawicy i kościoła. Było o tym w niedawnym wątku.
|
|
|  | -1 na 1 gregoritheangel (119 punktów) (zablokowany) | Masz tylko po czesci racje. Patriotyzm lokalny, odnoszacy się do regionu,jego historii bez względu na przynaleznosc panstwowa patriotow jest obecny wśród ludzi o pogladach dalekich od prawicowych. EFA to przybudowka zielonych. R.A.S. w Polsce jest czlonkiem tej grupy (partii). Polska jako panstwo gdzie sady sa uczestnikiem gry politycznej, dyskryminuje pewnych nieprawomyslnych obywateli i odmawia im prawa do zrzeszania się (ZLNS niezarejestrowane SONS organizacja proniemiecka zarejestrowane jako przeciwwaga dla ZLNS ).W Polsce malo kto o tym wie bo trwa sojusz kosciola z postkomunistami względem pewnych grup etnicznych. Jeśli nie jestes Katolikiem to latwiej być Gornoslazakiem niż Polakiem (bo zachowujesz czyste sumienie). Dotyczy to zarówno teistow jak i ateistow, gornoslaskich patriotow. Tak przy okazji informuje.
|
|
| |  | | szarley (54913 punktów) | >EFA to przybudowka zielonych. R.A.S. w Polsce jest czlonkiem tej grupy (partii). Polska jako panstwo gdzie sady sa uczestnikiem gry politycznej, dyskryminuje pewnych nieprawomyslnych obywateli i odmawia im prawa do zrzeszania się (ZLNS niezarejestrowane SONS organizacja proniemiecka zarejestrowane jako przeciwwaga dla ZLNS ).W Polsce malo kto o tym wie bo trwa sojusz kosciola z postkomunistami względem pewnych grup etnicznych.
Mniej skrótów a będziesz lepiej rozumiany
>Jeśli nie jestes Katolikiem to latwiej być Gornoslazakiem niż Polakiem (bo zachowujesz czyste sumienie). Dotyczy to zarówno teistow jak i ateistow, gornoslaskich patriotow. Tak przy okazji informuje.
Mniej bełkotu a będziesz lepiej rozumiany
|
|
| | |  | -1 na 1 gregoritheangel (119 punktów) (zablokowany) | "Mniej bełkotu a będziesz lepiej rozumiany" To mile. Czego nie rozumiesz? >
|
|
|  | 4 na 4 | Marek okmarek Okrągły (2283 punktów) | > > ...ale żaden katoprawicowy bloger, czy ktokolwiek z ich obozu nie może dyktować kto jest Polakiem, a kto nie, o tym decyduje posiadane obywatelstwo.>  > Dotyczy to też Polaków z obywatelstwem litewskim i Litwinów w Puńsku?Dotknąłeś akurat zajebiście fajnego tematu. Jako że mam dużą rodzinę na Litwie, która prawie co do jednego uznaje się za Polaków, a co ważniejsze są tam jednostki nie znające języka litewskiego  W drugą stronę mieszkańcy Puńska  rozmawiający ze sobą po litewsku, mający ubezpieczenia samochodów na Litwie  samochody z blachami litewskimi  . Z drugiej strony mają jedne z najlepszych potraw w Polsce :-D, które mimo że dostępne w całym regionie w Puńsku smakują lepiej i porównywalne są dopiero z litewskimi na Litwie. Poważnie dla mnie ktoś może nie mieć polskiego obywatelstwa, a być polskim patriotą i co smutniejsze w drugą stronę ktoś te obywatelstwo może mieć i tym patriotą nie być. Jeśli ktoś się stara robić dobrze dla Polski i nie krzywdzi współmieszkańców, jest dla mnie patriotą np. płacenie podatków w Polsce zamiast za granicą to patriotyzm. Jednocześnie, mój dziadek mieszkał niedaleko granicy rusko-pruskiej, praktycznie na, moja Mama uczęszczała do szkoły we wsi "Czterdziestu Tatarów" na Litwie, tatarskiej wioski, ja mieszkałem niedaleko trzech granic w Suwałkach. Ciągle mnie otacza różnorodność, bo jak pracowałem na Słowacji też mieszkałem niedaleko Węgier, Czech i Austrii, co bardzo doceniałem. Samo Podlasie jest wielkim kotłem, niemal porównywalne kotły też znajdują się w innych miejscach i odnoszenie się do Jahve na terenie kraju kotłów powinno być obraźliwe.
Ateizm to nie światopogląd to odpowiedź na pytanie "Czy są bogowie? Tak/Nie." I ateizm jest w pełni uzasadniony. Dowodem na nieistnienie bogów jest brak jakiegokolwiek weryfikowalnego dowodu na istnienie bogów (naprawdę bardzo mocny argument).
|
|
| |  | 2 na 2 | sabek (1444 punktów) | Co mnie uderza w Wilnie (byłem jedynie na krótkiej wycieczce), to wszechobecny język polski, żadnych problemów w sklepie czy knajpie. I "wspaniałe" otwarcie na świat - tablice informacyjne dla turystów w 4 językach. Niestety, nie po polsku, mimo, że większość turystów chyba właśnie z tego kraju. Przeraża mnie w jakiś sposób taki nacjonalizm litewski, choć rozumiem w jakiś sposób ich rozgoryczenie i pretensje do Polski.
|
|
| |  | 2 na 2 | szarley (54913 punktów) | > Poważnie dla mnie ktoś może nie mieć polskiego obywatelstwa, a być polskim patriotą i co smutniejsze w drugą stronę ktoś te obywatelstwo może mieć i tym patriotą nie być.> Jeśli ktoś się stara robić dobrze dla Polski i nie krzywdzi współmieszkańców, jest dla mnie patriotą np. płacenie podatków w Polsce zamiast za granicą to patriotyzm.Nie musi być patriotą bo nie musi być Polakiem, MUSI natomiast być lojalnym obywatelem. I tu zaczyna się seria problemów. Czy np Ukrainiec mieszkający w Polsce powinen lojalnie podatki płacić, skoro wielu polaków p. Rostowskiego ciu.a jak może? Dla mnie płacenie podatków to najważniejszy element obywatelskiej lojalności (!!!). Jeśli ktoś uważa że są za wysokie, niech nad swoim państwem pracuje, by było mądrzej rządzone. Jerzy Ziętek podał kiedyś piękną definicję (lokalnego) patriotyzmu "Posadź jedno drzewo, a będziesz Ślązakiem" (cytat z pamięci, tłumaczenie moje) > Samo Podlasie jest wielkim kotłem, niemal porównywalne kotły też znajdują się w innych miejscach i odnoszenie się do Jahve na terenie kraju kotłów powinno być obraźliwe.Podlasie jest fascynujące swoją wielobarwnością. Nie chce się wracać do domu  Polacy, Tatarzy, Rusini, ślady Niemców, Żydów, Rosjan ... Katolicyzm, luteranizm, prawosławie, islam, judaizm a do tego Marek - Ateista  (choć Ty chyba już na Podlasiu nie mieszkasz - nie jestem pewien) Chyba większość ludzi ceni sobie taki tygiel kultur. Ja uwielbiam, dlatego tak podobają mi się miasta wschodniej części polskiego kręgu kulturowego: Lublin, gdzie jakoś tak dziwnie powietrze pachnie, Białystok i Lwów - tygiel nad tygloma, Co do definiowania narodowości poprzez obywatelstwo, to oczywiscie musi budzić kpinę u kogoś z moim pochodzeniem (i obywatelstwem) Przyznaję, że po kilku wpisach Sabka sięgnąłem po polską Konstytucję i znalazłem definicję "my, Naród Polski - wszyscy obywatele Rzeczypospolitej" która bardzo mi się podoba, niby też wiąże narodowość z obywatelstwem, ale w taki sposób zapraszający do tego narodu, a ilekroć ten Naród innych do siebie przyciągał i zapraszał, wielkości mu to przyczyniało. Natomiast odnoszenie się do Boga (w Konstytucji jego imię nie jest wymienione) jest znów tak napisane, aby obywatele wierzący i niewierzący czuli się w domu. Zawsze taki model Państwa mi się podobał, w którym jak najwięcej obywateli czuje, że ze swojego sadu jabłka je.
|
|
| | |  | 1 na 1 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Nie musi być patriotą bo nie musi być Polakiem, MUSI natomiast być lojalnym obywatelem. I tu zaczyna się seria problemów. Czy np Ukrainiec mieszkający w Polsce powinen lojalnie podatki płacić, skoro wielu polaków p. Rostowskiego ciu.a jak może? Czy ów przykładowy Ukrainiec korzysta ze służby zdrowia na przykład, z obecności policji i straży pożarnej, z budynków użyteczności publicznej i dróg? Korzysta więc i płacić powinien. Zaś co do Rostowskiego to lojalność powinna obowiązywać w obie strony. Jak inaczej jednostka może zaprotestować przeciwko nadmiernym obciążeniom fiskalnym jak unikaniem płacenia? >Dla mnie płacenie podatków to najważniejszy element obywatelskiej lojalności (!!!). Płacenie coraz wyższych podatków to jedynie pozwolenie na zdzieranie z siebie skóry. Niestety jednostka nie może wiele, dlatego racjonalnym jest unikanie przykrości czynionych jej przez polski system podatkowy. >Jeśli ktoś uważa że są za wysokie, niech nad swoim państwem pracuje, by było mądrzej rządzone. Jednostka kraju nie zmieni chyba, że kraj zamieszkania.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Nie musi być patriotą bo nie musi być Polakiem, MUSI natomiast być lojalnym obywatelem. I tu zaczyna się seria problemów. Czy np Ukrainiec mieszkający w Polsce powinen lojalnie podatki płacić, skoro wielu polaków p. Rostowskiego ciu.a jak może? >Czy ów przykładowy Ukrainiec korzysta ze służby zdrowia na przykład, z obecności policji i straży pożarnej, z budynków użyteczności publicznej i dróg? Korzysta więc i płacić powinien.
Korzysta. Polacy też korzystają. Miara powinna być ta sama.
>Zaś co do Rostowskiego to lojalność powinna obowiązywać w obie strony. Jak inaczej jednostka może zaprotestować przeciwko nadmiernym obciążeniom fiskalnym jak unikaniem płacenia?
KARTKĄ WYBORCZA!!!!!!!!!!!!!!! Nigdy oszukiwaniem Państwa! Nigdy!
>>Dla mnie płacenie podatków to najważniejszy element obywatelskiej lojalności (!!!). >Płacenie coraz wyższych podatków to jedynie pozwolenie na zdzieranie z siebie skóry. Niestety jednostka nie może wiele, dlatego racjonalnym jest unikanie przykrości czynionych jej przez polski system podatkowy. Była już dyskusja czy uczciwość jest racjonalna.
>>Jeśli ktoś uważa że są za wysokie, niech nad swoim państwem pracuje, by było mądrzej rządzone. >Jednostka kraju nie zmieni chyba, że kraj zamieszkania. Suma jednostek zmieni kraj. Nikt tego za Was nie zrobi! A jeśli chcesz zmienić kraj zamieszkania, przyjedź do Czeskiej Republiki, podatki są niższe, ale jeśli przyłapię Cię na niepłaceniu, uprzedzam... mnie tajemnica spowiedzi nie obowiązuje.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Korzysta. Polacy też korzystają. Miara powinna być ta sama. Skoro korzysta to niech płaci. Polacy też płacą. >KARTKĄ WYBORCZA!!!!!!!!!!!!!!! Śmiech na sali. Co zmieni głos jednostki? Tak przy okazji unikałbym też nadmiernej egzaltacji, ilość wykrzykników nie świadczy o racji. >Nigdy oszukiwaniem Państwa! Niby dlaczego? I jakim oszukiwaniem? To tylko racjonalizacja wydatków. >Nigdy! Państwo czy raczej rząd jak rozumiem może obywateli oszukiwać (choćby niespełniane obietnice wyborcze) i wykorzystywać jako chodzące skarbonki? >Była już dyskusja czy uczciwość jest racjonalna. Może być, jeśli również druga strona postępuje uczciwie. >Suma jednostek zmieni kraj. Nikt tego za Was nie zrobi! Owszem suma, czyli nie jednostka. I zmieni tylko potencjalnie, niekoniecznie też na lepsze. >A jeśli chcesz zmienić kraj zamieszkania, przyjedź do Czeskiej Republiki, podatki są niższe, ale jeśli przyłapię Cię na niepłaceniu, uprzedzam... mnie tajemnica spowiedzi nie obowiązuje. Jeśli będę chciał to to zrobię, bez obaw.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | >>Korzysta. Polacy też korzystają. Miara powinna być ta sama. >Skoro korzysta to niech płaci. Polacy też płacą. Przeczysz sobie
>>KARTKĄ WYBORCZA!!!!!!!!!!!!!!! >Śmiech na sali. Co zmieni głos jednostki? Tak przy okazji unikałbym też nadmiernej egzaltacji, ilość wykrzykników nie świadczy o racji. Tym razem świadczy wyłącznie o nieczęsto w moich wpisach występującej pewności że mam rację. Każdy obywatel ma jedną kartkę wyborczą. Taką samą. Na tym polega demokratyczna równość obywateli. Chcesz mieć "więcej głosów" niż inni? to znaczy że jesteś przeciwny równości praw. System podatkowy w swoim państwie zmienia się głosując, a nie oszukując skarbówkę.
>>Nigdy oszukiwaniem Państwa! >Niby dlaczego? I jakim oszukiwaniem? To tylko racjonalizacja wydatków. Niepłacenie podatków jest oszustwem a nie racjonalizacją wydatków
>>Nigdy! >Państwo czy raczej rząd jak rozumiem może obywateli oszukiwać (choćby niespełniane obietnice wyborcze) i wykorzystywać jako chodzące skarbonki? Ty ten rząd wybierasz. Poczuj się do odpowiedzialności. To jest Twoje Państwo. Masz w nim takie same prawa wyborcze (czynne) jak wszytscy inni obywatele.
>>Była już dyskusja czy uczciwość jest racjonalna. >Może być, jeśli również druga strona postępuje uczciwie. Kto jest tą drugą stroną? Twój Sejm? Twój Rząd? Twój Prezydent? Twoje Państwo? Wybierz ucziwych posłów, kandyduj. Do roboty!
>>Suma jednostek zmieni kraj. Nikt tego za Was nie zrobi! >Owszem suma, czyli nie jednostka. I zmieni tylko potencjalnie, niekoniecznie też na lepsze. Do roboty!
|
|
| | | | | | |  | Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Przeczysz sobie Bynajmniej. >Tym razem świadczy wyłącznie o nieczęsto w moich wpisach występującej pewności że mam rację. Miło mieć taką pewność. Ale czy jest ona uzasadniona? >Każdy obywatel ma jedną kartkę wyborczą. Taką samą. Na tym polega demokratyczna równość obywateli. Chcesz mieć "więcej głosów" niż inni? to znaczy że jesteś przeciwny równości praw. System podatkowy w swoim państwie zmienia się głosując, a nie oszukując skarbówkę. Nie potrzebuję wykładów o demokracji. Jakkolwiek byś tego nie wykręcał nie możesz zaprzeczyć, że jednostka nie jest w stanie zmienić sytuacji w kraju szczególnie przez głosowanie. Nie mówiąc już o tym kto jest do wyboru. >Niepłacenie podatków jest oszustwem a nie racjonalizacją wydatków Podatki niekoniecznie trzeba płacić w Polsce. >Ty ten rząd wybierasz. Poczuj się do odpowiedzialności. To jest Twoje Państwo. Masz w nim takie same prawa wyborcze (czynne) jak wszytscy inni obywatele. Nie wybieram. Wstydziłbym się bardzo gdybym miał z tą bandą coś wspólnego. Nie można niestety głosować przeciw. >Kto jest tą drugą stroną? Twój Sejm? Twój Rząd? Twój Prezydent? >Twoje Państwo? Oni wszyscy i państwo na dodatek. Nie oszukujmy się, politycy są w dużej mierze odpowiedzialni za to jak wygląda państwo. >Wybierz ucziwych posłów, kandyduj. Nie rozśmieszaj mnie, pisałem już o możliwościach jednostki. Kandydować zaś nie zamierzam. Kłamać mi się zdarza, ale nie w takim stopniu. >Do roboty! Biegnij więc do owej roboty. >Do roboty! Powtórzę się. Biegnij.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54913 punktów) | > >Przeczysz sobie> Bynajmniej. Cytat:Jak inaczej jednostka może zaprotestować przeciwko nadmiernym obciążeniom fiskalnym jak unikaniem płacenia? Cytat:Niby dlaczego? I jakim oszukiwaniem? To tylko racjonalizacja wydatków. Cytat:Polacy też płacą Jak widać raczej traktują niepłacenie jako racjonalizację wydatków > >Tym razem świadczy wyłącznie o nieczęsto w moich wpisach występującej pewności że mam rację.> Miło mieć taką pewność. Ale czy jest ona uzasadniona?Prawem. (Dla mnie także poczuciem uczciwości) > >Każdy obywatel ma jedną kartkę wyborczą. Taką samą. Na tym polega demokratyczna równość obywateli. Chcesz mieć "więcej głosów" niż inni? to znaczy że jesteś przeciwny równości praw. System podatkowy w swoim państwie zmienia się głosując, a nie oszukując skarbówkę.> Nie potrzebuję wykładów o demokracji. Jakkolwiek byś tego nie wykręcał nie możesz zaprzeczyć, że jednostka nie jest w stanie zmienić sytuacji w kraju szczególnie przez głosowanie.Kłania się Majakowski? Zwołaj więcej jednostek. Wolno Ci. Do roboty! Narzekaniem świata nie zmienisz na pewno. > Nie mówiąc już o tym kto jest do wyboru.Do roboty! > >Niepłacenie podatków jest oszustwem a nie racjonalizacją wydatków> Podatki niekoniecznie trzeba płacić w Polsce.Oczywiście, ale wtrąciłeś sie do dyskusji o patriotyzmie, czyli o płaceniu podatków. > >Ty ten rząd wybierasz. Poczuj się do odpowiedzialności. To jest Twoje Państwo. Masz w nim takie same prawa wyborcze (czynne) jak wszytscy inni obywatele.> Nie wybieram. Wstydziłbym się bardzo gdybym miał z tą bandą coś wspólnego. Nie można niestety głosować przeciw.Nie wybierasz? Też decyzja, też odpowiedzialność. > >Kto jest tą drugą stroną? Twój Sejm? Twój Rząd? Twój Prezydent?> >Twoje Państwo?> Oni wszyscy i państwo na dodatek. Nie oszukujmy się, politycy są w dużej mierze odpowiedzialni za to jak wygląda państwo.Oni sami siebie nie wybrali. Wybrałeś ich Ty swoim głosem, lub swoją biernością. > >Wybierz ucziwych posłów, kandyduj.> Nie rozśmieszaj mnie, pisałem już o możliwościach jednostki. Kandydować zaś nie zamierzam. Kłamać mi się zdarza, ale nie w takim stopniu.> >Do roboty!> Biegnij więc do owej roboty.Ja w swoim kraju (choć należę do nielicznej mniejszości) robię to czego ode mnie wymaga obywatelska lojalność, w wyborach uczestniczę, podatki uczciwie płacę, i nie siadam do stoła z kimś kto się szczyci ich niepłaceniem. > >Do roboty!> Powtórzę się. Biegnij.
|
|
| | | | | | | | |  | 2 na 2 Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Jak widać raczej traktują niepłacenie jako racjonalizację wydatków To, że sensowny (bo choć odrobinę dla państwa odczuwalny) protest to niepłacenie, nie znaczy, że jednostka to czyni. Zresztą nawet jednostka protestująca podatki płaci, VAT się kłania. >Prawem. Żeby tak sprawiedliwość częściej się z prawem spotykała. >(Dla mnie także poczuciem uczciwości) Bardzo to uczciwe dawać się golić swoim nadzorcom. >Zwołaj więcej jednostek. Wolno Ci. Wolno, ale wcale nie zamierzam. >Do roboty! Biegnij więc. >Narzekaniem świata nie zmienisz na pewno. Ani świata, ani Polski zmieniać nie zamierzam. Miłościwie nam panujący nie zabronili jeszcze wyjazdów za granicę. Można więc wybrać miejsce bez ZUSów, KRUSów czy obowiązkowych zrzutek na kościół. >Oczywiście, ale wtrąciłeś sie do dyskusji o patriotyzmie, czyli o płaceniu podatków. Patriotyzm to działanie dla dobra państwa. Moim zdaniem Polsce przydałby się porządny wstrząs, pomagający się otrząsnąć ze smoleńskiego oszołomstwa, wszechobecnych zakazów, czy traktowania obywateli li tylko jako skarbonki. >Nie wybierasz? Nie wybieram. Nic to wprawdzie nie zmienia, ale przynajmniej nie legitymizuję swoim udziałem jakże wspaniałych polskich rządów. >Też decyzja, też odpowiedzialność. Oczywiście. >Oni sami siebie nie wybrali. Sami nie. Inni ich wybrali. >Wybrałeś ich Ty swoim głosem, lub swoją biernością. Do wyboru Donalda T. i spółki ręki nie przyłożyłem. >Ja w swoim kraju (choć należę do nielicznej mniejszości) robię to czego ode mnie wymaga obywatelska lojalność, w wyborach uczestniczę, podatki uczciwie płacę, i nie siadam do stoła z kimś kto się szczyci ich niepłaceniem. Różnie się od Ciebie tylko nie uczestniczeniem w wyborach. Podatki również płacę, ubolewając nad faktem, iż nie jestem biznesmenem na tyle majętnym, aby móc płacić je gdzie indziej, za pomocą rozmaitych kruczków prawnych. Nadmienię też, iż taka postawa nie jest wedle mnie niczym nagannym, to swego rodzaju ostrzeżenie dawane miłościwie panującym, oraz racjonalizacja wydatków właśnie.
|
|
| | | | | | | |  | gregoritheangel (119 punktów) (zablokowany) | Mosz recht Iwanie.
|
|
| | | | | | | | |  | Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Mosz recht Iwanie. Cieszy mnie zgoda z moim zdaniem, ale akurat w tej kwestii pojęcie racji jest wyjątkowo płynne. Patriotyzm to takie słowo wytrych dla każdego znaczące co innego, ciężko więc wedle mnie mieć rację dyskutując o nim.
|
|
| | | | | | | | | |  | gregoritheangel (119 punktów) (zablokowany) | Masz racje piszac o wybieraniu jak i masz racje w innych poruszonych sprawach. Nie chodzi tylko o patriotyzm, bo jak piszesz, sprawa to plynna, mysle, ze mocno osobista.
|
|
| | | | | | | | | | |  | Iwan Denisowicz (16705 punktów) (zablokowany) | >Masz racje piszac o wybieraniu jak i masz racje w innych poruszonych sprawach. Cieszy mnie to, że się ze mną zgadzasz, ale akurat w kwestii wybierania władz czy mocy sprawczej jednostki wolałbym nie mieć racji. >Nie chodzi tylko o patriotyzm, bo jak piszesz, sprawa to plynna, mysle, ze mocno osobista. Dokładnie. Patriotyzm może być rozmaicie interpretowany.
|
|
| | |  | 1 na 1 | sabek (1444 punktów) | He, he, o Podlasiu mowa, a ja sobie akurat kwas chlebowy robię  (choć to de facto litewskie chyba, ale na Podlasiu powszechne). Kiszka, babka - uwielbiam  Obowiązkowo muszę zjeść, jak przejeżdżam tamtędy. Niestety, właściwego Podlasia nie do końca zakosztowałem, zawsze pędzę dalej, na północ - okolice Suwałk i Augustowa. Tu skarbem jest przyroda, aczkolwiek i wytworów ludzkich do obejrzenia sporo. Ogólnie Polska wschodnia jest arcyciekawa, jest swojski klimat, Lublin o wiele fajniejszy niż przereklamowany (aczkolwiek też wspaniały) Zamość. Ale co kto lubi.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Morvoren (311 punktów) | > He, he, o Podlasiu mowa, a ja sobie akurat kwas chlebowy robię (choć to de facto litewskie chyba, ale na Podlasiu powszechne). Kiszka, babka - uwielbiam Obowiązkowo muszę zjeść, jak przejeżdżam tamtędy. Niestety, właściwego Podlasia nie do końca zakosztowałem, zawsze pędzę dalej, na północ - okolice Suwałk i Augustowa. Tu skarbem jest przyroda, aczkolwiek i wytworów ludzkich do obejrzenia sporo.> Ogólnie Polska wschodnia jest arcyciekawa, jest swojski klimat, Lublin o wiele fajniejszy niż przereklamowany (aczkolwiek też wspaniały) Zamość. Ale co kto lubi.Kultura i kulinaria może i dobre, chociaż wolę swoje wielkopolskie. Jednak gospodarkę tzw. "Polski wschodniej" pozostawię bez komentarza.
|
|
4 na 4 | cmos (1664 punktów) | > W związku z tym mam pytanie do osób na tym portalu, które znają się dosyć dobrze na historii: jak> właściwie należy interpretować podaną w tym poście dewizę? Jakieś źródła czy coś?Nie jestem fachowcem od historii, ale podrzucę (za portalem Nowy Pompon) klucz interpretacyjny. Otóż po słowie " honor" zaginąło kilka liter, pewnie po to, żeby dewiza lepiej brzmiała. Poprawna dewiza wygląda tak: " Bóg, Ojczyzna, Honorarium".
|
|
2 na 2 ollikm (2038 punktów) (zablokowany) | Na ogół interpretuje się to następująco: mów o Bogu i Ojczyźnie a pobieraj Honor-aria.
|
|
2 na 2 | Scorp (5381 punktów) | >właściwie należy interpretować podaną w tym poście dewizę? Jakieś źródła czy coś?
Hasło to pochodzi od zasłyszanego na jakimś targu warzywnym: Bób - koper - włoszczyzna i tak samo służy do promowania sprzedaży. -
|
|
1 na 1 Melisso (3273 punktów) (zablokowany) | Co do "honoru", to Cytat:(...) wykluczonymi ze społeczności ludzi honorowych są osoby, które dopuściły się pewnego ściśle kodeksem honorowym określonego czynu; a więc indywidua następujące: 1. osoby karane przez sąd państwowy za przestępstwo pochodzące z chciwości zysku lub inne, mogące danego, osobnika poniżyć w opinii ogółu; 2. denuncjant i zdrajca; 3. tchórz w pojedynku lub na polu bitwy; 4. homoseksualista; 5. dezerter z armii polskiej; 6. nieżądający satysfakcji za ciężką zniewagę, wyrządzoną przez człowieka honorowego; 7. przekraczający zasady honorowe w czasie pojedynku lub pertraktacji honorowych; 8. odwołujący obrazę na miejscu starcia przed pierwszym złożeniem względnie pierwszą wymianą strzałów; 9. przyjmujący utrzymanie od kobiet nie będących jego najbliższymi krewnymi; 10. kompromitujący cześć kobiet niedyskrecją; 11. notorycznie łamiący słowo honoru; 12. zeznający fałsz przed sądem honorowym; 13. gospodarz łamiący prawa gościnności przez obrażanie gości we własnym mieszkaniu; 14. ten, kto nie broni czci kobiet pod jego opieką pozostających; 15. piszący anonimy; 16. oszczerca; 17. notoryczny alkoholik, o ile w stanie nietrzeźwym popełnia czyny poniżające go w opinii społecznej; 18. ten, kto nie płaci w terminie honorowych długów; 19. fałszywy gracz w hazardzie; 20. lichwiarz i paskarz; 21. paszkwilant i członek redakcji pisma paszkwilowego; 22. rozszerzający paszkwile; 23. szantażysta, 24. przywłaszczający sobie nieprawnie tytuły, godności lub odznaczenia; 25. obcujący ustawicznie z ludźmi notorycznie niehonorowymi; 26. podstępnie napadający (z tyłu, z ukrycia itp. ); 27. sekundant, który naraził na szwank honor swego klienta; 28. stawiający zarzuty przeciw honorowi osoby drugiej i uchylający się od ich podtrzymania przed sądem honorowym. Władysław Boziewicz: Polski kodeks honorowy. Kraków 1919.
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
 | 1 na 1 | Peruniec (298 punktów) | >Władysław Boziewicz: Polski kodeks honorowy. Kraków 1919. Co jednak niekoniecznie odnosi się do naszych czasów. No i jeszcze byli komuniści/socjaliści których też uważano za nieposiadających zdolności honorowych.
No i mnie osobiście bycie niehonorowym według jakiegoś idiotycznego post-szlacheckiego poczucia honoru, naprawdę nie przejmuje.
|
|
|  | 1 na 1 Melisso (3273 punktów) (zablokowany) |
Postszlachecki etos jest kluczem do zrozumienia znaczenia pozostałych części dewizy "Bóg, Honor, Ojczyzna", bowiem owa dewiza w jawny sposób nawiązuje do wielu popularnych dewiz herbowych polskiej szlachty, takich jak: Constanter pro Deo et patria, Defensor fidei et patriae, Honor et patria, Omnia ad honorem, Per Deum pro patria, Pro patria et fide, Si Deus nobiscum quis contra nos itp. pl.wikipedia.org/wiki/Dewiza_herbowa
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| |  | | Peruniec (298 punktów) | O czym bardzo dobrze wiem, dlatego mnie jakoś niespecjalnie rusza że mogę nie podpadać pod honorowość według grup ludzi/poglądów z którymi się nie zgadzam. Szczególnie że zgadzanie się z nimi w jakiś sposób, czy oburzanie się nimi traktuje jak pewno rodzaju ich wygraną, bo to jednak ich wizja honoru.
Samo zresztą pojęcie honoru jest bardzo sztuczne, a sam honor częściej jest szkodliwy niż pomocny.
|
|
| | |  | 3 na 3 Melisso (3273 punktów) (zablokowany) |
Ja z Pana poglądami nie dyskutuję, bo zasady honoru mi na to nie pozwalają. Ja tylko litościwie dzielę się z Panem swoją wiedzą - tej łaski, jako wierny katolik, nie mogę Panu odmawiać - to byłoby wszak nie po chrześcijańsku! 
"Mój Boże! Jacy ci rozumni ludzie są głupi!" Beaumarchais
|
|
| | | |  | 1 na 1 gregoritheangel (119 punktów) (zablokowany) | Po chrzescijansku to bys wroga kochal a po katolicku go ponizasz w swojej pysze.ejmen.
|
|
 | gregoritheangel (119 punktów) (zablokowany) | Podpisujesz sie pod tym?
|
|
2 na 2 | kogut59 (3090 punktów) | > jak właściwie należy interpretować podaną w tym poście dewizę? Jakieś źródła czy coś?Nie powołam się na źródła tylko na moja prywatna "filozofie" Bóg nie istnieje wiec to jest puste słowo Honorsłowo można interpretować "punkt widzenia zależny od miejsca siedzenia" Ojczyzna jest moja społecznością w której żyje ale nie jestem bezwolnym i bezkrytycznym poddanym.
|
|
4 na 4 | Olek Mularski (3178 punktów) | >Witam. >Ostatnio często w internecie można się spotkać z "prawdziwymi Polakami". Jednym z ulubionych haseł tych osobników jest słynna dewiza "Bóg-Honor-Ojczyzna". Przy czym owi "patrioci" traktują te trzy słówka jako jedność i nierozłączność. Jednak według mojego ojczulka takie traktowanie tej dewizy jest błędne. Według niego nie bez powodu słowo "Honor" znalazło się pośrodku, ponieważ można było być honorowym poprzez oddanie się Bogu lub poprzez oddanie się ojczyźnie. Właściwą więc interpretacją tej dewizy byłoby wybranie honoru i jednego z sąsiadujących z nim słów, bez konieczności przyjmowania wszystkich trzech słów jako niezbędnych "składników" patriotyzmu. Problem jednak polegał na tym, że nie był w stanie przypomnieć sobie, w której książce to wyczytał (w młodości czytał sporo książek historycznych). Próbowałem znaleźć na ten temat jakieś informacje w internecie, ale głównie na co trafiałem to blogi "prawdziwych Polaków" i tym podobne gówno.
Tak czy inaczej bóg jest tam potrzebny jak rybie ręcznik- dzieli zamiast łączyć i budzi niepotrzebne kontrowersje. Bez niego byłoby dużo lepiej.
>W związku z tym mam pytanie do osób na tym portalu, które znają się dosyć dobrze na historii: jak właściwie należy interpretować podaną w tym poście dewizę? Jakieś źródła czy coś?
Pierwotną dewizą Wojska Polskiego jest: "Honor i Ojczyzna"! Została ona wprowadzona na mocy Ustawy z dnia 1 sierpnia 1919 roku o godłach i barwach Rzeczypospolitej Polskiej. Przetrwała ona do 1955 roku, kiedy to została zastąpiona nową, która brzmiała "Za Naszą Ojczyznę Polską Rzeczpospolitą Ludową". 19 lutego 1993 bez żadnych uwarunkowań historycznych, tylnymi drzwiami, na fali religijnego fanatyzmu lat 90-tych wprowadzono nową dewizę "Bóg, Honor, Ojczyzna". Oto i cała historia.
|
|
-1 na 1 | Fascynat (-25 punktów) | > Witam.> Ostatnio często w internecie można się spotkać z "prawdziwymi Polakami". Jednym z ulubionych haseł> tych osobników jest słynna dewiza "Bóg-Honor-Ojczyzna". Przy czym owi "patrioci" traktują te trzy> słówka jako jedność i nierozłączność.Nie dziwi mnie Twoja złośliwość. Większość tu obecnych odrzuciła Boga, odrzuciła Ojczyznę, no ale starają się udawać, że mają Honor.  Tak, żeby Cię oświecić to Ci zdradzę, że jest to dewiza Wojska Polskiego.
Michał ck
|
|
 | 3 na 5 daddy (2737 punktów) (zablokowany) | > >Witam.> >Ostatnio często w internecie można się spotkać z "prawdziwymi Polakami". Jednym z ulubionych haseł> >tych osobników jest słynna dewiza "Bóg-Honor-Ojczyzna". Przy czym owi "patrioci" traktują te trzy> >słówka jako jedność i nierozłączność.> Nie dziwi mnie Twoja złośliwość. Większość tu obecnych odrzuciła Boga, odrzuciła Ojczyznę, no ale starają się udawać, że mają Honor. Tak, żeby Cię oświecić to Ci zdradzę, że jest to dewiza Wojska Polskiego.> Michał ckBób, homar, dziczyzna. Równie dobre acz bardziej namacalne i jednoznaczne. Bóg- zbiór pusty. Honor- obrażalstwo urażeniowe czyli foch salonowy, elitarny, "na poziomie". Ojczyzna- obszar geograficzny, który z racji urodzenia masz kochać i szanować. Zwłaszcza wybrańców narodu, którzy nie mogą przestać myśleć o tym, jakby Ci tu zrobić dobrze a nawet lepiej. Zasada ta dotyczy rownież, wspomnianego wcześniej zbioru pustego. Kochaj ile wlezie, zwłaszcza dewizy, hasła i idee. Ludzie jak zwykle schodzą na daleki plan.
|
|
3 na 3 | Vytautas (4394 punktów) | >Witam. >Ostatnio często w internecie można się spotkać z "prawdziwymi Polakami". Jednym z ulubionych haseł >tych osobników jest słynna dewiza "Bóg-Honor-Ojczyzna". Przy czym owi "patrioci" traktują te trzy >słówka jako jedność i nierozłączność. A tak właściwie, to kto to jest patriota? Słowo pochodzi od łacińskiego Patria, które tłumaczy się na polski jako ojczyzna (pater - ojciec), zatem to ktoś, kto ceni, szanuje, wręcz kocha ojczyznę. Należałoby więc zapytać, czym jest ojczyzna. Powiedzenie, że to państwo, w którym się żyje, nie wyjaśnia rzeczy do końca, choć rzeczywiście tak je niegdyś rozumiano. W Mazurku Dąbrowskiego śpiewamy Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę, będziem Polakami. Dopiero wtedy będziemy, teraz na rozkaz Napoleona, gdy włóczymy się po Italii, reszcie Europy, a nawet po Antylach. Polakami jeszcze nie jesteśmy, chociażby dlatego, że tej Polski, w której urodziliśmy się i wychowali -- już nie ma. Nie można być patriotą, kiedy Patrii nie ma. Kiedy była -- wszyscy byliśmy Polakami. Polakiem był Mikołaj Kopernik, a gdyby go kto o to zapytał, odpowiedziałby zapewne ich bin doch ein Untertan des polnischen Königs, also ich bin Pole. Polakiem i wielkim polskim patriotą był Andriej Tadeusz Kasciuszka i nie przeszkadzał mu w byciu polskim patriotą to, że był prawosławny, jak jego dziad i pradziad. Jego ojczyzną była Rzeczpospolita Obojga Narodów, od czasu Konstytucji 3. Maja zwana Polską. Adam Mickiewicz (Litwo, Ojczyzno moja) czy Stanisław Moniuszka zdziwili by się, gdyby ktoś kazał im wybierać, czy są Polakami, czy Litwinami. Białorusinami by się na pewno nie nazwali, bo takiego słowa jeszcze nie było. Nawet Bohdana Chmielnickiego, chociaż Lachów nienawidził, bo mu i jego ziomkom nieźle za skórę wleźli, też nazywano synem tej samej ojczyzny, a on Władysława IV -- ojcem swoim. A co potem? Polski zabrakło, więc kogo uznawać za Polaka, za rodaka? Nie obywatelstwo jest kryterium zaliczenia do tego samego narodu, lecz co? Może wspólny język? Może wspólne wyznanie? Nie śmiejcie się, ani oburzajcie, ale przecież plebiscyt rozstrzygający o tym, czy przyłączyć do Polski część Prus Wschodnich (po I Wojnie Światowej), Polska przegrała sromotnie dlatego, że większość Mazurów Pruskich chwaliła Boga tak, jak ich nauczył Marcin Luter i jego pastorowie. Katolików się bali, chociaż mówili przecież po polsku. W okolicach Białegostoku za Polaka jest uznawany ten, kto w niedzielę chodzi do kościoła, a za Białorusina ten, kto chodzi do cerkwi, chociaż obaj mówią tak samo -- pa prostu. Ta zbitka Polak-katolik to dla wielu codzienność, widzą to na co dzień.
|
|
| fiiś (1053 punktów) | Moja dewiza brzmi:
zamiast Bóg - człowiek, przynajmniej istnieje i dla niego warto się poświęcać. zamiast Honor - przyzwoitość lub dobroć,nikt przyzwoity czy dobry nie dokona n.p. honorowego zabójstwa zamiast Ojczyzna - wspólnota - lokalna, regionalna, globalna, ludzka, ziemska - mając takie poczucie wspólnoty, może udałoby się coś zrobić dla wspólnego dobra całej ludzkości.
Człowiek - Życzliwość - Wspólnota
pozdrawiam, Fiś
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|