 |
Kieżun: Tracimy biliony przez brak ochrony polskiej gosp. Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Gospodarka i ekonomia
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-07-2014 17:38 | Mariusz Agnosiewicz (moderator) | Kieżun: Tracimy biliony przez brak ochrony polskiej gosp.
8 na 10 | Byliśmy potęgą przemysłową. Polska produkcja (mówię o produkcji, nie o dochodzie narodowym) była na 12 miejscu na świecie. Oczywiście struktura była niewłaściwa, mieliśmy za dużo ciężkiego przemysłu itd. To było jednak do naprawy a nie destrukcji, dzięki której wielki zachodni kapitał pozbawił nas niepodległości ekonomicznej. Do dziś płacimy za ten rabunek i destrukcję polskiej gospodarki. Należymy przez to do grupy państw neokolonialnych. Jesteśmy w straszny sposób wykorzystywani. Musimy budować świadomość tego, aby to ZMIENIĆ. Niepublikowane dane NBP: w zeszłym roku 73,8 mld zł zysków zachodniego kapitału zostało z Polski przeniesione zagranicę. I tak jest co roku. Weźmy pod uwagę te dwadzieścia kilka lat transformacji: to są BILIONY, które tracimy. Wszystkie afery i przekręty przy tym to jest drobnostka. Prof. Kieżun, który mówi o tych sprawach jest w mainstreamie ostro zwalczany i cenzurowany. Ponieważ jego kwalifikacje merytoryczne są nie do podważenia, więc 'pożyteczni idioci' uderzają innym zarzutem: skoro jest taki mądry to dlaczego tego nie zmieniał kiedy to się działo. Oto odpowiedź dlaczego Kieżun nie pełnił państwowych stanowisk: www.youtub(*)v=_TKhVWumYHo&feature=youtu.be | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Obejrzałem na youtube kilka wykładów prof. Kieżuna. Niestety niewiele z nich wynika, bo prócz krytyki nie ma żadnych pomysłów na zmianę sytuacji. Trudno za taki pomysł uznać przywoływany przez profesora przykład J. Kaczyńskiego, który swego czasu głosił, że jest w stanie znaleźć 2 bln zł na inwestycje i rozwój.
Że nie jest tak pięknie jak to głoszą mainstreamowe media, to wiedza powszechna, oparta na codziennym doświadczeniu większości mieszkańców Polski. Problem w tym, że nie widać sensownych propozycji zmian na lepsze.
|
|
 | 1 na 1 | Matix (5786 punktów) | Moim zdaniem wynika z tego i to bardzo dużo, bo lekcja na przyszłość i wyciągnięcie wniosków.
|
|
|  | 4 na 4 | Satyr (4285 punktów) | > Moim zdaniem wynika z tego i to bardzo dużo, bo lekcja na przyszłość i wyciągnięcie wniosków.Zdaje się, że postulaty prof. Kieżuna były spełnione w Polsce w latach 45-89: byliśmy potęgą i chroniliśmy gospodarkę przed zagranicznym kapitałem. Generalnie chyba nie muszę mówić, czym to się skończyło
|
|
|  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >Moim zdaniem wynika z tego i to bardzo dużo, bo lekcja na przyszłość i wyciągnięcie wniosków. Co konkretnie wynika?
|
|
2 na 2 | Satyr (4285 punktów) | >Byliśmy potęgą przemysłową.
Hmm... Byliśmy potęgą, w latach 45-89 oczywiście zaciekle chroniliśmy naszą gospodarkę przed zagranicznym kapitałem...
...tylko jakimś cudem tej potęgi i tej ochrony nie było widać na półkach sklepowych.
Oczywiście kpię, ale poglądy pana profesora Kieżuna na nic więcej nie zasługują.
Generalnie jego teoria sprowadza się do wrzasków o kradzieży, zbrodni, rozboju etc. zachodnich korporacji.
Krytycznie myślącym forumowiczom polecam przemyślenie jednej kwestii: jakim cudem korporacja, która zarabia w Polsce przyjmując od konsumentów płatności w PLN, może nieodwracalnie wyprowadzić dochód poza terytorium Polski? Przecież PLN jest legalnym środkiem płatniczym w Polsce, a nie gdzie indziej, więc uzyskany przez te korporacje kapitał prędzej czy później musi wrócić do Polski, bo gdzie indziej po prostu nie nadaje się do umarzania zobowiązań pieniężnych.
|
|
 | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | . >Krytycznie myślącym forumowiczom polecam przemyślenie jednej kwestii: jakim cudem korporacja, która zarabia w Polsce przyjmując od konsumentów płatności w PLN, może nieodwracalnie wyprowadzić dochód poza terytorium Polski? Przecież PLN jest legalnym środkiem płatniczym w Polsce, a nie gdzie indziej, więc uzyskany przez te korporacje kapitał prędzej czy później musi wrócić do Polski, bo gdzie indziej po prostu nie nadaje się do umarzania zobowiązań pieniężnych.
dobre dobre....
......Wszyscy zaczynają zauważać, że Gant jest tylko spółką "czapką" konglomeratu wielu spółek (w tym z Cypru i Luksemburga) i funduszy inwestycyjnych. W rezultacie majątek rozproszony jest między podmiotami o nieprzejrzystych powiązaniach. Przedstawiciele spółki cały czas zapewniają, że taka struktura służy do celów podatkowych, ale można ją wykorzystać na wiele innych sposobów. - Ze spółki mógł być wyprowadzany majątek - wskazuje sędzia Jarosław Horobiowski, który przewodniczy wydziałowi upadłościowemu we wrocławskim sądzie.
Historia Ganta kończy się 7 lipca. Wrocławski sąd ogłasza upadłość likwidacyjną, ale zaraz potem umarza postępowanie, gdyż Gant nie ma nawet pieniędzy na przeprowadzenie likwidacji. Co stało się z pozostałym majątkiem - nie wiadomo
Może Ty wiesz?
|
|
|  | | Satyr (4285 punktów) |
Chyba nie do końca zrozumiałeś o co mi chodziło.
Dana korporacja może pozbyć się zysku (zbyć go w jakimś celu), jednakże denominowany w PLN dochód musi prędzej czy później trafić do Polski - może to jednak nastąpić za sprawą działania innego podmiotu.
Uzyskany w Polsce kapitał może za granicą zmienić właścicieli kilka razy - również z pokrzywdzeniem wierzycieli pierwotnej korporacji, jak w podanym przez Ciebie przykładzie - jednakże ostatecznie uzyskane w Polsce złotówki muszą wrócić do Polski, bo po prostu złotówka to w Polsce, a nie gdzie indziej, jest legalnym środkiem płatniczym.
Zwykle zysk jest wyprowadzany z Polski aby nie znalazł się w zakresie zobowiązań podatkowych. Dzięki temu nie idzie on na kolejne niezdatne do jazdy po polskich torach Pendolino, stadiony, których dachy się nie domykają akurat wówczas, gdy jest to potrzebne, złote sedesy politycznych członków organów spółek Skarbu Państwa - i inne zbytki, na które zwykle państwo przepierdziela pieniądze podatnika - tylko na kolejne efektywne inwestycje w kraju.
|
|
| |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | > Chyba nie do końca zrozumiałeś o co mi chodziło.Wszystko gra  To jak z szukaniem złota. Przelewasz tony wody przewalasz tony ziemi.....zbierasz złoto a reszta zostaje. Dla ludzkiego oka nie wprawnego w inżynierii finansowej nie sposób zauważyć tych procesów jakie dzieją się już z systemem monetarnym.....to tak ma wyglądać.
|
|
| |  | 4 na 4 | Appenzeller (3119 punktów) | >Zwykle zysk jest wyprowadzany z Polski aby nie znalazł się w zakresie zobowiązań podatkowych. Dzięki temu nie idzie on na kolejne niezdatne do jazdy po polskich torach Pendolino, stadiony, których dachy się nie domykają akurat wówczas, gdy jest to potrzebne, złote sedesy politycznych członków organów spółek Skarbu Państwa - i inne zbytki, na które zwykle państwo przepierdziela pieniądze podatnika - tylko na kolejne efektywne inwestycje w kraju. Zysk można wyprowadzić z kraju, przykładowo, w następujący sposób. Zagraniczna spółka-mamusia funduje polskiej spółce-córce nieprawdopodobnie kosztowne na papierze szkolenia. Dzięki temu spółka polska nie płaci podatku, bo ma straty, a te złotówki, o których mówiłeś, wracają do Polski pod postacią wspaniałych szkoleń. To tylko jeden ze sposobów obrabiania państw kolonialnych. Co tu jest trudnego do zrozumienia? I gdzie tu widzisz "kolejne inwestycje"? I co można (jak ładnie ująłeś) przepierdzielić na, powiedzmy, oświatę lub zdrowie? Szkolenia?
Są bakterie, które zabija się światłem (Boy)
|
|
 | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | >jakim cudem korporacja, która zarabia w Polsce przyjmując od konsumentów płatności w PLN, może nieodwracalnie wyprowadzić dochód poza terytorium Polski? Przecież PLN jest legalnym środkiem płatniczym w Polsce, a nie gdzie indziej A to złoty nie jest wymienialny?
|
|
|  | 2 na 2 | Satyr (4285 punktów) |
Jest, tylko, że ten złoty dostanie się przecież w czyjeś ręce, i ten ktoś będzie z kolei chciał tego złotego wydać. Może go sam wydać w Polsce albo przekazać komuś, kto planuje inwestycję w Polsce. Tak czy inaczej - ostatecznie - ten złoty wróci do Polski. Cała ta hucpa z "wyprowadzaniem kapitału" to niezłe jaja. Nawet przekupki na targu się na ten temat wypowiadają, a jak kogoś zapytać, na czym tak naprawdę miałby ten magiczny mechanizm polegać, to zapada cisza  Tak naprawdę, to jedyny sens, jaki można nadać pojęciu "wyprowadzania zysku z kraju" polega na unikaniu podatku, a nie na bezpośredniej szkodzie dla gospodarki. Nieopodatkowany zysk i tak tu wróci, zwykle w formie inwestycji. Jeśli o mnie chodzi, to wolę, by był wyprowadzony i później znów zainwestowany, niż opodatkowany i przeznaczony na kolejne tabuny urzędników, kolacje dla ministrów i inny syf.
|
|
| |  | 1 na 1 | MarcinK (9189 punktów) |
>Tak naprawdę, to jedyny sens, jaki można nadać pojęciu "wyprowadzania zysku z kraju" polega na unikaniu podatku, a nie na bezpośredniej szkodzie dla gospodarki. Nieopodatkowany zysk i tak tu wróci, zwykle w formie inwestycji. Jeśli o mnie chodzi, to wolę, by był wyprowadzony i później znów zainwestowany, niż opodatkowany i przeznaczony na kolejne tabuny urzędników, kolacje dla ministrów i inny syf.
Nie bardzo rozumiem o czym Ty tu piszesz. Zyski, których tyczy wątek, to zyski netto czyli po opodatkowaniu. Druga sprawa - przy przewalutowaniu rzeczywiście ta kwota może zostać w kraju ale przecież za jej równowartość w walucie zyskobiorcy, a następnie może zostać wytransferowana w dowolne miejsce i bynajmniej nie musi tu wracać.
|
|
| |  | 4 na 4 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > >A to złoty nie jest wymienialny?> Jest, tylko, że ten złoty dostanie się przecież w czyjeś ręce, i ten ktoś będzie z kolei chciał tego złotego wydać. Może go sam wydać w Polsce albo przekazać komuś, kto planuje inwestycję w Polsce.Paradne! Zarabiając w Polsce w PLN jest się zmuszonym do wydania PLN w Polsce, ewentualnie można PLN przekazać komuś na inwestycję w Polsce. Że ja o tych mądrościach nie wiedziałem, gdy wyjeżdżałem za granicę, uprzednio wymieniając PLN na inną walutę. Dzięki tobie dowiedziałem się, że dokonałem niemożliwego!
|
|
| | |  | | Borys Swoboda (1408 punktów) | A te złotówki to, jak rozumiem, są zmieniane w kantorze w euro, dokładnie tak, jak dżizus zamieniał wodę w wino, tak? Z pewnością gość w kantorze nie ma na celu zdobycia tych złotówek, by coś za nie kupić w Polsce, bądź sprzedać je komuś innemu, kto te złotówki też wyda w Polsce? A może te wszystkie złotówki, których Polacy się pozbywają w kantorach, są ładowane w wielkich kontenerach na statki transportowe i zatapiane w Rowie Mariańskim? Wtedy to byłoby nawet całkiem ok, bo drukarki NBP mogłyby pracować na pełnych obrotach, a Polacy mogliby importować zagraniczne dobra za cenę zadrukowanego papieru, bez ryzyka inflacji  .
|
|
 | Chacarron Macaron (937 punktów) (zablokowany) |
>Krytycznie myślącym forumowiczom polecam przemyślenie jednej kwestii: jakim cudem korporacja, która zarabia w Polsce przyjmując od konsumentów płatności w PLN, może nieodwracalnie wyprowadzić dochód poza terytorium Polski? Przecież PLN jest legalnym środkiem płatniczym w Polsce, a nie gdzie indziej, więc uzyskany przez te korporacje kapitał prędzej czy później musi wrócić do Polski, bo gdzie indziej po prostu nie nadaje się do umarzania zobowiązań pieniężnych. >
Skoro korporacje będą pozbywać się szybciej złotówki, niż Polacy(większa podaż), to siła nabywcza będzie niższa, bo wartość złotówki będzie niższa. To jest właśnie ta strata. Banknoty nigdzie nie wyemigrują ale mniej za nie Polacy kupią. Oczywiście pozostaje jeszcze kwesta jak bardzo realnie większa jest ta podaż.
Ps. Np. Niemcy zawsze mieli silną walutę.
|
|
 | 3 na 3 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >Krytycznie myślącym forumowiczom polecam przemyślenie jednej kwestii: jakim cudem korporacja, która zarabia w Polsce przyjmując od konsumentów płatności w PLN, może nieodwracalnie wyprowadzić dochód poza terytorium Polski? Przecież PLN jest legalnym środkiem płatniczym w Polsce, a nie gdzie indziej,
Ty tak na poważnie?
Pytam, bo Twoje wypowiedzi na tym forum są nierówne i nie wiem, czy Cię podejrzewać o błyskotliwą ironię czy o pomroczność jasną. Już mi się nie raz zdarzyło, że założyłam inteligentną złośliwość rozmówcy, a ta okazała się bezdenną ignorancją. Więc na razie jesteś forumowiczem Schrodingera.
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
6 na 6 | MarcinK (9189 punktów) |
Wg prof Kierżuna udział zagranicznych banków w Polsce wynosi 93% - tymczasem: www.kalkulator.pl/Banki-w-Polsce Cytat:Warto zwrócić uwagę, że zdecydowana większość podmiotów - 63,2% - świadczących usługi bankowe w Polsce, kontrolowana jest przez inwestorów zagranicznych i większe grupy bankowe. Główne kraje odgrywającą znaczącą rolę w naszym systemie bankowości to Holandia, Niemcy oraz Włochy. Cytat:Warszawa, 03.04.2014 (ISBnews) - Polski sektor bankowy czeka dalsza konsolidacja, a jej skutkiem powinno być doprowadzenie do sytuacji, w której udział inwestorów zagranicznych w aktywach sektora spadłby do ok. 40% z obecnych ok. 60%, uważa prezes PKO Banku Polskiego Zbigniew Jagiełło. Read more: wyborcza.b(*)40__udzialu.html#ixzz37Ywq45MkJeśli chodzi o udział zagranicznych banków w naszym regionie to wszędzie wygląda to podobnie. Pan profesor raczył porównać nas do: Nikaragui - 4554 US ppp 2013 Rwandy - 1538 Burundi - 642 Polska - 21214 pl.wikipedia.org/wiki/PKB_per_capitaOdnośnie rzekomo niepublikowanych danych to można zajrzeć choćby tutaj: biznes.gaz(*)oku-16-1-mld-euro-dochodu.htmlUwagi co do inwestycji giełdowych to już w ogóle trudno komentować. Z jednym się mogę zgodzić - rzeczywiście mainstream to nie jest.
|
|
11 na 11 | Selanos (12869 punktów) | Ciekawe gdzie bylibyśmy gdyby nie ten zły, zagraniczny kapitał. Myślę, że w dupie. Znowu to powielanie mitu polskiej gospodarki, polskiej produkcji, bo zgodnie z gierkowską propagandą byliśmy którąśtam gospodarką świata. Nieprawda.
Polski przemysł leżał. Technologia kiepska, produktywność jeszcze bardziej kiepska, a do tego bezrobocie ukryte. Jak to miało przetrwać w warunkach gospodarki wolnorynkowej, w warunkach kiedy na rynkach gdzie sprzedawaliśmy nasze towary, czyli w lidze ZSRR i przyjaciele i na naszym własnym rynku pojawiły się produkty produkowane przez lepiej zarządzany, opłacalny i bardziej produktywny przemysł zachodni?
Prywatyzację przeprowadzono tak jak przeprowadzono, w tej kwestii zmienić już nic nie można, jednak zastanówmy się co było, gdyby nie zła prywatyzacja i zły kapitał zagraniczny. Myślę, że nie ostałby się w tym kraju kamień na kamieniu, bo jakie mieliśmy inne opcje? Kontynuować katastrofę jaką był poprzedni model gospodarczy? Udawać, że mieliśmy w Polsce ludzi z kapitałem którzy mogli wykupić i uratować polski przemysł coby nie trafił w złe, zagraniczne ręce?
Pan profesor podaje przykłady krajów, które mają coś własnego, chciałem jednak zaznaczyć, że wszystkie te kraje nie doświadczyły dobra jakim była gospodarka centralnie sterowana. Oni rozwijali gospodarkę mając kontakt z rzeczywistością.
I jeszcze jedno. Proszę mi wskazać kraj "niepodległy ekonomicznie".
|
|
 | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >Ciekawe gdzie bylibyśmy gdyby nie ten zły, zagraniczny kapitał. Myślę, że w dupie.
W dupie to ludzie mają ten zagraniczny kapitał. Ludzie pojechali na Wyspy czy Skandynawii zarobić na życie.
|
|
|  | 7 na 7 | Satyr (4285 punktów) |
> W dupie to ludzie mają ten zagraniczny kapitał. Ludzie pojechali na Wyspy czy Skandynawii zarobić na życie.No to chyba nie mają go w dupie, bo pojechali jakimś trafem tam, gdzie swoboda przepływu kapitału jest znacznie większa niż w Polsce. Zerknij na wskaźnik - "investment freedom": Wielka Brytania: www.heritage.org/index/country/unitedkingdomSzwecja: www.heritage.org/index/country/swedeni porównaj go z Polską: www.heritage.org/index/country/poland"Zagraniczny kapitał" stał się dyżurnym kozłem ofiarnym dla Polaków. Zamiast na patologiczne instytucje, skretyniałych polityków, kretyński system edukacji itp. łatwiej zrzucić winę na "zagraniczny kapitał"... Kiedyś Żydzi, dziś kapitał - zresztą dla niektórych to te same "potwory".
|
|
| |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>W dupie to ludzie mają ten zagraniczny kapitał. Ludzie pojechali na Wyspy czy Skandynawii zarobić na życie. >No to chyba nie mają go w dupie, bo pojechali jakimś trafem tam, gdzie swoboda przepływu kapitału jest znacznie większa niż w Polsce.
Myślisz że kogoś to interesowało? Pojechali tam bo za miesiąc roboty dostawali po 10 000 zł za coś co ten sam kapitał daje tu "1000".
|
|
| | |  | 3 na 3 | Satyr (4285 punktów) |
>Myślisz że kogoś to interesowało?
Nie, nie pisałem tego dosłownie. Oczywiście, nikt przed wyjazdem nie sprawdza ile gdzie jest kapitału. Odnosiłem się do Twojej wypowiedzi, którą zrozumiałem (pewnie błędnie) jako lekceważenie znaczenia zagranicznego kapitału.
Jadą jednak tam, gdzie na 10 pracowników jest np. 7 firm, a nie 1 firma. Im więcej tego kapitału w Polsce, tym ta relacja będzie korzystniejsza dla pracowników również i w Polsce.
|
|
| | | |  | 4 na 4 | farmer (22440 punktów) |
>Jadą jednak tam, gdzie na 10 pracowników jest np. 7 firm, a nie 1 firma. Im więcej tego kapitału w Polsce, tym ta relacja będzie korzystniejsza dla pracowników również i w Polsce.
To już 25 lat wolności i kapitału zagranicznego. Czego jeszcze trzeba? Może jeszcze następnych 25 lat? To ja to słyszę od 25 lat.
Polacy zadowoleni wyjechali...ech.
|
|
|  | 2 na 2 | Selanos (12869 punktów) | >W dupie to ludzie mają ten zagraniczny kapitał. Ludzie pojechali na Wyspy czy Skandynawii zarobić na życie.
Śmiem się nie zgodzić. Gdyby nie zagraniczny kapitał, to Wielka Brytania byłaby państwem neokolonialnym, skolonizowanym przez Polaków uciekających z Polski.
|
|
| |  | 4 na 4 | farmer (22440 punktów) | >>W dupie to ludzie mają ten zagraniczny kapitał. Ludzie pojechali na Wyspy czy Skandynawii zarobić na życie. >Śmiem się nie zgodzić. Gdyby nie zagraniczny kapitał, to Wielka Brytania byłaby państwem neokolonialnym, skolonizowanym przez Polaków uciekających z Polski.
Ale nie jest i to tam się zarabia a nie tu. Fakty są takie że blisko 3 miliony ludzi wyjechało bo teraz jest lepiej.
Ludzi którzy NIGDY nie znali komuny i Gierka. Ludzie którzy nawet nie wiedzą czy mają mieć w dupie tamten system czy nie. Ludzie którzy dorastali w wolnej Polsce.
To oni wyjechali w głównej mierze.
Ale rozumiem wszystkich którzy żyli w tamtych czasach i mówią że teraz to jest szynka (nie mylić z szynką dawną z mięsa ale ludzie się przyzwyczaili i mówią na klejone odpadki mięso) i że teraz to jest benzyny ile chcesz.
|
|
| | |  | 5 na 5 | Selanos (12869 punktów) | >Ludzi którzy NIGDY nie znali komuny i Gierka. Ludzie którzy nawet nie wiedzą czy mają mieć w dupie tamten system czy nie. Ludzie którzy dorastali w wolnej Polsce.
Ludzie wybierają miejsca, w których im lepiej, nic w tym dziwnego. Mnie to nawet cieszy, bo moja konkurencja ucieka z naszego rynku pracy. Nie wiem dlaczego postrzegamy fakt wyjeżdżania ludzi z Polski jako wielki problem, ja tutaj widzę kilka pozytywów: mniejsze problemy z dostępnością mieszkań, mniejsze bezrobocie...
Nie trzeba było żyć w czasach Gierka i "komuny", żeby być w jakiś sposób "dotkniętym" przez ten system. Codziennie widzę pozostałości i wpływy tego systemu na nasze życie, wystarczy że wyjdę z domu. Od krzywych bloków z wielkiej płyty i krzywych chodników z prefabrykatów, po ludzką mentalność. Na blokach ponaklejali dość prosto styropian przez co wydają się prostsze, a chodniki z prefabrykatów wymieniają na te z kostki, tylko mentalności ludzkiej nie idzie poprawić.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >>Ludzi którzy NIGDY nie znali komuny i Gierka. Ludzie którzy nawet nie wiedzą czy mają mieć w dupie tamten system czy nie. Ludzie którzy dorastali w wolnej Polsce. >Ludzie wybierają miejsca, w których im lepiej, nic w tym dziwnego.
Komuna PRL papier toaletowy barki puste półki.....teraz jest.....i wyjechało 3 miliony ludzi tam gdzie im lepiej?
Weź mi to wytłumacz bo nie rozumiem. Czy oni wyjechali do Monaco i jedzą sobie teraz truskawki pijąc szampana? Może papier toaletowy był za twardy?
Z tego co wiem ludzie rypią tam po 12 h w zakładach magazynach i zarabiają tam na życie w tym kraju.
>Nie trzeba było żyć w czasach Gierka i "komuny", żeby być w jakiś sposób "dotkniętym" przez ten system. Codziennie widzę pozostałości i wpływy tego systemu na nasze życie, wystarczy że wyjdę z domu. Od krzywych bloków z wielkiej płyty i krzywych chodników z prefabrykatów,
Chodniki budynki mają już po 30-40 lat. Kostka niech połowę wytrzyma z tego to będzie dobrze. Zobacz sobie na te nowe osiedla budowane i porównaj układ przestrzenny do starych.
|
|
| | | | |  | 4 na 4 | Selanos (12869 punktów) | > Komuna PRL papier toaletowy barki puste półki.....teraz jest.....i wyjechało 3 miliony ludzi tam gdzie im lepiej?Bo wtedy trudniej było wyjechać? Mój tato też chciał, do RPA, starał się o wyjazd dwa lata, przeszedł nawet przez komisję która oceniła jego stan zdrowia, teoretycznie wszystkie warunki spełnił i... nie pozwolili. Teraz wystarczy dowód osobisty który każdy ma w domu. > Weź mi to wytłumacz bo nie rozumiem. Czy oni wyjechali do Monaco i jedzą sobie teraz truskawki pijąc szampana? Może papier toaletowy był za twardy?Może są wyższe zarobki, hmm? Za PRL były tam jeszcze wyższe zarobki w stosunku do polskich, tylko wtedy trudniej było wyjechać. Oczywiście możemy wrócić do tych śietlanych czasów: zamknąć granicę, pozabierać paszporty... > Chodniki budynki mają już po 30-40 lat. Kostka niech połowę wytrzyma z tego to będzie dobrze.Widziałem trzynastoletnią, w przeciwieństwie do tych peerelowskich nie pęka, nikt też nie zapomina, żeby prze układaniu użyć żwiru, żeby układać równo... > Zobacz sobie na te nowe osiedla budowane i porównaj układ przestrzenny do starych.Widziałem sporo ładnych i kilka mniej udanych, tak to już bywa. Za to budynki nie są aż tak krzywe. Miałem "przyjemność" remontowania mieszkań w gierkowskich blokach, układanie paneli podłogowych to był dramat. Podłoga nie jest płaska, a ściany pod różnymi kątami. Za to zabawniejsze było kucie dziur w ścianach, zamiast cegły/betonu/płyt gipsowych czy czegokolwiek innego, ktoś pomysłowy do budowy sporej części ściany użył worków po betonie które później pokrył tynkiem. Po oderwaniu sporej dziury w ścianie (za pozwoleniem administracyjnym) okazało się, że ściana zaczęła się chwiać i kruszyć, trzeba było postawić ją na nowo. Za to wyburzenie nie było trudne, wystarczyło mocno ciągnąć za papier i właściwie sama się rozwalała
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>Komuna PRL papier toaletowy barki puste półki.....teraz jest.....i wyjechało 3 miliony ludzi tam gdzie im lepiej? >Bo wtedy trudniej było wyjechać?
No wiem. Ale co to ma do rzeczy? Pytanie jest o teraz.
>Mój tato też chciał, do RPA, starał się o wyjazd dwa lata, przeszedł nawet przez komisję która oceniła jego stan zdrowia, teoretycznie wszystkie warunki spełnił i... nie pozwolili. Teraz wystarczy dowód osobisty który każdy ma w domu.
No fakt mamy te dowody i z dobrobytu wyjechało kilka osób.
>>Weź mi to wytłumacz bo nie rozumiem. Czy oni wyjechali do Monaco i jedzą sobie teraz truskawki pijąc szampana? Może papier toaletowy był za twardy? >Może są wyższe zarobki, hmm? Za PRL były tam jeszcze wyższe zarobki w stosunku do polskich, tylko wtedy trudniej było wyjechać. Oczywiście możemy wrócić do tych śietlanych czasów: zamknąć granicę, pozabierać paszporty...
PRL PRL. Już nie ma PRL-u. Ludzie jednak jadą za pracą oni chcą mieć lepiej względem tego co jest TERAZ a nie względem PRL.
Nie rozumiem tego ciągłego narzekania na PRL. Przypomnę od 89 roku już ten system nie istnieje.
Za to Polacy rok w rok przesyłają do kraju 17 miliardów zł. O to prawdziwa przyczyna lepiej.
Zagranica daje lepiej. Nie kraj. Zagranica. Budowlanka wie o tym najlepiej.
|
|
| | | | | | |  | 5 na 5 | Selanos (12869 punktów) | >>>Komuna PRL papier toaletowy barki puste półki.....teraz jest.....i wyjechało 3 miliony ludzi tam gdzie im lepiej? >>Bo wtedy trudniej było wyjechać? >No wiem. Ale co to ma do rzeczy? Pytanie jest o teraz.
To Pan podał przytoczył PRL. Gdyby wtedy można było wyjechać to myślę, że dzisiaj w tym kraju byłoby ze 25-30 mln ludzi. Dzisiaj wyjeżdżają, cóż, tak to już bywa. Ludzie chcą lepiej zarabiać i łatwiej żyć, ale też nie przesadzajmy. Sytuacja w Polsce nie jest tragiczna, jest zła, ale z szansą na poprawę.
>No fakt mamy te dowody i z dobrobytu wyjechało kilka osób.
Raczej dla dobrobytu.
>PRL PRL. Już nie ma PRL-u. Ludzie jednak jadą za pracą oni chcą mieć lepiej względem tego co jest TERAZ a nie względem PRL.
To Pan wyskoczył z PRL :> Właściwie to nie, to autor tego wątku wyskakuje z PRL i cały czas twierdzi, że czasy Gierka to była nasza mała belle epoque. Ja twierdzę tylko, że gdyby nie to, że przez kilka dekad mieliśmy przyjemność gospodarki centralnie planowanej, za którą niektórzy tutaj tęsknią, to ten kraj byłby znacznie ładniejszy. Twierdzę też, że na reformach po 89 które w większości powiedziały tamtemu systemowi gospodarczemu "do widzenia" skorzystaliśmy, nie straciliśmy, bez względu na to jak nieudolnie były wprowadzane.
>Zagranica daje lepiej. Nie kraj. Zagranica. Budowlanka wie o tym najlepiej.
Prawda, nawet w moim mieście Jastrzębiu, jest kilka firm budowlanych które pracują w większości w Czechach, które do najbogatszych i najlepiej płacących krajów wcale nie należą. Widać jednak, że nawet tam bardziej się opłaca. Znam też kilka osób które wyjeżdżają montować instalacje elektryczne w domach w Austrii.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>>>Komuna PRL papier toaletowy barki puste półki.....teraz jest.....i wyjechało 3 miliony ludzi tam gdzie im lepiej? >>>Bo wtedy trudniej było wyjechać? >>No wiem. Ale co to ma do rzeczy? Pytanie jest o teraz. >To Pan podał przytoczył PRL. Gdyby wtedy można było wyjechać to myślę, że dzisiaj w tym kraju byłoby ze 25-30 mln ludzi. Dzisiaj wyjeżdżają, cóż, tak to już bywa.
Aha...ludzie wyjechali bo tak bywa. Znasz kogoś kto wyjechał? Bo ja całe mnóstwo ludzi.
100% z nich wyjechało za pracą a nie dlatego że tak bywa.
PRL to kraj okupowany przez ZSRR. Wyjazd ludzi z okupowanej Polski jest czymś innym niż wyjazd z kraju wolnego.
>Ludzie chcą lepiej zarabiać i łatwiej żyć, ale też nie przesadzajmy. Sytuacja w Polsce nie jest tragiczna, jest zła, ale z szansą na poprawę.
Ma. A kto nie ma czasu jedzie i zarabia gdzie indziej.
>>No fakt mamy te dowody i z dobrobytu wyjechało kilka osób. >Raczej dla dobrobytu.
Z dobrobytu?
>>PRL PRL. Już nie ma PRL-u. Ludzie jednak jadą za pracą oni chcą mieć lepiej względem tego co jest TERAZ a nie względem PRL. >To Pan wyskoczył z PRL :> Właściwie to nie, to autor tego wątku wyskakuje z PRL i cały czas twierdzi, że czasy Gierka to była nasza mała belle epoque. Ja twierdzę tylko, że gdyby nie to, że przez kilka dekad mieliśmy przyjemność gospodarki centralnie planowanej, za którą niektórzy tutaj tęsknią, to ten kraj byłby znacznie ładniejszy. Twierdzę też, że na reformach po 89 które w większości powiedziały tamtemu systemowi gospodarczemu "do widzenia" skorzystaliśmy, nie straciliśmy, bez względu na to jak nieudolnie były wprowadzane.
O tak....np.tak
Ministerstwo Skarbu oraz Polskie Inwestycje Rozwojowe sprzedają 65,44 mln (3,5%) akcji Polskiej Grupy Energetycznej w drodze przyspieszonej budowy księgi popytu.
Oferowany pakiet stanowi 3,5% akcji PGE i przy obecnej cenie wart jest 1,43 miliarda złotych.
Na łososia i dobre winko?
|
|
| | | | | | | | |  | 3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | >>To Pan podał przytoczył PRL. Gdyby wtedy można było wyjechać to myślę, że dzisiaj w tym kraju byłoby ze 25-30 mln ludzi. Dzisiaj wyjeżdżają, cóż, tak to już bywa. >Aha...ludzie wyjechali bo tak bywa. Znasz kogoś kto wyjechał? Bo ja całe mnóstwo ludzi. >100% z nich wyjechało za pracą a nie dlatego że tak bywa.
Tak bywa, że ludzie wyjeżdżają za pracą. Nie wiem w czym widzi Pan tutaj problem, ja widzę normalne zjawisko. Jest gdzieś lepsza sytuacja, jest możliwość wyjazdu, są chęci - to ludzie wyjeżdżają. Najnormalniejsza na świecie sprawa.
>PRL to kraj okupowany przez ZSRR. Wyjazd ludzi z okupowanej Polski jest czymś innym niż wyjazd z kraju wolnego.
Tak, w PRL mieliśmy bardzo ograniczoną możliwość wyjazdu, teraz tak nie ma. Śmiem twierdzić, że teraz jest lepiej. Gdyby w PRL była możliwość wyjazdu, to ludzie uciekaliby z tego tworu drzwiami i oknami, bo różnica między standardami życia w PRL, a państwach zachodnich, była ogromna, jeszcze większa niż teraz.
>Ma. A kto nie ma czasu jedzie i zarabia gdzie indziej.
No jedzie, co z tego? Do czego Pan zmierza?
>>>No fakt mamy te dowody i z dobrobytu wyjechało kilka osób. >>Raczej dla dobrobytu. >Z dobrobytu?
Dla dobrobytu. Chociaż to duże słowo, raczej dla świętego spokoju i lepszych zarobków. Nie wiem jaki jest sens tej dyskusji, w kontekście wyjazdów za granicę zestawił Pan PRL z współczesną Polską, co miało to udowodnić?
>Ministerstwo Skarbu oraz Polskie Inwestycje Rozwojowe sprzedają 65,44 mln (3,5%) akcji Polskiej Grupy Energetycznej w drodze przyspieszonej budowy księgi popytu. >Oferowany pakiet stanowi 3,5% akcji PGE i przy obecnej cenie wart jest 1,43 miliarda złotych. Na łososia i dobre winko?
Cóż ja mam poradzić na to, że rządzą nami idioci? Jak społeczeństwo sobie takich idiotów wybiera, to niech społeczeństwo się męczy. Ja mogę na to patrzyć z wyrazami pobłażliwej kpiny, bo ja mam możliwość wyjazdu, tj. obserwowania ewentualnej katastrofy z bezpiecznej odległości. Innymi słowy, w sytuacji zagrożenia mojej osoby, moja osoba jest dla mnie najważniejsza. Osobiście jestem za sprzedaniem Polskiej Grupy Energetycznej, wtedy nikt nie będzie się musiał martwić, że jakieś idiotyczne decyzje rządowych coś napsują.
3.5% akcji PGE są warte 1,42 miliarda złotych? Nie miałem pojęcia, muszę się zainteresować tematem :>
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>>To Pan podał przytoczył PRL. Gdyby wtedy można było wyjechać to myślę, że dzisiaj w tym kraju byłoby ze 25-30 mln ludzi. Dzisiaj wyjeżdżają, cóż, tak to już bywa. >>Aha...ludzie wyjechali bo tak bywa. Znasz kogoś kto wyjechał? Bo ja całe mnóstwo ludzi. >>100% z nich wyjechało za pracą a nie dlatego że tak bywa. >Tak bywa, że ludzie wyjeżdżają za pracą. Nie wiem w czym widzi Pan tutaj problem, ja widzę normalne zjawisko. Jest gdzieś lepsza sytuacja, jest możliwość wyjazdu, są chęci - to ludzie wyjeżdżają. Najnormalniejsza na świecie sprawa.
Nie to nie jest normalna sytuacja. To znaczy że dla kilku milionów plus osoby bezrobotne ten kraj nie ma nic do zaoferowania. Widzę nie wydolny system niczym system PRL. I jeden i drugi nie umie zadbać o obywatela lub mówiąc inaczej dbają ale na swój sposób. Wprowadził kościół do systemu dzięki czemu miliardy zł zamiast wydawane na obywateli wydawane są na nic. Tyle że obecny system żywi się padliną po PRL. A obecny system nie produkuje przyszłości. Otwiera granicę widząc że jest niewydolny jak ten poprzedni.
Żona właśnie mi mówi że nowe podręczniki będą kosztować nas 700 zł za dwójkę dzieci. Przecież szkolnictwo jest bezpłatne.....oczywiście istnieje rynek wtórny i za 350 można kupić komplet używany.....ufff
>Osobiście jestem za sprzedaniem Polskiej Grupy Energetycznej, wtedy nikt nie będzie się musiał martwić, że jakieś idiotyczne decyzje rządowych coś napsują.
Jedyne co może Cię wówczas zmartwić to albo wyższy rachunek albo zlikwidowane PGE i wyższe bezrobocie....ale co tam jest wybór są nowe lepsze mieszkania.......
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54943 punktów) | >Jedyne co może Cię wówczas zmartwić to albo wyższy rachunek albo zlikwidowane PGE i wyższe bezrobocie....ale co tam jest wybór są nowe lepsze mieszkania.......
1. Wśród Twoich kpiąco - ironicznych wpisów trudno znaleźć wyrażenie Twoich poglądów, z którymi możnaby polemizować 2. Dlaczego PGE miałaby być zliwidowana? 3. Ceny energii reguluje w Polsce Państwo, nawet jeśli dostarcza Ci je prywatny właściciel (dotyczy to także c.o)
|
|
| | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Jedyne co może Cię wówczas zmartwić to albo wyższy rachunek albo zlikwidowane PGE i wyższe bezrobocie....ale co tam jest wybór są nowe lepsze mieszkania....... >1. Wśród Twoich kpiąco - ironicznych wpisów trudno znaleźć wyrażenie Twoich poglądów, z którymi możnaby polemizować
Bo ich nie czytasz...nie wiem co Ci przeszkadza ? Fakty które podaje...no fakt to może przeszkadzać w rozmowie...
>2. Dlaczego PGE miałaby być zliwidowana? doczytałeś że Selanos chciałby sprzedaży PGE?
Czy z historii prywatyzacji po 89 roku trudno dostrzec likwidowane przedsiębiorstwa?
>3. Ceny energii reguluje w Polsce Państwo, nawet jeśli dostarcza Ci je prywatny właściciel (dotyczy to także c.o)
Tak i PGE potyka się o własne nogi....proszę sprawdzić
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54943 punktów) | >>>Jedyne co może Cię wówczas zmartwić to albo wyższy rachunek albo zlikwidowane PGE i wyższe bezrobocie....ale co tam jest wybór są nowe lepsze mieszkania....... >>1. Wśród Twoich kpiąco - ironicznych wpisów trudno znaleźć wyrażenie Twoich poglądów, z którymi możnaby polemizować >Bo ich nie czytasz...nie wiem co Ci przeszkadza ? Fakty które podaje...no fakt to może przeszkadzać w rozmowie... Dobierasz fakty odrobinę tendencyjnie i podajesz je niekompletne. Przykład: ilość emigrantów
>>2. Dlaczego PGE miałaby być zliwidowana? >doczytałeś że Selanos chciałby sprzedaży PGE? Sprzedzaży czy likwidacji?
>Czy z historii prywatyzacji po 89 roku trudno dostrzec likwidowane przedsiębiorstwa? Tak, ale znam też przykład kopalni Silesia, którą prywatyzacja uchroniła przed zalaniem, fabryki tarpanów w Poznaniu, która znacząco zwiększyła zatrudnienie i kopalni Rozbark, która poszła na dno jako państwowa
Naprawdę rzeczywistość nie jest czarno - biała
>>3. Ceny energii reguluje w Polsce Państwo, nawet jeśli dostarcza Ci je prywatny właściciel (dotyczy to także c.o) >Tak i PGE potyka się o własne nogi....proszę sprawdzić Nie wiem co mam sprawdzić
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>>>Jedyne co może Cię wówczas zmartwić to albo wyższy rachunek albo zlikwidowane PGE i wyższe bezrobocie....ale co tam jest wybór są nowe lepsze mieszkania....... >>>1. Wśród Twoich kpiąco - ironicznych wpisów trudno znaleźć wyrażenie Twoich poglądów, z którymi możnaby polemizować >>Bo ich nie czytasz...nie wiem co Ci przeszkadza ? Fakty które podaje...no fakt to może przeszkadzać w rozmowie... >Dobierasz fakty odrobinę tendencyjnie i podajesz je niekompletne. >Przykład: ilość emigrantów
17 miliardów transferu podziel na 6000 średnio pensji da 2,8miliona ludzi ..apteka....sorry na potrzeby rozmowy wystarcz.
>>>2. Dlaczego PGE miałaby być zliwidowana? >>doczytałeś że Selanos chciałby sprzedaży PGE? >Sprzedzaży czy likwidacji?
jak niżej
>>Czy z historii prywatyzacji po 89 roku trudno dostrzec likwidowane przedsiębiorstwa? >Tak, ale znam też przykład kopalni Silesia, którą prywatyzacja uchroniła przed zalaniem, fabryki tarpanów w Poznaniu, która znacząco zwiększyła zatrudnienie i kopalni Rozbark, która poszła na dno jako państwowa >Naprawdę rzeczywistość nie jest czarno - biała
Nie jest.
>>>3. Ceny energii reguluje w Polsce Państwo, nawet jeśli dostarcza Ci je prywatny właściciel (dotyczy to także c.o) >>Tak i PGE potyka się o własne nogi....proszę sprawdzić >Nie wiem co mam sprawdzić
obligo giełdowe ale w tym przypadku większy problem ma PGNIG...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54943 punktów) | Powrócę do prośby o precyzyjniesze formułwanie myśli
>>Przykład: ilość emigrantów >17 miliardów transferu podziel na 6000 średnio pensji da 2,8miliona ludzi ..apteka....sorry na potrzeby rozmowy wystarcz. Nie rozumiem, z ilości przesyłanych do Polski pieniędzy szacujesz liczbę emigrantów? To chyba nie jest metoda, tym bardziej że nie wiesz, nie badasz jaka grupa emigrantów (z jakich czasów) te pieniądze przysyła. Z moich subiektywnych obserwacji wynika, że pieniądze wysyłają ci, którzy wyjechali na saksy, a nie na stałe, bo przysyłają je zostawionym w kraju rodzinom. Ci, którzy wyjechali na stae, wyjechali z rodzinami i nie przysyłają nic.
>>>>2. Dlaczego PGE miałaby być zliwidowana? >>>doczytałeś że Selanos chciałby sprzedaży PGE? >>Sprzedzaży czy likwidacji? >jak niżej Gdzie niżej?
>>>Czy z historii prywatyzacji po 89 roku trudno dostrzec likwidowane przedsiębiorstwa? >>Tak, ale znam też przykład kopalni Silesia, którą prywatyzacja uchroniła przed zalaniem, fabryki tarpanów w Poznaniu, która znacząco zwiększyła zatrudnienie i kopalni Rozbark, która poszła na dno jako państwowa >>Naprawdę rzeczywistość nie jest czarno - biała >Nie jest. Proponuję, abyś dostrzegał więcej barw Rozumiem , że przykład Silesii bardzo Ci nie leży
>>>>3. Ceny energii reguluje w Polsce Państwo, nawet jeśli dostarcza Ci je prywatny właściciel (dotyczy to także c.o) >>>Tak i PGE potyka się o własne nogi....proszę sprawdzić >>Nie wiem co mam sprawdzić >obligo giełdowe ale w tym przypadku większy problem ma PGNIG...
Co proponujesz?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >Powrócę do prośby o precyzyjniesze formułwanie myśli
A ja mam prośbę byś odpowiadał na temat bo potem nie rozumiesz co napisałem
>Rozumiem , że przykład Silesii bardzo Ci nie leży
Leży....ale powiedz mi co to ma do tematu naprawdę uwielbiasz gmatwać....nie dziwię się że temat Ci ucieka.
Ja piszę że historia jest pełna przypadków likwidowanych przedsiębiorstw a Ty że znasz przykłady odwrotne.
Jeśli rozmawiamy o hipotetycznej sprzedaży PGE to w tej chwili możemy zakładać scenariusze co się może stać. Analogicznie do tego co się dzieje np w Azotach na które mają ochotę Rosjanie. Azoty potrzebują sporo gazu......
>>>>>3. Ceny energii reguluje w Polsce Państwo, nawet jeśli dostarcza Ci je prywatny właściciel (dotyczy to także c.o) >>>>Tak i PGE potyka się o własne nogi....proszę sprawdzić >>>Nie wiem co mam sprawdzić >>obligo giełdowe ale w tym przypadku większy problem ma PGNIG... >Co proponujesz? Niby?
Ciężko się z Tobą rozmawia...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54943 punktów) | > >Rozumiem , że przykład Silesii bardzo Ci nie leży> Leży....ale powiedz mi co to ma do tematu naprawdę uwielbiasz gmatwać....nie dziwię się że temat Ci ucieka.> Ja piszę że historia jest pełna przypadków likwidowanych przedsiębiorstw a Ty że znasz przykłady odwrotne.Znam zarówno jedne jak i drugie przypadki. Część firm skutkiem prywatyzacji wykończono (kop. Pstrowski), w część poważnie zainwestowano (kop. Bogdanka) Jedne firmy państwowe radzą sobie świetnie (kop. Piast) inne padają mimo pozostawienia ich pod skrzydłami państwa (kop. Zabrze) > Jeśli rozmawiamy o hipotetycznej sprzedaży PGE to w tej chwili możemy zakładać scenariusze co się może stać.Nie. Zakładasz wyłącznie czarny scenariusz Dowód: Cytat:Jedyne co może Cię wówczas zmartwić to albo wyższy rachunek albo zlikwidowane PGE i wyższe bezrobocie.... Nie zakładasz, że może nastąpić zupełnie inny scenariusz, np poprawa organizacji pracy, poprawa efektywności firmy, wzrost zatrudnienia, płac i odprowadzanych podatków (jedyne na co nie liczę, to obniżenie cen , bo to nie zależy od formy własności, tylko od stopnia zmonopolizowania rynku) > Analogicznie do tego co się dzieje np w Azotach na które mają ochotę Rosjanie.> Azoty potrzebują sporo gazu......Rozwiń swoją myśl > >>>>>3. Ceny energii reguluje w Polsce Państwo, nawet jeśli dostarcza Ci je prywatny właściciel (dotyczy to także c.o)> >>>>Tak i PGE potyka się o własne nogi....proszę sprawdzić> >>>Nie wiem co mam sprawdzić> >>obligo giełdowe ale w tym przypadku większy problem ma PGNIG...> >Co proponujesz?> Niby?Jeśli to w Twojej ocenie jest dobre, to napisz, że tak uważasz, jeśli złe, to powiedz co należy zrobić, żeby było lepiej > Ciężko się z Tobą rozmawia...> >Powrócę do prośby o precyzyjniesze formułowanie myśli
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) |
>Rozwiń swoją myśl
Tym razem nie. Wytypuj losowo kilka scenariuszy. Zobaczę czy jest platforma do dalszej rozmowy.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54943 punktów) | >>Rozwiń swoją myśl >Tym razem nie. Wytypuj losowo kilka scenariuszy. Zobaczę czy jest platforma do dalszej rozmowy. >
Mam rozwijać Twoje myśli?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>>Rozwiń swoją myśl >>Tym razem nie. Wytypuj losowo kilka scenariuszy. Zobaczę czy jest platforma do dalszej rozmowy. >> >Mam rozwijać Twoje myśli?
O co Ci chodzi.
Nie rozumiesz o co chodzi z Azotami Rosją i Gazem?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54943 punktów) | > >>>Rozwiń swoją myśl> >>Tym razem nie. Wytypuj losowo kilka scenariuszy. Zobaczę czy jest platforma do dalszej rozmowy.> >>> >Mam rozwijać Twoje myśli?> O co Ci chodzi.> Nie rozumiesz o co chodzi z Azotami Rosją i Gazem?> Nie rozumiem o co TOBIE chodzi. Piszesz: Cytat:Analogicznie do tego co się dzieje np w Azotach na które mają ochotę Rosjanie. Azoty potrzebują sporo gazu...... a chcesz, żebym ja wymyślał scenariusze....
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > >>>>Rozwiń swoją myśl> >>>Tym razem nie. Wytypuj losowo kilka scenariuszy. Zobaczę czy jest platforma do dalszej rozmowy.> >>>> >>Mam rozwijać Twoje myśli?> >O co Ci chodzi.> >Nie rozumiesz o co chodzi z Azotami Rosją i Gazem?> >> Nie rozumiem o co TOBIE chodzi.Może zacznij rozmawiać nie kontrować. A jak nie chcesz to urwij to, bo staje się to nudne. > Piszesz:> Cytat:Analogicznie do tego co się dzieje np w Azotach na które mają ochotę Rosjanie. >Azoty potrzebują sporo gazu...... > a chcesz, żebym ja wymyślał scenariusze....Co się dzieje w Azotach że analogicznie to może spotkać PGE . Jesteś w stanie napisać. Albo powiedz mi że ta analogia jest bez sensu bo....albo powiedz że nie wiem a nie wtrącaj że mam rozwijać myśli. Jest wyraźnie napisane Azoty Rosja Gaz. Słowa klucze. A podpowiedz ze Azoty zużywają dużo Gazu. Czarno na białym. Umiesz luźno powiązać te fakty? Wpływ jednego na drugie. Ewentualne konsekwencje...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54943 punktów) | >Czarno na białym. Umiesz luźno powiązać te fakty? Wpływ jednego na drugie. Ewentualne konsekwencje...
... przedstaw, skoro poruszasz temat
TY poruszyłeś wątek Azotów.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Czarno na białym. Umiesz luźno powiązać te fakty? Wpływ jednego na drugie. Ewentualne konsekwencje... >... przedstaw, skoro poruszasz temat >TY poruszyłeś wątek Azotów.
Azoty są obecnie największym odbiorcą gazu w kraju. Ich przejście w ręce Rosjan może oznaczać że gaz który obecnie spółka stara się mieć z różnych źródeł pochodzić będzie tylko od Rosjan. Skutki są łatwe do przewidzenia. Kurek.
analogicznie gdyby dopuścić do przejęcia PGE
PGE - bezpieczeństwo energetyczne, Rosjanie już czekają w Kalinigradzie z "przedłużaczem" . Prąd już i tak kupujemy z Niemiec bo tańszy...
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | szarley (54943 punktów) | >Azoty są obecnie największym odbiorcą gazu w kraju. Ich przejście w ręce Rosjan może oznaczać że gaz który obecnie spółka stara się mieć z różnych źródeł pochodzić będzie tylko od Rosjan. Skutki są łatwe do przewidzenia. Kurek.
Przyjmijmy założenie, że gaz dostarcza ta sama firma, która chce kupić Azoty, to bardzo ważne założenie!
Zakręcić gaz swojej firmie? Po co????
Pomyśl nad innym scenariuszem. Rosjanie nie mogą sprzedawać nawozów do UE 1. Cła 2. Koszta transportu 3. Opinia w Holandii, Francji Niemczech o rosyjskich nawozach
A więc: 1. Kupują Azoty, dostarczają gaz (podstawowy surowiec) po cenie z minimalną marża, oszczędzają na transporcie (gazociąg jest tańszy). 2. Sprzedają bez ceł, Made in Poland i zarabiają krocie (bo na tanim gazie i tanim transporcie) na sprzedaży do Niemiec, Francji, Belgii... 3. Zwiększają zatrudnienie, płacą ZUS, podatki, zarabiają i podnoszą polski PKB
Wolę jeśli inwestuje rodzimy kapitał. Stanowczo wolę, ale jeśli inwestycja zagraniczna się opłaca, to należy obcym pozwolić na inwestowanie. Ekonomia zamiast ideologii.
W latach 70-tych Polska na własne życzenie, w imię ideologii zarżnęła rodzimy przemysł motoryzacyjny, teraz jesteście zdani na obcy kapitał i obce technologie w motoryzacji.
>analogicznie gdyby dopuścić do przejęcia PGE >PGE - bezpieczeństwo energetyczne, Rosjanie już czekają w Kalinigradzie z "przedłużaczem" . Znów Cię nie rozumiem
>Prąd już i tak kupujemy z Niemiec bo tańszy... i to jest podwójny błąd 1. należy kupować własne, bo to się opłaca 2. należy pomyśleć wprzódzi dlaczego niemiecki jest tańszy. Wiesz dlaczego?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Azoty są obecnie największym odbiorcą gazu w kraju. Ich przejście w ręce Rosjan może oznaczać że gaz który obecnie spółka stara się mieć z różnych źródeł pochodzić będzie tylko od Rosjan. Skutki są łatwe do przewidzenia. Kurek. >Przyjmijmy założenie, że gaz dostarcza ta sama firma, która chce kupić Azoty, to bardzo ważne założenie! >Zakręcić gaz swojej firmie? Po co????
Ech Panie Szarley Pan to jest dosłowny...
......Nikogo nie trzeba przekonywać, że posiadanie własnego przemysłu chemicznego jest zjawiskiem pozytywnym. Tymczasem nasza rodzima Grupa Azoty ma portfolio daleko wykraczające poza proces produkcyjny i związane z nim olbrzymie zużycie gazu (co w przypadku wrogiego przejęcia mogłoby mieć niebagatelne znaczenie np. dla programu łupkowego). Wspólnie z Lotosem wspomniana spółka buduje spory kompleks petrochemiczny, posiada imponującą infrastrukturę portową, dużą spółkę kolejową, aktywa w Senegalu a do niedawna nawet udziały w przedsiębiorstwie produkującym Grafen (ostatecznie Nano Carbon zostało włączone do Polskiej Grupy Zbrojeniowej).
A dopiszę po swojemu. To furtka do niezłej wiedzy....karta przetargowa....zagrywki
>Pomyśl nad innym scenariuszem. >Rosjanie nie mogą sprzedawać nawozów do UE >1. Cła >2. Koszta transportu >3. Opinia w Holandii, Francji Niemczech o rosyjskich nawozach >A więc: >1. Kupują Azoty, dostarczają gaz (podstawowy surowiec) po cenie z minimalną marża, oszczędzają na transporcie (gazociąg jest tańszy). >2. Sprzedają bez ceł, Made in Poland i zarabiają krocie (bo na tanim gazie i tanim transporcie) na sprzedaży do Niemiec, Francji, Belgii... >3. Zwiększają zatrudnienie, płacą ZUS, podatki, zarabiają i podnoszą polski PKB
Owszem ale z dostępnych publikacji które znalazłem w internecie nie wyłania się taki obraz a raczej taki jaki ja rysuję.
>Wolę jeśli inwestuje rodzimy kapitał. Stanowczo wolę, ale jeśli inwestycja zagraniczna się opłaca, to należy obcym pozwolić na inwestowanie. Ekonomia zamiast ideologii.
Są branże strategiczne. Samochody to inna bajka. Jak dla mnie to mogą tu produkować nawet TATE
...O Tacie bardzo głośno zrobiło się w połowie 2008 roku, kiedy to firma ogłosiła chęć produkowania najtańszego auta na świecie, modelu Nano, oraz odkupiła za 2,3 mld dolarów od Ford Motor Company prawa do marek Land Rover, Jaguar, Daimler, Lanchester oraz Rover
>W latach 70-tych Polska na własne życzenie, w imię ideologii zarżnęła rodzimy przemysł motoryzacyjny, teraz jesteście zdani na obcy kapitał i obce technologie w motoryzacji.
Tys prowda
>>analogicznie gdyby dopuścić do przejęcia PGE >>PGE - bezpieczeństwo energetyczne, Rosjanie już czekają w Kalinigradzie z "przedłużaczem" .
.....Moskiewski dziennik "Kommiersant" twierdzi, że rosyjskie władze nieoczekiwanie zrezygnowały z budowy elektrowni atomowej w Obwodzie Kaliningradzki, która miała dostarczać prąd na Litwę i do Polski. Władze PO-PSL chciały s tamtąd zaopatrywać Polskę północną w prąd. Dlatego w 2012 roku podjęto decyzję o wstrzymaniu budowy dużej elektrowni węglowej w Ostrołęce (wcześniej wydano na ten cel 200 mln zł)
to jest ciekawe tak na marginesie
Zdaniem rosyjskich mediów zmiana planów wiąże się z trudnościami Rosjan w znalezieniu zachodnich partnerów do tego projektu. Rosjanie oferowali 49 proc. akcji, prowadzono rozmowy z włoskim Enelem i francuskim EDF. Jednak na razie nic z tego nie wyszło. Ani kraje bałtyckie, ani Polska nie są zainteresowane współpracą z Rosjanami. Rosjanie chcieli pociągnąć kabel do Niemiec, pod morzem wzdłuż gazociągu Nord Stream. Niemcy nie odżegnywali się od takiego projektu, ale kabel kosztowałby dodatkowy miliard euro. Tymczasem niskie ceny hurtowe prądu nad Renem i Łabą stawiają całe przedsięwzięcie pod znakiem zapytania.
>>Prąd już i tak kupujemy z Niemiec bo tańszy... > i to jest podwójny błąd >1. należy kupować własne, bo to się opłaca >2. należy pomyśleć wprzódzi dlaczego niemiecki jest tańszy. >Wiesz dlaczego?
Może tym razem Ty
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54943 punktów) | > >>Azoty są obecnie największym odbiorcą gazu w kraju. Ich przejście w ręce Rosjan może oznaczać że gaz który obecnie spółka stara się mieć z różnych źródeł pochodzić będzie tylko od Rosjan. Skutki są łatwe do przewidzenia. Kurek.> >Zakręcić gaz swojej firmie? Po co????> Ech Panie Szarley Pan to jest dosłowny...Tak i prosiłbym o dosłowną odpowiedź Po co? > ......Nikogo nie trzeba przekonywać, że posiadanie własnego przemysłu chemicznego jest zjawiskiem pozytywnym.Mnie na pewno nie trzeba do tego przekonywać, nie tylko zresztą do posiadania przemysłu chemicznego. Niemniej w gospodarce nie ma dogmatów > Tymczasem nasza rodzima Grupa Azoty ma portfolio daleko wykraczające poza proces produkcyjny i związane z nim olbrzymie zużycie gazu (co w przypadku wrogiego przejęcia mogłoby mieć niebagatelne znaczenie np. dla programu łupkowego).Jak? > Wspólnie z Lotosem wspomniana spółka buduje spory kompleks petrochemiczny...I wykupienie udziałów jednego inwestora nie skutkuje przejęciem tegoż. (nie słyszałem o tym kompleksie petrohemicznym, oświeć mnie) > (ostatecznie Nano Carbon zostało włączone do Polskiej Grupy Zbrojeniowej).Czyli do Azotów nie należy > A dopiszę po swojemu. To furtka do niezłej wiedzy....karta przetargowa....zagrywkiPo swojemu czyli znów niezrozumiale > >Pomyśl nad innym scenariuszem....> Owszem ale z dostępnych publikacji które znalazłem w internecie nie wyłania się taki obraz a raczej taki jaki ja rysuję.Duże pieniądze lubią ciszę, wielkie pieniądze milczenie. Nie dowiesz się z netu tego, co planują wielkie rosyjskie firmy. Trochę znam ten kraj, także tych, którzy mają w nim coś do powiedzenia. > >Wolę jeśli inwestuje rodzimy kapitał. Stanowczo wolę, ale jeśli inwestycja zagraniczna się opłaca, to należy obcym pozwolić na inwestowanie. Ekonomia zamiast ideologii.> Są branże strategiczne. Samochody to inna bajka. Jak dla mnie to mogą tu produkować nawet TATEMotoryzacja jest dla Polski branżą strategiczną, ponieważ przynosi wielkie zyski, jest jednym z najważniejszych źródeł przychodów z eksportu, ale posiadanie rodzimej marki jest wizytówką gospodarki. Na rynkach trzecich wygram konkurs z każdym polskim polskim fachowcem tej samej klasy, oferującym tę samą cenę i ten sam poziom usług. Dlaczego? Bo w moim kraju produkuje się znane w świecie samochody. > >>PGE - bezpieczeństwo energetyczne, Rosjanie już czekają w Kalinigradzie z "przedłużaczem" .> .....Moskiewski dziennik "Kommiersant" twierdzi, że rosyjskie władze nieoczekiwanie zrezygnowały z budowy elektrowni atomowej w Obwodzie Kaliningradzki, która miała dostarczać prąd na Litwę i do Polski. Władze PO-PSL chciały s tamtąd zaopatrywać Polskę północną w prąd. Dlatego w 2012 roku podjęto decyzję o wstrzymaniu budowy dużej elektrowni węglowej w Ostrołęce (wcześniej wydano na ten cel 200 mln zł)> to jest ciekawe tak na marginesieTak , ciekawe, pachnie ... sabotażem > >>Prąd już i tak kupujemy z Niemiec bo tańszy...> >Wiesz dlaczego?> Może tym razem TySzczera odpowiedź: Nie wiem.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > >>>Azoty są obecnie największym odbiorcą gazu w kraju. Ich przejście w ręce Rosjan może oznaczać że gaz który obecnie spółka stara się mieć z różnych źródeł pochodzić będzie tylko od Rosjan. Skutki są łatwe do przewidzenia. Kurek.> >>Zakręcić gaz swojej firmie? Po co????> >Ech Panie Szarley Pan to jest dosłowny...> Tak i prosiłbym o dosłowną odpowiedźUdzieliłem.... > Po co?> >......Nikogo nie trzeba przekonywać, że posiadanie własnego przemysłu chemicznego jest zjawiskiem pozytywnym.> Mnie na pewno nie trzeba do tego przekonywać, nie tylko zresztą do posiadania przemysłu chemicznego. Niemniej w gospodarce nie ma dogmatów> >Tymczasem nasza rodzima Grupa Azoty ma portfolio daleko wykraczające poza proces produkcyjny i związane z nim olbrzymie zużycie gazu (co w przypadku wrogiego przejęcia mogłoby mieć niebagatelne znaczenie np. dla programu łupkowego).> Jak?Jak....co? Oczkuje minimum wiedzy która jest łatwo dostępna. > >Wspólnie z Lotosem wspomniana spółka buduje spory kompleks petrochemiczny...> I wykupienie udziałów jednego inwestora nie skutkuje przejęciem tegoż.> (nie słyszałem o tym kompleksie petrohemicznym, oświeć mnie)...........Szacuje się, że obie spółki wydadzą na ten cel blisko 12 miliardów złotych, co będzie oznaczało rekordową inwestycję w polskim przemyśle w ostatnich latach. Powstanie instalacji utworzy także blisko 2 tysiące miejsc pracy. Jej uruchomieni może nastąpić w 2019 roku. Dzięki inwestycji poprawie ulegnie m.in. polski bilans handlowy, który zwiększy możliwości eksportowe wysokomarżowych produktów chemicznych a rodzimy przemysł zyska dostęp do najnowocześniejszych światowych technologii. > >(ostatecznie Nano Carbon zostało włączone do Polskiej Grupy Zbrojeniowej).> Czyli do Azotów nie należyA jak jest napisane? > >A dopiszę po swojemu. To furtka do niezłej wiedzy....karta przetargowa....zagrywki> Po swojemu czyli znów niezrozumialeCo jest nie zrozumiałe w tych określeniach? > >>Pomyśl nad innym scenariuszem....> >Owszem ale z dostępnych publikacji które znalazłem w internecie nie wyłania się taki obraz a raczej taki jaki ja rysuję.> Duże pieniądze lubią ciszę, wielkie pieniądze milczenie. Nie dowiesz się z netu tego, co planują wielkie rosyjskie firmy. Trochę znam ten kraj, także tych, którzy mają w nim coś do powiedzenia.Ta bezładność mnie zadowala > >Są branże strategiczne. Samochody to inna bajka. Jak dla mnie to mogą tu produkować nawet TATE> Motoryzacja jest dla Polski branżą strategicznąCzy motoryzacja to branża strategiczna dla bezpieczeństwa kraju > Szczera odpowiedź: Nie wiem.  Pakt klimatyczny?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54943 punktów) | > >>>Zakręcić gaz swojej firmie? Po co????> >>Ech Panie Szarley Pan to jest dosłowny...> >Tak i prosiłbym o dosłowną odpowiedź> Udzieliłem....Nadal proszę o konkretną odpowiedź. Możliwy scenariusz najlepiej w punktach. Ja swój napisałem: Cytat:1. Kupują Azoty, dostarczają gaz (podstawowy surowiec) po cenie z minimalną marża, oszczędzają na transporcie (gazociąg jest tańszy). 2. Sprzedają bez ceł, Made in Poland i zarabiają krocie (bo na tanim gazie i tanim transporcie) na sprzedaży do Niemiec, Francji, Belgii... 3. Zwiększają zatrudnienie, płacą ZUS, podatki, zarabiają i podnoszą polski PKB Jeśli uważasz go za mało prawdopodobny, uzasdnij to argumentami a nie spiskami. Zakładam, że mogę się mylić, ale spodziewam się wskazania błędu > >>Tymczasem nasza rodzima Grupa Azoty ma portfolio daleko wykraczające poza proces produkcyjny i związane z nim olbrzymie zużycie gazu (co w przypadku wrogiego przejęcia mogłoby mieć niebagatelne znaczenie np. dla programu łupkowego).> >Jak?> Jak....co? Oczkuje minimum wiedzy która jest łatwo dostępna.Skoro tak, nie zaczynaj rozmowy z kimś, kto tej wiedzy nie ma. Widocznie jestem misiem o małym rozumku, ale mam wrażenie, że pracując przez wiele lat także dla rosyjskiego przemysłu wydobywczego mam tę wiedzę nie tylko z gazet > >>Wspólnie z Lotosem wspomniana spółka buduje spory kompleks petrochemiczny...> Powstanie instalacji utworzy także blisko 2 tysiące miejsc pracy. Jej uruchomieni może nastąpić w 2019 roku. Dzięki inwestycji poprawie ulegnie m.in. polski bilans handlowy, który zwiększy możliwości eksportowe wysokomarżowych produktów chemicznych a rodzimy przemysł zyska dostęp do najnowocześniejszych światowych technologii.Super. Tylko, że znów nie rozumiem Twoich mętnych słów. Zwłaszcza tego: "poprawie ulegnie m.in. polski bilans handlowy, który zwiększy możliwości eksportowe" Co do dostępu do najnowocześniejszych światowych technologii, to także chciałbym przeczytać jakieś uzasadnienie. > >>>Pomyśl nad innym scenariuszem....> >>Owszem ale z dostępnych publikacji które znalazłem w internecie nie wyłania się taki obraz a raczej taki jaki ja rysuję.1. Onet nie jest wiarygodnym źródłem informacji (zwłaszcza ekonomicznych) 2. Poziom wiedzy ekonomicznej dziennikarzy (zwłaszcza polskich) jest mizerny 3. Dziennikarze wolą straszyć, bo to napędza nakład/oglądalność 4. Wielkie koncerny wypuszczają do mediów tylko te informacje, które chcą wypuścić. Wniosek: Być może, Twój scenariusz jest realny, ale każdy scenariusz należy traktować sceptycznie. Przykład: w 1990 (?) przez dostępną mi polską prasę przetoczyła się jak walec seria artykułów, w których krytykowano pomysł, aby państwo przestało prowadzić księgi stanu cywilnego. Ileż to będzie bigamii! Ileż to będzie niezarejestowanych narodzin! Ileż to będzie żywych trupów!! Minęło ćwierć wieku i... czarne scenariusze się nie sprawdziły. > >Duże pieniądze lubią ciszę, wielkie pieniądze milczenie. Nie dowiesz się z netu tego, co planują wielkie rosyjskie firmy. Trochę znam ten kraj, także tych, którzy mają w nim coś do powiedzenia.> Ta bezładność mnie zadowalaJaka bezładność? pisz , proszę , zrozumialej > >>Są branże strategiczne. Samochody to inna bajka. Jak dla mnie to mogą tu produkować nawet TATE> >Motoryzacja jest dla Polski branżą strategiczną> Czy motoryzacja to branża strategiczna dla bezpieczeństwa krajuTak! Zwłaszcza dla Polski. Przemysł motoryzacyjny jest jednym z największych pracodawców i jednym z największych eksporterów w Polsce. Ma znaczący wpływ na stan finansów państwa, na bilans handlowy, na kurs waluty. > >Szczera odpowiedź: Nie wiem.  > Pakt klimatyczny?To ma być odpowiedź? >
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) |
> >>Szczera odpowiedź: Nie wiem.  > >Pakt klimatyczny?> To ma być odpowiedź?Poprosiłem Cię o rozwinięcie tematu chcąc byś zaprezentował swą opinię wiedzę, odpowiedziałeś że nie wiesz. Zasugerowałem kierunek rozmowy To ma być podpowiedź! Co do reszty, nie jestem poetą nie będę zmieniał słów by napisać to samo. Niestety moja wiedza opiera się na analizie materiałów prasowych i jedyne co mogę to je zacytować właściwie powinienem tak robić...ale to nie jest argument dla Ciebie. Uważam dalszą rozmowę z Tobą za bezcelową.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | | |  | | szarley (54943 punktów) | > >>>Szczera odpowiedź: Nie wiem.  > >>Pakt klimatyczny?> >To ma być odpowiedź?> Poprosiłem Cię o rozwinięcie tematu chcąc byś zaprezentował swą opinię wiedzę, odpowiedziałeś że nie wiesz. Zasugerowałem kierunek rozmowyJak widać , znów Cię nie zrozumiałem
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | > Widzę nie wydolny system niczym system PRL. I jeden i drugi nie umie zadbać o obywatela lub mówiąc inaczej dbają ale na swój sposób. Wprowadził kościół do systemu dzięki czemu miliardy zł zamiast wydawane na obywateli wydawane są na nic.Nie lepiej po prostu nie zabierać? Niech obywatel sam zadecyduje na co ma wydać pieniądze, bo i tak ma ich mało już teraz. > Tyle że obecny system żywi się padliną po PRL. A obecny system nie produkuje przyszłości. Otwiera granicę widząc że jest niewydolny jak ten poprzedni.Przynajmniej mamy jakieś rozwiązanie  > Żona właśnie mi mówi że nowe podręczniki będą kosztować nas 700 zł za dwójkę dzieci.> Przecież szkolnictwo jest bezpłatne.....oczywiście istnieje rynek wtórny i za 350 można kupić komplet używany.....ufffRadzę sprawdzić kilka razy, bo w Polsce program nauczania i wymagania do egzaminów zmieniają się tak często, że podręcznik z przed 2-3 lat, może nagle okazać się nieaktualny. Taki właśnie miałem problem z książką do angielskiego, zauważyłem, że 3 klasa liceum ma taki sam podręcznik jak ten który ja kilka lat temu używałem, więc jak miałem prowadzić u nich lekcję to wziąłem moją starą książkę. Okazało się, że ich książka ma dopisek "nowa podstawa programowa". Nie różni się wiele od starej, kilka innych zadań, większość to jest to samo, ale poprzestawiane - inne numery, inne strony, wszystko w imię wymagań ministerialnych. A zmiany niby małe, ale na tyle skutecznie utrudniają korzystanie ze starej książki, że bez nowej się nie obeszło. > >Osobiście jestem za sprzedaniem Polskiej Grupy Energetycznej, wtedy nikt nie będzie się musiał martwić, że jakieś idiotyczne decyzje rządowych coś napsują.> Jedyne co może Cię wówczas zmartwić to albo wyższy rachunek albo zlikwidowane PGE i wyższe bezrobocie....ale co tam jest wybór są nowe lepsze mieszkania.......Likwidacja? To jest za duże i zbyt opłacalne żeby to likwidować.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | > >Widzę nie wydolny system niczym system PRL. I jeden i drugi nie umie zadbać o obywatela lub mówiąc inaczej dbają ale na swój sposób. Wprowadził kościół do systemu dzięki czemu miliardy zł zamiast wydawane na obywateli wydawane są na nic.> Nie lepiej po prostu nie zabierać? Niech obywatel sam zadecyduje na co ma wydać pieniądze, bo i tak ma ich mało już teraz.Pełna zgoda. > >Tyle że obecny system żywi się padliną po PRL. A obecny system nie produkuje przyszłości. Otwiera granicę widząc że jest niewydolny jak ten poprzedni.> Przynajmniej mamy jakieś rozwiązanie No tyle że ta padlina może kiedyś się skończyć....a wtedy np może być wariant cypryjski? > >Żona właśnie mi mówi że nowe podręczniki będą kosztować nas 700 zł za dwójkę dzieci.> >Przecież szkolnictwo jest bezpłatne.....oczywiście istnieje rynek wtórny i za 350 można kupić komplet używany.....ufff> Radzę sprawdzić kilka razy, bo w Polsce program nauczania i wymagania do egzaminów zmieniają się tak często, że podręcznik z przed 2-3 lat, może nagle okazać się nieaktualny.Wiem, dlatego cieszę się że mam zaradną żonę... > >>Osobiście jestem za sprzedaniem Polskiej Grupy Energetycznej, wtedy nikt nie będzie się musiał martwić, że jakieś idiotyczne decyzje rządowych coś napsują.> >Jedyne co może Cię wówczas zmartwić to albo wyższy rachunek albo zlikwidowane PGE i wyższe bezrobocie....ale co tam jest wybór są nowe lepsze mieszkania.......> Likwidacja? To jest za duże i zbyt opłacalne żeby to likwidować.Zawsze znajdzie się większa ryba....nie wiem to nie jest deal na raz ale o tym jest ten temat to znaczy....prof Kieżun.... Szkoda że tak mało osób rozumie istotę problemu a jedynie ciągle powracające tematy pustych pólek i krzywych ścian PRL.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | >> Zagranica daje lepiej. Nie kraj. Zagranica. Budowlanka wie o tym najlepiej. > Prawda, nawet w moim mieście Jastrzębiu, jest kilka firm budowlanych które > pracują w większości w Czechach, które do najbogatszych i najlepiej płacących > krajów wcale nie należą. Widać jednak, że nawet tam bardziej się opłaca. > Znam też kilka osób które wyjeżdżają montować instalacje elektryczne w domach w Austrii.
Parę lat temu jechałem ze 2 razy z takimi budowlańcami do Niemiec busem. Z opowiadań wynika, że harówka straszna - po 10-12 godzin, również w soboty i niedziele. Pieniądze jednak znacznie wyższe. Ale żeby nie było: konkurencję dla naszych firm i firemek stanowią tam Chorwaci, Serbowie, Turcy itp. Oni też chcą zarobić.
Wolny rynek. A skąd to się wszystko bierze: z wysokiej stopy życiowej i bogactwa odkładanego latami. W przypadku Francji, czy Anglii nawet stuleciami.
Druga sprawa, to myślenie strategiczne i dbałość o młode pokolenie np. w Niemczech. Często się to widzi w korporacjach, które z chęcią sponsorują u siebie studentów i oferują im ciekawe praktyki, m.in. w swoich egzotycznych filiach.
Trzecia sprawa: za firmami handlowymi może nie stoi wysoka technologia, a raczej sprawna logistyka.
Natomiast za Shelem, Siemensem, Linde, Mercedesem czy Emmersonem już tak. Weźmy taką niewielką niemiecką firmę SCHNIEWINDT GMBH & CO. KG z której przedstawicielami parę razy się spotkałem. Produkują wkłady grzewcze i grzałki wszelkiej maści, głównie dla przemysłu. U nas produkcja tego typu rzeczy dopiero raczkuje, na razie mało firm w Polsce zdecyduje się być dla takiego Schniewindta konkurencją. Obszar tego typu nisz, gdzie moglibyśmy teoretycznie konkurować jest ogromny, tylko że do tego trzeba kapitału i przyjaznego Państwa, z czym u nas nie najlepiej. A u innych znacznie przyjaźniej.
Wg moich spostrzeżeń najgorzej jest z ludźmi sprawnie zarządzającymi średnimi i wielkimi przedsiębiorcami. Ta klasa dopiero się zwiększa. Ja nie pracuję w firmie Polskiej, ale jak czasem słyszę opowiadania, jak Polak potrafi potraktować Polaka - włos się na głowie jeży. Moje doświadczenia są takie, że nieraz w 40-50 letnich firmach, które nie były sprywatyzowane przez dominację obcego kapitału, duch postkomuny ciągle jest obecny. Owocuje to niższą sprawnością i konkurencyjnoscią, nawet wobec analogicznych firm zachodnich z wyższymi kosztami produkcji. Patrząc na średnią płacę u nas i w Niemczech to jest trochę dziwne, ale tak właśnie to wygląda.
Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | |  | 4 na 4 | szarley (54943 punktów) | >>Bo wtedy trudniej było wyjechać? >No wiem. Ale co to ma do rzeczy? Pytanie jest o teraz.
Stwierdzenie jest do rzeczy, ponieważ nie porównuje się konia z kapustą Nie wiesz, czy emigracja byłaby większa, gdyby można było wyjechać z Polski, gdyby przyjmowano Polaków za granicą. Nie znasz też różnicy między emigracją z możliwością powrotu i bez niej Przy czym epatując liczbą dzisiejszych emigrantów, nadal nie odpowiedziałeś na pytanie ilu ludzi wyjechało z Polski w latach 70-tych Kiedy Polskę opuścili ostatni Słowińcy?
>>. Oczywiście możemy wrócić do tych śietlanych czasów: zamknąć granicę, pozabierać paszporty... >PRL PRL. Już nie ma PRL-u. Ludzie jednak jadą za pracą oni chcą mieć lepiej względem tego co jest TERAZ a nie względem PRL. Mam nieodparte wrażenie, że postrzegasz rzeczywistość w czarno - białych barwach. Stać Cię choć na odrobinę krytycyzmu wobec PRLu? Przecież nawet wielka płyta Ci się podoba! (dzisiejsze budownictwo krytykujesz, chyba na zasadzie obrażania się. Jedno mieszkanie się nie podoba to całe budownictwo do d.... Zapomniałeś, że masz wybór, ale co tam wybór, skoro budowane nie w PRLu....)
Odrobiny krytycyzmu, inaczej zaczynasz łykać propagandę.
Co do emigracji... ja akurat zbudowałem dom w Polsce, choć jestem w tym państwie gościem!
|
|
| | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>>Bo wtedy trudniej było wyjechać? >>No wiem. Ale co to ma do rzeczy? Pytanie jest o teraz. >Stwierdzenie jest do rzeczy, ponieważ nie porównuje się konia z kapustą >Nie wiesz, czy emigracja byłaby większa, gdyby można było wyjechać z Polski, gdyby przyjmowano Polaków za granicą. >Nie znasz też różnicy między emigracją z możliwością powrotu i bez niej >Przy czym epatując liczbą dzisiejszych emigrantów, nadal nie odpowiedziałeś na pytanie ilu ludzi wyjechało z Polski w latach 70-tych >Kiedy Polskę opuścili ostatni Słowińcy?
Nie wiem i już kiedyś rozmawialiśmy o tym. Ale przypomnę wyjazd z okupowanego kraju jest czymś innym niż z kraju wolnego.
>>>. Oczywiście możemy wrócić do tych śietlanych czasów: zamknąć granicę, pozabierać paszporty... >>PRL PRL. Już nie ma PRL-u. Ludzie jednak jadą za pracą oni chcą mieć lepiej względem tego co jest TERAZ a nie względem PRL. >Mam nieodparte wrażenie, że postrzegasz rzeczywistość w czarno - białych barwach. >Stać Cię choć na odrobinę krytycyzmu wobec PRLu?
Czy ja gloryfikuję PRL? Też już o tym rozmawialiśmy.
>Przecież nawet wielka płyta Ci się podoba!
Dobre dobre.
>(dzisiejsze budownictwo krytykujesz, chyba na zasadzie obrażania się.
Opisuje jak każdy swoje doświadczenia. Co mam zrobić że mi tynk na głowę nie leci. Wiem jak krzywe są ściany, zrobiłem dwa generalne remonty i wiem ile tynku trzeba było nadłożyć.
>Jedno mieszkanie się nie podoba to całe budownictwo do d.... Całe....daj spokój.
>Zapomniałeś, że masz wybór, ale co tam wybór, skoro budowane nie w PRLu....)
Tu jest jakaś obsesja na PRL. Mamy 2014rok
>Odrobiny krytycyzmu, inaczej zaczynasz łykać propagandę.
No właśnie.
>Co do emigracji... ja akurat zbudowałem dom w Polsce, choć jestem w tym państwie gościem!
Gratuluję.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54943 punktów) | >>Nie znasz też różnicy między emigracją z możliwością powrotu i bez niej >>Przy czym epatując liczbą dzisiejszych emigrantów, nadal nie odpowiedziałeś na pytanie ilu ludzi wyjechało z Polski w latach 70-tych >>Kiedy Polskę opuścili ostatni Słowińcy? >Nie wiem i już kiedyś rozmawialiśmy o tym. Ale przypomnę wyjazd z okupowanego kraju jest czymś innym niż z kraju wolnego. Naprawdę uważasz, że większość emigrantów z lat 70-tych wyjechała bo przeszkadzała im w Polsce Armia Czerwona????
>>Odrobiny krytycyzmu, inaczej zaczynasz łykać propagandę. >No właśnie. Co chciałeś przez to powiedzieć?
>>Co do emigracji... ja akurat zbudowałem dom w Polsce, choć jestem w tym państwie gościem! >Gratuluję. Dziękuję
|
|
| | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>>Nie znasz też różnicy między emigracją z możliwością powrotu i bez niej >>>Przy czym epatując liczbą dzisiejszych emigrantów, nadal nie odpowiedziałeś na pytanie ilu ludzi wyjechało z Polski w latach 70-tych >>>Kiedy Polskę opuścili ostatni Słowińcy? >>Nie wiem i już kiedyś rozmawialiśmy o tym. Ale przypomnę wyjazd z okupowanego kraju jest czymś innym niż z kraju wolnego. >Naprawdę uważasz, że większość emigrantów z lat 70-tych wyjechała bo przeszkadzała im w Polsce Armia Czerwona????
Gdzie ja napisałem że uważam że większość emigrantów wyjechała bo przeszkadzała im Armia...
Napisałem że wyjazd z okupowanego kraju jest inny niż kraju wolnego. Pisałem coś o większości, mniejszości....
Nie wiem z jakiego powodu ktoś wyjeżdża(ucieka) z Korei Północnej...ale inaczej się zapewne czuje niż gość Korei Południowej jadący na kontrakt a może chciałby pomieszkać w Europie...
>>>Odrobiny krytycyzmu, inaczej zaczynasz łykać propagandę. >>No właśnie. >Co chciałeś przez to powiedzieć?
To samo co Ty
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54943 punktów) | >>>Nie wiem i już kiedyś rozmawialiśmy o tym. Ale przypomnę wyjazd z okupowanego kraju jest czymś innym niż z kraju wolnego. >>Naprawdę uważasz, że większość emigrantów z lat 70-tych wyjechała bo przeszkadzała im w Polsce Armia Czerwona???? >Gdzie ja napisałem że uważam że większość emigrantów wyjechała bo przeszkadzała im Armia... >Napisałem że wyjazd z okupowanego kraju jest inny niż kraju wolnego. Pisałem coś o większości, mniejszości....
A co może przeszkadzać w okupowanym kraju, jeśli nie okupant? Emigranci z lat 70-tych wyjeżdzali z taką samą motywacją jak dziś: poprawy jakości życia
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > A co może przeszkadzać w okupowanym kraju, jeśli nie okupant? > Emigranci z lat 70-tych wyjeżdzali z taką samą motywacją jak dziś: poprawy jakości życia
Koledzy z pracy mówili mi, jak w późnych latach 80-tych moja firma (jeszcze wtedy państwa) miała liczne mezaliansy z firmami zachodnimi tzn. wypożyczała im swoich pracowników. Taki więc jeden, lub drugi mój kolega jechał tam i.. widział pełne półki produktów w sklepach. Widział super urządzone biuro. Na ulicach świetne samochody. W biurze dostawał szerokie biurko a na nim.. telefon z KLAWIATURĄ!. Przecierał oczy ze zdumienia, pracował tam kilka lub kilkanaście miesięcy i przywoził do kraju fortunę, aż wracał do smutnej rzeczywistości: siadał przy swoim biureczku z lat 70tych i patrzał na brudny telefon z ebonitu z tarczą.
Ponoć w krajach bloku wschodniego jedną z bardziej strzeżonych rzeczy były statystyki samobójstw. W NDR przez długie lata nie były w ogóle publikowane. Myślę, że nie do końca chodziło nawet o niepewne, czy biedne warunki życia, kolejki itp. Też o wszendobylską, ideologicznie kontrolująca i cenzorującą władzę. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | cmos (1664 punktów) |
> Ponoć w krajach bloku wschodniego jedną z bardziej strzeżonych rzeczy były statystyki samobójstw. W NDR przez długie lata nie były w ogóle publikowane. Myślę, że nie do końca chodziło nawet o niepewne, czy biedne warunki życia, kolejki itp. Też o wszendobylską, ideologicznie kontrolująca i cenzorującą władzę.Studiowałem w NRD, więc Ci powiem: Chodziło o to, co napisałeś wcześniej o wrażeniach Twojego kolegi z Zachodu. Ten kolega miał tylko wspomnienia, Ty tylko wysłuchaną relację. W NRD kontrast między światem oglądanym w zachodniej telewizji a tym, co za oknem mieli na codzień. A TUTAJ masz więcej o tym, jak było w NRD.
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | Przeczytałem dwa rozdziały. Ciekawe miałeś przeżycia. Byłem w NRD w 1986r. Przywiozłem m.in.elektryczny młynek do kawy. Służy do dziś. Simsony i MZty były wtedy marzeniem wyrostków i młodzieży. Wartburgi i Trabanty niekoniecznie.
Podczas lektury Twoich przeżć i refleksji zdałem sobie sprawę, jak abstrakcyjny był to system i jak frontalnie bronił swojego status quo, choć niewydolność ekonomiczna i branie jednostki za nic było tam jawne, nawet jakby z powiększeniem.
Czasem dokładnie tak samo pedantycznie i intensywnie ludzie bronią swoich prywatnych życiowych strategii, choć one już dawno nie przynoszą im pożytku. Potrafią robić to bardzo długo.. aż wszystko nagle się wysypie. C'est la vie. Pozdrowienia z Rosji!
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | |  | 4 na 4 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>Zobacz sobie na te nowe osiedla budowane i porównaj układ przestrzenny do starych. >Widziałem sporo ładnych i kilka mniej udanych, tak to już bywa. Za to budynki nie są aż tak krzywe. Miałem "przyjemność" remontowania mieszkań w gierkowskich blokach, układanie paneli podłogowych to był dramat.
Mój ojciec te domy budował, niestety. I wiem z czego i jak (z tego co był, tak żeby było szybciej, bo plan).
Było byle jak, z byle czego, strasznie krzywo (każdy mebel miał podkładki z gazet, żeby prosto stał). A w moich blokach (pierwsza polowa lat 70., Kombinat Budowlany Toruń) część ścian szczytowych, pomiędzy modułami nośnymi, był z gipskartonu. Zimą przemarzała. Spod parapetów wiało, aż się firany podnosiły. Mój 3-letni wtedy brat raz przełożył rączkę pod parapetem na zewnątrz i się zaklinował, ojciec musiał parapet wymontować. Każdy sobie potem poprawiał własnym sumptem, co się dało. Ojciec był popularny w bloku, bo miał dostęp do lepiku i styropianu a czasem nawet gipsu i cementu.
Konstrukcja było chyba specjalnie zaprojektowana do hodowli robactwa, w szczelinach między płytami stropowymi się toto gnieździło, a w płytach pilśniowych, których używano zamiast szlichty, po prostu sobie dłubały labirynty. Płyta fajnie gniła po zalaniu. Dezynsekcje cztery razy w roku dawały efekt kosmetyczny.
A co do układu przestrzennego - jest takie osiedle w Toruniu, Rubinkowo III, wielka sypialnia. Tam zawsze wieje, bo wieżowce są tak posadowione, że się robią między nimi jakieś tunele aerodynamiczne, łeb urywa. Ale podobno pięknie to wygląda z lotu ptaka.
PRLowskie bloki może i się nie zawalą jeszcze długo, ale komfortu życia w nich nie sposób jakoś znacząco poprawić.
Mieszkam teraz w nowym bloku, a w płycie przemieszkałam 25 lat. Widzę i czuję różnicę na każdym kroku.
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
>PRLowskie bloki może i się nie zawalą jeszcze długo, ale komfortu życia w nich nie sposób jakoś znacząco poprawić. >Mieszkam teraz w nowym bloku, a w płycie przemieszkałam 25 lat. Widzę i czuję różnicę na każdym kroku.
Ja mieszkam od 37 lat z przerwami w wielkiej płycie i takich przeżyć nie miałem. Za to pamiętam jak chcieliśmy kupić mieszkanie w nowym budownictwie. Te aneksiki kuchenne to nie wiadomo jak się tam ułożyć, otwierasz okno a tam okno sąsiada. Za obowiązkowe miejsce parkingowe developer chciał 20 tyś zł. (2007 rok) dookoła nic tylko inne bloki. Całe szczęście że trafiła się okazja w starym budownictwie w dobrej lokalizacji bo potem jak chciałem sprzedać to nie było problemu. Te nowe owszem czuć nowością ale to robione jest jako inwestycja a nie pod ludzi.
|
|
| | | | | | | |  | 3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | >Ja mieszkam od 37 lat z przerwami w wielkiej płycie i takich przeżyć nie miałem. >Za to pamiętam jak chcieliśmy kupić mieszkanie w nowym budownictwie. Te aneksiki kuchenne to nie wiadomo jak się tam ułożyć, otwierasz okno a tam okno sąsiada. >Za obowiązkowe miejsce parkingowe developer chciał 20 tyś zł. (2007 rok) dookoła nic tylko inne bloki.
To może Pan sobie znaleźć innego developera, inną lokalizację, inny blok, inne mieszkanie - to jest właśnie piękne. W latach 70 miał Pan za to wybór między blokiem czteropiętrowym z cegły z małymi mieszkaniami, blokiem lanym z betonu z małymi mieszkaniami, blokiem z wielkiej płyty z małymi mieszkaniami- i wszystkie były krzywe, wszystkie mieszkania małe, a budowano je w państwie socjalistycznym gdzie aut niet, więc dopiero dzisiaj buduje się parkingi, z reguły na dobrze rozplanowanych skwerkach i placach zabaw. No i ta izolacja akustyczna - kichasz u siebie, sąsiad woła 'na zdrowie'. Cieszę się, że już w takim nie mieszkam. Mój dom został wybudowany jeszcze przed wojną, w erze złego kapitalizmu i mimo bliskości kopalni, szkód górniczych które gną bloki z wielkiej płyty, tąpnięć, nadal stoi. I jest prosty.
>Całe szczęście że trafiła się okazja w starym budownictwie w dobrej lokalizacji bo potem jak chciałem sprzedać to nie było problemu. Te nowe owszem czuć nowością ale to robione jest jako inwestycja a nie pod ludzi.
Te nowe występują pod każdą postacią. Bloki gierkowskie, można ocenić na podstawie kilku przykładów, bo wszystkie budowano prawie że tak samo, za to budownictwo po 89 jest dużo bardziej zróżnicowana. Oceniając dzisiejsze budownictwo na podstawie jednego przykładu, zwyczajnie popełnia Pan błąd.
Ja i tak jestem bardzo hojny w stosunku do gierkowskiego budownictwa, jestem z miasta w którym podobno w budownictwie istniały jakieś standardy, bo Jastrzębie, miasto młodości, pracy i pokoju, miało być przykładnym miastem socjalistycznym, trochę jak Nowa Huta. Wyszła wielka sypialnia i kilka kopalń.
|
|
| | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Ja mieszkam od 37 lat z przerwami w wielkiej płycie i takich przeżyć nie miałem. >>Za to pamiętam jak chcieliśmy kupić mieszkanie w nowym budownictwie. Te aneksiki kuchenne to nie wiadomo jak się tam ułożyć, otwierasz okno a tam okno sąsiada. >>Za obowiązkowe miejsce parkingowe developer chciał 20 tyś zł. (2007 rok) dookoła nic tylko inne bloki. >To może Pan sobie znaleźć innego developera, inną lokalizację, inny blok, inne >mieszkanie - to jest właśnie piękne.
Jest. Kto twierdzi inaczej? Ewentualnie na przeszkodzie stoi możliwość kupna. Ale to drobiazg. Kredyty lub zagranica.
>W latach 70 miał Pan za to wybór między blokiem >czteropiętrowym z cegły z małymi >mieszkaniami, blokiem lanym z betonu z małymi >mieszkaniami, blokiem z wielkiej płyty >z małymi mieszkaniami- i wszystkie były krzywe, >wszystkie mieszkania małe,
Tak, dlatego nikt teraz nie ośmiesza się i kupuje tylko 120-180 metrów.
>a budowano >je w państwie socjalistycznym gdzie aut niet, >więc dopiero dzisiaj buduje się >parkingi, z reguły na dobrze rozplanowanych skwerkach >i placach zabaw.
Ale nikt nie musiał autobusem po bułki jechać. Czy do szkoły.
No i ta izolacja akustyczna - kichasz u siebie, sąsiad woła 'na zdrowie'. Cieszę się, że już w takim nie mieszkam. Mój dom został wybudowany jeszcze przed wojną, w erze złego kapitalizmu i mimo bliskości kopalni, szkód górniczych które gną bloki z wielkiej płyty, tąpnięć, nadal stoi. I jest prosty.
I dotyczy to całej Polski? propaganda.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >Jest. Kto twierdzi inaczej? Ewentualnie na przeszkodzie stoi możliwość kupna. Ale to drobiazg. Kredyty lub zagranica.
Albo wynajem. Pana sprawa.
>Tak, dlatego nikt teraz nie ośmiesza się i kupuje tylko 120-180 metrów.
Ludzie kupują mieszkania różne, najlepsze jest to, że mają różne możliwości.
>I dotyczy to całej Polski? propaganda.
Jeśli chodzi o bloki z wielkiej płyty, to tak, zdecydowanej większości to dotyczy. Jeśli chodzi o mój dom to częściowo dotyczy, przynajmniej jeśli chodzi o duże domy budowane z cegły.
|
|
| | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Jest. Kto twierdzi inaczej? Ewentualnie na przeszkodzie stoi możliwość kupna. Ale to drobiazg. Kredyty lub zagranica. >Albo wynajem. Pana sprawa.
No ja się cieszę że kilka osób jest zadowolonych
>>Tak, dlatego nikt teraz nie ośmiesza się i kupuje tylko 120-180 metrów. >Ludzie kupują mieszkania różne, najlepsze jest to, że mają różne możliwości.
Bardzo grymaszą chyba na te 180 metrowe bo schodzą te małe metraże takie 40-50metrów....no ale święte słowa mają wybór.
Pewnie też grymaszą na te nowe auta bo tych używanych po całej Polsce stoi dużo. To chyba dlatego że ludzie lubią już auta dotarte i takie po 180 tysięcy przebiegu....sprawdzone.
>>I dotyczy to całej Polski? propaganda. >Jeśli chodzi o bloki z wielkiej płyty, to tak, zdecydowanej większości to dotyczy. Jeśli chodzi o mój dom to częściowo dotyczy, przynajmniej jeśli chodzi o duże domy budowane z cegły.
Dziwne o ile ludzie wyjechali za granicę za pracą to nie zauważyłem by zmieniali masowo te małe ciasne krzywe zawilgocone mieszkańka.....dziwne powiewdziałbym nawet że je kupują.
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >Pewnie też grymaszą na te nowe auta bo tych używanych po całej Polsce stoi dużo. To chyba dlatego że ludzie lubią już auta dotarte i takie po 180 tysięcy przebiegu....sprawdzone.
Używane, ale są. Były czasy, kiedy nie było, a używane kosztowało więcej niż nowe.
>Dziwne o ile ludzie wyjechali za granicę za pracą to nie zauważyłem by zmieniali masowo te małe ciasne krzywe zawilgocone mieszkańka.....dziwne powiewdziałbym nawet że je kupują.
No i świetnie, kupują, co mam zrobić z tym faktem?
Czy Pan zmierza w jakimś konkretnym kierunku? Jeśli tak, to radziłbym przejście do meritum.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | > >Pewnie też grymaszą na te nowe auta bo tych używanych po całej Polsce stoi dużo. To chyba dlatego że ludzie lubią już auta dotarte i takie po 180 tysięcy przebiegu....sprawdzone.> Używane, ale są. Były czasy, kiedy nie było, a używane kosztowało więcej niż nowe.> >Dziwne o ile ludzie wyjechali za granicę za pracą to nie zauważyłem by zmieniali masowo te małe ciasne krzywe zawilgocone mieszkańka.....dziwne powiewdziałbym nawet że je kupują.> No i świetnie, kupują, co mam zrobić z tym faktem?> Czy Pan zmierza w jakimś konkretnym kierunku? Jeśli tak, to radziłbym przejście do meritum.Kierunku....no cóż przypomnę Twoje > Ciekawe gdzie bylibyśmy gdyby nie ten zły, zagraniczny kapitał. Myślę, że w dupie.Moje > W dupie to ludzie mają ten zagraniczny kapitał. Ludzie pojechali na Wyspy czy Skandynawii zarobić na życie.Czyli pochwała kapitału którego nie dostrzegło 3 miliony ludzi Coś mam dodać? Czy po raz "setny" usłyszę że to normalna rzecz...a to ja dziękuję
|
|
| | | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | Powtórzę to jeszcze raz - a ile ludzi byłoby za granicą gdyby nie zagraniczny kapitał? Co by było w tym kraju gdyby nie zagraniczny kapitał? FSM produkujący maluchy? Idź Pan.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >Powtórzę to jeszcze raz - a ile ludzi byłoby za granicą gdyby nie zagraniczny kapitał? Co by było w tym kraju gdyby nie zagraniczny kapitał? FSM produkujący maluchy? Idź Pan.
No ile? Jakieś wróżby na wieczór?
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | |  | | Selanos (12869 punktów) | >>Powtórzę to jeszcze raz - a ile ludzi byłoby za granicą gdyby nie zagraniczny kapitał? Co by było w tym kraju gdyby nie zagraniczny kapitał? FSM produkujący maluchy? Idź Pan. >No ile? Jakieś wróżby na wieczór?
Niech Pan sobie policzy ile ludzi w Polsce pracuje w zagranicznych firmach. Mnie się nie chcę.
|
|
| | | | | | | | | | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>>Powtórzę to jeszcze raz - a ile ludzi byłoby za granicą gdyby nie zagraniczny kapitał? Co by było w tym kraju gdyby nie zagraniczny kapitał? FSM produkujący maluchy? Idź Pan. >>No ile? Jakieś wróżby na wieczór? >Niech Pan sobie policzy ile ludzi w Polsce pracuje w zagranicznych firmach. Mnie się nie chcę.
Czy to uprawnia do założenia że ci ludzie by wyjechali?
Amazon chce zatrudnić 15 tyś ludzi. 6 na stałe i 9 tymczasowo. Czy ludzie ci wyjechali czy siedzą na miejscu?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | >nie zauważyłem by zmieniali masowo te małe ciasne krzywe zawilgocone mieszkańka.....dziwne powiewdziałbym nawet że je kupują. No tak. Bo ich nie stać na nowe, a te stare sprzedają się za mniejsze pieniądze. Można w nich zamieszkać po niewielkim remoncie, a te nowe nie dość, że droższe za 1 m2, to jeszcze w stanie deweloperskim i trzeba je urządzać, a to nieźle kosztuje.
|
|
| | | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | To zależy wprost o dochodów i powodzenia w życiu. Ale też od potrzeb. Dziś schemat jest raczej taki, że młodzi mieszkają przez parę lat w wynajętym, a parę lat później kupują coś, na co ich stać - niekoniecznie musi to być zapyziałe mieszkanie, człowiek młody również myśli o zdrowiu a Banki z dawaniem kredytów chętne (jeśli ktoś jest młody i ma stałą pracę). Jak sięgam pamięcią w historie różnych moich kolegów, znajomych czy przyjaciół - przeważnie zawsze na początek to było jakieś wynajęte, czy swoje mieszkanie pokroju 45-50m2. Czasem jest tak, że rodzice na stare lata wyprowadzają się do większego mieszkania (wybudowanego domu), a stare zostawiają dzieciom. A czasem zostają w starym sponsorując młodym część na pierwsze mieszkanie. Mam świadomośc oczywiście, że to ten lepszy wariant: tzn jeśli mają z czego. Nie powiedziałbym, że jest tu jakaś reguła. Każdy orze jak może, a że jesteśmy narodem ornym - to czegoś się tam w długim okresie dorabiamy. Mam kolegę, który mieszkał przez 10 lat na 5 piętrze w 2pokojowym mieszkaniu 48m2 nosząc dziecaki na rękach tam i z powotem przez parę lat. Niedawno się zakredytował i teraz ma połowę bliźniaka 140m2. Moze z synami w piłkę kopać podczas takich, czy innych mistrzostw, na swoim malutkim boisku, strzelając gole między choinki  Niestety ten kredyt będzie spłacał długo.. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
| | | | | | | |  | 2 na 2 | Meretseger (61860 punktów) | >Te aneksiki kuchenne to nie wiadomo jak się tam ułożyć, otwierasz okno a tam okno sąsiada. E, po prostu źle trafiłeś. Poszukaj innego mieszkania, gdzie indziej. Przy tym przypominam, że dzisiejsze kuchnie (nie musi być aneks, może być cała kuchnia) przynajmniej mają okno... No, ja niegdyś też mieszkałam w wielkiej płycie w mieszkaniu z oknem w kuchni, ale ta kuchnia miała 1,7 m szerokości na ponad 5 długości, okno było wielkie, na pół długiej ściany, podwójne, skręcane na śruby (zresztą wszystkie takie były), zanim się to odkręciło do umycia, mijało pół dnia. Aha, kaloryfer z racji wąskości kuchni wisiał nie pod oknem, a na krótszej ścianie naprzeciwko drzwi na wysokości mniej więcej 1,5 m i sięgał prawie pod sufit. Spod parapetu wiało, znad parapetu ciekło, Maddy ma rację, otwory okienne w płytach nie pasowały do okien, więc zatykano luki, czym się dało. W ściankach działowych prócz gipsu było coś, co przypominało ówczesny papier toaletowy (gruby, szary, pomarszczony). Ani jednego pionu, ani jednego poziomu, ani jednego kąta prostego. Teraz też nie mam idealnie (blok z lat 90.), ale przynajmniej ściana jest jednolita, a nie z różnych kawałków, w tym tektury.
|
|
| | | | | | | | |  | | farmer (22440 punktów) | >>Te aneksiki kuchenne to nie wiadomo jak się tam ułożyć, otwierasz okno a tam okno sąsiada. >E, po prostu źle trafiłeś. Poszukaj innego mieszkania, gdzie indziej.
Póki co mam to za sobą.
>Przy tym przypominam, że dzisiejsze kuchnie (nie musi być aneks, może być cała kuchnia) przynajmniej mają okno... > Ani jednego pionu, ani jednego poziomu, ani jednego kąta prostego. Teraz też nie mam idealnie (blok z lat 90.), ale przynajmniej ściana jest jednolita, a nie z różnych kawałków, w tym tektury.
Niby racja...tyle że podczas remontu bez dobrych narzędzi nie podchodź..kładłem instalacje elektryczną (sam, bo taniej, elektryk chciał 2500 za kilka kabli....przypomniałem sobie że nie jestem Niemcem i ciąłem w tym betonie dobrą szlifierką aż miło....łatwo nie było bo sam beton zbrojony a tylko jedna ścianka z gipsu... powiększałem łazienkę bo klitka, dobrze że miałem dostęp do młota udarowego...kuchnia faktycznie wąska tak jak piszesz ale połączyłem to z pokojem ale raczej nożyczek nie używałem tylko ciężkich narzędzi budowlanych)
W cegle chyba jest łatwiej teraz remontować...
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Te nowe owszem czuć nowością ale to robione jest jako inwestycja a nie pod ludzi.
Zależy z jakiego pułapu skorzystasz. Bo wiedz, że wybór masz. Byłem kilka razy w odwiedzinach u koleżanki na Osiedlu Europejskim w Krakowie (powstawiało jakoś tak w latach 2002-2010). Ona odebrała mieszkanie w 2007 r. Całkiem fajne, w wieżowcu. Minus taki, że w dużych nieco tańszych osiedlach nie masz przed blokiem podwórka i dzieci nie mają się gdzie bawić. Trzeba z nimi chodzić parę bloków dalej, do centralnego parku, gdzie jak podrosną to same latają. Uliczki pod blokiem wąskie, brak parkingów to plaga. Pod bokiem możesz podstawić samochód a i z tym jest problem, bo każdy teraz w rodzinie ma 2 auta.
Ja wybrałem inny wariant: kupiłem mieszkanie we wsi przylegającej do Krakowa. Na osiedlu szeregówek i niskiej zabudowy bloczków miesszkalnych mamy około 1000 mieszkańców.
Dookoła pola, ale co wazniesze - między budynkami jest dużo przestrzeni, ponieważ warunki zaudowy w wiejskich gminach są inne, niz w dużych miejskich aglomeracjach.
Na pustych labiryntach dróg osiedla można sobie pojeździć na rolkach, pobiegać. Wielkiego placu zabaw jak dawniej przed każdym blokiem nie ma, ale za to są dwa małe - wspólne dla całego osiedla. Cisza, spokój - znasz się z soltysem, który czasem do ciebie dzwoni kurtuazyjnie, a czasem z jakimś pytaniem czy propozycją. Wyskoczyć do rezerwatu 2km dalej możesz nawet na piechotę, gdzie jest naturalna zieleń.
Nie zamieniłbym mojego mieszkania na żadne inne: ani stare, ani nowe w aglomeracji, a trochę ich już w życiu wynajmowałem. Choćby na blokowiskach Nowej Huty. Pozdrawiam
Kiedy każdy pomysł zaczyna ci się wydawać genialny - dopij wódkę i idź spać
|
|
 | 3 na 3 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Ciekawe gdzie bylibyśmy gdyby nie ten zły, zagraniczny kapitał.Autor wątku zna odpowiedź na to pytanie.> Polski przemysł leżał. Technologia kiepska, produktywność jeszcze bardziej kiepska, a do tego bezrobocie ukryte. Jak to miało przetrwać w warunkach gospodarki wolnorynkowej, w warunkach kiedy na rynkach gdzie sprzedawaliśmy nasze towary, czyli w lidze ZSRR i przyjaciele i na naszym własnym rynku pojawiły się produkty produkowane przez lepiej zarządzany, opłacalny i bardziej produktywny przemysł zachodni?Profesor Kieżun (i nie on jeden) sugeruje, że możliwe było przeprowadzenie zmian po '89 roku inną drogą. Problem w tym, że nie wiadomo jaką. Nie ma bowiem przykładu odejścia od gospodarki socjalistycznej innej niż ta polska.> Prywatyzację przeprowadzono tak jak przeprowadzono, w tej kwestii zmienić już nic nie możnaMożna. Można np. przeprowadzić kolejną nacjonalizację. O ile się nie mylę, to z takim pomysłem wyskakuje co jakiś czas Jadosław Kłamczyński.> Udawać, że mieliśmy w Polsce ludzi z kapitałem którzy mogli wykupić i uratować polski przemysł coby nie trafił w złe, zagraniczne ręce?Hmmm... Skąd np. rosyjscy oligarchowie mieli kasę na przejęcie tamtejszego przemysłu? A może w ogóle nie potrzebowali kasy, bo doszło do podziału łupów? Zdaje się, że taki podział łupów miał także miejsce w Polsce, przy czym polscy oligarchowie nie są tak bogaci jak rosyjscy, bo łupy były mniej warte.> Pan profesor podaje przykłady krajów, które mają coś własnego, chciałem jednak zaznaczyć, że wszystkie te kraje nie doświadczyły dobra jakim była gospodarka centralnie sterowana. Oni rozwijali gospodarkę mając kontakt z rzeczywistością.No i wracamy do zagadnienia braku przejścia od gospodarki socjalistycznej. Nie było na czym się wzorować.> I jeszcze jedno. Proszę mi wskazać kraj "niepodległy ekonomicznie".Podobno Islandia.
|
|
|  | 3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | > >Ciekawe gdzie bylibyśmy gdyby nie ten zły, zagraniczny kapitał.> Autor wątku zna odpowiedź na to pytanie.No tak, zapomniałem, Białoruś. Toż to spełnienie moich marzeń... > Profesor Kieżun (i nie on jeden) sugeruje, że możliwe było przeprowadzenie zmian po '89 roku inną drogą. Problem w tym, że nie wiadomo jaką. Nie ma bowiem przykładu odejścia od gospodarki socjalistycznej innej niż ta polska.Typowe. Zresztą, nawet ta nasza średnio udana prywatyzacja wygląda całkiem dobrze, jak porówna się sytuację Polski z innymi byłymi demoludami. Mogło być lepiej, mogło być gorzej. > Można. Można np. przeprowadzić kolejną nacjonalizację. O ile się nie mylę, to z takim pomysłem wyskakuje co jakiś czas Jadosław Kłamczyński.Jadosław ma chwilowo inne zajęcia. Znowu wrócił do rozwiązywania rządu. Jak zacznie mu rosnąć poparcie, to pewnie znów palnie coś o Smoleńsku i odniesie kolejny sukces - PO znów wygra. Zabawne, jedyne dokonanie Jarka K. to fakt, że jego polityczni przeciwnicy rządzą już dwie kadencje. > Hmmm... Skąd np. rosyjscy oligarchowie mieli kasę na przejęcie tamtejszego przemysłu? A może w ogóle nie potrzebowali kasy, bo doszło do podziału łupów?Nigdy nie zainteresowałem się bliżej rosyjskimi oligarchami. Czytałem o kilku, z reguły poczuli skąd wieje wiatr na początku lat 90, a potem to już poszło z górki, wybitnie, wręcz nienaturalnie szybko.
|
|
|  | Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>I jeszcze jedno. Proszę mi wskazać kraj "niepodległy ekonomicznie". >Podobno Islandia. >
Z ta Islandią to akurat wystrzeliłeś. Kraj który został najbardziej dotknięty przez ostatni krach finansowy.
To już bardziej Norwegia. I Nowa Zelandia może.
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
| |  | | Selanos (12869 punktów) | >Z ta Islandią to akurat wystrzeliłeś. Kraj który został najbardziej dotknięty przez ostatni krach finansowy.
Trzeba im przyznać, że pozbierali się po tym kryzysie. Nie do końca popieram metody i ich politykę, no ale dali radę. Tylko Islandia - to łatwy przykład. Małe państewko, gospodarka skupiona wokół kilku sektorów - ciężko porównywać to do czegokolwiek.
|
|
| |  | kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Z ta Islandią to akurat wystrzeliłeś. Kraj który został najbardziej dotknięty przez ostatni krach finansowy.Trochę [eufemizm] nie masz pojęcia o czym piszesz, prawda?
|
|
 | 1 na 1 | waldeck77 (4307 punktów) | >Polski przemysł leżał. Technologia kiepska, produktywność jeszcze bardziej kiepska, a do tego bezrobocie ukryte.
Co to takiego, to "bezrobocie ukryte"? Coś na kształt schizofrenii bezobjawowej?
Wychodzi na to, że bez obcego kapitału nikt i nic się nie rozwinie. Tylko jakim cudem rozwinęły się państwa, z których ten kapitał obcy pochodzi?
|
|
|  | 3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | >>Polski przemysł leżał. Technologia kiepska, produktywność jeszcze bardziej kiepska, a do tego bezrobocie ukryte. >Co to takiego, to "bezrobocie ukryte"? Coś na kształt schizofrenii bezobjawowej?
Co to takiego bezrobocie ukryte? Ten termin ma wiele znaczeń, w polskim przemyśle chodziło o to, że zatrudniało się pracowników, którzy nie byli potrzebni, de facto nie było dla nich pracy, ale jakoś musiano udowodnić przewagę gospodarki socjalistycznej nad kapitalizmem, więc różnymi metodami, np. przez nakaz pracy, udawano że u nas bezrobocia nie ma.
Innymi słowy - sytuacja kiedy zwiększenie liczby pracowników nie powoduje zwiększenia produkcji.
Jak to się mówiło? My udajemy że pracujemy, rząd udaje że płaci.
Czytałem kiedyś ciekawy wywiad z Anną Walentynowicz, który powiedziała że stocznia zakupiła nowoczesne, zagraniczne maszyny, ale przestała je używać bo wykonywała pracę za dziesięciu pracowników. To bardzo ładny przykład osiągania zerowego bezrobocia w PRL.
>Wychodzi na to, że bez obcego kapitału nikt i nic się nie rozwinie. Tylko jakim cudem rozwinęły się państwa, z których ten kapitał obcy pochodzi?
Sami zdobyli ten kapitał. Nie mieli cudownych lat socjalizmu/komunizmu, kiedy to kapitał został ludziom odebrany. Niektóre zagraniczne firmy mają po sto i więcej lat, jak np. Shell, BP, Allianz, General Electric (założone m.in. przez Thomasa Edisona). FIAT itd. Siemens proszę Pana, został założony w roku 1847, w Berlinie, w Królestwie Prus. U nas całkiem dobrze prosperujące przedsiębiorstwa zlikwidowano, albo odebrano przedsiębiorczym właścicielom i znacjonalizowano, po to tylko, żeby kiepsko zarządzana firma po kilkudziesięciu latach państwowych rządów została pochłonięta przez zagraniczny koncern który nie doświadczył cudów socjalizmu i był lepiej rozwinięty.
|
|
 | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Proszę mi wskazać kraj "niepodległy ekonomicznie".
Do czego miałaby służyc taka fikcyjna kategoria? Mówmy o stopniu wolności, niepodległości ludzi. Wolność z ekonomicznej perspektywy to - przy porównywalnej woli życia - zasobność portfela, możliwość wyborów i ich realizacji oraz zbiorowa mądrość, która to gwarantuje. To dlatego Niemiec jest "wolniejszy" od Polaka.
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
|  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >>Proszę mi wskazać kraj "niepodległy ekonomicznie". >Do czego miałaby służyc taka fikcyjna kategoria?
Bo ja wiem? Ciągle to słyszę, więc się przyczepiłem. Szczególnie często słyszę to od różnych Kaczyńskich, Naszych Dzienników. Nie wiem nawet, czy to pojęcia ma jakąś definicję.
|
|
9 na 9 | cmos (1664 punktów) | >Byliśmy potęgą przemysłową. Polska produkcja (mówię o produkcji, nie o dochodzie narodowym) była na 12 miejscu na świecie.
Pamiętam tamte czasy i wtedy mówili że na dziesiątym. I generalnie nie wierzę w te dane. Ty w nie wierzysz? Chyba tak, pamiętam Twoje artykuły łapiące się na to bezkrytycznie. Zeskanować Ci dane o spożyciu mięsa w Polsce z tez na VIII zjazd PZPR (specjalnie zachowałem książeczkę którą musieliśmy analizować)? Pierwsze spojrzenie za okno w roku 1979 pokazywało, że to kłamstwo.
|
|
2 na 2 | niestadny (2492 punktów) |
Teraz pozostaje już tylko płacz nad rozlanym mlekiem. A nie było lepiej pójść "trzecią drogą"? Majątek rozsprzedany, suwerenność ograniczona. Czekam, kiedy przegoni nas Białoruś, bo olbrzymie Chiny są już na pozycji wicelidera globu a za jakieś dziesięć lat przegonią ledwie dyszącą, zadłużoną po uszy Amerykę. Nasłuchał się kiedyś człowiek o "drugiej Japonii" i łyknął jak karp...  Wystarczy popatrzeć na wzrost PKB. Powinno być ze 6% a mamy marne 3% i jeszcze deflacja za rogiem się czai a Rada Polityki Pieniężnej pewnie znów będzie cięła i tak już rekordowo niskie stopy procentowe. Znaczy pobudzić gospodarkę chcą. Jest dobrze.  Dług publiczny będą spłacały nasze dzieci i wnuki. Tyle że jest ich coraz mniej - a ci, którzy są, wybierają lepsze życie za granicą. Poczekamy na emerytury. Szczęśliwi ci, którzy pracowali za tej "przeklętej komuny". Oni mają ze dwa, trzy tysiące na rękę - a nawet ci, którzy mają tysiąc z groszem są i tak w o niebo lepszej sytuacji od obecnie pracujących młodych ludzi, którym pozostanie liczyć na hojność Ośrodków Pomocy Społecznej. Tylko skąd owe OPS-y wezmą kasę na zasiłki? W oddali majaczy konflikt/protest na skalę tego z czasów Solidarności.
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/
|
|
 | 1 na 1 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | > Czekam, kiedy przegoni nas BiałoruśKolega Agnosiewicz już na ten temat raczył być napisać.> W oddali majaczy konflikt/protest na skalę tego z czasów Solidarności.Raczej na skalę tych protestów w XIX wieku.
|
|
 | 5 na 5 | Selanos (12869 punktów) | > Majątek rozsprzedany, suwerenność ograniczona.Właściwie to jakie państwo można dziś uznać za suwerenne? Teraz, szczególnie w Europie, powiązania gospodarcze i polityczne między państwami są tak duże, że z państw Europejskich za w pełni suwerenne uznałbym tylko Francję, Wielką Brytanię i Niemcy. > Czekam, kiedy przegoni nas Białoruś, bo olbrzymie Chiny są już na pozycji wicelidera globu a za jakieś dziesięć lat przegonią ledwie dyszącą, zadłużoną po uszy Amerykę.Ameryka ma długą historię wpadania w kryzysy gospodarcze i wychodzenie z nich, a Chiny powolutku zwalniają. Nie zapominajmy też, że odbiorcą produktów z Chin są państwa zachodnie, których firmy produkują właśnie w Chinach, więc im gorzej z zachodem, tym gorzej z Chinami. > Wystarczy popatrzeć na wzrost PKB. Powinno być ze 6% a mamy marne 3%Spokojnie, teraz mamy interesujące tendencje wpisywania do PKB szarej strefy i przedsięwzięć nie nielegalnych jak np. prostytucja. Jeszcze trochę pokombinujemy i będzie wzrostu i z 10%. To jest dramat. > Dług publiczny będą spłacały nasze dzieci i wnuki.Przy obecnych tendencjach demograficznych i migracyjnych, obawiam się że te dzieci i wnuki to sprawa bardzo hipotetyczna  > W oddali majaczy konflikt/protest na skalę tego z czasów Solidarności.Wątpię. Ludiom się już nie chce. Możemy mieć najwyżej kilka niepochlebnych demotywatorów albo akcję na facebooku. Chyba, że zabiorą internet, wtedy się zacznie.
|
|
|  | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>Majątek rozsprzedany, suwerenność ograniczona. >Właściwie to jakie państwo można dziś uznać za suwerenne? Teraz, szczególnie w Europie, powiązania gospodarcze i polityczne między państwami są tak duże, że z państw Europejskich za w pełni suwerenne uznałbym tylko Francję, Wielką Brytanię i Niemcy.
Norwegia nie leży już w Europie. Skasowali ją.
Wczoraj Pluton, dziś Norwegia... Na każdego przyjdzie jego kolej.
"We live in times of smart phones and stupid people"
|
|
5 na 5 | kogut59 (3090 punktów) | > Niepublikowane dane NBP: w zeszłym roku 73,8 mld zł zysków zachodniego kapitału zostało z Polski >przeniesione zagranicę.Zachodnie firmy inwestują w Polsce dla osiągnięcia zysków. Czerwony krzyż to inna historia  Kapitał inwestowany musi się zwrócić z zyskiem prosta prawda ekonomiczna. www.nbp.pl/home.aspx?f=/publikacje/zib/zib.htmlPolska dzięki tym transferom kapitału i technologi więcej zyskuje niż traci. Potęga PRL ? nie potrafiąca zapewnić papieru toaletowego każdemu obywatelowi ? UE zasilająca od 2005 miliardami Euro kasę III RP ?
|
|
2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >Byliśmy potęgą przemysłową. Polska produkcja (mówię o produkcji, nie o dochodzie narodowym) była na >12 miejscu na świecie. Oczywiście struktura była niewłaściwa, mieliśmy za dużo ciężkiego przemysłu >itd. Polityka rozwoju gospodarczego kraju kierowała się w inwestycje wolno rentujące się. Nie dawały one szybkiego wzrostu dochodu niemniej dawały podstawy do silnego gospodarczo państwa (np. byliśmy niekwestionowaną potęgą światową w produkcji statków rybackich). To było jednak do naprawy a nie destrukcji, dzięki której wielki zachodni kapitał pozbawił nas >niepodległości ekonomicznej. Do dziś płacimy za ten rabunek i destrukcję polskiej gospodarki. To, że tak się stało to tylko na własne życzenie. Zwyczajna głupota ekip rządzących. Nie rozumiem jak można pozwolić żeby tak ważny instrument jak bankowość prywatyzować, sprzedawać, czy tworzyć spółki z zagranicznym kapitałem. Banki, to narzędzia niezbędne by tworzyć duże i ważne inwestycje. To są również narzędzia do spowalniania i uniemożliwiania działalności inwestycyjnych mogących tworzyć konkurencję zachodniemu kapitałowi. To jest tak oczywiste i jasne, że aż trudno uwierzyć, że tacy ignoranci jacy są w elitach rządzących tego nie widzą. >Należymy przez to do grupy państw neokolonialnych. Jesteśmy w straszny sposób wykorzystywani. Musimy >budować świadomość tego, aby to ZMIENIĆ. Kto i jak ma to zrobić? Ekipy spod znaku styropianu nie potrafiły nic w tej sprawie zrobić i nie robią. Znamiennym jest, że pyszczyć i wyklinać złe rządy gospodarcze socjalistycznego państwa wytykają na każdym kroku, lecz po dojściu do władzy okazały się bezradne, bez koncepcji, bez żadnej wizji sposobu transformacji gospodarki, nieprzygotowane absolutnie do pełnienia funkcji zarządzania krajem. Budować świadomość potrzeby zmian? Jak? Tu potrzeba drastycznych i zdecydowanych kroków. Przecież społeczeństwo może powiedzieć DOŚĆ TEGO! Wybuch społecznego niezadowolenia trudno będzie kontrolować a i skutki mogą być fatalne. >Niepublikowane dane NBP: w zeszłym roku 73,8 mld zł zysków zachodniego kapitału zostało z Polski >przeniesione zagranicę. I tak jest co roku. Weźmy pod uwagę te dwadzieścia kilka lat transformacji: >to są BILIONY, które tracimy. To są nieuniknione efekty takiego stylu i sposobu zarządzania gospodarką (gdzie tam stylu. Tu nie ma żadnego stylu). Stan taki będzie się pogarszał. >Wszystkie afery i przekręty przy tym to jest drobnostka. >Prof. Kieżun, który mówi o tych sprawach jest w mainstreamie ostro zwalczany i cenzurowany. Ponieważ >jego kwalifikacje merytoryczne są nie do podważenia, więc 'pożyteczni idioci' uderzają innym >zarzutem: skoro jest taki mądry to dlaczego tego nie zmieniał kiedy to się działo. W moim odczuciu prof. Kieżun widział pomysły i "działania" tego porąbanego towarzystwa i nie właził dobrowolnie w szambo.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
1 na 3 | Borys Swoboda (1408 punktów) | O jejq jejq, ten straszny zachodni kapitał! Tyle pieniędzy zabiera nam, wypracowanych polskimi ryncoma! Szkoda tylko, że bez tego zagranicznego kapitału te polskie rynce nie zarobiłyby w ogóle, albo zarobiłyby trzy razy mniej.
Stany Zjednoczone zmieniły się z nagiej prerii w najpotężniejszą gospodarkę świata właśnie za sprawą tego strasznego zagranicznego kapitału. Gdyby Amerykanie wtedy tak płakali nad swoją tragiczną dolą neokolonii, to dalej by ganiali za bizonami.
|
|
 | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >O jejq jejq, ten straszny zachodni kapitał! Tyle pieniędzy zabiera nam, wypracowanych polskimi ryncoma! Szkoda tylko, że bez tego zagranicznego kapitału te polskie rynce nie zarobiłyby w ogóle, albo zarobiłyby trzy razy mniej.
>Stany Zjednoczone zmieniły się z nagiej prerii w najpotężniejszą gospodarkę świata właśnie za sprawą tego strasznego zagranicznego kapitału.
Tak? Zagraniczny kapitał? Kto tam inwestował z zagranicy? Samsung?
>Gdyby Amerykanie wtedy tak płakali nad swoją tragiczną dolą neokolonii, to dalej by ganiali za bizonami.
No chyba właśnie to ich wkurzyło i powiedzieli że chcą sami na siebie robić. .......Historia Stanów Zjednoczonych Ameryki jako państwa rozpoczęła się z końcem XVIII wieku, gdy narastał opór lokalnych, napływowych mieszkańców 13 kolonii wobec rządów angielskich, egzekwowanych w imieniu króla, z uciążliwym opodatkowaniem, ale bez jakiejkolwiek reprezentacji kolonii w Anglii.
Coś chyba odwrotni jak chciałeś.......
|
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >O jejq jejq, ten straszny zachodni kapitał! Tyle pieniędzy zabiera nam, wypracowanych polskimi ryncoma! Szkoda tylko, że bez tego zagranicznego kapitału te polskie rynce nie zarobiłyby w ogóle, albo zarobiłyby trzy razy mniej. Nie wiadomo. Po jedno. Gospodarka planowana była z racji natury swej, mało elastyczna a wolnego rynku jako mechanizmu, miernika stanu podaży i popytu nie widziano, nie było. Po drugie. Jeżeli wytyka się brak papieru toaletowego, tylko ocet i musztarda na półkach, to rzeczywiście jest śmieszne. Ale to nie jest wyrazem gospodarczej mocy produkcyjnej i liczącej się potęgi gospodarczej (równie dobrze mógłbyś przedstawić statystykę palenia papierosów, lub ludzi chodzących z niewytartym dupskiem). Jeśli ci co żyli w tamtych czasach pamiętają, to utworzono, pod przewodnictwem ZSRR tzw. RWPG (Radę Wzajemnej Pomocy Gospodarczej), do której chciał czy nie chciał należały wszystkie państwa satelitarne. Jak w trakcie używania tego tworu zauważono, że podziały przyznawanych dóbr produkcyjnych są niejasne (bo potworzyły się państwowe specjalizacje produkcyjne), to wykombinowano tzw. "rubel transferowy". Wszystko pod dyktando Moskwy (chciał czy nie chciał). Rubel transferowy nie był walutą uznawaną na świecie tylko w obozie socjalistycznym. Można było sobie nim obetrzeć .......po wypróżnieniu. Przez sztywne i zideologizowane sterowanie gospodarką każdego państwa satelitarnego wg doktryny moskiewskiej zaczęła się zapaść systemu. A Rosjanie mieli znakomitą ekipę ekonomistów z których bodajże najmłodszy miał 58 lat. Nieustępliwi w ramach ideologii, nie widzieli (a może niektórzy widzieli ale bali się podnosić głosy sprzeciwu), że system pęka na ich oczach. W popłochu wymyślano kuriozalne rozwiązania nic nie rozwiązujące. Podam przykłady. Specjalizacją produkcji państwa Bułgarii miały być środki transportu wewnętrznego (wózki elektryczne platformowe oraz widłowe). W ramach RWPG Bułgaria miała prawo wystąpić na forum RWPG, w wypadku braku popytu na swoje wózki, o przymusowy zakup tych " XIX wiecznych gratów" przez pozostałe państwa należące do RWPG. Lepsze produkcje jak czeskie GPW, czy polskie Rak lub WA-2 musiały zatrzymać produkcję. Następny przykład. Polska mając produkcję znakomitych liczników energii elektrycznej (licencja starej fabryki przedwojennej "Szpotański i ska") musiała kupować liczniki produkcji rumuńskiej nie trzymającej klasy dokładności pomiaru. Produkcja podła i niechlujna. Już przy odbiorze, dosłownie na granicy, deklasowano do zwrotu 35% przesyłek (więcej z powodów politycznych nie można było). Czy takie ustawienie organizacji "wzajemnej" pomocy było trafione? Musiało rozwalać gospodarkę. Jeszcze dodam, że gdy pracowałem w Zakładach Mięsnych, zauważyłem, że DZIENNA produkcja tychże zakładów na tzw. "przedłużonej zmianie" pokrywała potrzeby miasta na cały miesiąc, a mięsa nie było w sklepach. To jest niepojęte. Chyba jest to objęte największą tajemnicą państwową gdzie to znikało i co z tego mieliśmy za profity. Myśmy po cichutku się tylko domyślali, że była Kuba goła i wesoła (blokada USA), był Wietnam, no i był ZSRR żrący tylko ideologię popijawszy wódką- studnia bez dna. Gdyby Gierek, jaki by nie był, miał możliwość wyjścia z tych narzuconych pęt przez Moskwę, to kto wie czy nie byłoby tej "trzeciej" drogi (tak jak Chiny dziś), o jakiej się wspomina (np. prof. Kierżun). >Stany Zjednoczone zmieniły się z nagiej prerii w najpotężniejszą gospodarkę świata właśnie za sprawą tego strasznego zagranicznego kapitału. Kto dawał ten kapitał amerykanom? Wyjaśnisz może jaki zagraniczny kapitał wspomagał amerykanów do takiej potęgi? Kto ośmielił się dawać kapitał w puste prerie? Idiota? Czy Ty masz pojęcie co to jest kapitał? To nie tylko pieniądze. Czy Ty wiesz o czym piszesz?
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
|  | 2 na 2 | Borys Swoboda (1408 punktów) | >Kto dawał ten kapitał amerykanom? Wyjaśnisz może jaki zagraniczny kapitał wspomagał amerykanów do takiej potęgi? Kto ośmielił się dawać kapitał w puste prerie? Idiota? Czy Ty masz pojęcie co to jest kapitał? To nie tylko pieniądze. Czy Ty wiesz o czym piszesz?
Kto inwestował? Brytyjczycy. Duża część kolei i przemysłu w USA była wybudowana dzięki emisji papierów wartościowych, które skupowali brytyjscy inwestorzy. Bo wtedy to właśnie WB była supermocarstwem gospodarczym. A inwestowanie w "puste prerie" (kraje słabo nasycone kapitałem) jest bardziej opłacalne niż w kraje wysoko rozwinięte. Dlatego produkcję przenosi się z państw rozwiniętych do państw rozwijających się.
|
|
| |  | 3 na 3 | Selanos (12869 punktów) | >Kto inwestował? Brytyjczycy. Duża część kolei i przemysłu w USA była wybudowana dzięki emisji papierów wartościowych, które skupowali brytyjscy inwestorzy.
Chciałbym zwrócić jeszcze uwagę na to, że w takich krajach jak Kanada czy Australia tj. w krajach gdzie Elżbieta II nadal jest królową, jest sporo złego, zagramanicznego kapitału brytyjskiego, po części to pozostałość czasów kiedy te kraje były faktycznie koloniami. Czy Kanada i Australia to biedne, zniewolone kraje? Nie wydaję mi się.
Tak to już bywa, w Polsce zawsze ktoś jest winny. Żyd, Niemiec, Rusek, zdrajcy, kapitał zagraniczny, złe bizmesmeny co to na uczciwych ludziach żerują i źle płaco...
|
|
| | |  | 1 na 1 | Borys Swoboda (1408 punktów) | Tak to jest, jak się myśli w kategoriach narodów i granic, które to kategorie dla gospodarki i ekonomii żadnego znaczenia nie mają. Czemu ludzie tak nie rozpaczają, że Polska zachodnia wyzyskuje Polskę wschodnią, albo że Pcim Dolny wyzyskuje Pcim Górny? Czemu nie żądają wprowadzenia zaporowych ceł między województwami, albo "wojewodyzacji" majątku pochodzącego z innych województw? Nie wiadomo.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Anna Salman (16360 punktów) | >Tak to jest, jak się myśli w kategoriach narodów i granic, które to kategorie dla gospodarki i ekonomii żadnego znaczenia nie mają. Serio nie mają? To czemu USA i UE wciąż utrzymują cła zaporowe? >... Czemu nie żądają wprowadzenia zaporowych ceł między województwami, albo "wojewodyzacji" majątku pochodzącego z innych województw? Nie wiadomo. Słyszałeś kiedyś o "Janosikowym"?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Borys Swoboda (1408 punktów) | >>Tak to jest, jak się myśli w kategoriach narodów i granic, które to kategorie dla gospodarki i ekonomii żadnego znaczenia nie mają. >Serio nie mają? To czemu USA i UE wciąż utrzymują cła zaporowe?
Bo to decyzja polityczna.
>>... Czemu nie żądają wprowadzenia zaporowych ceł między województwami, albo "wojewodyzacji" majątku pochodzącego z innych województw? Nie wiadomo. >Słyszałeś kiedyś o "Janosikowym"?
Tak, ale nigdy nie słyszalem, by ktoś narzekał np. na mazowiecki neokolonialny imperializm ekonomiczny. Swoją drogą można pójść dalej- stosunki gospodarcze pomiędzy poszczególnymi osobami można nazwać neokolonializmem- w końcu jeżeli jedna osoba zatrudnia drugą do pracy we własnym zakładzie, to pracownik jest niewolony przez obcy kapitał, choćby ten kapitał pochodził od osoby mieszkającej po drugiej stronie ulicy. Zakażmy pracy najemnej, na neokolonializm nie może być przyzwolenia.
PS. Zresztą "Janosikowe" tyczy się sektora publicznego, to środki pochodzące z podatków i przekazywane samorządom, i nie ma nic wspólnego z ochroną przed "pozawojewódzkim kapitałem", no nie? To nie jest protekcjonizm gospodarczy, a zwykła redystrybucja.
|
|
| | | | | |  | | Anna Salman (16360 punktów) | >>... To czemu USA i UE wciąż utrzymują cła zaporowe? >Bo to decyzja polityczna. Granice i narody w ich obrębie to też polityka. >... nigdy nie słyszałem, by ktoś narzekał np. na mazowiecki neokolonialny imperializm ekonomiczny. Bo też nie ma eksploatacji innych regionów, jest owa redystrybucja, czyli wspólny budżet, centralny podział środków na służbę zdrowia, bezpieczeństwo itd. Czy np. USA dzieli się z nami swoimi wpływami do budżetu? >...stosunki gospodarcze pomiędzy poszczególnymi osobami można nazwać neokolonializmem ... Chyba pojechałeś po bandzie.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >... Czy Kanada i Australia to biedne, zniewolone kraje? ... Źle zadane pytanie. Czy rdzennym mieszkańcom tych krajów tak świetnie się powodzi? Bo kolonializm to nie tylko eksploatacja, lecz również eksport nadwyżek ludności, które tej eksploatacji dokonują.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >Źle zadane pytanie. Czy rdzennym mieszkańcom tych krajów tak świetnie się powodzi? Bo kolonializm to nie tylko eksploatacja, lecz również eksport nadwyżek ludności, które tej eksploatacji dokonują.
Nie przesadzajmy, jest duża różnica między tamtym kolonializmem, a tym tzw. neokolonializmem. Migracje na tamtą skalę już się skończyły, nie mamy ani Europejczyków wybijających Indian, ani Wandalów wybijających Rzymian. Mamy najwyżej Lidl za rogiem i elektronikę Made in China. Indianie nie dostali tak dobrej oferty :>
Ja jednak wolałbym zastanowić się, co by było gdyby nie było u nas zachodnich firm. Myślę, że byłoby kilka razy większe bezrobocie. Jestem oczywiście za tym, żeby rozwijały się polskie firmy, niestety nasze państwo temu nie sprzyja, a szkoda, ale to jest problem nasz, powodowany przez nas, a nie wina zagranicznych kapitałów, kolonializmu i innych egzotycznych zwierząt.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >Nie przesadzajmy, jest duża różnica między tamtym kolonializmem, a tym tzw. neokolonializmem. ... Bo kilka wojen i rewolucji ustawiło niektórych do pionu. >... Jestem oczywiście za tym, żeby rozwijały się polskie firmy, niestety nasze państwo temu nie sprzyja ... No właśnie - zagraniczne firmy, ale proporcjonalnie, bo kapitał ma jednak narodowość, co już się kilkakrotnie okazywało, zwłaszcza w czasie kryzysu.
|
|
| | | | | |  | | Selanos (12869 punktów) | >>Nie przesadzajmy, jest duża różnica między tamtym kolonializmem, a tym tzw. neokolonializmem. ... >Bo kilka wojen i rewolucji ustawiło niektórych do pionu.
Bałkany to najlepszy przykład na to, że kilka wojen i rewolucji nikogo nie ustawiło do pionu, a nawet "cywilizowana Europa" jest taka sama, jaka była zawsze, tylko w ładniejszym ubranku i z bardziej szumnymi hasełkami.
|
|
| | | | | | |  | | Anna Salman (16360 punktów) | >Bałkany to najlepszy przykład na to, że kilka wojen i rewolucji nikogo nie ustawiło do pionu... Abstrahując od historycznych zaszłości tego regionu oraz interesów, jakie w tej wojnie miały inne kraje, tym razem konflikt się nie rozlał na całą Europę. Poza tym współczesne wojny to raczej testowanie, na ile uda się, destabilizując sytuację, wygrać jakieś własne interesy. A głównym "macherem" jest najczęściej państwo, które na własnym terytorium nie miało ani wojny, ani rewolucji.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >Poza tym współczesne wojny to raczej testowanie, na ile uda się, destabilizując sytuację, wygrać jakieś własne interesy. A głównym "macherem" jest najczęściej państwo, które na własnym terytorium nie miało ani wojny, ani rewolucji.
Poczekajmy jeszcze trochę. Takie państwa jak Rosja, Chiny i Indie bardzo szybko się zbroją. Za to USA, które miało swoje pięć minut bycia supermocarstwem, rozbraja się. O Europie szkoda gadać, w szczególności o byłych demoludach. Jak Putin w swoim marzeniu o Rosji imperialnej zerknie na zachód, to takie państwa jak Ukraina, republiki nadbałtyckie i Mołdawia mogą być zajęte w miesiąc. Białoruś to inny przypadek, bo jak Łukaszenka dalej będzie najlepszym kumplem Putina, to może Putin pozwoli mu mieć swoje państwo. Oczywiście za drobne przysługi, już teraz na Białorusi stacjonują nowoczesne rosyjskie myśliwce i budują się kolejne bazy. Tuż za naszą wschodnią granicą.
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >... Jak Putin w swoim marzeniu o Rosji imperialnej zerknie na zachód... A po co mu to? On odbudowuje Rosję gospodarczo i pewnie mu się to uda. A terytoria Polski, czy Ukrainy wobec ichnich przestrzeni naprawdę nic nie znaczą, ani z uwagi na rozmiar, ani infrastrukturę. BRICS może stać się faktyczną potęgą, a wtedy nowym centrum światowej gospodarki będzie Azja. Myślę, że większość państw zachodniej Europy jest tego świadoma i dlatego walczą o ten rynek. Zdaje się, że Polska niedługo sama zostanie w piaskownicy, nadal machając groźnie łopatką.
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Selanos (12869 punktów) | >>... Jak Putin w swoim marzeniu o Rosji imperialnej zerknie na zachód... >A po co mu to?
A po co mu była Osetia, Abchazja, Krym, wschodnia Ukraina..? Białoruś na tyle uzależniona od Rosji, że włączenie tego kraju do Rosji to byłaby czysta formalność.
|
|
| | | | | | | | | | |  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | >A po co mu była Osetia, Abchazja, Krym, wschodnia Ukraina..? Białoruś na tyle uzależniona od Rosji, że włączenie tego kraju do Rosji to byłaby czysta formalność. Woli mieć bezpieczne granice. To naturalne w największym państwie świata. Doprowadził do tego, że w znakomitej większości ma te granice bezpieczne - Rosja sąsiaduje z państwami, z którymi współpracuje albo nieagresywnymi. Wyjątkami są Polska (ale to szczegół), Ukraina - dlatego nie chce tam zadymy, Gruzja i może jeszcze jakieś mikroświaty. A Białorusi nie ma sensu włączać, skoro w planach jest Unia Euroazjatycka. Czy nas Niemcy podbili 10 lat temu, czy sami chcieliśmy się przyłączyć?
|
|
| | | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | niestadny (2492 punktów) |
Sytuacja w Gruzji zmieniła się diametralnie. Skończyła się druga i ostatnia kadencja antyrosyjskiego Saakaszwiliego, którego partii rok wcześniej naród podziękował w wyborach parlamentarnych. Istotnym jest, że po zmianach w konstytucji ustrój państwa zmienił się z prezydenckiego na parlamentarno-gabinetowy tak więc realną władzę posiada obecny premier, Irakli Garibaszwili. Przypuszczam, że Gruzja dobrze wyjdzie na poprawie stosunków z Rosją. Co do wzrostu roli państw BRICS w skali globalnej pełna zgoda. en.wikipedia.org/wiki/New_Development_Bank
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/
|
|
| | | | | | | | | | |  | 1 na 1 | niestadny (2492 punktów) |
> A po co mu była Osetia, Abchazja, Krym, wschodnia Ukraina..?Eee tam, zaraz "potrzebna". Po prostu niektórym narodom czy grupom etnicznym jest nie po drodze z państwem, w którego skład wchodzą i chcą iść na swoje. Weźmy taką Jugosławię... W Polsce na przykład mamy taki RAŚ, który jednak odżegnuje się od separatyzmu. Niemniej w spisach powszechnych coraz więcej obywateli deklaruje narodowość inną niż polska Cytat:W 2011 r. podczas polskiego Narodowego Spisu Powszechnego, narodowość śląską zadeklarowało 847 000 osób, w tym 376 tys. osób zadeklarowało ją jako jedyną narodowość, 436 tys. osób jako identyfikację pierwszą, a 411 tys. jako identyfikację drugą[11]. Też nie czuję się Polakiem lecz Ziemianinem. O przypisanej mi narodowości i obywatelstwie zdecydowało miejsce urodzenia, na co nie miałem wpływu. 
stado czyni myślących bezmyślnymi /Zbyszek Bryłowski/
|
|
| |  | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Kto dawał ten kapitał amerykanom? Wyjaśnisz może jaki zagraniczny kapitał wspomagał amerykanów do takiej potęgi? Kto ośmielił się dawać kapitał w puste prerie? Idiota? Czy Ty masz pojęcie co to jest kapitał? To nie tylko pieniądze. Czy Ty wiesz o czym piszesz?Kto inwestował? Brytyjczycy. Duża część kolei i przemysłu w USA była wybudowana dzięki emisji papierów wartościowych, które skupowali brytyjscy inwestorzy. Bo wtedy to właśnie WB była supermocarstwem gospodarczym. A inwestowanie w "puste prerie" (kraje słabo nasycone kapitałem) jest bardziej opłacalne niż w kraje wysoko rozwinięte. Dlatego produkcję przenosi się z państw rozwiniętych do państw rozwijających się. > Ależ Ty pleciesz. Toć piszesz jak mixer (misz masz). Plączesz piąte przez dziesiąte. Więc wyjaśnij dlaczego inwestowanie w puste prerie było bardziej opłacalne? Przecież wiesz (lub nie), że Anglia traktowała północną Amerykę jak nową kolonię, tak jak Indie czy Australię. Kto inwestował w rozwój kolonii wtedy? Raczej korzystano z ciągnięcia zysków przy minimalnych kosztach ( stąd upodlające ludzkość darmowe niewolnictwo oparte na sile karabinów zasilane Afrykanami, bez ich woli). Jaka była wtedy w Ameryce północnej, była infrastruktura przemysłowa Ameryki? Jaki do cholery dowiem się czy nie, obcy kapitał pomagał amerykanom ( myślę ze białym czyli kolonizatorom nie będących rodowitymi amerykanami)? To były tylko zbiory płodów rolnych, przesyłanych do Europy (wtedy już istniał słynny manchesterski kapitalizm i fabryki przetwarzające te płody rolne). W Anglii, a nie w Ameryce! Żadnych inwestycji celem rozwoju miejscowej produkcji i kapitału przez to nie było. To była działalność wybitnie rabunkowa pod potrzeby W(ielkiej)(Brytanii)?. Poza tym była jeszcze jedna kolonizatorska potęga. To Francja, obrzydliwy wróg Anglii ( dlaczego w Kadzie można móc językiem francuskim jako urzędowym porozumiewać? Odpowiedz!). To pozostałość wojen kolonialnych. Na początek proponuję poczytać książki (przyznam sążniste i nudne dla młodych, Curwooda, zwłaszcza o Indianach z plemienia Huron i Irokezów. Pewnie też nudne dla Ciebie. O jakich czasach Ty mówisz? "Ucz,ucz się..kolego, bo nauka to potęgi klucz.." jak w pewnej piosence.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
 | 1 na 1 | Anna Salman (16360 punktów) | >Stany Zjednoczone zmieniły się z nagiej prerii w najpotężniejszą gospodarkę świata właśnie za sprawą tego strasznego zagranicznego kapitału. Gdyby Amerykanie wtedy tak płakali nad swoją tragiczną dolą neokolonii, to dalej by ganiali za bizonami. Rozbawiłeś mnie do łez, bo akurat rdzenni Amerykanie to siedzą rezerwatach i paciorki sprzedają turystom. No, fakt, że nie ganiają już bizonów, bo te wybijano w celu eksterminacji miejscowej ludności.
|
|
|  | 1 na 1 | Borys Swoboda (1408 punktów) | > Rozbawiłeś mnie do łez, bo akurat rdzenni Amerykanie to siedzą rezerwatach i paciorki sprzedają turystom. No, fakt, że nie ganiają już bizonów, bo te wybijano w celu eksterminacji miejscowej ludności.No akurat Indianie nie są takimi rdzennymi amerykanami, bo skolonizowali Amerykę migrując z Azji przez Alaskę, i zasiedlając kraj należący do łosi, niedźwiedzi i tych nieszczęsnych bizonów. Szach mat. Ale nie wiedzie im się wcale tak źle. www.hazard(*)-znaku-indianskiego-pioropuszawww.topkas(*)rd-foxwoods-resort-casino.html
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Rozbawiłeś mnie do łez, bo akurat rdzenni Amerykanie to siedzą rezerwatach i paciorki sprzedają turystom. No, fakt, że nie ganiają już bizonów, bo te wybijano w celu eksterminacji miejscowej ludności. >No akurat Indianie nie są takimi rdzennymi amerykanami, bo skolonizowali Amerykę migrując z Azji przez Alaskę, i zasiedlając kraj należący do łosi, niedźwiedzi i tych nieszczęsnych bizonów. Szach mat.
Ty naprawdę nie wiesz jakie tematy poruszasz.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
| |  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | > No akurat Indianie nie są takimi rdzennymi amerykanami, bo skolonizowali Amerykę migrując z Azji przez Alaskę, i zasiedlając kraj należący do łosi, niedźwiedzi i tych nieszczęsnych bizonów. Szach mat.Na tej samej zasadzie my nie jesteśmy rdzennymi Europejczykami ... Cytat:Każde plemię indiańskie uznawane oficjalnie przez władze USA ma prawo prowadzić w Stanach Zjednoczonych kasyna i salony bingo na terenie rezerwatu, a także na ziemiach do niego należących. A mój brat miał prawo studnię wykopać na własnej ziemi, naprawdę  A mój samorząd sam decyduje, czy można otwierać sklepy monopolowe na terenie miasta.
|
|
| |  | | Wenancjusz (16441 punktów) |
>No akurat Indianie nie są takimi rdzennymi amerykanami, bo skolonizowali Amerykę migrując z Azji przez Alaskę, i zasiedlając kraj należący do łosi, niedźwiedzi i tych nieszczęsnych bizonów.
Indianie tych bizonów nie wyżarli, że zniknęły, tak powszechne. Poza tym proces rozprzestrzeniania się populacji ludzkiej po kontynencie obu ameryk trwał długo tak bardzo, że Twoja prymitywna wyobraźnia wynikająca z autentycznej niewiedzy, chyba nie sięga, a stało się to o wiele prędzej jak w Europie wymyślono chrześcijaństwo, a może jeszcze przed powstaniem cywilizacji chińskiej), a może parę dobrych tysięcy lat przed tym. Więc kto jest rdzennym tubylcem (aborygenem)? Ci, co 400 lat próbowali skolonizować (przemocą zagarnąć) ziemie na których oni, jak ich pradziadowie nie mieszkali, czy też już mieszkający tam od setek tysięcy lat i na mocy prawa zasiedzenia urzędującym tubylcy?
>Szach mat.
Komu dałeś tego mata? Czy czasem nie sobie? Ty nawet nie rozumiesz zasad gry w szachy, która też ma korzenie w kolonii angielskiej. Domyśl się jakiej (podpowiem, że Indie). Nie wstyd Tobie takie bzdury publicznie głosić? Chyba nie, bo nie masz wstydu przyznać się do niewiedzy, jako że wiedza Tobie nie potrzebna. Naoglądałeś się kowbojskich filmów i uważasz, że jesteś autorytetem niezłomnym. Bezwstydny zarozumialec (zarozumialstwo i pustota idzie pod rękę z głupotą).
>Ale nie wiedzie im się wcale tak źle.
To Twoja idiotyczna opinia. Chyba nie chciałbyś mieć "tak nieźle". No to idź tam i się przekonaj. A jeśli nie to chociaż dowiedz jak do tego doszło. To zrobiono dobrze, że zamykano w rezerwatach (jaka ładna nazwa na przymusowe zamykanie w obozach) miejscowych gospodarzy i władców ziem (z czym się Tobie to kojarzy jeśli masz jakieś skojarzenia). Co to oznacza ZAMYKANIE W ZAMKNIĘTYCH OBSZARACH? Jest TO OBÓZ CZY NIE, DLA LUDZI NIE MAJĄCYCH DOTĄD ŻADNYCH OGRANICZEŃ W PORUSZANIU SIĘ? Że sprowadzonych z innego kontynentu ludzi bez ich dobrowolnej zgody (z góry traktowano ich jako untermensch,ów tylko z powodu innego koloru skóry), korzystając z popieranego przez papieży przyzwolenia handlowania ludźmi i pozbawiania ich wszelkich praw do człowieczeństwa, było zbawienne i dobre? Chrześcijańskie? Dla kogo? Dla innych ludzi, czy dla Boga? Jaki ten więc Bóg jest podły! Czy też może człowiek? Bóg jest dobry i miłosierny nadzwyczajnie, więc dlaczego do tego dopuścił, że człowiek człowieka zamęcza i narzuca swoje (nie Boskie) prawa? Bóg jest taki słaby? Czy też go nie ma? A sprzedaż paciorków i innych totemów turystom to jest rozwiązanie sprawy? Jak Ty byś zachowywał się w takiej sytuacji, by się bronić przed prawem Ciebie nie chroniącym, a musisz mieć jakieś dochody by zwyczajnie przetrwać? Czy wiesz w ogóle co pieprzysz? Prezentujesz dno intelektualne postaci bohaterskich z Twoich filmów kowbojskich, jakich jesteś przesycony wiedzą o autentycznych amerykanach i ich dofinansowaniem przez kapitał obcy. Jakiś Ty żałosny w swym rozumowaniu. Tragedia.
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
|  | | Selanos (12869 punktów) | >Rozbawiłeś mnie do łez, bo akurat rdzenni Amerykanie to siedzą rezerwatach i paciorki sprzedają turystom. No, fakt, że nie ganiają już bizonów, bo te wybijano w celu eksterminacji miejscowej ludności.
I z wielu innych powodów. Skóra bizonów była bardzo cenna, no i bizony tratowały tory, stąd decyzja o wybiciu - niszczyły dopiero co budowaną kolej. Indianie stracili na tym przy okazji.
Indianie z góry byli skazani na przegraną. Zanim wpadli na pomysł zjednoczenia się, byli już zmarginalizowani i nieważni. No i napiszę jeszcze raz, nie porównujmy kolonializmu z tym tzw. neokolonializmem. Przynajmniej nie za bardzo. Z jakiej strony bym na to nie spojrzał, to nie widzę masowych napływów obcej ludności do Polski która chce zburzyć mój dom, wygnać mnie stąd, a najlepiej to zabić. Cieszę się, że nie jestem kobietą, bo w tej hipotetycznej historyji pewnie jeszcze byłbym zgwałcony/a.
|
|
| |  | 2 na 2 | Anna Salman (16360 punktów) | >I z wielu innych powodów. Skóra bizonów była bardzo cenna, no i bizony tratowały tory, stąd decyzja o wybiciu - niszczyły dopiero co budowaną kolej. ... To akurat chyba legenda o stosunkowo krótkim życiorysie. Zabite stada bizonów były zostawiane na prerii - to była zaplanowana akcja zagłodzenia Indian, tak jak w darowywanie im zakażonych koców. >Indianie z góry byli skazani na przegraną. ... Tak jak my, też się nie umiemy organizować. >... No i napiszę jeszcze raz, nie porównujmy kolonializmu z tym tzw. neokolonializmem. Bo zmienili się ludzie, w dużej mierze dzięki fatalnym doświadczeniom ostatnich dwóch wojen i kilku rewolucji. A ludność miejscowa jest zabijana tylko wtedy, gdy nie ma jej jak wykorzystać. Gdyby Indian udało się zagonić na plantacje, jako niewolników, nie byliby niszczeni fizycznie. Nawet hitlerowcy nie zabijali masowo, woleli wysyłać na roboty albo wykorzystywać do pracy na miejscu.
|
|
1 na 1 Imre K (47 punktów) (zablokowany) | Kult cargo, o którym wspominał Feynman wydaje się być dosyć powszechnym zjawiskiem w różnych obszarach naszej aktywności. Młodzieniec perfekcyjnie naśladujący gwiazdy muzyki i liczący na pojawienie się efektu w postaci stutysięcznego tłumu fanów na jego przyszłych koncertach pewnie rzadkim zjawiskiem nie jest. Bardzo możliwe, że to, co nazywamy w tym kraju demokracją jest jedynie odbiciem tego kultu, z zewnątrz wygląda to bardzo podobnie jak w innych miejscach, ale wewnątrz ciężko się dopatrzyć jakiś demokratycznych mechanizmów np. reprezentanci mają niewielkie związki z grupami, które reprezentują. No i ten kołowrót wybierania tych samych osób do Sejmu... jakby nagle z jakiegoś niezwykłego powodu mieli zrobić coś więcej, niż zrobili do tej pory. Podobnie rzecz może wyglądać w obszarze ekonomii, niby struktura podobna, jak w innych krajach, ale zarobki zupełnie inne, wydaje się nam, że jeśli postawimy tutaj te wszystkie hale, fabryki, banki, markety (kapitał zagraniczny) to uzyskamy efekt jaki uzyskują tzw. kraje zachodnie.
Może po prostu o sukcesie decydują projekty autorskie, wypracowane na doświadczeniu, uwzględniające przede wszystkim lokalne warunki, dlatego ani Gierek, ani okrągły stół pewnej lini postępu przekroczyć nie mogły. Z pewnością politycy nie bardzo mają pojęcie jak to zorganizować, aby przynajmniej pojawiła się nadzieja, iż najniższe wynagrodzenie osiągnię choćby połowę tego, które jest tuż za zachodnią granicą. Obecnie taka potencjalna sytuacja jawi się jako czysta abstrakcja. Ale, by nie było pesymistycznie, każdy punkt wyjścia jest dobry.
|
|
 | | Wenancjusz (16441 punktów) | Wybacz kolego, ale to co napisałeś z niczym mi się nie kojarzy i nie wiem co chciałeś zaprezentować swoją wypowiedzią. Nie mówię, że każdy na tym forum (łącznie ze mną) mówi nieraz z sensem (to zależy od napojów jakie się spożywa w chwili pisania), ale Ty chyba przeskoczyłeś najbardziej "walniętych w żyłę". Nie rozumiem Ciebie. Wyjaśnij o co chodzi w Twojej wypowiedzi i czego ona dotyczy?
Ich bin besser als mein Ruf
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|