 |
Odstawienie kościelnego cyca Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 10-06-2007 19:28 | Archi (547 punktów) | Odstawienie kościelnego cyca | to wbrew pozorom nie antyklerykalny wątek, ale pytanie do ateistów i odstępców, którzy wiarę zmienili. czemu nie wypisujecie się z KK? co wam to szkodzi? dlaczego nabijać sztucznie statystyki? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Tofik (5585 punktów) | Wypisujemy się! Jak najbardziej. Po co mydlić innym oczy, że się wierzy? Zresztą to tylko dla nas problem jeżeli np. ksiądz przyjdzie na kolędę, albo narzeka, że nie bierzemy ślubu kościelnego i nie chodzimy do kościoła. Lepiej od razu się wypisać i nie ma problemu, ale nie wiem czy nie zauważyłeś, że jest dużo wątków o składaniu apostazji, więc jest tym zainteresowanie, a skoro jest zainteresowanie to znaczy, że ludzie składają apostazję, czyli jesteś w błędzie. P.S. Chociaż ja nie mogę jeszcze złożyć, bo jestem nieletnia, ale mam to w planach, a jak na razie podciągam statystyki wiernych (niestety).
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
|
|
| Yaoming (7480 punktów) |
Nie uważam się za katolika od dawien dawna. Z tego powodu kiedyś dość poważnie myślałem o wypisaniu się z kościoła katolickiego. Jeszcze jestem ubezwłasnowolniony, dlatego nie mogę złożyć papierów proszących o apostazję. Nawet nie mam zamiaru tego robić po uzyskaniu pełnoletności, ponieważ wychodzę z założenia, że wypisanie się w dzisiejszych czasach z kościoła katolickiego może mi zaszkodzić. Nie chcę pisać w jakich sytułacjach może mi to utrudniać życie, każdy się domyśli, a napewno osoby, które odeszły z kościoła katolickiego. Kierując się zdrowym rozsądkiem, doszedłem do wniosku, że wolę być zapisany na jakiejś nic nie znaczącej dla mnie liście i żyć spokojnie, niż doświadczaś nieprzyjemności z tego powdu, że mnie tam nie będzie.  Pozdrawiam
|
|
 | | jarekland (142470 punktów) | > Nawet nie mam zamiaru tego robić po uzyskaniu pełnoletności, ponieważ wychodzę z założenia, że wypisanie się w dzisiejszych czasach z kościoła katolickiego może mi zaszkodzić. Nie chcę pisać w jakich sytułacjach może mi to utrudniać życie, każdy się domyśli, a napewno osoby, które odeszły z kościoła katolickiego. Kierując się zdrowym rozsądkiem, doszedłem do wniosku, że wolę być zapisany na jakiejś nic nie znaczącej dla mnie liście i żyć spokojnie, niż doświadczaś nieprzyjemności z tego powdu, że mnie tam nie będzie.  Oczywiście masz prawo tak uważać. Ale nie sądzę zeby jakieś nieprzyjemności były. Że ktoś powie Ci coś uszczypliwego? No i co ztego? Głupimi nie należy się przejmować. Że stracisz przyjaciela. W takim razie to był fałszywy przyjaciel. Zresztą na miejsce tych co Cię opuścili pojawią się inni. Że nie będziesz mógł wziąć ślubu kościelnego. To co? Weźmiesz cywilny itd,itp Decyzja będzie zależała od Ciebie: czy wolisz być wierny swoim przekonaniom, czy żyć w strachu i kłamstwie. Pozdrawiam i życzę Tobie oraz wszystkim w podobnej sytuacji odwagi.
|
|
|  | | Yaoming (7480 punktów) | > Oczywiście masz prawo tak uważać. Ale nie sądzę zeby jakieś nieprzyjemności były. Że ktoś powie Ci coś uszczypliwego? No i co ztego? Głupimi nie należy się przejmować.> Że stracisz przyjaciela. W takim razie to był fałszywy przyjaciel. Zresztą na miejsce tych co Cię opuścili pojawią się inni.> Że nie będziesz mógł wziąć ślubu kościelnego. To co? Weźmiesz cywilny itd,itp> Decyzja będzie zależała od Ciebie: czy wolisz być wierny swoim przekonaniom, czy żyć w strachu i kłamstwie.> Pozdrawiam i życzę Tobie oraz wszystkim w podobnej sytuacji odwagi.  Jarku, nie wypiszę się z kościoła katolickiego, ponieważ nie chcę skrzywdzić rodziców. Jestem przekonany, że moja decyzja będzie dla nich traumatycznym wstrząsem. Bardzo ich kocham, dlatego wolę zachować moje poglądy zdala od mojej ultrakatolickiej rodziny. Myślę, że oni nie są przygotowani na usłyszenie mojego zdania na temat wiary, Boga, kościoła itp. W famili do której należę Bóg jest na pierwszym miejscu. Moim bliskim wydaję się, że życie na ziemi, jest tylko egzaminem na wyższą uczelnię. Dobra ocena sprawi, że znajdą się w krainie mlekiem i miodem płynącej. Wierzą, że po śmierci wszyscy spotkamy się u Boga Ojca i będziemy dobrze się bawić całą wieczność, a co najważniejsze nie będziemy cierpiec tak jak tu na ziemi. Chyba że ktoś spapra egzamin, wtedy już nie obejdzie się bez cierpiętnictwa. Mamie i tacie życie dało w kość, zbyt mało było radości w ich egzystencji, mają tylko nadzieję, że tłusty pasterz na ambonie mówi prawdę. Nie chcę rodzicom zabierać nadziei na wieczne zbawienie. Za późno już na moralizatorstwo, nie zrobię z mamy i taty liberałów, którzy bez mrugnięcia oka zaakceptują moje przekonania. Dlatego zamierzam się maskować, już od kilku lat zakładam w każdą niedzielę maskę wierzącego i sunę się do świątyni z mieszanymi uczuciami, z odczuciem "skazy na duszy".  Nie jestem tchórzem, staram się myśleć racjonalnie, dlatego wybieram mniejsze zło. Pozdrawiam
|
|
| |  | | jarekland (142470 punktów) | > Jarku, nie wypiszę się z kościoła katolickiego, ponieważ nie chcę skrzywdzić rodziców. Jestem przekonany, że moja decyzja będzie dla nich traumatycznym wstrząsem.Przedstawiłeś sprawę nieco w innym świetle. Z Twojego poprzedniego postu wynikało że niezrobisz tego z asekuranctwa i obawy przed ... agentami w sutannach. Sytuacja jest niezwykle skomplikowana i delikatna - nie chcę wchodzić z bucorami w Twoje życie. Wiem tylko że w wielu wypadkach możliwy jest kompromis. Pozdrowienia
|
|
| Mnem (6 punktów) | Fakt... nie jestem katolikiem, ale chrzescijaninem. Nie zglaszam buntu przeciwko Kosciolowi, ale przeciwko kosciolowi. To duza roznica. Czemu nie wypisze sie z kK? Bo malo mnie obchodzi ze jestem do niego wpisany
|
|
| unknown (163 punktów) | >to wbrew pozorom nie antyklerykalny wątek, ale pytanie >do ateistów i odstępców, którzy wiarę zmienili. czemu nie >wypisujecie się z KK? co wam to szkodzi? dlaczego nabijać >sztucznie statystyki?
Ateista nie zmienia wiary, wyzbywa się jej. Może chociażby dlatego, że rodzina będzie niezadowolona. Poza tym procedura nieco trwa...
|
|
| APawłowski (1150 punktów) | Ja sie nie zapisywałem, więc na jakiej zasadzie mam sie wypisywać? Pytanie dobre. Ja po prostu się zupełnie nie interesowałem takim rozwiązaniem, ale czuję sie w tym momencie zobligowany. A od kościelnego cyca odstawiłem się z pełną świadomością już w latach 70-tych poprzedniego stulecia, smarkaczem jeszcze będąc, a to z powodu, że przeczytałem Pismo Święte.
|
|
 | | Mnem (6 punktów) | >A od kościelnego cyca odstawiłem się z pełną świadomością już w latach 70-tych >poprzedniego stulecia, smarkaczem jeszcze będąc, a to z powodu, że przeczytałem Pismo >Święte.
A wiesz, ze to chyba najczestsza przyczyna odwracania sie ludzi od katolicyzmu? przynajmniej tego rzymskiego
|
|
|  | | Patty Matheson (2087 punktów) | > >A od kościelnego cyca odstawiłem się z pełną świadomością już w latach 70-tych >poprzedniego stulecia, smarkaczem jeszcze będąc, a to z powodu, że przeczytałem Pismo >Święte.> A wiesz, ze to chyba najczestsza przyczyna odwracania sie ludzi od katolicyzmu? przynajmniej tego rzymskiegoTo jest książka, którą zawsze polecam znajomym Katolikom.
|
|
| keymak (3379 punktów) | Jest rzeczą absolutnie nienormalną gdy trzeba występować ze społeczności do której nigdy świadomie się nie wstępowało. To jest jakaś paranoja. Sprawa powinna być ostatecznie załatwiona, aby wykluczyć takie problemy na przyszłość. Możliwość "wypisu" z kościoła problemu nie rozwiązuje, bo kościół cały czas będzie gromadził dane i "opiekował się" nieletnimi, których w żadnym wypadku nie można nazwać świadomymi członkami kościoła ( nie ważne w tej chwili jakiego kościoła ). Rodzice nie mają prawa i nawet takich możliwości, aby zdecydować jaki światopogląd będą posiadały ich dzieci. Tym bardziej nie mają prawa "zapisywać" swoje dzieci do organizacji, które w żaden sposób nie są im w życiu potrzebne i w czymkolwiek pomocne.
Mówię zdecydowane STOP religijnej indoktrynacji dzieci !
|
|
 | | Mnem (6 punktów) | > Jest rzeczą absolutnie nienormalną gdy trzeba występować ze społeczności do której >nigdy świadomie się nie wstępowało.> To jest jakaś paranoja.> Mówię zdecydowane STOP religijnej indoktrynacji dzieci !Ostre slowa. Zgadzam sie z Toba, ale w obecnych czasach w polsce jest niesteny niewiele ludzi, ktorzy mysla w podobny sposob. Nie zapominajmy, ze zyjemy w kraju, w ktorym "mocherowe berety" (nie obrazajac nikogo) sa potezna sila. W kraju, w ktorym chca wprowadzic mozliwosc zdawania religii na maturze. No i w kraju, w ktorym tradycja chrzescijanska trwa od sredniowiecza nieprzerwanie po dzisiejdzy dzien. W tej sytuacju chyba mozemy sobie tylko pomarzyc o zaprzestaniu religijnej indoktrynacji dzieci. A juz na pewno katolickiej indoktrynacji.
|
|
|  | | jarekland (142470 punktów) | > W tej sytuacju chyba mozemy sobie tylko pomarzyc o zaprzestaniu religijnej indoktrynacji dzieci. A juz na pewno katolickiej indoktrynacji.  Napewno możemy sobie pomarzyć w sytuacji gdy większośc z nas będzie tylko siedzieć, narzekać i nic nie robić albo ogladać się jeden na drugiego. Na szczęscie wszyscy nie są tacy,
|
|
| |  | | Mnem (6 punktów) | > > W tej sytuacju chyba mozemy sobie tylko pomarzyc o zaprzestaniu religijnej indoktrynacji dzieci. A juz na pewno katolickiej indoktrynacji.  > Napewno możemy sobie pomarzyć w sytuacji gdy większośc z nas będzie tylko siedzieć, narzekać i nic nie robić albo ogladać się jeden na drugiego.> Na szczęscie wszyscy nie są tacy,  Mam nadzieje. Jednak zmiany, jesli takie nastana beda chyba raczej moglu odczuc nasze dzieci, a nie my. Do nas w tej sytuacji nie nalezy wywracanie systemu do gory nogami, ale stworzenia odpowiedniego gruntu dla tych zmian. Wiem ze to przykre co teraz powiem, ale niestety dopoki przynajmniej czesc starszego pokolenia nie wymrze to nasza sila bedzie niewiele znaczyla.
|
|
| | |  | | jarekland (142470 punktów) | > Jednak zmiany, jesli takie nastana beda chyba raczej moglu odczuc nasze dzieci, a nie my.Gdyby moje pokolenie tak myślało to dzisiejszy dwudziestolatkowie staliby w kolejce do sklepu za podstawowymi artykułami zywnościowym a o tym zeby mieć paszport w domu to nikt nawet nie marzył, niemówiąc już o swobodzie podróżowania. Do tego nalezy dodać wszechobecna cenzurę (prz niej ta dzisiejsza to jest mały pikuś), policję poltyczną i ogólny brak jakichkolwiek wolnosci. Podkreślam: jakichkolwiek. Dlatego nie można zwalać wszystkiego na przyszłe pokolenia. Po prostu róbmy swoje, myśmy racjonalnie, działajmy takoż i szerzmy racjonalizm. Ale do tego ostatniego potrzeba trochę więcej niż tylko pisanie na forum. Chociaż forum jest ważne ale nie moze to być jedyna dziedzina naszej działalności. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | nieobecny | "Obalenie" katolicyzmu będzie o wiele trudniejsze niż "obalenie" komuny. Po pierwsze - w przeświadczeniu większości katolicyzm i Kościół Katolicki są dobre. Oprócz tego, że obiecują pośmiertne życie wieczne w Niebie, na bieżąco rozgrzeszają katolika ze wszelkich podłości (spowiedź+ pokuta=rozgrzeszenie), to jeszcze jawią się jako odwieczna siła przewodnia w walce o niepodległość. Trudno będzie czymkolwiek zastąpić te obietnice, te stereotypy. Po drugie - KK nie będzie chętny oddać władzy nad "owieczkami" tak jak oddali ją komuniści w zamian za "grubą kreskę". Po trzecie - nie widzę w Polsce żadnej liczącej się siły społecznej a tym bardziej politycznej, która miałaby wypisaną na sztandarach dekatolicyzację Polski. Każdy, kto taki postulat podniesie będzie miał przeciw sobie a nie za sobą miliony Polaków i wszystkie liczące się partie polityczne.
|
|
| | | | |  | | Jarek Kubaszewski | > "Obalenie" katolicyzmu będzie o wiele trudniejsze niż "obalenie" komuny.Racjonaliści mają teraz o niebo lepsze możliwości działania (zresztą nie tylko racjonaliści) niż miała to opozycja antykomunistyczna. Wtedy za przeniesienie kilku ulotek szło się do więzienia. Teraz mamy swobodę zrzeszeń, zgromadzeń, wolność słowa i druku. Mamy internet, komórki. Pozdrawiam
|
|
| | | | | |  | | nieobecny | Tylko pomysłu na wykorzystanie tego wszystkiego nie mamy.
|
|
| | | | | | |  | | jarekland (142470 punktów) | > Tylko pomysłu na wykorzystanie tego wszystkiego nie mamy.Nieprawda. Na pomysłach nam niezbywa. Zapytasz się jakie? Proszę. 1. Redakcja Racjonalisty przyjmie współpracowników, do stałej, konsekwentnej pracy, oczywiście na zasadach wolontariatu. Nie jest to żadne ogłoszenie ale jeżeli są chętni do współpracy i pomocy w redagowaniu to zapraszamy-może skorzystamy. 2. PSR potrzebuje działaczy (przez duże "D") również do stałej i konsekwentnej pracy. A teraz mam ja parę pytań. Dlaczego ośrodek trójmiejski wydaje gazetkę (papier) a inne milczą - popatrzcie na KRK. Tam wiele parafii ma swój biuletyn. A dlaczego tak rzadko korzystamy z należnych nam praw. Polska, wg. Konstytucji, jest państwem neutralnym światopoglądowo. Każde naruszenie tego rozdziału należy piętnować społecznie. Zwracać się z tym do prasy, radia, TV, no i internet. Np jeżeli dzwony w kościele odzywają się przed szóstą (jeszcze obowiązuje cisza nocna) zaprzęc do służby prokuraturę, media - wszystko ruszyć. A dlaczego tak mało osób chodzi na wybory? Im mniej pójdzie, tym większe są szanse partii typu LPR i Samoobrona. etc Jeden z sympatyków trójmiejskiego ośrodka PSR powiedział: "Róbmy niewiele, ale róbmy coś." Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | |  | | Lesław Cymer (497 punktów) | > 2. PSR potrzebuje działaczy (przez duże "D") również do stałej i konsekwentnej pracy.> A teraz mam ja parę pytań. Dlaczego ośrodek trójmiejski wydaje gazetkę (papier) a inne milczą - popatrzcie na KRK. Tam wiele parafii ma swój biuletyn.Oj Jarku potrzebujemy działaczy przez duże "D", potrzebujemy, z tym się zgodzę. Lecz nie zgodzę się z tym że inne ośrodki milczą - Wrocław działa. Choć projekt naszego czasopisma w tej chwili utknął w ślepym zaułku, inne idą do przodu, vide Etyka w szkole czy przygotowywany przez nas we współpracy z OPE Kalambur i UWr cykl otwartych debat z udziałem naukowców o którym to projekcie wkrótce więcej na naszej stronie. Tak na marginesie, to może podeślecie nam swój biuletyn i wymienimy się doświadczeniami? Pozdrawiam.
Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów | Ośrodek Wrocławski | wroclaw.racjonalista.pl
|
|
| | |  | | Jarek Borzdyński (289 punktów) | > ale niestety dopoki przynajmniej czesc starszego pokolenia nie wymrze to nasza sila bedzie niewiele znaczyla.  Wiesz bardzo często mówi się, że ateiści nie stanowią siły bo się nie potrafią zebrać razem. Choć faktem jest że jest ich sporo na świecie. Lecz niestety rozproszeni...
|
|
| | | |  | | Mnem (6 punktów) | > >ale niestety dopoki przynajmniej czesc starszego pokolenia nie wymrze to nasza sila bedzie niewiele znaczyla.  > Wiesz bardzo często mówi się, że ateiści nie stanowią siły bo się nie potrafią zebrać razem.> Choć faktem jest że jest ich sporo na świecie.> Lecz niestety rozproszeni...> A co to ma do rzeczy??
|
|
| | | | |  | | Jarek Borzdyński (289 punktów) | >>A co to ma do rzeczy?? Ano to że nasza siła jest niewielka...
|
|
| |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
>Napewno możemy sobie pomarzyć w sytuacji gdy większośc z nas będzie tylko siedzieć, narzekać i nic nie robić albo ogladać się jeden na drugiego.
Najlepiej przecież zawsze nam wychodzi utyskiwanie i narzekanie, prawda? Myślę, że gdyby Racjonaliści, że choćby ludzie racjonalnie myślący, nie kończyli jedynie na myśleniu, ale i dawali jakieś świadectwo w zachowaniu, pracy, głośnym wypowiadaniu poglądów, mogliby liczyć na zauważenie, może nawet chęć przyjęcia takiej postawy przez innych. Jednak mało widać na co dzień racjonalnego podejścia do życia. Konformizm za to kwitnie ładniej od letniej łąki...
Pozdrawiam.
---
|
|
| | |  | | jarekland (142470 punktów) | > Konformizm za to kwitnie ładniej od letniej łąki...Tu się zgadzam. Oprócz konformizmu obserwuję też straszną apatię społeczeństwa. Pozdrawiam
|
|
| | | |  | | J.Szulc (5723 punktów) |
Właśnie. To najbardziej przykro obserwować, gdy mało komu chce się chcieć.
Pozdrawiam.
---
|
|
| G.K. (1679 punktów) | >czemu nie wypisujecie się z KK? co wam to szkodzi? dlaczego nabijać sztucznie statystyki?
Ano do tego trzeba być pełnoletnim, a że ja jeszcze dzieciak ledwo 17 letni jestem to co ja mogę...
|
|
 | | jarekland (142470 punktów) | > Ano do tego trzeba być pełnoletnim, a że ja jeszcze dzieciak ledwo 17 letni jestem to co ja mogę...Czas płynie  >
|
|
| lipschitz (1674 punktów) | W tym wypadku, aby było uczciwie, to raczej KK powinien dać do wypełnienia deklaracje wstąpienia i raczej tego powinniśmy się domagać, niż wypisywania się ludzi, którzy nigdy się nie zapisywali. Tak to wygląda w przypadku niemal każdej organizacji, stowarzyszenia, z tym także jest związane to, co nazywamy swobodami obywatelskimi lub wolnością. Wtedy również będzie jasne na kim spoczywa utrzymanie KK i znikną te wszystkie problemy związane z finansowaniem organizacji przez ludzi nie mających z nią nic wspólnego. Innymi słowy: ateiści mogliby Cię wciągnąć na swoją listę, nie pytając o zdanie, czym z pewnością poprawiliby sobie statystyki i nie mam pojęcia dlaczego jeszcze do tej pory tego nie uczynili
|
|
| Archi (547 punktów) | przychodzą mi do głowy trzy argumenty po co się wypisywać:
1. jesteś antyklerykałem i nie jesteś wierzący oraz denerwuje cię, że kk jest finansowany z budżetu, a więc z twoich pieniędzy? to dlaczego dajesz kk do ręki mocny argument w walce o te pieniądze figurując jako ich członek (martwa dusza). ty krzyczysz głośno, że cię okradają, a sam zostawiasz im uchylone drzwi.
2. kontrargument, który nazywam: z subiektywnego poczucia, streszcza postawy typu "nie czuję się członkiem kościoła", "nie myślę o sobie jako o katoliku/członku kościoła". jego błędność jest oczywista. czyjeś poczucie, takie czy inne myślenie o sobie itp. nie zmieniają stanu faktycznego, obiektywnego faktu przynależności do pewnej organizacji. być może wciągnięto cię na listę członków z pogwałceniem twoich wolności i przysługujących ci praw. pozostając jednak jej członkiem, gdy jest możliwość opuszczenia szeregów, de facto przyzwalasz na takie traktowanie (gwałcące wolność itd.). na niesprawiedliwość właściwym odruchem jest bunt --> rezygnacja, wypisanie się, a nie chowanie głowy w piasek, przemilczenie.
3. jesteś ateistą, może antyklerykałem, prawdopodobnie uważasz, że kościół oszukuje i ogłupia ludzi albo jest w jakiś sposób społecznie szkodliwy, groźny dla państwa, demokratycznego ustroju itp. (ma również wiele na sumieniu). czemu więc swoim członkostwem w tej niegodnej organizacji legitymizujesz jej poczynania? czyż właściwym postępowaniem w obliczu niegodziwości nie jest oficjalne odcięcie się od poczyniań uznawanych za niewłaściwe?
oczywiście powyższe argumenty nie są bynajmniej wyczerpujące. powinny mieć wagę nie tylko dla ateistów, czy antyklerykałów, ale również dla tych, którzy z innych powodów praktycznie porzucili katolicyzm. adresat argumentu jest więc przykładowy.
15% przypadków depresji kończy się zgonem.
|
|
| Zyga (1539 punktów) | >czemu nie >wypisujecie się z KK? co wam to szkodzi? dlaczego nabijać >sztucznie statystyki?
Bo proboszcz w swoim miłosierdziu nie chciał mi poświęcić 10 min w godzinach działania biura parafialnego (był zajęty). Mam sporo ciekawych/ważnych zajęć i nie bardo chce mi ponownie się biegać na plebanię. Tylko się przeprowadzę (jeszcze ze 2 miesiące) to wyślę list do proboszcza i do kurii. (nie chce mi się słuchać morałów więc potwierdzenie odbioru i dopełnienia czynności musi przyjść już na mój nowy adres)
|
|
| Jarek Borzdyński (289 punktów) | Ja z wielką chęcią wystąpie z czegoś do czego zostałem najpewniej wcielony siłą, wbrew własnej woli i sumieniu. Czy jest ktoś kto zna procedurę? I mógłby mi ja streścić, żebym mógł załatwić tę sprawę szybko i bezboleśnie dla (mnie)obu stron.
|
|
 | | Jarek Kubaszewski | >Ja z wielką chęcią wystąpie z czegoś do czego zostałem najpewniej wcielony siłą, wbrew własnej woli i sumieniu. >Czy jest ktoś kto zna procedurę? www.apostazja.info www.apostazja.pl
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|