Racjonalista - Strona głównaDo treści
Obliczanie obwodu z magnesami

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
13-06-2007 04:33kombiObliczanie obwodu z magnesami
Chciałem sobie obliczyć prosty obwód na rdzeniu ferrytowym z cewkami i jest tam jeszcze magnes stały.

Nie wiem teraz jak ten magnes uwzględnić:
zastąpić cewką (solenoidem) nie można, bo magnes ma praktycznie stałe pole magnetyczne, a pole cewki jest zależne od całego obwodu (indukuje się dodatkowy prąd, zależnie od zmian pola magnetycznego rdzenia).

Z tego wynika, że to będzie solenoid zasilany źródłem prądu?
Wtedy otrzymam prąd stały i pole magnetyczne będzie stałe, dokładnie tak jest w magnesie.

Bardzo podejrzana sprawa: źródło prądu jest elementem aktywnym,
dostarcza energię.
Magnes nie rozmagnesuje się w normalnych warunkach pracy,
więc wychodzi, że magnes jest niewyczerpywalnym źródłem energii?

Marian (5438 punktów)

   Nie znam się na tym za bardzo, ale jeśli trzeba koniecznie czymś zamodelować magnes stały, to stawiałbym właśnie na solenoid zasilany prądem stałym.

Cytat:
Bardzo podejrzana sprawa: źródło prądu jest elementem aktywnym,
dostarcza energię.
Magnes nie rozmagnesuje się w normalnych warunkach pracy,
więc wychodzi, że magnes jest niewyczerpywalnym źródłem energii?

   Z mikroskopowego punktu widzenia, elementami wykonującymi pracę za pośrednictwem pola magnetycznego są domeny. Zatem jeśli domeny z magnesu przyczyniają się do uporządkowania domen jakiegoś innego przedmiotu, to oznacza, że przekazują im pewien pęd (moment pędu), więc muszą trochę pędu (momentu pędu) utracić.
   Teraz, według mnie mogą się dziać dwie rzeczy:
1. Jeśli pole w wyniku oddziaływania nie zmieniło znacznie kierunku, na skutek termicznych fluktuacji domeny magnesu z powrotem porządkują się w kierunku pola; magnes pobiera ciepło z otoczenia.
2. Jeśli w wyniku oddziaływania dojdzie do przeorganizowania znacznej liczby domen, może ustalić się nowy stan równowagi; w tym wypadku magnes rozmagnesowuje się.

   Pozdrawiam


Vivere militare est - Seneka
Miron Kursa (3 punktów)
Magnes jest po prostu ferromagnetykiem i podlega zwykłej histerezie. W użyciu w cewce będzie się zachowywał jak zwykły rdzeń, może tylko prędzej wyjdą efekty nieliniowe.
kombi
>Magnes jest po prostu ferromagnetykiem i podlega zwykłej histerezie. W użyciu w cewce będzie się zachowywał jak zwykły rdzeń, może tylko prędzej wyjdą efekty nieliniowe.

Magnes trwały nie zwiększy pola cewki.
To jest ferromagnetyk, ale już nasycony i więcej nic się w nim nie wyindukuje - przenikalność mag. = 1, tak samo jak powietrze.
Histereza jest, ale zupełnie inna niż ferromagnetyków miękkich.

Nie wkładam magnesu do cewki - nie wiem nawet dokładnie co z tego by wynikło.
Powiedzmy, że prąd cewki rośnie i tworzy pole mag. przeciwne do pola magnesu, wtedy magnes przeciwdziała i indukuje prąd
przeciwny, a to pole magnesu jest znaczne, więc wyindukuje szybko duży prąd, więc ostatecznie prąd w cewce spada, no to magnes przeciwdziała i go podnosi...
Miron (3 punktów)

>Histereza jest, ale zupełnie inna niż ferromagnetyków miękkich.

Nie, jest ta sama. To tylko kwestia prądu w cewce. A nasycenie wchodzi w nieliniowość.
kombi
>>Histereza jest, ale zupełnie inna niż ferromagnetyków miękkich.
>Nie, jest ta sama. To tylko kwestia prądu w cewce. A nasycenie wchodzi w nieliniowość.

Magnes trwały użyty jako rdzeń w elektromagnesie nie wzmocni strumienia/pola cewki, a żelazo zwiększy tysiące razy.

Magnesy nie przemagnesowują się w polu zewnętrznym spontanicznie i dlatego niekiedy się odpychają.
Zwyczajnie mamy tu pole magnetyczne i nic więcej (materiał tylko przeszkadza, bo nie można nałożyć na siebie kilku takich pól, a to byłoby dobre).
Miron (3 punktów)
>>>Histereza jest, ale zupełnie inna niż ferromagnetyków miękkich.
>>Nie, jest ta sama. To tylko kwestia prądu w cewce. A nasycenie wchodzi w nieliniowość.
>Magnes trwały użyty jako rdzeń w elektromagnesie nie wzmocni strumienia/pola cewki, a żelazo zwiększy tysiące razy.
>Magnesy nie przemagnesowują się w polu zewnętrznym spontanicznie i dlatego niekiedy się odpychają.
>Zwyczajnie mamy tu pole magnetyczne i nic więcej (materiał tylko przeszkadza, bo nie można nałożyć na siebie kilku takich pól, a to byłoby dobre).
Nie wykopuje się magnesów z ziemi, tylko magnesuje się ferromagnetyk, który jest twardy w zakresie pól, których chcemy go poddawać. I robi się to właśnie wstawiając go w cewkę i dając odpowiednio duży prąd. Nie mówię, że robienie transformatora z neodymowym rdzeniem jest praktyczne, bo nie jest, ale z tematu wnioskuję, że problem jest akademicki.
kombi
>Nie wykopuje się magnesów z ziemi, tylko magnesuje się ferromagnetyk, który jest twardy w zakresie pól, których chcemy go poddawać. I robi się to właśnie wstawiając go w cewkę i dając odpowiednio duży prąd. Nie mówię, że robienie transformatora z neodymowym rdzeniem jest praktyczne, bo nie jest, ale z tematu wnioskuję, że problem jest akademicki.

Magnesy robi się trochę inaczej, ale to mało ważne.

Problem być może byłby akademicki, gdyby fizycy wreszcie wyjaśnili po ludzku, czym jest pole magnetyczne.

Z punktu widzenia teorii względności pole magnetyczne,
to tylko efekt relatywistyczny.
Ciekawe jak trzeba się poruszać, aby pole magnesu
było widziane jako pole czysto elektryczne.
AstralStorm (558 punktów)
>Magnesy robi się trochę inaczej, ale to mało ważne.
>Problem być może byłby akademicki, gdyby fizycy wreszcie wyjaśnili po ludzku, czym jest pole magnetyczne.

Chyba pole elektromagnetyczne.
Pola elektrycznego też nie ma.
Podział jest całkowicie sztuczny.

>Z punktu widzenia teorii względności pole magnetyczne,
>to tylko efekt relatywistyczny.
>Ciekawe jak trzeba się poruszać, aby pole magnesu
>było widziane jako pole czysto elektryczne.

Wystarczy użyć prawa Maxwella. Nie trzeba się wcale poruszać.


Posługując się rozumem, wpływamy na prawdopodobieństwa zdarzeń.
kombi
>Wystarczy użyć prawa Maxwella. Nie trzeba się wcale poruszać.
Chyba żartujesz...

Tu wychodzi naruszenie niezmienniczości TL - precesja spinów elektronowych w polu mag.

Zresztą pole magnetyczne cewki w ruchu też nie jest zachowane, czyli sypią się te teorie jak stuletnie próchno.

Pomysł zaczepienia wektorów B i E (jako co?) w pustej przestrzeni, to w ogóle jakieś chore podejście.
Maxwell lepiej się znał na rzeczy niż jakiś tam germański upraszczacz.

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365