Racjonalista - Strona głównaDo treści
Mądrość przewidującego Kościoła

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
15-06-2007 20:18M. Satanisław (499 punktów)Mądrość przewidującego Kościoła
Wiele osób dziwi się, czemu KK na równi potępia zbrodnicze zabójstwa małych ludzi (aborcję) i nie powodującą żadnej zbrodni antykoncepcję np. przy użyciu prezerwatyw. Roztrzasają, argumentują, doszukują się poświadczeń w "świętych ksiegach" - a nie widzą mądości Kościoła, dla którego względy dogmatyczne czy etyczne są tylko wykrętem, liczy się tylko długoterminowy interes własny organizacji.

Ten interes mówi - im więcej urodzi się naszych potencjalnych wyznawców, tym lepiej dla organizacji. Jak wmówimy naszym łatwowiernym owieczkom, że zakładanie gumy na instrument jest grzechem (choć chroni przed AIDS), to będą się rozmnażać akurat te rodziny, które będą następnie indoktrynować swe potomstwo na rzecz naszej organizacji. Czysty zysk.

KK jest o wiele mądrzejszy od wielu tutejszych ateistów, którzy samobójczo dla swoich populacji bezmyślnie gloryfikują zgubną antykoncepcję.

Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

nieobecny
Kolejny przebłysk geniuszu. Przypuszczam, że możesz otrzymać nagrodę Nobla z ekonomii za odkrywcze twierdzenie:

"Im na więcej potencjalnych członków liczy organizacja, tym większe są jej zyski. Rzeczywista liczba członków organizacji nie ma znaczenia, podobnie jak nie ma znaczenia zamożność owych członków, ani ich hojność na rzecz organizacji."

I pomyśleć, że ktoś propagujący takie idiotyzmy deklaruje się jednocześnie jako przeciwnik socjalizmu.
M. Satanisław (499 punktów)


Ciebie do żadnej firmy zajmującej się marketingiem by nie przyjęli, nawet w charakterze gońca:

1. Rozszerzanie grupy docelowej na przyszłość, a nie tylko kontentowanie się dotychczasowymi klientami jest abecadłem marketingu.

2. Nie jest ważna ilość członków organizacji, ani liczba klientów, lecz suma zysków wynikająca ze wszystkich transakcji.

3. Nie jest tak ważna zamożność pojedynczego klienta - tani produkt masowy częściej przynosi wyższy zysk niż drogi produkt niszowy.

4. "Hojność klienta" jest biznesowym nieporozumieniem. Licząca na duże zyski korporacja nie liczy na hojność (czyli robienie łaski), tylko zaspokaja potrzeby klienta. Naprawdę skuteczna korporacja potrzeby klienta kreuje.

P.S. Piszę to dla innych internautów, to, co napisałem wyżej przerasta możliwości analityczne twojego "intelektu"
nieobecny
Zgłoś się do firmy "Kościół Katolicki Spółka bez odpowiedzialności" na doradcę ds. sprzedaży.
Bo oni tam w Watykanie, nie wyłączając papieża, pardon, Prezesa, najwyraźniej są równie durni jak ja - też nie wiedzą jak to się dzieje, że rosnąca liczba obywateli tego świata i proste zasady marketingowe zamiast działać na ich korzyść, powodują rosnący spadek ich zysków.

Albo napisz do Beńka number 16, że jest koniem, bo nie widzi, że jego firma ma się coraz lepiej, a nie coraz gorzej.
M. Satanisław (499 punktów)

>Bo oni tam w Watykanie, nie wyłączając papieża, pardon, Prezesa, najwyraźniej są równie durni jak ja - też nie wiedzą jak to się dzieje, że rosnąca liczba obywateli tego świata i proste zasady marketingowe zamiast działać na ich korzyść, powodują rosnący spadek ich zysków.<

Ta firma koniu działa coraz lepiej - rośnie ilość klientów, przy spadku zatrudnienia etatowego:

www.opoka.(*)ka/W/WR/inne/rocznik_1998.html

I do tego dobrze strzegą swych tajemnic firmowych - przeto taki perszeron jak ty nigdzie nie znajdzie danych na temat finansów firmy, może tylko possać swój brudny paluch (kopyto) dla uzyskania dość wątpliwych danych
nieobecny
>Ta firma koniu działa coraz lepiej - rośnie ilość klientów, przy spadku zatrudnienia etatowego: www.opoka.(*)ka/W/WR/inne/rocznik_1998.html
Gdzieś ci, mule, uciekło 10 lat.

>I do tego dobrze strzegą swych tajemnic firmowych - przeto taki perszeron jak ty nigdzie nie znajdzie danych na temat finansów firmy, może tylko possać swój brudny paluch (kopyto) dla uzyskania dość wątpliwych danych
Oczywiście, że nie ujawniają danych na temat finansów. Niezła zadyma mogłaby być, gdyby ujawnili, że KK swobodnie stać na wypłaty odszkodowań dla ofiar kościelnych zboczeńców w USA i nie trzeba wcale zamykać kościółków czym pazerni księża hipokryci szantażują swoje naiwne owieczki.
albatros
>>Ta firma koniu działa coraz lepiej - rośnie ilość klientów, przy spadku zatrudnienia etatowego: www.opoka.(*)ka/W/WR/inne/rocznik_1998.html
>Gdzieś ci, mule, uciekło 10 lat.
>>I do tego dobrze strzegą swych tajemnic firmowych - przeto taki perszeron jak ty nigdzie nie znajdzie danych na temat finansów firmy, może tylko possać swój brudny paluch (kopyto) dla uzyskania dość wątpliwych danych
>Oczywiście, że nie ujawniają danych na temat finansów. Niezła zadyma mogłaby być, gdyby ujawnili, że KK swobodnie stać na wypłaty odszkodowań dla ofiar kościelnych zboczeńców w USA i nie trzeba wcale zamykać kościółków czym pazerni księża hipokryci szantażują swoje naiwne owieczki.

Albatros:
Finanse Kościoła kat. to jedyna Prawdziwie Wielka Tajemnica Wiary. Nie nam, maluczkim a ułomnym ją zgłębiać. Jednakowoż zarówno liczba, jak i zamożność owczarni ma wpływ na ową Tajemną Kasę Przenajświętszą. Z tworzeniem potrzeb owczarni, zwłaszcza podstarzałej, Przewidujący Kościół daje sobie radę niezgorzej: tu akurat ani liczebność, ani dostatek onej nie znaczą wiele. Najważniejsze jest panowanie w świecie mediów.
Zważcie jednak, proszę, osiełkowie mili, że znacznie uboższe liczebnie owczarnie protestanckie i żydowskie zapewniają pasterzom swoim frukta znakomicie większe, niż miliard katolików.
Sekret tkwi w polityce społecznej Kościoła: jeśli systematycznie pierze się mózgi owieczek i zmusza je do wierzenia w bzdury, to nie mogą ci one być zamożne statystycznie, oj nie. A jeśli w dodatku wymusza się coraz więcej dni przymusowo wolnych od pracy, to i całym owczarniom wieść się będzie chudziej. Poza tym słudzy Boga katolików nie chcą być sługami owczarni swoich, tylko rządzą nimi jak potrafią, a skutki widać. Jeśli na koniec popiera się donosicielstwo i tępi wszelkich odmieńców, to i jakość owczarni jest, rzekłbym, podława. A popieranie polityków, którzy tępią wykształciuchów, jest może dobrą metodą w perspektywie najbliższych wyborów, ale na dłuższą metę zapewni w owczarni srogi głód.
Cóż zatem z przymusowym rozmnażaniem owieczek? Ano, świadczy ono o strategicznym celu Mądrego i Przewidującego Kościoła: ściganiu się z Islamem na liczbę wiernych. Stare komuchy pamiętają jedną z zasad dialektyki: ilość przechodzi w jakość. I to właśnie widać.
PS. Nieboszczyk Marks pisał, że zmiany ilościowe po przekroczeniu progu kwantyfikatu nabierają charakteru jakościowego, co dziś jest definicją przemian nieliniowych, ale gdzie nam maluczkim owieczkom do takich mądrości! I jeszcze spowiadać by się z nich trzeba było! A gdzie by tu znaleźć Xiędza Dobrodzieya, który wyznawał by się na synergistyce??
M. Satanisław (499 punktów)

>Gdzieś ci, mule, uciekło 10 lat.<

To według kucyka mamy już rok 2008?
Rozczarowałeś mnie. Wilhelm von Osten uczył konia "Mądrego Hansa" rachować, ale mu nie wyszło. Łudziłem się, że ciebie nauczono, ale ty chabeto nawet do dziesięciu nie potrafisz prawidłowo policzyć.
Paluszków ci do liczenia brakuje? No tak, kopyta masz tylko cztery
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
Zgadzam się, z tym, że nie wysuwałbym na plan pierwszy korzyści finansowych. Najważniejszą kwestią dla kościoła jest samo zwiększenie odsetka poddanych w populacji. Jak później zmanipulują tę część ludności to inna sprawa.

P.S. Zalecam spokój, nieobecni nie mają racji. Jesteśmy tak wielcy, jak sprawy, które nas wytrącają z równowagi. Nie pozwól, by wypowiedzi w/w powodowały obniżenie poziomu Twoich.

Wolność oznacza prawo do twierdzenia, że dwa i dwa to cztery. Z niego wynika reszta. -- George Orwell, 1984
M. Satanisław (499 punktów)
>nie wysuwałbym na plan pierwszy korzyści finansowych. Najważniejszą kwestią dla kościoła jest samo zwiększenie odsetka poddanych w populacji<

Prawda. To dowodzi przewidującej, mądrej długofalowości strategii marketingowej tej firmy (która spółka giełdowa myśli o klientach, którzy się jeszcze nie narodzili?), oraz jej perfekcyjności.
KK to debeściarze - zresztą najlepszym potwierdzeniem jest to, że jest najdłużej istniejącą korporacją spośród wszystkich nieprzerwanie działających na świecie.
Uczyć się nam od nich, a nie naśmiewać. Równie dobrze babcia handlująca na ulicy pietruszką może naśmiewać się z z Wal-Marta.

>Zalecam spokój .nieobecni nie mają racji. Jesteśmy tak wielcy, jak sprawy, które nas wytrącają z równowagi<

Ależ jestem wyjątkowo wyluzowany!
Taka moja słabość, że lubię nabijać sie z prostaczków. Niskie to, wiem, zupełnie jak naśmiewanie się z inwalidy, ale cóż poradzę - nie ma ludzi doskonałych.
Vincen Van Gore (179 punktów)
Może KK jest mądrzejszy ale co z tego jeżeli nie moze być z tego dumny. Po za tym to co napisałeś jest oczywistą prawdą, której nie chcą zrozumieć "gorliwi" katolicy.
empe
Czytam tak sobie tak posty w tym wątku i kilka chciałem zacytować ale właściwie to nie ma sensu bo wszystkie są jednakie. Wyziera z nich jakaś taka durnowata nienawiść.
Jakoś nie rozumiem np. co niewierzących obchodzą finanse Kościoła? Dajecie na tacę czy co? O co tu idzie? Co chcecie udowodnić? Ludzie zastanówcie się co wami kieruje. Ani racjonalizm, ani sceptycyzm. Pewnie ośrodek.
Śmieszne małe ludziki.
Z bardziej poważnymi Kościół wojował i wygrywał. Szkoda waszego czasu i energii.
Ale lektura ciekawa.
Vincen Van Gore (179 punktów)
>Z bardziej poważnymi Kościół wojował i wygrywał. Szkoda waszego czasu i energii.

Przez internet na forum nie da się walyczyć z Kościołem, do tego trzeba powazniejszych kroków, na które nas raczej nei będzie stać, ale cóż poradzic, mamy tą satysfakcje, że chociaz w taki sposób, coś się robi, bo przecież przez forum raczej nikogo od chrześcijaństwa nie odciagniesz.
M. Satanisław (499 punktów)

>Jakoś nie rozumiem np. co niewierzących obchodzą finanse Kościoła? Dajecie na tacę czy co? O co tu idzie?<

Również tobie podobni mędrcy jakoś nie rozumieli np. co Polaków obchodziły finanse Wehrmachtu? Płacili podatki na zbrojenia III Rzeszy czy co?

Organizacja religijna, która nieproszona wtrąca się w życie niewierzących jest ich wrogiem. Finanse wroga dobrze znać.
Jak Kościół zamknie się w swoich gmachach i zaprzestanie wtrącania się w politykę, piętnowania ateistów i innowierców, w szkolnictwo, w wychowanie, w życie publiczne, w nachalne namawianie niezainteresowanych wiarą by postępowali zgodnie z zasadami tej wiary - wrogiem nie będzie.

Żaden rozsądny ateista nie będzie miał nic przeciwko modłom wiernym w kościołach.
Tak samo jak żaden Wszechpolak nie będzie miał nic przeciwko dyskretnej kopulacji dwóch pederastów w prywatnym domu P.D.rasty.
Problem pojawia sie wtedy, gdy wierni/pederaści wynoszą swoje preferencje na zewnątrz narzucać się i swoje wizje osobom niezainteresowanym.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365