 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-09-2007 19:47 | Barwiejska (-59 punktów) | Konkurs dla ateistów | zdecydowałam się przeprowadzić konkurs na tym forum
wygra go ten który udowodni nieistnienie bóstw,bogów itd.
nagrodą jest 10 000 funtów, przegrany publicznie na forum przyzna się do błądzenia. zapraszam
Krystyna Barwiejska,psycholog na emeryturze
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 Nelchael (2125 punktów) (zablokowany) | Odp: konkurs dla ateistów | Świetny pomysł! Przy okazji też chciałbym zrobić swój własny konkurs - osoba która udowodni istnienie jakiegokolwiek boga dostanie... nie, nie jakieś marne 10.000 funtów, ale cały MILION!
|
|
 | | Barwiejska (-59 punktów) | > Świetny pomysł! Przy okazji też chciałbym zrobić swój własny konkurs - osoba która udowodni istnienie jakiegokolwiek boga dostanie... nie, nie jakieś marne 10.000 funtów, ale cały MILION!  moja propozycja jest jak najbardziej poważna
|
|
|  | 2 na 2 | Jurkowski (61 punktów) | A droga pani, moglaby ze wzgledu na swoje doswiadczenie wiekowe, nie podjudzac do tego typu rozwazan i dysput bo wiadomo, ze dowody jednej czy drugiej strony sa nie do sprawdzenia. Naprawde, czegos madrzejszego mozna by sie spodziewac po kims w pani wieku niz dziecinnego podpuszczania do klotni droga pani starsza. Abstrahujac od takiego zachowania, to chcialem tylko przypomniec, ze nie mozna probowac na sile przekonywac kogos do twierdzenia, na ktore nie mozna podac empirycznych dowodow  to tak wzgledem dojrzalosci emocjonalnej  trzeba umiec przyznac sie w koncu do bledu Pozdrawiam
|
|
2 na 2 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | Odp: Konkurs dla ateistów |
A wiesz, na kim spoczywa ciężar dowodu? Psycholog? Chyba o dwie ostatnie literki za dużo. Pozdrawiam.
Oto został stworzony dla człowieka jeden język i dwoje oczu i dwoje uszu, aby słuchał i widział więcej, aniżeli mówi. -- Sufi
|
|
 | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) | > A wiesz, na kim spoczywa ciężar dowodu? > Psycholog? Chyba o dwie ostatnie literki za dużo. > Pozdrawiam.
wierzący nikogo nie muszą przekonywać-jest pewien drobny margines ludzi niewierzących
dlaczego? zapraszam do konkursu.
|
|
|  | | google | Ziemia pamięta czasy, kiedy wierzący byli drobnym marginesem. Ba, pamięta czasy, gdy religie teistyczne nie istniały. Ja natomiast widzę, że wiek ci nie służy i problemy z logicznym myśleniem dają w kość. Otóż argument ilościowy jest nie tylko nieuczciwy, ale zwyczajnie wadliwy logicznie. Nie miejsce tu i czas aby wykazywać, że zdanie "wierzę w istnienie X" udowadniać ma wierzący a nie ten, kto tego przekonania zwyczajnie nie podziela. Daleko nie trzeba szukać: "To co się bez dowodu podaje, to bez dowodu można odrzucić" Abp Józef Michalik
Mówimy tu o elementarnych rzeczach, które na tym forum zostały rozstrzygnięte całe lata temu - wystarczy poszukać w archiwum. Non plus ultra.
|
|
| |  | | Drobner | >"wierzę w istnienie X"
No przecież X istnieje!!! Ja tam wierzę...
Pozdrawiam, Drobner, od niedawna X- janin
|
|
| | |  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >>"wierzę w istnienie X" >No przecież X istnieje!!! >Ja tam wierzę...
Ja nie muszę w niego wierzyć - wczoraj z nim piłem...
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | |  | | wierzba | www.gwar.pl/g/7148.html************************ Juz nie bede pisac ble,ble,ble ale poczytajcie Panowie dyskutanci. Szczeg.polecam to opcji moherowo-klerykalnej ****************************************
|
|
| | | | |  | | katarynka | www.gwar.pl/g/7148.html************************ Juz nie bede pisac ble,ble,ble ale poczytajcie Panowie dyskutanci. Szczeg.polecam to opcji moherowo-klerykalnej ****************************************
|
|
| | | |  | | Ojciec Dyrektor | "wierzę w istnienie X" No przecież X istnieje!!! Ja tam wierzę... Ja nie muszę w niego wierzyć - wczoraj z nim piłem... > Nie polemizuj nigdy z idiotąi z katolikiem ! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a porzadnie nastraszy,potem ochrzci ! *******************czyzby delirium tremens? *************************************
|
|
| | | | |  | | katarynka - Ojcu Dyrektorowi odp. | "wierzę w istnienie X" No przecież X istnieje!!! Ja tam wierzę... Ja nie muszę w niego wierzyć - wczoraj z nim piłem... Nie polemizuj nigdy z idiotą i z katolikiem ! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, porzadnie nastraszy,potem ochrzci !Amen *******************czyzby delirium tremens? Ojcze Dyrektorze? No to jedziemy na sygnale na detox. ****************************************
|
|
| |  | | Barwiejska (-59 punktów) | >Ziemia pamięta czasy, kiedy wierzący byli drobnym marginesem. Ba, pamięta czasy, gdy religie teistyczne nie istniały. Ja natomiast widzę, że wiek ci nie służy i problemy z logicznym myśleniem dają w kość. Otóż argument ilościowy jest nie tylko nieuczciwy, ale zwyczajnie wadliwy logicznie. >Nie miejsce tu i czas aby wykazywać, że zdanie "wierzę w istnienie X" udowadniać ma wierzący a nie ten, kto tego przekonania zwyczajnie nie podziela. >Daleko nie trzeba szukać: >"To co się bez dowodu podaje, to bez dowodu można odrzucić" Abp Józef Michalik >Mówimy tu o elementarnych rzeczach, które na tym forum zostały rozstrzygnięte całe lata temu - wystarczy poszukać w archiwum.
czyli nie ma dowodu na istnienie istot nadprzyrodzonych czy bóśtw jakkolwiek nazwanych nie ma również dowodu na ich nieistnienie. nieliczni,bardzo nieliczni nie wierzą bardzo ciekawa sprawa...........
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jarek Borzdyński (289 punktów) | >nieliczni,bardzo nieliczni nie wierzą >bardzo ciekawa sprawa........... Argument ilościowy: W czasach przed Kopernikiem czy Galileuszem to właśnie WIĘKSZOŚĆ wierzyła w to, że świat jest płaski... Ja doszukuję się analogii dziś. Większość ludzi wierzy w istnienie istot nadprzyrodzonych, i tak jak swoi odpowiednicy w czasach przed-kopernikowych nie mają w swych wierzeniach podstaw naukowych, tylko aprioryczne. A a priori to można i istnienie Latającego Potwora Spaghetti udowodnić,ba można nawet stworzyć religie, zdobyć większość i mordować niewierzącycyh.
|
|
| | |  | | google | >czyli nie ma dowodu na istnienie istot nadprzyrodzonych czy bóśtw jakkolwiek nazwanych Nie ma Twojej ich definicji, więc dowodu też nie będzie. Zasiałaś wiatr, zebrałaś burzę - nie ma się co dziwić, że niemal nikt nie traktuje cię poważnie. Pytanie które zadałaś jest niepoważne i niedojrzałe. A na dodatek użyłaś nieuczciwych i błędnych argumentów, więc nie oczekuj, że ktoś będzie chciał z tobą normalnie dyskutować.
>nie ma również dowodu na ich nie istnienie. Nie ma czegoś takiego jak dowód na nieistnienie czegoś. Ja też mogę ogłosić konkurs na dowód na nieistnienie reinkarnacji i w życiu go nie wygrasz.
>nieliczni,bardzo nieliczni nie wierzą Znów ta naiwna mantra, że ilość wyznawców jakiegoś poglądu świadczy o jego poprawności. Widać, że nie miałaś logiki na tej psychologii, albo taki z ciebie psycholog jak ze mnie prezydent.
>bardzo ciekawa sprawa........... Raczej nudna, a ty wystawiasz się na pośmiewisko w imię naiwnego przekonania, że ktoś będzie się z Tobą bawił. Pewnie też wyciągniesz sobie wnioski na podstawie poniższych wypowiedzi i dopasujesz do z góry przyjętych założeń a potem nazwiesz to dumnie 'eksperymentem'..
|
|
| | |  | 1 na 1 | Taiken (1148 punktów) | >czyli nie ma dowodu na istnienie istot nadprzyrodzonych czy bóśtw jakkolwiek nazwanych >nie ma również dowodu na ich nie istnienie. >nieliczni,bardzo nieliczni nie wierzą >bardzo ciekawa sprawa........... >
A może nieliczni nie wierzą dlatego, że dana jest im łaska empirycznego i rozumowego podejścia do życia i otaczającego świata? Szeroko rozwinięta demonologia była dobra w czasach, gdy nie znano przyczyny i pochodzenia poszczególnych zjawisk przyrodniczych. Stąd m.in. bóstwa lunarne i solarne, bóstwa wodne i powietrzne. Wystarczy wspomnieć, jak umiejętnie kapłani egipscy wykorzystywali ciemnotę ludu. Pewnie zaraz padnie argument, że to politeistyczne pogańskie wierzenia i co oni tam wiedzieli, że namnożyli bogów, żeby tym wyjaśnić przyczyny określonych zjawisk. A czy religia chrześcijańska, katolicka jest tak naprawdę religią monoteistyczną? Śmiem w to wątpić. Przecież tu aż roi się od różnych świętych, których śmiało można porównać do wcześniejszych bóstw, bożków czy demonów. Gdyby to była religia monoteistyczna, to papież Jan Paweł II nie natworzyłby kilkuset świętych, skoro jest jeden jedyny Bóg. Powinien Wam wystarczyć. Widocznie uważacie, że jest zbyt słaby, skoro kierowcy modlą się do św. Krzysztofa, turyści do Jana Nepomucena, a o wielości odmian Marii nawet nie chce mi się pisać. Wyższa specjalizacja w tej Waszej "monoteistycznej" podobno wierze. Poza tym, tak na zdrowy rozum, dlaczego mam wierzyć w coś, czego nigdy nie widziałam? Jestem sensualistką i nie jest mi to do niczego potrzebne. Pozdrawiam. PS. I jeszcze jedno> Pisze się: nieistnienie ("nie" z rzeczownikami odczasownikowymi).
Egzorcyzmy pomagają tylko tym, którzy wierzą w złego ducha.
|
|
| | | |  | | Barwiejska_zablokowana |
>Poza tym, tak na zdrowy rozum, dlaczego mam wierzyć w coś, czego nigdy nie widziałam? Jestem sensualistką i nie jest mi to do niczego potrzebne.
>Pozdrawiam.
dobrze racjonaliści posługują się podobno tzw. ROZUMEM widziała go Pani?
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Taiken (1148 punktów) |
>racjonaliści posługują się podobno tzw. ROZUMEM >widziała go Pani? > Oczywiście. Korzystam z niego cały czas. A widzę, że Pani nie, skoro podważa jego istnienie.
Jeśli Bóg jest wszędzie, to po co mu kościoły?
|
|
| |  | | Barwiejska | >Ziemia pamięta czasy
bardzo racjonalne podejście, zapytałam Ziemię,niestety nic nie usłyszałam, od kiedy rozmawia Pan z Ziemią?
a na poważnie-nie ma Pan machinę jakąś czasu czy tunel czasowy ze wie Pan o ludziach czasów przedkopernikańskich itd? ciekawe.
pewnie ze ludzie religijni mają większość i mordują niewierzących.codziennie od 12 do 18..........
|
|
|  | | wierzba | ble,ble,ble. ***********
|
|
|  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > zapraszam do konkursu Kochana, Taki dowód jest wart całego złota Watykanu i wszystkich pól naftowych Bliskiego Wschodu. 10 kilo funciaków radzę przeznaczyć na terapię w wiodącym ośrodku leczenia paranoi! Zdrówka życzę! EOT
Oto został stworzony dla człowieka jeden język i dwoje oczu i dwoje uszu, aby słuchał i widział więcej, aniżeli mówi. -- Sufi
|
|
| |  | | Barwiejska | > >zapraszam do konkursu> Kochana,> Taki dowód jest wart całego złota Watykanu i wszystkich pól naftowych Bliskiego Wschodu.> 10 kilo funciaków radzę przeznaczyć na terapię w wiodącym ośrodku leczenia paranoi!> Zdrówka życzę!> EOT> Oto został stworzony dla człowieka jeden język i dwoje oczu i dwoje uszu, aby słuchał i widział więcej, aniżeli mówi.-- Sufi > Tak oto zaprezentował Pan nic+atak personalny. Prosze parę oddechów głębokich zaaplikować sobie.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Tak oto zaprezentował Pan nic+atak personalny. Ale za to świetnie się bawię! > Proszę parę oddechów głębokich zaaplikować sobie. Jestem oazą spokoju! Mną proszę się nie przejmować  Podrwiwam.
Oto został stworzony dla człowieka jeden język i dwoje oczu i dwoje uszu, aby słuchał i widział więcej, aniżeli mówi. -- Sufi
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) | > >Tak oto zaprezentował Pan nic+atak personalny.> Ale za to świetnie się bawię!> >Proszę parę oddechów głębokich zaaplikować sobie.> Jestem oazą spokoju! Mną proszę się nie przejmować  > Podrwiwam.> Oto został stworzony dla człowieka jeden język i dwoje oczu i dwoje uszu, aby słuchał i widział więcej, aniżeli mówi.-- Sufi raczej wysuszoną oazą braku kultury
|
|
|  | 1 na 1 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >wierzący nikogo nie muszą przekonywać-jest pewien drobny margines ludzi niewierzących >dlaczego?
Albowiem człowiek z natury wygodny jest i leniwy. Łatwiej jest wierzyć w Boga i wiele zdarzeń zwalać na jego kark niż samemu wziąć się do roboty, czy przyznać do błędu.
Z innej beczki: Na początku mojego przebywania na tym forum bawiły mnie posty takie jak ten. teraz mnie irytują. Zażarta wojna między wierzącymi a ateistami... Sam jestem wierzący, ale tutaj krytykuję wszystkich, którzy chcą być "internetowymi Krzyżakami". Chcesz Dowodu na nieistnienie Boga?? Proszę: BRAK DOWODU NA JEGO ISTNIENIE!!! Właśnie dlatego ludzie nazywają to WIARĄ. Gdybyś mogła widzieć Boga, nie musiałabyś wierzyć w jego istnienie.
>zapraszam do konkursu.
Mam nadzieję, że już go wygrałem.
Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| |  | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) | >>wierzący nikogo nie muszą przekonywać-jest pewien drobny margines ludzi niewierzących >>dlaczego? >Albowiem człowiek z natury wygodny jest i leniwy. Łatwiej jest wierzyć w Boga i wiele zdarzeń zwalać na jego kark niż samemu wziąć się do roboty, czy przyznać do błędu. >Z innej beczki: Na początku mojego przebywania na tym forum bawiły mnie posty takie jak ten. teraz mnie irytują. Zażarta wojna między wierzącymi a ateistami... Sam jestem wierzący, ale tutaj krytykuję wszystkich, którzy chcą być "internetowymi Krzyżakami". Chcesz Dowodu na nieistnienie Boga?? Proszę: BRAK DOWODU NA JEGO ISTNIENIE!!! Właśnie dlatego ludzie nazywają to WIARĄ. Gdybyś mogła widzieć Boga, nie musiałabyś wierzyć w jego istnienie. >>zapraszam do konkursu. >Mam nadzieję, że już go wygrałem. >Pozdrawiam. > Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem. >
a widział Pan "nieistnienie Boga" ?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >>a widział Pan "nieistnienie Boga" ?
Oczywiście! Patrzę w lewo: Nie widzę Boga. Patrzę w prawo: Nie widzę Boga. Zaglądam do lodówki: Nie widzę Boga!
To chyba można uznać za jego nieistnienie.
(oczywiście przykład był bardzo błahy, ale mniej więcej oddaje, co miał oddawać)
Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) |
>Oczywiście! >Patrzę w lewo: Nie widzę Boga. >Patrzę w prawo: Nie widzę Boga. >Zaglądam do lodówki: Nie widzę Boga! >To chyba można uznać za jego nieistnienie. >(oczywiście przykład był bardzo błahy, ale mniej więcej oddaje, co miał oddawać) >Pozdrawiam.
patrzę w lewo nie ma Pana o pseudonimie Ojciec Dyrektor patrzę w prawo to samo patrzę przed Siebie-widzę monitor
jest Pan monitorem z sekwencjami zdań w okienkach?
|
|
| | | | | |  | | BArwiejska | > Skoro już przywołujemy podobne argumenty:> !google Krystyna Barwiejska - Krystyna Barwiejska nie istnieje?> !google Ojciec Dyrektor - Ojciec Dyrektor istnieje!> Pozdrawiam.> Vivere militare est - Senekaproszę wpisać "rozum Mariana" nie istnieje? niedziwne.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Taiken (1148 punktów) |
>proszę wpisać "rozum Mariana" >nie istnieje? nie dziwne. >
Teraz Pani się okazała, jak to Pani błyskotliwie określiła, "raczej wysuszoną oazą braku kultury".
PS. Jeszcze raz zalecam staranniejszą ortografię.
Egzorcyzmy pomagają tylko tym, którzy wierzą w złego ducha.
|
|
| | | | | | | |  | | Barwiejska_zablokowana | >>proszę wpisać "rozum Mariana" >>nie istnieje? nie dziwne. >>Teraz Pani się okazała, jak to Pani błyskotliwie określiła, "raczej wysuszoną oazą braku kultury". >PS. Jeszcze raz zalecam staranniejszą ortografię. > Egzorcyzmy pomagają tylko tym, którzy wierzą w złego ducha.
nie chciałąm nikogo urazić tylko skompromitować metodę: JEŚLI NIE ZNAJDĘ CZEGOŚ/KOGOŚ NA GOOGLE TO NIE ISTNIEJE
|
|
| | | | |  | | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | > patrzę w lewo nie ma Pana o pseudonimie Ojciec Dyrektor> patrzę w prawo to samoskąd wiesz??  > patrzę przed Siebie-widzę monitorTo świadczy tylko o braku wady wzroku u Pani, choć uwaga! Monitory ponoć psują oczy... To może dla tego ateiści nie widzą Boga?? > jest Pan monitorem z sekwencjami zdań w okienkach?Monitorem - nie. Sekwencjami zdań w okienkach?? Całkiem miła metafora... Taka "Made In Matrix", czyż nie?? P.S.: Cieszę się, że mimo drażliwego i delikatnego tematu rozmowa (choć na swój sposób ostra) prowadzona jest w sposób kulturalny. Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) | > >patrzę w lewo nie ma Pana o pseudonimie Ojciec Dyrektor> >patrzę w prawo to samo> skąd wiesz??  > >patrzę przed Siebie-widzę monitor> To świadczy tylko o braku wady wzroku u Pani, choć uwaga! Monitory ponoć psują oczy... To może dla tego ateiści nie widzą Boga??> >jest Pan monitorem z sekwencjami zdań w okienkach?> Monitorem - nie. Sekwencjami zdań w okienkach?? Całkiem miła metafora... Taka "Made In Matrix", czyż nie??> P.S.: Cieszę się, że mimo drażliwego i delikatnego tematu rozmowa (choć na swój sposób ostra) prowadzona jest w sposób kulturalny.> Pozdrawiam.> Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.no widzi Pan dla Pana temat drażliwy. stąd ta emocjonalność autorów
|
|
| | | | | |  | | wierzba | Nie polemizuj nigdy z idiotą i katolikiem! Najpierw ściągnie Cię do swojego poziomu a później ochrzci, namaszajac olejami Swietego Rocha. ****************************************
|
|
| | | |  | | katarynka | >>>a widział Pan "nieistnienie Boga" ? >Oczywiście! >Patrzę w lewo: Nie widzę Boga. >Patrzę w prawo: Nie widzę Boga. >Zaglądam do lodówki: Nie widzę Boga! >To chyba można uznać za jego nieistnienie. >(oczywiście przykład był bardzo błahy, ale mniej więcej oddaje, co miał oddawać) >Pozdrawiam. > Nie polemizuj nigdy z idiotą i katolikiem! ********************************** Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zrobi Tobie wode z mozgu.Bedziesz gotowy do ochrzczenia i do wiary w moce piekielne. ***************************
|
|
| | |  | | wierzba | Nie polemizuj nigdy z idiotą i katolikiem Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później ochrzci. ********ze tez sie Wam nie znudzilo stale to samo na zasadzie "sztuka dla sztuki" ************************************************************** Zostawcie boga w spokoju*wezcie sie za PIS ********************************
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) | > Nie polemizuj nigdy z idiotą i katolikiem Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później ochrzci. ********ze tez sie Wam nie znudzilo stale to samo na zasadzie> "sztuka dla sztuki"> **************************************************************> Zostawcie boga w spokoju*wezcie sie za PIS> ********************************trochę na temat proszę Pana
|
|
| | | | |  | | wierzba | Nie polemizuj nigdy z idiotą i katolikiem Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później ochrzci. ********ze tez sie Wam nie znudzilo stale to samo na zasadzie "sztuka dla sztuki" ************************************************************** Zostawcie Boga w spokoju*wezcie sie za PIS ********************************
|
|
| | |  | | wierzba | Nie dyskutuj z idiota i katolikiem*dyskusja jest zawsze bezprzedmiotowa
|
|
| |  | | Barwiejska | >>wierzący nikogo nie muszą przekonywać-jest pewien drobny margines ludzi niewierzących >>dlaczego? > >Albowiem człowiek z natury wygodny jest i leniwy. Łatwiej jest >wierzyć w Boga i wiele zdarzeń zwalać na jego kark niż samemu >wziąć się do roboty, czy przyznać do błędu.
a to Pan na podstawie własnych doświadczeń twierdzi? zna Pan doskonale rzeczywistość psychiczną ludzi wierzących-gratuluję tej "urawniłowki" godnej czołowych towarzyszy znanej partii ateistycznej światopoglądowo.
pisze Pan że nie ma dowodu na istnienie Boga wie Pan na dobrą sprawę nie dowodu na istnienie Pana, czy ja czy też inni forumowicze widzieli Pana kiedyś?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >a to Pan na podstawie własnych doświadczeń twierdzi?
W dużej części.
>zna Pan doskonale rzeczywistość psychiczną ludzi wierzących-gratuluję tej "urawniłowki" godnej czołowych towarzyszy znanej partii ateistycznej światopoglądowo.
Może nie "doskonale", ale znam wielu ludzi, którzy wierzą głęboko. Sam byłem jednym z nich. Odszedłem, gdy zauważyłem jak bardzo są uzależnieni od wiary i ich "duchowych przywódców". Kapłan stawał się wyrocznią we wszystkich niemalże sprawach. Po takich doświadczeniach wydaje mi się że miałem prawo napisać, co napisałem, a jeśli Pani tak nie uważa - trudno.
>pisze Pan że nie ma dowodu na istnienie Boga >wie Pan na dobrą sprawę nie dowodu na istnienie Pana, czy ja czy też inni forumowicze widzieli Pana kiedyś?
I tu niestety potknęła się Pani, ponieważ co najmniej trójka ludzi (a jeden z nich na 100%) może potwierdzić moje istnienie.
Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | |  | | wierzba | Nie polemizuj nigdy z idiotą i katolikiem! Najpierw ściągnie Cię do swojego poziomu a później ochrzci ,zapewniajac Cie o wiecznym zbawieniu . *************************************
|
|
| |  | | Ojciec Dyrektor | >>wierzący nikogo nie muszą przekonywać-jest pewien drobny margines ludzi niewierzących >>dlaczego? >Albowiem człowiek z natury wygodny jest i leniwy. Łatwiej jest wierzyć w Boga i wiele zdarzeń zwalać na jego kark niż samemu wziąć się do roboty, czy przyznać do błędu. >Z innej beczki: Na początku mojego przebywania na tym forum bawiły mnie posty takie jak ten. teraz mnie irytują. Zażarta wojna między wierzącymi a ateistami... Sam jestem wierzący, ale tutaj krytykuję wszystkich, którzy chcą być "internetowymi Krzyżakami". Chcesz Dowodu na nieistnienie Boga?? Proszę: BRAK DOWODU NA JEGO ISTNIENIE!!! Właśnie dlatego ludzie nazywają to WIARĄ. Gdybyś mogła widzieć Boga, nie musiałabyś wierzyć w jego istnienie. >>zapraszam do konkursu. >Mam nadzieję, że już go wygrałem. >Pozdrawiam. ********************************* chyba zglupialem do reszty.Ide do psychiatry. Pa *********************************
|
|
| | |  | 1 na 1 | LEGION. (3161 punktów) | Moderatorku, naprawdę nie da się usunąć tego czegoś? Na stałe.
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
|
|
| | | |  | | ks.Gucio | ,,,tego KOGOS .Po polsku prosze(lub do szkolki parafialnej na przeszkolenie)_________________________________________________________ >_____
|
|
| | | |  | | Legion | **********^^^^^^^^@@@^^^^^^^^******** ________________________________________________
|
|
| | |  | 1 na 1 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | Podpinanie się pod czyjś nick, aby uniknąć bana jest co najmniej żałosne i dziecinne. Nie wiem skąd się wziąłeś, ale przestań spamować i spadaj, ok??
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| | | |  | | katalina | quod licet jovi non licet bovi ****^^^@^^^****_____________________________________________
|
|
|  | | Jacek Krysztofik | >jest pewien drobny margines ludzi niewierzących - dlaczego? Motłoch zawsze stanowił większość. Wybitne są jednostki. Krzywa Gaussa.
|
|
1 na 1 | estetka (708 punktów) |
>wygra go ten który udowodni nieistnienie bóstw,bogów itd. >nagrodą jest 10 000 funtów, przegrany publicznie na forum >przyzna się do błądzenia.
rozumiem, ze jezeli jest konkurs - to jest ktos kto wygra, ale co to za konkurs jezeli juz jest wyznaczona "kara" ( rozumiem, ze okreslenie "przyzna sie" nie nalezy do slow "neutralnych") dla osob, ktore nie wygraja?. zasada konkursu jest kompletnie bez sensu. sam konkurs rowniez.
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
|
|
 | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) | >>wygra go ten który udowodni nieistnienie bóstw,bogów itd. >>nagrodą jest 10 000 funtów, przegrany publicznie na forum >>przyzna się do błądzenia. >rozumiem, ze jezeli jest konkurs - to jest ktos kto wygra, ale co to za konkurs jezeli juz jest wyznaczona "kara" ( rozumiem, ze okreslenie "przyzna sie" nie nalezy do slow "neutralnych") dla osob, ktore nie wygraja?. zasada konkursu jest kompletnie bez sensu. sam konkurs rowniez. > "Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
to kwestia mojego załozenia które mówi ze ta nieliczna grupka niewierzących nie jest w stanie sprostać stawce 10 000 funtów.
|
|
|  | 1 na 1 | estetka (708 punktów) |
>to kwestia mojego załozenia które mówi ze ta nieliczna grupka niewierzących nie jest w stanie sprostać stawce 10 000 funtów. > wydawalo mi sie, ze ten kto organizuje konkurs wyznacza kryteria uczestnictwa i ewentualne nagrody. tutaj po pierwsze - podkresla Pani "przegranych" . w psychologii sportu istnieje idea, ze kazdy kto bierze udzial w zawodach jest "wygranym" i nie ma" przegranych"...ale taka teorie zapewne Pani zna... (jako psycholog)
po drugie organizator konkursu nie ma prawa zakladac ile osob wygra jego konkurs. jest to nieetyczne.
po trzecie - jak sie ma rzeczowa dyskusja lub nawet fanatyczna dyskusja do dyskutanta, ktory twierdzi, "jak mnie przekonasz to ci zaplace".... ? jako psycholog chyba zdaje sobie pani sprawe, ze jest to ponizenie pomyslodawcy i pomyslobiorcy.
po czwarte - w literaturze tematu jest wielu naukowcow, ktorzy poruszali ten watek, tzn teolodzy ustalili juz dawno tezy na istnienie Boga a ateisci tezy te odrzucaja bez dyskusji... czy Pani w ogole interesuje sie tematem? czy ten konkurs to mial byc zart i po prostu sie nie udal? (prosze sie nie martwic ja tez czesto "pale" dowcipy)
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
|
|
| |  | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) | > > w psychologii sportu istnieje idea, ze kazdy kto bierze udzial w zawodach jest "wygranym" i nie ma" przegranych"...ale taka teorie zapewne Pani zna... (jako psycholog) >po drugie organizator konkursu nie ma prawa zakladac ile osob wygra jego konkurs. jest to nieetyczne. >po trzecie - jak sie ma rzeczowa dyskusja lub nawet fanatyczna dyskusja do dyskutanta, ktory twierdzi, "jak mnie przekonasz to ci zaplace".... ? >jako psycholog chyba zdaje sobie pani sprawe, ze jest to ponizenie pomyslodawcy i pomyslobiorcy. >po czwarte - w literaturze tematu jest wielu naukowcow, ktorzy poruszali ten watek, tzn teolodzy ustalili juz dawno tezy na istnienie Boga a ateisci tezy te odrzucaja bez dyskusji... czy Pani w ogole interesuje sie tematem? czy ten konkurs to mial byc zart i po prostu sie nie udal? (prosze sie nie martwic ja tez czesto "pale" dowcipy)
wie Pani nie chodzi o przekonanie mnie, zaangażuję w JURY naukowców-filozofa,socjologa,matematyka i fizyka. Jestem osobą otwartą,zapraszam do podania dowodu nieistnienia form nadprzyrodzonych.
W praktyce zawodowej w Polsce spotkałam się tylko z jedną formą ateizmu-negowanie istnienia Boga-Ojca-i cóż się okazało-wszystkie osoby z takim przekonaniem miały upośledzone stosunki na linii JA-ojciec biologiczny. ciekawe prawda?
|
|
| | |  | 2 na 2 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > wie Pani nie chodzi o przekonanie mnie, zaangażuję w JURY naukowców-filozofa,socjologa,matematyka i fizyka.Taaa.. naukowców. Chyba z wyższej szkoły ojca Tadzia, bo szanujący się naukowiec nie będzie się wplątywał w idiotyczne konkursy. Dowód na NIEistnienie czegokolwiek kłóci się z naukowym (a więc z konieczności racjonalnym) podejściem do otaczającego nas świata. Matematyk i fizyk podobają mi się szczególnie w tym kontekście. A logika to dziedzina filozofii. Ta dziedzina, która jest Ci całkowicie obca. > Jestem osobą otwartą,zapraszam do podania dowodu nieistnienia form nadprzyrodzonych.Oooo.. a więc jednak elfy, wróżki, krasnoludki, wampiry, gnomy, strzygi etc. To wszystko wszak formy nadprzyrodzone . I nie, nie pochodzą z literatury, są to wierzenia dużo od literatury starsze. Równie stare jak koncepcje bogów i z nimi współistniejące. No więc jak z tą Twoją otwartością? Znowu czcze deklaracje? > W praktyce zawodowej w Polsce spotkałam się tylko z jedną formą ateizmu-negowanie istnienia Boga-Ojca-i cóż sięA ilu politeistów spotkałaś w swojej praktyce zawodowej? Czy może praktykowałaś w Afryce albo w Indiach? Czy chcesz powiedzieć że ci pacjenci dopuszczali istnienie Bogini-Matki tudzież całego panteonu bóstw czy po prostu tylko o to jedno bóstwo pytałaś? Czego jak czego, ale braku tendencyjności i nadmiaru obiektywizmu zarzucić Ci wszak nie sposób. Neguje się to, co jest nam narzucane wbrew naszej woli. Gdyby w Polsce funkcjonował jakiś silny, narodowy kościół politeistyczny, mający wpływ na politykę i wtykający paluszki w każdą dziedzinę życia obywateli, bez szacunku dla ich przekonań, pewnie miałabyś więcej pacjentów artykułujących swoje stanowisko anty-politeistyczne. Człowiek tak jest skonstruowany, że broni się przed konkretnym atakiem. Ci co bronią się przed wyimaginowanym wrogiem, to zdaje się obiekt zainteresowania psychiatrii klinicznej. Jesteś cudownym, modelowym przykładem jak bzdurne wnioski można wyciągać z prostych faktów, jeżeli logikę zostawi sie za drzwiami. > okazało-wszystkie osoby z takim przekonaniem miały upośledzone stosunki na linii JA-ojciec biologiczny.> ciekawe prawda?Średnio. Zasadniczo większość ateistów (to całkowicie nieadekwatny termin nota bene) nie zaprząta sobie na co dzień głowy istnieniem czy negowaniem istnienia Boga. Jakiegokolwiek. Ja np. na co dzień nie zamęczam się także rozważaniami czy istnieją wróżki-zębuszki. Nie neguję też ich istnienia przy każdej okazji. Niemniej jeżeli ktoś o nią zapyta to przyznam się do a-zębuszkowości. A jeżeli ktoś będzie mi wmawiał, że dobrzy ludzie to Ci co wierzą w zębuszkę i ja też powinnam, i jeszcze może szykanował gdy nie będę chciała uczestniczyć w zębuszkowych rytuałach, przejdę prawdopodobnie do a-zębuszkowości wojującej. Widać swoich pacjentów wypytywałaś o ich przekonania religijne formułując pytania w taki sposób, żeby otrzymać oczekiwaną odpowiedź. Co, patrząc na Twoje wypowiedzi i styl "argumentacji", absolutnie nie zaskakuje. Aha.. zauważyłaś już, że zasadniczy wszyscy się z Ciebie zdrowo "nabijają" i traktują jak nieszkodliwą wariatkę? Chociaż po prawdzie, znam kilka nieszkodliwych wariatek które są o niebo zabawniejsze i mają tonę więcej wdzięku w swoim wariactwie. Ty się robisz męcząca... Dla postronnych wyjaśnienie: Cały ten mój wywód to efekt postu spowodowanego urlopem. No cóż, grafomania to straszne uzależnienie [tu wstaw odgłos bicia się w piersi] . 
"Wizards don't believe in gods in the same way that most people don't find it necessary to believe in, say, tables." Terry Pratchett "Reaper Man"
|
|
| | | |  | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) |
>Taaa.. naukowców. Chyba z wyższej szkoły ojca Tadzia, bo szanujący się naukowiec nie będzie się wplątywał w idiotyczne konkursy.
typowe dla fanatyków,"ojciec Tadzio" jako emanacja ZŁA religijnego-ni stąd ni zowąd-podświadomosć podsunęła go Pani bo czuje Pani wrogość do mnie, "ojciec Tadzio" ma wspierać to preludium nienawiści >Dowód na NIEistnienie czegokolwiek kłóci się z naukowym (a więc z konieczności racjonalnym) podejściem do otaczającego nas świata. > racjonalnym czyli z pomocą rozumu,z definicji rozum to "zdolność umysłu do operowania pojęciami abstrakcyjnymi(...)" i tak też Pani postępuje, upraszcza Pani problem,ograniczając zakres moich cech do kluczowych archetypów (szufladek) wygodnych dla Pani na okopaniu się na pozycji zagrożonej moim pytaniem-konkursem: PODAJ DOWÓD NA NIEISTNIENIE BŚÓTWBogini-Matki tudzież całego panteonu bóstw czy po prostu tylko >o to jedno bóstwo pytałaś? Czego jak czego, ale braku >tendencyjności i nadmiaru obiektywizmu zarzucić Ci wszak nie >sposób.
albo Pani udaje albo jest po prostu niedokształcona, w katolickim kraju na pierwszym miejscu nie wierzy się w Boga-Ojca,potem dostrzega się w negacji inne religie,również politeistyczne,jaka to radość i satysfakcja że się neguje istnienie tyle milionów bóstw-złych,pstrych,dobrych-ale kulturotwórczych a cóż ateiści stworzyli dla świata? tony makulatury (np.prof.Dawkins) i kilka forów w internecie. nie wiara w bóstwa pachnie dla mnie: nieukrywaną zazdrością dla kulturotwórczej roli religii
>Neguje się to, co jest nam narzucane wbrew naszej woli.
pewne ślady opresji u Pani widać,księża zakuli Panią w kajdany a forumowicze ateiści je zrzucili. pewnie......... >Człowiek tak jest skonstruowany, że broni się przed konkretnym atakiem. Ci co bronią się przed wyimaginowanym wrogiem, to zdaje się obiekt zainteresowania psychiatrii klinicznej.
dokładnie proszę Pani, wyimaginowany wróg to Bóg-Ojciec w Pani przypadku,dlatego jestem atakowana bo wie Pani że nie ma dowodu na to że takiego Boga-Ojca nie ma-z jego archetypicznymi atrybutami których zabrakło Pani,przepuszczam w dzieciństwie. a na marginesie-osoby schizofreniczne w 97 % są ateistami(przypadki do leczenia),przypominam że schizofrenia to upośledzenie obszaru korowego mózgu,tam gdzie UWAGA przeżycia mistyczne zaobserwowano u osób modlących się i medytujących. ciekawe prawda?
>Średnio.
no widzi Pani. >Zasadniczo większość ateistów (to całkowicie nieadekwatny termin nota bene) nie zaprząta sobie na co dzień głowy istnieniem czy negowaniem istnienia Boga. Jakiegokolwiek. >Ja np. na co dzień nie zamęczam się także rozważaniami czy istnieją wróżki-zębuszki. Nie neguję też ich istnienia przy każdej okazji. Niemniej jeżeli ktoś o nią zapyta to przyznam się do a-zębuszkowości. A jeżeli ktoś będzie mi wmawiał, że dobrzy ludzie to Ci co wierzą w zębuszkę i ja też powinnam, i jeszcze może szykanował gdy nie będę chciała uczestniczyć w zębuszkowych rytuałach, przejdę prawdopodobnie do a-zębuszkowości wojującej.
nikogo nie nawołuję, sama dopuszczam istnienie jak i nieistnienie bóśtw,bogów,nadprzyrodzonych istot czy też Pani infantylnych wróżek zębuszek (jeśli potrafi Pani wymienić ich 3 cechy-znaczy że pozostawiły w obszarze pamięci długotrwałej w mózgu ślady-dowody istnienia jako powołane przez Pani rzeczywistość psychiczną)
>Aha.. zauważyłaś już, że zasadniczy wszyscy się z Ciebie >zdrowo "nabijają" i traktują jak nieszkodliwą wariatkę?
oczywiście,ateiści się nie zmienili,wyśmiać za wariatkę uznać- forma obrony-prymitywna. coś jest na rzeczy z tym upośledzeniem (drobnym,śladowym) obszarów kory mózgowej
>Cały ten mój wywód to efekt postu spowodowanego urlopem.
zapewne post bez węglowodanów,magnezu innych pierwiastków neuronotwórczych.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Marian (5438 punktów) | >a cóż ateiści stworzyli dla świata? tony makulatury (np.prof.Dawkins) i kilka forów w internecie. Dla Pani informacji: jak podaje magazyn Nature (E.J. Larson and L. Witham, Leading scientists still reject God, Nature 394(6691):313, 23. lipca 1998), 93% najwybitniejszych naukowców amerykańskich, członków National Academy of Sciences odrzuca ideę osobowego boga (72,2% deklaruje się jako ateiści, 20,8% jako agnostycy). Zatem co zrobili dla świata ateiści? To główna siła napędowa nauki. Proszę sobie z tym poradzić i pogodzić się z tym. Takie są fakty. Tylko wydaje się Pani, że niewierzący stanowią nieliczną mniejszość. Jak się ma do tego Pani teoria o schizofrenii i nieprawidłowych relacjach z ojcem biologicznym? Czy według Pani np. w Czechach kondycja społeczeństwa jest tak niezdrowa, że 80% społeczeństwa to schizofrenicy, albo też mają nieprawidłowe stosunki z ojcem biologicznym?
Pozdrawiam.
Vivere militare est - Seneka
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) | >>a cóż ateiści stworzyli dla świata? tony makulatury (np.prof.Dawkins) i kilka forów w internecie. > Dla Pani informacji: jak podaje magazyn Nature (E.J. Larson and L. Witham, Leading scientists still reject God, Nature 394(6691):313, 23. lipca 1998), 93% najwybitniejszych naukowców amerykańskich, członków National Academy of Sciences odrzuca ideę osobowego boga (72,2% deklaruje się jako ateiści, 20,8% jako agnostycy).
może Pan podać nazwiska tych naukowców i ich odkrycia istotne dla nauki,pomijając tp że chodziło mi o funkcje kulturotwórcze religii. nauka ścisła w głowach ludziom miesza-oni sami czują się bogami-wierząc w siebie,wierzą w boga.
> Jak się ma do tego Pani teoria o schizofrenii i nieprawidłowych relacjach z ojcem biologicznym? Czy według Pani np. w Czechach kondycja społeczeństwa jest tak niezdrowa, że 80% społeczeństwa to schizofrenicy, albo też mają nieprawidłowe stosunki z ojcem biologicznym?
w Czechach Pan wie że katolicyzm kojarzy się z Habsburgami,który eksperyment Husa utopił we krwi i zgładził elity-złe doświadczenia historyczne-katolicyzm jako religia agresora-to jak z wirusem-organizm nie przejmie jego kodu genetycznego,tylko się na niego uodporni. prosze sobie być ateistą,wkrótce Pana wnuki będą muzułmananami i zatęskni Pan i pańska rodzina za "opresyjnym" katolicyzmem.
|
|
| | | | | | |  | | google | >może Pan podać nazwiska tych naukowców i ich odkrycia istotne dla nauki, Naiwność można jeszcze wybaczyć, ale ignorancję?
>pomijając tp że chodziło mi o funkcje kulturotwórcze religii. CO MA PIERNIK DO WIATRAKA? Wiele bzdur miało i ma niezaprzeczalne funkcje kulturotwórcze.
>nauka ścisła w głowach ludziom miesza-oni sami czują się bogami-wierząc w siebie,wierzą w boga. Oj psychologia chyba bardziej, bo w logicznym myśleniu jak widać przeszkadza.. Jeżeli cokolwiek porządkuje ludzką myśl, to właśnie nauki ścisłe i filozofia.
>w Czechach Pan wie że katolicyzm kojarzy się z Habsburgami, Odpowiedź nie na temat. Jak coś nie pasuje do twojej wizji świata, to udajesz, że tego nie ma?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Marian (5438 punktów) | > może Pan podać nazwiska tych naukowców i ich odkrycia istotne dla nauki Oczekuje Pani teraz, że podam nazwiska wszystkich uczonych-ateistów? Mimo wszystko, żeby nie pozostać gołosłownym, podam tylko kilka: - Isaac Asimov - biochemik, popularyzator nauki
- Noam Chomsky - profesor lingwistyki z MIT, stworzył teorię gramatyki generatywnej
- Francis Crick - współodkrywca struktury DNA, nagroda Nobla w 1962 r.
- Maria Curie-Skłodowska - nagroda Nobla w 1903 r. z fizyki i w 1911 r. z chemii
- Richard Dawkins - profesor biologii, popularyzator nauki
- Daniel Dennett - filozof i biolog ewolucyjny
- Thomas Edison - wynalazca
- Stephen Gould - paleontolog i biolog ewolucyjny
- Massimo Pigliucci - Ph.D. z botaniki, Genetyki i filozofii, profesor biologii
- Steven Pinker - profesor psychologii, dyrektor Center of Cognitive Neuroscience na MIT
- Karl Popper - stworzył koncepcję \\"falsyfikowalności\\", uważany za najbardziej wpływowego filozofa XX w.
- Carl Sagan - astronom, astrobiolog, popularyzator nauki, nagroda Pulitzera w 1978 r.
- Michael Shermer - psycholog eksperymentalny, historyk nauki, fundator magazynu Skeptic
- James Watson - współodkrywca struktury DNA, Nagroda Nobla w 1962 r.
- Steven Weinberg - fizyk, nagroda Nobla w 1979 r. za prace nad teorią unifikującą oddziaływania elektryczne i słabe jądrowe
- Edward O. Wilson - profesor entomologii, biolog ewolucyjny, wygrał dwie nagrody Pulitzera i nagrodę Crafoorda
To tylko kilku najbardziej znanych. Jak mało Pani wie, Pani Krystyno. > pomijając tp że chodziło mi o funkcje kulturotwórcze religii. nauka ścisła w głowach ludziom miesza-oni sami czują się bogami-wierząc w siebie,wierzą w boga. Dużo kwiecistych słów, a żadnej merytoryki. > w Czechach Pan wie że katolicyzm kojarzy się z Habsburgami,który eksperyment Husa utopił we krwi i zgładził elity-złe doświadczenia historyczne-katolicyzm jako religia agresora-to jak z wirusem-organizm nie przejmie jego kodu genetycznego,tylko się na niego uodporni. Powolutku. Katolicyzm od razu. Rozmawiamy o kwestiach teizm-ateizm, zatem ta uwaga była zupełnie nie na temat. Można tym wytłumaczyć, dlaczego Czesi nie są katolikami, ale nie dlaczego nie wierzą w bogów. Jednakże wynika stąd, że istnieją inne czynniki "wywołujące" ateizm (jakby to jakaś choroba była). Pani teoria się sypie. Jeśli zastanowi się Pani bardziej, postara się odejść nieco od swojego poznawczego dysonansu i przestanie wybierać jedynie te przypadki, które są Pani na rękę, być może dojdzie Pani do zaskakującego wniosku: ateizm jest powodowany przez myślenie, teizm - przez indoktrynację. Pozdrawiam. Vivere militare est - Seneka
|
|
| | | | | | | |  | | Barwiejska |
> Mimo wszystko, żeby nie pozostać gołosłownym, podam tylko kilka:> Isaac Asimov - biochemik, popularyzator nauki> Noam Chomsky - profesor lingwistyki z MIT, stworzył teorię gramatyki generatywnej> Francis Crick - współodkrywca struktury DNA, nagroda Nobla w 1962 r.> Maria Curie-Skłodowska - nagroda Nobla w 1903 r. z fizyki i w 1911 r. z chemii> Richard Dawkins - profesor biologii, popularyzator nauki> Daniel Dennett - filozof i biolog ewolucyjny> Thomas Edison - wynalazca> Stephen Gould - paleontolog i biolog ewolucyjny> Massimo Pigliucci - Ph.D. z botaniki, Genetyki i filozofii, profesor biologii> Steven Pinker - profesor psychologii, dyrektor Center of Cognitive Neuroscience na MIT> Karl Popper - stworzył koncepcję \\"falsyfikowalności\\", uważany za najbardziej wpływowego filozofa XX w.> Carl Sagan - astronom, astrobiolog, popularyzator nauki, nagroda Pulitzera w 1978 r.> Michael Shermer - psycholog eksperymentalny, historyk nauki, fundator magazynu Skeptic> James Watson - współodkrywca struktury DNA, Nagroda Nobla w 1962 r.> Steven Weinberg - fizyk, nagroda Nobla w 1979 r. za prace nad teorią unifikującą oddziaływania elektryczne i słabe jądrowe> Edward O. Wilson - profesor entomologii, biolog ewolucyjny, wygrał dwie nagrody Pulitzera i nagrodę Crafoorda> zapewne zajrzał Pan do umysłów tych ludzi, wszak nie wypada żeby racjonalista Pana pokroju wierzył słowom........
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Zaratustra (145 punktów) |
>w Czechach Pan wie że katolicyzm kojarzy się z Habsburgami,który eksperyment Husa utopił we krwi i zgładził elity-złe doświadczenia historyczne-katolicyzm jako religia agresora-to jak z wirusem-organizm nie przejmie jego kodu genetycznego,tylko się na niego uodporni. >prosze sobie być ateistą,wkrótce Pana wnuki będą muzułmananami i zatęskni Pan i pańska rodzina za "opresyjnym" katolicyzmem.
To jak to było ze Słowianami? Wirus się przyjął, choć przyszedł pewnie "nieopresyjnie". Z miłością i ofiarami składanymi w Świętych Gajach?
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:prosze sobie być ateistą,wkrótce Pana wnuki będą muzułmananami i zatęskni Pan i pańska rodzina za "opresyjnym" katolicyzmem.
A zauważyliście, ze latoś obrodziło nam uczonymi... Ta radosna wizja przyszłości przywodzi na myśl jako żywo teksty trolla Stanisława, doktora podobno. Mądrości o mikrouszkodzeniach mózgu u ateistów serwował nam naukawiec znany też jako dr Grunberg. No i najnowsze odkrycie psycholożki Barwiejskiej: negacja boga-ojca spowodowana problemami w kontaktach dziecko - ojciec Kogoś pominąłem?
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
|
|
| | | | | | | |  | Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) |
>Ta radosna wizja przyszłości przywodzi na myśl jako żywo teksty trolla Stanisława, doktora podobno.<
Satanisława, a nie Stanisława. Odezwałem się wezwany do tablicy, choć tu nie miałem zamiaru zabierać głosu - gdyż ani teiści, ani ateiści nie mogą ani istnienia ani nieistnienia bożków udowodnić. No to o co się spierać?
Buk z wami, wierzba też. A nawet Bug z Narwią.
|
|
| | | | | | | | |  | | Barwiejska | >>Ta radosna wizja przyszłości przywodzi na myśl jako żywo teksty trolla Stanisława, doktora podobno.< >Satanisława, a nie Stanisława. >Odezwałem się wezwany do tablicy, choć tu nie miałem zamiaru zabierać głosu - gdyż ani teiści, ani ateiści nie mogą ani istnienia ani nieistnienia bożków udowodnić. >No to o co się spierać? >Buk z wami, wierzba też. A nawet Bug z Narwią. >
100% racji brawo!
|
|
| | | | | | | | | |  | 1 na 1 | Taiken (1148 punktów) | >> gdyż ani teiści, ani ateiści nie mogą ani istnienia ani >> nieistnienia bożków udowodnić. >> No to o co się spierać?
>100% racji brawo!
No i wbiła Pani gola do własnej bramki. Marna siła argumentów...
Egzorcyzmy pomagają tylko tym, którzy wierzą w złego ducha.
|
|
| | |  | 1 na 1 | estetka (708 punktów) |
>wie Pani nie chodzi o przekonanie mnie, zaangażuję w JURY naukowców-filozofa,socjologa,matematyka i fizyka.
ciekawa jestem czy wybrancy juz wiedza i czy dali swoja aprobacje na wspolprace z pania...
>Jestem osobą otwartą,zapraszam do podania dowodu nieistnienia form nadprzyrodzonych.
widzi Pani, sytuacja jest podobna jak w sadownictwie - jezeli mamy jakis konkretny uczynek wpisany w czas i miejsce - to mozemy udowodnic, ze konkretna osoba w danym czasie byla w danym miejscu i to jest juz DOWOD, ze mogla popelnic dany akt (probabilizm wysokiego wspolczynnika). jezeli natomiast nie mamy do czynienia z uczynkiem ale z brakiem uczynku w dodatku nie wpisanym w czas ani miejsce - to nie mozemy niczego udowodnic... nikt nie jest w stanie udowodnic nikomu, ze nie okradl swojego sasiada. nie istnieje dowod na brak uczynku, ktory to uczynek nie jest wpisany w czas ani miejsce, (nie wiadomo o ktorego sasiada chodzi, nie wiadomo czy chodzi o uczynek w jego domu czy o jego osobe w innym miejscu itd itd ) ja nie umiem dzisiaj udowodnic, ze nie jestem zlodziejem mojego sasiada...jezeli pani ma dowody na to, ze nie jest pani zlodziejem swojego sasiada to ciekawa jestem jakie -).... przy czym brak dowodu na to, ze nie jestem zlodziejem nie czyni ze mnie zlodzieja... z pani zreszta takze nie -) wniosek z mojego rozwazania jest jeden... teolodzy moga sie zajmowac udowadnianiem istnienia Boga, gdyz mowia o uczynkach i przypisuja niezrozumiale dla nich uczynki Istocie Nadprzyrodzonej , Bogu ( stad nawet zdobywanie wiedzy jest naganne dla wielu grup wyznaniowych aby wierni nie podwazali nadnaturalnosc, czyli boskosc uczynkow). Bez wzgledu czy maja racje czy nie, jak na stan dzisiejszej wiedzy, moga miec racje jeszcze jakis czas... stad zreszta wielu sprytnych teologow przestawilo sie na udawadnianie istnienia Boga poprzez istnienie aspektu piekna... i omijaja w ten sposob zdobycze nauki... ale aby nie wchodzic w szczegoly - teolodzy opieraja dowody na istnienie Boga na uczynkach a ateisci nie pzreczac istnienia Boga opieraja sie na udawadnianiu nieznanego poprzez zglebianie nauki..w zwiazku z tym obie te grupy nie maja takich samych zalozen. (jeszcze bardziej dokladniej : teolog i wierni widza np w chorobie kare boska a w wyzdrowieniu hojnosc Boga - oba aspekty sa dowodem na istnienie Boga, naukowcy natomiast zajmuja sie wytlumaczeniem mechanizmu zachorowalnosci i opracowanie mechanizmow prowadzacych do wyzdrowienia... i jeszcze raz w przypadku choroby i wyzdrowienia naukowiec nie udowadnia, ze Boga nie ma....ufff... juz dokladniej nie moge....).
zaden rozsadny czlowiek nie bedzie udowadnial nieistienia "bzium bzium". nawet jezeli powiem fizykowi, ze "bzium bzium" to jest takie cos z takim czyms... i bede mamic funtami...( à propos - dlaczego nie dolarami?, czyzby teraz funty byly bardziej trendy?-) prosze mi wierzyc... pani propozycja jest zenujaca.... ot i wszystko...
>W praktyce zawodowej w Polsce spotkałam się tylko z jedną formą ateizmu-negowanie istnienia Boga-Ojca-i cóż się okazało-wszystkie osoby z takim przekonaniem miały upośledzone stosunki na linii JA-ojciec biologiczny. >ciekawe prawda?
czy sugeruje pani, ze wszystkie osoby, ktore nie maja uposledzonych ukladow na linii Ja -ojciec naturalny sa wierzacymi w Boga? dosc odwazne... moze troche bez sensu..ale odwazne czy na linii matka boska - matka biologiczna wyciagnela pani takie same wnioski? ...no tak ale co zrobimy z agnostykami? czy oni maja czasami dobre stosunki na linii ja - ojciec naturalny a czasami uposledzone? to naprawde zakrawa na zart....
poza tym negowaniem istnienia Boga nie zajmuja sie ateisci, to raczej domena antyteistow... ateisci nie dyskutuja o Bogu... lub prawie nie, raczej nie widza takiej potrzeby i to z roznych pobudek ( dlatego dzielimy ateistow na ateistow praktycznych, semantycznych itd itd)... prosze poczytac sobie definicje ateisty, antyteisty, antyklerykala... to moze pani wyjasnic, ze ludzie, ktorzy nie wierza w Boga roznia sie miedzy soba i to czasami - bardzo mocno.
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
|
|
| | |  | 2 na 2 | michiko (596 punktów) | > W praktyce zawodowej w Polsce spotkałam się tylko z jedną formą ateizmu-negowanie istnienia Boga-Ojca-i cóż się okazało-wszystkie osoby z takim przekonaniem miały upośledzone stosunki na linii JA-ojciec biologiczny.Właśnie. Nie bez przyczyny Boga określa się mianem Ojciec. Jest to przeniesienie dziecięcych potrzeb i oczekiwań na fikcyjny osobowy byt, który jest substytutem naturalnych rodziców. Posiada te same funkcje, jednak w większym zakresie, taki super tata.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Taiken (1148 punktów) |
> Nie bez przyczyny Boga określa się mianem Ojciec. Jest to> przeniesienie dziecięcych potrzeb i oczekiwań na fikcyjny> osobowy byt, który jest substytutem naturalnych rodziców.> Posiada te same funkcje, jednak w większym zakresie, taki super> tata.  I być może - wbrew temu, co twierdzi pani psycholog - to właśnie wierzący mają problemy w relacjach z ojcem, stąd przeniesienie "wiary i nadziei" na Boga/boga/bogów.
Egzorcyzmy pomagają tylko tym, którzy wierzą w złego ducha.
|
|
|  | 1 na 1 | APawłowski (1150 punktów) | >to kwestia mojego załozenia które mówi ze ta nieliczna grupka niewierzących nie jest w stanie sprostać stawce 10 000 funtów. > Myślę że nie miałbym żadnych problemów aby sprostać takiej sumie. Śmiem nawet przypuszczać że i znacznie większą bym wspaniale roztrwonił. A od pytania czy te nadprzyrodzone istnieją, ciekawszym mi sie wydaje pytanie: po co mają one istnieć?
|
|
| ........ | >zdecydowałam się przeprowadzić konkurs na tym forum >wygra go ten który udowodni nieistnienie bóstw,bogów itd. >nagrodą jest 10 000 funtów, przegrany publicznie na forum >przyzna się do błądzenia. >zapraszam >Krystyna Barwiejska,psycholog na emeryturze > tak bardzo bawiłoby Cię, gdyby ileśtam osób rzekomo "przyznało się do błądzenia" ? może to właśnie Ty błądzisz?zastanów sie... i niby jakie kryteria oceniania ustaliłaś? chętnie poczytam......
|
|
 | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) |
>>tak bardzo bawiłoby Cię, gdyby ileśtam osób rzekomo "przyznało się do błądzenia" ? może to właśnie Ty błądzisz?zastanów sie... i niby jakie kryteria oceniania ustaliłaś? chętnie poczytam...... >
Zakłada Pan/Pani że błądze? na jakiej podstawie? każdy kto sączy wątpliwości w rozum niewierzącego błądzi? interesujące.
|
|
|  | 1 na 1 | TyDraniu (6569 punktów) |
>każdy kto sączy wątpliwości w rozum niewierzącego błądzi? >interesujące.
Weszła Pani na to Forum, żeby sączyć wątpliwości w rozumy niewierzących? Więc to się Pani nie udało, takie marne prowokacje już przerabialiśmy, nudzą nas i osiągają skutek dokładnie przeciwny.
|
|
| |  | | Barwiejska (-59 punktów) | >>każdy kto sączy wątpliwości w rozum niewierzącego błądzi? >>interesujące. >Weszła Pani na to Forum, żeby sączyć wątpliwości w rozumy niewierzących? Więc to się Pani nie udało, takie marne prowokacje już przerabialiśmy, nudzą nas i osiągają skutek dokładnie przeciwny.
nie zauważył Pan że doświadczyłam tu ataku personalnego,negowania mojego wykształcenia i naigrywania się z mojego wieku?
marnie z kulturą i savoir vivre u ateistów na forum, wie Pan ja chciałam rozruszać to forum,tylko i tyle.
|
|
| | |  | 2 na 2 | TyDraniu (6569 punktów) | > nie zauważył Pan że doświadczyłam tu ataku personalnego,negowania mojego wykształcenia i naigrywania się z mojego wieku?Zauważyłem, i bardzo się ubawiłem. Proszę się nie wypłakiwać na moim ramieniu, to zły adres. Jakoś nie tolerujemy tu ludzi, którzy są na bakier z rozumem. Deklarowanego wieku i wykształcenia nie traktujemy jako argumentu w dyskusji. Tutaj połowa użytkowników jest bardziej wykształcona i oczytana od Pani, nie czują jednak potrzeby obnoszenia się z tytułami. > marnie z kulturą i savoir vivre u ateistów na forumPani jest początkująca w internecie. To jest efekt bezpośredniego, oczyszczonego z głupot stylu komunikacji. Nie chcemy tworzyć miłego nastroju, może to Pani traktować jako łagodną formę zespołu Aspergera  . > wie Pan ja chciałam rozruszać to forum,tylko i tyle.Zła metoda. Proszę poćwiczyć logikę, poczytać coś i wtedy zaczynać dyskusję.
|
|
| | | |  | | Barwiejska_zablokowana |
>Tutaj połowa użytkowników jest bardziej >wykształcona i oczytana >od Pani, nie czują jednak potrzeby . >obnoszenia się z tytułami.
argumenty z sufitu niegodne tzw.racjonalisty-bo nie ma ankiety dotyczącej poziomu wykształcenia na tym forum
>Pani jest początkująca w internecie.
>>wie Pan ja chciałam rozruszać to forum,tylko i tyle. >Zła metoda. Proszę poćwiczyć logikę, poczytać coś i wtedy zaczynać dyskusję.
proszę przeczytać sobie swój pseudonim na tym forum. logikę stworzył jakiś prosto myślący człowiek zbytnio wierzący ze wszystko można wytłumaczyć
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
> bo nie ma ankiety dotyczącej poziomu wykształcenia na tym forum Zanim zechce się pani o to założyć, proszę sobie sciągnąć plik Excela z tej strony: www.ad-vice.pl/kategorie/14 Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | 1 na 1 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >>Zakłada Pan/Pani że błądze? >na jakiej podstawie? >każdy kto sączy wątpliwości w rozum niewierzącego błądzi? >interesujące.
Co do błądzenia... Każdy kij ma dwa końce, a prawda leży gdzieś po środku...
Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
|  | 1 na 1 | stilb (1323 punktów) | >>Zakłada Pan/Pani że błądze? >na jakiej podstawie?
Mając taki staż jako psycholog, wszystkiego można się spodziewać.
>każdy kto sączy wątpliwości w rozum niewierzącego błądzi?
Bo tylko wierzący ma rację!
Pan/Pani przypomina takiego jednego ekologa który po proteście przeciw np. elektrociepłowni wraca do domu żeby się ogrzać przy ciepłym kaloryferze.
|
|
1 na 1 | Małgorzata Leśniak (3242 punktów) | >psycholog na emeryturze
Gdzie diabeł nie może, tam psychologa pośle...
|
|
 | -1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | Gdzie diabeł nie może, tam psy pośle? Raczej suczki
|
|
1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >zdecydowałam się przeprowadzić konkurs na tym forum >wygra go ten który udowodni nieistnienie bóstw,bogów itd. >nagrodą jest 10 000 funtów, przegrany publicznie na forum >przyzna się do błądzenia. >zapraszam >Krystyna Barwiejska,psycholog na emeryturze >
A są jakieś nagrody dodatkowe, np. za udowodnienie nieistnienia krasnoludków, trolli (ale tych co nie piszą na fora), wróżek i elfów? Po co się tak ograniczać?
Jak wiemy istnienie Smoka Wawelskiego zostało już udowodnione przez słynnego archeologa Jędrzeja Giertycha, więc to już mamy z głowy. Ale ileż jeszcze innych fantomów czeka na dowód swego nieistnienia!
A na deser Pani Krysia udowodni, że nie jest czarownicą i nie lata na miotle na Łysa Górę. Dowód, że nie rzuciła uroku na krowę Marcinowej, tak że ta przestała mleko dawać (krowa, nie Marcinowa) sobie tym razem odpuścimy.
Uważam że to całkiem fair. Jak sądzicie?
"Wizards don't believe in gods in the same way that most people don't find it necessary to believe in, say, tables." Terry Pratchett "Reaper Man"
|
|
 | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) | >>Krystyna Barwiejska,psycholog na emeryturze >>A są jakieś nagrody dodatkowe, np. za udowodnienie nieistnienia krasnoludków, trolli (ale tych co nie piszą na fora), wróżek i elfów? >Po co się tak ograniczać? >Jak wiemy istnienie Smoka Wawelskiego zostało już udowodnione przez słynnego archeologa Jędrzeja Giertycha, więc to już mamy z głowy. >Ale ileż jeszcze innych fantomów czeka na dowód swego nieistnienia! >A na deser Pani Krysia udowodni, że nie jest czarownicą i nie lata na miotle na Łysa Górę. Dowód, że nie rzuciła uroku na krowę Marcinowej, tak że ta przestała mleko dawać (krowa, nie Marcinowa) sobie tym razem odpuścimy. >Uważam że to całkiem fair. Jak sądzicie?
To proszę sobie założyć inny temat a nie bombardować mój bezsensownie. Co Pan/Pani uzyskał/a wyliczanką postaci z pogranicza fantastyki z literatury światowej? kompromitację owszem.
|
|
|  | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | > To proszę sobie założyć inny temat a nie bombardować mój bezsensownie.Bombardować - wg. słownika języka polskiego PWN - - silnie, gwałtownie obrzucać kogoś czymś - natarczywie niepokoić kogoś czymś Jeden post i od razu czuje się Pani Krysieńka "obrzucona" i natarczywie niepokojona. A co tak szczególnie Panią zaniepokoiło w moim poście? Co trafiło tak celnie? > Co Pan/Pani uzyskał/a wyliczanką postaci z pogranicza fantastyki z literatury światowej?No cóż, koncepcja boga/bogów to pojęcie z pogranicza fantastyki i literatury właśnie. Uważam, że to właściwe towarzystwo. > kompromitację owszem.Oj, ale zabolało. Skompromitowałam się w oczach psycholożki nieznającej logiki i zasad poprawnego wnioskowania. Oj,jaka rana... idę po plasterek... 
"Wizards don't believe in gods in the same way that most people don't find it necessary to believe in, say, tables." Terry Pratchett "Reaper Man"
|
|
| |  | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) |
> Bombardować - wg. słownika języka polskiego PWN -> - silnie, gwałtownie obrzucać kogoś czymś> - natarczywie niepokoić kogoś czymś> Jeden post i od razu czuje się Pani Krysieńka "obrzucona" i natarczywie niepokojona. A co tak szczególnie Panią zaniepokoiło w moim poście? Co trafiło tak celnie?otoż bombarduje Pani głupotami mój temat nie mającymi z nim związku z ,doprawdy głębokie ma Pani pokłady infantylności, proszę zajrzeć do słownika co oznacza słowo "fantastyka", > No cóż, koncepcja boga/bogów to pojęcie z pogranicza fantastyki i literatury właśnie. Uważam, że to właściwe towarzystwo.> >kompromitację owszem.> Oj, ale zabolało. Skompromitowałam się w oczach psycholożki nieznającej logiki i zasad poprawnego wnioskowania.> Oj,jaka rana... idę po plasterek...  arogancję wyniosłą Pani od Pratchetta,współczuję. ponadto imputuję mi Pani swoje cechy i kompetencje w dziedzinie wnioskowania logiki uprzednio głupotami zasypując. ciekawy przypadek,jest Pani jeszcze młoda zawsze jest czas nauczyć się kultury.
|
|
|  | 1 na 1 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | >To proszę sobie założyć inny temat a nie bombardować mój bezsensownie.
Bezsensownie?? Nie sądzę...
>Co Pan/Pani uzyskał/a wyliczanką postaci z pogranicza fantastyki z literatury światowej?
Wydaje mi się, że autor/autorka (wydaje mi się, że raczej autorka) miała na celu wyśmianie pani konkursu oraz wagi Boga w sposób ironiczny oraz, przynajmniej jak dla mnie, cyniczny.
Jak na mój gust, całkiem zgrabnie jej/jemu to wyszło.
>kompromitację owszem.
Zależy w czyich oczach.
Pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
| Daniel | Może najpierw powiesz którego boga nieistnienie mamy udowodnić? Skoro nie powiedziałaś to ja sobie sam wybiorę, ok? Wybieram Zeusa. Jak wszyscy wiemy Zeus rzekomo miałby żyć na Olimpie. Wpisz sobie w wyszukiwarce grafiki "olimp" i zobaczysz, że na Olimpie go nie ma. Gdzie mogę odebrać 10000 funtów?
|
|
 | -2 na 2 | Barwiejska (-59 punktów) | >Może najpierw powiesz którego boga nieistnienie mamy udowodnić? Skoro nie powiedziałaś to ja sobie sam wybiorę, ok? >Wybieram Zeusa. >Jak wszyscy wiemy Zeus rzekomo miałby żyć na Olimpie. Wpisz sobie w wyszukiwarce grafiki "olimp" i zobaczysz, że na Olimpie go nie ma. Gdzie mogę odebrać 10000 funtów?
Chodzi mi o bóstwo nadprzyrodzone. Jeśli chodzi o Zeusa,zakładam że mieszka Pan przy ulicy x-wszyscy wiedzą,Pan mieszka przy ulicy x. idę na ulicę x i stwierdzam nie ma Pana w domu. do znaczy że Pan nie istnieje?
|
|
|  | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>Wybieram Zeusa. >>Jak wszyscy wiemy Zeus rzekomo miałby żyć na Olimpie. Wpisz sobie w wyszukiwarce grafiki "olimp" i zobaczysz, że na Olimpie go nie ma. Gdzie mogę odebrać 10000 funtów?
>Chodzi mi o bóstwo nadprzyrodzone.
Definicja została już podana, nie można jej zmieniać w trakcie trwania konkursu nawet gdy była bezsensowna i nieścisła. To czyste oszustwo. Było o bogach, bóstwach bez precyzowania o które chodzi. Ergo - wystarczy dowód na nieistnienie jednego ponieważ założenie, że oczekujesz dowodu na nieistnienie wszystkich jest zbyt absurdalne (w wyniku kumulacji absurdu m.in.).
Z braku jednej, spójnej definicji boskości przyjmuje się definicję uczestnika konkursu, skoro pomysłodawczyni nie podała swojej.
Zeus to bóg jak każdy, ma swoje nadprzyrodzone moce, jest nieśmiertelny, rzuca piorunami itp itd. I sporo ludzi kiedyś w niego wierzyło.
Ba, wierzy w niego obecnie Pani Psycholog na Emeryturze, skoro uważa, że fakt iż dziś o 12:00 nie zastaniemy Zeusa na Olimpie nie jest dowodem jego nieistnienia (wykorzystałam tutaj przedstawiony wcześniej "dowód na nieistnienie człowiek przez niezastanie go w domu" - twórczy wkład Krysi Barwiejskiej w Teorię Wielkiej Unifikacji).
ps Krysieńko, zanim zaczniesz dyskusje z racjonalistami poczytaj trochę o logice. My ją tu lubimy. Ba, wielbimy. Jesteśmy logicznymi fanatykami! Postawa "bo on na mnie brzydko popatrzał to nie będę z nim dyskutować" przystoi pięciolatkom.
Albo dyskutujesz albo tupiesz nóżką a my się naśmiewamy. Tertium non datur.
"Wizards don't believe in gods in the same way that most people don't find it necessary to believe in, say, tables." Terry Pratchett "Reaper Man"
|
|
| |  | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) | >>>Wybieram Zeusa. >>>Jak wszyscy wiemy Zeus rzekomo miałby żyć na Olimpie. Wpisz sobie w wyszukiwarce grafiki "olimp" i zobaczysz, że na Olimpie go nie ma. Gdzie mogę odebrać 10000 funtów? >>Chodzi mi o bóstwo nadprzyrodzone. >Definicja została już podana, nie można jej zmieniać w trakcie trwania konkursu nawet gdy była bezsensowna i nieścisła. To czyste oszustwo. >Było o bogach, bóstwach bez precyzowania o które chodzi. >Ergo - wystarczy dowód na nieistnienie jednego ponieważ założenie, że oczekujesz dowodu na nieistnienie wszystkich jest zbyt absurdalne (w wyniku kumulacji absurdu m.in.). >Z braku jednej, spójnej definicji boskości przyjmuje się definicję uczestnika konkursu, skoro pomysłodawczyni nie podała swojej. >Zeus to bóg jak każdy, ma swoje nadprzyrodzone moce, jest nieśmiertelny, rzuca piorunami itp itd. I sporo ludzi kiedyś w niego wierzyło. >Ba, wierzy w niego obecnie Pani Psycholog na Emeryturze, skoro uważa, że fakt iż dziś o 12:00 nie zastaniemy Zeusa na Olimpie nie jest dowodem jego nieistnienia (wykorzystałam tutaj przedstawiony wcześniej "dowód na nieistnienie człowiek przez niezastanie go w domu" - twórczy wkład Krysi Barwiejskiej w Teorię Wielkiej Unifikacji). >ps Krysieńko, zanim zaczniesz dyskusje z racjonalistami poczytaj trochę o logice. My ją tu lubimy. Ba, wielbimy. Jesteśmy logicznymi fanatykami! >Postawa "bo on na mnie brzydko popatrzał to nie będę z nim dyskutować" przystoi pięciolatkom.
Wbrew chęciom jest Pani mało zabawna,ma Pani typowo prowincjonalne (no tak Toruń-które to miejsce na mapie nauki polskiej?)podejście do tematu, wzięła Pani jakiś element,uczepiła się Pani jak do tramwaju i produkuje słowotok. Nie znam absolutnie żadnego pani osiągnięcia z dziedziny filozofii,architektury czy też sztuki,czy literatury pięknej na tej podstawie nie wierzę Pani że nie ma Zeusa, wierzę Grekom,bo tylko nadprzyrodzony geniusz jakiejś istoty wyższej pozwolił im stworzyć fundament kulturowy Europy. a Pani?
|
|
| |  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Postawa "bo on na mnie brzydko popatrzał to nie będę z nim dyskutować" przystoi pięciolatkom.
Pamiętaj, że Pani Krysieńka, jako wybitny i niezwykle doświadczony psycholog, wie doskonale, zapewne i z autopsji, iż ludzie na starość dziecinnieją.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
 | | glab pospolity | Fajnie to wszystko leci .Slowa gladkie plyna rowno ale wracajmy do rzeczywistosci. Poczytac sobie,,,,a moze na ten temat porozmawiamy, wszak chodzi o nasze wspolne pieniadze. Tych wierzacych i niewierzacych www.gwar.pl/g/7148.html
|
|
1 na 1 | krutki (1550 punktów) |
Rozumiem, że wie Pani czy konkurs jest rozstrzygalny? Pozdrawiam 
"Forever we will be what we want to be" | ośrodek trójmiejski
|
|
3 na 3 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Krystyna Barwiejska,psycholog na emeryturze > Na emeryturze? No to chyba czas przestać traktować wszystkich jak pacjentów.
|
|
 | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) | >>Krystyna Barwiejska,psycholog na emeryturze >> Na emeryturze? No to chyba czas przestać traktować wszystkich jak pacjentów.
radę z sufitu Pan wziął,Panu radzę kubełek zimnej wody dla ochłody rozumku.
|
|
|  | 1 na 1 | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | Na gorąco odpowiedziałbym nieco inaczej.
|
|
|  | 1 na 1 Maddy (12885 punktów) (zablokowany) | >>>Krystyna Barwiejska,psycholog na emeryturze >>> Na emeryturze? No to chyba czas przestać traktować wszystkich jak pacjentów. >radę z sufitu Pan wziął,Panu radzę kubełek zimnej wody dla ochłody rozumku.
To tak sie wyraża psycholog? I takie stosuje metody? Kubełek zimnej wody? To jakieś przedpotopowe metody. Krysieńko, kiedy obchodziłaś setne urodziny? Najlepsze życzenia!!
"Wizards don't believe in gods in the same way that most people don't find it necessary to believe in, say, tables." Terry Pratchett "Reaper Man"
|
|
| |  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > To tak sie wyraża psycholog? I takie stosuje metody? Kubełek zimnej wody?> To jakieś przedpotopowe metody.Nie masz racji. Takie metody stosowano w komunistycznych placówkach zdrowia psychicznego. I były niezwykle skuteczne. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | |  | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) |
> >To jakieś przedpotopowe metody.> Nie masz racji. Takie metody stosowano w komunistycznych placówkach zdrowia psychicznego. I były niezwykle skuteczne.  > fides ex necessitate esse non debetma Pan częściową rację,metoda stosowana w przypadkach skrajnych,nazywaliśmy to metodą szoku termicznego
|
|
| |  | | glab pospolity | >>>>Krystyna Barwiejska,psycholog na emeryturze >>>> Na emeryturze? No to chyba czas przestać traktować wszystkich jak pacjentów. >>radę z sufitu Pan wziął,Panu radzę kubełek zimnej wody dla ochłody rozumku. >To tak sie wyraża psycholog? I takie stosuje metody? Kubełek zimnej wody? >To jakieś przedpotopowe metody. Krysieńko, kiedy obchodziłaś setne urodziny? Najlepsze życzenia!! > "Wizards don't believe in gods in the same way that most people > don't find it necessary to believe in, say, tables." > Terry Pratchett "Reaper Man" ************************* To szanowna z kubelkiem?-No prosze ! Tradycje plebejskie ma sie w genach a Szanowna z Polski "C" czy "B"?a moze z Podola-skoro "wiekowa"to moze rzeczywiscie pamieta czarnoziem -no i moze miala palacyc na wlosciach -zwany "czworaczkowy"?Wiara byla tam mocna!! Ech! teskno do tych lat ! ****************
|
|
|  | | G.K. (1679 punktów) | >radę z sufitu Pan wziął,Panu radzę kubełek zimnej wody dla ochłody rozumku.
Poeci już tak mają.
|
|
| olaboga | Konkurs jest seksistowski, bo pomija kobiety ("ten który"). Gatunek ludzki wymyślił tysiące bóstw i bogów, udowodnienie nieistnienie każdego z nich zajmie więcej czasu niż uczciwe zarobienie takiej kasy. Jeżeli natomiast chodzi o bóstwa teistyczne, to są one celowo tak skonstruowane, że albo nie wiadomo o co chodzi, albo nie wiadomo jak miałby wyglądać dowód za lub przeciw. Stąd już teraz wiemy, że konkurs taki nigdy nie zostanie rozstrzygnięty. ps. Konkurs nie może mieć przegranego, może najwyżej nie mieć wygranego. ps2. Jeżeli się pani nudzi na emeryturze, to zachęcam do przestudiowania podręcznika logiki (niekoniecznie z serii "dla opornych").
|
|
1 na 1 | Zaratustra (145 punktów) | >zdecydowałam się przeprowadzić konkurs na tym forum >wygra go ten który udowodni nieistnienie bóstw,bogów itd. >nagrodą jest 10 000 funtów, przegrany publicznie na forum >przyzna się do błądzenia. >zapraszam >Krystyna Barwiejska,psycholog na emeryturze
Idź na całość! Przeprowadź drugi konkurs na udowadnianie istnienia bóstw, bogów itd. Wtedy każdy kretyn, który weźmie udział w Twoim konkursie będzie przepraszał.
|
|
 | 1 na 1 | Zaratustra (145 punktów) | Ale fajnie działa to forum. Odpowiadając nie widziałem żadnej wypowiedzi.
|
|
 | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) | >>zdecydowałam się przeprowadzić konkurs na tym forum >>wygra go ten który udowodni nieistnienie bóstw,bogów itd. >>nagrodą jest 10 000 funtów, przegrany publicznie na forum >>przyzna się do błądzenia. >>zapraszam >>Krystyna Barwiejska,psycholog na emeryturze >Idź na całość! Przeprowadź drugi konkurs na udowadnianie istnienia bóstw, bogów itd. >Wtedy każdy kretyn, który weźmie udział w Twoim konkursie będzie przepraszał.
Odbija Pan piłeczkę w kierunku wierzących.ciekawe. niewierzący nie mają dowodów na swoje przekonania?
|
|
|  | 1 na 1 | Zaratustra (145 punktów) |
>Odbija Pan piłeczkę w kierunku wierzących.ciekawe. >niewierzący nie mają dowodów na swoje przekonania? > A wierzący dysponują dowodami na swoje przekonania? A jeszcze dają się nabijać w butelkę. Chyba, że Pani psycholog na emeryturze zaraz udowodni istnienie Boga, bogów.
|
|
|  | 1 na 1 | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:Odbija Pan piłeczkę w kierunku wierzących.ciekawe. niewierzący nie mają dowodów na swoje przekonania? Wystarczy nam brak dowodów na istnienie, nie musimy szukać sposobów udowadniania nieistnienia. Bo niby po co nam to?
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
|
|
|  | 1 na 1 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | > Odbija Pan piłeczkę w kierunku wierzących.ciekawe.> niewierzący nie mają dowodów na swoje przekonania?Niewierzący mają dość takich działań na forum i nie traktują Pani poważnie. Proszę o wybaczenie, ale ktoś musiał walnąć prosto z mostu (delikatne sugestie nie poskutkowały  )
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
|  | 1 na 1 | Patty Matheson (2087 punktów) | >niewierzący nie mają dowodów na swoje przekonania?
Cholibka, a niewierzący w UFO, astrologię i Atlantydę nie muszą się z niczego spowiadać. To opozycja, zwana często szaleńcami, musi się gimnastykować, żeby wyskrobać sensowne argumenty. Ale przynajmniej im się udaje... Normalność nie jest kwestią statystyki. Tym bardziej przekonanie większości nie świadczy o prawdziwości przekonania. Kiedyś wszyscy wiedzieli, że Ziemia jest płaska.
Pozdrawiam.
|
|
1 na 1 | keymak (3379 punktów) | >wygra go ten który udowodni nieistnienie bóstw,bogów itd. W miejsce "bóstw, bogów" można wstawić jakikolwiek byt/byty których istnienia nie udowodniono i wyjdzie na to samo. Czy mam również udowadniać, że na orbicie Alfa Centauri nie ma sztucznego satelity który zbudowano z żółtego sera ?
Zadanie jest nieprecyzyjne i nikt rozsądny się nim nie zajmie. Proszę zdefiniować byt ( który trzeba zanegować ) i wtedy jest szansa że ktoś spróbuje podyskutować.
Pozdrawiam.
|
|
| Osnowa | >wygra go ten który udowodni nieistnienie bóstw,bogów itd. Bogów? A co to takiego?
|
|
2 na 2 | S*** (4 punktów) | >zdecydowałam się przeprowadzić konkurs na tym forum >wygra go ten który udowodni nieistnienie bóstw,bogów itd. >nagrodą jest 10 000 funtów, przegrany publicznie na forum >przyzna się do błądzenia. >zapraszam >Krystyna Barwiejska,psycholog na emeryturze >
To może ja spróbuję ^_^".
Skąd w ogóle wzięło się, to że nazywamy coś/kogoś bogiem, bóstwem? Od niewiedzy. Odkąd nie znamy zasad funkcjonowania tego co się wokół na się dzieje, przypisujemy działania czemuś/komuś i nadajemy temu jakieś imię, tak powstał "bóg", czyli szybka i wygodna odpowiedź na wszystko i na nic.
Jak powstał świat? -Stworzył go Bóg.
Kto nas stworzył? -Bóg.
Prawda, że to proste? Tak jak pierwotne stworzenia, które zamieszkiwały tą planetę. Tym stworzeniom chodziło tylko o przetrwanie. Z biegiem czasu nauczyły się przeżywać dłużej i na takim poziomie, że mogły przekazywać swoje umiejętności i spostrzeżenia młodszym. Zaczęły próbować się ze sobą porozumiewać na wiele sposobów: Rysunkiem, dźwiękiem, ruchem. itd. itp. Wydłużył się więc później także ich okres życia, co doprowadziło do zwiększenia ilości wolnego czasu, zaczęto myśleć częściej, głębiej, i na temat tego co się w ich życiu wydarzyło. Najbardziej i najczęściej zapamiętywały to, czego się bały. Czyli były to niezwykłe, różne i niewytłumaczalne zdarzenia i zjawiska, które te stworzenia były świadkiem. Zaczęły próbować wyjaśniać te zjawiska, a jako że były to stworzenia proste, to wymyśliły sprytny i prosty sposób by zakończyć domysły, nazwano te zjawiska "bogami/bogiem". Niektóre przypisywały konkretne zjawisko do danego boga. Inne, traktowały wszystkie te zjawiska jako dzieła jednego boga. Zaczęły się wyłaniać osobniki, które sądziły że bóg przez nie przemawia, dzięki czemu traktowano je z szacunkiem, i uzyskiwały uprzywilejowaną pozycję. Niektórzy się przeciwstawiali temu stanowi rzeczy i żądali dowodów. To spowodowało wzrost oszustw, i sztuczek najczęściej iluzjonistycznych. Te zostały uznane za prawdę ponieważ nie można było udowodnić oszustwa, później przekaz ustny zostawał spisany. Tak powstały jedne z pierwszych "dowodów" na istnienie boga/bogów. Parę osób chciało na tym zarobić, tak powstały; magiczne symbole, runy, amulety, artefakty, relikwie, posążki itd. itp. Niektórzy tak mocno wierzyli w to co mówili kapłani/szamani, że narodził się fanatyzm. Zaczęto toczyć wojny na tle religijnym. Zwolennicy pewnych religii wymyślali kolejne oszustwa, by nie stracić wiernych. Coraz bardziej skomplikowane, i z większą ilością fałszywych "oświeconych", i proroków. Religia była na rękę władców, których żołnierze byli dodatkowo zmotywowani do walki. Żołnierze wierzyli, że za stratę życia w obronie wyznania, czeka ich po śmierci wieczne szczęście. Lub reinkarnują się w nowym ciele, ale będą w lepszej sytuacji do życia. Trudno jest dziś lekceważyć komuś wiedzę sprzed kilku tysiącom lat. W dodatku wiedzę i wiarę przekazywaną przez własną rodzinę, która słyszała ją od swoich przodków. Oszustwo wyrywa się w pamięci, i trudno jest je zignorować, skoro ci, którzy Ciebie uczą przetrwać w otaczającym Ciebie świecie, najczęściej mieli rację. Mówili by czegoś nie robić, a gdy się to zrobiło, to odczuwało się tego konsekwencję. Np. nie wkładaj ręki do ognia. Po prostu, wplatali kłamstwa w prawdę, a te stawały się prawdopodobne. Gdy spotykali się z tymi, którzy sądzili podobnie, ich wiara zaczęła mieć sens. Zaczęto się upewniać co do jej słuszności. Także trudno jest komuś kto urodził się w rodzinie wierzącej odejść od wiary, ponieważ czuje się winny, że ignoruje wiedzę i wierzenia wszystkich z jego otoczenia, i rodziny, oraz boi się odrzucenia. Dlatego wiara jest w ludziach taka silna, i tak trudno ją komuś odrzucić i zapomnieć o niej. Zbyt długo już starano się ludzi upewnić w tym, że to co robią i to w co wierzą jest prawidłowe. Człowiek samotny potrzebuje kogoś, więc stwarza sobie "boga/bóstwo", coś do czego może się wypłakać, i coś czemu może się wyżalić, ktoś/coś co zawsze go zrozumie i zaakceptuje takim jakim jest. Ktoś/coś co pomoże mu za jego ciężką pracę i starania, oraz za jego silną wiarę. Niektórzy wstydzą się rozmawiać z innymi i uciekają ze swoimi problemami w wiarę. Wiara oprócz komfortu psychicznego tak naprawdę nic więcej ludziom nie daje, bo bóg nie istnieje, i nie ma dowodów na jego istnienie. Bóg jest wytworem ludzkiej psychiki, kłamstwem które ma ludziom pomóc, w różnych krytycznych sytuacjach życia. Jeżeli ktoś się spyta: "To kto stworzył świat?" To równie dobrze można się spytać: "To kto stworzył stworzyciela świata, czyli boga?" Najczęściej od wierzącego się dowiemy, że: "On już istniał, przed wszystkim.". Dlaczego świat sam nie zaczął istnieć? A jaki ma sens świat, w którym nic nie istnieje? Otóż ten świat, w którym by nic nie było, nie miałby większego sensu. Wymyślono boga/bóstwa, bo znów nie znano odpowiedzi na przyczynę powstania wszystkiego. Sądzę, że wiara w boga/bóstwa jest mocno "przereklamowana". Wielokrotne prośby o coś, swego bóstwa/boga nie dawały tak naprawdę nic. Niektóre jedynie były zwykłym zbiegiem okoliczności. Dlatego sądzę, że bóg/bówstwa nie istnieją.
Mam nadzieję, że moje argumenty choć w drobnym stopniu, przyczyniły się do udowodnienia tego, że boga/bóstw nie ma. Niestety, o tym kto z Nas powinien przyznać się do błędu dowiemy się, [lub nie] po śmierci...
|
|
 | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) | >>zdecydowałam się przeprowadzić konkurs na tym forum >>wygra go ten który udowodni nieistnienie bóstw,bogów itd. >>nagrodą jest 10 000 funtów, przegrany publicznie na forum >>przyzna się do błądzenia. >>zapraszam >>Krystyna Barwiejska,psycholog na emeryturze >>To może ja spróbuję ^_^". >Skąd w ogóle wzięło się, to że nazywamy coś/kogoś bogiem, bóstwem? >Od niewiedzy. >Odkąd nie znamy zasad funkcjonowania tego co się wokół na się dzieje, >przypisujemy działania czemuś/komuś i nadajemy temu jakieś imię, >tak powstał "bóg", czyli szybka i wygodna odpowiedź na wszystko i na nic. >Jak powstał świat? >-Stworzył go Bóg. >Kto nas stworzył? >-Bóg. >Prawda, że to proste? >Tak jak pierwotne stworzenia, które zamieszkiwały tą planetę. >Tym stworzeniom chodziło tylko o przetrwanie.
przegrał Pan w przedbiegach chyba że pokaże mi skąd Pan wie o rzeczywistości psychicznej ludzi pierwotnych
|
|
 | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) |
>Niestety, o tym kto z Nas powinien przyznać się do błędu dowiemy się, >[lub nie] po śmierci...
Wie Pan przed śmiercią można łatwo się przekonać,,pracowałam 35 lat w hospicjum,żaden absolutnie żaden ateista nie odszedł będąc przekonanym że Boga chrześcijańskiego nie ma. Prosili,błagali o księdza. Każdego ateistę to czeka. Nie było nachalności religijnej w placówce w której pracowałam,żadnych symboli religijnych na ścianach (czasy PRL,po 1990 i tak nie zawiesili).
|
|
|  | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Prosili,błagali o księdza. >Każdego ateistę to czeka.
wniosek stąd prosty: kościół straszy ludzi w życiu i nie pozwala spokojnie umrzeć...jeśli wychowanie gwarantuje ludziom spokój lub niepokój w obliczu smierci, to znaczy to tyle, że jest to kwestią oddziaływania na człowieka; nie można na tej podstawie wyciągać żadnych metafizycznych twierdzeń. proszę rzucić okiem do kodeksu samurajów: śmierć znaczyła dla nich tyle, co opadanie płatka kwiatu wiśni... no i kwestia najważniejsza: wszystko zależy od rozumienia samej śmierci, od rodzaju dyskursu, jaki w tej materii przyjmiemy...np. w systemie buddyjskiego mnicha dogena (porównywany co do znaczenia z św. tomaszem z akwinu) śmierć nie jest zdarzeniem czekającym nas w przyszłości, ale dziejącym się z chwili na chwilę, tu i teraz. mówiąc naszym językiem: śmierć to po prostu ruch, wszelka zmiana...taka właśnie jest doktryna buddy o nietrwałości wszystkiego, jego, mówiąc językiem europejskiej filozofii, fenomenalizm. w takim ujęciu lęk przed smiercią byłby czymś śmiesznym...wciąż umieramy, w każdym geście, w każdym uśmiechu, w każdym mgnieniu oka, i to bez względu na to, czy się cieszymy, czy przeżywamy tragedię...z takiego punktu widzenia katolicka doktryna o śmierci jest nieludzka i haniebna...jeśli o mnie chodzi, mija się też z prawdą...
|
|
| |  | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) |
>wniosek stąd prosty: kościół straszy ludzi w życiu i nie pozwala >spokojnie umrzeć...
ludzie o których pisałam mieli zerowy związek z kościołem,wychowywali się w rodzinach o światopoglądzie ateistycznym,były to czasy PRL
|
|
|  | 1 na 1 | Marian (5438 punktów) | >żaden absolutnie żaden ateista nie odszedł będąc przekonanym że Boga chrześcijańskiego nie ma. Prosili,błagali o księdza. >Każdego ateistę to czeka. Pani wybaczy, ale takie uogólnianie jest nieprofesjonalne. Można przytoczyć mnóstwo kontrprzykładów (chociażby Carl Sagan) świadczących jasno, że Pani wniosek jest niepoprawny. Warto dodać, że znane są przypadki ludzi, którzy na chrześcijaństwo nawrócili się z islamu i w obliczu śmierci powracali do Allaha, nawet wtedy, gdy większość życia byli chrześcijanami. Coś się niewątpliwie dzieje w ludzkich umysłach i nie jest to dowód na istnienie żadnych bogów. Przeciwnie - jest to raczej wyraz krzywdy, jaką wyrządzają rodzice swoim dzieciom indoktrynując je religijnie. Widać, że zostawia to trwały ślad w psychice człowieka.
Pozdrawiam.
Vivere militare est - Seneka
|
|
| |  | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) | >>żaden absolutnie żaden ateista nie odszedł będąc przekonanym że Boga chrześcijańskiego nie ma. Prosili,błagali o księdza. >>Każdego ateistę to czeka. > Pani wybaczy, ale takie uogólnianie jest nieprofesjonalne. Można przytoczyć mnóstwo kontrprzykładów (chociażby Carl Sagan) świadczących jasno, że Pani wniosek jest niepoprawny. > Warto dodać, że znane są przypadki ludzi, którzy na chrześcijaństwo nawrócili się z islamu i w obliczu śmierci powracali do Allaha, nawet wtedy, gdy większość życia byli chrześcijanami. Coś się niewątpliwie dzieje w ludzkich umysłach i nie jest to dowód na istnienie żadnych bogów. > Przeciwnie - jest to raczej wyraz krzywdy, jaką wyrządzają rodzice swoim dzieciom indoktrynując je religijnie. Widać, że zostawia to trwały ślad w psychice człowieka. > Pozdrawiam. > Vivere militare est - Seneka
ma Pan naukowe dowody na indoktrynację dzieci? badania? czy też ubzdurało się Panu coś?
|
|
| | |  | 1 na 1 | Taiken (1148 punktów) |
> ma Pan naukowe dowody na indoktrynację dzieci?> badania?> czy też ubzdurało się Panu coś?Naukowe - nie, społeczne - tak. Religia począwszy od przedszkola i straszenie czterolatków: "Tym sposobem Bianka dowiedziała się, że jej córka Maja chodzi w przedszkolu na religię. Maja chciała chodzić. Do czasu, aż przyszła z płaczem. - Mamo, ja umrę. Mam skaleczenie na ręku, a jest taka choroba, od której to będzie rosło i rosło, aż ręka mi odpadnie, a potem całe ciało. Siostra miała swoje metody na atrakcyjne lekcje. Zasłaniała okna kotarami, zapalała świeczkę, sadzała dzieci w kręgu i wybierała biblijne przypowieści. Np. o trądzie. Kolega Mai co dzień o 5 nad ranem sprawdzał, czy mu rogi nie rosną, bo siostra orzekła, że z powodu nieregularnego chodzenia na mszę zostanie diabłem." Więcej: serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,52300,3979000.htmlCzy to nie jest indoktrynacja dzieci? Czyste draństwo i wywoływanie fobii u najmłodszych.
Egzorcyzmy pomagają tylko tym, którzy wierzą w złego ducha.
|
|
| | | |  | | Barwiejska_zablokowana | wejdzie nastolatka na to forum i przeczyta że ludzie wierzący to oszołomy,księża to potwory a kościół katolicki to instytucja-mordownia.
przeczytają w GW o Panu Mariuszu Agnosiewiczu i dowiedzą się że ateizm jest dobry a katolicyzm zły,poza tym kosciół prześladuje ateistów-biedaczków okopanych w kazamatach z żel-betonu.
to jest indoktrynacja
religia świecka kontra religia katolicka
|
|
| | | | |  | | glab pospolity | >wejdzie nastolatka na to forum i przeczyta że ludzie wierzący to >oszołomy,księża to potwory a kościół katolicki to instytucja-mordownia. psychiczna mordownia -(namolne radio maryja-glos w twoim domu).hi,hi,hi *************************************
|
|
|  | 2 na 2 | Patty Matheson (2087 punktów) | > Wie Pan przed śmiercią można łatwo się przekonać,,pracowałam 35 lat w hospicjum,żaden absolutnie żaden ateista nie odszedł będąc przekonanym że Boga chrześcijańskiego nie ma. Prosili,błagali o księdza.Majaki samotnych osób w podeszłym wieku w trakcie agonii, na które wpływ mają idee nachalnie pojawiające się wcześniej w ich życiu, nie stanowią dobrego dowodu na prawdziwość przedmiotu majaków.Tonący brzytwy się chwyta. Jakby to była moja ostatnia minimalnie prawdopodobna nadzieja, uwierzyłabym nagle we wszystkich bogów, o jakich słyszałam. To żaden dowód, a jedynie argument na rzecz uznania religii za opium dla mas - ułatwienia, nadziei (której to roli nie neguję). Jeśli wiara w to, że George Clooney mnie kocha, ułatwi mi życie, to wcale nie będzie znaczyło, że mnie kocha w istocie. Byłam raz - przynajmniej w moim przekonaniu - o krok od śmierci, i ostatnie o czym myślałam, to jakiś bóg, ale zapewne w hospicjum ma się więcej czasu na myślenie. Podobnie, gdy o krok od śmierci była moja przyjaciółka - nie prosiłam nagle JEJ boga, żeby ją uratował, nawet nie wpuszczałam tego nachalnego księdza do swojego pokoju w szpitalu, cierpiąc jak rasowa ateistka  > Każdego ateistę to czeka.Co z tego, skoro po śmierci i tak nie powiększę liczby katolików? A ksiądz chyba nie potrzebuje uzasadnienia swej wiary w postaci kryzysowego "nawrócenia" na łożu śmierci? Pozdrawiam.
|
|
| |  | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) |
>Majaki samotnych osób w podeszłym wieku w trakcie agonii, na >które wpływ mają idee nachalnie pojawiające się wcześniej w ich >życiu, nie stanowią dobrego dowodu na prawdziwość przedmiotu >majaków.
ma Pani ciekawą projekcję-żeby wyrzucić,odsunąć ze świadomości pewne niebezpieczeństwo-czyli pojawienie się w Pani świadomości bóstwa,boga jako emanacji pewnej "utraconej osoby" z dzieciństwa o atrybutach opiekuńczych zdefiniowała Pani osoby z hospicjum na miarę swego kulejącego z lekka konceptu. nie było tam Pani więc po co klepać bez sensu? reszta pani wypowiedzi urodzona z błędu jest milczeniem.
|
|
| | |  | 2 na 2 | Patty Matheson (2087 punktów) | Dlaczego kulejący? Wiem, jak wygląda agonia w hospicjum. Mój "koncept" to logiczny, racjonalny wniosek, jak przystało na społeczność tego serwisu. Nie wymyślamy cudów-niewidów. Ma Pani inny pomysł, o czym może świadczyć to, że cierpiący ludzie nawracają się na łożu śmierci? A w moim dzieciństwie bóg nie był opiekuńczą istotą; zawsze tylko podglądał, jak robię brzydkie rzeczy  Może myśl o dobrym bogu pomoże mi w godzinie śmierci, ale na razie cieszę się życiem bez takich wymysłów. Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | | Barwiejska |
> A w moim dzieciństwie bóg nie był opiekuńczą istotą; zawsze tylko podglądał, jak robię brzydkie rzeczy Może myśl o dobrym bogu pomoże mi w godzinie śmierci, ale na razie cieszę się życiem bez takich wymysłów.czyli czułą się Pani prześladowana.nie dziwię sie że nie wierzy Pani w boga-ojca. wszystko co wiąże się ze strachem nie ma nic wspólnego z wolnością której Pani w życiu pragnie jak powietrza. >
|
|
| | | | |  | | Taiken (1148 punktów) |
>czyli czułą się Pani prześladowana.nie dziwię sie że niewierzy Pani w boga-ojca. >wszystko co wiąże się ze strachem nie ma nic wspólnego z wolnością której Pani w życiu pragnie jak powietrza.
A ja jeszcze raz polecam słownik ortograficzny, chyba że kontakt z nim odciska krwawe piętno na Pani psychice, choć normalnie powinien to być proces bezbolesny. Zwłaszcza u człowieka tak wyedukowanego jak Pani.
PS. O zasadach interpunkcji chyba już nie będę przypominać. Szkoda czasu.
Egzorcyzmy pomagają tylko tym, którzy wierzą w złego ducha.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Patty Matheson (2087 punktów) | >czyli czułą się Pani prześladowana.[...] >wszystko co wiąże się ze strachem nie ma nic wspólnego z wolnością której Pani w życiu pragnie jak powietrza.
Nie przypominam sobie jakiejś wielkiej bojaźni, a całkowicie wyzbyłam się strachu i niepewności, kiedy uświadomiłam sobie, że mściwy Bóg nie istnieje, a cała reszta to bajki. Faktycznie, czułam presję rodziców, środowiska i tego ściemnianego boga, ciężko tu mówić o wolności. To wszystko minęło.
>nie dziwię sie że nie wierzy Pani w boga-ojca.
Nie wierzę w żadnego, ale jeśli już, to uważam, że model matriarchalny i czczenie Wielkiej Potrójnej jest bardziej sensowny i uzasadniony.
Pozdrawiam.
|
|
3 na 3 | diogenes (42753 punktów) | dowód jest prosty: gdyby istniał bóg, nie potrzeba by dowodzić jego istnienia. na wszelki wypadek podaję numer mojego konta w banku: 3,14159 26535 89793 23846 26433 83279 50288 41971 69399 37510 58209 74944 59230 78164 062...
|
|
 | | wierzba | podaję numer mojego konta w banku: > 3,14159 26535 89793 23846 26433 83279 50288 41971 69399 37510 58209 74944 59230 78164 062...******************** No!No! Czy aby prawdziwe?  *****************
|
|
|  | | Gosia (9452 punktów) | > podaję numer mojego konta w banku:> >3,14159 26535 89793 23846 26433 83279 50288 41971 69399 37510 58209 74944 59230 78164 062...> ********************> No!No!> Czy aby prawdziwe?  > *****************Tak pi razy oko. Pozdrawiam.
|
|
| |  | 1 na 1 | Zaratustra (145 punktów) | > >podaję numer mojego konta w banku:> >>3,14159 26535 89793 23846 26433 83279 50288 41971 69399 37510 58209 74944 59230 78164 062...> >********************> >No!No!> >Czy aby prawdziwe?  > >*****************> Tak pi razy oko.> Pozdrawiam.Jak się parę bilionów Chińczyków jeszcze urodzi to może będzie miało szansę uchodzić za prawdziwe. Ale drodzy Gosiu i diogenesie, jak przelać 10 000 funtów kłaków na konto? Bo nie wiem dlaczego wszyscy racjonaliści sądzą, że chodzi o zacną brytyjską walutę. Ja nigdzie tego nie doczytałem. Pozdrawiam. >
|
|
| | |  | | Gosia (9452 punktów) |
> Ale drodzy Gosiu i diogenesie, jak przelać 10 000 funtów kłaków na konto?Można to obliczyć. Funt to około 0,435 kg, co pomnożone przez 10 000, daje nam 4350 kg. Cena kilograma kłaków to przykładowo( www.wlosy.peruka.pl/?unit=3&title=skup_wlosow) 950 pln.Wynika z tego,że 10 000 funtów kłaków ma wymierną wartość 4132500 pln.A to już można przelać na konto w dowolnej walucie. Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | | Zaratustra (145 punktów) | > >Ale drodzy Gosiu i diogenesie, jak przelać 10 000 funtów kłaków na konto?> Można to obliczyć. Funt to około 0,435 kg, co pomnożone przez 10 000, daje nam 4350 kg.> Cena kilograma kłaków to przykładowo(www.wlosy.peruka.pl/?unit=3&title=skup_wlosow) 950 pln.Wynika z tego,że 10 000 funtów kłaków ma wymierną wartość 4132500 pln.A to już można przelać na konto w dowolnej walucie.> Pozdrawiam.Pod warunkiem, że owe kłaki spełniałyby definicję włosów www.wlosy.peruka.pl/.Nie ze wszystkich kłaków perukę byś chciała nosić.  Pozdrawiam.
|
|
 | | wierzba | dowód jest prosty: gdyby istniał bóg, nie potrzeba by dowodzić jego istnienia.
,
|
|
| Piotrek K (451 punktów) | No dobra! Przyznam się: -byłem w każdym zakątku świata (nawet tam gdzie pozornie nie jest możliwe przebywać), -nosiłem specjalne okulary umożliwiające widzenie istot duchowych i niematerialnych (cokolwiek miałby znaczyć te pojęcia - no, instrukcję obsługi cytowałem!). Boga, bóstw itd. nie widziałem, ha! Mogę dołączyć zaświadczenie od okulisty, że wzrok mam nienaganny.
PS Nagrodę proszę przesłać na mojego e-maila w wersji do wydruku. PS2 A to wszytko wiem dzięki Komu? Dzięki Bo..! Te, nie wcinajta się do moich postów! Mówiłem, że się podzielimy.
|
|
1 na 1 | Marian (5438 punktów) |
Najpierw kwestia formalna: >nagrodą jest 10 000 funtów, przegrany publicznie na forum >przyzna się do błądzenia. Stąd wnioskować należy koniecznie, iż przegrany może być tylko jeden - mianowicie: Pani. Porażka w przekonaniu nie jest w żaden sposób dowodem błądzenia dowodzącego; może ona wynikać np. z faktu, że (hipotetycznie) znajduje się Pani w stanie dysonansu poznawczego, za co dowodzącego - oczywiście - winić nie można.
Postaram się zignorować zupełnie bezsens dowodzenia nieistnienia czegoś, co motłoch przyjął bez dowodu (a co było już wielokrotnie podnoszone w tym wątku). Zastanówmy się najpierw, co jest treścią wyzwania: >wygra go ten który udowodni nieistnienie bóstw,bogów itd. Martwi nieco to "itd.". Co jest dalej? Nieskończona ilość temu podobnych bytów? Z przyczyn czysto technicznych udowodnienie nieistnienia nieskończonej ilości bytów jest niemożliwe. Zamiast tego skupmy się na pierwszej części. Oczywiście, można by podać mnóstwo przesłanek przemawiających za obrazem świata bez bogów (jak oszczędność pojęciowa i brak konieczności wprowadzania założenia o ich istnieniu), jednak Pani życzy sobie dowodu. Jak udowodnić nieistnienie? Jest tylko jeden sposób - poprzez dowód nie wprost. Zatem załóżmy, nie wprost, że bogowie istnieją. Musimy wiedzieć o czym rozmawiamy, więc spróbujmy zdefiniować boga. Wikipedia powiada, że "Ze względu na duże zróżnicowanie rozumienia tego pojęcia, trudno jest o jego jednoznaczną definicję". Istotnie. Słowo "bóg", jako że nie spełnia kryterium Hume'a nie ma żadnej wartości poznawczej, więc każdy może rozumieć je jak zechce. Jednakże Wikipedia podaje kilka atrybutów boskości, na których skoncentrujemy się obecnie. Interesują nas konkretnie trzy z nich: omnipotencja, omnibenewolencja, oraz omniscjencja. Bytu, który nie posiada co najmniej tych trzech cech, nie będziemy uważać za boga. Wiedząc tyle, przytoczmy najstarszy dowód na nieistnienie bogów, jaki znam; dowód pochodzi od Epikura (ok. 300 r.p.n.e.): Bogowie albo mogą zniszczyć zło na świecie, ale nie chcą; albo też chcąc to zrobić, nie mogą; albo i nie chcą i nie mogą, albo ostatecznie i chcą i mogą. Jeżeli chcą zniszczyć zło, ale nie mogą, to nie są wszechmocni. Jeśli mogą, ale nie chcą, to nie są dobroczynni. Jeśli i nie mogą i nie chcą, to nie są ani wszechmocni, ani dobroczynni. Ostatecznie, jeśli i mogą i chcą zniszczyć zło, to jak może ono istnieć? Zatem istnienie zła i bogów wyklucza się wzajemnie. Z codziennego doświadczenia wiemy, że zło istnieje, z czego wnioskować należy koniecznie (na mocy w/w dowodu), że bogowie nie istnieją. Q.E.D.
Pozdrawiam.
Vivere militare est - Seneka
|
|
 | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) |
> Postaram się zignorować zupełnie bezsens dowodzenia >nieistnienia czegoś, co motłoch przyjął bez dowodu (a co było >już wielokrotnie podnoszone w tym wątku). Zastanówmy się >najpierw, co jest treścią wyzwania:
typowe dla "syndromu oblężonej twierdzy" u ateistów-MY ateiści elita,reszta motłoch."ubermensch" czy jakoś tak? nie ma dowodu że ma Pan rozum........ w porządku,skapitulował Pan
dalej powiem Panu tylko tyle że Hindusi wierzą że świat to zabawa bytów boskich. Pan napisał że nie jakby nie ma bogów dobrych-doświadczył Pan wiele zła na tym świecie?
|
|
|  | 1 na 1 | Marian (5438 punktów) | >typowe dla "syndromu oblężonej twierdzy" u ateistów-MY ateiści elita,reszta motłoch."ubermensch" czy jakoś tak? >nie ma dowodu że ma Pan rozum........ >w porządku,skapitulował Pan Moje gratulacje. Zupełnie nierzeczowa krytyka. To chyba jednak Pani skapitulowała.
>dalej powiem Panu tylko tyle że Hindusi wierzą że świat to zabawa bytów boskich. >Pan napisał że nie jakby nie ma bogów dobrych-doświadczył Pan wiele zła na tym świecie? Mam małą prośbę: widzę, że wie Pani gdzie znajduje się klawisz Shift, oraz przecinek; może wielkich liter na początku zdania czepiał się nie będę, ale interpunkcja naprawdę potrafi czasem zmienić znaczenie wypowiedzi. Jeśli dobrze zrozumiałem, kwestionuje Pani moje spostrzeżenie o istnieniu zła na świecie. Cóż, na swój sposób doświadczyłem go sam wielokrotnie; jednocześnie nie jestem aż tak egocentryczny, żeby nie dostrzegać go także wtedy, gdy nie dotyka bezpośrednio mnie.
Pozdrawiam.
Vivere militare est - Seneka
|
|
| Rotor | > zdecydowałam się przeprowadzić konkurs na tym forum> wygra go ten który udowodni nieistnienie bóstw,bogów itd.> nagrodą jest 10 000 funtów, przegrany publicznie na forum> przyzna się do błądzenia.> zapraszam> Krystyna Barwiejska,psycholog na emeryturze> Nieistnienie wielu rzeczy, i też bogów, nie da się udowodnić  . Bo nie ma takiej możliwośći  . Dlatego z żalem nie przystępuję do paninego konkursu  . I nie przyznam się też do błądzenia niewiarą w istnienie bogów wymyślonych lub ubzduranych przez doktorów, ani nawet profesorów Kościoła  - bo jest akurat na odwrót. To oni pobłądzili, a ich owieczki razem z nimi
|
|
 | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) | > >zdecydowałam się przeprowadzić konkurs na tym forum> >wygra go ten który udowodni nieistnienie bóstw,bogów itd.> >nagrodą jest 10 000 funtów, przegrany publicznie na forum> >przyzna się do błądzenia.> >zapraszam> >Krystyna Barwiejska,psycholog na emeryturze> >Nieistnienie wielu rzeczy, i też bogów, nie da się udowodnić . Bo nie ma takiej możliwośći . Dlatego z żalem nie przystępuję do paninego konkursu . I nie przyznam się też do błądzenia niewiarą w istnienie bogów wymyślonych lub ubzduranych przez doktorów, ani nawet profesorów Kościoła - bo jest akurat na odwrót. To oni pobłądzili, a ich owieczki razem z nimi  ...zaś pAn zna jedynie słuszną drogę. prosze mi tylko wytłumaczyć skąd ma pan drogowskazy moralne? o Dawkinsa,Lenina czy Robespierre'a ? bo nie powie mi Pan ze wyznaje Pan nawet 1 z X przykazań chrześcijańskich-wszak nie jest Pan owcą-tylko hmmm gołowłosą małpą-koroną ewolucji?
|
|
|  | | Rotor | - Jak będę mógł, to wytłumaczę.
|
|
| |  | | Rotor | > - Jak będę mógł, to wytłumaczę.> -Jednak "nie mogę"???Może pan moderator wie dlaczego? - bo ja nie wiem
|
|
|  | | Rotor | - Dróg jest tyle słusznych, ilu jest nas słusznie je sobie obierających. - Drogowskazy moralne mam przede wszystkim od ich !!!osobistego rozeznania i racjonalnego uwielbienia!!! W czym bardzo pomocna była mi moralność np. bajek Andersena, powieści Kraszewskiego, reportaży Fidlera, trochę przypowiastek Jezusa, więcej Marksa i mojej mamy. - Mogę powiedzieć, że wyznaję bez zastrzeżeń, nawet kilka z przykazań X mojżeszowych. Np. to, by nie mieć bogów innych oprócz Boga swojego, a nie np. izraelickiego boga Jahwe. Pewnie to dlatego, że nie jestem papieskim barankiem, żadną gołowłosą małpą, a normalnym pobożym człowiekiem. Jak o sobie mniemam i czego jestem dość zupełnie pewny
|
|
1 na 1 | Krzysztof_Grudnik (55 punktów) | a+(b+c)=(a+b)+c
pieniądze proszę przelać na konto 52 6787 0000 2005 9898 7766 5533
pozdrawiam
|
|
 | 1 na 1 | folwarski (2 punktów) | w boga sie wierzy wiec nie ma 100% pewnosci, nauka tez nie jest w 100% pewna bo kazdy wybitny naukowiec moze sie mylic.... trzeba nam jeszcze kilkuset lat zeby wiedzą wykluczyc istnienie "nadprzyrodzonych sił" chociaz juz teraz wiadomo ze nie ma nic magicznego w dzisiejszym i wczesniejszym swiecie tylko to jest zalozenie, i trzeba je poprzec konkretnymi argumentami, ktorych teraz brak
|
|
|  | 1 na 1 | Marian (5438 punktów) | >nauka tez nie jest w 100% pewna bo kazdy wybitny naukowiec moze sie mylic.... Nie dlatego. Zasada niepewności jest jedną z kluczowych w nauce. Nie ma prawd niepodważalnych (zwanych czasem Prawdami), każde stwierdzenie podlega weryfikacji i krytyce. Nowe dane mogą spowodować konieczność rewizji pewnych twierdzeń. To olbrzymia zaleta nauki, dzięki której jest możliwy jej rozwój.
Pozdrawiam.
Vivere militare est - Seneka
|
|
| Patty Matheson (2087 punktów) | >wygra go ten który udowodni nieistnienie bóstw,bogów itd.
Wszystkich, czy tylko niektórych?
Rozumiem, że dowód ma być logiczny? Bo empirycznie nie da się udowodnić nieistnienia czegoś, czego istnienia - z definicji - nie da się również empirycznie udowodnić.
Pozdrawiam.
|
|
1 na 1 | Jarek Borzdyński (289 punktów) | Proszę zgłosić się do Fundacji Templetona. Za udowodnienie związku nauki i religii dostaje się 1,5 mln dolców kieszonkowego. To więcej niż wynosi nagroda Nobla.
|
|
1 na 1 | Pan Tau (1237 punktów) | Cytat:zdecydowałam się przeprowadzić konkurs na tym forum [..] Cieszę się, że Pani zawitała na nasze forum. Nie ma lepszego sposobu na popularyzację ateizmu od rozpowszechniania wypowiedzi takich pożytecznych idiotów, jak "Barwiejska", "Frater" czy "dr grunberg". Nawiasem mówiąc, Pani (?) wypowiedzi mają podobny, ciężko ciosany styl do tego, którym posługiwał się ten ostatni. Poza tym robi Pani (?) podobne błędy ortograficzne i gramatyczne. Nie jest Pani (?) czasem jego kolejnym klonem, jakimś post-Otumbą? Cytat:Krystyna Barwiejska,psycholog na emeryturze W swoim profilu przyznaje się Pani (?) do tego, że jest Pani (?) mężczyzną. Czyżby to było oznaką Pani (?) problemów z tożsamością seksualną? Porozmawiajmy o tym. 
"Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle, ale złe postepowanie dobrych ludzi, to zasługa religii." S.Weinberg
|
|
 | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) | > Cytat:zdecydowałam się przeprowadzić konkurs na tym forum [..] Cieszę się, że Pani zawitała na nasze forum.> Nie ma lepszego sposobu na popularyzację ateizmu od rozpowszechniania wypowiedzi takich pożytecznych idiotów, jak "Barwiejska", "Frater" czy "dr grunberg".> Nawiasem mówiąc, Pani (?) wypowiedzi mają podobny, ciężko ciosany styl do tego, którym posługiwał się ten ostatni. Poza tym robi Pani (?) podobne błędy ortograficzne i gramatyczne. Nie jest Pani (?) czasem jego kolejnym klonem, jakimś post-Otumbą?> Cytat:Krystyna Barwiejska,psycholog na emeryturze W swoim profilu przyznaje się Pani (?) do tego, że jest Pani (?) mężczyzną.> Czyżby to było oznaką Pani (?) problemów z tożsamością seksualną?> Porozmawiajmy o tym.  > "Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle,> ale złe postepowanie dobrych ludzi, to zasługa religii."> S.Weinbergzaczyna się lustracja życiorysów,Pan ma zapędy totalitarne,korzystam z adresu podarowanego przez syna mojej siostry tyle. ja Panu w profil nie zaglądam,proszę nie insynuować o uznam ze obdarza mnie ma swoimi problemami na zasadzie projekcji.
|
|
|  | | Pan Tau (1237 punktów) | Barwiejska napisał(a): zaczyna się lustracja życiorysów,Pan ma zapędy totalitarne [...] Ciekawostka, bo nie zacytowałem niczego, czego sama Pani (?) nie podała w trakcie rejestracji swojego profilu. Wstydzi się Pani (?) swojej rzeczywistej płci, to czemu ją Pani (?) podała? Barwiejska napisał(a): [...] korzystam z adresu podarowanego przez syna mojej siostry Żałosne jest to, jak Pani (?) brnie ślepo w swoje głupie kłamstewka. Niestety, rzeczywistość jest nieubłagana - aby dobrze kłamać, trzeba być inteligentnym. Ale skoro Pani (?) siostrzeniec nazwał swój profil " Barwiejska", to widocznie miał ku temu swoje powody.  Tak czy inaczej, trafił(a) dobrze. Tu raczej nikt (poza drobnymi wyjątkami) nie dyskryminuje ani gejów, ani transwestytów. > ja Panu w profil nie zaglądam,proszę nie insynuować o uznam ze obdarza mnie ma swoimi problemami na zasadzie projekcji.Och, tak szybka reakcja oznacza zapewne, że trafiłem w czuły punkt? Założe się, że uwielbia Pan(i) przebierać się w damskie fatałaszki? Porozmawiajmy o tym. 
"Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle, ale złe postepowanie dobrych ludzi, to zasługa religii." S.Weinberg
|
|
| |  | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) | > > Barwiejska napisał(a): [...] korzystam z adresu podarowanego przez syna mojej siostry Żałosne jest to, jak Pani (?) brnie ślepo w swoje głupie kłamstewka. Niestety, rzeczywistość jest nieubłagana - aby dobrze kłamać, trzeba być inteligentnym.> Ale skoro Pani (?) siostrzeniec nazwał swój profil "Barwiejska", to widocznie miał ku temu swoje powody.  > Tak czy inaczej, trafił(a) dobrze. Tu raczej nikt (poza drobnymi wyjątkami) nie dyskryminuje ani gejów, ani transwestytów.> >ja Panu w profil nie zaglądam,proszę nie insynuować o uznam ze obdarza mnie ma swoimi problemami na zasadzie projekcji.> Och, tak szybka reakcja oznacza zapewne, że trafiłem w czuły punkt?> Założe się, że uwielbia Pan(i) przebierać się w damskie fatałaszki?> Porozmawiajmy o tym.  > "Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle,> ale złe postepowanie dobrych ludzi, to zasługa religii."> S.Weinbergneguje Pan fakt podarowania mi przez syna siostry adresu e-mailowego bo nie wyobraża sobie Pan TAKIEJ dozy zaufania w stosunkach międzyrodzinnych. dostałam skrzynkę,hasło zmieniłam sama-proste. głupia jest Pana agresja,uprzejmie proszę pana Administratora forum pilnowanie by odreagowywanie frustracji związanych z pracą miało granicę. czy wszyscy ateiści w internecie są tak mało kulturalni? ciekawe niezmiernie.
|
|
| | |  | | Pan Tau (1237 punktów) | Barwiejska napisała: neguje Pan fakt podarowania mi przez syna siostry adresu e-mailowego [...] Pani (?) inteligencja jest godna podziwu. Nie chodzi o żadną skrzynkę e-mail, a o profil użytkownika tego portalu, który Pani (?) sobie zarejestrowała. Nazwała Pani (?) swój profil "Barwiejska", a swoją płeć określiła pani jako "mężczyzna". Ale jeśli jednak jest to profil Pani (?) siostrzeńca, który będąc nim, oczywiście może być równocześnie mężczyzną, to czemu nazwał go "Barwiejska" a nie "Barwiejski", jak przystało na mężczyznę? A poza tym, niech Pani (?) pisze jak najwięcej. Proszę też pamiętać, że o zawsze możemy porozmawiać - tak o Pani (?) problemach z tożsamością seksualną, jak i Pani (?) mitomanii (żaby nie pisać wprost - skłonnościach do ustawicznego kłamania).
"Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle, ale złe postepowanie dobrych ludzi, to zasługa religii." S.Weinberg
|
|
| | | |  | | Barwiejska |
>A poza tym, niech Pani (?) pisze jak najwięcej. >Proszę też pamiętać, że o zawsze możemy porozmawiać - tak o Pani (?) problemach z tożsamością seksualną, jak i Pani (?) mitomanii (żaby nie pisać wprost - skłonnościach do ustawicznego kłamania). > "Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle, >ale złe postepowanie dobrych ludzi, to zasługa religii." >S.Weinberg
jest Pan niewychowany,obsesja na temat płci plus insynuacje seksualne to klasyczna objawa sporadycznych kontaktów seksualnych.
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | Pan Tau (1237 punktów) | Barwiejska napisał(a):[...] jest Pan niewychowany [...] O proszę, skończyła się inwencja? Tak szybko? Nie wiadomo, jak wybrnąć z poprzednich kłamstewek, więc zmieniamy temat, nieprawdaż? Barwiejska napisał(a):[...] obsesja na temat płci plus insynuacje seksualne to klasyczna objawa sporadycznych kontaktów seksualnych. Wierzę Pan(i/u), bo nie ulega wątpliwości, że pisze to Pani na bazie bolesnych osobistych doświadczeń.  Problemy z określeniem własnej płci są tego najlepszym przykładem. Ale proszę pamiętać - zawsze możemy o tym porozmawiać.  Tak przy okazji, ciekawe dlaczego Pan(i) w swoim profilu Pan(i) wpisała Lublin, choć pisze Pan(i) z Gdańska? Lubi Pan(i) bezinteresowne kłamstewka, czy po prostu wstydzi się Pan(i) swojego poprzedniego wcielenia na tym forum - niejakiego "dr grunberga"? Nie ma potrzeby. Proszę mi wierzyć, jest Pan(i) przynajmniej równie pożyteczna (dla ateizmu rzecz jasna). Proszę więc pisać - jak najwięcej. 
"Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle, ale złe postepowanie dobrych ludzi, to zasługa religii." S.Weinberg
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Proszę więc pisać - jak najwięcej.  Może jednak nie? Nie po to pozbywaliśmy się dr. Grunberga, Otumby i jeszcze paru wcieleń (których już nie pamiętam) tej psychopatycznej osoby, by zapraszać do udziału p. Barwiejską - Otumbę - Grunberg. Litości i odrobinę refleksji. Serdecznie pozdrawiam i gratuluję zmysłu detektywistycznego. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | |  | | Pan Tau (1237 punktów) | Masz rację, takie osoby powinniśmy ignorować, a ja, niestety, niepotrzebnie dałem się wciągnąć w "dokarmianie trolla". Dziękuję za słuszną uwagę i również serdecznie pozdrawiam.
"Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle, ale złe postepowanie dobrych ludzi, to zasługa religii." S.Weinberg
|
|
| | | | | |  | | Barwiejska | mam do Pana ogromną prośbę.
proszę założyć temat pt."zakład z Barwiejską o dowód na istnienia istot nadprzyrodzonych".
zakładam się o dowolną wybraną przez Pana wartość materialną że:
NIE UDOWODNI PAN NIEISTNIENIA ISTOT NADORZYRODZONYCH NATOMIAST JA UDOWODNIĘ ISTNIENIE TYCHŻE
ataki personalne w Pana wykonaniu przemilczę jako osoba dobrze wychowana.
pozdrawiam
kto podejmuje WYZWANIE?
|
|
| | | | | |  | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) | myśli że Pan może mieć kontrolę nade mną wymyślając życiorysy.
Jeśli mowa o Gdańsku-to Pan pisze z tego miasta,na dodatek ze szpitala na Srebrzysku dla psychicznie chorych.
też umiem ładnie wymyślać lokalizację-ale jakby trafniej.....
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > też umiem ładnie wymyślać lokalizację-ale jakby trafniej..... Ten serwis mówi tak: 195.34.211.*/Poland/Pomorskie/Gdansk/Net-sat Media > Jeśli mowa o Gdańsku-to Pan pisze z tego miasta,na dodatek ze szpitala na Srebrzysku dla psychicznie chorych. To się nazywa projekcja. Zaraz dzwonię tamże, żeby pacjenta odszukali, bo się ulotnił z sali chorych i buszuje w internecie. Życzę wysokich dawek neuroleptyków! Ewentualnie miłej przejażdżki na ECT!
Zhisteryzowanym dziewczętom zalecam małżeństwo, ponieważ uleczyć je może ciąża. -- Hipokrates
|
|
| | | | | | | |  | | Barwiejska_zablokowana | > >też umiem ładnie wymyślać lokalizację-ale jakby trafniej.....> Ten serwis mówi tak:dzisiaj jestem w Chicago u koleżanki i w bibliotece(szukam materiałów do tutejszej klinice: proszę sobie sprawdzić te numerki lokalizacji przepraszam Pana za zachowanie, ale wskazywanie na inny zapis niż ten z lokalizacji, z którego się pisze do tego forum jest nierzeczowe. ludzie mają pociągi,samoloty i szybko się przemieszczają. teraz się Pan dopiero o tym dowiedział? czy też czepia się Pan byle czego dla samej zasady:"huzia na emerytkę z NIEWYGODNYMI pytaniami"
|
|
| | | | | | | | |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > dzisiaj jestem w Chicago u koleżanki i w bibliotece(szukam materiałów do tutejszej klinice: A ja w Aptos, w Kalifornii.
Zhisteryzowanym dziewczętom zalecam małżeństwo, ponieważ uleczyć je może ciąża. -- Hipokrates
|
|
| | | | |  | | Jacek Krysztofik | >Jest Pan niewychowany, A pani niewychowana.
>obsesja na temat płci plus insynuacje seksualne Projekcja.
>klasyczna objawa A co to jest "objawa"? Czyżby wspomniane problemy rzutowały na pana/pani zdolność określenia rodzaju rzeczowników.
>sporadycznych kontaktów seksualnych. Jeśli jest pani kobietą, to przejściowy zanik libido w wieku 57 lat nie jest niczym niezwykłym. Takie zaburzenia można leczyć, ale nie poprzez rzutowanie, czy wyparcie. Mechanizm obronny nie prowadzi do trwałej poprawy, wręcz przeciwnie, ułatwia pogłębienie zaburzeń.
|
|
-1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) | Przepraszam za chaos,jestem debiutantką i może doprecyzuję:
deklaruję się jako osoba niewiedząca czy bóg,bóstwa,byty nadprzyrodzone są czy ich nie ma.
proszę o udowodnienie przekonania że boga,bogów nie ma podwyższam pulę do 20 000 funtów. zaprosiłam koleżankę prof Dolores Krieger z Nowego Jorku,uprawia jogę i niekonwencjonalne formy terapii (dyplomowana pielęgniarka) niebawem zaloguję się ona na tym forum,nie będzie ona dyskutowała tylko oceniała merytoryczność wywodu pod względem filozoficznym,nie wiem tylko czy będe musiała tłumaczyć jej tekst z polskiego na angielski czy to jest w funkcjach forum. stawiam swój honor jako warunek wypłaty nagrody.
zaproszę w miarę możliwości jeszcze 2 arbitrów do tego konkursu.
Krystyna Barwiejska
|
|
 | | estetka (708 punktów) |
>zaproszę w miarę możliwości jeszcze 2 arbitrów do tego konkursu.
prosze wybaczyc, ze ja wysiadam z tego pociagu, nasmialam sie juz troche, mnie juz wystarczy nie wiem czy dobry znak ale zaczynam pani wspolczuc.... jezeli tego pani chciala - to jest jak znalazl, o tu ( - )* legenda : * w nawiasie jest dowod na moje wspolczucie
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
|
|
 | | estetka (708 punktów) |
>deklaruję się jako osoba nie wiedząca czy bóg,bóstwa,byty nadprzyrodzone są czy ich nie ma.
w szkolnym zargonie nazywa sie to agnostycyzm...
"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
|
|
 | | google | Emerytka i pielęgniarką bawią się w filozofów robiąc komiczny konkurs  Chyba największym problemem początkujących filozofów jest zadawanie bezsensownych pytań i dziwienie się, że nikt nie chce ich traktować poważnie.. > stawiam swój honor jako warunek wypłaty nagrody.Zainwestuj lepiej te fundusze w zakup książek i nie kompromituj się dalej. Wszak zostało już udowodnione, że ten kunkurs jest: nielogiczny, nieuczciwy i komiczny. Czy trzeba Ci to narysować?
|
|
|  | | Barwiejska (-59 punktów) | > Emerytka i pielęgniarką bawią się w filozofów robiąc komiczny konkurs > Chyba największym problemem początkujących filozofów jest zadawanie bezsensownych pytań i dziwienie się, że nikt nie chce ich traktować poważnie..> >stawiam swój honor jako warunek wypłaty nagrody.> Zainwestuj lepiej te fundusze w zakup książek i nie kompromituj się dalej. Wszak zostało już udowodnione, że ten kunkurs jest: nielogiczny, nieuczciwy i komiczny. Czy trzeba Ci to narysować?widzę tylko chamstwo i brak ogłady plus ignorancję i budowanie sobie poczucia wartości atakiem bezpodstawnym na szanowaną profesor. jakie jest Pana pochodzenie społeczne,mogę wiedzieć?
|
|
| |  | 2 na 2 | O'Connor (233 punktów) |
>widzę tylko chamstwo i brak ogłady plus ignorancję i budowanie sobie poczucia wartości atakiem bezpodstawnym na szanowaną profesor.
Szanowna Pani
Proszę się nie dziwić. Pomijając formę, jakiej użył - "google" ma sporo racji.
Trudno uznać dyplomowaną pielęgniarkę -nawet z tytułem profesorskim -za autorytet w dziedzinie filozofii. Jestem pewien, że wiele osób na tym forum weźmie pod uwagę opinie Pani koleżanki podczas dyskusji na tematy medyczne; tutaj jednak rozmawiamy o czymś innym.
Używając przenośni -weszły Panie między wilki, machając kawałkiem krwistego befsztyka; nic dziwnego, że reakcje są takie, jakie są. Bez metafor: to jest forum, które w założeniu ma negację wszystkiego, co "nadprzyrodzone", "cudowne", lub "boskie". Wszystkiego, czego nie można udowodnić szeroko rozumianymi metodami naukowymi, a udział w dyskusjach biorą ludzie w przeważającej większości -obyci z logiką i "zaprawieni w bojach".
Współczuję Paniom zmarnowanej energii, przeznaczonej na przekonanie kogokolwiek do swoich racji. Moim zdaniem rozmowa toczy się na dwóch, płaszczyznach: logiki właśnie, oraz wiary. Ta różnica nie pozwoli na dojście do żadnych konstruktywnych wniosków, a wszyscy w rezultacie pozostaną na dotychczasowych stanowiskach.
Moja nadinterpretacja: chce Pani udowodnić, że nie można zanegować istnienia Boga. OK. Proszę jednak brać pod uwagę również stanowisko KRK w tej sprawie: wiara jest łaską; nie można jej przyjąć "tak sobie", lub pod wpływem argumentów. Musi być dana. W świetle tego ewangelizacja za pomocą dowolnych instrumentów jest po prostu herezją; próbą wpłynięcia na decyzje Boga.
Pozdawiam,
Piotr
|
|
| | |  | 1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) |
>Trudno uznać dyplomowaną pielęgniarkę -nawet z tytułem profesorskim -za autorytet w dziedzinie filozofii. Jestem pewien, że wiele osób na tym forum weźmie pod uwagę opinie Pani koleżanki podczas dyskusji na tematy medyczne; tutaj jednak rozmawiamy o czymś innym.
proszę Pana proszę sprawdzić kim jest moja koleżanka potem dyskwalifikować jej kompetencję. tym razem "google" będzie miało rację w przeciwieństwie do osobnika podejrzewam głodnego wiedzy-na co wskazuje jego pseudonim. >Używając przenośni -weszły Panie między wilki, machając kawałkiem krwistego befsztyka; nic dziwnego, że reakcje są takie, jakie są. Bez metafor: to jest forum, które w założeniu ma negację wszystkiego, co "nadprzyrodzone", "cudowne", lub "boskie". Wszystkiego, czego nie można udowodnić szeroko rozumianymi metodami naukowymi, a udział w dyskusjach biorą ludzie w przeważającej większości -obyci z logiką i "zaprawieni w bojach".
logika to cep ludzi przeciętnych na osoby o nieszablonowym sposobie rozumowania. >Współczuję Paniom zmarnowanej energii, przeznaczonej na przekonanie kogokolwiek do swoich racji. Moim zdaniem rozmowa toczy się na dwóch, płaszczyznach: logiki właśnie, oraz wiary. Ta różnica nie pozwoli na dojście do żadnych konstruktywnych wniosków, a wszyscy w rezultacie pozostaną na dotychczasowych stanowiskach.
Ta dyskusja jak i dyskusja wszystkich ateistów tu zgromadzonych opiera się na wierze. jedni wierzą że nauka może obalić (bo nigdy nie obaliła) byty nadprzyrodzonych, drudzy wierzą w te byty. po obu stronach wiara. >Moja nadinterpretacja: chce Pani udowodnić, że nie można zanegować istnienia Boga. OK. Proszę jednak brać pod uwagę również stanowisko KRK w tej sprawie: wiara jest łaską; nie można jej przyjąć "tak sobie", lub pod wpływem argumentów. Musi być dana. W świetle tego ewangelizacja za pomocą dowolnych instrumentów jest po prostu herezją; próbą wpłynięcia na decyzje Boga.
o stanowisku KRK nie widziałam- a kto daje tą łaskę?ktoś sobie siedział nad globem ziemskim i stwierdził: w porządku,w Europie dam łaskę wiary w boga-ojca,matkę-boską i ducha św, w Afryce dam bóśtwo-kamienia wszechstwórczego,Chinom i Indiom dam nieosobowe bóstwo Nirvany+Krisznę itd?? aha i ateistów też warto stworzyć-niech sobie negują to wszystko..... >Pozdawiam, >Piotr >
|
|
| | | |  | | LEGION. (3161 punktów) | Barwiejska:logika to cep ludzi przeciętnych na osoby o nieszablonowym sposobie rozumowania.
Ech... Nic dodać, nic ująć.
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Barwiejska (-59 punktów) | > Barwiejska:logika to cep ludzi przeciętnych na osoby o nieszablonowym sposobie rozumowania. > > Ech... Nic dodać, nic ująć.> Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji > jeśli bezkrytycznie ufa Pan logice to znaczy że Pana życie wewnętrzne jest ubogie ponieważ wiele rzeczy dzieje się nielogicznie.
|
|
| | | | | |  | | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:jeśli bezkrytycznie ufa Pan logice to znaczy że Pana życie wewnętrzne jest ubogie ponieważ wiele rzeczy dzieje się nielogicznie.
I co mam zrobić aby moje życie wewnętrzne było bogatsze?
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | Gosia (9452 punktów) |
> I co mam zrobić aby moje życie wewnętrzne było bogatsze?Zjeść tatara przyprawionego wągrami tasiemca, na ten przykład  Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | |  | 2 na 2 | Stanisław G. (6808 punktów) | > Cytat:jeśli bezkrytycznie ufa Pan logice to znaczy że Pana życie wewnętrzne jest ubogie ponieważ wiele rzeczy dzieje się nielogicznie. > > I co mam zrobić aby moje życie wewnętrzne było bogatsze?Postępowaniem ludzi czasem kierują emocje, czasem błędne przeświadczenia, a czasem działanie jest logicznie przemyślane. Uwzględnienie że poglądy, przekonania a zwłaszcza emocje wpływają na postępowanie, ułatwia zrozumienie innych i poprawia relacje międzyludzkie. Samo uznanie że jesteśmy istotami kierującymi się uczuciami (nie zawsze) i szanowanie uczuć innych osób (uwzględnianie ich w relacjach), poprawia te relacje. Zważanie na ten aspekt czyni świat ludzi bardziej różnorodnym, ciekawszym, bogatym. Jeśli znajdziesz czas i zechcesz go przeznaczyć na przejrzenie książki "Mężczyźni są z Marsa, kobiety z Wenus" autor John Gray, to zyskasz: -świadomość różnic w wypowiadaniu się, POTRZEBACH EMOCJONALNYCH oraz zachowaniu się mężczyzn i kobiet a to pomoże w zrozumieniu osób płci przeciwnej, w zawieraniu i rozwijaniu (budowaniu) satysfakcjonujących związków. Klasyką tematu jest "Inteligencja emocjonalna" Daniel Goleman. To odrobina teorii, a praktyka to zważanie że ludzie nie tylko mówią i działają, ale przeżywają i te emocje czasem kierują ludźmi, czyniąc ich postępowanie nielogicznym, a dla nie znających tematu zaskakującym, irracjonalnym. Ma to niewiele wspólnego z bóstwami i religią. To jest naturalna, w procesie ewolucji ukształtowana cecha ludzi. Napisałem to jako propozycję, czy sugestię, a nie krytykę. Pozdrawiam Stanisław G. -----------------
|
|
| | | |  | 1 na 1 | O'Connor (233 punktów) | Szanowna Pani Poniżej moje uwagi do Pani odpowiedzi. > proszę Pana proszę sprawdzić kim jest moja koleżanka potem dyskwalifikować jej kompetencję.Nie mam zamiaru sprawdzać kim jest Pani koleżanka. Po prostu nie wypada. Opieram się na przedstawionej charakterystyce : profesor, dyplomowana pielęgniarka, osoba ćwicząca jogę. > logika to cep ludzi przeciętnych na osoby o nieszablonowym sposobie rozumowania.Coś jest w tym, co Pani mówi. Uważam jednak, że odnosi się to do dziedzin związanych ze sztuką. Przy takim podejściu -ma Pani we mnie zwolennika. Ta dyskusja dotyczy jednak dowodu, a więc "figury" nierozerwalnie związanej z logiką właśnie. > Ta dyskusja jak i dyskusja wszystkich ateistów tu zgromadzonych opiera się na wierze.> jedni wierzą że nauka może obalić (bo nigdy nie obaliła) byty nadprzyrodzonych, drudzy wierzą w te byty.> po obu stronach wiara.Moim zdaniem opiera się na wierze (szeroko pojmowanych) teistów i braku wiary (umownych) ateistów. Brak dowodu na istnienie Boga, oznacza dla tych drugich -brak Boga. Rozumując kategoriami logiki -to wystarczający dowód. Idea wiary polega natomiast na uznawaniu istnienia (kogoś) czegoś -bez dowodu. Dlatego -" wiara ". Czy Pani ma zamiar przekonać ludzi posługujących się logiką do odrzucenia jej ? > o stanowisku KRK nie widziałam- a kto daje tą łaskę?Polecam Katechizm Kościoła Katolickiego -wersja hard www.katechizm.opoka.org.pl/> ktoś sobie siedział nad globem ziemskim i stwierdził:> w porządku,w Europie dam łaskę wiary w boga-ojca,matkę-boską i ducha św, w Afryce dam bóśtwo-kamienia wszechstwórczego,Chinom i Indiom dam nieosobowe bóstwo Nirvany+Krisznę itd??> aha i ateistów też warto stworzyć-niech sobie negują to wszystko.....Te pytania radzę skierować np. pod adres: www.opoka.org.pl/ - inaczej nasza dyskusja zmieni się w teologiczną. Pozdrawiam, Piotr
|
|
| | |  | 1 na 1 | Stanisław G. (6808 punktów) | >nie można zanegować istnienia Boga. OK. Proszę jednak brać pod uwagę również stanowisko KRK w tej sprawie: wiara jest łaską; nie można jej przyjąć "tak sobie", lub pod wpływem argumentów. Musi być dana. W świetle tego ewangelizacja za pomocą dowolnych instrumentów jest po prostu herezją; próbą wpłynięcia na decyzje Boga. >Piotr 1)A jakie jest Pana stanowisko w tej sprawie? a)czy Bóg lub bogowie istnieją? b)czy podziela Pan stanowisko KRK ? c)czy pana zdaniem wiara jest łaską ? d)czy nie można komuś (np. Karolowi Wojtyle) uwierzyć -na słowo papieża ? -na argumenty nawet niepodważalne ? e)czy Pana zdaniem wiara może być dana ? Jeżeli tak, to kto może ją dać ? Nie kto na przykład, ale proszę wymienić, jeśli więcej niż jedna osoba lub instytucja, organizacja. 2)Czy w tym świetle (zdaniem KRK) ewangelizacja w szkołach w Polsce jest herezją ? 3)A jakie jest Pana zdanie w sprawie religii w szkołach ? 4)Czy Pan otrzymał tę łaskę ? 5)Stanowisko KRK- Bóg decyduje o tym czy Pan wierzy, czy Pan podziela ten pogląd KRK ?
Pozdrawiam. Niedoinformowany, Nowicjusz, Stanisław G.
|
|
| | | |  | | Barwiejska_zablokowana | każdy bóg,bóstwo istnieje proszę Pana. na czysty rozum wygląda to tak. ma Pan mózg,wymyślił Pan boga,bóstwo-dał Pan mu cechy zwierzęce,ludzkie itd. wymyślił Pan cechy nadprzyrodzone-czyli takie których istota ludzka nie potrafi dokonać. jest kilka miliardów ludzi-każdy ma takiego boga,bóśtwo jakiego sobie wymyślił. Kościół,Koran,szamani różni z góry narzucają boga/bóstwo z jedynie słusznymi cechamicechami-ale to inna sprawa.
do sedna: podczas myślenia powstają fale elektromagnetyczna zauważalne elektroencefalografem. myśli Pan o bogu,bóstwach. widzi na elektroencefalografi aktywność mózgu. WNIOSEK: bóg,bóstwa istnieją!!!
po co się więc bawić w ateizm. przyznajcie się ateiści ze po prostu nie lubicie bogów,bóstw innych ludzi bo sami nie jesteście zdolni wymyślić sobie bóstwa,boga.
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Stanisław G. (6808 punktów) | >każdy bóg,bóstwo istnieje proszę Pana. >na czysty rozum wygląda to tak. >ma Pan mózg,wymyślił Pan boga, bóstwo
Potrafi pani czytać w moim mózgu, co wymyśliłem? na odległość? kiedyś i teraz? a może także co wymyślę w przyszłości? Czyta to pani samodzielnie, czy pani bóg z mojego mózgu zeskanował i wysłał telepatycznie do pani? Czy na studiach psychologicznych można się tego nauczyć? Czy może trzeba wymyślić Boga-Ojca lub Jahwe, Kryszne, Brahme, a tenże "istniejący" poprzez wy-projektowanie (czy urojenie) bóg, odwdzięczy się łaską-darem czytania myśli w cudzym mózgu? A kiedy tego boga istniejącego, za sprawstwem Pani prze-czystego rozumu, połączy pani z resztą siebie (jako psycholożka to może zintegruje) , to nadal jest- będzie Pani człowiekiem, czy już bóstwem, Boginią? Czy za obalenie "dowodu"- tezy, istnienia Istoty Nadprzyrodzonej(lub istot/y nadprzyrodzonej, -nych) jest obietnica nagrody? Czy mam wykazywać to za friko?
>-dał Pan mu cechy zwierzęce,ludzkie itd. wymyślił Pan cechy nadprzyrodzone-czyli takie których istota ludzka nie potrafi dokonać.
Ja to zrobiłem? Projektuje pani psycholog swoje myśli, wyobrażenia na mnie.
>jest kilka miliardów ludzi-każdy ma takiego boga,bóśtwo jakiego sobie wymyślił.
A więc jest pani pewna, że nie ma ani jednego człowieka, który by nie zajmował się wymyślaniem boga? Ciekawe czy pani wiedziała, że większość buddystów-zen uznawała i uznaje, że początkiem i tworzywem wszystkiego jest energia, w różnym, zmiennym, stanie skupienia. I to jeszcze wcześniej niż ewangelie- legendy o synu z dziewicy zostały spisane. Czy pani po raz pierwszy uzyska wiadomość ode mnie, że taoiści uważali że początkiem, źródłem wszystkiego, jest TAO. Prawdziwe TAO jest nieokreślone słowami, formą i jest zmienne.TAO choć jest źródłem, początkiem wszystkiego nie jest bogiem, bóstwem. Dla tych taoistów pojęcie istot boskich, czy świętych ludzi jest fikcją literacką. Jak "Piotruś Pan" z książki o tym samym tytule. Słowo- symbol TAO przełożono na język polski "droga", ale nie droga jako ścieżka czy autostrada, lecz "droga" jako symbol ruchu, nie tor ruchu, a być w podróży. A kto jest w podróży na "drodze"? Fale na morzu, promienie, wszyscy i wszystko. TAO które można wyrazić słowami lub w innej formie, nie jest prawdziwym TAO.
>Kościół,Koran,szamani różni z góry narzucają boga
"Różni z góry narzucają", ach więc do wymyślonych, "narzucili" pani "z góry" dodatkowo, czy mniej więcej to samo, co pani wykreowała. Werbownicy z sekty rodzimej czy dalszej? Może woli pani nie ujawniać. Jeżeli narzucili to współczuję pani szczerze, naprawdę- nie żartuję współczuję wszystkim zindoktrynowanym i zainfekowanym majakami i iluzjami teistycznymi i nie tylko. Co nie znaczy że uważam iż bóg/ bóstwa nie istnieją lub że istnieją. Otóż moim zdaniem one zarówno istnieją jak i nie istnieją, mono-teistyczne i politeistyczne oraz istnieją bóstwa nieteistyczne. W tej samej chwili w której nie istnieją mogą istnieć. W tej samej chwili w której istnieją mogą nie istnieć. Nikt mi tego nie przekazał w całości, ale nie wymyśliłem tego samodzielnie. Poszedłem właściwym tropem, a także przyjąłem pomocne wskazówki.
> /bóstwo z jedynie słusznymi cechamicechami-ale to inna sprawa. Monoteistycze?
>do sedna: >podczas myślenia powstają fale elektromagnetyczna zauważalne elektroencefalografem.
Tylko podczas myślenia? Nie jestem psychologiem, ale obiło mi się o uszy, że przestają falować kiedy człowiek straci przytomność lub jest w stanie śpiączki, a kiedy śpi to falują. A zatem czy tylko podczas myślenia?
>myśli Pan o bogu,bóstwach. >widzi na elektroencefalografi aktywność mózgu. > WNIOSEK: >bóg,bóstwa istnieją!!!
A jeśli myślę co będę jadł jutro na obiad, co pokazuje elektroencefalograf (lub rezonans magnetyczny) też aktywność mózgu, czy ziemniaki i surówkę? albo kwasy żołądkowe?
Moja edukacja skończyła się w szkole średniej na maturze i mimo to, pani profesor licencjonowana szanowna psycholożko od aktywności mózgowej, pozwolę sobie ocenić Pani wniosek jako całkowicie nienaukowy, nieuprawniony wręcz fałszywy, bezpodstawny, bzdurny i nie zamierzam tego wyjaśniać skoro nadal pani bezsensowności swojego wniosku nie rozumie. Może wcześniej gdy Pani pisała, miała Pani niedotlenienie mózgu albo inną przypadłość (czy jakąś inną przyczynę by nie zrozumieć).OK. to może się zdarzyć. Jeżeli nadal postrzega pani swój wniosek jako naukowo poprawny i przypisuje mu prawdę i tylko prawdę, to nie jest Pani wystarczająco zdrowa lub/i wyedukowana, aby poważnie traktować tę dyskusje z Panią.
>po co się więc bawić w ateizm.
Po to aby nie głosić tak beznadziejnie, bezsensownych wniosków pani profesor. Uczelnia Rydzyka, czy papieska, czy Brooklyn Ciało Kierownicze tej umiejętności czytania w mózgu uczy? A może guru Hare Kryszna?
> przyznajcie się ateiści ze po prostu nie lubicie bogów,bóstw innych ludzi
I dlatego w naszym ateistycznym bractwie też obowiązuje celibat.
>sami nie jesteście zdolni wymyślić sobie bóstwa,boga.
Nie wiem jak inni ateiści, ale ja pod tym względem uznaję Pani wyższość. Błyszczy Pani z góry, chyba ze szczytu Mount Ewerest Światłością Aureoli jakiej nie dostąpiłbym, gdybyś nie wybrała mnie w Swej wspaniałomyślnej łaskawości. Kłaniam się kornie Pani, przed Tobą cała moja duma jest jeszcze na kolanach. Nauczyłaś mnie miłości, której dotąd nie znałem, nauczyłaś pięknie żyć.
Uwielbiający Cię o boska córo, agnostyk Stanisław G. z Łodzi.
Ps. Bogów, bóstw, mogę przyznać że większości z nich nie lubię. Ludzi to już jest kwestia dyskusyjna. Raczej lubię ale część, nie wszystkich.
|
|
| | | |  | -1 na 1 | O'Connor (233 punktów) | > 1)A jakie jest Pana stanowisko w tej sprawie? > a)czy Bóg lub bogowie istnieją? > b)czy podziela Pan stanowisko KRK ? > c)czy pana zdaniem wiara jest łaską ? > d)czy nie można komuś (np. Karolowi Wojtyle) uwierzyć > -na słowo papieża ? > -na argumenty nawet niepodważalne ? > e)czy Pana zdaniem wiara może być dana ? Jeżeli tak, to kto może ją dać ? Nie kto na przykład, ale proszę wymienić, jeśli więcej niż jedna osoba lub instytucja, organizacja. > 2)Czy w tym świetle (zdaniem KRK) ewangelizacja w szkołach w Polsce jest herezją ? > 3)A jakie jest Pana zdanie w sprawie religii w szkołach ? > 4)Czy Pan otrzymał tę łaskę ? > 5)Stanowisko KRK- Bóg decyduje o tym czy Pan wierzy, czy Pan podziela ten pogląd KRK ? > Pozdrawiam. > Niedoinformowany, Nowicjusz, Stanisław G.
Szanowny Panie
Powyżej zamieszcza Pan listę pytań.
Skąd pomysł, że będę chciał z Panem rozmawiać na tematy tak osobiste, jak wiara, Bóg, czy mój stosunek do KK ?
Jak wynika ze strony "Informacje o uczestniku forum" ma Pan 49 lat. Czy to już nie najwyższy czas, żeby zacząć zwracać uwagę na swoje zachowanie ?
Pozdrawiam,
Piotr
|
|
| |  | | google | >widzę tylko chamstwo i brak ogłady plus ignorancję Nie napisałem nic chamskiego, jednak prawda w oczy kole. Piszę dosadnie, bo ileż można wałkować te same rzeczy tej samej osobie..
>i budowanie sobie poczucia wartości atakiem bezpodstawnym na szanowaną profesor. To nie atak, tylko zwrócenie uwagi, że autorytet taki czy inny nie ma tu znaczenia (tym bardziej, jeżeli jest z kompletnie innej dziedziny).
>jakie jest Pana pochodzenie społeczne,mogę wiedzieć? Już samo zadanie takiego pytania Cię kompromituje.
|
|
| | |  | | tomczesław | Szanowna Pani. Ja też podobnie chciałem, jak to Pani mówi >rozruszać< to Szanowne Gremium. Ponad to intrygowało mnie takie pytanie: Dlaczego w piekle t.j. tu na Ziemi, razem z n.p. Hitlerem, Stalinem i innymi PODOBNYMI personifinikacjami ZŁA pozostanie bardzo duża część tej ludzkości, która NIGDY nikogo nie zabiła. Nigdy nikogo NIE OKRADŁA. ( W przeciwieństwie do mnie) Mało tego !!! Wielu z tych co zostaną TU W PIEKLE, to bardzo porządni ludzie !!!!!!! Podobnie z resztą jak Szatan. ( Większość cech i atrybutów przypisywanych temu panu to wymysły i spychotechnika.) Niejedni z nich przeprowadzali nawet zbiórki pieniędzy i dzięki ich społecznemu zaangażowaniu, tysiące innych mogło namacalnie odczuć dobroć tegoż dzieła!!! DLACZEGO gdy wielu z nich zostanie TU w piekle BĘDZIE TO SPRAWIEDLIWE ?????? Dlaczego???????????????????? I oto odpowiedź jaką od nich dostałem i choć faktycznie udzielił mi jej jeden człowiek, jest ona reprezentatywna dla WIĘKSZOŚCI racjonalistów. A brzmi ona tak: Dlatego, bo nam w rzeczy samej KWESTIA ZBAWIENIA WISI. No skoro tak. Nie dlatego, że nie mogą, że nie mają możliwości JEJ POZNAĆ. Oni po prostu: NIE CHCĄ BYĆ ZBAWIENI. Pan Bóg kocha wszystkich ludzi!!!!! Racjonalistów też. Dlatego piekło, do którego tak usilnie zmierzają, będzie wyrazem miłości do nich. Dlaczego? Dlatego ponieważ jedną z jej cech jest USZANOWANIE WYBORU tych ludzi!!!! Oto dostaną TO, o co usilnie PROSILI, DOMAGALI SIĘ od tysięcy lat a szczególnie od Wielkiej Rewolucji Francuskiej !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A czegóż to tak bardzo chcieli jak nie TEGO: Panie Boże, jeżeli istniejesz to DAJ NAM SPOKÓJ. Odczep się od nas. Czy jesteś czy Cię nie ma, NAM TO WISI !!!!!!!!!!!!!!!!! Czy jesteś, czy Cię nie ma, to twoje zbawienie mamy w d.....ie. Odwal się od nas!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To jest ich WOLNY i NIEPRZYMUSZONY wybór. Pragnienie ich serc. Dlatego, gdy przyjdzie ten dzień ( czy noc, tego nie wie nikt ) ta chwila, to mi nawet powieka nie mrugnie. Nie zawaham się nawet przez ułamek sekundy. I niech sępy zostaną ze swoją padliną. Pozdrawiam - tomczesław.
|
|
| | | |  | | Barwiejska (-59 punktów) | nie wydaje mi się że kompletnie wszystkie religie negowane przez racjonalistów obiecywały zbawienie. poszczekiwanie na religię kraju w którym się żyje, a co z resztą świata? gruby Pan z dalekiego Wschodu obiecujący rozpłynięcie się we Wszechswiecie to nic?
|
|
| | | | |  | | tomczesław | Jeżeli chodzi obuddyzm to nie jest on religią. Jest natomiast systemem filozoficznym i z tego oczywistego powodu nie może ~dać zbawiena~ ani nawet NIE ZNA takiego pojęcja! Jeśli chodzi o inne religie to są one ładne i sensowne ale Z DALEKA !!!! Przy bliższym poznaniu okazują się kłamliwe i wzajemnie sprzeczne.
|
|
| | | |  | | LEGION. (3161 punktów) | Dzięki i miłego dnia życzę.
Jędrzej, Maciej, Roman - Hmmm... Tak! To ewidentnie obala teorię ewolucji
|
|
| |  | 1 na 1 | michiko (596 punktów) | >widzę tylko chamstwo i brak ogłady plus ignorancję i >budowanie sobie poczucia wartości atakiem bezpodstawnym na >szanowaną profesor. >jakie jest Pana pochodzenie społeczne,mogę wiedzieć? Po co takie zacietrzewienie? Lubimy się różnić. Na forum sublimujemy odmienne poglądy, w taki sposób, aby wyeksponować naszą indywidualność. Taką mamy potrzebę. U niektórych agresywne zachowania wobec odmiennie myślących, kompensują niepewność słuszności własnych przekonań i co za tym idzie - lęk przed ich utratą. Sądzę, że walczymy o zdobytą, być może na chwilę, integralność naszej osobowości w budowaniu określonego światopoglądu. Dla osiągnięcia tego celu jesteśmy gotowi poświęcić innych. Oczywiście, nie tylko Pani to dotyczy, ale to Pani rozpoczęła ten wątek i to Pani powinna nad nim panować, jak również nad własnymi emocjami. Pozdrawiam
|
|
| | |  | | Barwiejska (-59 punktów) | >>widzę tylko chamstwo i brak ogłady plus ignorancję i >budowanie sobie poczucia wartości atakiem bezpodstawnym na >szanowaną profesor. >>jakie jest Pana pochodzenie społeczne,mogę wiedzieć? >Po co takie zacietrzewienie? >Lubimy się różnić. Na forum sublimujemy odmienne poglądy, w taki sposób, aby wyeksponować naszą indywidualność. Taką mamy potrzebę. >U niektórych agresywne zachowania wobec odmiennie myślących, kompensują niepewność słuszności własnych przekonań i co za tym idzie - lęk przed ich utratą. >Sądzę, że walczymy o zdobytą, być może na chwilę, integralność naszej osobowości w budowaniu określonego światopoglądu. Dla osiągnięcia tego celu jesteśmy gotowi poświęcić innych. Oczywiście, nie tylko Pani to dotyczy, ale to Pani rozpoczęła ten wątek i to Pani powinna nad nim panować, jak również nad własnymi emocjami. Pozdrawiam
naigrywanie się z mojego wieku,jawny sarkazm i złośliwość
to znalazłam na tym forum osób bardzo osobliwie podkreślajacych swoją indywidualność
nadal nikt nie podał dowodu na nieistnienie bytów nadprzyrodzonych........ Pan sprawia wrażenie roztropnego więc odrobinę ekshibicjonizmu pouprawiam. czekam na odpowiedź na moje pytanie bo niewiele mam życia przed sobą (nowotwór trzustki-rokowania 6 miesięcy życia 25 VIII tego roku-plus,minus). nieważne,nikt nie sprosta konkursowi,za to wyścigowi na złosliwosci owszem.
|
|
| | | |  | | google | >nieważne,nikt nie sprosta konkursowi,za to wyścigowi na złosliwosci owszem. Twój wiek, stan i samopoczucie nie mają tu nic do rzeczy. Udowodniono ci, że twój konkurs nie ma sensu, a ty nadal brniesz w zaparte prosząc się o takie komentarze. Zasiałaś wiar i dziwisz się, że zbierasz burzę. Ludzie się śmieją, nie widzisz tego?
|
|
| | | | |  | -1 na 1 | Barwiejska (-59 punktów) | >>nieważne,nikt nie sprosta konkursowi,za to wyścigowi na złosliwosci owszem. >Twój wiek, stan i samopoczucie nie mają tu nic do rzeczy. Udowodniono ci, że twój konkurs nie ma sensu, a ty nadal brniesz w zaparte prosząc się o takie komentarze. Zasiałaś wiar i dziwisz się, że zbierasz burzę. Ludzie się śmieją, nie widzisz tego?
kto mi udowodnił? żadnej burzy nie widzę tylko niepokój i strach wywołałam-stad ataki personalne i akcje Pana Tau pokroju służb specjalnych.
|
|
| | | | | |  | | google | >kto mi udowodnił? Choćby ja. Zrozumienie uzasadnienia to już jednak inna sprawa..
>żadnej burzy nie widzę tylko niepokój i strach wywołałam Raczej śmiech i typową reakcję na trola, zostałaś potraktowana jak ktoś, kto próbuje zaśmiecać forum i prowokować. Być może niesłusznie, ale nie ma się też co dziwić - trzeba było wcześniej sprawdzić temat zamiast klepać.
>"ponieważ wiele rzeczy dzieje się nielogicznie." Podaj przykład JEDNEJ która się dzieje i przeczy logice.
|
|
| | | | | | |  | | Jacek Krysztofik. | >Podaj przykład JEDNEJ która się dzieje i przeczy logice. Zachowanie Barwiejskiej przeczy logice.
|
|
 | | Osnowa | >proszę o udowodnienie przekonania że boga,bogów nie ma podwyższam pulę do 20 000 funtów
No więc jest pytanie w związku z konkursem: czego nieistnienie trzeba udowodnić? Co, wg organizatorki, zasługuje na miano "boga" czy też "bogów"?
Bez dokładnej definicji będą nieporozumienia.
|
|
 | 1 na 1 | Taiken (1148 punktów) | >uprawia jogę i niekonwencjonalne formy terapii (dyplomowana pielęgniarka) >nie będzie ona dyskutowała tylko oceniała merytoryczność wywodu pod względem filozoficznym
Pielęgniarka jako ekspert w rozstrzyganiu sporu o istnienie bytów nadnaturalnych i oceniająca merytoryczną stronę wypowiedzi POD WZGLĘDEM FILOZOFICZNYM? Żarty jakieś! hehehehe
Jeśli Bóg jest wszędzie, to po co mu kościoły?
|
|
2 na 2 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | Czy to bajka, czy nie bajka, Myślcie sobie, jak tam chcecie. A ja przecież wam powiadam: Toż Pon Bucek jest na świecie! Stwór to wielce osobliwy: Żyd - lecz twarz ma europejską, Jeśli które z was nie wierzy, Niech zapyta się Barwiejską. W górach, w jamach, pod kamykiem, Na zapiecku czy w komorze Siedzi sobie nasz Pon Bucek I w kościele, w mysiej norze. To na dachu, to pod progiem - Wszystkich wszędzie za nos wodzi: A to wskrzesi coś za rogiem, To po wodzie sobie chodzi, Czasem zrobi z wody wino, Porozmnaża chleba nieco Robiąc bochny z okruszynek, Co ze stołu w obiad zlecą. To na krzyżu sobie zwiśnie, Lub trzy doby jest nieżywy, To w kominie na nas świśnie... Istne cuda! Istne dziwy! Gdzie chce - wejdzie, co chce - zrobi, Jak cień chyżo, jak cień cicho, Nie odżegnać się od niego, Takie sprytne z Bozi licho! Zresztą myślcie, jako chcecie, Wierzy kto, czy mu to zwisa, Toż Pon Bucek jest na świecie! Zapytajcie się Fratrisa.
|
|
 | | Osnowa | >...Wierzy kto, czy mu to zwisa, >Toż Pon Bucek jest na świecie! >Zapytajcie się Fratrisa.
Bosko! Nie ten, to inny konkurs powinieneś wygrać.
|
|
|  | | Rotor | - Zaprawdę bosko!... - Czy na pewno autorstwa Satano-sława?! Czy raczej Bogo-chwała?!...
|
|
| |  | Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | >Czy raczej Bogo-chwała?<
Bogu-sława.
Tak szybko ta przeróbka z Konopnickiej uległa deaktualizacji - już nie "zapyta się Barwiejską" - bo internauta "Barwiejska" jest zablokowany..... Szkoda.
|
|
| Taiken (1148 punktów) | Po lekturze całego wątku wnoszę o przeniesienie go do działu: Bazgroły. Tam jest jego miejsce.
Egzorcyzmy pomagają tylko tym, którzy wierzą w złego ducha.
|
|
 | 1 na 1 | Jurkowski (61 punktów) | Ja w ogole nigdzie bym tego nie umieszczal. Mozna to ciac przy moderacji nawet bez czytania calosci  Paranoidalne dyskusje, majace na celu jedynie wprowadzanie zametu na temat ktorego i tak sie nigdy nie rozstrzygnie. Wiec po co wchodzic w takie sliskie spory?...
|
|
|  | | Barwiejska_zablokowana | > Ja w ogole nigdzie bym tego nie umieszczal. Mozna to ciac przy moderacji nawet bez czytania calosci Paranoidalne dyskusje, majace na celu jedynie wprowadzanie zametu na temat ktorego i tak sie nigdy nie rozstrzygnie. Wiec po co wchodzic w takie sliskie spory?...można ciąć. jak cenzura kościelna ewangelie-co też przeczytałam na tym forum jak cenzura komunistyczna. proszę mnie zrozumieć: jestem bliska udowodnienia ISTNIENIA BYTÓW (póki co) NADPRZYRODZONYCH,w tej chwili szukam materiałów nie jestem ekspertką od tych spraw mimo to proponuje zakład POWAŻNY przeniesiony do działu BAZGROŁY wyobraźcie sobie ateiści- na portalu katolickim,muzułmańskim pisze ateista o tym że ma DOWÓD NA TO ŻE NIE MA BOGA,ALLAHA czy też innego bytu, moderator wywala temat działu: BAZGROŁY jak się czuje ateista? myśli: bagatelizacja i wyśmiewanie to objaw PEWNEGO MARGINESU niebezpieczeństwa faktu że może udać mi się dowieść nieistnienia podmiotu ich religii, światopoglądu ja jako agnostyczka z której się szydzi i bagatelizuje jej tematy na tym forum myślę to samo. (z tym że ateizm to nie religia lecz światopogląd) wiele ludzi-moich znajomych śledzi to co się tutaj dzieje, przed moim zapisaniem siebie na tym forum dyskutowałam w gronie znajomych-agnostyków że może warto rozwijać i finansować inicjatywy PSR bo tam zasiadają roztropni ludzie. natomiast proszę sobie wyobrazić jaki jest teraz obraz tej organizacji gdy zostałam zablokowana?
|
|
| |  | 1 na 1 | Patty Matheson (2087 punktów) | > wiele ludzi-moich znajomych śledzi to co się tutaj dzieje, przed moim zapisaniem siebie na tym forum dyskutowałam w gronie znajomych-agnostyków że może warto rozwijać i finansować inicjatywy PSR bo tam zasiadają roztropni ludzie.> natomiast proszę sobie wyobrazić jaki jest teraz obraz tej organizacji gdy zostałam zablokowana?Przede wszystkim proszę nie utożsamiać PSR z serwisem Racjonalista.pl, a już tym bardziej z Forum. Są ze sobą związane, ale to nie samo. No i fakt; jak pokazała historia - blokowanie użytkowników nic nie daje. Jestem przeciwko cenzurze, ale pewne zasady obowiązują, a gdy ktoś się nie stosuje... Pozdrawiam.
|
|
| |  | | Jacek Krysztofik (1390 punktów) |
Kim jest "Barwiejska". Przeczytajcie - poznajecie ten styl? Pozdrawiam.
Zhisteryzowanym dziewczętom zalecam małżeństwo, ponieważ uleczyć je może ciąża. -- Hipokrates
|
|
| |  | 1 na 1 | Taiken (1148 punktów) | >jestem bliska udowodnienia ISTNIENIA BYTÓW (póki co) NADPRZYRODZONYCH,w tej chwili szukam materiałów
To się nazywa schizofrenia.
Zauważyłam, że "ta pani" loguje się chyba z różnych serwerów. Zablokowano tylko jeden. Nadal będzie wypisywać tu głupoty? Może jedyna metoda - nie karmić trolliska i po prostu ignorować jego/jej wpisy?
Egzorcyzmy pomagają tylko tym, którzy wierzą w złego ducha.
|
|
| | |  | | Barwiejska_zablokowana |
>To się nazywa schizofrenia.
bo mam inny światopogląd niż Pani? tak robili komuniści jestem w USA proszę sprawdzić jak ma ani godność oczekuję przeprosin Towarzyszko Taiken
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Taiken (1148 punktów) | > jestem w USA proszę sprawdzić"Jestem w USA", "jestem w Gdańsku/Lublinie" itd. itp., "profil mam od siostrzeńca". A co to kogo interesuje? Jaki to ma związek z tematem wątku? Czy pobyt w USA jest automatycznie dowodem na wiarygodność? Mogę teraz pisać z Oxfordu. I co z tego? > bo mam inny światopogląd niż Pani?Przyznaję Pani rację. Mój światopogląd jest całkowicie inny niż Pani. I wie Pani co? Cieszę się z tego jak diabli.  Poza tym wątek nie dotyczy Pani czy mojego światopoglądu, ale udowadniania istnienia lub nieistnienia bytów nadprzyrodzonych. > tak robili komuniści> Towarzyszko TaikenObudziłam się dzisiaj rano i czułam jakieś dziwne swędzenie. Sprawdziłam, czy nie zrobiły mi się odciski od klawiatury. Ale nie. To było inne uczucie. Niedostyt. Potem weszłam na racjonalistę i już wiedziałam. Z niecierpliwością czekałam, aż ktoś odkryje moje prawdziwe "ja" i nazwie mnie "komunistą" i "towarzyszką". Wtedy uświadomiłam sobie, że skoro jestem ateistką, to logiczne, że jestem zatwardziałym komuchem. Dziękuję Pani za to, Pani psycholog. Ale teraz muszę już iść. Czas sesji dobiega końca, a ja nie lubię bezproduktywnego leżenia na kozetce. > jak ma ani godność oczekuję przeprosin Towarzyszko TaikenJeśli przedstawi Pani zaświadczenie od jakiegoś biegłego psychiatry (autorytetu, a nie Pani znajomego), że nie zapadła Pani na żadną psychozę czy inną schizofrenię (tylko proszę koniecznie powiedzieć, że jest Pani bliska udowodnienia ISTNIENIA BYTÓW NADPRZYRODZONYCH, tylko w tej chwili szuka Pani materiałów) - wtedy jak najbardziej przeproszę. Inaczej Pani słowa nie są dla mnie wiarygodne. Wariat nigdy nie przyzna się, że jest wariatem. Od razu zastrzegam, że to nie do Pani. Mimo wszystko pozdrawiam i zdrowia życzę. PS. Zauważyłam taką dziwną prawidłowość. Gdy katolik/pseudokatolik/pseudoagnostyk/polityk nie ma argumentów, wyzywa adwersarzy od komuchów, towarzyszy i tak dalej. Gratuluję. Świetnie wpisała się Pani w schemat.
"Chamstwu należy się przeciwstawiać siłOM i godnościOM osobistOM. Wężykiem".
|
|
| | | | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) | |
|
| | |  | -1 na 1 | świecka_religia |
Na powaznie to najblizej jestem momentu, w ktorym zaczne rytmicznie uderzac glowa w sciane, zadajac jednoczesnie samemu sobie pytanie - z kim ja rozmawiam i o czym. Bo przeciez pani wywody sa rownie niedorzeczne co wiekszosc pomyslow szkolnych bylego ministra R.  to wszystko może być prawda tylko jak dotąd nikt nie wytłumaczył mi i czytelnikom tego forum nie należących do PSR i jego sympatyków 2 zasadniczych kwestii: CZY ISTNIEJE NAUKOWO WERYFIKOWALNY DOWÓD NA ISTNIENIE ROZUMU KTÓRYM POSŁUGUJĄ SIĘ ATEIŚĆI PRZY WNIOSKOWANIU ZE BOGA<BYTÓ NADPRZYRODZONYCH NIE MA?? CZY JEST DOWÓD NA NIEISTNIENIE BOGA-JAK PAN WYTŁUMACZY WIERZĄCYM W COKOLWIEK NADNATURALNEGO ? wydaje mi się że po zablokowaniu mnie w wydaniu "barwiejska" że są to pytania niewygodne dla ateistów. mam prawo tak twierdzić. racjonalnie rzec ujmując.
|
|
| |  | | webmaster (moderator) | Dla krótkiego wyjaśnienia. Zgodnie z regulaminem Forum, osoby które osiągnęły minus 10 punktów nie mogą publikować na forum. To jest automatyczne zabezpieczenie przez takimi, co to próbują zaśmiecać forum. Żadnej blokady nie masz, po prostu uczestnicy tak cię ocenili. Jak zdobędziesz punkty dodatnie, to od razu będziesz mogła dodawać nowe wypowiedzi. > wyobraźcie sobie ateiści- na portalu katolickim,muzułmańskim pisze ateista o tym że ma DOWÓD NA TO ŻE NIE MA BOGA,Pewnie by go wyśmiali i przenieśli do działu Bazgroły  No chyba, że przedstawiłby coś więcej niż puste deklaracje. > ja jako agnostyczka z której się szydzi i bagatelizuje jej tematy na tym forum myślę to samo.Zastanów się może dlaczego, bo przypisywanie dziesiątkom obcych osób złych intencji pod twoim adresem nie jest dobrym wyjaśnieniem. > natomiast proszę sobie wyobrazić jaki jest teraz obraz tej organizacji gdy zostałam zablokowana?A skoro nie zostałaś, a wypowiadający się na forum to w mniejszości członkowie PSR, to pewnie się nie zmienił. PSR nie ma żadnego związku z twoją obecnością na forum.
|
|
|  | | Taiken (1148 punktów) | > Ja w ogole nigdzie bym tego nie umieszczal. Mozna to ciac przy moderacji nawet bez czytania calosci Paranoidalne dyskusje, majace na celu jedynie wprowadzanie zametu na temat ktorego i tak sie nigdy nie rozstrzygnie. Wiec po co wchodzic w takie sliskie spory?...Ja też bym to wycięła w cholerę, ale fajnie się czyta, jak forowicze punktują "tę panią". Miejscami bardzo się śmiałam, więc szkoda by mi było takiej rozrywki. A że osoba "nie teges", jak mówią małolaty... 
Egzorcyzmy pomagają tylko tym, którzy wierzą w złego ducha.
|
|
2 na 2 | lipschitz (1674 punktów) | Dowodem na nie istnienie czegoś, jest nie istnienie tego. Coś mogło się schować, zostać schowane lub jest niezauważane, co nie zmienia faktu, że cały czas nie istnieje dla konkretnej osoby i co za tym idzie - nie odgrywa najmniejszej roli w jej życiu (czyli tak, jakby tego czegoś nie było). Nie istnieją prawdy, fakty, których doświadcza się poprzez jakąś formę zbiorowej percepcji, proces doświadczenia ma w każdym wypadku indywidualny charakter. Oznacza to, że gdyby nawet istniał dla konkretnej osoby 100% dowód istnienia Boga, to w niczym to nie przeszkadza, aby istniał w tej samej chwili dla innej osoby 100% dowód na jego nie istnienie. Podobnie ma się rzecz w przypadku posiadania szklanki z wodą - jeden ją ma, ktoś inny nie ma, i nie występuje w tym miejscu najmniejsza sprzeczność ani problem. W ten sposób funkcjonujemy, jedni coś mają inni nie mają, jedni coś widzieli, inni nie widzieli i często nawet nie istnieje potrzeba, aby musieli dostrzegać rzeczy zauważone przez innych a cóż dopiero mówić o pogoniach za czymś, co istnieje jedynie w przekazie słownym i może być zmyślone. Tak postawione zadanie, nie tylko w przypadku Boga, ale w każdym przypadku pozwala zachować funciaki w kieszeni. Fundator(ka) nie ryzykuje absolutnie nic i wcale nie z powodu istnienia Boga, lecz nielogicznej konstrukcji zadania. Ale cóż to byłyby za emocje, gdyby podjęto przynajmniej niewielkie ryzyko, eh...
|
|
 | 1 na 1 | APawłowski (1150 punktów) | Jednak takie rozumowanie ma sens dla wielkości materialnych. Od bóstw wymagamy jeszcze sensu ich bytu. A ja nie wiem jaki one mogą mieć sens. Na tym polega problem że ze szklanką możemy sobie w miarę poradzić a z sensem juz gorzej.
|
|
|  | | tomczesław | Dzień dobry. Może spróbuję odpowiedzieć na dwa pytania. Pierwsze to takie: Co to jest, lub kto to Bóg? Oto definicja: I rzekł Bóg : Niech stanie się światłość. I stała się światłość. Pan Bóg SŁOWEM powołuje TO CO CHCE. Właśnie SPOSÓB DZIAŁANIA różni Go od bogopodobnych podróbek. Każdy, który chciałby pokazać że jest Bogiem, a nie umie spełnić tego warunku jest podróbką!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Pytanie drugie: Jaki jest sens istnienia Boga? Popatrz na Wszechświat - Kosmos i na nas jako tych, którym to wszystko DANO. Taki jest cel istnienia Boga.
|
|
| |  | | APawłowski (1150 punktów) | I to wszystko? No tak. Jak się jest wiecznym to z nudów można robić przeróżne cuda. Ale nadal nie wiem, po co to wszystko Bogu? Czy po to aby podbudować swoje ego i mieć grupkę wielbiących go zwierzątek? My sobie hodujemy kotki, pieski lub cokolwiek innego ze flory i fauny. Pewno z tego samego powodu. A może ma nas do zabawy? Ale co to za zabawa? On jest wieczny a my nie. Chyba że jest okrutny i to go bawi. Nadal mogę pytać się o sens. Ale odpowiedzi się nie spodziewam. Tak naprawdę, to wcale nie jest mi do niczego potrzebna.
|
|
| | |  | | tomczesław | On jest wieczny a my nie. Muszę Cię zmartwić, albo pocieszyć - nie wiem. Jeden z uczestników tego forum napisał tak: bóg obiecuje życie wieczne, a nauka nam je da. I nawet nie wiesz, jak blisko jest spełnienie tych słów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
| | | |  | 1 na 1 | APawłowski (1150 punktów) | > On jest wieczny a my nie.> Muszę Cię zmartwić, albo pocieszyć - nie wiem. Jeden z uczestników tego forum napisał tak: bóg obiecuje życie wieczne, a nauka nam je da. I nawet nie wiesz, jak blisko jest spełnienie tych słów!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!> A jak myślisz? Czy Bóg o tym wie? A czy jak sie dowie to nie będzie wkurzony?
|
|
| | | | |  | | tomczesław | Wie o tym na 100%. I nawet powiedział co się stanie POTEM. Ja też już nie mogę się tego doczekać.
|
|
| | |  | | tomczesław | >I to wszystko? < To wszystko???????????????????????????????????????? Najpierw poleć tak nie daleko, ze.......... 100 parseków.( Jak dla Ciebie to 2, no może 3 tygodnie) Następnie zbadaj okoliczne planety, planetoidy, księżyce i gwiazdy. Jak już się z tym uwiniesz ( jak dla Ciebie, to tydzień POWINIEN wystarczyć) to szybko przyleć. Opisz to WSZYSTKO w książce i sprzedaj!!!!!!!!! Masz milion baksów w pierwszym tygodniu!!!!!!!!! A ja żeby ją kupić to pójdę stać w kolejce, nawet w nocy!!!!!!! No to do dzieła. Cześć
|
|
| | | |  | | APawłowski (1150 punktów) | Póki co , to mam ważniejsze, choć może bardziej przyziemne sprawy do załatwienia.  Może w przyszłym miesiącu.
|
|
| | | | |  | | tomczesław | O.K. i powodzenia.
|
|
| |  | | wierzba | >Dzień dobry. >Może spróbuję odpowiedzieć na dwa pytania. Pierwsze to takie: Co to jest, lub kto to Bóg? >Oto definicja: > I rzekł Bóg : Niech stanie się światłość. I stała się światłość. >Pan Bóg SŁOWEM powołuje TO CO CHCE. >Właśnie SPOSÓB DZIAŁANIA różni Go od bogopodobnych podróbek. >Każdy, który chciałby pokazać że jest Bogiem, a nie umie spełnić tego warunku jest podróbką!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! >Pytanie drugie: > Jaki jest sens istnienia Boga? >Popatrz na Wszechświat - Kosmos i na nas jako tych, którym to wszystko DANO. Taki jest cel istnienia Boga. ************** To dlaczego w szkolach nie ucza nauki o kosmosie, czy to nie bylaby nowoczesna forma swiatlej religii?? *************************************
|
|
|  | | lipschitz (1674 punktów) | Pytanie tylko, co mamy na myśli mówiąc o duchowości? Według mnie duchowość ma tą samą wirtualną naturę jaką ma Bóg, a jeśli przyjrzeć się lepiej, to podstawą duchowości jest materia, czyli nasz mózg, informacje, które gromadzi, jego komórki, neurony itd. Można więc na przykład powiedzieć, że istnieniu jednych komórek pamięci w konkretnym człowieku nie przeszkadza nie istnienie tych komórek w innym człowieku, ktoś może pytać o sens życia, ale ktoś inny nie musi pytać, szczególnie, kiedy żyje mu się dobrze - warto zauważyć, że pytania o sens wywołuje poczucie niezadowolenia, kiedy coś nam się nie podoba, w coś wątpimy, coś nam przeszkadza - pytamy wtedy o sens tego. Prowadząc życie, z którego nie jesteśmy zadowoleni, zapytamy o sens takiego życia, o sens kontynuacji tego, co robimy, jak żyjemy itp. Według mnie ma to materialne podstawy.
Duchowość, ale nie tylko, przypomina trochę fale morskie, wyraźnie widzimy falowanie wody, to co widzimy nazywamy słowem, materializujemy, możemy nawet mierzyć, ale gdybyśmy skupili się jedynie na falach nasz wgląd w ich naturę byłby mocno ograniczony i pewnie także fałszywy.
|
|
| |  | | APawłowski (1150 punktów) | Tak, zgadzam się. Duchowość i abstrakcyjne myślenie musiało w końcu wykreować coś na kształt Boga. Tyle tylko że on jest li tylko wytworem mózgu i jedynie tam sie mieści.
|
|
| arkoni | >zdecydowałam się przeprowadzić konkurs na tym forum >wygra go ten który udowodni nieistnienie bóstw,bogów itd. >nagrodą jest 10 000 funtów, przegrany publicznie na forum >przyzna się do błądzenia. >zapraszam >Krystyna Barwiejska,psycholog na emeryturze > Czytam podobne posty i zastanawiam się jak można tak płytko myśleć. Cała ta wiara w Boga, siły nadprzyrodzone i obrzędy temu towarzyszące to tylko forma , oprawa, która ma przenosić treści i jednocześnie je uwiarygodniać - system moralny, porządek społeczny... Przestańcie się zajmować Bogiem, a dostrzeżecie prawdziwe oblicza religii - ilość i następstwa wojen religijnych, zacofanie systemów moralnych (a także często prawnych) opartych na wartościach religijnych... Tak - to system wartości i obraz świata przedstawiany przez religie, indoktrynacja i ubezwłasnowolnianie są tym co należy odrzucić! Odrzućcie to, a problem istnienia Boga przestanie istnieć.
|
|
 | | tomczesław |
>>Czytam podobne posty i zastanawiam się jak można tak płytko myśleć. Hmm. Właśnie, jak można tak płytko myśleć? No jak????????????????????
>Odrzućcie to, a problem istnienia Boga przestanie istnieć. Święta racja. Problem zniknie .......razem z około 1,5 miliona ludzi - jak to pokazali Czerwoni Khmerowie- wasi Bracia w NIEWIERZE.
|
|
|  | 2 na 2 | Jurkowski (61 punktów) | pan uprzejmy czepia sie konkretnych jednostek paramilitarnych jaka sa czerwoni kmerzy. Na marginesie dodam, ze sa oni przez organizacje oraz agendy miedzyrzadowe i miedzynarodowe traktowani jako terrorysci  ale jak pan uprzejmy chce rozwinac temat to prosze bardzo. Mowi pan, ze ludzie niewierzacy morduja? To ja panu uprzejmemu napisze jedynie, zeby sobie siegnal do jakiegos podrecznika historii jesli nic nie pamieta ze szkoly (smiem sie powstrzymac od komentarza jaki to byl stopien tej szkoly  i poczyta pan uprzejmy o wojnach religijnych, ktore to nazwano Wyprawami Krzyzowymi. Nawet mi do glowy nie przychodzi w tym momencie liczba ludzi zamordowanych, spalonych, powieszonych przez owczesnych 'rycerzy', ktorzy dokonywali doslownych rzezi w imie JEDYNEJ SLUSZNEJ RELIGII i JEDYNEGO (ISTNIEJACEGO NAPRAWDE) BOGA. Wiec gdyby pan uprzejmy na przyszlosc raczyl powstrzymac sie od krytyki zdan, stwierdzajacych ile szkod moze przyniesc religia, ktora staje sie narzedziem tlumu oszolomow, ktorzy dzialaja w jej imie i ku przywroceniu porzadku i moralnosci na swiecie
|
|
| |  | | Barwiejska_zablokowana | > pan uprzejmy czepia sie konkretnych jednostek paramilitarnych jaka sa czerwoni kmerzy. Na marginesie dodam, ze sa oni przez organizacje oraz agendy miedzyrzadowe i miedzynarodowe traktowani jako terrorysci ale jak pan uprzejmy chce rozwinac temat to prosze bardzo. Mowi pan, ze ludzie niewierzacy morduja? To ja panu uprzejmemu napisze jedynie, zeby sobie siegnal do jakiegos podrecznika historii jesli nic nie pamieta ze szkoly (smiem sie powstrzymac od komentarza jaki to byl stopien tej szkoly i poczyta pan uprzejmy o wojnach religijnych, ktore to nazwano Wyprawami Krzyzowymi. Nawet mi do glowy nie przychodzi w tym momencie liczba ludzi zamordowanych, spalonych, powieszonych przez owczesnych 'rycerzy', ktorzy dokonywali doslownych rzezi w imie JEDYNEJ SLUSZNEJ RELIGII i JEDYNEGO (ISTNIEJACEGO NAPRAWDE) BOGA. Wiec gdyby pan uprzejmy na przyszlosc raczyl powstrzymac sie od krytyki zdan, stwierdzajacych ile szkod moze przyniesc religia, ktora staje sie narzedziem tlumu oszolomow, ktorzy dzialaja w jej imie i ku przywroceniu porzadku i moralnosci na swiecie  ludzie mają skłonności do agresji mordowania bez względu na religie i kolor stroju i skóry. chyba ze ma Pan dowody naukowe na to że ateiści są najbardziej moralni na świecie...nie ma takich dowodów.... jest Pan wielce odkrywczy licytując się bezsensowanie o to kto więcej zła na świecie uczynił..... Wojny Krzyżowe były, nie wspomniał Pan Dżihadu,boleśnie dziś odczuwanego. NAUKA tworzy narzędzia rzezi-od miecza odlanego z żelaza po bomby atomowe- a jej twórcy gdyby postępowali racjonalnie nie tworzyli by coraz to lepszych systemów mordowania ludzi............
|
|
| | |  | 1 na 1 | placownik (17853 punktów) |
Kolejne wypowiedzi szanownej pani, zawierające zbędne cytowania, będę wycinał.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | |  | 1 na 1 | ProsiaQ (61 punktów) | dowody o ktorych pani wspomniala nie istnieja ani raczej nie beda istniec niezaleznie czy rozmawiamy o ateistach czy tez chrzescijanach. Pragnalem jedynie zaznaczyc, co bez zaskoczenia dla mnie umknelo pani bystrej uwadze, ze ateisci nie stawiajac przed i ponad soba zadnych wymyslonych bostw i istot niematerialnych, a tym bardziej zadnych instytucji im podporzadkowanych (vide kosciol) nie majai nie mieli potrzeby ani podstaw do tworzenia tak krwawych i nosnensownych wypraw jak chrzescijanie. Nie slychac tez o jakichs wybitnych, "oswieconych" ateistach, ktorym ktos nakazl isc i podkladac bomby, mordowac ludzi o innym swiatopogladzie, ani nie uznawal swojego sposobu myslenia za jedynie sluszny. A przypomne tylko, ze w tym kraju nawet elita polityczna faworyzuje konkretna religie, konkretnych jej przedstawicieli oraz jej wyznawcow. Poprosze wiec o podobny przyklad naduzyc i zbrodni, ktorych dopusciliby sie niewierzacy. Czy pani czytala kiedykolwiek zeby, dajmy na to w Anglii podczas polowania na czarownice, to ludzie oskarzeni o herezje i paktowanie z diablem (przepraszam, ale tutaj mnie ogarnia spazm smiechu) dopuszczalli sie okrucienstw na ludziach wierzacych?
|
|
| | | |  | | tomczesław | A Świetlisty Szlak w Peru to co. I kto nim kierował?? Podkładał bomby, teroryzował miasta, napadał na chłopów i kradł ich zboża. Jaśnie oświecony - dwa kierunki studiów na Sorbonie. W tej chwili zapomniałem nazwiska, ale można to sprawdzić osobiście!!!!
|
|
| | | |  | | tomczesław | Ach! Zapomniałbym całkiem. A kapitanowie, majorzy i generałowie wydający rozkazy morderstw: kś. Popiełuszki i ponad 100 innych osób to przecież po podstawówkach nie byli. A kto wydał rozkaz napaści na Węgry w 1956r? ------ATEIŚCI!!!!!!!!! Skutek----300.000 pomordowanych!!!!!!!!!!!!!!!!
|
|
| |  | | tomczesław | >pan uprzejmy czepia sie konkretnych jednostek paramilitarnych jaka sa czerwoni kmerzy. Proszę Pana. Czerwoni Khmerzy to tak tylko na początek. Można dorzucić jeszcze 3-5 milionów Ukraińców zagłodzonych na śmierć przez jednego z NAJWIĘKSZYCH NA ŚWIECIE MORDERCÓW MASOWYCH, - ATEISTĘ - wujaszka Stalina w czasie Wielkiego Głodu. No aż nie wypada nie wspomnieć o 20-30 milionach pomordowanych w czasie Wielkiej Rewolucji Październikowej, rozpętanej przez towarzyszy-ateistów. A o braciach w niewierze - Anarchistach, z czasów tejże Rewolucyj, słyszał Sznowny Pan??? Ich okrucieństwa przerosły NAWET wyobrażnię Dżagaszwiliego, także nawet on nie chciał mieć z nimi nic do czynienia. A kto PIERWSZY NA ŚWIECIE wybudował Zespół Obozów Koncentracyjnych na Wyspach Sołowieckich????? ----- Towarzysze Ateiści: Lenin, Beria, Kamieniew, Zinowjew Te obozy i warunki w nich panujące, przy których Oświęcim to dom wczasowy!!!!!!!! Czytał Pan może: ARCHIPELAG GUŁAG - Aleksandra Sołżenicyna??? Albo: LENIN W ZURICHU, tego samego autora??? Albo może słyszał ( tak - słyszał, BO NAPEWNO NIE CZYTAŁ ) Szanowny Pan o książce Stanisława Grzesiuka: PIĘĆ LAT KACETÓW.
Mowi pan, ze ludzie niewierzacy morduja?
NIE!!!!! Ja tak nie mówię!!!!!!!!!!!! Twierdzę natomiast tak: Mordowanie, torturowanie i wszelkie inne obrzydliwości czynione ~~naszym wrogom,~~ są specjalnością CAŁEJ NASZEJ RASY!!!!!!!!! I NIE zależą od: 1) Wiary lub Niewiary w Boga. 2) Koloru skóry ( mordy Hutu na Tutsi, jakieś 1000.000 trupów.) 3) Miejsca zamieszkania. Europa, Azja, Afryka, Ameryka i.t.p. 4) Czasu zdażenia!!!!! Mordy były zawsze, są, I BĘDĄ !!!!!!!!!!!!! To takie nasze ludzkie ~~hobby,~~ i usunięcie Boga z naszej świadomości NIC NIE DA!!! Zastąpi Go co innego. Będzie to ropa, złoto, kobieta, władza - COKOLWIEK innego. I wcale nie wątpię, że gdyby Szanowny Pan napisał SWOJĄ LISTĘ zbrodni dokonanych przez wierzących na Innowiercach, to byłaby ona równie długa co przerażająca!!!!!!!!!! A tak, że jeszcze spytam Szanownego Pana, czytał może: Poszukiwanie zagubionych światów, - Bronisława Szwarc-Bronikowskiego, albo z tej seri pod tytułem: TAK ŻYLI LUDZIE, tomy o Inkach, Majach i Aztekach? Albo może Immanuela Kanta: Religia w obrębie samego rozumu. Lub też Fryderyka Nietzschego: WIEDZA RADOSNA (la gaya scienza) w przełożeniu Leopolda Staffa. A może trzymał Pan w rękach: MOCARSTWA ŚWIATA, tom o Chinach, Japonii, Majach, Inkach, Aztekach i Państwie Kościelnym????? Albo może Pan czytał: EUROPA ŚREDNIOWIECZNA - Donalda Matthewa??? Albo może FILOZOFJĘ CYWILIZACJI tom 1. Bardzo polecam. Super. A może widział Szanowny Pan: POPOL VUH księga rady narodu Quiche??? A już szczególnie polecam: KRÓLESTWO ZŁOTYCH ŁEZ Zenona Kosidowskiego. Jakby Panu w ręce wpadła Historja Żydów prof.dr.H. Greatza to też polecam. Pasjonująca książka. Szególnie tom 4. Coś tam Pan wspomniał o mojej szkole? Uniwersytetów nie mam, a zainteresowania - jak wyżej. A można wiedzieć co Sanowny Pan czyta???????????? Czy ogląda n.p. Planette lub programy DISCOVERY? Pozdrawiam.
|
|
| | |  | | Pan Tau (1237 punktów) | Tomczesław napisał:[...] Mordy były zawsze, są, I BĘDĄ !!!!!!!!!!!!! To takie nasze ludzkie ~~hobby,~~ i usunięcie Boga z naszej świadomości NIC NIE DA!!! Zastąpi Go co innego. Będzie to ropa, złoto, kobieta, władza - COKOLWIEK innego. [...] Proszę Pana, nie zauważa tego, co jest rzeczywiście istotne. Owszem, mordują wierzący i niewierzący. Ci pierwsi zapewne więcej, ponieważ po prostu jest ich więcej. Tyle, że ważne jest coś innego - odpowiedzialność ideologii i organizacji mających na swoim sumieniu krew ludzi. Jak jest obecnie na świecie powszechna ocena nazistów, bolszewików, maoistów i ich krwawych organizacji - NSDAP, SS, CzK, KGB, Czerwoni Khmerzy itd. ? A jak się ocenia nie mniej krwawe ideologie chrześcijan, muzułmanów oraz ich organizacje/Kościoły ? Tą samą miarą? Które z nich istnieją, a które zostały rozwiązane? Które zostały potępione i uznane za organizacje przestępcza, a które, przy poklasku większości, bezustannie próbują się stroić w piórka nauczycieli moralności? Może się Pan pokusi o porównanie?
"Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle, ale złe postepowanie dobrych ludzi, to zasługa religii." S.Weinberg
|
|
| | | |  | | tomczesław |
>Owszem, mordują wierzący i niewierzący. Ci pierwsi zapewne więcej, ponieważ po prostu jest ich więcej.jest obecniepowszechnej"Z religią czy bez, dobrzy ludzie będą postępować dobrze, a źli - źle, >ale złe postepowanie dobrych ludzi, to zasługa religii." >S.Weinbergw zdrowym ciele zdrowy duch!!!< Popatrzeć tylko na tych morderców wszelakiej maści, jakie chłopiska!!! Co nie jeden to mógłby przed pługiem chodzić!!!
Pozdrawiam.
|
|
| | | |  | | tomczesław | Kto mi odpowie, dlaczego ukazała się tylko malutka część mojej wypowiedzi, i to w tak zmienionej formie, co do której nie przyłożyłbym nawet najmniejszego palca? Panowie jak już tniecie to po całości!!!!!!!!! A nie nabijać sobie punkty TAKIMI FAULAMI.
|
|
 | | Barwiejska_zablokowana |
>>Czytam podobne posty i zastanawiam się jak można tak płytko myśleć. >Cała ta wiara w Boga, siły nadprzyrodzone i obrzędy temu >towarzyszące to tylko forma , oprawa, która ma przenosić treści >i jednocześnie je uwiarygodniać - system moralny, porządek >społeczny... >Przestańcie się zajmować Bogiem, a dostrzeżecie prawdziwe oblicza religii - ilość i następstwa wojen religijnych, zacofanie systemów moralnych (a także często prawnych) opartych na wartościach religijnych... >Tak - to system wartości i obraz świata przedstawiany przez religie, indoktrynacja i ubezwłasnowolnianie są tym co należy odrzucić! >Odrzućcie to, a problem istnienia Boga przestanie istnieć.
zgadzam się-może się Pan marginalnie w kraju katolickim z silnym wpływem Kościoła,więc w porządku, chrześcijaństwo jest BE a co np. z buddyzmem,hinduizmem innymi objawami istoty boskiej?
a na marginesie: jeżeli Pana umysł nie jest w stanie pojąć istnienie boga,bogów,bożków itd. to nie znaczy że wszyscy mają mieć umysły takie jak Pan i tkwią w błędzie...
|
|
|  | | arkoni | > >>Czytam podobne posty i zastanawiam się jak można tak płytko myśleć.> >Cała ta wiara w Boga, siły nadprzyrodzone i obrzędy temu >towarzyszące to tylko forma , oprawa, która ma przenosić treści >i jednocześnie je uwiarygodniać - system moralny, porządek >społeczny...> >Przestańcie się zajmować Bogiem, a dostrzeżecie prawdziwe oblicza religii - ilość i następstwa wojen religijnych, zacofanie systemów moralnych (a także często prawnych) opartych na wartościach religijnych...> >Tak - to system wartości i obraz świata przedstawiany przez religie, indoktrynacja i ubezwłasnowolnianie są tym co należy odrzucić!> >Odrzućcie to, a problem istnienia Boga przestanie istnieć.> zgadzam się-może się Pan marginalnie w kraju katolickim z silnym wpływem Kościoła,więc w porządku, chrześcijaństwo jest BE> a co np. z buddyzmem,hinduizmem innymi objawami istoty boskiej?> a na marginesie: jeżeli Pana umysł nie jest w stanie pojąć istnienie boga,bogów,bożków itd. to nie znaczy że wszyscy mają mieć umysły takie jak Pan i tkwią w błędzie...Napisałem, że problem istnienia Boga i sił nadprzyrodzonych mnie nie interesuje, że jest mało istotny. Więcej - dla jasności sprawy przyjmijmy, że Bóg istnieje (i nie chodzi mi tylko o Boga chrześcijańskiego). No, to jak mamy ten problem za sobą, to zapewne pozwoli Ci to dostrzec faktyczny sens mojej wypowiedzi, a mianowicie... Religia daje prosty schemat, matrycę postępwonia jej wyznawcy (to jest dobre, białe, a to jest be, czarne) i zwalnia go od myślenia, co on (wyznawca) ochoczo przyjmuje. W sytuacjach jednak odbiegających od schematu zaczyna się jego (wyznawcy) bezradność. Zazwyczaj wtedy szuka on przyczyny tej bezradności..., a winni są zawsze ci inni, obcy, inaczej wyglądający, myślący... Główną zbrodnią religii jest właśnie to ogłupianie - ludzie chętnie przyjmują gotowe rozwiązania swoich problemów zamiast ważyć je w swoim sumieniu, bo to wymaga wysiłku umysłowego, pochłania czas... Co do Boga... Jest on (Bóg) dla Was jak stempel na dokumencie - bez niego Wasz system wartości traci ważność. Zapewniam Cię, że nie trzeba Boga, by nie zabijać, nie kraść..., do tego można dojść bez tej ułudy, a jeśli Bóg istnieje (w co nie wierzę), to zapewne oceni Cię przez pryzmat Twoich uczynków, a nie wiary, miłości do niego - no przecież istota doskonała zapewne jest pozbawiona egocentryzmu.
|
|
| |  | 1 na 1 | ProsiaQ (61 punktów) | I ja tylko przyklasne panu w tym miejscu bo pewnie nawet nie jest pan sobie w stanie wyobrazic ile to juz razy bezskutecznie dyskutowalem z katolikami o tym, iz nie trzeba wiary i boga, aby moc zyc morlanie oraz ze rownie dobrze mozna bez boga odrozniac dobro od zla - tzn nie odwolujac sie tylko do dogmatow i przykazan. Fajnie wiedziec, ze sa jeszcze zdrowo myslacy ludzie. Pozdrawiam
|
|
| | |  | | katalina | >I ja tylko przyklasne panu w tym miejscu bo pewnie nawet nie jest pan sobie w stanie wyobrazic ile to juz razy bezskutecznie dyskutowalem z katolikami o tym, iz nie trzeba wiary i boga, aby moc zyc morlanie oraz ze rownie dobrze mozna bez boga odrozniac dobro od zla - tzn nie odwolujac sie tylko do dogmatow i przykazan. Fajnie wiedziec, ze sa jeszcze zdrowo myslacy ludzie. >Pozdrawiam ********************** Fajny jestes "prosiaczku ".Dobrze myslisz i bezblednie piszesz. Jestes rzeczowy.masz zdrowa mentalnosc i konkretyzm Ci dopisuje. Tylko powiedz co zrobic by to towarzystwo,ktore tutaj sie popisuje mozna wyeliminowac. To nie jest normalne.Takie "pieniaczenie"religijne. Gubia sie wszyscy w szczegolach.Chyba za duzo tutaj specjalistow od religii.Takie ble,ble,ble. Zalosne to jest,,,Jak sadzisz?? *********************Katalina
|
|
| |  | | świecka_religia | nie napisałam w poprzednich wcieleniach ze jestem wierząca proszę sobie kogoś innego poszukać-odpowiedniego do wynurzeń.......
|
|
| | |  | | ProsiaQ (61 punktów) | Pani sobie zdecydowanie za bardzo pochlebia piszac takie rzeczy, ze ze wszystkich internautow na tym swiecie wybralem sobie pania do wlasnych wynurzen  moze pani sobie byc wierzaca, nikomu to nie przeszkadza. Prosze tylko pamietac, iz pisze pani na takim a nie innym forum, wiec proba forsowania swoich przekonan jest raczej nierozsadna
|
|
|  | 2 na 2 | Stanisław G. (6808 punktów) | >chrześcijaństwo jest BE >a co np. z buddyzmem,hinduizmem innymi objawami istoty boskiej?
Co do buddyzmu to jest religią, w której nie ma boga osobowego ani duszy, ani zwierzęcego, czy posągu Boga, ani jakiejkolwiek postaci bytu nadprzyrodzonego. Owszem są obiekty ("świątynie"- pagody) ale czci się święte teksty, a nie ma bytu (istoty) boskiej. Jako że sam Gautama Budda i inni buddowie, założyciele sekt religijnych szkół filozoficznych oraz królowie- protektorzy buddyzmu nie byli Bogami, nie czynili cudów, nie podawali się za bogów, ani za proroków Boga. Teksty święte czczone przez buddystów NIE opisują czynionych przez istoty boskie cudów.
WIARA BUDDYJSKA ODRZUCA ISTNIENIE OSOBY BOGA, który byłby pojmowany w sposób podobny do innych religii. Co więcej w tekstach świętych buddystów jest niriśvaravada- NAUKA O NIEISTNIENIU STWÓRCY. Buddyzm jest religią ATEISTYCZNĄ.
Stanisław G. --
|
|
2 na 2 | Marian (5438 punktów) | Ciekawe spostrzeżenie |
Widzę, że konwersacja ciągle trwa. Jestem bardzo ostrożny w formułowaniu oskarżeń, szczególnie jeśli są one fałszywe, więc przedstawiam co następuje pod rozwagę dyskutantów. Przedstawiając (oczywiście - w moim zamyśle - zabawkowy) "proof by Google" tutaj, nie doprowadziłem go w istocie do końca. Proponuję sprawdzić zapytania: !google barwiejska!google barwiejskiMożna również sprawdzić bazę Google Scholar, choć nie spodziewałem się tam niczego znaleźć: !scholar.google barwiejska Czego to dowodzi? Oczywiście faktu, że nikt o nazwisku Barwiejska/Barwiejski nie ma żadnych osiągnięć wartych wspomnienia na stronach internetowych. Prawdopodobne? Proszę dla porównania sprawdzić swoje własne nazwisko, a mogę niemal zagwarantować, że znajdzie się spora liczba rekordów (w moim przypadku - istnieją co najmniej jeszcze dwie osoby o identycznym imieniu i nazwisku, jak ja). Postawię nieco silniejszą tezę: nikt o nazwisku "Barwiejska" nie istnieje. W szczególności Krystyna Barwiejska. Odsyłam przy okazji do ciekawej rozmowy, jaką przeprowadził z nią (?) Pan Tau tutaj. Według mnie jest to zupełnie zmyślona tożsamość, co autorkę tego wątku dyskredytuje jako dyskutanta. Zatem z mojej strony, jeśli autorka wątku nie udowodni, że jest osobą, za którą się podaje - jest to koniec rozmowy. Natomiast pani Dolores Krieger, na którą powoływała się autorka, rzeczywiście istnieje i rzeczywiście jest emerytowaną profesor pielęgniarstwa z uniwersytetu w Nowym Jorku. Wsławiła się (a raczej - skompromitowała się) terapią zwaną "dotykiem terapeutycznym", która to miała działać na zasadzie przekazywania "pozytywnej energii". Więcej można przeczytać na answers.com. Pozdrawiam. Vivere militare est - Seneka
|
|
 | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | Odp: Ciekawe spostrzeżenie | > jeśli autorka wątku nie udowodni, że jest osobą, za którą się podaje - jest to koniec rozmowy.<Dobrze, że i mnie nie nakazujesz udowodnić, że naprawdę jestem osobą sławiącą Satana
|
|
|  | 1 na 1 | Marian (5438 punktów) | > >jeśli autorka wątku nie udowodni, że jest osobą, za którą się podaje - jest to koniec rozmowy.> Dobrze, że i mnie nie nakazujesz udowodnić, że naprawdę jestem osobą sławiącą Satana  Ponieważ naprawdę mnie to nie interesuje. Nawet z Panem Szanownym nie rozmawiałem. Poza tym, nie próbuje Pan Szanowny (Szatanowny?), z tego, co wiem wymyślać fałszywych tożsamości. Pozdrawiam. Vivere militare est - Seneka
|
|
 | | Barwiejska_zablokowana | Witam Panie Marianie Z reguły mam sceptyczny stosunek do ludzi o zapędach ingwilatorsko-detektywistycznych służę jednak wyjaśnieniami. Doskonale Pan wie ze kobiety zamężne mają nazwiska tzw:"z domu" nazywam się Krystyna Barwiejska-tak mam w nowym dowodzie osobistym który zmieniłam przeszło rok temu po rozwodzie. lata tzw. kariery naukowej to czas po zamążpójściu-stąd nie znalazł Pan żadnych danych o mnie, do internetu "zajrzałam" dopiero kilka miesięcy temu. Natomiast wpisałam do google.scholar tak jak Pan dane z Forum Pana Michała Aleksego Mętraka który jest długo na forum sądząc po ilości wypowiedzi. scholar.go(*)4trak&hl=pl&lr=&btnG=Szukajlogiczny wniosek: ten Pan nieistnieje ciekawe prawda? mam nadzieje że Pan Michał Aleksy Mętrak nie obrazi się moimi weryfikowalnymi wnioskami...........
|
|
|  | | Marian (5438 punktów) |
Niech Pani - jak ja rzeczywiście - poszuka po nazwisku. Gwarantuję Pani, że nawet w Google Scholar znajdzie Pani osoby o jego nazwisku. Przy obecnej objętości internetu, jest po prostu dziwne i niesłychanie mało prawdopodobne, że zapytując Google (nawet nie Google Scholar, który jest właściwy do szukania dorobku naukowego) o rzeczywiste nazwisko nie dostaje się żadnych rekordów. Dużo bardziej prawdopodobne jest, że "Barwiejska" to nazwisko zmyślone. Moja hipoteza jest na razie następująca: podała Pani fałszywą tożsamość, aby uwiarygodnić swoją prowokację. Możliwe jest, że się mylę, ale ciężar dowodu zostawiam po Pani stronie.
Pozdrawiam.
Vivere militare est - Seneka
|
|
| |  | | świecka_religia | > Niech Pani - jak ja rzeczywiście - poszuka po nazwisku. Gwarantuję Pani, że nawet w Google Scholar znajdzie Pani osoby o jego nazwisku. > Przy obecnej objętości internetu, jest po prostu dziwne i niesłychanie mało prawdopodobne, że zapytując Google (nawet nie Google Scholar, który jest właściwy do szukania dorobku naukowego) o rzeczywiste nazwisko nie dostaje się żadnych rekordów. Dużo bardziej prawdopodobne jest, że "Barwiejska" to nazwisko zmyślone. > Moja hipoteza jest na razie następująca: podała Pani fałszywą tożsamość, aby uwiarygodnić swoją prowokację. > Możliwe jest, że się mylę, ale ciężar dowodu zostawiam po Pani stronie. > Pozdrawiam. > Vivere militare est - Seneka > ja mam hipotezę inną: zadaję niewygodne pytania więc odwołuje się Pan do metod z pogranicza służb specjalnych i wszyscy forumowicze ten fakt niestety widzą
jeśli nie proszę o sprawdzenie tożsamości wszystkich członków tego forum-w granicach 85-100%.
pozdrawiam
|
|
| | |  | 1 na 1 | Marian (5438 punktów) |
Niech pani się nie ośmiesza. Inni użytkownicy nie powołują się na swój autorytet psychologa. Skoro pani tożsamość jest fałszywa, to jaka jest pewność, że pani oferta jest realna? Jak można w ogóle panią brać na poważnie? Chciała pani, żeby forumowicze udowodnili nieistnienie bogów. Ja wymagam czegoś znacznie prostszego: niech pani udowodni, że jest pani osobą, za którą się podaje. Takie to skomplikowane? Przegrała pani argument.
Pozdrawiam.
Vivere militare est - Seneka
|
|
| | | |  | | świecka.religia | > Niech pani się nie ośmiesza. Inni użytkownicy nie powołują >się na swój autorytet psychologa.
nigdzie nie powołuję się na swój autorytet,napisałam:"emerytowana" co z reguły dla ludzi myślących powinno oznaczać. (nie działa w zawodzie psychologa)
ponadto oczywiście podam Panu moje nazwisko po mężu ale wówczas gdy niejaki Pan Ojciec Dyrektor udowodni że jest osobą za którą się podaje.
|
|
| | | | |  | | Marian (5438 punktów) |
Wyzbyłem się wszelkich wątpliwości. Dałeś się złapać - znowu; nie potrafisz uczyć się na błędach i jesteś niekonsekwentny. Zobacz do swojego profilu świecka_religia, co zrobiłeś. Problemy z tożsamością seksualną jednak realne? W porównaniu ze swoim alternatywnym kontem, Barwiejska, mieszasz się w zeznaniach; nie możesz się zdecydować na miejscowość: Lublin, Chicago, Gdańsk? Teraz zobacz do wątku Zakład w sprawie istnienia bytów nadprzyrodzonych na swoje IP: 07-09-2007 22:13 66.90.73.* Chicago/Illinois 07-09-2007 22:58 195.34.211.* Gdansk/Pomorskie Jak długo leci się z Chicago do Gdańska? Masz pecha, bo tak się składa, że cała przestrzeń adresowa 66.90.73.* należy do firmy hostingowej Fdc Servers.net. Istnieje co najmniej 71 serwerów proxy w tej podsieci, np. ten: neverblockme.info albo ten: notwork.in. Po co ta zabawa? Barwiejska_zablokowana:dzisiaj jestem w Chicago u koleżanki i w bibliotece(szukam materiałów do tutejszej klinice Jaaasne. Tutaj już jesteś spalony. Znajdź sobie inne forum do zabawy. Jeszcze jedno: p0wned! U n00b! Vivere militare est - Seneka
|
|
| | | | | |  | |
| | | | | | |  | | Krzysztof | złap za słówka no już chwytaj! bierz go,bierz go!  Noobem jesteś Marianie-wiesz że istnieją darmowe programy komunikacyjne?? od dziś wiesz Marianku
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | |
|
| | | | | | |  | | Marian (5438 punktów) |
Wymówki. Za jakiego naiwniaka mnie uważasz? Musisz się bardziej postarać, żeby ci ktoś uwierzył. Przegrałeś. Pogódź się z tym.
Vivere militare est - Seneka
|
|
| | | | | | | |  | | Krzysztof | > Wymówki. Za jakiego naiwniaka mnie uważasz? Musisz się bardziej postarać, żeby ci ktoś uwierzył. Przegrałeś. Pogódź się z tym. > Vivere militare est - Seneka
za bezpieczniaka,bardzo słabego
pogódź się Marianku że ateizm zaprzecza istnienia MÓZGU -jako źródła wymyślonej projekcji boga. a nie uruchamiaj bezpieczniackie metody walki z "niewygodnymi" użytkownikami.
na pdst. empirycznych doświadczeń Polski mam prawo ze jesteś Antonim Macierewiczem.
użytkownicy spoza KLubu Wzajemnej Adoracji widzą twoje metody,bądź czujny
|
|
| | | | | | | | |  | 1 na 1 | Marian (5438 punktów) |
Nie będę dłużej karmił trolla. Zostałeś oficjalnie zignorowany.
Vivere militare est - Seneka
|
|
1 na 1 | Aleksandra Dencław (135 punktów) | Odp: Konkurs dla ateistów | > NIE UDOWODNI PAN NIEISTNIENIA ISTOT NADORZYRODZONYCH NATOMIAST JA UDOWODNIĘ ISTNIENIE TYCHŻENie nadążam...skoro uważa pani, że i tak nikt nie udowodni nieistnienia istot nadprzyrodzonych to po co ta dyskusja? A jeśli zna Pani dowody na istnienie, to przepraszam, chyba je przegapiłam, można powtórzyć?
|
|
 | 2 na 2 | Stanisław G. (6808 punktów) | >>NIE UDOWODNI PAN NIEISTNIENIA ISTOT NADORZYRODZONYCH NATOMIAST JA UDOWODNIĘ ISTNIENIE TYCHŻE
Nie potrafię udowodnić nieistnienia istot nadprzyrodzonych, a przynajmniej nie czuję się jeszcze gotowy do takiej próby i nie podejmuję się tego, przynajmniej w najbliższych tygodniach.
Z tego nie wynika, że takowe istnieją. To poprzednie zdanie piszę z uwagi na to, iż to forum jest jest publiczne i pojawiają się osoby, dla których oprócz opcji 0-1 (prawda-fałsz) nie ma innych możliwości. Nie było to do Pani.
Nie przeczytałem wypowiedzi które już Pani zamieściła (17), dopiero teraz dowiedziałem się że one są. Zamierzam je przejrzeć.
Co do obietnicy- deklaracji udowodnienia, mam podejście bardzo sceptyczne i prawdopodobnie poproszę o próbę jej zrealizowania. W tej kwestii świadkowie, zdjęcia i zapisy w dokumentach, choćby tzw. Świętych Pismach, już odrzucam. Bez zapoznawania się z nimi. Czy wobec tego mojego oświadczenia, nadal Pani obietnica- deklaracja jest aktualna, także dla mnie? Czy już udowodniła to Pani komuś, oprócz siebie i tej istoty nadprzyrodzonej?
Tyle na dziś.
Z uszanowaniem. Pozdrawiam. agnostyk, sceptyk, Stanisław G. z Łodzi
|
|
1 na 1 | Aleksandra Dencław (135 punktów) | >>NIE UDOWODNI PAN NIEISTNIENIA ISTOT NADORZYRODZONYCH NATOMIAST JA UDOWODNIĘ ISTNIENIE TYCHŻE >Nie potrafię udowodnić nieistnienia istot nadprzyrodzonych, a przynajmniej nie czuję się jeszcze gotowy do takiej próby i nie podejmuję się tego, przynajmniej w najbliższych tygodniach. Jak dla mnie świetna wypowiedź, panie Stanisławie G.,przynajmniej Pan nie gubi się w tym wątku, podobnie jak większość osób wyrażających tu opinie. Jednak narbardziej interesowałaby mnie wypowiedz na temat pierwszego cytatu założycielki wątku, Pani Barwiejskiej, ktorej to wypowiedź cytuję właśnie w 1 zdaniu. Mam wrażenie, że Pani Barwiejska sama gubi się w swoim wątku: >zdecydowałam się przeprowadzić konkurs na tym forum wygra go ten który udowodni nieistnienie bóstw,bogów itd. ...a dalej mniej więcej pośrodku strony pani Barwiejska mówi tak: >NIE UDOWODNI PAN NIEISTNIENIA ISTOT NADORZYRODZONYCH NATOMIAST JA UDOWODNIĘ ISTNIENIE TYCHŻE Jeśli pani Barwiejska uważa, że i tak nie da się udowodnić nieistnienia istot nadprzyrodzonych, a ona ma niepodważalne dowody na ich istnienie, to po co to całe zamieszanie? Po co ktoś ma przedstawiać dowody na nieistnienie istot nadprzyrodzonych, jeśli panie Barwiejska na podstawie swej niewątpliwie rozległej wiedzy i niebywałego doświatczenia i tak je odrzuci?
|
|
 | | Barwiejska_konto_zablokowane | nie odrzucę jeśli takowe są.mowa tu o dowodach na to że boga,bóstw nie ma. chciałam udowodnić i udowodniłam że przekonanie ateistów że boga,bóstw nie ma jest fałszywe. koncepcja boga,bóstw była niezbadana przez naukę ponieważ nikt nie zaobserwował mózgu elektroencefalografem podczas "myślenia"(czyli przepływu FIZYCZNIE zauważalnych) fal elektromagnetycznych
co Pani o tym myśli?
|
|
|  | | Barwiejska_konto_zablokowane | chodzi mi o zaobserwowanie elektroencefalografem aktu myślenia o bogu,bóstwach
|
|
|  | 1 na 1 | Aleksandra Dencław (135 punktów) | >nie odrzucę jeśli takowe są.mowa tu o dowodach na to że boga,bóstw nie ma. > chciałam udowodnić i udowodniłam że przekonanie ateistów że boga,bóstw nie ma jest fałszywe. >koncepcja boga,bóstw była niezbadana przez naukę ponieważ nikt nie zaobserwował mózgu elektroencefalografem podczas "myślenia"(czyli przepływu FIZYCZNIE zauważalnych) fal elektromagnetycznychco Pani o tym myśli?
Skoro nikt nie zaobserwował, to znowu mówi pani o niczym i nie podpiera się żadnymi dowodami. Jeśli elektroencefalografem da się zaobserwować proses myślenia to wszystko jedno o czym się myśli bo to nie robi specjalnej różnicy. Po prostu widać fale mózgowe, czyli po prostu widać, że ktoś myśli. Czy maszynie to robi różnicę, czy myślę o Jezusie czy o tym co zjem na kolację? Technika nie jest na takim poziomie by móc odczytywać dokładnie ludzkie myśli. Proszę bardzo, podłączcie mnie, obserwujcie fale, a i tak za cholere się nie dowiecie w ten sposób o czym myśle. >chodzi mi o zaobserwowanie elektroencefalografem aktu myślenia o bogu,bóstwach Czyli jak myślę o bogu, bóstwach i jest to wychwytywane przez elektroencefalogram to to stanowi dowód, że bóg/bóstwa istnieją? Chce pani dowodów na nieistnienie boga/bogów? Jak ktoś już na początku strony tego wątku powiedział, że dowodem na nieistnienie boga/bostw jest brak dowodów na ich istnienie. Acha, mimo iż starałam się uważnie przeczytać wszystkie wypowiedzi w wątku to może coś przegapiłam, bo nie zauważam momentu, w którym >chciałam udowodnić i udowodniłam że przekonanie ateistów że boga,bóstw nie ma jest fałszywe. Tak, własnie pani dowodu jakoś nie wyłapałam, jeśli to nie problem to niech pani przytoczy parę cytatów, w których udowadnia pani tą koncepcję.
|
|
|  | 2 na 2 | Stanisław G. (6808 punktów) |
> chciałam udowodnić i udowodniłam że przekonanie ateistów że boga,bóstw nie ma jest fałszywe. >koncepcja boga,bóstw była niezbadana przez naukę ponieważ nikt nie zaobserwował mózgu elektroencefalografem podczas "myślenia"(czyli przepływu FIZYCZNIE zauważalnych) fal elektromagnetycznych co Pani o tym myśli?
Komu pani udowodniła? Chyba utwierdziła Pani siebie samą w przekonaniu, które Pani wpojono lub we własnej paranoi. Jaki ten dowód na fałszywość zaprzeczenia istnienia Boga/Bóstw lub Istot Nadprzyrodzonych? Bo to deklarowała się Pani udowodnić.
Nie chodzi o przekonanie że boga,bóstw nie ma. Chodzi o przekonanie że Boga,Bóstw lub Istot Nadprzyrodzonych nie ma jako istniejących (bytu lub bytów).
O falach mózgowych już pisałem i nie tylko ja.
A z tego że nie ma dowodów, na prawdziwość przekonania o nieistnieniu (zaprzeczeniu bytu), nie wynika jego fałszywość. Z tego że nie potrafię udowodnić że nie jestem złodziejem, nie wynika że jest to fałsz. Pisze Pani że Pani udowodniła, może przeoczyłem jakiś Pani wpis?
Istnienie Zeusa czy innego Boga ma tyle wspólnego z bytem co istnienie Piotrusia Pana. Piotruś Pan jest postacią literacką i wykorzystuje się ją jako archetyp. Ewangeliczny Bóg i inne Istoty Nadprzyrodzone pełnią funkcję archetypów literackich i "mieszkają w głowach ludzi", a raczej mieszają w głowach ludzi, takim jest ich istnienie.
Tyle co Pani pisze bez żadnych dowodów, czy choćby poważnych argumentów, to już mnie skłania do traktowania tego jako spam i ignorowania.
Dopóki nie napisze Pani coś sensownego, wnoszącego coś konkretnego w tej kwestii, wyłączam się z dyskusji.
Hare Kryszna, Hare Rama, Kryszna, Kryszna, Rama, Rama
Buddysta-zen, Taoista i ateista w jednej osobie- Stanisław G. z Łodzi. ----------
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|