 |
Szukamy ze świecą nauczyciela? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 02-09-2019 08:33 | Arminius (25555 punktów) | Szukamy ze świecą nauczyciela?
7 na 7 | W szkołach brakuje multum nauczycieli. W praktyce wszystkich przedmiotów. W przedszkolach sytuacja jest jeszcze gorsza. Dyrektorzy placówek oświatowych dwoją się i troją - aby jakoś załatać wakaty. Zatrudniają na dodatkowe etaty, emerytów, studentów, maturzystów, cudzoziemców, dokształconych po studiach dyplomowych.... Rezultaty takiej "prowizory" będą oczywiste. Poziom w szkołach poleci na łeb na szyję. Sytuacja zaczyna przypominać zapaść w publicznej służbie zdrowia gdzie brakuje lekarzy i pielęgniarek - i która w dużym stopniu jest fikcją. Każdy kto dba o swe zdrowie - dobrze wie, iż pomimo zapisów konstytucyjnych - musi na lekarza wykładać z prywatnej kiesy. Podobnie będzie w przypadku edukacji. "Problem narasta Braki kadrowe w szkołach były już widoczne w zeszłym roku szkolnym. Jak pisaliśmy w marcu w DGP, po wydłużeniu podstawówki do ośmiu klas wiele placówek borykało się ze skompletowaniem kadry. Dyrektorzy chwytali się różnych sposobów, by rozwiązać problem. Nauka języków w kilkudziesięcioosobowych grupach, okienka w lekcjach czy też nowy nauczyciel co miesiąc – tak wyglądała rzeczywistość w wielu placówkach. Mimo tego po kilku miesiącach od rozpoczęcia nowego roku szkolnego problem nadal nie został rozwiązany. Teraz jest jeszcze gorzej: do grupy podstawówek dołączyły szkoły wyższego szczebla." serwisy.ga(*)cieli-w-polskich-szkolach.html | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | Ogólnie, braki ludzkie będą w najbliższej przyszłości coraz bardziej odczuwalne. Musimy zacząć uczyć się oszczędzać, bo szok będzie straszliwy... Chyba, że liczymy na cud - wtedy to co innego. Uszy więdną, gdy słyszy się o sukcesie "dobrej zmiany". Jeżeli to sukces, to krótkofalowy, wykorzystujący koniunkturę. Ale co dalej? Na prawdziwy, długofalowy sukces trzeba zapracować. Sukces PiSu, to sukces celebryty (znanego z tego, że jest znany), wykorzystującego swoje pięć minut. Czy lata komuny nic nas nie nauczyły? Lata gierkowskie odbiły się czkawką później. Ja bardziej winię ten rząd za to czego nie robi, niż za to co robi (mimo wszystko).
|
|
 | 4 na 4 | Arminius (25555 punktów) | będzie megatrauma | >Ogólnie, braki ludzkie będą w najbliższej przyszłości coraz bardziej odczuwalne. Musimy zacząć uczyć się oszczędzać, bo szok będzie straszliwy...
Celna uwaga. Ale społeczeństwo coraz bardziej jest uwodzone konsumeryzmem i rozrzutnym stylem bycia, więc apele o minimalizm są traktowane jako przejawy ekscentrycznych.....ekologów. Zwłaszcza, że ów konsumeryzm podkręcany jest przez propagandę sukcesu uprawianą przez ekipę rządzącą.
|
|
|  | 2 na 2 The Bear Jew (2544 punktów) (zablokowany) | Odp: będzie megatrauma | >Celna uwaga. Ale społeczeństwo coraz bardziej jest uwodzone konsumeryzmem i rozrzutnym stylem bycia, więc apele o minimalizm są traktowane jako przejawy ekscentrycznych.....ekologów. >Zwłaszcza, że ów konsumeryzm podkręcany jest przez propagandę sukcesu uprawianą przez ekipę rządzącą.
Złe nawyki... Rozumiem cynicznego nihlistę, który mówi, że i tak umrze, i nie obchodzą go przyszłe pokolenia. To godne nagany, ale zrozumiałe. Nie rozumiem natomiast rodziców, ludzi którzy chcą mieć dzieci, prowadzących rozrzutny tryb życia. Myślę, że nie zdają sobie do końca sprawy z tego co robią. To niełatwe, bo wydaje się, że wszystko obecnie jest w porządku. PiS mówi o narodzie, ale tylko o tych, którzy byli i o tych co są, ale nie o tych co będą. Patriota powinien wyciągać wnioski z przeszłości, ale - przede wszystkim - winien myśleć o przyszłości. Minimalizm jest racjonalny. Taki styl życia też może być wygodny, trzeba tylko zmienić nawyki. A to się opłaca! O tym trzeba mówić, bo mało kto myśli o przyszłości, o zmianach klimatycznych, powodowanych przez człowieka (powinno się ochładzać, a się ociepla). Poprzeczka dla cywilizowanego człowieka się podnosi, nie wystarczy tylko nie gwałcić, nie zabijać i nie rabować. Rozrzutność wcześniej nie była cnotą ale w erze konsumpcjonizmu jest. W erze keynesizmu, gdzie liczą się słupki, ilość pieniędzy, towarów krążących w gospodarce światowej. Okiełznanie kapitalizmu..., ha, chyba rozdmuchanie konsumpcji.
|
|
 | 5 na 5 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Szukamy ze świecą nauczyciela? | > Ogólnie, braki ludzkie będą w najbliższej przyszłości coraz bardziej odczuwalne. Musimy zacząć uczyć się oszczędzać, bo szok będzie straszliwy... Chyba, że liczymy na cud - wtedy to co innego. Uszy więdną, gdy słyszy się o sukcesie "dobrej zmiany". Jeżeli to sukces, to krótkofalowy, wykorzystujący koniunkturę. Ale co dalej? Na prawdziwy, długofalowy sukces trzeba zapracować. Sukces PiSu, to sukces celebryty (znanego z tego, że jest znany), wykorzystującego swoje pięć minut. Czy lata komuny nic nas nie nauczyły? Lata gierkowskie odbiły się czkawką później.Nie prawda. Za gierkowskich lat nie było takiego burdelu w edukacji jak dziś. Poza tym najdroższe studia były lekarskie, tak jak dziś, ale i inżynierskie nie były tanie (2 miejsce). Najtańsze były ekonomiczne i takie inne "-iczne". Teraz na to masz odpowiedź dlaczego mamy tylu w Polsce niepotrzebnych ekonomistów, socjologów, marketingowców, gdzie rynek nie polski? Dlaczego tak się zwodzi młodych ludzi, liczących na to, że ktoś ich doceni po skończeniu szkół? Bo to studia łatwe i tanie. Ale liczy się poziom średni wykształcenia obywatela. Sukces! Stan atrakcyjności studiów winien wynikać ze strategicznej potrzeby państwa. A taką wizję ma nasz rząd? Nie widziałem, nie słyszałem. Dołóżmy do tego dobór kadr wynikających tylko z przynależności partyjnej, to już mamy obraz polskiej edukacji. Dlatego poziom edukacji i oświaty niestety upada w Polsce. Moje spostrzeżenie: Dziedziny edukacji, służby zdrowia ( deklaracje sumienia) nie powinny podlegać/podporządkowywać się naciskom politycznym. Dlatego mamy sytuację, że dobry hydraulik praktycznie "spada" z nóg od nadmiaru zleceń. No jak to? Ale on nie kończył żadnych wyższych szkół w jakimś poważnym ośrodku w Radziejowie , czy innym Pcimie dolnym. Jak tak może być? Otóż doszło do zekonomizowania szczebli edukacji, jak i podobnie w służbie zdrowia. Nikt nie zauważył, że to nie ten system? Ludzie wychodzący z przychodni publicznych umierają sobie na ławce przed przychodnią. Tego nie widać? To są właściwe potrzeby społeczne, a nie jakieś "rewelacyjne" programy prospołeczne typu wielorakiego obowiązkowego z plusem. W edukacji i oświacie, każda inwestycja jest celowa, tylko tyle że jest potrzebna? > Ja bardziej winię ten rząd za to czego nie robi, niż za to co robi (mimo wszystko).Przytakuję    . Z tego co widać To Rząd się miota, próbując naprawiać własne błędy. Ale niestety "ogary poszły w las".
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | > W szkołach brakuje multum nauczycieli. W praktyce wszystkich przedmiotów. W przedszkolach sytuacja> jest jeszcze gorsza.> Dyrektorzy placówek oświatowych dwoją się i troją - aby jakoś załatać wakaty. Zatrudniają na> dodatkowe etaty, emerytów, studentów, maturzystów, cudzoziemców, dokształconych po studiach> dyplomowych....> Rezultaty takiej "prowizory" będą oczywiste. Poziom w szkołach poleci na łeb na szyję. Sytuacja> zaczyna przypominać zapaść w publicznej służbie zdrowia gdzie brakuje lekarzy i pielęgniarek - i> która w dużym stopniu jest fikcją. Każdy kto dba o swe zdrowie - dobrze wie, iż pomimo zapisów> konstytucyjnych - musi na lekarza wykładać z prywatnej kiesy. Podobnie będzie w przypadku edukacji.> "Problem narasta> Braki kadrowe w szkołach były już widoczne w zeszłym roku szkolnym. Jak pisaliśmy w marcu w DGP, po> wydłużeniu podstawówki do ośmiu klas wiele placówek borykało się ze skompletowaniem kadry.> Dyrektorzy chwytali się różnych sposobów, by rozwiązać problem. Nauka języków w> kilkudziesięcioosobowych grupach, okienka w lekcjach czy też nowy nauczyciel co miesiąc - tak> wyglądała rzeczywistość w wielu placówkach. Mimo tego po kilku miesiącach od rozpoczęcia nowego roku> szkolnego problem nadal nie został rozwiązany. Teraz jest jeszcze gorzej: do grupy podstawówek> dołączyły szkoły wyższego szczebla."> serwisy.ga(*)cieli-w-polskich-szkolach.htmlProblem na który się skarżyłem niejednokrotnie, dokąd zmierza polska edukacja. Z każdego działania rozlicza się z efektów. Teraz panuje moda na optymizm wbrew wszelkim danym, że "o" trzeba zamienić na "pe". Propaganda sukcesu ma zakryć nieudolność nowoczesnego uczenia. Daję plusa Arminiusowi, jako że "potrącił" najczulszą strunę obywatelskiego wychowania i ochrony/opieki najbardziej zdolnym. To nasze przyszłe pokolenie, o które się nie dba, robiąc na nim niesprawdzone eksperymenty. To nie jest reforma w pojęciu definicyjnym. To jest po prostu burdel. A burdel/zamtuz czego uczy? Dalszego burdelu?
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
3 na 3 | finerbijk (17282 punktów) | Niech dadzą jeszcze parę plusów i większości nie będzie się opłacało cokolwiek robić, tylko ciekawe kto im będzie wtedy płacił podatki na te benefity. Twierdzenie, że socjalizm dzielnie walczy z problemami nieznanymi gdzie indziej nabiera nowego znaczenia.
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | za mała subwencja | > Niech dadzą jeszcze parę plusów i większości nie będzie się opłacało cokolwiek robić, tylko >ciekawe kto im będzie wtedy płacił podatki na te benefity.Rząd nie dla 400 milionów złotych, które są potrzebne samorządom w związku z podwyżką dl nauczycieli. Co oznacza, iż samorządy będą musiały wyłożyć z własnych budżetów, tnąc wydatki na inne cele. Co - rzecz jasna - zaskutkuje rozgoryczeniem mieszkańców gmin. A rząd obwieści ponownie sukces i powie że deficytu nie ma - a wszystko przez złe - bo antypisowskie - samorządy. Działania jak wyżej, to przykład szkodliwego dla kraju partyjniactwa, to przykład stawiania partykularnego, sitwiarskiego interesu partii nad interesem całego kraju. "Ministerstwo edukacji pracuje nad nowelizacją rozporządzenia w sprawie sposobu podziału części oświatowej subwencji ogólnej. Projekt zakłada zwiększenie subwencji łącznie o miliard złotych, który ma być przeznaczony wyłącznie na podwyżki dla nauczycieli. Ta kwota ma sfinansować przede wszystkim wszystkim na 9,6 proc. podwyżki, które powinna być wypłacane zaraz po wakacjach. Zdaniem przedstawicieli lokalnych władz ta kwota jest zbyt mała i nie wystarczy m.in. na podwyżki dla pracowników. - Według naszych wyliczeń, na rządowe obietnice wzrostu płac z pochodnymi potrzebujemy 1,4 mld zł. Ten wzrost płac dla jednej trzeciej gmin będzie prawdziwą katastrofą, bo tyle z nich nie dysponuje nawet milionem złotych nadwyżki. Może dojść do sytuacji, że niektóre samorządy mogą nie wypłacić tych pieniędzy - mówi Krzysztof Iwaniuk, wójt gminy Terespol i przewodniczący Zarząd Związku Gmin Wiejskich RP, w rozmowie z "Dziennikiem Gazetą Prawną". Dodatkowym problemem są podwyżki dla nauczycieli z przedszkoli. Te nie mogą być finansowane z subwencji oświatowej, bo prowadzenie przedszkoli należy do zadań własnych gmin. Przedstawiciele związków zawodowych chcą też, aby kolejne świadczenie, wypłacane od września, objęło także nauczycieli przedszkolnych. Mowa o dodatku za wychowawstwo w wysokości 300 złotych. Według obecnych przepisów dodatek ma być wypłacany "wychowawcom klas", podczas gdy w przedszkolach funkcjonują nie klasy, a oddziały." www.money.(*)zlotych-6408964520708225a.html
|
|
2 na 2 | -jad- (18783 punktów) | Odp: Szukamy ze świecą nauczyciela? | > W szkołach brakuje multum nauczycieli. W praktyce wszystkich przedmiotów.No jak to? Przecież moja córka ma w tym roku aż troje nauczycieli angielskiego  Poważnie. Nie mam pojęcia jak to ma wygląć. Jedną z tych troje jest taka, która w zeszłym roku szkolnym miała 80% nieobecności. Znowu poważnie. A mówiąc poważnie, z jednej strony mi się to nie podoba a z drugiej jestem dumny z nauczycieli, że poszli po rozum do głowy i szukają sobie lepiej płatnych zajęć zamiast żebrać o wypłaty strajkami. Skoro są tak mało warci, to na pewno sobie bez nich poradzimy. lp.2o@1daj
|
|
4 na 4 | okragly (21676 punktów) | >W szkołach brakuje nauczycieli wszystkich przedmiotów. szkoła to ślepa uliczka, powinna zostac wygaszona W raju nie było szkoły a wiedzy do zdobycia ogrom, uczyli sie poprzez naśladownictwo (jak malpy) nauczanie z katedry to katastrofa, >Rezultaty takiej "prowizory" będą oczywiste. Poziom w szkołach poleci na łeb na szyję. każda lekcja poprowadzona z pasją, jest na Y T, może to pomoże (darmowy internet dla uczniów)
szukanie raju, moim celem
|
|
|  | 4 na 4 | okragly (21676 punktów) | >   wiele wskazuje że jesteśmy coraz mniej inteligentni w raju pojemność puszki 1500cm3, dzisiaj 1200 we Francji przypadkiem u urzędnika wykryto połowę, funkcjonował normalnie, rodzina, dzieci,  dzieci najlepiej uczą się od innych dzieci (starszych), w raju bandy dziecięce (różny wiek dzieci) inni mówią że upadek mamy od wymyślenia łuku, 35 000 lat temu. Ja myślę że od udomowienia nas do pracy niewolniczej (mózg niepotrzebny)
szukanie raju, moim celem
|
|
2 na 2 | hyperion (1422 punktów) | > W szkołach brakuje multum nauczycieli. W praktyce wszystkich przedmiotów. W przedszkolach sytuacja> jest jeszcze gorsza.Etam... czemu się tu dziwić? Będzie jeszcze gorzej  Zacznie brakować lekarzy, pielęgniarek bo społeczeństwo się starzeje, polityki "emigracja to szansa"oraz podejście mieszkańców Polski typu "nie dbam o swój kraj","głosuję na tych samych złodziejów od 30 lat bo tak!"no wreszcie przynoszą "rezultaty". Trzeba się przygotować jak kto może na coraz większe tąpnięcia. Lepsze jutro było wczoraj.
Wolność wypowiedzi gwarantuje mi Konstytucja Art. 54
|
|
5 na 5 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | Rozwiązanie jest oczywiście bardzo proste, tyle że nierealne w pisdzielskiej rzeczywistości. Wprawdzie dzisiaj nikt nie chce słuchać starców, a tym bardziej uznawać ich za autorytet, a ja jestem o całe 81 dni młodszy od Serca Narodu (coeur de people), czy raczej bardziej swojsko Kurdupla, więc pewnie mam staroświeckie spojrzenie na ten problem. Według mnie wydumany, czy raczej jak to za czasów tej paskudnej komuny się mówiło, że to problem, z którym dzielnie walczymy, a który sami wykreowaliśmy. Ale ad rem. Tu gdzie mieszkam jest Uniwersytet, jeden z lepszych w Kanadzie i St.Lawrence College (SLC), którą to "uczelnię" można by określić jako Pomaturalne Technikum Zawodowe, bo przygotowuje do wykonywania konkretnych zawodów. Otóż w moim najbliższym sąsiedztwie kwaterują się studenci tego SLC. Teraz właśnie po wakacjach się sprowadzają. A ja jestem już jednym z Ostatnich Mohikanów tutaj mieszkających. Nie narzekam na ich sąsiedztwo, ale to co chciałbym podkreslić to to, że pod każdym domem wynajmowanym przez tych studentów stoją przynajmniej 3 samochody. Może nie luksusowe, jakimi w Polsce jeżdżą proboszczowie, ale na pewno nie tanie zdezelowane. Jako studentów na pewno ich nie było by stać i na te samochody i na opłacenie mieszkania. Nie pytałem się ich, kto za to płaci, ale domyślam się że rodzice. Jakie z tego wnioski? Chyba takie, że ich rodzice nie tylko są zasobni, ale też że i oni nie kończyli uniwersytetów, tylko w podobnych "szkołach pomaturalnych" zdobyli zawód i to taki, który pozwala im na życie na niezłym poziomie. Dla porównania dzielnica zamieszkała przez studentów uniwersytetu to GETTO. Tak się to tutaj określa i tam naprawdę żadnego nadmiaru samochodów nie widuję. Mój wniosek jest taki, że nie "każda kucharka może być premierem", jak to pitolił Leniwy (Lenin) i że każdy powinien edukować się na poziomie, do którego "jest stworzony". W dodatku w żadnym kraju nie potrzeba nadmiaru "przeedukowanych", czyli takich którzy formalnie mają dyplom wyższej uczelni (wyższej od czego?) a ciągle są niedouczeni. Ale jacy mają być, jeśli uczelnie dostają kasiorę w proporcjach do przyjętych i wypuszczonych studentów. Uważam że już przejście od podstawówki siedmioklasowej do ośmioklasowej było błędem. Dalej powinny istnieć zasadnicze szkoły zawodowe i technika zawodowe i to na każdym kierunku, a studia powinny być tylko dla najlepszych. Absolwenci uniwersytetów i politechnik powinni być na takim poziomie, żeby móc być naprawdę fachowymi menadżerami oraz nauczycielami, w tym akademickimi. A co mamy? Taśmową produkcję absolwentów z jakimiś licencjatami, albo magisteriami produkowanymi systemem CTRL C/ CRTL V. A konsekwencją jest i ów problem ze znajdowaniem nauczycieli. Oraz ze znajdowaniem sobie miejsca w "wymarzonej szkole średniej". Zejdźmy wreszcie na ziemię. Po cholerę nam tępak z dyplomem ukończenia jakiejś politologii, skoro lepiej by się sprawdził jako hydraulik, albo panienka po jakichś studiach humanistycznych, która mogła by być szanowaną fryzjerką?
|
|
2 na 2 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Gdybym zobaczył mężczyznę ze świecą to na pewno bym się nie schylał.
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
 | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> Gdybym zobaczył mężczyznę ze świecą to na pewno bym się nie schylał. Iii tam taki mężczyzna...
Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
|
|
4 na 4 | okragly (21676 punktów) | > W szkołach brakuje multum nauczycieli. W praktyce wszystkich przedmiotów.trzeba odejść od pruskiego modelu wychowania, inspiracją raj, gdzie dzieci uczą się od dzieci, podobnie zorganizowano w Indiach -organizacja pozarządowa zajmowała się dziećmi, które z powodu pracy w polu, wypadły z edukacji formalnej. Fundacja nie miała pozwolenia na prowadzenie szkół, dlatego założyła świetlice Dzieciaki w różnym wieku spotykają się tam na zajęciach. Fundacji nie wolno zatrudniać nauczycieli, dlatego w każdej z wiosek taką rolę pełni miejscowa dziewczyna która ma zamiłowanie uczenia, wychowywania dzieci. W klasie 1 izbowej dzieci w różnym wieku grupują się według poziomu wiedzy. To, które wie najwięcej, staje się liderem grupy. Dzieciaki same robią sobie sprawdziany i same je sprawdzają, Nie ma ocen. Gdy uznają, że są gotowe, przystępują do egzaminu Miały lepsze wyniki niż uczniowie szkoły formalnej Dzieci w raju osiągały bardzo dobre wyniki także uczyły się, jak się uczyć, na uczą się odpowiedzialności za siebie i innych. uczyły się planowania i współpracy. Uczyły się od siebie dla siebie. Raj to genialne rozwiązanie 
szukanie raju, moim celem
|
|
 | 3 na 3 | mancziz (1830 punktów) | Akurat żaden tam raj ale wyjątkowo zgodziłbym się z dużą częścią tego co napisałeś. Są to elementy obecne w metodzie Montessori, szkoda tylko że to raczej taka edukacyjna egzotyka spotykana tylko w niektórych szkołach prywatnych. dziecisawa(*)tessori-a-tradycyjna-edukacja/
"Ciężko powiedzieć co jest niemożliwe, gdyż wczorajsze marzenie to dzisiejsza nadzieja a jutrzejsza rzeczywistość." - Robert H. Goddard
|
|
2 na 2 | okragly (21676 punktów) | na początek trzeba zbadać, ile wiedzy (potrzebnej w życiu) zdobywamy w szkole? Może np 5%? A więc czym problem? w raju nie była ważna budowa "pantofelka" ale kto, z kim i dlaczego? czy tego ucza w szkole? Wiedza szkodzi, okrągły chce żyć w raju. Była magia, okrągły potrzebuje magii, kk szkodzi.
szukanie raju, moim celem
|
|
 | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
>Wiedza szkodzi Nie wiedziałam...
Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
|
|
|  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | >>Wiedza szkodzi >Nie wiedziałam... mamy przeintelektyzowane życie (owoc patriarchatu) przykład; w USA, po 2 wś było wiele małych dzieci bez rodziców, w utworzonych na ten cel domach dziecka, miały sucho, ciepło, były nakarmione, a mimo to umierały masowo. generałowie, profesorowie, biskupi, dyrektorzy, inteligenci nie wiedzieli skąd taka śmiertelność? Sprowadzili niepiśmienne (taniej) Meksykanki do opieki, od tej pory żadne nie zmarło.
dzika kobieta z raju lepszą matka niż generał prof dr. hab. inż. biskup rodzenie, wychowania, karmienia itp
szukanie raju, moim celem
|
|
| |  | 1 na 1 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> mamy przeintelektyzowane życieŻycie to mamy niedointelektualizowane, przykład: religia w polskich szkołach.  > dzika kobieta z raju lepszą matka niż generał prof dr. hab. inż. biskupPrzecież to te dzikie matki doprowadziły ludzkość do tych prof-dr-inż.bp.
Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
|
|
| | |  | 2 na 2 | okragly (21676 punktów) | > >mamy przeintelektyzowane życie> Życie to mamy niedointelektualizowane, przykład: religia w polskich szkołach. mamy religię męskiego intelektu (starożytna Grecja, wojny, niewolnicy  Zygmunta Krzaka. www.rp.pl/artykul/76039.html> >dzika kobieta z raju lepszą matka niż generał prof dr. hab. inż. biskup> Przecież to te dzikie matki doprowadziły ludzkość do tych prof-dr-inż.bp.NIE to patriarchat, hierarchia, intelekt, star Grecja. Ślepa uliczka, powinniśmy powrócić do raju, matriarchatu 
szukanie raju, moim celem
|
|
2 na 2 | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> W szkołach brakuje multum nauczycieli. W praktyce wszystkich przedmiotów.Katechetów też?  Tak dalece przywykliśmy do religii w szkołach, że nikt się w wątku nawet nie zająknął n/t marnowania państwowych pieniędzy na specjalistów od nauczania paciorków. (Przypominam niniejszym, że na tym portalu wręcz nie wypada tego problemu przemilczać.)
Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
|
|
 | 2 na 2 | Duch Prawdy (14787 punktów) | > >W szkołach brakuje multum nauczycieli. W praktyce wszystkich przedmiotów.> Katechetów też?  Też, po feriach ksiądz katecheta nie wrócił do pracy, ale uczciwie przed feriami oznajmił, że nie wróci, bo mu się nie opłaca. ( a zarabiają więcej niż nauczyciele innych przedmiotów )
( Jedyną i ) Absolutną Prawdą jest ( Bezinteresowna ) Miłość.
|
|
|  | | chętnie racjonalistka (29094 punktów) |
> >>W szkołach brakuje multum nauczycieli. W praktyce wszystkich przedmiotów.> >Katechetów też?  > TeżTyle, że "brak katechety" to raczej "antybrak". 
Nie wszystko czego nie rozumiemy jest błędem.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|