 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-09-2019 19:26 | szarley (54911 punktów) | Media tworzą mity
7 na 7 | Wyobraźmy sobie sytuację, w której małżeństwo np lekarzy wyjeżdża na wakacje na Mazury. Ona zostaje wezwana do kliniki do ważnej operacji, on zostaje nad jeziorem i pływa sobie wynajętą motorówką. Dopływa do jakiegoś portu i poznaje miłą kelnereczkę, której stawia drinka na koniec dniówki, po czym odwozi motorówką do domu. Niestety trochę pijany postanawia zaimponować osiągami łódki i ... wypada za burtę, narażając jej życie i tracąc własne. Co o tym napisałyby media?
Oczywiście napisałyby o nim czarną historię, pełną zarzutów o prowadzenie pod wpływem, o narażenie życia, o pałętanie się po jeziorze z kobietą poznaną za plecami żony. Napisałyby, lub tylko słówkiem wspomniałyby o kolejnej ofierze alkoholu za sterem.
Tymczasem w takich samych okolicznościach ginie człowiek rozrywki, pasierb jednego z najbogatszych polskich przedsiębiorców, mąż celebrytki. Jakież nieszczęście, jaka rozpacz, jaki żal, jaka tragedia....
Co piszą media? Nikt nie dostrzega moralnie podejrzanej rajzy na jeziorze z młodą kelnerką, nikt nie dostrzega alkoholu... Boją się prawników pana S. ? A może inne są standardy dla lekarza (policjanta, profesora, inżyniera, robotnika) a inne dla celebryty? A może standardy zachowań zależą od zawartości portfela?
Nie pierwszy raz. Polańskiego bronili nawet uznani ludzie filmu bo "artysta ma inną wrażliwość" Była synowa brytyjskiej królowej zginęła, bo zachlany kierowca uciekał z nią i jej konkubentem przed dziennikarzami, ale to nie był konkubent tylko... przyjaciel, a winni byli paparazzi.
Dziennikarze traktują ludzi "jednakowo" w zależności od nazwiska, jednak czy czytelnicy powinni to bezkrytycznie łykać?
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
5 na 5 | Arminius (25555 punktów) | wersja hard | >Wyobraźmy sobie sytuację, w której małżeństwo np lekarzy wyjeżdża na wakacje na >Mazury. Ona zostaje wezwana do kliniki do ważnej operacji, on zostaje nad jeziorem i >pływa sobie wynajętą motorówką. Dopływa do jakiegoś portu i poznaje miłą kelnereczkę, >której stawia drinka na koniec dniówki, po czym odwozi motorówką do domu. Niestety >trochę pijany postanawia zaimponować osiągami łódki i ... wypada za burtę, narażając >jej życie i tracąc własne. Co o tym napisałyby media?
To wersja typu light. W typie "hard" zamiast alkoholu są mocne "dragi" a zamiast "zaimponowania" osiągami łódki jest próba zaimponowania - siłowego - walorami swego ciała, co kończy się wypchnięciem natarczywego amanta za burtę łódki. Fakt, chce się puścić tęczowego pawia.
|
|
5 na 5 | Arminius (25555 punktów) | celebrytowanie? | >Co piszą media?
A pamięta pan co media (nie)pisały o śmierci B. Geremka??? Pytam, bo problem jest jeszcze ciekawszy i bardziej pikantny, bo w tym przypadku występuje nie "kelnereczka" tylko "asystentka".
|
|
6 na 6 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: Media tworzą mity | >Dziennikarze traktują ludzi "jednakowo" w zależności od nazwiska, jednak czy czytelnicy powinni to >bezkrytycznie łykać?
Kto łyka to łyka. Na ten czas ja mam całkowity brak zaufania co do wiarygodności podawanych informacji w każdych mediach. Mam zawsze dystans, co już przeradza mi się w odruch warunkowy. W pogoni za zyskiem podaje się informacje w sposób sensacyjny, intrygujący i .....jakże często nieprawdziwie. Posła K. Brejzę znam, bo pochodzę z tego samego miasta co on. Nieduże to miasto jednak na tyle duże, żeby się prawie wszyscy znali, z widzenia choćby. Draka z podpaleniem jego mieszkania wcale nie miała sensacyjnego podłoża. Policja na pewno skrzętnie dochodziła przyczyn, bo się okazało, że pożar nie miał politycznej przyczyny. Media szalały i nagle cisza. Nikt nie napisał o pomyłce. Nasze polskie media, doskonale wiedzą, że są czwartą władzą. Tą władzą manipulują łamiąc wszelkie zasady poprawności i rzetelności fachu. Zwłaszcza w mediach dyspozycyjnych i u młodych "lwów" dziennikarskich. Co jest po prostu wstrętne, to to, że człowieka niewinnego potrafią zniszczyć. Jego życie rodzinne, opinię w społeczeństwie, w miejscu pracy. Bardzo szybko okazuje się, że pisano na konkretne zlecenie nie bacząc na fakty. Nigdy, ale to nigdy nie widziałem, żeby ktoś przeprosił za podanie nieprawdy (chyba tylko z nakazu sądowego). PR24 nadało dziś publicystykę z obrad Sejmu, gdzie słyszałem na żywo, ........ obrady Plenum KC PZPR. Wazelina. Pewien pan poseł publicznie zachłystywał się i kolorował populistyczne programy PiS-u, kłamiąc o tym jak podniosły bogactwo i szczęście społeczeństwa polskiego. A PiS ma ich jeszcze "tysiące". Usiadłem na d..ie i kopara opadła. Takie kłamstwo to się rzadko słyszy. Bo w praktyce nie widzę wzrostu bogactwa Polaków, a wręcz przeciwnie widzę dramat służby zdrowia, oświaty i edukacji i lichutką armię tylko od parad (ba nawet i parady nie "wychodzą" nomen omen jak wojsku) . No więc kto łyka to łyka. Natrętna populistyczna propaganda. Radio nastawiłem od razu na inną stację. Pozdrawiam.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | kto łyka? | >No więc kto łyka to łyka. Natrętna populistyczna propaganda.
Większość łyka. Proszę pamiętać, iż większość Polaków - na przykład - nie czyta w ogóle książek. Więc łyka to co wyżej bez żadnych problemów. Przestanie łykać jak boleśnie, na właśnie skórze, namacalnie - zweryfikuje sobie kiedyś te łykania.
|
|
|  | 4 na 4 | Wenancjusz (16441 punktów) | Odp: kto łyka? | >>No więc kto łyka to łyka. Natrętna populistyczna propaganda. >Większość łyka. Proszę pamiętać, iż większość Polaków - na przykład - nie czyta w ogóle książek. Więc łyka to co wyżej bez żadnych problemów. Przestanie łykać jak boleśnie, na właśnie skórze, namacalnie - zweryfikuje sobie kiedyś te łykania.
Taka metoda nauczania jest obecna w wojsku, które "zaliczyłem" obowiązkowo, a nie jakieś weekendowe WOT-y. Jeśli wojsko nie rozumiało to dostawało w d... Stąd się wzięło powiedzenie rodem z wojska. "Najkrótsza droga do rozumu jest przez d...". Bo łykanie, będące obrazem łapczywości, bez pogryzienia przed tym i przeżucia, jest niezdrowe i odbija się jakże często czkawką a nawet obstrukcją. W naszym przypadku decydują się sami wyborcy na takie a nie inne możliwości. Masochiści jacyś czy co? No trudno jak lubią? Tylko po co będzie cierpieć tylu niewinnych, którzy próbowali ostrzegać? "No bo na tym polega tak pojęta przez nich demokracja", jak wyjaśniała sałatkowa madonna sejmowa, K. Pawłowicz. Podejrzewam, że nawet za własne złe wybory dokonane przez nie czytających książek, nie będą siebie winić. Będą szukać wszędzie tylko nie u siebie. I to jest właśnie moja kochana Polska.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > >No więc kto łyka to łyka. Natrętna populistyczna propaganda.> Większość łyka. Proszę pamiętać, iż większość Polaków - na przykład - nie czyta w ogóle książek. Więc łyka to co wyżej bez żadnych problemów. Przestanie łykać jak boleśnie, na właśnie skórze, namacalnie - zweryfikuje sobie kiedyś te łykania.He, he... problem w tym, że nie przestanie łykać, obojętnie co się stanie. Przecież już teraz nie przeszkadza nikomu, że politycy kłamią w żywe oczy. Kłamią... ale dzielą się łupem  Takie słyszę opinie. Ludzie w swojej masie są głupi, więc niby dlaczego mieliby się nagle zmienić? Czytanie głupich książek nie czyni mądrym... (stare przysłowie chińskie  )
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | zło mniejsze | > >>Czytanie głupich książek nie czyni mądrym... (stare przysłowie chińskie )Dlaczego od razu "głupich"??? Poza tym - zbydlenie rzeczywistości sięgnęło takiego dna - że zdecydowanie lepszy jest wariant, w którym matka czyta harlekina, niż matka, która z córką idzie na koncert disco polo, gdzie bydlę w skórze śpiewa "piosenki" o tytułach typu "Jesteś zajebista".
|
|
 | 1 na 1 | finerbijk (17282 punktów) | Odp: Media tworzą mity | >Radio nastawiłem od razu na inną stację. Na którą?
|
|
|  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Radio nastawiłem od razu na inną stację. >Na którą?
Nie wiem. Prawdopodobnie RMF FM z muzyką.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
 | 3 na 3 | szarley (54911 punktów) | >Kto łyka to łyka.
Każdy daje się nabrać. Jak nie w jednym to w drugim temacie, jak nie dziennikarzom to historykom czy innym propagandzistom
Mitów Ci u nas dostatek, ale każdy kolejny przyjmuje się w Polsce bardzo łatwo. Przykład mitycznych opowieści o polskich powstaniach ..
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
1 na 1 Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
A gdzie są te Mazury?
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | kartograficzny analfabetyzm? | > A gdzie są te Mazury?
A kupić mapę Polski i postudiować. Kartograficzny z pana analfabeta, czy jak?
|
|
3 na 3 | Rafał Poniecki (7132 punktów) | Odp: Media tworzą mity |
>>Dopływa do jakiegoś portu i poznaje miłą kelnereczkę, której stawia drinka na koniec dniówki, po czym odwozi motorówką do domu. Niestety trochę pijany postanawia zaimponować osiągami łódki i ... wypada za burtę, narażając jej życie i tracąc własne.<<
Ten wypadek zupełnie nie mieści mi się w kategoriach wypadku, czegoś zupełnie przypadkowego. Gdzie relacja ofiary tego wypadku, ofiary która to przeżyła? Pewnie za odpowiednie pieniądze można nie tylko opowiadać, ale i milczeć.
|
|
 | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | "Za pieniądze nie kupisz zdrowia, ale kupisz lekarza Za pieniądze nie kupisz miłości ale kupisz seks"
Za pieniądze kupisz i informację i dziennikarza. To się chyba kurewstwo nazywa....
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
 | 2 na 2 | Arminius (25555 punktów) | postawa ciekawsza |
>Gdzie relacja ofiary tego wypadku, ofiary która to przeżyła? Pewnie za odpowiednie pieniądze można nie tylko opowiadać, ale i milczeć.
Relacja (lub jej brak) ofiary która przeżyła - to hetka z pętelką. Ciekawsza znacznie jest postawa wdowy.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|