 |
Kulisy decyzji Minstra Zdrowia polski Marzec 2020 Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-03-2020 18:07 | MaxGolonko3 (3459 punktów) | Kulisy decyzji Minstra Zdrowia polski Marzec 2020
1 na 3 | Jarosław Kaczyński i jego faktyczni podwładni skompromitowali się na cały świat! Od wielu dni negocjowali z Episkopatem zamiast do sprawy podejść naukowo przezornie i uzyskali od KEP zaledwie zgodę na obniżenie do 50 liczby ludzi na mszy - zamiast zamknięcia kościołów. Co znamienne zaraz po ogłoszeniu decyzji przez Morawieckiego przedstawiciel KEP miał już gotową wypowiedź do swoich podwładnych. Przez ten wyjątek dla Kościoła marionetki Kaczyńskiego i on sam będą winnymi wielu niepotrzebnych śmierci ludzi. Ta skandaliczna decyzja jest podyktowana cyniczną grą polityczną o poparcie PIS przez Krk w wyborach. W innych krajach tego wyjątku dla kościołów nie wprowadzono - zostały zamknięte. Tutaj (na zdjęciu) cenna reszta argumentacji: scontent-f(*)89926dc4e39054198e&oe=5E92EF9BMiłego dnia | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Elasp (6859 punktów) | >Jarosław Kaczyński i jego faktyczni podwładni skompromitowali się na cały świat! >Od wielu dni negocjowali z Episkopatem zamiast do sprawy podejść naukowo przezornie i uzyskali od >KEP zaledwie zgodę na obniżenie do 50 liczby ludzi na mszy - zamiast zamknięcia kościołów.
W jaki sposób można było uzyskać więcej?
|
|
 | 3 na 3 | Pawel077 (1855 punktów) | > W jaki sposób można było uzyskać więcej?
Wydając nakaz zamknięcia kościołów. Tak samo jak wydano nakaz zamknięcia barów, kawiarni, restauracji i sklepów, w których nie sprzedaje się towarów pierwszej potrzeby.
|
|
|  | 2 na 2 | farmer (22440 punktów) | >> W jaki sposób można było uzyskać więcej? >Wydając nakaz zamknięcia kościołów. Tak samo jak wydano nakaz zamknięcia barów, kawiarni, restauracji i sklepów, w których nie sprzedaje się towarów pierwszej potrzeby.
Sprzedawca na kasie przyjmie więcej jak 50 osób dziennie i nie sprzeda tylko towarów pierwszej potrzeby.
|
|
| |  | | Pawel077 (1855 punktów) | >Sprzedawca na kasie przyjmie więcej jak 50 osób dziennie
Kasjer w obecnej sytuacji, to rzeczywiście praca o podwyższonym ryzyku.
>i nie sprzeda tylko towarów pierwszej potrzeby.
Ale pracuje w sklepie, w którym towary pierwszej potrzeby są sprzedawane. Jak ktoś oprócz chleba, masła i mleka kupi przy okazji skarpetki, to dużej różnicy takiemu kasjerowi nie robi.
|
|
| | |  | 1 na 1 | farmer (22440 punktów) | >>Sprzedawca na kasie przyjmie więcej jak 50 osób dziennie >Kasjer w obecnej sytuacji, to rzeczywiście praca o podwyższonym ryzyku. >>i nie sprzeda tylko towarów pierwszej potrzeby. >Ale pracuje w sklepie, w którym towary pierwszej potrzeby są sprzedawane. Jak ktoś oprócz chleba, masła i mleka kupi przy okazji skarpetki, to dużej różnicy takiemu kasjerowi nie robi.
Racja. Kasjer ma teraz ciężko.
Obserwuje to zagadnienie od grudnia. I od grudnia zrezygnowałem z wyjazdów handlowych głownie zakup towaru. Są miejsca hurtownie w Polsce gdzie czułbym się jak wWUHAN....aczkolwiek muszę powiedzieć że moje obawy okazały się płonne i przez te 3 miesiące nie słyszałem o zarażonych stamtąd. Nie mniej zrezygnowałem.
Wciąż jednak ten kasjer jest na pierwszej linii. Powiedzmy 4 kasy po 5 ludzi to już 20 ludzi drugie dwadzieścia krąży po sklepie. Wg. mnie Ci sami ludzie z kościoła to będą.
|
|
|  | 1 na 1 | Elasp (6859 punktów) |
>Wydając nakaz zamknięcia kościołów. Tak samo jak wydano nakaz zamknięcia barów, kawiarni, restauracji i sklepów, w których nie sprzedaje się towarów pierwszej potrzeby.
Jesteś pewien, że konkordat umożliwia wydanie takiego nakazu?
|
|
| |  | 6 na 6 | TyDraniu (6569 punktów) | > Jesteś pewien, że konkordat umożliwia wydanie takiego nakazu?
Art 8 ust. 5. Władza publiczna może podjąć niezbędne działania w miejscach określonych w ustępie 3 także bez uprzedniego powiadamiania władzy kościelnej, jeśli jest to konieczne dla ochrony życia, zdrowia lub mienia.
|
|
| | |  | Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
Szczytne paragrafiarstwo ma za zadanie mistyfikowanie zdolności władz publicznych do podejmowania różnych działań, ale w rzeczywistości rozmaicie to wygląda.  Najczęściej kończy się to tym, że wojewoda albo starosta uprzejmie prosi komendanta policji o to, by okresowo puszczał nieco częściej radiowozy na ulice miast, żeby ludzie mieli wrażenie, że coś się dzieje. Z braku radiowozów można poprosić komendanta straży pożarnej o częstsze testowanie syren na budynkach i kogutów na pojazdach. To jeszcze niektórych elektryzuje i daje wrażenie intensywniejszej obecności państwa i władzy w życiu obywatela. ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
| |  | 3 na 3 | Wenancjusz (16441 punktów) | > Jesteś pewien, że konkordat umożliwia wydanie takiego nakazu?Trzeba się Tobie jednak przyjrzeć treści Konkordatu jak i celowi(?) jego zaistnienia. Ze powstał półlegalnie w skutek machinacji byłej premier Suchockiej, pierwszej dewotki RP, a były prezydent Kwaśniewski pewnie trzeźwy go podpisał, a może mu jeszcze "dudniło" nawet nie konsultując z TK zgodności/prawidłowości treści Konkordatu z Konstytucją RP, to nie jest istotne. A machinacje Suchockiej są wręcz pewne. Konkordat to porozumienie międzypaństwowe zawarte uwzględniając zasadę bilateralności Zwykle zawiera się takie porozumienia widząc jakieś wzajemne korzyści. Jakie widoczne korzyści niesie z sobą Konkordat? To jest tylko notoryczne zobowiązanie państwa polskiego wobec mocarstwa watykańskiego, łamane przez przedstawicieli agentury watykańskiej, tak jakby państwo polskie miało być tylko dawcą i spełnianiem życzeń tylko jednej strony. Powiedz więc, bez złośliwości, co za korzyści wnosi państwu polskiemu, liberalnemu/bezstronnemu religijnie, Konkordat? Każde porozumienie międzynarodowe, musi być ratyfikowane przez Sejm RP przy stanie obecności posłów w ilości co najmniej 3/5 ilości posłów. Sięgnij do naszej historii współczesnej i materiałów Sejmowych, jak się zaczęła manipulacja Suchockiej (Suchocka przyjęła 3/5 obecnych posłów na obradach Sejmu co było fałszem). Skoro to wyjaśniłem, to tylko uzupełnię. Cytat:Jesteś pewien, że konkordat umożliwia wydanie takiego nakazu? Skoro zawierasz umowę z sublokatorem to nie masz prawa do decydowania o swoim mieszkaniu? Takie radykalne decyzje dotyczące spraw bezpieczeństwa państwa i jego społeczeństwa, nie mają prawa zaistnienia? Raczej Ty musiałbyś wyjaśnić dlaczego nie widzisz takiej możliwości. Przecież patrząc na obecność kleru w Polsce, można wytłumaczyć także jako agenturalne rezydowanie państwa Watykan (bo Mussolini się o to postarał, by Watykan uzyskał statut państwa. Watykan ma swoje godło, flagę, hymn, swoją bankowość, i nawet gwardię). W podobnej sytuacji wg. prawa międzynarodowego jest Luksemburg, San Marino czy Monako. Więc zapytam Ciebie troszkę przewrotnie. Czy ziemie na których rezydują agenci Watykanu są polskie, czy należą do państwa watykańskiego? Jeśli należą cały czas do Polski, to co ma powiedzieć Prezydent, Premier, Sejm i Senat, w wypadku jak teraz, gdy realne jest istnienie wielkiego niebezpieczeństwa? Prosić(?) Episkopat o zrozumienie sytuacji? To chyba całkowite nieporozumienie. Episkopat, to naród polski czy watykański? Biorą czynny udział w wyborach swoich przedstawicieli w Rzeczpospolitej, czy nie? Mają czynny głos wyborczy? W którym miejscu Konkordatu więc pisze, że zarządzenie wynikające z kryzysowej sytuacji wydane przez aktualne władze nie dotyczą rezydentów watykańskich? Na moje takiego zapisu nie ma. A więc kler rezydujący w Polsce nie ma się na czym oprzeć, gdyby chciał oponować. Konkordat gwarantuje tylko autonomię wewnętrzną państwa i Kościoła. Rząd nasz nie ma "jaj" i strasznie się boi oburzenia ze strony Episkopatu. Dlaczego? Na Słowacji to zrobiono, w Czechach też, w Niemczech sam kler protestancki/pastorzy hurmem akceptują decyzje rządowe, bo w końcu widzą skutki lekceważenia poleceń władz. I kula ziemska jakoś z tego powodu nie pękła. Nasz kler niestety nalega nawet, w osobie abp. Gądeckiego, do intensywniejszego uczestnictwa w celebrowanych mszach. W takim razie to co chce zarządzić Premier (bo samymi odezwami społeczeństwa nie wyleczy) jest torpedowane przez niektórych członków Episkopatu, a to jest wroga antyspołeczna wywrotowa robota. W Polsce istnieje w sferach rządzących jakiś niewytłumaczalny strach przed reakcją Episkopatu. W domyśle jest wiele powodów "zbliżenia ołtarza do tronu" i to z zupełnie pragmatycznych interesów władzy. Wybacz więc, ale Twoje pytanie potraktowałem jak wyraźnie prowokujące. P.S. Premier: osoba stojąca na czele rządu; jednak nie to samo co primas inter pares (pierwszy wśród równych). Dlatego nazwałem Suchocką pierwszą/najważniejszą dewotką RP. Dlatego po zmianach w rządzie, nowa ekipa dała jej stanowisko ambasadora Polski w Watykanie. Ot właściwy człowiek na właściwym miejscu. To jeszcze jeden przykład mówiący, że Watykan jest państwem w obliczu prawa międzynarodowego. Poza tym ta histerycznie rozmodlona osoba dała "popalić" wszystkim wchodzącym w wiek emerytalny, co i mnie dotknęło. Zainteresowanych potrafię "oświecić".
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
| | |  | | Elasp (6859 punktów) | > > Jesteś pewien, że konkordat umożliwia wydanie takiego nakazu?> Trzeba się Tobie jednak przyjrzeć treści Konkordatu jak i celowi(?) jego zaistnienia. Ze powstał półlegalnie w skutek machinacji byłej premier Suchockiej, pierwszej dewotki RP, a były prezydent Kwaśniewski pewnie trzeźwy go podpisał, a może mu jeszcze "dudniło" nawet nie konsultując z TK zgodności/prawidłowości treści Konkordatu z Konstytucją RP, to nie jest istotne. A machinacje Suchockiej są wręcz pewne. Konkordat to porozumienie międzypaństwowe zawarte uwzględniając zasadę bilateralności Zwykle zawiera się takie porozumienia widząc jakieś wzajemne korzyści. Jakie widoczne korzyści niesie z sobą Konkordat? To jest tylko notoryczne zobowiązanie państwa polskiego wobec mocarstwa watykańskiego, łamane przez przedstawicieli agentury watykańskiej, tak jakby państwo polskie miało być tylko dawcą i spełnianiem życzeń tylko jednej strony. Powiedz więc, bez złośliwości, co za korzyści wnosi państwu polskiemu, liberalnemu/bezstronnemu religijnie, Konkordat? Każde porozumienie międzynarodowe, musi być ratyfikowane przez Sejm RP przy stanie obecności posłów w ilości co najmniej 3/5 ilości posłów. Sięgnij do naszej historii współczesnej i materiałów Sejmowych, jak się zaczęła manipulacja Suchockiej (Suchocka przyjęła 3/5 obecnych posłów na obradach Sejmu co było fałszem). Po pierwsze, "klamka zapadła", więc wskazywanie teraz na dawne nieprawidłowości nie ma większego sensu. Po drugie, konkordat można było renegocjować (wypowiedzieć), co obiecywały potem różne partie polityczne i z takim programem szły do wyborów. Program ten jednak nie uzyskał większego społecznego poparcia. Po trzecie, jeżeli taka była wola większości (by konkordat był podpisany i by nie był renegocjowany), to wartością samą w sobie jest urzeczywistnienie się tej woli ("vox populi, vox Dei"). >Skoro to wyjaśniłem, to tylko uzupełnię. > Cytat:Jesteś pewien, że konkordat umożliwia wydanie takiego nakazu? > Skoro zawierasz umowę z sublokatorem to nie masz prawa do decydowania o swoim mieszkaniu? Takie radykalne decyzje dotyczące spraw bezpieczeństwa państwa i jego społeczeństwa, nie mają prawa zaistnienia? Raczej Ty musiałbyś wyjaśnić dlaczego nie widzisz takiej możliwości. Przecież patrząc na obecność kleru w Polsce, można wytłumaczyć także jako agenturalne rezydowanie państwa Watykan (bo Mussolini się o to postarał, by Watykan uzyskał statut państwa. Watykan ma swoje godło, flagę, hymn, swoją bankowość, i nawet gwardię). W podobnej sytuacji wg. prawa międzynarodowego jest Luksemburg, San Marino czy Monako. Tak, ale oczywistą jest rzeczą, że uwarunkowania historyczne czynią z Watykanu państwo szczególne. Watykan nie prowadzi żadnej bieżącej polityki w zwykłym tego słowa znaczeniu, nie jest (współcześnie) stroną w konfliktach i sporach. Sądzę ponadto, że procentowo agentura polska w Watykanie będzie większa niż watykańska w Polsce. Biorąc pod uwagę siłę katolicyzmu w Polsce, można by się wręcz postarać o trwalsze "podbicie" Watykanu - potrzebne są tylko dobre kadry i czas. Właśnie teraz, gdy dawni manipulatorzy Watykanem (Włosi, Francuzi, Niemcy, Hiszpanie) bardzo się zlaicyzowali, możemy zagarnąć całą pulę. Człowiek, który walczy z polskim klerem, pomniejsza widoki na to zagarnięcie, odbiera Polsce tę wyjątkową szansę. > Więc zapytam Ciebie troszkę przewrotnie. Czy ziemie na których rezydują agenci Watykanu są polskie, czy należą do państwa watykańskiego? Jeśli należą cały czas do Polski, to co ma powiedzieć Prezydent, Premier, Sejm i Senat, w wypadku jak teraz, gdy realne jest istnienie wielkiego niebezpieczeństwa? Prosić(?) Episkopat o zrozumienie sytuacji? To chyba całkowite nieporozumienie. Episkopat, to naród polski czy watykański? Biorą czynny udział w wyborach swoich przedstawicieli w Rzeczpospolitej, czy nie? Mają czynny głos wyborczy? W którym miejscu Konkordatu więc pisze, że zarządzenie wynikające z kryzysowej sytuacji wydane przez aktualne władze nie dotyczą rezydentów watykańskich? Na moje takiego zapisu nie ma. A więc kler rezydujący w Polsce nie ma się na czym oprzeć, gdyby chciał oponować. Konkordat gwarantuje tylko autonomię wewnętrzną państwa i Kościoła. Rząd nasz nie ma "jaj" i strasznie się boi oburzenia ze strony Episkopatu. W wyniku wyborów może powstać zupełnie inny rząd. Wybory były w październiku, zarówno Pan, jak i osoby podobnie myślące miały okazję głosować i prawdopodobnie to zrobiły. Nie jest winą Kościoła, że polscy ateiści stanowią garstkę, podzieloną na dodatek wewnętrznie z powodów ambicjonalnych. Wiele osób (większość) życzy sobie takiej obecności Kościoła i nie musi się tłumaczyć z tego życzenia. Po prostu chcą tak, a nie inaczej. > Dlaczego? Na Słowacji to zrobiono, w Czechach też, w Niemczech sam kler protestancki/pastorzy hurmem akceptują decyzje rządowe, bo w końcu widzą skutki lekceważenia poleceń władz. I kula ziemska jakoś z tego powodu nie pękła. Nasz kler niestety nalega nawet, w osobie abp. Gądeckiego, do intensywniejszego uczestnictwa w celebrowanych mszach. Jest jednak, zdaje się, dyspensa od uczestnictwa w mszach. > W takim razie to co chce zarządzić Premier (bo samymi odezwami społeczeństwa nie wyleczy) jest torpedowane przez niektórych członków Episkopatu, a to jest wroga antyspołeczna wywrotowa robota. W Polsce istnieje w sferach rządzących jakiś niewytłumaczalny strach przed reakcją Episkopatu. W domyśle jest wiele powodów "zbliżenia ołtarza do tronu" i to z zupełnie pragmatycznych interesów władzy. Wybacz więc, ale Twoje pytanie potraktowałem jak wyraźnie prowokujące. Jeżeli 95% Polaków to katolicy, taki strach (lub może respekt) jest zupełnie zrozumiały. > P.S.> Premier «osoba stojąca na czele rządu»> jednak nie to samo co prymas inter pares (pierwszy wśród równych).> Dlatego nazwałem Suchocką pierwszą dewotką RP. Zdaje się, że premierem był i L. Miller, który do dewotów nie należy. Dlaczego nie doprowadził do zmiany konkordatu?
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > >> Jesteś pewien, że konkordat umożliwia wydanie takiego nakazu?> Jakie widoczne korzyści niesie z sobą Konkordat? To jest tylko notoryczne zobowiązanie państwa polskiego wobec mocarstwa watykańskiego, łamane przez przedstawicieli agentury watykańskiej, tak jakby państwo polskie miało być tylko dawcą i spełnianiem życzeń tylko jednej strony.Czy nie potrafisz odpowiedzieć na to pytanie? Sążniście piszesz starannie omijając pytania. > Powiedz więc, bez złośliwości, co za korzyści wnosi państwu polskiemu, liberalnemu/bezstronnemu religijnie, Konkordat? Każde porozumienie międzynarodowe, musi być ratyfikowane przez Sejm RP przy stanie obecności posłów w ilości co najmniej 3/5 ilości posłów. Sięgnij do naszej historii współczesnej i materiałów Sejmowych, jak się zaczęła manipulacja Suchockiej (Suchocka przyjęła 3/5 obecnych posłów na obradach Sejmu co było fałszem).> Po pierwsze, "klamka zapadła", więc wskazywanie teraz na dawne nieprawidłowości nie ma większego sensu.Dlaczego? Sprawa jest nadal aktualna i nie ma powodów by o niej zapominać. "Klamka zapada" jak ktoś na ten przykład umrze. Wtedy odwrotu nie ma. > Po drugie, konkordat można było renegocjować (wypowiedzieć), co obiecywały potem różne partie polityczne i z takim programem szły do wyborów.Jeżeli ujawni się nieprawidłowość w obradach Sejmu, to nawet po podpisie przez Prezydenta jest nieważny prawnie. Pewne szczeble procesu legislacyjnego zostały wykrzywione. Prasa była naciskana by nie być zbyt dociekliwą. Watykanu to nie obchodzi. To jest zwykła szachrajska metoda tworzenia kłamstw. Podejrzewam, że Kwaśniewski wiedział co podpisuje, tylko nie wiem dlaczego. (Tu coś śmierdzi. Nie dał porozumienia międzynarodowego do TK). W tej sytuacji Konkordat się unieważnia zwykłym listem dyplomatycznym, bez żadnej renegocjacji. > Program ten jednak nie uzyskał większego społecznego poparcia.Jaki znów program? > Po trzecie, jeżeli taka była wola większości (by konkordat był podpisany i by nie był renegocjowany), to wartością samą w sobie jest urzeczywistnienie się tej woli ("vox populi, vox Dei").Tu już kompletnie odjechałeś. Formuła "Vox populi vox Dei" byłaby mogła być stosowana przy referendum. Referendum nie było, więc nie masz podstaw jej używać. W Sejmie głosowali przedstawiciele społeczeństwa, zgodnie z zasadami demokracji przedstawicielskiej, którzy raczej prezentowali swoje osobiste stanowiska. > >Cytat:Jesteś pewien, że konkordat umożliwia wydanie takiego nakazu? > >Skoro zawierasz umowę z sublokatorem to nie masz prawa do decydowania o swoim mieszkaniu? Takie radykalne decyzje dotyczące spraw bezpieczeństwa państwa i jego społeczeństwa, nie mają prawa zaistnienia? Raczej Ty musiałbyś wyjaśnić dlaczego nie widzisz takiej możliwości. Przecież patrząc na obecność kleru w Polsce, można wytłumaczyć także, jako agenturalne rezydowanie państwa Watykan (bo Mussolini się o to postarał, by Watykan uzyskał statut państwa. Watykan ma swoje godło, flagę, hymn, swoją bankowość, i nawet gwardię). W podobnej sytuacji wg. prawa międzynarodowego jest Luksemburg, San Marino czy Monako.> Tak, ale oczywistą jest rzeczą, że uwarunkowania historyczne czynią z Watykanu państwo szczególne. Watykan nie prowadzi żadnej bieżącej polityki w zwykłym tego słowa znaczeniu, nie jest (współcześnie) stroną w konfliktach i sporach.Ty cały czas swoje jak mantrę. Watykan jest państwem czy prowadzi jakąś politykę zewnętrzną czy nie. W obliczu prawa międzynarodowego. O tym mówiłem i nie obchodzi mnie jakaś szczególna jego właściwość. > Sądzę ponadto, że procentowo agentura polska w Watykanie będzie większa niż watykańska w Polsce.Aż korci zapytać skąd ten Twój osąd? Jakie ma podstawy? Czy tylko się Tobie tak wydaje? > Biorąc pod uwagę siłę katolicyzmu w Polsce, można by się wręcz postarać o trwalsze "podbicie"Czy to jest ta odpowiedź na moje pytanie jakie korzyści z Konkordatu ma państwo polskie? Bo zdaje się pływasz w temacie. > Watykanu - potrzebne są tylko dobre kadry i czas. Właśnie teraz, gdy dawni manipulatorzy Watykanem (Włosi, Francuzi, Niemcy, Hiszpanie) bardzo się zlaicyzowali, możemy zagarnąć całą pulę.I to jest ta korzyść z Konkordatu? Dobrze się czujesz? To ma być korzyść dla państwa Konstytucyjnie bezstronnego religijnie i laickiego w swych podstawowych założeniach? I tu tłumaczenie o 95% wierzących katolików jest niczym znów nie sprawdzone. Widziałeś ostatnie dane statystyczne uczestników wierzących w mszy przynajmniej raz w tygodniu podawanych przez Kościół? > Człowiek, który walczy z polskim klerem, pomniejsza widoki na to zagarnięcie, odbiera Polsce tę wyjątkową szansę.Na co? Że każdy Polak będzie świętym? Dlaczego od razu tych szans nie wymieniasz? > W wyniku wyborów może powstać zupełnie inny rząd. Wybory były w październiku, zarówno Pan, jak i osoby podobnie myślące miały okazję głosować i prawdopodobnie to zrobiły. Nie jest winą Kościoła, że polscy ateiści stanowią garstkę, podzieloną na dodatek wewnętrznie z powodów ambicjonalnych.Na wzór chrześcijan? > Wiele osób (większość) życzy sobie takiej obecności Kościoła i nie musi się tłumaczyć z tego życzenia. Po prostu chcą tak, a nie inaczej.Dlaczego zjechałeś z tematu? Czy ja piszę o likwidacji religii, czy o Konkordacie odpowiadając na Twoje pytanie. > Jest jednak, zdaje się, dyspensa od uczestnictwa w mszach.Ale nie w Polsce. > Jeżeli 95% Polaków to katolicy, taki strach (lub może respekt) jest zupełnie zrozumiały.Znów nie na temat. Pisałem o sferach władzy. A te 95% schowaj sobie dla potomnych. Właśnie Kościół przez przykrywanie swoich pospolitych przestępstw stracił całkowicie swoją siłę przebicia. > Zdaje się, że premierem był i L. Miller, który do dewotów nie należy. Dlaczego nie doprowadził do zmiany konkordatu?Zdaje się, że pomyliłeś się albo celowo przekręcasz. Suchocka będąc premierem była promotorem Konkordatu. A L. Miler był po niej.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta ni
|
|
| | | | |  | | Elasp (6859 punktów) |
>Czy nie potrafisz odpowiedzieć na to pytanie? Sążniście piszesz starannie omijając pytania.
Lud otrzymuje strawę duchową i umacnia się jego poczucie łączności z poprzednimi pokoleniami. Katolicyzm jest elementem tradycji - można wręcz powiedzieć, że jest częścią polskości.
Poza tym konkordat właśnie gwarantuje rozdział Kościoła od państwa. Dlatego np. Kościół nie może (przynajmniej oficjalnie) prowadzić żadnej agitacji wyborczej, a przecież mógłby ex cathedra wskazywać partię, na którą należy głosować. Wystarczyłoby wtedy, by 30% katolików posłuchało takiego wskazania, a już partia ta wygrywałaby każde wybory. Chyba nie chciałbyś takiej sytuacji - ?
>>Powiedz więc, bez złośliwości, co za korzyści wnosi państwu polskiemu, liberalnemu/bezstronnemu religijnie, Konkordat? Każde porozumienie międzynarodowe, musi być ratyfikowane przez Sejm RP przy stanie obecności posłów w ilości co najmniej 3/5 ilości posłów. Sięgnij do naszej historii współczesnej i materiałów Sejmowych, jak się zaczęła manipulacja Suchockiej (Suchocka przyjęła 3/5 obecnych posłów na obradach Sejmu co było fałszem).
Ratyfikacja konkordatu nastąpiła w roku 1998 - sprawdź.
>> Po pierwsze, "klamka zapadła", więc wskazywanie teraz na dawne nieprawidłowości nie ma większego sensu. >Dlaczego? Sprawa jest nadal aktualna i nie ma powodów by o niej zapominać. "Klamka zapada" jak ktoś na ten przykład umrze. Wtedy odwrotu nie ma.
To jest, obawiam się, Twoje wyobrażenie o prawie. Prawo można zmienić, ale do tego potrzebna jest odpowiednia większość. Nie ma takiej większości od roku 1998 - przeciwnicy konkordatu powinni mieć pretensję przede wszystkim do siebie, o to, że nie potrafią przekonać do swoich racji.
>>Po drugie, konkordat można było renegocjować (wypowiedzieć), co obiecywały potem różne partie polityczne i z takim programem szły do wyborów. >Jeżeli ujawni się nieprawidłowość w obradach Sejmu, to nawet po podpisie przez Prezydenta jest nieważny prawnie. Pewne szczeble procesu legislacyjnego zostały wykrzywione. Prasa była naciskana by nie być zbyt dociekliwą. Watykanu to nie obchodzi. To jest zwykła szachrajska metoda tworzenia kłamstw. Podejrzewam, że Kwaśniewski wiedział co podpisuje, tylko nie wiem dlaczego. (Tu coś śmierdzi. Nie dał porozumienia międzynarodowego do TK).
Nie było żadnych nieprawidłowości, myli Ci się rok 1993 z 1998.
>W tej sytuacji Konkordat się unieważnia zwykłym listem dyplomatycznym, bez żadnej renegocjacji. >>Program ten jednak nie uzyskał większego społecznego poparcia. >Jaki znów program?
Program czy hasło wypowiedzenia konkordatu. Zdaje się, że z takimi hasłami szedł do wyborów niesławnej pamięci "Ruch Palikota".
>>Po trzecie, jeżeli taka była wola większości (by konkordat był podpisany i by nie był renegocjowany), to wartością samą w sobie jest urzeczywistnienie się tej woli ("vox populi, vox Dei"). >Tu już kompletnie odjechałeś. Formuła "Vox populi vox Dei" byłaby mogła być stosowana >przy referendum. Referendum nie było, więc nie masz podstaw jej używać.
Kto powiedział, że ta formuła oznacza referendum?
>W Sejmie głosowali przedstawiciele społeczeństwa, zgodnie z zasadami demokracji przedstawicielskiej, którzy raczej prezentowali swoje osobiste stanowiska.
Jest to argument przeciw demokracji parlamentarnej jako takiej.
>> Tak, ale oczywistą jest rzeczą, że uwarunkowania historyczne czynią z Watykanu państwo szczególne. Watykan nie prowadzi żadnej bieżącej polityki w zwykłym tego słowa znaczeniu, nie jest (współcześnie) stroną w konfliktach i sporach. >Ty cały czas swoje jak mantrę. Watykan jest państwem czy prowadzi jakąś politykę zewnętrzną czy nie. W obliczu prawa międzynarodowego. O tym mówiłem i nie obchodzi mnie jakaś szczególna jego właściwość.
Sądzę, że właśnie na tym polega Twój błąd.
>>Sądzę ponadto, że procentowo agentura polska w Watykanie będzie większa niż watykańska w Polsce. >Aż korci zapytać skąd ten Twój osąd? Jakie ma podstawy? Czy tylko się Tobie tak wydaje? >>Biorąc pod uwagę siłę katolicyzmu w Polsce, można by się wręcz postarać o trwalsze "podbicie" >Czy to jest ta odpowiedź na moje pytanie jakie korzyści z Konkordatu ma państwo polskie? Bo zdaje się pływasz w temacie.
Jest to część odpowiedzi.
>>Watykanu - potrzebne są tylko dobre kadry i czas. Właśnie teraz, gdy dawni manipulatorzy Watykanem (Włosi, Francuzi, Niemcy, Hiszpanie) bardzo się zlaicyzowali, możemy zagarnąć całą pulę. >I to jest ta korzyść z Konkordatu? Dobrze się czujesz? To ma być korzyść dla państwa Konstytucyjnie bezstronnego religijnie i laickiego w swych podstawowych założeniach? I tu tłumaczenie o 95% wierzących katolików jest niczym znów nie sprawdzone. Widziałeś ostatnie dane statystyczne uczestników wierzących w mszy przynajmniej raz w tygodniu podawanych przez Kościół?
Jakie są wyniki frekwencji w wyborach parlamentarnych? Czy oznaczają one (skoro są niskie), że Polacy nie chcą mieć własnego państwa?
>Nie jest winą Kościoła, że polscy ateiści stanowią garstkę, podzieloną na dodatek wewnętrznie z powodów ambicjonalnych. >Na wzór chrześcijan?
Skłonność do podziałów jest chyba naturalne dla grupy jako takiej. Grupa ateistów polskich ma tę cechę w dziwnym nadmiarze (podobnie jak np. środowisko bardziej radykalnej prawicy w Polsce - każdy chce być wodzem).
>>Jest jednak, zdaje się, dyspensa od uczestnictwa w mszach. >Ale nie w Polsce.
W Polsce. Wystarczy sprawdzić.
>>Jeżeli 95% Polaków to katolicy, taki strach (lub może respekt) jest zupełnie zrozumiały. >Znów nie na temat. Pisałem o sferach władzy. A te 95% schowaj sobie dla potomnych. Właśnie Kościół przez przykrywanie swoich pospolitych przestępstw stracił całkowicie swoją siłę przebicia.
Może wśród "elit" w rodzaju celebrytów i "inteligencji" w rodzaju czytelników "Gazety Wyborczej".
|
|
 | 2 na 2 | Wenancjusz (16441 punktów) | >>Jarosław Kaczyński i jego faktyczni podwładni skompromitowali się na cały świat! >>Od wielu dni negocjowali z Episkopatem zamiast do sprawy podejść naukowo przezornie i uzyskali od >>KEP zaledwie zgodę na obniżenie do 50 liczby ludzi na mszy - zamiast zamknięcia kościołów. > W jaki sposób można było uzyskać więcej?
Wprowadzić stan zagrożenia epidemicznego dla Polski, wydać Zarządzenie/Dekret, do kategorycznego stosowania z sankcjami za nie stosowanie. Wtedy bym widział troskę PiS-u o stan zdrowotny społeczeństwa, a nie jakieś 500+, które po postępującej inflacji ma coraz mniejszą wartość nabywczą.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 1 na 1 | Konowal (6291 punktów) | W przeciwieństwie do zarobków z pracy 500+ płaci państwo - co w dobie siedzenia w domu i ograniczonej możliwości zarobkowania jest świetnym substytutem zasiłku - więc pomyśl dwa razy zanim głupotę napiszesz, choć oczywiście masz do tego prawo.
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
| |  | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | > W przeciwieństwie do zarobków z pracy 500+ płaci państwo - co w dobie siedzenia w domu i ograniczonej możliwości zarobkowania jest świetnym substytutem zasiłku - więc pomyśl dwa razy zanim głupotę napiszesz, choć oczywiście masz do tego prawo.Nie rozumiem co ma być głupotą. 1. Tak naprawdę to państwo nie płaci. Państwo nie ma swoich osobnych pieniędzy. Państwo jest tylko dysponentem budżetu, który pochodzi ....no skąd? Z różnego rodzaju podatków. A podatki to przecież pieniądze podatników pracujących. Trąciłem tu niechcący o pojęcie pracy i zaraz je rozwinę. 2. W ten sposób na rynku (w pojęciu ekonomicznym) przybywa pieniędzy nie pokrytych pracą. Jest to tzw. "pusty pieniądz". Pieniądz nie pokryty produkcją dóbr, czy wzrostem usług burzący jak dotąd względną równowagę rynkową, wyrażaną prawem rynkowym podaży i popytu. 3. Jeśli na rynku przybywa pieniędzy, a stan wytwórczy zaspokajający potrzeby rynku się nie zmienia to wtedy ten nadmiar pustego pieniądza "reguluje" rynek sam automatycznie. Mamy wtedy do czynienia ze zjawiskiem inflacji. 4. Nie wiem czy zauważyłeś inflację w Polsce ostatnio? Jeśli nie, to w Polsce Ciebie nie ma. Przy takich rozdawnictwach pieniędzy inflacja już ruszyła i to są tylko widome jej początki. Zapewniam, że przy takiej dalszej działalności rządu inflacja nie będzie malała a tylko rosła. Pożyjemy, zobaczymy. 5. Porównaj sobie siłę nabywczą 500 zł przed trzema laty a teraz. Przez siłę nabywczą rozumieć można wszystko np. średniodzienny koszyk zakupów. Inaczej. Ile zakupiłeś za 500 zł trzy lata temu a ile dziś możesz kupić? Widzisz to czy żyjesz na Księżycu? 6. Zobacz dziś co robi Morawiecki by znaleźć źródła finansowania tych nawet wspomnianej akcji 500+. Tworzy nowe podatki pod byle pretekstem, bo rynek zareagował na nadmiar pieniędzy. Taki, jak bankowiec Morawiecki, teraz premier, winien wiedzieć co za mechanizm uruchomił. Populistyczna polityka prospołeczna poszła nie w tym kierunku, bo to było najłatwiejsze, raczej by kupować głosy wyborców. Bo i przyrostu dzietności nie widać jakoś. 7. Czy widzisz chociaż by ruszyła jakaś fala inwestycji polskich mających tworzyć nowe miejsca pracy? Są tylko praktycznie montownie obcych produktów. Nie ma żadnej strategii gospodarczej kraju. Wszystko się robi metodą "z dziś na jutro a jutro będziemy się martwić". Kaczyński zrepolonizował bank PKO, który został obsadzony polską załogą i pod zarządem polskim. Co się z nim dzieje? Spuchł w przedbiegach. Robi poważnie bokami. A pierwszym efektem jest była stadnina koni w Janowie, już prawie upadłej. Jest to tak, bo polityka weszła na rynek. Polecam "Gazetę Prawną" lub choćby WP.pl w dziale "money.pl". To jest dowodem na liche kompetencje osób decyzyjnych w rządzie, począwszy od Morawieckiego. Oprócz tej Twojej stopki z socjalizmem, co tylko świadczy o tym, że nie wiesz co to socjalizm, ale i również Twoich kompetencjach w temacie, pytam jeszcze raz cytując Ciebie: Cytat:W przeciwieństwie do zarobków z pracy 500+ płaci państwo - co w dobie siedzenia w domu i ograniczonej możliwości zarobkowania jest świetnym substytutem zasiłku - więc pomyśl dwa razy zanim głupotę napiszesz, choć oczywiście masz do tego prawo. Gdzie widzisz tę głupotę w mojej wypowiedzi?> Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie> Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.> św. Augustyn
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
3 na 3 | TyDraniu (6569 punktów) |
Cóż, lekarz może wyleczyć tylko te choroby, które mają być wyleczone, a Budda może zbawić tylko tych, którzy mają być zbawieni.
|
|
Dragan Dargomier (5636 punktów) (zablokowany) |
To zwykła mistyfikacja propagandowo-polityczna. Jej celem jest podtrzymywanie złudzenia wpływu polityki na rzeczywistość społeczną poprzez rozgłaszanie wiadomości na temat fikcyjnych wydarzeń o pozornym znaczeniu. To główne zadanie propagandy partyjnej: mistyfikowanie decyzyjności i sprawczości. Nadpobudliwi paranoicy i parafrenicy na tej podstawie mają sobie wyobrazić, że partia panuje nad sytuacją, ma wolę decyzyjną i moc sprawczą. To są oczywiste brednie. Odwrażliwienie ludzi na wpływ zabiegów propagandowych i marketingowych sprawia, że świat polityki coraz bardziej gorączkowo szuka nowych sposobów dynamizowania życia społecznego i ogniskowania uwagi ludzi wokół polityki. ****** *******
"Bierze się życie - oddaje życie. Bierze się od użycia - oddaje zużyte, rachunek czysty, sumy równiuteńkie - komu by się tam chciało o nadmiar targować". - Narcyza Żmichowska
|
|
2 na 2 | Konowal (6291 punktów) | Najśmieszniejsze jest z tego wszystkiego że o zamykaniu kościołów wypowiadają się ateiści i ci którzy do nich nie chodzą. Podpowiadam rozwiązanie - zawsze można pojechać tam gdzie kościoły są pozamykane - do Włoch, czy do Niemien
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć. św. Augustyn
|
|
 | 3 na 3 | TyDraniu (6569 punktów) | >Najśmieszniejsze jest z tego wszystkiego że o zamykaniu kościołów wypowiadają się ateiści i ci którzy do nich nie chodzą.
Ateiści też mają wierzące babcie, o które się martwią. A w takich sprawach łatwiej jest porozumieć się z proboszczem, niż z babcią.
Pan chyba powinien rozumieć, jak działa globalna pandemia. Rozumna mniejszość społeczeństwa powinna proponować działania zmniejszające rozwój tej pandemii.
>Podpowiadam rozwiązanie - zawsze można pojechać tam gdzie kościoły są pozamykane - do Włoch, czy do Niemien
Rozwiązanie "kwestii ateistycznej"? Już kilka razy w historii to podpowiadano, nie zadziałało.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|