Od 2007 roku rządziła w Polsce koalicja PO-PSL była to sympatyczna odmiana od klerykalno-szowinistyczno- socjalistycznej hybrydy, jaką była koalicja PiS-LPR-Samoobrona.
O ile w latach 2007-2010 nie miałem dużo przeciwskazań dla koalicji PO-PSL, to pierwszy zgrzyt pojawił się w prawyborach prezydenckich 2010, na czym zaważyła chora ambicja Tuska. W prawaborach wygrał senny,korpulentny, melancholiczny, płytki niczym kałuża Bronisław Komorowski. Gdyby prawybory wygrał Sikorski, to zwyciężył by Dudę w 2015 z palcem w nosie.
W latach 2011-2015, zaczęła mnie ta sytuacja stopniowo, coraz bardziej martwić. O ile rozumiem że nie dało się uniknąć podwyżki wieku emerytalnego, który Tusk zrobił nie dlatego jak głosi propaganda lewicy narodowej (PiSu) by Polaków zgnębić, zrobić na złość itp. tylko dlatego że jest za niski przyrost naturalny, którego nie da się w państwach o pewnym poziomie cywilizacyjnym zwiększyć. Im ludzie bogatsi, tym są leniwsi, nie da się przekonać każdej pary by miała 3 dzieci.
Ach! Gdybyż tylko wtedy wprowadzono nieprzekupną, nierozdawniczą i nie socjalistyczną możliwość pomocy rodzinom... Inną zupełnie niż demoralizujące 500 plus...
A mianowicie ulgi podatkowe. Tym większa ulga im masz więcej dzieci, pomagało by to ludziom biednym nie demoralizując ich.
W 2011 w wyborach parlamentarnych wykształciła się niezwykle ciekawa sytuacja polityczna, którą PO-PSL zmarnowała całkowicie. Należało według mnie do koalicji przyłączyć Ruch Palikota, miał on wprawdzie sporo z socjalizmu, ale myślę że te minima, o ile je dobrze pamiętam, które według ich lidera stanowić podstawę koalicyjną by ,,stykły''.
RP miał dużo dobrych libertariańsko-antyklerykalnych rozwiązań, np. połączenie Zusu i Krusu, oświadczenia zamiast zaświadczeń, zasada milczącej zgody itp.
Jeśli chodzi o antyklerykalizm, to może by ktoś przypomniał sobie postulaty posła Zająca?
www.racjon(*)t.polityki.wyznaniowej.panstwaMoim nieskromnym zdaniem większość z nich albo nawet wszystkie dało by się zrealizować, nie zrealizowano by natomiast tych najbardziej ,,szalonych'' postulatów RP, na które nawet wielu ludzi (wyborców) centrum czy lewicy by nie przyjęło.
Problematyczne było by może wystąpienie kilkunastu najkonserwatywniejszych posłów Platformy, ale wcale nie musiało by się to tak zdarzyć, ale ambicja Tuska znów nadwątlona...
...A mógł być Premierem a Palikot ministrem finansów.
Wprowadzano by od 2011 roku libartariańskie i antyklerykalne reformy stopniowo i mądrze, w dodatku jako antypisowski straszak używając najprawdopodobniej coraz bardziej szalejących klerykałów takich jak Rydzyk.
Macierewicza można było by postawić przed komisją ds. Służb Specjalnych, za to co zrobił w Afganistanie, a i może za to z 1992. Sikorski będąc Prezydentem by to przeforsował.
W dodatku tarczą antypisowską był by Smoleńsk, z tym że tam nie trzeba było by się specjalnie wysilać, tylko ośmieszać brednie mówione przez zwolenników zamachowych teorii.
Nie wiem, jak wyglądała by sytucja w Sowie i Przyjaciołach, jednak p. Sikorskiego by tam i tak nie było.
2015? Koalicja PO-RP-PSL nie traci gwałtownie popularności, wygrywa ,,o włos'' z klerykalnymi lewicowcami z PiS, w prezydenckich Sikorski uzyskuje reelekcję zdecydowanie nad Dudą.
Nie wiem jak rządy zachowały by się wobec islamskich uchodźców ale sądzę, że nawet gdyby te 5000 rozlokowały po wszystkich powiatach, to i tak 95% z nich uciekło by do Niemiec i dalej na zachód.
Ciężko dalej prorokować nad latami 2015- 2020... wybory 2020 mógłby wygrać kandydat rządowy, albo ,,ludowy'' (ktoś w stylu Hołowni) lecz nie pisowski kandydat.
Może gospodarka przez ,,prozieloność'' ludzi z RP była by bardziej zielona? Ogniwa fotowoltaiczne, elektrownie wodne, wiatraki, itp?
Nawet węgiel można by wykorzystać dla wodorowych ogniw paliwowych...
Cóż mogliśmy mieć piękną Polskę, gdzie prości ludzie uczyli by się pracowitości, kapitalizmu, nikt by ich nie przekupywał, a państwo było by coraz bardziej świeckie? A mogło by się to ziścić.