Błąd jako pojęcie powszechnie znane, definiowane jest niejednoznacznie - wynika to z faktu iż dziedziny w których występuje różnią sie znacząco. Jego najpopularniejsze określenia to:
- Wykonanie jakiejś czynności w niepoprawny sposób. - Niedokładność obliczeń lub pomiaru. - Właściwość programu lub sprzętu komputerowego powodująca nieprawidłowe działanie. - Rzecz świadcząca o tym, że twórca zrobił coś niepoprawnie.
Każda z tych definicji przedstawia Błąd jako wynik nieprawidłowo przeprowadzonego działania, zaś same jego wystąpienie całkowicie przewidywalne, chociażby czysto teoretycznie, biorąc pod uwagę iż ilość zależności bądź poziom ich zaawansowania przekracza możliwości analityczne, co ukazuję różnicę pomiędzy istotą Błędu a Przypadkiem - zgodnie z powyższym tokiem myślenia.
Ta jakże Logicznie skonstruowana definicja pojęcia Błędu wydaje się być w dużej mierze zbieżna z definicją Błędu Logicznego, czyli niepoprawną metodą rozumowania lub przeprowadzenia działania logicznego - co prawda żadna z definicji nie określa Błędu jako fałsz, lecz wartość wyniku określona zostaje jako niewłaściwa, z czego można wyciągnąć wniosek iż wartość niezgodna z poprawienie przeprowadzonym, w aspekcie Logicznym, procesem działania bądź rozumowania jest wartością nieprawidłową - Błędną.
W momencie tym po raz kolejny dostrzegamy granicę Logiki, która przedstawiona zostaje jako jedyna forma poprawnego przebiegu procesów myślowych jak i działań matematycznych/logicznych, którego Błędny wynik interpretowany zostaje nie jako Przypadkowy, lecz nieprawidłowy, wskazując iż jest jedynie wynikiem działania/procesu niezgodnego z powszechnie rządzącymi prawami Logiki.
Definicja Błędu którą pragnę Wam przedstawić całkowicie wybiega poza bariery Logicznego myślenia, ponieważ nie pozostaje jedynie elementem Logiki (przewidywalnym, lecz niewłaściwym wynikiem) ale stanem (punktem na osi czasu) wynikającym z innego układu, przewyższającego Logikę oraz racjonalne koncepcje percepcji rzeczywistości.
Opisywany przeze mnie Błąd gotów jestem określić jako "zwarcie" dwóch płaszczyzn - Logiki, której złożoność zależności doskonałe odzwierciedla pojęcie "Rzeczywistości Wirtualnej" oraz sfery wyższej, wykraczającej poza jej granice, wykazującej podobieństwa do znanej z zasobów nauki filozofii Transcendencji - (z łac. transcendens - przekraczający) termin mający wiele różnych, lecz spokrewnionych znaczeń; m.in.:"istnienie na zewnątrz, poza(ponad) czymś, w szczególności: istnienie przedmiotu poznania poza umysłem poznającym, bądź bytu absolutnego poza rzeczywistością".
Jako przykład przytoczonej zależności odmiennych płaszczyzn, w której wyższa oddziałuję na niższą "dając o sobie znać" jednoczenie dowodząc swego istnienia w aspekcie złożoności procesów działania ludzkiego umysłu powołam sie na wybitnego austriackiego neurologa i psychoanalityka Zygmunt Freud głoszącego tezę iż "Czynność pomyłkowa (freudowska pomyłka), to pomyłka pojawiająca się najczęściej w wypowiedzi (przejęzyczenie), w działaniu lub zapomnienie, będąca (wg Freuda) wynikiem mimowolnego oddziaływania treści zepchniętych do nieświadomości" - jest to doskonały przykład ingerencji wyższej, niezależnej sfery psychiki ludzkiej (nieświadomości) na treść przekazu werbalnego który wydaje się być w pełni kontrolowana oraz zależny od świadomości osoby nadającej komunikat, w który mimowolnie "wkrada się" treść której nadawca przekazać nie zamierzał, a czasem nawet i usiłował ukryć przed odbiorcą bądź sam nie był jej świadom.
Powyższy przykład został przytoczony aby ukazać zależności odmiennych sfer, w tym konkretnym przypadku nieświadomości oraz świadomości, które w skutek przeciążenia wzajemną przeciwstawnością, motywów kierujących nadawcą oraz nieprawdziwą treścią którą usiłował przekazać, wywołały zwarcie którego wynikiem stało się wyjawienie ukrytych intencji, zaś samo zjawisko określone przejęzyczeniem (Błędem) interpretowane zostaje jako niepoprawne wyłącznie w aspekcie treści którą świadomie przekazać usiłowała nadawca komunikatu - lecz nie obiektywnej prawdy, czyli faktycznych motywów jak i intencji, ponieważ to właśnie z nich wniknęło rzekome przejęzyczanie które nie sposób nazwać nieprawidłowością - Błędem.
Doskonałym wstępem który w sposób zrozumiały przybliży Wam moją definicję Błędu będzie pojęcie Refleksji, określający stan w którym umysł uwolniony zostaje "ze szponów" interpretacji dominującej aż do momentu jej wystąpienia (Refleksji), kończącym sie "przejściem" ku innej interpretacji - Błąd jak i Refleksja to jedynie moment występujący na osi czasu, niczym matematyczny punkt na prostej, zmieniający jej kierunek co w aspekcie Interpretacji danej koncepcji nie wydaje się być niczym niepoprawnym - wręcz przeciwnie, odebrane zostaje to jako interpretacja poprawniejsza, bardziej przemyślana, zaś w aspekcie Logicznym taki punkt (Błąd) określany zostaje nieprawidłowością niezgodną z jej zasadami co wynika z faktu przekroczenia jej barier (Logiki), dowodząc iż ów bariera istnieje, zaś sama Logika jak i jej poprawność to zaledwie Perfekcja Iluzji, czyli doskonale skonstruowany, samo broniący swej poprawności system, narzucający jednocześnie metodę/proces uzyskania wyniku jak i sam wynik którego wartość nie wykraczą poza jej bariery, zaś jej przekroczenie interpretujący jako nieprawidłowość - Błąd Logiczny.
Trudno jednoznacznie określić czym jest Błąd, jego istota jest zbyt skomplikowana aby ująć ją posługując się jedynie Logiką, jednocześnie będąc banałem dla jednostek które doznały jego mocy, jest niczym emocja która nie posiada swej definicji - gdybym miał opisać Błąd w antyartystycznej formie, użył bym metafory iż "Błąd posiada potęgę pioruna rozrywającego niebo mroczną nocą, ukazując blask bezkresnej przestrzeni otaczającej logiczną, wirtualną rzeczywistość" Bez wątpienia Błąd to moment przełamania bariery w schemacie wykluczającym jego istnienie - dowodzący iż Logika to zaledwie Perfekcja Iluzji, która uniemożliwia postrzeganie oraz interpretację rzeczywistości w inny, nielo |