 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-02-2011 17:41 | julek (1527 punktów) | Wolność .
1 na 1 | Na ile jesteśmy wolni , czy aby nasza wolność nie jest iluzoryczna . Telefon komórkowy - operator w każdej chwili wie gdzie się znajdujesz . - operator ma zapisane wszystkie rozmowy jakie przeprowadziłeś . Czy aby nie może spenetrować zawartości twojej karty pamięci ?. Twój laptop - co jakiś czas czytam komunikat - "..nie wyłączaj komputera , wczytujemy Ci nowe aktualizacje ..." ktoś ma dostęp do mojego laptopa , czy aby nie ma dostępu do jego zawartości ? Czy spektakularne włamania o których donoszą media są jedynymi , czy sprytni informatycy nie penetrują naszych komputerów? Jezeli znacie się Państwo na tych sprawach , proszę oświećcie mnie , bo może jestem wyznawcą teorii spiskowych ? Pewnie jest jakieś prawo ochrony ale czy ono funkcjonuje . Opisałem tylko mały wycinek naszej aktywności ,pewnie jest jeszcze wiele pól wiązania nas w "kontrolowaną masę". Oczywiście można nie mieć laptopa - internetu czy komórki - tego argumentu nie stosujcie.  Pozdrawiam , zapewniam też ,że nie jest to mój zasadniczy problem życiowy - ot takie niedzielne pytanie . Julek - | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | sceptymucha (moderator, 11470 punktów) | Jesteśmy wolni. Powodem jest matematyka. Dokładniej problemy w matematyce, którym nie podoła prędkość liczenia komputera. Jeden z takich problemów to tzw. "problem Ramseya", o którym nawet założyłem wątek na forum w dziale nauka. W skrócie - przejrzenie wszystkich informacji w necie, jakie zostały umieszczone w jednym konkretnym dniu, zajęłoby komputerom i ludziom z dziesięć lat. Nikt Cię nie sprawdzi, dopóki nie podpadniesz, a i wtedy, przy dużym nakładzie środków, mogą sprawdzić tylko zdaje się pół roku wstecz(tyle trzyma się dane z serwerów chyba).
Pozdrawiam
... należy upraszczać najbardziej, jak to jest możliwe. Ale nie bardziej! A. 1stein
|
|
 | 2 na 2 | diogenes (42753 punktów) | >Jesteśmy wolni. ... Nikt Cię nie sprawdzi...
Stąd wynika tylko, że jesteśmy niesprawdzalni, ukryci, zamaskowani.
Ale może ktoś lub coś pociąga nas za sznurki, kieruje nami od środka: atomy, cząsteczki, geny, instynkty, pamięć bez naszego do niej dostępu, licho wie, co jeszcze?
Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
|
|
 | 1 na 1 | julek (1527 punktów) | Nikt Cię nie sprawdzi, dopóki nie podpadniesz, a i wtedy, przy dużym nakładzie środków, mogą sprawdzić tylko zdaje się pół roku wstecz(tyle trzyma się dane z serwerów chyba). Jasne - "Na złodzieju czapka gore ."  Ale jestem spokojniejszy. Pozdrawiam
|
|
3 na 3 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Oczywiście można nie mieć laptopa - internetu czy komórki - tego argumentu nie stosujcie. A co mnie obchodzi czy ktoś mnie śledzi, czy podgląda przez dziurkę od klucza. Gangsterką nie jestem, zamachu samobójczego nie planuję, pornografii dziecięcej nie ściągam, Kulczykiem czy Kulczykową nie jestem , więc czy ktoś wie gdzie jestem ,co robię i co myślę to mnie guzik (przepraszam Guzik!) obchodzi. Jestem z urodzenia naturystką (nudystką) i na plaży pokazuję się jak mnie Pan Bóg stworzył (ku przerażeniu niektórych). I tak mogę się wszędzie obnażać. W granicach prawa, oczywiście.
"Pomagaj zawsze, nie czyń krzywdy - nigdy" Sai Baba.
|
|
 | | spellbinder (8577 punktów) | >> Oczywiście można nie mieć laptopa - internetu czy komórki - tego argumentu nie stosujcie. >A co mnie obchodzi czy ktoś mnie śledzi, czy podgląda przez dziurkę od klucza. Gangsterką nie jestem, zamachu samobójczego nie planuję, pornografii dziecięcej nie ściągam, Kulczykiem czy Kulczykową nie jestem , więc czy ktoś wie gdzie jestem ,co robię i co myślę to mnie guzik (przepraszam Guzik!) obchodzi. Jestem z urodzenia naturystką (nudystką) i na plaży pokazuję się jak mnie Pan Bóg stworzył (ku przerażeniu niektórych). I tak mogę się wszędzie obnażać. W granicach prawa, oczywiście.
Nic dodać, nic ująć.
|
|
|  | 1 na 1 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | >Nic dodać, nic ująć. Bo ludzie sądzą, że są KIMŚ. Więc muszą chronić swą prywatność. A ja wiem, że jestem NIKIM, więc nie muszę. Nic nie muszę. He!He!
"Pomagaj zawsze, nie czyń krzywdy - nigdy" Sai Baba.
|
|
| |  | | farmer (22440 punktów) | >>Nic dodać, nic ująć. >Bo ludzie sądzą, że są KIMŚ. Więc muszą chronić swą prywatność. A ja wiem, że jestem NIKIM, więc nie muszę. Nic nie muszę. He!He!
Komuś kradną jednak te auta, domy, firmy, portfele. Już nie mówiąc o numerze na wnuczka.
|
|
| | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | >Komuś kradną jednak te auta, domy, firmy, portfele. Już nie mówiąc o numerze na wnuczka. Ale mnie już nic ukraść nie mogą. Bo nic nie mam. He! He! Oprócz tego starego laptopa , oczywiście.
"Pomagaj zawsze, nie czyń krzywdy - nigdy" Sai Baba.
|
|
 | | julek (1527 punktów) | I tak mogę się wszędzie obnażać. W granicach prawa, oczywiście. Nie do końca . Dobrze wiesz ,że ocena Twojej postawy moralnej jest subiektywna . Zdjęcie Twojego ślicznego gołego ciała na wiślanym piasku  /których masz kilka w Twoim komputerze/ może spokojnie posłużyć Twojemu przeciwnikowi jako materiał do niezłej afery.
"Pomagaj zawsze, nie czyń krzywdy - nigdy" Sai Baba. Sygnaturka z Ferdynanda Kiepskiego była zdecydowanie lepsza.  julek
|
|
|  | 2 na 2 prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > Zdjęcie Twojego ślicznego(?) gołego ciała na wiślanym piasku /których masz kilka w Twoim komputerze/ może spokojnie posłużyć Twojemu przeciwnikowi jako materiał do niezłej afery. Ale jakiej afery? A niech je publikuje gdzie chce! Skoro Grabowska się obnaża publicznie na plaży w Świdrach czy w Dębkach ,albo w Zempin to niech i w internecie będzie. Mnie tam wszystko jedno. Byle nie używali tego wbrew prawu. Ale wtedy mogę wytoczyć proces.
"Pomagaj zawsze, nie czyń krzywdy - nigdy" Sai Baba.
|
|
| |  | | julek (1527 punktów) | >Ale jakiej afery? Afera złe słowo - inaczej , ktoś może to wykorzystać przeciwko Tobie . A niech je publikuje gdzie chce! Skoro Grabowska się obnaża publicznie na plaży w Świdrach czy w Dębkach ,albo w Zempin to niech i w internecie będzie. Mnie tam wszystko jedno. Byle nie używali tego wbrew prawu. Ale wtedy mogę wytoczyć proces. Zgoda , zgoda - chodzi mi tylko o to ,że nie najlepiej się czuję ze świadomoscią ,że ktoś może grzebać w moich osobistych "rzeczach". julek
|
|
| | |  | prof. Grabowska (8446 punktów) (zablokowany) | > nie najlepiej się czuję ze świadomością ,że ktoś może grzebać w moich osobistych "rzeczach". Co innego jak mi ktoś grzebie w torebce. Ale jak nie wiem, że mi grzebią, to pies z nimi tańcował. I tak obserwują już nas różne kamery, na stacjach benzynowych i w sklepach. W internecie nas niby obserwują i bilingi nasze gromadzą ,i śmiecie które wyrzucamy przetrząsają. A mnie to nie obchodzi. Jak komuś to przeszkadza to niech się zaszyje w Bieszczadach , a i tam go kamera satelitarna wyśledzi, jak robi kupę w wychodku. I wielka sensacja będzie! Hłe! Hłe!
"Pomagaj zawsze, nie czyń krzywdy - nigdy" Sai Baba.
|
|
| rhotax7 (3947 punktów) | > Telefon komórkowy - operator w każdej chwili wie gdzie się znajdujesz .> - operator ma zapisane wszystkie rozmowy jakie przeprowadziłeś .Tego nie wiem ,ale zapis wszystkich rozmów chyba odpada za dużo danych. Natomiast bilingi są przechowywane parę lat. Jak chcą służby to podsłuchują sobie całe drzewko od Twego tel. odchodzące i jeszcze osoby z jakimi rozmawiałeś i z kim się one kontaktowały. A teraz z innej beczki a nasz portal infiltruje kuria i Bogowie i zapisują nasze grzechy.
|
|
| stilgar (7322 punktów) | > Na ile jesteśmy wolni , czy aby nasza wolność nie jest iluzoryczna .> Telefon komórkowy - operator w każdej chwili wie gdzie się znajdujesz .Jak korzystasz z telefonu stacjonarnego to operator też wie dokładnie ( dokładniej niż w przypadku komórki  ) gdzie się znajdujesz  > - operator ma zapisane wszystkie rozmowy jakie przeprowadziłeś .i smsy  > Czy aby nie może spenetrować zawartości twojej karty pamięci ?.Niby jak? Każdy ma inny telefon. A jak sobie zainstalujesz własny system operacyjny, np. Android, to już w ogóle będzie mu bardzo ciężko. Dużo łatwiej jest skołować użytkownika, żeby sam sobie zainstalował oprogramowanie szpiegujące. > Twój laptop - co jakiś czas czytam komunikat - "..nie wyłączaj komputera , wczytujemy Ci nowe> aktualizacje ..." ktoś ma dostęp do mojego laptopa , czy aby nie ma dostępu do jego zawartości ?Heh. Instalację aktualizacji inicjuje twój laptop, a nie Oni. Nikt nie ma do niego dostępu w tym czasie ( chyba, że masz jakieś wirusy, ale to inna sprawa). > Czy spektakularne włamania o których donoszą media są jedynymi , czy sprytni informatycy nie> penetrują naszych komputerów?Pewnie, że penetrują. Słowo klucz: botnet. > Pewnie jest jakieś prawo ochrony ale czy ono funkcjonuje .Funkcjonuje tak samo jak każde inne prawo - tak jak akurat Im pasuje
|
|
KORIUS (14106 punktów) (zablokowany) | - Każdy jest na tyle wolny na ile się czuje oraz ile sobie wywalczy. A te podsłuchy i namiary przez komórkę i internet jakoś mnie nie przerażają gdyż nie mam zamiaru zostać terrorystą i nie jestem aż tak ważny aby mnie namierzano.
Nie jest oznaką zdrowia bycie dopasowanym do chorego społeczeństwa.
|
|
1 na 1 | Madman (7811 punktów) | > Na ile jesteśmy wolni , czy aby nasza wolność nie jest iluzoryczna .Ty jesteś na pewno wolny od interpunkcji.
|
|
 | | julek (1527 punktów) | > Ty jesteś na pewno wolny od interpunkcji.  Zaczynam nad tym pracować , ale uwierz - ortografia ,interpunkcja to dla mnie strasznie trudne . Teraz na starość zrozumiałem że może być coś takiego jak dysleksja a zawsze uważałem to za idiotyzm . pozdrawiam
|
|
3 na 3 | piotao (913 punktów) | > Na ile jesteśmy wolni , czy aby nasza wolność nie jest iluzoryczna .Myślę, że widzisz tylko część pewnego stanu sytuacji, która wynika po prostu z tego, że istnieje kupa ludzi w jednym miejscu, są od siebie jakoś zależni, i różnią się swoją specjalizacją. Podam Ci zatem parę przykładów: - gdy komuś upadnie widelec na posadzkę, wiedzą o tym wszyscy sąsiedzi, jeżeli to mieszkanie w bloku z wielkiej płyty; - gdy hydraulik przepycha Ci odpływ od zlewozmywaka, może ustalić jakie jadłeś frykasy na obiad, jeżeli znajdzie tam resztki obiadu; - gdy sąsiedzi zobaczą Twój samochód zaparkowany mogą przypuszczać, że jesteś w domu; - osoby w sklepie z kolejki za Tobą widzą, jakie produkty kupujesz i na tej podstawie mogą zdobyć o Tobie pewne informacje (np. kupujesz codziennie bułkę i denaturat - hej, ile to będzie teorii na ten temat); - pracownicy w przychodni wiedzieć mogą co jest w Twojej karcie pacjenta; - bezdomni grzebiący w śmietniku mogą znaleźć Twoje odcinki fiskalne z kas, ustalić jak się prowadzisz, co jadasz, itp. Gdyby się nad tym zastanowić, można wpaść w paranoję, ale w zasadzie oddziaływania społeczne pomiędzy Tobą a resztą ludzi tworzą sieć, w której zaledwie o niewielkiej części powiązań wiesz, i możesz je kontrolować. Każdy widzi pewne rzeczy które dotyczą innych, i dotyczy to także elektroniki oraz obiegu informacji. A że nie masz dostępu do danych, do których mogą mieć dostęp inni? No cóż, swoich pośladków prof. Grabowska także zbyt dobrze nie obejrzy bezpośrednio, natomiast inni mogą, ale co z tego? Poza tym... wolność nie polega na tym, że nikt nie może uzyskać informacji o mnie bez mojej kontroli i wiedzy. Jakoś inaczej to rozumiem. Na pewno to przemyślałeś? 
-pio-
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|