Racjonalista - Strona głównaDo treści
nakaz!

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » O wszystkim i o niczym
NapisanoAutorTytuł
11-02-2011 10:48Rafaela (2059 punktów)nakaz!
Ocena 7 na 7
Rektor uczelni publicznej, jak się wydaje neutralnie światopoglądowej, który nakazuje oddelegować osobę z danego wydziału do uczestnictwa w pielgrzymce do Smoleńska, moim zdaniem powinien z zajmowanym stanowiskiem pożegnać się. Bez względu na to czy ten nakaz zostanie wykonany czy nie. Jestem Ciekawa jak zachowa się Senat?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Mariusz Agnosiewicz (moderator)
I to mój dawny wykładowca od wykroczeń! Teraz sam popełnił wykroczenie - przeciw zdrowemu rozsądkowi i neutralności światopoglądowej państwa. Za moich czasów studenckich nie sprawiał wrażenia, żeby stać go było na takie idiotyczne zachowania. W zasadzie nie sprawiał żadnego wrażenia. Ale może dzięki temu łatwiej zostać rektorem. Ciekaw jestem czy był kryptoklerykałem od dawna, czy został odpowiednio ustawiony przez partię kościelną...

Jako były student wydziału prawa UWr jestem zażenowany, że wydał on takiego rektora. No ale cóż, wydział, który wypuścił czołowego wszechpolaka Pardę, nie zadziwia rektorem, który wprowadza na całym UWr religijny reżim posmoleński...

Dodam tylko, że nie cały wydział prawa taki jest, bo są tam również profesorowie-wolnomyśliciele.
Rafaela (2059 punktów)
>Dodam tylko, że nie cały wydział prawa taki jest, bo są tam również profesorowie-wolnomyśliciele.
Bez wątpienia są tam ludzie inaczej myślący, ale przyznasz, że to co pójdzie w świat rzutuje także i na nich. Niesłusznie, ale jednak. Poza tym jak trudno im pod kierunkiem takiej osoby wygłaszać swoje poglądy, bo przecież nie każdy chce się 'narazić', a to jest bardzo prawdopodobne. Paradoksalnie to, iż 'nie sprawiał żadnego wrażenia', może tłumaczyć jego idiotyczne zachowanie.


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
11-02-2011 11:47 
 Ocena 6 na 6
Alicja Duda (25557 punktów)
>Teraz sam popełnił wykroczenie - przeciw zdrowemu rozsądkowi i neutralności światopoglądowej państwa.
Nie on jeden. W Polityce jest artykuł o ordynariacie polowym. Tam też wojsko zmuszane jest do maszerowania czwórkami do kościoła.
www.polity(*)ac-ordynariatowi-polowemu.read
Ale co się dziwić skoro wszelkie uroczystości państwowe odbywają się w kościele.


Zmień politykę, głosuj na kobiety.
Rafaela (2059 punktów)
>Ale co się dziwić skoro wszelkie uroczystości państwowe odbywają się w kościele.

Otóż to - dziwimy się, choć podstawy 'dziwnych' zachowań są jakby usankcjonowane. Niestety, pośrednio przez nas samych poprzez dokonywane wybory...

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
11-02-2011 12:35 
 Ocena 4 na 4
Gosia (9452 punktów)
Co się dziwić skoro rząd Najjaśniejszej jasno daje do zrozumienia, kto tu rządzi...
Rafaela (2059 punktów)
wieje zgrozą!

*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
PiotrB (2937 punktów)
>Rektor uczelni publicznej, jak się wydaje neutralnie światopoglądowej, który nakazuje

A ktoś w ogóle widział ten nakaz? Bo w mediach mówią, że nakazuje, że nakazuje... A jak to wygląda w rzeczywistości?

I z jednej strony oburzanie, że rektor skręca w stronę religijnych rytuałów, a z drugiej domaganie się jakichś interwencji. Jak Uniwersytet ma być niezależny, to nie tylko od religii, ale również od polityki. Pozwólcie rektorowi zarządzać.

I co to właściwie znaczy, neutralność światopoglądowa? Czy to oznacza administracyjny wymóg braku poglądów czy zgodę na wszystkie poglądy?
11-02-2011 13:13 
 Ocena 4 na 4
Kowalski (2244 punktów)
[...]
>I co to właściwie znaczy, neutralność światopoglądowa? Czy to oznacza administracyjny wymóg braku poglądów czy zgodę na wszystkie poglądy?
[...]

W tym przypadku oznacza to tyle, że rektor z racji swego urzędu nie powinien angażować się w organizację wycieczek krajoznawczych.
11-02-2011 13:38 
 Ocena 5 na 5
Rafaela (2059 punktów)
>A ktoś w ogóle widział ten nakaz?
Ubolewam nad tym, iż nie zostałam o tym osobiście poinformowana, a powinnam! Czy jak nie widziałeś, jak katują zwierzę to też w to nie wierzysz?

>I co to właściwie znaczy, neutralność światopoglądowa?
Szkoda, że nie wiesz, bo to proste.
Może wyznawać jakąkolwiek religię lub żadnej, to jego osobista sprawa i dlatego nikt go o wyznanie nie będzie pytał przy zatrudnieniu w instytucji publicznej, ale nie ma prawa narzucać komukolwiek wzięcia udziału w pielgrzymce dokądkolwiek. Ma natomiast prawo, wziąć urlop i samemu w niej uczestniczyć lub z osobami, które dobrowolnie taką wolę wyrażą i nie za pieniądze uczelni, bo uczelnia jest powołana do czego innego.
Inaczej jest w instytucjach np. katolickich, bo tam się nie zatrudnia np. ateistów albo homoseksualistów i wtedy to niektórym wydaje się jak najbardziej właściwe. Jestem ciekawa czy ten sam rektor każe wybrać przedstawicieli z wydziałów, by wzięli udział w obchodach np. rocznicy powstania w Getcie Warszawskim. Bardzo wątpię.


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
11-02-2011 13:41 
 Ocena 8 na 8
Meretseger (61860 punktów)
>Jak Uniwersytet ma być niezależny, to nie tylko od religii, ale również od polityki.
Jak będzie niezależny od religii, to i polityka przestanie wkraczać.
>Pozwólcie rektorowi zarządzać.
Żartujesz sobie? TAK zarządzać?
Mam nadzieję, że Senat Uniwersytetu Wrocławskiego ma więcej oleju w głowie, niż rektor i że rektora pogoni.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
11-02-2011 13:49 
 Ocena 14 na 14
Alicja Duda (25557 punktów)

Konstytucja RP
Art. 53.

1. Każdemu zapewnia się wolność sumienia i religii.
.
.
:
.
6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.

7. Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania.



Zmień politykę, głosuj na kobiety.
11-02-2011 17:57 
 Ocena 1 na 1
diogenes (42753 punktów)
> 6. Nikt nie może być zmuszany do uczestniczenia ani do nieuczestniczenia w praktykach religijnych.

Jak zinterpretować owo zmuszanie?
Czy chrzest niemowląt nie jest przymusem?
Czy chrześcijaństwo jest niekonstytucyjnym wymuszaniem?


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
11-02-2011 18:12 
 Ocena 5 na 5
Meretseger (61860 punktów)

>Czy chrzest niemowląt nie jest przymusem?
Szeroko rzecz ujmując, tak, jest. Jednakże ta sama konstytucja zapewnia rodzicom prawo do wychowywania dzieci we własnym światopoglądzie. Są oni zarazem prawnymi reprezentantami małoletniego. Decydując za dziecko, tak jakby dobrowolnie ten chrzest biorą (w jego imieniu), więc wąsko ujmując, chrzest przymusem nie jest.
Chyba to "zmuszanie" dotyczy dorosłych.

Nie wiadomo, dlaczego wszyscy mówią do kotów "ty", choć jako żywo żaden kot nigdy z nikim nie pił bruderszaftu.
Rafaela (2059 punktów)
>Czy chrzest niemowląt nie jest przymusem?

A np. posłanie dziecka do pierwszej klasy? To też przymus, choć w granicach prawa.


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
11-02-2011 20:06 
 Ocena 3 na 3
diogenes (42753 punktów)
>posłanie dziecka do pierwszej klasy? To też przymus, choć w granicach prawa.

Ale i w granicach świata. Tu chodzi o przymus do fikcji zwanej transcendencją, bogiem.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Rafaela (2059 punktów)
Niestety, dzieci i ryby głosu nie mają.


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
11-02-2011 20:29 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>dzieci... głosu nie mają.

Wdepnij na lekcję do gimnazjum.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Rafaela (2059 punktów)
Niedawno to robiłam, teraz wpadam do liceum Nie na lekcje religii.


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
11-02-2011 15:14 
 Ocena 9 na 9
diogenes (42753 punktów)
>co to właściwie znaczy, neutralność światopoglądowa?

Jeżeli nad pisuarem powiesisz krzyż i [edit: dodasz lub nie] tabliczkę z napisem Tylko dla katolików to nie będzie to pisuar neutralny światopoglądowo. Nie jest neutralna światopoglądowo sala polskiego parlamentu. Ale mam nadzieję, że sejmowy szalet - tak.

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
11-02-2011 15:58 
 Ocena 7 na 7
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> A ktoś w ogóle widział ten nakaz? Bo w mediach mówią, że nakazuje, że nakazuje...
> A jak to wygląda w rzeczywistości?

A tak:


Źródło: wroclaw.ga(*)claw/51,35751,9088220.html?i=1
kulka_na_mole (20109 punktów)
(zablokowany)
Czyli to nie żaden nakaz lecz uprzejma prośba. Tylko czy któryś z dziekanów zdobędzie się na uprzejmą odmowę (o uprzejmie wytypowanych już nie wspomnę)?


Doświadczenie to nazwa, którą każdy nadaje swoim błędom. (O.Wilde)
Ojciec Ateusz (9201 punktów)
> (...) do uczestnictwa w pielgrzymce do Smoleńska

Za Wikipedią: Pielgrzymka - podróż podjęta z pobudek religijnych do miejsc świętych.

Do Smoleńska to może być co najwyżej wycieczka.
11-02-2011 16:28 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>do miejsc świętych

Katolicy uważają chyba, że śmierć uświęca wszelką przestrzeń. To dlatego stawiają krzyże w miejscach, w których ktoś zginął: przy drogach, w lasach, w górach, na pustyniach. Nie wiem, ale może jakiś krzyż krąży nawet na orbicie okołoziemskiej. Smoleńsk mieści się w tej konwencji: jest miejscem świętym z racji wiadomej katastrofy. To taki powszechny zwyczaj, z którym nie wszyscy muszą się liczyć. Przy trasie Warszawa-Lublin jest skrzyżowanie, przy którym po śmiertelnym wypadku stanął krzyż. W jego pobliżu urzęduje często prostytutka. Niektórzy lubią seks w dziwnych miejscach.


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
Rafaela (2059 punktów)
>Przy trasie Warszawa-Lublin jest skrzyżowanie, przy którym po śmiertelnym wypadku stanął krzyż. W jego pobliżu urzęduje często prostytutka. Niektórzy lubią seks w dziwnych miejscach.
Każdy człowiek ma prawo do przestrzeni publicznej, jeśli nie ma zakazu. Jednak nie jestem pewna czy krzyże przy drodze w miejscach wypadków są prawnie legalne, czy raczej zwyczajowo są stawiane przez najbliższych i zwyczajowo nie są usuwane przez odpowiednie służby? To ostatnie może też wynikać z prewencji, bo niektórym kierowcom dają do myślenia.


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
11-02-2011 17:50 
 Ocena 2 na 2
diogenes (42753 punktów)
>nie jestem pewna czy krzyże przy drodze w miejscach wypadków ...nie są usuwane przez odpowiednie służby? To ostatnie może też wynikać z prewencji, bo niektórym kierowcom dają do myślenia.

Były atrapy radiowozów, policjantów, radarów. Krzyż trafiłby więc w doborowe towarzystwo. W ramach akcji wspieranej przez kler:

KIEROWCO! JEZUS PATRZY NA CIEBIE!


Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
11-02-2011 18:07 
 Ocena 1 na 1
Rafaela (2059 punktów)
>Były atrapy radiowozów, policjantów, radarów. Krzyż trafiłby więc w doborowe towarzystwo.
Zaiste doborowe
Na mnie takie miejsca robią wrażenie, zawsze zwalniam, ale ja nie jestem pasjonatką jazdy wiec może stąd takie moje zachowanie


*życie to moja pasja - nie boję się żyć*
Piękny Lolo (2082 punktów)
   
Toż to będzie zaszczyt wielki, taki polski Nobel dla naukowca: być wytypowanym do udziału w pielgrzymce do świętego miejsca. O łapance na tę wyprawę mowy być nie może, sami się będą wyrywać.

W "Krzyżakach" pada takie zdanie: "Pogański kraj, pogańskie obyczaje". Dziś bym z dużą dozą dowolności sparafrazował je na "Walnięty kraj, walnięci ludzie".
   

Wróć do listy wątków działu O wszystkim i o niczym
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365