 |
Hipotetyczny koniec świata... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-03-2006 22:29 | Abadon (73 punktów) | Hipotetyczny koniec świata... | Co byś zrobił gdyby za ... 7 dni miał nastąpić koniec świata??? Jak byś się zachował wiedząc ,że zostalo Ci 7 dni życia? Nadal trwał byś w ateizmie? A może pogrążył się w tzw. grzechu??
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Paul (408 punktów) | >Co byś zrobił gdyby za ... 7 dni miał nastąpić koniec >świata??? Jak byś się zachował wiedząc ,że zostalo Ci 7 dni >życia? Nadal trwał byś w ateizmie? A może pogrążył się w >tzw. grzechu?? > Jezeli uznajesz ze seks,alkohol i rock and roll to grzech, to bym strasznie nagrzeszyl ! Pozdrawiam.
|
|
 | | zima (560 punktów) | >>Co byś zrobił gdyby za ... 7 dni miał nastąpić koniec >>świata??? Jak byś się zachował wiedząc ,że zostalo Ci 7 dni >>życia? Nadal trwał byś w ateizmie? A może pogrążył się w >>tzw. grzechu?? >>Jezeli uznajesz ze seks,alkohol i rock and roll to grzech, to bym strasznie nagrzeszyl ! Pozdrawiam. No co Ty? Przecież film by Ci się urwał i nici z fajerwerków.
|
|
|  | | Paul (408 punktów) |
>No co Ty? Przecież film by Ci się urwał i nici z fajerwerków. > Zima to nie jest tak. Ja bym dozowal na miare potrzeb. Najciekawsze staral bym sie obejrzec "live". Ale jezeli siegniemy w przeszlosc i popatrzymy na tych co szli na szafot, lub tych co czekali na smierc w kwaterze Führera, to kazdy z nich chcial skonczyc na wesolo. Lepsze to niz robic w gacie. Pozdrawiam.
|
|
| |  | | zima (560 punktów) | Ten koniec świata nie taki straszny, jak odpowiednio do tego podejść.
|
|
| kulikowski (95 punktów) | > Co byś zrobił gdyby za ... 7 dni miał nastąpić koniec> świata??? Jak byś się zachował wiedząc ,że zostalo Ci 7 dni> życia? Nadal trwał byś w ateizmie? A może pogrążył się w> tzw. grzechu??> Tak zastanawiając sie na całkiem serio,to ciężko to sobie wyobrazić.Szok totalny,chaos,zwierzyniec.A tak z przymrużeniem oka,gdyby ludzie dowiedzieli się,że za 7 dni koniec świata,to już po 2 "niszczący" niewiele miałby do roboty(jeśli chodzi o ziemie)
|
|
| lipschitz (1674 punktów) | 20 000 dni może wygląda okazalej, ale niesie taką samą alternatywę jak wspomniane 7, czyli: dlaczego mielibyśmy robić coś innego niż do tej pory robiliśmy? Czyż byśmy żyli w przekonaniu marnowanego życia?
|
|
 | | Balkowski (5685 punktów) | > 20 000 dni może wygląda okazalej, ale niesie taką samą alternatywę jak wspomniane 7, czyli: dlaczego mielibyśmy robić coś innego niż do tej pory robiliśmy? Czyż byśmy żyli w przekonaniu marnowanego życia?  W pewnym sensie naprowadzają na to następne posty. Nie weźmiesz sobie np. urlopu na 20 000 dni, zresztą nawet jeślibyś to zrobił to $ by Ci starczyło najwyżej na drobny ułamek tego okresu. Poza tym, w perspektywie 20 000 dni doskonale sprawdzają się powiedzenia (i umierają zawsze inni, itd. - w końcu zawsze będzie jutro (sprawdzone 10000 razy), zawsze można zacząć od nowa, i wynikająca z nich postawa. Oczywiście ta postawa dotyczy różnych ludzi w różnym stopniu...
|
|
| zima (560 punktów) | >Co byś zrobił gdyby za ... 7 dni miał nastąpić koniec >świata??? Jak najszybciej podjąłbym oszczędności z banku. Na co mają się marnować. Pozdrawiam
|
|
| yavorr (193 punktów) | > Co byś zrobił gdyby za ... 7 dni miał nastąpić koniec> świata???Ciekawe, czy Balcerowicz by wtedy odszedł  Jednak wątpię. Mógłby rozumować tak: co prawda koniec świata to fatalna sytuacja, ale koniec świata plus powrót inflacji to już totalna katastrofa
|
|
| sukulent (2309 punktów) | A skąd wiesz, że go za te 7 dni nie będzie ? Przynajmniej końca Twojego czy mojego świata ? Wystarczy przysłowiowa dachówka, pijany kierowca, muchomor sromotnikowy... Całe dorosłe życie żyję tak, jakby jutro miał być koniec świata, więc odpowiedź jest prosta - robiłabym to, co dotychczas. No, może poprosiłabym o urlop... Pozdrawiam
"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
|
|
 | | Lorenc-Karcz (218 punktów) | hmmm... sądze, że groza końca świata nie polega na tym, że on sie skończy lecz na samym fakcie natychmiastowego zdewaluowania wszelkich wartości. Co mam na myśli? Jezeli ludzkość dowiaduje się o końcu świata na 7 dni przed jego nastaniem zacznie w przeważającej większośći myślec kategoriami jakie możemy przeczytać w poprzednich odpowiedziach: urlop, przyspieszona realizacja marzeń, hulanki i swawole ( i wcale nie twierdze, że to źle  ). A jeżeli takimi kategoriami pomyślą usługodawcy ( a zapewne by tak było ) to gdzie wydamy nasze oszczednosci? Kto będzie takim altruistą aby troszczyć sie o nas prowadząc dla nas wszelkie firmy ( nie bede wymieniał wszystkich cześci przemysłu) bo kto pójdzie do pracy? Po co? Anarchia!  no tak...to skrajność. A jakby było? Pewnie zachowałbym sie jak każdy inny świadek "prywatnych" czy tez indywidualnych końców świata i... doceniłbym zwykłą szarą powszedniość dnia oddając się jej bez żalu. W końcu odchodziłaby do lamusa
|
|
|  | | placownik (17853 punktów) |
Koniec świata za 7 dni to sytuacja ciekawa właśnie w szerszym planie. Wydaje się, że osławiona cywilizacja śmierci postawiona wobec pewności absolutnego końca, przetrwałaby ten ostatni tydzień w stanie narastającego chaosu. W odróżnieniu od wszelakich wspólnot religijnych głoszących jakoby pochwałę życia. To swego rodzaju paradoks. I świetny temat na ambitne opowiadanie s-f.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| Truite (108 punktów) | 7 dni...? Po prostu zrobiłabym to, co zawsze chciałam zrobić, a ciągle odkładałam to na później. Poza tym powtarzałabym to, co już kiedyś sprawiało mi przyjemność. Czyli na pewno NIE nawróciłabym się na jakąkolwiek wiarę i nie żyłabym cnotliwie w nadziei na niebo
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|