 |
Kościół jest za głośnym sąsiadem Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-06-2007 15:40 | Agnieszka Śliwonik | Kościół jest za głośnym sąsiadem | Zwracam się z prośbą o radę i opinię: mam problem z kościołem. Mieszkam w pobliżu (nie tylko ja - ładnych kilka bloków ludzi), i co niedziela wysłuchuję kilku mszy. Chcąc czy nie chcąc, po prostu w mieszkaniu słyszę każde słowo księdza! Przyczyną są zewnętrzne, zawieszone na dziedzińcu kościoła głośniki. Cóż, jest to mocno uciążliwe nawet dla osób wierzących, a cóż dopiero dla niewierzących. W końcu ile mszy dziennie można wytrzymać... Ale co można na to poradzić? Wybieram się do księdza porozmawiać i liczę na zrozumienie, ale co jeśli nie będzie skłonny do współpracy? Zgodnie z ustawą o ochronie środowiska, kto narusza zakaz używania urządzeń nagłaśniających podlega karze grzywny. Ograniczenia nie dotyczą jednak urządzeń znajdujących się w miejscach kultu religijnego. (Ustawa z 2001r., art. 157, punkt 2.) Czy jestem całkowicie na łasce lub niełasce proboszcza? |
 | | plodzien (7378 punktów) | > może to: pl.wikipedia.org/wiki/Zakłócanie_spokoju ?> To za mało. Przytoczyłaś treść artykułu penalizującego zakłócanie spokoju. W polskim prawie istnieją jednakże tzw. kontratypy. To znaczy: czyn zabroniony, określony w zasadzie jako bezprawny przez formalny zakaz karny, nie jest bezprawny kryminalnie, jeśli popełniony zostanie w pewnych specyficznych okolicznościach. Na przykład pozbawienie życia w obronie koniecznej. Zabijanie jest karalne (formalny zakaz karny), ale zabicie w obronie życia (odparcie bezprawnej napaści) to niekaralny kontratyp. Oprócz sytuacji przewidzianych w ustawach dopuszczalne są też pozaustawowe lecz dopuszczone przez teorię i praktykę prawa kontratypy zwyczajowe. Hałasowanie w noc sylwestrową, w juwenalia. Nie tolerowany w żaden inny dzień roku śmigus dyngus. No i dzwony kościelne. I głośniki. Wielowiekowa uświęcona praktyka wyłącza bezprawność hałasu wytwarzanego przez dzwony, zwłaszcza poza ciszą nocną. Hałas głośników może wielowiekowy nie jest, ale znajdź w Polsce sędziego, który rąbnie proboszczowi grzywnę za wydzieranie się przez megafon, że ktoś za nas cierpiał rany. Pozdrawiam
|
|
|  | | nieobecny | >znajdź w Polsce sędziego, który rąbnie proboszczowi grzywnę za wydzieranie się przez megafon, że ktoś za nas cierpiał rany. To jest wszystko na temat. Poprzedzające rozważania prawne nie mają żadnego znaczenia. Prokuratura i Sądownictwo - dziwnie się kojarzy z Prawo i Sprawiedliwość, co nie?
|
|
| |  | | plodzien (7378 punktów) | > >znajdź w Polsce sędziego, który rąbnie proboszczowi grzywnę za wydzieranie się przez megafon, że ktoś za nas cierpiał rany.>> To jest wszystko na temat. Poprzedzające rozważania prawne nie mają żadnego znaczenia.>Mają w tym sensie, że uzmysławiają, iż nie wystarczy przeczytać przepis oderwany od całości systemu prawnego i myśleć, że stoi za nami sprawiedliwość. Pewien optymizm zawiera się natomiast w fakcie, że zwyczaje zmieniają się. Przecież kiedyś nie do pomyślenia było skazanie męża za gwałt na swojej żonie. Był taki zwyczaj, że zawsze miała być dyspozycyjna. Ale zwyczaj się zmienił. Podobnie z dzwonami i "głośnymi" głośnikami. Gdyby obywatele masowo sprzeciwiali się tej praktyce - to właśnie przystąpiliby do zmiany zwyczaju, prawda? W końcu być może dożyjemy czasów, że sędziowie zawalani sprawami o naruszenie przez krk ciszy dojdą do wniosku, że to zły zwyczaj a nawet zwyczajne chamstwo. > Prokuratura i Sądownictwo - dziwnie się kojarzy z Prawo i Sprawiedliwość, co nieTo rzeczywiście zły okres, ale z drugiej strony tego rodzaju zwyczaje były respektowane nawet przez komunę. Daleka droga przed nami. Rokowania dla Agnieszki są raczej złe.
|
|
| | |  | | plumbum (151 punktów) |
>To rzeczywiście zły okres, ale z drugiej strony tego rodzaju zwyczaje były respektowane nawet przez komunę. >Daleka droga przed nami. Rokowania dla Agnieszki są raczej złe.
Wydaje mi sie ze za komuny jednak obrzadki religijne odbywaly sie w troche innym wymiarze, a i naglosnienie na zewnatrz obiektow sakralnych nie bylo tak rozbudowane jak teraz. Jesli sie myle to prosze mnie poprawic. Sadze ze skala zjawiska teraz jest inna. Przyklad: kosciol w Lodzi na Widzewie, dzwony w niedziele 7 razy w ciagu dnia zaczynajac bodajze od 6ej, w dzien powszedni 5 razy.
|
|
| | | |  | | plodzien (7378 punktów) | >>To rzeczywiście zły okres, ale z drugiej strony tego rodzaju zwyczaje były respektowane nawet przez komunę. >>Daleka droga przed nami. Rokowania dla Agnieszki są raczej złe. >Wydaje mi sie ze za komuny jednak obrzadki religijne odbywaly sie w troche innym wymiarze, a i naglosnienie na zewnatrz obiektow sakralnych nie bylo tak rozbudowane jak teraz. Jesli sie myle to prosze mnie poprawic.> Niczego bym nie poprawiał w tej wypowiedzi. Dodam tylko, że chichotaliśmy gdy Bareja mówił o ustanawianiu "nowej świeckiej tradycji". Teraz los chichocze nad nami, bo okazuje się, że można do starych tradycji nieświeckich (dzwony) dodawać nowe (nagłośnienie). Szkoda, że Bareja nie żyje.
|
|
| empe | Może spróbuj raz posłuchać... Poza tym to pewnie na każdej z tych mszy jest kupa ludzi więc nie przesadzaj, że wierzącym to przeszkadza. Mszy się nie wytrzymuje Agnieszko. To nie biegunka. Skoro jesteś niewierząca to masz pecha źle wybrałaś miejsce do zamieszkania. Pewnie uważasz, że powinno zamknąć się tę firmę ze względu na twoje uciążliwości. Istnieje coś takiego jak tolerancja, która ma miejsce wtedy kiedy zdajesz sobie sprawę z dzielących różnic i mimo tego pozwalasz im żyć. Śmieszą mnie ogólnie Twoje argumenty. Jesteś dużym rozkapryszonym dzieckiem, któremu przyszło żyć w kraju gdzie sporą część społeczeństwa stanowią ludzie wierzący. Nie pasi? Żyjemy w Europie przecież... Pamiętaj również o tym, że ten uciążliwy Kościół zrobił sporo, żeby istniało takie forum jak to i żeby takie panienki miały swobodę wypowiedzi. Za racjonalnej komuny siedziałabyś w domku cichutko marząc o paszporcie do wielkiego świata i demokracji... No chyba, że tatuś byłby sekretarzem.
|
|
 | | none |
>Śmieszą mnie ogólnie Twoje argumenty. Jesteś dużym rozkapryszonym dzieckiem, któremu przyszło żyć w kraju gdzie sporą część społeczeństwa stanowią ludzie wierzący. Nie pasi? Żyjemy w europie przecież... Pamiętaj również o tym, że ten uciążliwy Kościół zrobił sporo, żeby istniało takie forum jak to i żeby takie panienki miały swobodę wypowiedzi. Za racjonalnej komuny siedziałabyś w domku cichutko marząc o paszporcie do wielkiego świata i demokracji... No chyba, że tatuś byłby sekretarzem. >
Mnie również śmieszą twoje argumenty, niby z jakiej racji kościuł ma stać ponad prawem? Czym innym są okazyjne procesje/koncerty/meetingi a czym innym regularne przymusowe transmisje z pobliskiej parafi.
Jeśli chodzi o tolerancje, to własnie to jest bolesne iż większośc ludzi wierzących nie potrafi znieść iż nie wszyscy wyznają te same wartości.
|
|
|  | | empe | >>Śmieszą mnie ogólnie Twoje argumenty. Jesteś dużym rozkapryszonym dzieckiem, któremu przyszło żyć w kraju gdzie sporą część społeczeństwa stanowią ludzie wierzący. Nie pasi? Żyjemy w europie przecież... Pamiętaj również o tym, że ten uciążliwy Kościół zrobił sporo, żeby istniało takie forum jak to i żeby takie panienki miały swobodę wypowiedzi. Za racjonalnej komuny siedziałabyś w domku cichutko marząc o paszporcie do wielkiego świata i demokracji... No chyba, że tatuś byłby sekretarzem. >>Mnie również śmieszą twoje argumenty, niby z jakiej racji kościuł ma stać ponad prawem? Czym innym są okazyjne procesje/koncerty/meetingi a czym innym regularne przymusowe transmisje z pobliskiej parafi. >Jeśli chodzi o tolerancje, to własnie to jest bolesne iż większośc ludzi wierzących nie potrafi znieść iż nie wszyscy wyznają te same wartości.
A demokracja polega na tym niestety, że większość ma monopol na decydowanie i garstka pozostałych niestety nie ma nic do gadania. Po drugie ten kościół miedzy innymi pomógł wydatnie otworzyć granice do wolnej Europy więc masz prawo wyboru. A z demokracją zgodzić się wypada.
|
|
| |  | | Graba (138 punktów) | > A demokracja polega na tym niestety, że większość ma monopol na decydowanie i garstka pozostałych niestety nie ma nic do gadania.> Po drugie ten kościół miedzy innymi pomógł wydatnie otworzyć granice do wolnej europy więc masz prawo wyboru. A z demokracją zgodzić się wypada.Taaak... tylko że demokracja posiada także swoją konstytucje, która uwzględnia przestrzeganie elementarnych praw człowieka takich jak: - wolność głoszenia swoich poglądów - nawet jeśli nie są one w danym momencie popularne - wolność zrzeszania się i tworzenia politycznych grup nacisku - wolność od dyskryminacji (rasowej, religijnej, seksualnej itp.) [w tym wypadku "bezwyznaniowej"] źródło: pl.wikipedia.org/wiki/DemokracjaPamiętaj, ze wolnośc jednego człowieka kończy sie tam, gdzie zaczyna sie wolnośc drugiego. Dlatego własnie, księżulek nie powinien drzeć sie na całe osiedle w niedziele rano, chodźby nie wiem co. Dodam jeszcze, ze w "amerykańskim systemie demokratycznym" rządzą własnie mniejszości i tam ksiądz nie ma prawa budzic ludzi o wczesnych godzinach porannych. Tak w ogóle, ten topic przypomina mi pewne wiadomosci, w ktorych byla mowa wlasnie o "budzeniu porannym" przez jakiegoś "czarnucha" - księżo budził wszystkich na pobliskich osiedlach puszczając "Kiedy ranne wstają zorze" o 06:00 rano 
"To się będę śmiał, gdy nie zdążą ze zniszczeniem świata przed jego końcem..."
|
|
| | |  | | Agnieszka Śliwonik | Ale się ładna dyskusja wywiązała  Więc tak: jeśli chodzi o demokrację i prawa większości, to spodziewam się, że jeśliby zrobić referendum w tej parafii, to większość byłaby za wyciszeniem kościoła. Tylko że kościół nie kieruje się zasadami demokratycznymi i takiego referendum nie ma w planach. Ale mniejsza o to. Mnie chodzi raczej o praktyczne podejście do sprawy. Zewnętrzne nagłośnienie kościoła nie jest potrzebne, przynajmniej nie ludziom uczestniczącym w mszy. Kościół jest obszerny, jest dużo wolnych miejsc podczas nabożeństw, nawet siedzących. Na zewnątrz stoi z reguły zaledwie parę osób. Jeśli już odwołujemy się do demokracji to czemu dla tych kilku osób ma cierpieć pół osiedla? Co do wytrzymywania mszy, to nie wycofam się z tego sformułowania. Ja w swoim mieszkaniu muszę jakoś funkcjonować. Jak mam to zrobić - obieram ziemniaki i słyszę że jest konsekracja! Że nie wspomnę o łazience. Podsumowując - odwoływanie się do demokracji tutaj jest bez sensu. Jeśli już, to ja jestem dyskryminowana, bo jestem zmuszona do uczestniczenia w obrzędzie religijnym który nie przystaje do moich przekonań. Nie wiem, kogo może dyskryminować to, że ja będę mieć spokój i ciszę w mieszkaniu. Trochę się niepokoję, czy nam dyskusja nie schodzi na manowce. Te aspekty, o których rozmawiamy, to są w mojej opinii ślepe uliczki.
|
|
| | | |  | | alek.gawek@wp.pl | Przerażenie zaciska wprost gardło kiedy czytam niektóre wypowiedzi ludzi deklarujących bliski związek z Kościołem i z Bogiem, a jad płynie im z gardzieli niczym Niagara. Nie przemawiają do mnie argumenty dawnych dokonań Kościoła w imię których, dziś wolno mu gwałtem wdzierać się do domów i umysłów. Toż to żywa bolszewia i tyle.Ale wróćmy do sedna. Co można zrobić? Ja próbowałem się dogadać przez telefon, jakiś księżulo prasnął słuchawką i tyle. Napisałem pismo, bez odpowiedzi. Czy jest sens zwracać się do organów administracji publicznej w Polsce czy po prostu bezpośrednio do Trybunału Europejskiego. Bo to pewnie już tak będzie że nie damy rady dogadywać się w swoim kraju bez pomocy Europejczyków.
|
|
| |  | | nieobecny | >A demokracja polega na tym niestety, że większość ma monopol na decydowanie i garstka pozostałych niestety nie ma nic do gadania. To nie jest demokracja?!
|
|
| |  | | DawidKarolkievitz (984 punktów) |
>A demokracja polega na tym niestety, że większość ma monopol na decydowanie i garstka pozostałych niestety nie ma nic do gadania.
No to widocznie gówno wiesz o demokracji...
>Po drugie ten kościół miedzy innymi pomógł wydatnie otworzyć granice do wolnej Europy więc masz prawo wyboru. A z demokracją zgodzić się wypada. >
Tak, zgadzam się- szczególnie wtedy gdy kler dogadywał się z SB. Przecież zagranicę trzeba było wyjeżdżać aby otwierać wolną Europę.
Abstrakcyjnej prawdy nie ma. Prawda jest zawsze konkretna. W. Lenin
|
|
 | | placownik (17853 punktów) |
Aż dech zapiera, kiedy się coś takiego czyta. Twoją wypowiedź można wyciąć, oprawić w ramki i powiesić na ścianie jako klasyczny przykład tego jak reagują niektórzy wierzący na krytyczne uwagi dotyczące ich zachowań. Można w niej znaleźć wszystkie powszechnie używane w takich wypadkach ingrediencje: Brak zrozumienia.Agnieszka:co niedziela wysłuchuję kilku mszy empe: Może spróbuj raz posłuchać Pouczeniaempe:Mszy się nie wytrzymuje Arogancjęempe: Skoro jesteś niewierząca to masz pecha Insynuacjeempe: Pewnie uważasz, że powinno zamknąć się tę firmę empe: No chyba, że tatuś byłby sekretarzem Argument "Nas jest więcej"empe:przyszło żyć w kraju gdzie sporą część społeczeństwa stanowią ludzie wierzący Szczyptę surrealizmu (to zdarza się rzadko) empe:Pamiętaj również o tym, że ten uciążliwy Kościół zrobił sporo, żeby istniało takie forum jak to i żeby takie panienki miały swobodę wypowiedzi. Wielkie dzięki za zabranie głosu. Takich przykładów nigdy za wiele. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | | Osnowa | A jeszcze to: Cytat:Istnieje coś takiego jak tolerancja, która ma miejsce wtedy kiedy zdajesz sobie sprawę z dzielących różnic i mimo tego pozwalasz im żyć. i to: Cytat:A demokracja polega na tym niestety, że większość ma monopol na decydowanie i garstka pozostałych niestety nie ma nic do gadania.
|
|
| |  | | nieobecny | >A demokracja polega na tym niestety, że większość ma monopol na decydowanie i garstka pozostałych niestety nie ma nic do gadania. To jest najlepsze. Jak ktoś gdzieś napisał: aż się paszport w kieszeni otwiera...
|
|
 | | nieobecny | Powiedz, skąd się biorą takie indywidua jak ty? Hodują was na przykościelnych polach, czy jak?
|
|
| Vincen Van Gore (179 punktów) | To jest tak samo jak u nie, nie ma niedzieli by nie było słychać, paplaniny księdza. Niestety nie znam sie na prawie i nie mogo ani Tobie ani sobie pomóc, po za tym na moim osiedlu, to nie ma znaczenia, czy ktoś jest wierzący czy wyznaje inną religie mówi ze jest katolikiem ( z wyjątkiem tych ostatnie, ale ich jest tu, jeżeli w ogóle, bardzo mało, z wyjatkiem mnie).
|
|
| M. Satanisław (499 punktów) | Tylko żalić się potrafisz, zamiast na kościelnych megafonach jeszcze skorzystać. Nie psiocz na księdza, tylko idź do niego i zamów z ambony ogłoszenie następującej treści:
"Moi mili parafianie! Pani Agnieszka Śliwonik wiedziona chrześcijańską miłością bliźniego pragnie pomóc komuś z naszych niepełnosprawnych parafian. Choć sama ma niebywałe szczęście mieszkać tuż obok naszej światyni dzięki czemu nie tylko ma bliziutko do kościoła, ale nawet może nie wychodząc z domu wysłuchać kilku mszy bezpośrednio z naszego kościoła w ciągu jednej niedzieli, to pomyślała o osobach starszych, schorowanych, którym zostaje tylko msza święta z telewizji bo mieszkają daleko od naszej światyni lub nie mogą wychodzic z domu z powodu złego stanu zdrowia. Takie starsze osoby pewnie pragną mieć blisko domu Boga, a pani Agnieszka jako zdrowa może chodzić do naszego kościoła na msze święte nawet z daleka.
Dlatego jak ktoś z naszych parafian pragnie zamienić sie z panią Agnieszką na mieszkania lub zna osobę chętną do zamieszkania bliżej domu bożego z możliwościa uczestniczenia w mszy świetej we własnym mieszkaniu, proszę zgłosić się dziś po mszy do zakrystii lub w następnych dniach do kancelarii parafialnej."
Nie gwarantuję, że znajdziesz chętnego mohera, ale co szkodzi spróbować? Jak wykażesz zdolności marketingowe i przekonasz jakąś dewotkę, jak bliskość Boga podnosi atrakcyjność mieszkania, to mozesz na zamianie zyskac nie tylko mieszkanie ciche, ale i o większym metrażu.
Pamiętaj - to, co nie jest dla ciebie atrakcyjne, dla drugiej osoby może byc zaletą. Dlatego ludzie niezbyt długo od zejścia z drzewa wymyślili wymianę dóbr - czyli handel wymienny. Wolny rynek jest świetnym regulatorem, lepszym od przemocy, łażenia po sądach, kłótni i interwencji w urzędach czy na policji.
|
|
 | | nieobecny | To jest porada w stylu "Nie podoba ci się? To wypad do Anglii!"
|
|
|  | | M. Satanisław (499 punktów) | Z drobną różnicą - Anglia jest daleko, a zamienić się na mieszkania można w obrębie jednej ulicy.
|
|
 | | Osnowa | >"Moi mili parafianie...
Kapitalne. Kłaniam się.
|
|
| Tofik (5585 punktów) | Współczuję Cytat:>Ograniczenia nie dotyczą jednak urządzeń znajdujących się w >miejscach kultu religijnego. Jednak dlaczego nikt nie może sobie słuchać bardzo głośno muzyki, albo zrobić w środku miasta imprezy? Dlaczego tylko kościoły mają takie prawo???
"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Zwracam się z prośbą o radę i opinię: mam problem z >kościołem. Mieszkam w pobliżu (nie tylko ja - ładnych kilka >bloków ludzi), i co niedziela wysłuchuję kilku mszy.
dziekuj bogu, że to nie f16 lub jakieś inne diabliwiedząco...
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|