Racjonalista - Strona głównaDo treści
Uczciwość wobec własnych poglądów

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
26-06-2007 12:52plodzien (7378 punktów)Uczciwość wobec własnych poglądów
Lubimy mieć poglądy. Najlepiej szlachetne. A im bardziej szlachetne, tym bardziej jesteśmy skłonni się z nimi obnosić. Rozpinamy na swoim sztandarze przykładowo: patriotyzm, miłosierdzie chrześcijańskie, ochronę zwierząt i obronę życia a niektórzy - bezwarunkowo - życia poczętego.
Zyskujemy tym poklask i aprobatę lidera partyjnego, partnera życiowego, jelenia, świni, proboszcza, boga i ojczyzny.
Tymczasem komisje poborowe świecą pustkami, powołanie na ćwiczenia wojskowe przynosi patriotom uzbrojona straż miejska, która musi ich zaskoczyć i wymusić podpis.
Na jednym ze znanych mi placów aż roi się od brudnych bezdomnych o odrażających twarzach, lecz nie słyszałem by miłosierni chrześcijanie z pobliskich domów prosili ich na wieczerze wigilijne.
Pochylającym się nad niedolą zwierząt aż chrupią w szczękach golonki a smakowite befsztyki dostarczają przyjemność porównywalną z orgazmem.
Tak samo mam problem z tymi tutaj chłopcami tkwiącymi na zdjęciu:

www.pardon.pl/artykul/1945/chca_by_zgwalcone_kobiety_musialy_rodzic

Prawdziwe to ich poglądy czy tylko tak im się zdaje?
Ale to można by było sprawdzić tylko w praktyce. Ich siostry, matki i dziewczyny musiałyby zajść w ciążę po gwałcie dokonanym najlepiej przez tych wspomnianych wcześniej bezdomnych.
Jest tutaj jakiś obrońca życia poczętego? Pomógł by mi to zrozumieć, bo jak o tym czytam to aż za głowę się chwytam i rozum mi się mięsza.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Gosia (9452 punktów)

>Pomógł by mi to
>zrozumieć, bo jak o tym czytam to aż za głowę się chwytam i
>rozum mi się mięsza.

Ja ci niestety nie pomogę.Ale mam paskudne przeczucie, że jeśli uda się przeforsować zmiany w ustawie aborcyjnej, to za jakiś czas ci sami popaprańcy zażądają usunięcia zapisu o dopuszczalności aborcji w przypadku zagrożenia życia kobiety.
Tak było z nauczaniem religii w szkołach państwowych.
Daj palec,chapną całą rękę.I to przy samej doopie.

Pozdrawiam.
plodzien (7378 punktów)
>Ja ci niestety nie pomogę.Ale mam paskudne przeczucie, że jeśli uda się przeforsować zmiany w ustawie aborcyjnej, to za jakiś czas ci sami popaprańcy zażądają usunięcia zapisu o dopuszczalności aborcji w przypadku zagrożenia życia kobiety.>
Zapewne tak. Ale się zastanawiam skąd się biorą tacy popaprańcy i jaki jest tok ich myślenia? To jeszcze nic, że poddając się szaleńczej ideologii nie pomyślą o kobietach. Ale że nie myślą o bliskich sobie kobietach? Aż tak ich nie szanują, żeby się nie zastanawiać nad konsekwencjami na własnym podwórku?
Pozdrawiam
J.Szulc (5723 punktów)

Jakoś mnie nie dziwi postawa tych durniów. Bo tylko dureń nie zastanowi się o co właściwie walczy.
Taki brak wyobraźni nie jest niczym nowym u osób manipulowanych, bo tak głupich, że inaczej nie potrafiących.
Jestem wrogiem aborcji. Wiem jednak, że są sytuacje, co do których nie można sztywno trzymać się litery prawa, tym bardziej, że prawo do dysponowania swoim ciałem mam ja i nikt inny!
Może jeszcze zakażą usuwania jajników, macic - bo w ten sposób przecież "rezygnuje się" z możliwości prokreacyjnych?

Do żniw z nimi!
Mają czas, żeby się przygotować do pracy!
Wreszcie mogliby powiedzieć, że zrobili coś pożytecznego.

Pozdrawiam.

---
plodzien (7378 punktów)
Witaj.
>Do żniw z nimi!>
Gdy widzę ich ogromną szkodliwość społeczną, też przychodzi mi do głowy myśl czy nie czas przekuć swoją kosę na sztorc.

P.s.
Do tropicieli przestępstw internetowych: To był żart! Nie nawołuję do podejmowania drastycznych form rozstrzygania sporów!
J.Szulc (5723 punktów)

>Do tropicieli przestępstw internetowych: To był żart! Nie nawołuję do podejmowania drastycznych form rozstrzygania sporów!
>
Asekuracja to bardzo pożądana umiejętność w dzisiejszych czasach. Gratuluję!!

Pozdrawiam.

---
Chciałam tylko powrotu do pracy organicznej, bo ta daje poczucie spełnienia.
plodzien (7378 punktów)
>Chciałam tylko powrotu do pracy organicznej, bo ta daje poczucie spełnienia.>

Zrozumiałem Cię. To był tylko mały żarcik.
Serdecznie pozdrawiam
Gosia (9452 punktów)

> Ale się zastanawiam skąd się biorą tacy popaprańcy i jaki jest tok ich myślenia?
Skąd się biorą? Prawdopodobnie z hodowli szkolnej, gdzie nie nauczono ich jak, ale co myśleć.

>To jeszcze nic, że poddając się szaleńczej ideologii nie pomyślą o kobietach. Ale że nie myślą o bliskich sobie kobietach? Aż tak ich nie szanują, żeby się nie zastanawiać nad konsekwencjami na własnym podwórku?

Ich kobiety nigdy nie zostaną zgwałcone, bo są porządne i nie łażą tam gdzie nie trzeba, nie prowokują ubiorem i zachowaniem.
Ich kobiety to subtelne sylfidy, dla których seks to zło, niestety konieczne do prokreacji.
Ich ten problem nie dotyczy.

Zauważ też, że swoje przekonania i wartości chcą finansować z kieszeni wszystkich podatników.Nie mówią przecież o chęci założenia prywatnej fundacji, tylko:
W znowelizowanej ustawie mają się znaleźć gwarancje znacznej pomocy finansowej dla rodzin wychowujących ciężko chore i upośledzone dzieci. "Projekt wprowadzi dożywotnie renty dla chorych lub niepełnosprawnych dzieci, które nie zostaną zabite przed swoim urodzeniem. Chcemy, żeby renta była równa średniej krajowej" - deklaruje Zięba.
Sic! Jacy hojni...z cudzego.
I już na koniec:
Protest pod kancelarią premiera przybiera na sile, wygląda na to, ze będzie jeszcze gorzej.I znowu jak zastępczy diabeł z pudełka wyskakuje sprawa aborcji...

Pozdrawiam.
Tofik (5585 punktów)
> Ich ten problem nie dotyczy.
A skoro ich to nie dotyczy to po co się mieszają?


"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
sukulent (2309 punktów)
>To jeszcze nic, że poddając się szaleńczej ideologii nie pomyślą o kobietach. Ale że nie myślą o bliskich sobie kobietach? Aż tak ich nie szanują, żeby się nie zastanawiać nad konsekwencjami na własnym podwórku?

Kiedyś, nie tak znowu dawno, a na pewno w owym, przywoływanym przez min. Giertycha 1905 roku, było rozpowszechnione na terenie Europy prawo, że gdy poród był trudny i istniało zagrożenie, że zakończy się źle, lekarz pytał małżonka rodzącej kobiety kogo ma ratować - ją, czy dziecko ? Wytwór wyobraźni Henryka Sienkiewicza - pan Stanisław Połaniecki łapiąc medyka za poły krzyczał, żeby ratować żonę. Co krzyczałby ówczesny pan Giertych (fabrykant, dzielnie odpierający ataki bojówek PPS) - możemy się tylko domyślać.

Był czas, kiedy zastanawiałam się, jak takie prawo wpłynęłoby na moje relacje z mężem ? Jak to jest, kiedy twoje życie od kogoś zależy ? Kiedy jesteś w ciąży i wiesz, że mąż bardzo chce mieć syna, i patrząc się w lustro i nadskakując mu we wszystkim, zastanawiasz się - jak bardzo ? Czy niedoprawiając zupy i kupując sobie nowy kapelusz już wydałaś na siebie jego wyrok ?

Jeżeli odpowiesz sobie na pytanie, co myślał i czuł ówczesny mąż - zrozumiesz dzisiejszych piewców powrotu tamtych regulacji. Skąd się biorą - ależ z doskonałej pamięci się biorą, a nie zaprzeczysz, że min. G doskonałą pamięć ma.

Pozdrawiam.


"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka")
M. Satanisław (499 punktów)

>Ale mam paskudne przeczucie, że jeśli uda się przeforsować zmiany w ustawie aborcyjnej, to za jakiś czas ci sami popaprańcy zażądają usunięcia zapisu o dopuszczalności aborcji w przypadku zagrożenia życia kobiety.<

Czemu popaprańcy?
Rozumują racjonalnie.

Mamy dwoje ludzi - ciężarną i płód.
"Popaprańcy" traktują oboje ludzi równoprawnie.
Teraz rozważmy sytuację, że jest zagrożone życie jednego z dwojga tych ludzi.
Czy jak jest zagrożone życie płodu i jedynym sposobem (rozważam hipotetycznie) uratowania płodu jest zabicie ciężarnej - zaproponujesz zabicie tej ciężarnej?
Nnnnnieeeee??????

No to nie dziw się, że w sytuacji odwrotnej - zagrożenia życia ciężarnej - racjonaliści zwani przez ciebie "popaprańcami" wykazują konsekwencję i też nie chcą zabijać jednego z ludzi, by zlikwidować tylko zagrożenie dla drugiego człowieka.
Vincen Van Gore (179 punktów)
Takie zachowani ludzi nie jest powodem do dumy. Jeżeli mamy już swoje poglądy, to pasowało by żeby sie do nich stosować. Jeżeli chodzi o aborcje, sam jestem temu przeciwny, ale w przypadku gdy kobieta zostaje zgwałcona, czy poród zagraża jej życiu, to już inna sprawa. Takich wspomnianych "patriotów" jest ogromna liczba, patrioci ale tylko słownie, jak przychozi co do czego, sprzedaliby kraj byle by tylko nie zginąć. Ja poniekąd uznaje siebie za patriotę, ale w różnych sytuacjach nie wiem jak bym sie zachował. Przy pewnych poglądach trzeba zachować pewien dystans, do tego co sie mówi, nie można afiszować sie tak swoimi poglądami, na dany temat jeżeli nie miało się do czynienia ze skrajną sytuacją zwiazaną właśnie z tym co się głosi.
bezniku (1690 punktów)
>Lubimy mieć poglądy. Najlepiej szlachetne. A im bardziej
>szlachetne, tym bardziej jesteśmy skłonni się z nimi
>obnosić. Rozpinamy na swoim sztandarze przykładowo:
>patriotyzm, miłosierdzie chrześcijańskie, ochronę zwierząt
>i obronę życia a niektórzy - bezwarunkowo - życia
>poczętego.
>Zyskujemy tym poklask i aprobatę lidera partyjnego,
>partnera życiowego, jelenia, świni, proboszcza, boga i
>ojczyzny.
>Tymczasem komisje poborowe świecą pustkami, powołanie na
>ćwiczenia wojskowe przynosi patriotom uzbrojona straż
>miejska, która musi ich zaskoczyć i wymusić podpis.
>Na jednym ze znanych mi placów aż roi się od brudnych
>bezdomnych o odrażających twarzach, lecz nie słyszałem by
>miłosierni chrześcijanie z pobliskich domów prosili ich na
>wieczerze wigilijne.
>Pochylającym się nad niedolą zwierząt aż chrupią w
>szczękach golonki a smakowite befsztyki dostarczają
>przyjemność porównywalną z orgazmem.
>Tak samo mam problem z tymi tutaj chłopcami tkwiącymi na
>zdjęciu:
>www.pardon.pl/artykul/1945/chca_by_zgwalcone_kobiety_musialy_rodzic
>Prawdziwe to ich poglądy czy tylko tak im się zdaje?
>Ale to można by było sprawdzić tylko w praktyce. Ich
>siostry, matki i dziewczyny musiałyby zajść w ciążę po
>gwałcie dokonanym najlepiej przez tych wspomnianych
>wcześniej bezdomnych.
>Jest tutaj jakiś obrońca życia poczętego? Pomógł by mi to
>zrozumieć, bo jak o tym czytam to aż za głowę się chwytam i
>rozum mi się mięsza.
>

Wg. mnie to kwestia lenistwa i zakłamania. Ot na lekcje religi dzieciaki chodzą by dostać ( liceum) zaświadczenie o tym że brali udział w naukach przedmałżeńskich (za free) i móc spokojnie wziaśc ślub kościelny (po co ? Bo tak robią ,,wszyscy'').

Dalej, każdy ma prawo do wygłaszania poglądów, zazwyczaj jednak musza to byc poglądy zgodne z jedyna słuszna ideą. w przeciwnym wypadku jesteśmy krytykowani. Dzis np. powszechnie uwarza sie że kazdy polak to katolik. Ale skoro katolik to czemu dzis nie żądzą nami niepodzielnie Giertychy czy Zawisze ? hmmm. Moze jeszcze dalej. Ile to razy słyszeliście że JP II to autorytet dla każdego Polaka ?

A co do aborcji, no cóż. Dewoci będą dalej naciskać że niedostatecznie chroni sie życie (czemu nie dodają ze życie poczęte i tylko zygoty a nie matki ?). ale wcześniej czy później wprowadzą całkowity zakaz aborcji, mało tego sadze ze powinni zabronić też prowadzenia gabinetów ginekologicznych, badań prenatalnych i sprzedaży prezerwatyw.
Kiedy wprowadzą zamiast daty urodzenia date poczęcia ?

W każdym bądź razie kiedy to nastąpi juz nie bedzie w Polsce kobiet które będą chciały przeprowadzić aborcje - juz dawno stąd wyjadą do cywilizacji ,,śmierci''
diogenes (42753 punktów)
>Prawdziwe to ich poglądy czy tylko tak im się zdaje?

1.to nie są żadne poglądy, tylko jakieś normy, które chcieliby narzucić innym ze wszystkimi konsekwencjami (sankcje itp). a to zmienia postać rzeczy. przestajemy mówić o prawdzie, lecz o etyce, polityce, logice (kwestia definicji życia) i licho wie, o czym jeszcze...

2.i słów parę w sprawie "ich" poglądów. nie sądzę, aby były to "ich" poglądy. jakoś dziwnie się składa, że są to poglądy liderów podejrzanych partii i kościoła katolickiego. to po prostu chłopcy do roboty (by nie powiedzieć brudnej). problem jest w rozwikłaniu nici łączących "górę" z "dołami". tu jednak żadna teoria już nie pomoże...
Xylomena (48 punktów)

>Jest tutaj jakiś obrońca życia poczętego? Pomógł by mi to
>zrozumieć, bo jak o tym czytam to aż za głowę się chwytam i
>rozum mi się mięsza.
>
Jeżeli do posiadania poglądów i zasad potrzebujesz cudzych, a dokładnie otoczenia samych świętych, to w ogóle się na nie nie sil, a nic Ci się mieszać już nie będzie, szczególnie od czytania samego siebie, do tłumaczenia czego tak zdramatycznie nawołujesz.

Do objawienia potrzeba grzechu
plodzien (7378 punktów)
>>Jest tutaj jakiś obrońca życia poczętego? Pomógł by mi to
>>zrozumieć, bo jak o tym czytam to aż za głowę się chwytam i
>>rozum mi się mięsza.
>>Jeżeli do posiadania poglądów i zasad potrzebujesz cudzych, a dokładnie otoczenia samych świętych, to w ogóle się na nie nie sil, a nic Ci się mieszać już nie będzie, szczególnie od czytania samego siebie, do tłumaczenia czego tak zdramatycznie nawołujesz.>
To ujmę to jeszcze prościej.
Widoczni na zdjęciach ludzie są młodzi. Mówi się, że właśnie młodzi mają otwarte głowy.
Łatwo więc podwijać sutanny i w te otwarte głowy się wypróżniać.
I właśnie chodzi mi o to, do jakiego stopnia takie ekskrementy zatruwają mózg.
Czy poglądy tego rodzaju polskich talibów są identyczne zarówno wówczas, gdy w ciążę zajdzie zgwałcona obca im osoba, jak i ich matka, siostra, dziewczyna.
Bo widzisz Xylomeno, w Polsce dochodzi codziennie do wielu gwałtów. Część z nich skutkuje ciążą. Z pewnością może się zdarzyć, że wśród tych nieszczęsnych znajdą się osoby im bliskie.
Czy znasz jakieś dane na temat decyzji podjętych przez piewców światłej idei rodzenia za wszelką cenę w tym ostatnim przypadku? Jeśli tak - podziel się nimi.
Z pewnością więcej wiesz o psychice takich osób - przedstaw tok ich rozumowania.
Jeśli tego nie wiesz, albo nie chcesz nam przekazać, albo się nad rozmiarem dramatu takiej kobiety nie zastanawiasz, bo przyjmujesz co podane na tacy - to nawet nie pisz postów, bo nie są one tylko po to by sobie ulżyć.
P.s.
Zmuszanie do noszenia pogwałtowej ciąży jest obrzydliwe jeszcze z tego powodu, że dotyczy przecież tylko tych kobiet, które tego nie chcą. Te bowiem, które zgadzają się z takimi poglądami - zgwałcone czy nie - i tak urodzą i nie ma problemu.
Xylomena (48 punktów)

To ujmę to jeszcze prościej.
Widoczni na zdjęciach ludzie są młodzi. Mówi się, że właśnie młodzi mają otwarte głowy.
Łatwo więc podwijać sutanny i w te otwarte głowy się wypróżniać.
I właśnie chodzi mi o to, do jakiego stopnia takie ekskrementy zatruwają mózg.
Czy poglądy tego rodzaju polskich talibów są identyczne zarówno wówczas, gdy w ciążę zajdzie zgwałcona obca im osoba, jak i ich matka, siostra, dziewczyna.

Nie gniewaj się, ale nie jesteś zdolny do prostoty - ja po prostu nie noszę sutanny, ale jeżeli mimo to jestem cokolwiek w stanie Ci zartuć swoimi poglądami, to możesz sam o tym sobie wyłożyć. I ja też chętnie się z tym zapoznam.
Bo widzisz Xylomeno, w Polsce dochodzi codziennie do wielu gwałtów. Część z nich skutkuje ciążą. Z pewnością może się zdarzyć, że wśród tych nieszczęsnych znajdą się osoby im bliskie.
Dziękuję Ci za informację. Mogę ją uzupełnić, że w Polsce dochodzi do wielu gwałtów dziennie, których kobiety nie przeżywają, a nawet istnieją osoby, które na tym zarabiają, żeby nie przeżyły, bo i to się zalicza w pewnych kręgach do kanonu potrzeb seksualnych mężczyzn. W czasie wojny było jeszcze gorzej pod tym względem, bo było niemal wojskową normą, aby kobiety zbiorowo zgwałcić i wymordować.
Czy znasz jakieś dane na temat decyzji podjętych przez piewców światłej idei rodzenia za wszelką cenę w tym ostatnim przypadku? Jeśli tak - podziel się nimi.
Znam wszelkie dane na temat własnych decyzji dotyczących "ceny" rodzenia czwórki dzieci. Jak tylko będziesz wiedział o co dokładnie pytasz, to wal śmiało. Nie wszystkie z tych dzieci wychowały się z ojcem, a i te które się z takim wychowały poniosły z tego powodu wiekszą stratę, niż to pierwsze, które ojca nie znało.
pewnością więcej wiesz o psychice takich osób - przedstaw tok ich rozumowania.
Ilekroć uprzesz się na znajomość czyjeś psychiki, to niech to będzie jedna osoba (minimalny warunek powodzenia) - wskaż ją, ponieważ wkaraczając w typologię omawiasz dewiację. Wiesz przynajmniej jaką? Na czym miałaby polegać?
Jeśli tego nie wiesz, albo nie chcesz nam przekazać, albo się nad rozmiarem dramatu takiej kobiety nie zastanawiasz, bo przyjmujesz co podane na tacy - to nawet nie pisz postów, bo nie są one tylko po to by sobie ulżyć.
Jeżeli Tobie się wydaje, że znasz rozmiar czyjegoś dramatu od medytowania nad nim, to przejdź dla równowagi do wystawienia swojej dupki - ulży Ci o wiele skuteczniej.
Zmuszanie do noszenia pogwałtowej ciąży jest obrzydliwe jeszcze z tego powodu, że dotyczy przecież tylko tych kobiet, które tego nie chcą. Te bowiem, które zgadzają się z takimi poglądami - zgwałcone czy nie - i tak urodzą i nie ma problemu.
Co wspólnego ze zmuszaniem mają obrońcy życia poczętego? Jak Ty rozumiesz to pojęcie? Jesteś pewien, że mnie nie obrażasz? Jeżeli ja bronię życia poczętego, to zwyczajnie nie daję go sobie usunąć i rodzę.

Do objawienia potrzeba grzechu
plodzien (7378 punktów)
>Czy poglądy tego rodzaju polskich talibów są identyczne zarówno wówczas, gdy w ciążę zajdzie zgwałcona obca im osoba, jak i ich matka, siostra, dziewczyna.[/color]>
>Nie gniewaj się, ale nie jesteś zdolny do prostoty - ja po prostu nie noszę sutanny,>
No popatrz. Nie wiedziałem, że kobieta nie może nosić sutanny!
>..ale jeżeli mimo to jestem cokolwiek w stanie Ci zartuć swoimi poglądami, to możesz sam o tym sobie wyłożyć. I ja też chętnie się z tym zapoznam.>
Ja cały czas zapoznaję się co i jak sutanny zatruły Tobie.
> Bo widzisz Xylomeno, w Polsce dochodzi codziennie do wielu gwałtów. >Część z nich skutkuje ciążą. Z pewnością może się zdarzyć, że wśród tych nieszczęsnych znajdą się osoby im bliskie.>
>Dziękuję Ci za informację. Mogę ją uzupełnić, że w Polsce dochodzi do wielu gwałtów dziennie, itd, itd............, aby kobiety zbiorowo zgwałcić i wymordować.>
Do zbrodniarzy z lubieżności i żołnierzy z jakimiś wojskowymi normami(??) dodam jeszcze Ducha Świętego, który nie tylko oznajmił kobiecie, że zmajstruje jej dzieciaka, ale i to uczynił. Co prawda się zgodziła, ale czyż odmawia się komuś takiemu jak prostemu żołdakowi? Faktycznie był to więc gwałt.
Mam natomiast pytanie: co te wyliczanki mają wspólnego z tematem wątku?

> Czy znasz jakieś dane na temat decyzji podjętych przez piewców światłej idei rodzenia za wszelką cenę w tym ostatnim przypadku? Jeśli tak - podziel się nimi.>
>Znam wszelkie dane na temat własnych decyzji dotyczących "ceny" rodzenia czwórki dzieci. Jak tylko będziesz wiedział o co dokładnie pytasz, to wal śmiało. Nie wszystkie z tych dzieci wychowały się z ojcem, a i te które się z takim wychowały poniosły z tego powodu wiekszą stratę, niż to pierwsze, które ojca nie znało.>
Ten wywód będzie akuratny w rozmowie o patologii rodziny. Nie ma nic wspólnego z przymusowym rodzeniem pogwałtowych dzieci.
> pewnością więcej wiesz o psychice takich osób - przedstaw tok ich rozumowania.>
>Ilekroć uprzesz się na znajomość czyjeś psychiki, to niech to będzie jedna osoba (minimalny warunek powodzenia) - wskaż ją, ponieważ wkaraczając w typologię omawiasz dewiację. Wiesz przynajmniej jaką
Powiedz mi jaką? Wiem tylko, że propagują ją i zatruwają nią mózgi niektóre religie.
>Na czym miałaby polegać
Na ubzduraniu sobie, że plemnik z jajeczkiem to człowiek, którego bronić trzeba za wszelką cenę. I w imię obrony tego jajoplemnika można nawet zabijać inne jajoplemniki rozwinięte już w miliardy komórek, mające kilkadziesiąt lat - tylko dlatego, że usuwają plemnikojaja pojedyńcze. Na co są przykłady.
To dewiacja nakazująca - od zdobycia przez chrześcijaństwo władzy państwowej - na święcenie włóczni, łuków, kul i armat, wysyłania ludzi pod ich ogień, a jednocześnie chroniąca zygoty nawet gdy powstały po gwałcie bez oglądania się na jedyną osobę, która w tej kwestii winna mieć coś do powiedzenia.

> Jeśli tego nie wiesz, albo nie chcesz nam przekazać, albo się nad rozmiarem dramatu takiej kobiety nie zastanawiasz, bo przyjmujesz co podane na tacy - to nawet nie pisz postów, bo nie są one tylko po to by sobie ulżyć.>
>Jeżeli Tobie się wydaje, że znasz rozmiar czyjegoś dramatu od medytowania nad nim,>
Tego nie wiesz, czy tylko od medytowania. Ale co ważniejsze - chcę aby kobieta w tak ciężkiej sytuacji miała swobodę w podjęciu decyzji.
Moim zdaniem trzeba być niewyobrażalnie prymitywnym osobnikiem, aby w tak tragicznej sytuacji zmuszać kobietę do czegokolwiek.

>... to przejdź dla równowagi do wystawienia swojej dupki - ulży Ci o wiele skuteczniej.>
Do twarzy ci z tą wulgarnością?
> Zmuszanie do noszenia pogwałtowej ciąży jest obrzydliwe jeszcze z tego powodu, że dotyczy przecież tylko tych kobiet, które tego nie chcą. Te bowiem, które zgadzają się z takimi poglądami - zgwałcone czy nie - i tak urodzą i nie ma problemu.>
>Co wspólnego ze zmuszaniem mają obrońcy życia poczętego
Cytuję:
"Czego chcą Federacja Ruchów Obrońców Życia i Polskie Stowarzyszenie Obrońców Życia Człowieka?
Przede wszystkim wykreślenia przepisu, który dopuszcza usunięcie ciąży w przypadku, gdy jest ona wynikiem gwałtu lub zachodzi prawdopodobieństwo nieodwracalnego upośledzenia płodu czy nieuleczalnej choroby dziecka."

> Jak Ty rozumiesz to pojęcie? Jesteś pewien, że mnie nie obrażasz? Jeżeli ja bronię życia poczętego, to zwyczajnie nie daję go sobie usunąć i rodzę.>
No i dobrze. Byłoby przestępstwem zmuszać Cię do przerwania ciąży. Tak samo jak zmuszać kobiety do rodzenia, gdy tego nie chcą.
Odnoszę wrażenie, że niezupełnie uświadamiasz sobie co jest tematem wątku. Dostrzegłaś jedynie, że jest o życiu poczętym i walisz maczugą na oślep.

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365