Racjonalista - Strona głównaDo treści
Liczba przeprowadzonych testów

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
29-10-2020 15:32klawik (759 punktów)Liczba przeprowadzonych testów
Ocena 1 na 1
Czy ktoś z Państwa dysponuje danymi, w których miejscach i w jakiej liczbie wykonuje sie testy na covid w Polsce codziennie? Jakoś trudno mi sobie wyobrazić te 66tyś. wykonane wczoraj, ale moge się mylić.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Leonardoo (1099 punktów)
>Czy ktoś z Państwa dysponuje danymi, w których miejscach i w jakiej liczbie wykonuje sie testy na
>covid w Polsce codziennie? Jakoś trudno mi sobie wyobrazić te 66tyś. wykonane wczoraj, ale moge się
>mylić.

Ani w Polsce, ani nigdzie na świecie, przynajmniej w sposób sprawdzalny, nie przeprowadza się ani jednego testu na Covid-19.

Nie ma takiej możliwości, gdyż dotąd nie wyodrębniono kodu DNA tego wirusa.

Kto jest zainteresowany niech sobie poszuka w internecie.
29-10-2020 20:02 
 Ocena 1 na 1
romaro (25211 punktów)
>Kto jest zainteresowany niech sobie poszuka w internecie.
No to musi cud ,,,,,,,,,ze w boga wierzysz, no bo chyba nie w internecie go szukałeś.
Leonardoo (1099 punktów)
Każdy ma OBOWIĄZEK sam szukać prawdy, a nie domagać się gotowego na talerzu, zwłaszcza gdy nie płaci.
Pierwszy tekst z brzega: www.youtube.com/watch?v=SWwzLQv-nBc
29-10-2020 22:23 
 Ocena 6 na 6
uxbridge (5980 punktów)
>Nie ma takiej możliwości, gdyż dotąd nie wyodrębniono kodu DNA tego wirusa.
>Kto jest zainteresowany niech sobie poszuka w internecie.
Wirusy nie mają DNA głąbie. Czy w każdym temacie musisz się kompromitować?
chętnie racjonalistka (29094 punktów)

>>Nie ma takiej możliwości, gdyż dotąd nie wyodrębniono kodu DNA tego wirusa.
>>Kto jest zainteresowany niech sobie poszuka w internecie.
>Wirusy nie mają DNA głąbie. Czy w każdym temacie musisz się kompromitować?
Nie napisał, że ma, tylko że nie wyodrębniono. Co wobec niewystępowania tegoż nie dziwne.


cr
30-10-2020 18:17 
 Ocena 1 na 1
Leonardoo (1099 punktów)

> Wirusy nie mają DNA głąbie. Czy w każdym temacie musisz się kompromitować?

"Najprostsze wirusy są zbudowane z kwasu nukleinowego stanowiącego ich genom oraz otaczającego go płaszcza białkowego zwanego kapsydem. Zawierają jeden z dwóch kwasów nukleinowych - RNA (wirusy RNA) albo DNA (wirusy DNA), w którym zawarta jest informacja potrzebna do wytworzenia cząstek potomnych.

Wirusy są wewnątrzkomórkowymi pasożytami bezwzględnymi - są całkowicie zależne od żywych komórek pełniących rolę ich gospodarza. Niektóre wirusy mają własne enzymy, ale nie pozwalają im one na samodzielne powielanie się czy wykorzystanie informacji z własnego genomu. Do namnażania wykorzystują maszynerię komórki będącej żywicielem. "

pl.wikipedia.org/wiki/Wirusy

A tak w ramach bonusu, Jan Kochanowski, fraszka "Na matematyka":

"Ziemię pomierzył i głębokie morze,
Wie, jako wstają i zachodzą zorze;
Wiatrom rozumie, praktykuje komu,
A sam nie widzi, że ma kurwę w domu."

Oczywiście, nie bierz tego bezpośrednio do siebie, chodzi o problem...
Są ludzie, którzy pozjadali wszystkie rozumy nt. kosmosu, matematyki i medycyny, tylko nie wiedzą, kto jest naprawdę ojcem ich dzieci.
31-10-2020 12:55 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
Dzięki za przypomnienie, że są wirusy z DNA. Powinienem być bardziej precyzyjny i sprawdzić.

Niemniej większość wirusów, w tym wirus CoV2 i wszystkie koronawirusy są wirusami RNA, więc twoja sugestia, że testy nie działają, ponieważ nie wyodrębnono DNA z wirusa jest bzdurą i dowodem niewiedzy.
31-10-2020 15:46 
 Ocena 3 na 3
Rainard (321 punktów)
>Ani w Polsce, ani nigdzie na świecie, przynajmniej w sposób sprawdzalny, nie przeprowadza się ani jednego testu na Covid-19.
>Nie ma takiej możliwości, gdyż dotąd nie wyodrębniono kodu DNA tego wirusa.
>Kto jest zainteresowany niech sobie poszuka w internecie.

Nie kodu, a sekwencji. Pojęcie kodu oznacza sposób zapisu informacji genetycznej. "Język", w którym ta informacja funkcjonuje, i który (z paroma wyjątkami) jest dla życia na Ziemi uniwersalny i jak najbardziej jest znany. To, co masz prawdopodobnie na myśli to sekwencja, czyli kolejność poszczególnych nukleotydów w genomie.

I nie, nie DNA, a RNA. Konkretnie +ssRNA w przypadku SARS-CoV-2, czyli po polsku jednoniciowy RNA o dodatniej polarności, co oznacza, że jego geny mogą ulegać translacji do białka w sposób bezpośredni (mają pod tym względem podobne właściwości co mRNA).

I, po raz trzeci, nie, nie jest tak, że genom tego wirusa nie został zsekwencjonowany. Został i to nie raz. Już nawet w styczniu był znany, co umożliwiło dokładną klasyfikację. Można go sobie nawet przejrzeć: www.ncbi.nlm.nih.gov/nuccore/MN908947

DyktaFon (9281 punktów)
>Czy ktoś z Państwa dysponuje danymi, w których miejscach i w jakiej liczbie wykonuje sie testy na
>covid w Polsce codziennie? Jakoś trudno mi sobie wyobrazić te 66tyś. wykonane wczoraj, ale moge się
>mylić.

Testu na covid nie da się zrobić... bo to nazwa choroby. Widać zresztą bez testu, że ktoś jest chory. Test można zrobić na koronawirusa SARS-CoV-2. Ale jeśli nawet się go wykryje, to nie znaczy, że ktoś będzie zaraz chory na Covid-19. Można mieć wirusa i być zdrowym (tzn. bez objawów, czyli organizm sobie radzi z wirusem na tyle dobrze, że nie potrzebuje pomocy).

To tyle gwoli nazewnictwa. Ale z tego wynika dalej w ogóle sens wątku...
30-10-2020 16:42 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>Można mieć wirusa i być zdrowym (tzn. bez objawów, czyli organizm sobie radzi z wirusem na tyle dobrze, że nie potrzebuje pomocy).
To nieprawda. Np. WZW typu C potrafi latami nie dawać objawów, az dojdzie do poważnego uszkodzenia wątroby. Brak objawów choroby nie oznacza jej braku.
Czy w przypadku CoV2 bezobjawowi zarażeni są bezpieczni - tego nie wiadomo. Trzeba sporej dozy nonszalancji, żeby tak twierdzić. To nowy i słabo poznany wirus.
DyktaFon (9281 punktów)
>>Można mieć wirusa i być zdrowym (tzn. bez objawów, czyli organizm sobie radzi z wirusem na tyle dobrze, że nie potrzebuje pomocy).
>To nieprawda. Np. WZW typu C potrafi latami nie dawać objawów, az dojdzie do poważnego uszkodzenia wątroby. Brak objawów choroby nie oznacza jej braku.
>Czy w przypadku CoV2 bezobjawowi zarażeni są bezpieczni - tego nie wiadomo. Trzeba sporej dozy nonszalancji, żeby tak twierdzić. To nowy i słabo poznany wirus.

Nie będę się kłócił Bo nie wiem. Jednak uszkodzenie wątroby trudno nazwać brakiem objawów. W nosie mamy tysiące rodzajów wirusów i jakoś od tysięcy lat żyjemy. Myślę, że jeden wirus więcej, jeden mniej różnicy nie czyni. Ale każdy musi we własnym umyśle bać się (lub nie). Także efekty tego bania musi zaakceptować. Pewnie też strach jest o wiele powszechniejszy, niż sam wirus.

Życzę zdrowia
30-10-2020 17:19 
 Ocena 1 na 1
uxbridge (5980 punktów)
>Jednak uszkodzenie wątroby trudno nazwać brakiem objawów.
Właśnie objawy pojawiają się czasem dopiero przy znacznym uszkodzeniu. Poza tym, mówiąc "objawy" mamy na myśli te widoczne prawda? CoV2 często nie daje widocznych objawów ale być może, w organizmie toczy się proces chorobowy niszczący tkanki, co można by wykryć np. badając je laboratoryjnie. Są ku tamu pewne poszlaki. Ale czy tak jest? Znowu - może tak, może nie. Za wcześnie by cokolwiek arbitralnie twierdzić.

>W nosie mamy tysiące rodzajów wirusów i jakoś od tysięcy lat żyjemy. Myślę, że jeden wirus więcej, jeden mniej różnicy nie czyni.
Dla gatunku ludzkiego oczywiście, że nie. Ale dla życia i funkcjonowania potencjalnie milionów ludzi już tak. Gruźlica była jednym z największych zabójców w historii ludzkości. W XIX w. gruźlica odpowiadała podobno za ponad 20% zgonów. Gatunek ludzki nie wymarł, ale czasy przed wynalezieniem skutecznych leków i czasy po tym fakcie (1946 r) były znacząca różnicą dla dziesiątek milionów ludzi.

>Ale każdy musi we własnym umyśle bać się (lub nie). Także efekty tego bania musi zaakceptować.
Rozglądanie sie przed wejściem na ulicę, zapinanie pasów w samochodzie, dbanie o kondycje i zdrowie tez można uznać za objawy strachu. Cóż, głupota potrafi rzeczywiście być nieustraszona.
DyktaFon (9281 punktów)
>>Jednak uszkodzenie wątroby trudno nazwać brakiem objawów.
>Właśnie objawy pojawiają się czasem dopiero przy znacznym uszkodzeniu. Poza tym, mówiąc "objawy" mamy na myśli te widoczne prawda? CoV2 często nie daje widocznych objawów ale być może, w organizmie toczy się proces chorobowy niszczący tkanki, co można by wykryć np. badając je laboratoryjnie. Są ku tamu pewne poszlaki. Ale czy tak jest? Znowu - może tak, może nie. Za wcześnie by cokolwiek arbitralnie twierdzić.

Objawy panicznego strachu (obserwuję taki często i to u osób, których bym o to wcześniej nie posądzał...) są równie szkodliwe i mało widoczne.

>>W nosie mamy tysiące rodzajów wirusów i jakoś od tysięcy lat żyjemy. Myślę, że jeden wirus więcej, jeden mniej różnicy nie czyni.
>Dla gatunku ludzkiego oczywiście, że nie. Ale dla życia i funkcjonowania potencjalnie milionów ludzi już tak. Gruźlica była jednym z największych zabójców w historii ludzkości. W XIX w. gruźlica odpowiadała podobno za ponad 20% zgonów. Gatunek ludzki nie wymarł, ale czasy przed wynalezieniem skutecznych leków i czasy po tym fakcie (1946 r) były znacząca różnicą dla dziesiątek milionów ludzi.

To dobry przykład. Dodałbym dżumę, cholerę, grypę... Jak bym był specjalistą, to pewnie wymieniłbym jeszcze sporo innych. Ale w związku z tym co zrobić? Przestać żyć? Ze strachu? Nie. Żyć z tym, jak żyli nasi przodkowie. Oczywiście licząc się z możliwością zarażenia. Po prostu tak wygląda życie: jest niebezpieczne i szkodliwe. Zawsze też kończy się śmiercią.

>>Ale każdy musi we własnym umyśle bać się (lub nie). Także efekty tego bania musi zaakceptować.
>Rozglądanie sie przed wejściem na ulicę, zapinanie pasów w samochodzie, dbanie o kondycje i zdrowie tez można uznać za objawy strachu. Cóż, głupota potrafi rzeczywiście być nieustraszona.

No właśnie. Nikt z powodu możliwości wypadku drogowego nie siedzi w domu i nie ucieka do lasu. A z powodu koronawirusa wszyscy prawie to robią. Widzisz sens tego?
DyktaFon (9281 punktów)

Jak wspomniałem, ja się nie znam. Tu filmik z wypowiedzią kogoś, kto się zna.

www.youtube.com/watch?v=ZEAAuX4Z8x0

Proszę zwrócić uwagę na pojęcie zakażonego i chorego. Bo to nie to samo.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365