>Ksiądz wzywa prokuratora. (...)
Jakiego prokuratora?!
Wydrapałeś fragment który pozwoliłby stwierdzić czy list jest adresowany urzędowo czy personalnie. Zakładam więc, że adresowany był personalnie.
Władza duchowna wzywa WIERNEGO do stawienia się. Proste? Proste. Mają prawo? Mają. Co więcej, mają prawo stwierdzić czy rzeczona osoba przynależy do ich kościoła czy nie, bo w przeciwieństwie do władz cywilnych mogą przetwarzać dane na temat wyznania swoich członków. Mają też prawo grozić konsekwencjami bo taki był "deal" przy wchodzeniu do kościoła.
Nie widzę w czym problem.
Gdyby jednak wydrapany fragment wskazywał na adres urzędowy, a pismo wysłano do prokuratury jako urzędu, wtedy sprawa była by już zupełnie inna.
Tomasz Sztejka
|