 |
Oświadczenia i religia w szkole, pierwszy taki przypadek Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » ABC Racjonalisty
| Napisano | Autor | Tytuł | | 22-10-2009 21:14 | afrix nefrezil (13 punktów) | Oświadczenia i religia w szkole, pierwszy taki przypadek
12 na 12 | Witam w mojej pierwszej wiadomości wszystkich racjonalistów.
Po niezwykle krótkim wstępie staram się przybliżyć moją sytuację.
Mam 17 lat, jestem uczniem technikum. Lekcje religii do tej pory nie sprawiały mi żadnych problemów. O ile w gimnazjum katechetka była smutna, że straciła ucznia, proboszcz - parafianina i wychowawczyni wizerunek klasy, to teraz pojawił się spory problem. Rok temu, gdy przyszedłem do tej szkoły mieliśmy super księdza (często wpadałem do niego na lekcje, gdy np. były na świetlicy. genialny człowiek) Z nim nie miałem żadnych starć czy nieporozumień, szanował to jaki jestem i że pewnie tego nie zmieni. Pogodził się i nie próbował.
Nauka trwa dalej, druga klasa. Mówię sobie "zero problemów". Chłopaki dostali bardzo zamkniętego na świat księdza. Z tego co słyszałem to "jakiegoś nadętego bufona". Dni lecą, religię spędzam w świetlicy, nikt nie widzi problemu. Oprócz księdza, przysyła kogoś po mnie na swoją lekcję. Co mi szkodzi, idę. "dlaczego nie chodzisz na religię?" "jestem ateistą" "dlaczego i skąd Ci się to wzięło?" "jestem ateistą, dokonałem świadomego wyboru i jestem świadom konsekwencji, które to za sobą pociąga" "jesteś bierzmowany?" "nie" "musisz udowodnić, że jesteś ateistą. przynieś oświadczenie, że nim jesteś" "nie muszę udowadniać czegoś czego nie ma, w tym wypadku religii we mnie" "ale musisz" W tym momencie nie wytrzymałem "muszę? muszą to wierzący udowodnić istnienie ich boga, inaczej nie widzę sensu poświęceń i wyrzeczeń, które to brzemię za sobą ciągnie" Jeszcze chwilę udowadniałem sensu moich przekonań i tego, że żadnego oświadczenia nie przyniosę, przynieść powinni je Ci, którzy na owe lekcje chcą uczęszczać "do widzenia, idę do biblioteki"
I tu nasuwa się moje pytanie, czy są jakieś dokładne regulacje prawne, które mówią o konieczności (wiem, że coś takiego istnieje, brak mi tylko konkretnych dowodów) pisania oświadczenia uczestniczenia na nieobowiązkowej lekcji? Chcę to z moim ojcem w jakiś sposób wywalczyć, mamy zapał lecz brak nam ciężkich dział.
Pozdrawiam, afrix | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
6 na 6 | Autografka (10638 punktów) |
>I tu nasuwa się moje pytanie, czy są jakieś dokładne regulacje prawne, które mówią o >konieczności (wiem, że coś takiego istnieje, brak mi tylko konkretnych dowodów) pisania oświadczenia >uczestniczenia na nieobowiązkowej lekcji? Chcę to z moim ojcem w jakiś sposób wywalczyć, mamy >zapał lecz brak nam ciężkich dział.
Szkoła powinna co roku zbierać oświadczenia rodziców mówiące o tym, że chcą, aby ich dzieci uczestniczyły w zajęciach z religii. Te oświadczenia wg prawa są podstawą organizowania takich lekcji w szkole.
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
 | 2 na 2 | Elpremiero (247 punktów) | > Szkoła powinna co roku zbierać oświadczenia rodziców mówiące o tym, że chcą, aby ich dzieci uczestniczyły w zajęciach z religii. Te oświadczenia wg prawa są podstawą organizowania takich lekcji w szkole.Czyli zdecydowana większość szkół publicznych w Polsce łamie prawo??? Nie ma to jak uczenie młodych obywateli "praworządności" i "szanowania" własnej Ojczyzny
|
|
|  | 2 na 2 | Autografka (10638 punktów) | > Czyli zdecydowana większość szkół publicznych w Polsce łamie prawo???Na to wygląda. 
Nie zawsze się traci, kiedy się zostaje pozbawionym czegoś. [Goethe]
|
|
| |  | | Jacek Tabisz (30006 punktów) | Jakoś mnie to nie dziwi. Ciekaw jestem jaki jest procent wierzących wśród nauczycieli i (zwłaszcza) dyrektorów szkół. Oczywiście nie chcę nikogo urazić - sam znam dyrektorkę gimnazjum, która jest ateistką, ale może to chlubny wyjątek?
|
|
| | |  | 4 na 4 | Elpremiero (247 punktów) | >Jakoś mnie to nie dziwi. Ciekaw jestem jaki jest procent wierzących wśród nauczycieli i (zwłaszcza) dyrektorów szkół. Oczywiście nie chcę nikogo urazić - sam znam dyrektorkę gimnazjum, która jest ateistką, ale może to chlubny wyjątek?
Myślę, że problemem nie jest to w co kto wierzy i czy w ogóle wierzy. Problem leży tutaj w łamaniu pewnych zasad i norm jasno określonych przez polskie prawo i uznanych za nadrzędne w świeckim państwie jakim jest Rzeczpospolita. W moim przekonaniu światopogląd jest nieistotny, ważne jest podejście do drugiego człowieka, do własnej funkcji i do pewnych standardów i wartości, które powinno się prezentować stojąc na czele państwowej czyli neutralnej światopoglądowo instytucji.
|
|
4 na 4 | Pontifex Maximus (3006 punktów) | |
|
 | 2 na 2 |
|  | 9 na 9 | Myflowers (2721 punktów) | > >Racjonaliści są też po drugiej stronie> Sorry za offtop, ale Twój filmik mnie zmiażdżył, nasi posłowie naprawdę coś takiego robią? > In a mad world only the mad are sane.> Za czasów PIS-u i Marka dwojga imion Jurka? Robili, robili i pewnie robią do dzisiaj. Czarnej sotni jakoś nikt nie ma ochoty się przeciwstawić. A Marek Jurek? Toć razem z Kamińskim, grubym Michałem pojechał z ryngrafem Matki Boskiej Częstochowskiej do Augusto José Ramóna Pinochet'a Ugarte i z błogosławieństwem papieskim. P.S. A z tą modlitwą to jednak przedobrzyli - jak zaczęło lać to i do powodzi doszło. A stare powiedzenie mówi : Uważaj, o co się modlisz 
(...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/
|
|
| |  | | Jarek Augustynowicz (542 punktów) | nie ma co się dziwić www.onet.t(*)mi-odc-81,5595096,3,klip.html#"ksiądz" wyspowiadał się z molestowania dziewczynki i dostał za pokutę odmówienie psalmu  a niejaki p. Hołownia i jego goście zastanawiają się nad tym, czy można jakiś paragraf znaleźć za taką prowokację dziennikarką to jest właśnie wiara, hehe > >>Racjonaliści są też po drugiej stronie> >Sorry za offtop, ale Twój filmik mnie zmiażdżył, nasi posłowie naprawdę coś takiego robią? > > In a mad world only the mad are sane.> >> Za czasów PIS-u i Marka dwojga imion Jurka? Robili, robili i pewnie robią do dzisiaj. Czarnej sotni jakoś nikt nie ma ochoty się przeciwstawić. A Marek Jurek? Toć razem z Kamińskim, grubym Michałem pojechał z ryngrafem Matki Boskiej Częstochowskiej do Augusto José Ramóna Pinochet'a Ugarte i z błogosławieństwem papieskim.> P.S. A z tą modlitwą to jednak przedobrzyli - jak zaczęło lać to i do powodzi doszło. A stare powiedzenie mówi : Uważaj, o co się modlisz  > (...) Nie wszyscy mogą być mądrzy, panie oberlejtnant Głupi muszą stanowić wyjątek, bo gdyby wszyscy ludzie byli mądrzy, to na świecie byłoby tyle rozumu, że co drugi człowiek zgłupiałby z tego.../Wojak Szwejk/>
|
|
|  | 6 na 6 kulka_na_mole (20109 punktów) (zablokowany) | Moherowy fanatyk, Marek Jurek, z właściwą takim ludziom agresją, staje w obronie "liturgii katolickiej". Albo świadomie przekręca kota ogonem, doskonale zdając sobie sprawę, że nikt nie kpił z liturgii, albo jest na tyle tępy, że stawiając znak równości między szamańskimi modłami o deszcz i katolicką religią ośmiesza kompletnie tę ostatnią.
Mnie takie Marki Jurki przerażają, to są potencjalni krzyżowcy/inkwizytorzy, którzy tylko czyhają na okazję, aby mordować "niewiernych".
Gdyby wybory coś naprawdę mogły zmienić już dawno by ich zakazano. (K. Livingstone)
|
|
| |  | Leon Cabbage (1821 punktów) (zablokowany) | > Moherowy fanatyk, Marek Jurek, z właściwą takim ludziom agresją, staje w obronie "liturgii katolickiej". >Albo świadomie przekręca kota ogonem, doskonale zdając sobie sprawę, że nikt nie kpił z liturgii, albo jest na tyle tępy, że stawiając znak równości między szamańskimi modłami o deszcz i katolicką religią ośmiesza kompletnie tę ostatnią. >Mnie takie Marki Jurki przerażają, to są potencjalni krzyżowcy/inkwizytorzy, którzy tylko czyhają na okazję, aby mordować "niewiernych".
Zauważ tylko, że twój język (w tym poście) także nie jest językiem miłości bliźniego.
|
|
7 na 7 | -jad- (18783 punktów) |
> "musisz udowodnić, że jesteś ateistą. przynieś oświadczenie, że nim jesteś"Niby skąd? Z kościoła ateistów? Przecież właśnie oświadczyłeś, że nim jesteś. > Chcę to z moim ojcem w jakiś sposób wywalczyć, mamy> zapał lecz brak nam ciężkich dział.Nie będą wam potrzebne; niczego nie musisz przynosić. Jednak będąc na Twoim miejscu, gdyby ksiądz się upierał, to zacząłbym chodzić i tak uprzyjemniać katechezy, że sam musiałby wystawić mi oświadczenie, że chodzić nie mogę. 
Myśl i rzeczywistość są jak gdyby dwoma odpowiadającymi sobie brzmieniami, o których żaden człowiek nie może powiedzieć z pewnością, które z nich jest głosem, a które echem. Coleridge
|
|
8 na 8 | placownik (17853 punktów) |
Informację znajdziesz tutaj: psr.racjon(*).w.szkole.8211.podstawy.prawne Odpowiedź na Twój problem zawarta jest w par 1 Rozporządzenia Ministra. Jeśli będziecie chcieli wraz z ojcem kontynuować sprawę to radzę - nic na gębę, wszystko na piśmie. Zacząłbym od pisma do Dyrekcji szkoły z opisem sytuacji i z prośbą o wskazanie podstaw prawnych opisanych w piśmie księżych działań. Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
|  | 1 na 1 | Alpha Phoenicis (4607 punktów) | > ja mam nieprzyjemność uczęszczać na lekcję religii , i sądzę że jest to strata mojego czasu ( z pewnych przyczyn nie mogę się wypisać , czyt. nieświadomi rodzice) ostatnio dowiedziałam się na religii że istnieje magia i amulety mogą mieć w sobie zły urok. masakra  > A ja się dowiedziałam, że "dusza nie mogła powstać na drodze ewolucji bla bla, Adam i Ewa cośtam, dziewczęta i chłopcy..."  Na szczęście było to za ścianą, bo z zajęć propagandy katolickiej udało mi się wypisać  Mwahahaha! Dzięki temu oszczędziłam 2 cenne godziny mojego życia tygodniowo, które przeznaczę na coś pożytecznego  Kurde, nie mogę opisać jakie to wspaniałe uczucie 
Zerwałam żelazne łańcuchy, o Panie. Lochów twych bezdenne otchłanie Opuszczam na skrzydłach myśli oświeconych...
|
|
|  | | lukasz9 (1220 punktów) | Jeśli rodzice nie złożyli oświadczenia, że będziesz uczęszczał na lekcje religii (a zazwyczaj się tego nie robi) to nie musisz się z niczego wypisywać. Z prawnego punktu widzenia nie uczęszczasz. Rozumiem, że tu nie o prawo chodzi, a bardziej o relacje z rodzicami, ale może to być jeden z argumentów w dyskusji z nimi.
|
|
| |  | | KeraD (15 punktów) | >Jeśli rodzice nie złożyli oświadczenia, że będziesz uczęszczał na lekcje religii (a zazwyczaj się tego nie robi) to nie musisz się z niczego wypisywać. Z prawnego punktu widzenia nie uczęszczasz. Rozumiem, że tu nie o prawo chodzi, a bardziej o relacje z rodzicami, ale może to być jeden z argumentów w dyskusji z nimi.
Czyli jeśli ktoś chce uczęszczać na religię to musi napisać oświadczenie?? a jeśli nie to do niczego nie jest zobowiązany?? Ja zawsze myślałem że jest odwrotnie... Jak chodziłem do liceum to katecheta i wychowawca twierdzili że trzeba przynieść żeby nie chodzić....
|
|
| | |  | | lukasz9 (1220 punktów) |
> Czyli jeśli ktoś chce uczęszczać na religię to musi napisać oświadczenie?? a jeśli nie to do niczego nie jest zobowiązany?? Ja zawsze myślałem że jest odwrotnie... Jak chodziłem do liceum to katecheta i wychowawca twierdzili że trzeba przynieść żeby nie chodzić.... tu jest wszystko opisane
|
|
| | | |  | | KeraD (15 punktów) | > >Czyli jeśli ktoś chce uczęszczać na religię to musi napisać oświadczenie?? a jeśli nie to do niczego nie jest zobowiązany?? Ja zawsze myślałem że jest odwrotnie... Jak chodziłem do liceum to katecheta i wychowawca twierdzili że trzeba przynieść żeby nie chodzić....> tu jest wszystko opisane> No i wszystko jasne  dzieki za link.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|