Racjonalista - Strona głównaDo treści
Kościół- czym jest naprawde w dzisiejszych czasach?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
08-03-2006 22:27AzazelKościół- czym jest naprawde w dzisiejszych czasach?
Chciałbym zapytać odwiedzających tą strone jakie mają poglądy na temat dzisiejszego kościoła katolickiego. Moim osobistym zdaniem religia chrześcijanska dawno odbiegła od ideałow i wytycznych kościoła stworzonego przez Jezusa. Wielu ludzi usprawiedliwia dzisiejszy kler, który ich zdaniem dostowowuje sie do czasów które nadeszły. Ile jest w tym prawdy? Przeciez jest tak iż, kościól sam w sobie stał się masową organizacją gdzie coraz częściej zanikją: wartość człowieka, czy prawda głoszonych tez a na pierwsze miejsce wysuwa się wartość pieniądza i władzy. Katolicy coraz częściej stają się fanatykami ślepo biorącymi wszystko co podsunie władza kościelna. Dlaczego coraz więcewj młodych ludzi ktorzy przecież wychowani w wierze od dziecka nazywa się ateistami, odchodzi od poglądów ojców czy dziaków? ,,Wielka firma" nazwana Kościołem dziś z dnia na dzień traci swoja wartość duchową. Kto chce słuchać kiedy ,,czynny alkoholik" mówi by nie pić bądź palacz by nie palić. Gdzie podziała się wolność myśli, gdzyż każde nowe próby dotarcia do głębi wiary są odbierane jako atak. Kościół podaje argumenty odpowiadające tylko własnej polityce zatracając gdzieś po drodze prawde i sens własnej nauki. Gdzie w tym wszystkim jest prawda?

kafir (363 punktów)
>Wielu ludzi usprawiedliwia dzisiejszy kler, który ich
>zdaniem dostowowuje sie do czasów które nadeszły.
Wielu krytykuje, że ciemny kler dostosować się nie potrafi lub nie chce.

>Przeciez jest tak iż, kościól sam w sobie stał się masową organizacją gdzie coraz częściej zanikją: wartość człowieka, czy prawda głoszonych tez a na pierwsze miejsce wysuwa się wartość pieniądza i władzy.
No cóż, braku skuteczności zarządzania zarzucić nie można! Jest KRK jedną z najpotężniejszych i najstarszych instytucji

>Dlaczego coraz więcewj młodych ludzi ktorzy przecież wychowani w wierze od dziecka nazywa się ateistami, odchodzi od poglądów ojców czy dziaków?
"Coraz" wcale nie oznacza, aż tak dużo! Niestety.

>Gdzie podziała się wolność myśli, gdzyż każde nowe próby dotarcia do głębi wiary są odbierane jako atak.
Została utrącona domatami, które są rdzeniem każdej religii.
Mam wrażnie,że masz pretensje do religii za to właśnie, że jest religią a nie wolnomyślicielstwem.

>Gdzie w tym wszystkim jest prawda?
W twojej głowie!
W mojej zresztą też.
azazel89
Nie tyle że religia nie jest wolnomyślicielstwem bo gdyby tak bylo pewnie teraz Maria Magdalena byłaby ogłoszona żoną Jezusa i rozpoczęły się poszukiwania potomków Chrystusa. Jednak pewne kwestie powinny zostać wyjaśnione bez owijania w bawełne. kościół za często miał negatywny wpływa na wolność ludzi i to się powinno zmienić. Kościół powinien nakierowywać na dobrą droge a nie wytyczać własne.
kafir (363 punktów)
>Nie tyle że religia nie jest wolnomyślicielstwem bo gdyby tak bylo pewnie teraz Maria Magdalena byłaby ogłoszona żoną Jezusa i rozpoczęły się poszukiwania potomków Chrystusa. Jednak pewne kwestie powinny zostać wyjaśnione bez owijania w bawełne.
Tak jest! Zgadzam się!
Kategorycznie zażądajmy wyjaśnienia, kto, kiedy i po co wymyślił JHWH!!!

>Kościół powinien nakierowywać na dobrą droge a nie wytyczać własne.
Nareszcie ktoś powiedział to otwarcie!
Nie bójmy się!
Linia Kościoła linią narodu!
Naród z Kościołem!
Azazel (4 punktów)
Za wielką uwage ludzie przykładają do słów kościoła w sprawie politiki.. i tu moim zdaniem zaczyna się konflikt. Kościól powiniem byc czysty i wolny politycznie. Może ktoś pokusi sie o nowy Trydent i kolejna refornacje bo jest ona potrzebna, szczególnie patrząc na ,,kochanego" Ojca Dyrektora ... PIS i to co się dzieje w Polsce. Te piekne wolne media nazwane tak pięknie ,,Trwam" ze aż się prosi by dopisać - Trwam w kłamstwie. Jestem pewien że gdyby teraz ktoś tam powiedział że kościól jest zepsuty prawie wszyscy ,,wierni słuchacze" klasną w ręce nie widząc co naprawde jest zepsuciem i to z całą pewnością prowadzi do rozłamu. W tym kraju zaczyna powoli zacierać się granica między fanatyzmem a zdrową wiarą.
mimi
Witam!! Po pierwsze chciałabym zapyatać dlaczego takie pytania kierujesz właśnie na stronie masonerii?? Jest to jednoznaczne z tym że nie oczekujesz odpowiedzi obiektywnej lecz chcesz potwierdzenia swojej tezy. Hmm nigdy nie słyszałam aby Kościól mówił o sobie że jest idealny a ty właśnie chyba tego oczekujesz...Czy jakiś Ksiądz głosi aby go naśladować?? Nie.Oni głoszą aby naśladować Chrystusa czesem nieudolnie ale też są ludźmi.Na tym właśnie polego rala Kościoła....czy jakikolwiek Kapłan przyjmując święcenia kapłańskie ślubuje że niegdy nie zdradzi że nie będzie policzkowany przez szatana?Nie!Tego niegdy nie możemy być pewni. Weźmy za przykład św Piotra. Św Piotr ciągle "nawalał" ciągle coś mu nie wychodziło...powiedział Jezusowi że Go kocha potem sie go zaparł....a jednak był święty!! Dlaczego?? sam postaraj sobie odpowiedzieć na to pytanie i zastanów sie czego oczekujes od Kościoła.Ja serdecznie pozdrawiam
Azazel (4 punktów)
> na stronie masonerii?? Czy jakiś Ksiądz głosi aby go naśladować??
Strona masoneri, wole określenie wolnomyśliciele nie godzący się z tym całym plastikowym i wyrysowanym światem ?? Dziwi mnie tylko to że kościół jest sztuczny że bardziej się nie da.... A porównanie św. Piotra do dzisiejszych księży jest tym dziwniejsze.. Powołanie to raz a prawda to dwa... Bez wyznawania obu nie mozna być dobrym kapłanem... Oczekuje bezstronnych opini, ludzie z klapkami na oczach nie mogą takowych wydawać Mimi. Widzisz kościól za rzadko przyznawał się w historii do własnych błędow i pomyłek starając się byc idealnym i być w takim świetle postrzeganym przez ludzi, jednak tak nie jest....
Mimi

!Hmm ja dalej uważam że jest to strona masonerii a raczej jestem tego pewna a zdanie o wolnomyślicielstwie pozostawie dla siebie.A co dokładnie uważasz za plastikowe i dlaczego Kościół jest sztuczny że bardziej sie nie da, licze na konkrety!??"Kościół uczy a Bóg daje natchnienie oba nieomylne. Działalnośc Kościoła służy jeno ku przygotowaniu do łaski lub do potępienia:to co on czyni wystarcza aby potępić , nie aby natchnąć!Bóg nie chciał rozgrzeszać bez Kościoła skoro ma on udział w zniewadze Bóg chce aby miał udział w przebaczeniu"-Blaise Pascal..Porównanie św Piotra jest jak najbardziej na miejsu gdzyż On jak najbardziej miał "klapki na oczach" o których mówisz!Może pisze troche chaotycznie ale mam nadzieje że zrozumiesz.Na razie dosyć o Kościele bo tu sie chyba nigdy nie zgodzimy! Problem, nie leży w Nim lecz w Tobie!Zanim zaczniesz oceniać Kościól to zajrzyj w swoje serce i zastanów sie co w nim jest i w co tak naprawde wierzysz. Bóg nie jest przedmiotem naukowych rozważań zacznij od tego bo inaczej zawsze będziesz stał w miejscu i podobnie jak reszta "pseudoiuntelektualistów" za największy argument przeciw Kościołowi będziesz podawał przykład ksRydzyka!
Serdecznie pozdrawiam! aa jeśli chcesz dalej pisać byłoby łatwiej przez maila.
Piotrek Patucha (2279 punktów)
Droga Mimi,

Twój post troszkę był chaotyczny, trudno mi było zrozumieć o co chodzi w pierwszej połowie wypowiedzi. W drugiej już lepiej. Fakt, że powołałaś się na Pascala, znakomitego matematyka, który odrzucił naukę i filozofię na rzecz religii, prowokuje mnie do pewnej dyskusji. Czy ktoś próbował się postawić na miejscu Pascala, wczuć w jego rolę, przeżyć ten fragment jego egzystencji, w którym podjął decyzję o przejściu na stronę chrześcijaństwa? Wiadomo, że zanim stał się gorliwym chrześcijaninem, zajmował się naukami i był smakoszem kartezjańskiej filozofii. Po jakimś czasie stwierdził, że kartezjanizm "jest zbędny", a następnie zanurzył się w objęciach religijności. W swym pismach wyżej cenił porządek serca niż rozumu, zatem emocje miały dla niego większe znaczenie, niż logiczne rozumowania. W jakim sensie miały większe znaczenie? Należy podejrzewać, że Pascal doszedł do banalnego wniosku, że nawet racjonaliści są podatni na ciosy emocjonalne, zatem aby opanować ludzki umysł, należy zręcznie manipulować jego uczuciami. Wszelkie podstępy i sztuczki, od szantażów poczynając, po zastraszanie karami, a z drugiej strony: kokietowanie miłością i poczuciem bezpieczeństwa były Pascalowi doskonale znane i w ich sprawnym wykorzystaniu doszukiwał się szansy na sukces w miłości, pracy i sprawowaniu rządów.

Jak wiemy najmocniej na emocje działa wypowiedź poetycka, czyli taka forma ekspresji, której owocem jest spodziewana reakcja uczuciowa. Poezja nie zna prawideł logiki, lub odsuwa je na bok, aby nie zabijały głosu serca. Pascal, którego ktoś posądził o zwyrodnienie i upadek ducha, znalazł prosty klucz do osiągnięcia pełni mocy. A że umysł miał znakomity, łatwiej było mu opanować serca wiernych, dla których do dnia dzisiejszego jest autorytetem.

ps.

>Św. Piotr miał klapki na oczach

Koń jaki jest każdy widzi. Zresztą nie szło o klapki, lecz o władzę. Właśnie ją miał na oczach.
ultimathule80

>>Św. Piotr miał klapki na oczach
>Koń jaki jest każdy widzi. Zresztą nie szło o klapki, lecz o władzę. Właśnie ją miał na oczach.>

Myslisz, ze to pogon za wladza doprowadzila go do smierci krzyzowej?
Michal
Pytania, ktore zadajesz na pewno nie maja latwych odpowiedzi, wiec nie spodziewaj sie prawdy na talerzu. Poza tym prawda chyba lezy gdzies po srodku, a po srodku jestes ty To jak podejdziesz do sprawy, co bedzie dla ciebie wazniejsze, czego szukasz. CZy chcesz dowiedziec sie jaka jest w koncu ta prawda o kosciele? CZy on klamie czy nie? Nie wiem czy na takie pytania w ogole jest odpowiedz, bo prawde lub " prawde" ( wedlug niewierzacych) jaka glosi kosciol poznaje sie przez szukanie i wiare a nie fakty i dowody. Sa w Kosciele lub jego obszarach ludzie swiadomi, ze obraz Kosciola nie jest spojny. W koncu tworza go ludzie, ale to nie znaczy, ze jest tam tylko bzdura, klamstwo i obluda. Przeciez w kazdym srodowisku istnieja spory i nie ma dwoch ludzi w pelni jednoznacznie wypowiadajacych sie na jakis temat. Pewnie ci nic te slowa nie pomogly, ale jakos byla chec zareagowania. Dalej to jest cytat, moze ci pomoze moze nie. Podejrzewa sie, ze chrzescijanstwo to cos wiecej niz religia i moze stad nieprzystawalnosc struktur Kosciola do samej wiary.

"nauki spekulatywne są ograniczone przez poznanie zmysłowe, od którego biorą swe pierwsze zasady. Szczęście polega na zjednoczeniu człowieka nie tylko z tym, co jest ponad jego naturą, lecz przede wszystkim z Bogiem, który jest ponad wszelką stworzoną naturą. Nauki spekulatywne wprost przeciwnie, odkrywają Boga jako odkrytego w widzialnym stworzeniu, to znaczy w rzeczach, które w hierarchii bytów są poniżej człowieka. Nauki te tylko nasilają ludzki głód Boga i przypominają mu o jego potrzebie Boskiego Widzenia. Ale nie zaspakajają tej potrzeby. Prawdą jest więc, że każdy, kto zadawala się filozoficzną lub teologiczną spekulacją na temat Boga, "jest w oczach Jego pełen głupoty"
Merton o nauce św. Jana od Krzyża
szerszen (251 punktów)
> Chciałbym zapytać odwiedzających tą strone jakie mają
>poglądy na temat dzisiejszego kościoła katolickiego. Moim
>osobistym zdaniem religia chrześcijanska dawno odbiegła od
>ideałow i wytycznych kościoła stworzonego przez Jezusa.
>Wielu ludzi usprawiedliwia dzisiejszy kler, który ich
>zdaniem dostowowuje sie do czasów które nadeszły. Ile jest
>w tym prawdy? Przeciez jest tak iż, kościól sam w sobie
>stał się masową organizacją gdzie coraz częściej zanikją:
>wartość człowieka, czy prawda głoszonych tez a na pierwsze
>miejsce wysuwa się wartość pieniądza i władzy. Katolicy
>coraz częściej stają się fanatykami ślepo biorącymi
>wszystko co podsunie władza kościelna. Dlaczego coraz
>więcewj młodych ludzi ktorzy przecież wychowani w wierze od
>dziecka nazywa się ateistami, odchodzi od poglądów ojców czy
>dziaków? ,,Wielka firma" nazwana Kościołem dziś z dnia na
>dzień traci swoja wartość duchową. Kto chce słuchać kiedy
>,,czynny alkoholik" mówi by nie pić bądź palacz by nie
>palić. Gdzie podziała się wolność myśli, gdzyż każde nowe
>próby dotarcia do głębi wiary są odbierane jako atak.
>Kościół podaje argumenty odpowiadające tylko własnej
>polityce zatracając gdzieś po drodze prawde i sens własnej
>nauki. Gdzie w tym wszystkim jest prawda?
O ile człowiek potrzebuje religii, aby postępować przyzwoicie na tym świecie, oznacza to, że albo ma ograniczony umysł, albo też zepsute serce. Ninon de Lenclos
Lorenc-Karcz (218 punktów)
Jakkolwiek nie mam pochlebnego zdania o wspólczesnym kosciele to przyznaje sie otwarcie do wiary. Jaka to wiara? To przejaw hipokryzji mojego pokolenia. Otóz słowa znaczą znaczenie, bowiem mówiąc wierze wcale nie mam na mysli tego co ode mnie oczekuje Kościół. Mówiąc "wierzę" unikam praktyki. Czy zatem wierzę? Ach ta hipokryzja
Zatem myślę, ze Kościół jest dziś taki jak ja. Pełen hipokryzji. Ja unikam spędów i dogmatyzmu oraz (proszę wybaczyć) przedkładania kremówek nad encykliki a to właśnie oferuje mi kościół. Wcale się nie usprawiedliwiam, stwierdzam tylko fakty. Hipokryzja i katolicka wersja woodstock

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365