Racjonalista - Strona głównaDo treści
Boyer: I człowiek stworzył bogów...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
14-03-2006 01:45Mariusz Agnosiewicz (moderator)Boyer: I człowiek stworzył bogów...
Polecam świetną książkę:
Pascal Boyer: I człowiek stworzył bogów... Jak powstała religia
wydawnictwo: Prószyński i S-ka, Listopad 2005
Seria: Pejzaże myśli
liczba stron: 352
tłumaczenie: Krystyna Szeżyńska-Maćkowiak

"I człowiek stworzył bogów..." to książka o religii, jej symbolach, systemach przedstawiania, a jednocześnie o poznaniu sposobów tworzenia wyobrażeń religijnych oraz o przyczynach ich budowania i funkcjach w historii ludzkiego poznania. Odwołuje się ona bezpośrednio do ustaleń współczesnych badań antropologicznych, psychologii poznawczej, ewolucyjnej i międzykulturowej oraz komunikacji społecznej. P. Boyer w sposób przenikliwy, zajmujący i kontrowersyjny, nie odnosząc się do modnego paradygmatu refleksji religioznawczej (Freud, Jung, Eliade, Campbell) i nie wpisując się w postmodernistyczne kwestionowanie metafizyki, analizuje religię jako formę kolektywnej pamięci. Wedle autora nie można zrozumieć religii, uniwersalności jej przedstawień i doświadczenia religijnego w ogóle, jeśli nie rozpozna się procesów zachodzących w ludzkim mózgu.

W "Polityce":
"Pascal Boyer, francuski antropolog pracujący w Stanach Zjednoczonych, stawia w swym dziele "I człowiek stworzył bogów..." zasadnicze pytanie o źródła myślenia religijnego, właściwego wszystkim kulturom i cywilizacjom niezależnie od stopnia ich rozwoju. Boyer dowodzi, że z punktu widzenia takich nauk jak psychologia ewolucyjna, kognitywistyka, antropologia religię należy uznać za fenomen całkowicie naturalny. Naturalny w tym sensie, że formy myślenia religijnego doskonale współgrają z bardzo złożonymi właściwościami umysłu, jakie rozwinęły się w toku biologicznej ewolucji. Naturalność religii nie oznacza jednak, że można ją wyjaśnić w prosty sposób, jak czasami przekonują popularne publikacje, wskazując obszar mózgu odpowiedzialny za wiarę lub poszukując genu wiary. Wywodzące się z religii rytuały, często absurdalne dla twardych racjonalistów, antropologa nie są wstanie zaszokować, bo wie on, że człowiek jako istota społeczna tworzy niezwykle skomplikowaną sieć relacji, wykorzystując cło tego najróżniejsze media. Sam rozum nie wystarczy, żeby istniało społeczeństwo. W istocie Boyer w swoim wyjaśnieniu religii przeciwstawia się dwóm tradycjom. Naraża się osobom religijnym pokazując, że w wyjaśnianiu wiary nie trzeba odwoływać się do argumentów nadzwyczajnych. Naraża się również racjonalistom przekonanym, że religia to opium dla mas. To fascynująca opowieść o złożoności ludzkiego umysłu i nie mniejszej złożoności relacji społecznych". (Edwin Bendyk
"Sam rozum to za mało", Polityka, 21 stycznia 2006)

Czy ktoś napisałby recenzję tej książki???
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kalikles (268 punktów)
(zablokowany)

>"Pascal Boyer, francuski antropolog pracujący w Stanach
>Zjednoczonych, stawia w swym dziele "I człowiek stworzył
>bogów..." zasadnicze pytanie o źródła myślenia religijnego,
>właściwego wszystkim kulturom i cywilizacjom niezależnie od
>stopnia ich rozwoju. Boyer dowodzi, że z punktu widzenia
>takich nauk jak psychologia ewolucyjna, kognitywistyka,
>antropologia religię należy uznać za fenomen całkowicie
>naturalny. Naturalny w tym sensie, że formy myślenia
>religijnego doskonale współgrają z bardzo złożonymi
>właściwościami umysłu, jakie rozwinęły się w toku
>biologicznej ewolucji. Naturalność religii nie oznacza
>jednak, że można ją wyjaśnić w prosty sposób, jak czasami
>przekonują popularne publikacje, wskazując obszar mózgu
>odpowiedzialny za wiarę lub poszukując genu wiary.
" Formy myślenia religijnego rozwinęły się w toku biologicznej ewolucji " ? - to twierdzenie metafizyki spekulatywnej ( jak określiłby to Kant ), która w przyszłości może stać się twierdzeniem naukowym. Spójrz Mariusz to nam niczego nie wyjaśnia - wskazywanie obszaru mózgu odpowiedzialnego za gen wiary ? - czego to ma dowodzić ?
Rodzi się pytanie - Dlaczego Natura tak nas "zaprojektowała, abyśmy mieli gen wiary w Boga ? Czy to jakaś pozostałość po obecności człowieka w rajskim ogrodzie, pamięć, że kiedyś byliśmy blisko Boga, apoprzez grzech pierworodny się od niego odsuneliśmy ?
Proszę przeczytaj moją odpowiedź na temat postu magia sporyszu początkiem religii i pomóż mi odpowiedzieć na fundamentalne pytanie skąd idea Boga.
P.s. Przeczytaj dokładnie o co mi chodzi.!!!
Pozdrawiam !
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
O tym wszystkim przecież do znudzenia pisaliśmy. Wystarczy troche poczytać naszych działów takich jak religiologia, psychologia ewolucyjna, ateizm itd. aby odnaleźć odpowiedzi pytania, które cię dręczą.
placownik (17853 punktów)

   Radzę Ci przeczytać uważnie książkę polecaną przez Mariusza. Znacznie uważniej niż przeczytałeś jej omówienie.

"Naturalność religii nie oznacza jednak, że można ją wyjaśnić w prosty sposób, jak czasami przekonują popularne publikacje, wskazując obszar mózgu odpowiedzialny za wiarę lub poszukując genu wiary". Wytłuszczenie moje.

   To, że piszesz
>wskazywanie obszaru mózgu odpowiedzialnego za gen wiary ? - czego to ma dowodzić
wskazuje, że niewłaściwie zrozumiałeś przytoczony powyżej fragment omówienia. Boyer wykazuje, że ewolucja ukształtowała człowieka w taki sposób, że jest on szczególnie podatny na akceptację wiary w pewne, dość ściśle określone, byty nadprzyrodzone. Jest to w pewnym sensie efekt uboczny ewolucji. Tej skłonności żadną miarą nie należy jednak traktować jako efektu działania wyimaginowanego genu wiary.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
less
Znakomita moim zdaniem jest też książka Richarda Wrighta "Nonzero - logika ludzkiego przeznaczenia" w której całość ewolucji kulturowej i samej ludzkości jest ciekawie przedstawiona. A religia wydaje się być po prostu jednym z nieuniknionych etapów owej ewolucji. To mem, a raczej mempleks, który znalazł swoje miejsce i czas.
Kalikles (268 punktów)
(zablokowany)

> formy myślenia
>religijnego doskonale współgrają z bardzo złożonymi
>właściwościami umysłu, jakie rozwinęły się w toku
>biologicznej ewolucji.
Dziękuję za zwrónenie mi uwagi. Jednak mój problem nie zostaje rozwiązany za sprawą tegoż cytatu pana Agnosiewicz. Jeśli źle zrozumiałem to proszę mnie poprawić.
Biologiczna ewolucja rozwinęła formy myślenia religijnego, jednak zanim coś się zacznie rozwijać to, to coś musi najpierw być. Zatem pytanie skąd ta właściwość umysłu pierwotnie się wzięła - to jak pytanie - co było pierwsz; jajko czy kura ?
Mariusz Agnosiewicz (moderator)
człowieku, twoja niesamodzielnosc jest irytujaca. mowilem juz, ale powtorze: na to pytanie wlasnie odpowiada m.in. psychologia ewolucyjna. pisalismy o tym. poczytaj to co juz jest a nie zawracaj ludziom glowe, aby pisali to specjalnie dla ciebie
Kalikles (268 punktów)
(zablokowany)
>człowieku, twoja niesamodzielnosc jest irytujaca. mowilem juz, ale powtorze: na to pytanie wlasnie odpowiada m.in. psychologia ewolucyjna. pisalismy o tym. poczytaj to co juz jest a nie zawracaj ludziom glowe, aby pisali to specjalnie dla ciebie
" Łagodny spokój przystoi ludziom , gniewne szczekanie zwierzętom." Owidiusz
Oczywiście ( w miare możliwości ) zapoznam sie ze wszystkimi waszymi artykułami.
Jednak już teraz zauważam, że wasz artykuł ( i to co mówi Boyer ) przeczy jakoby Bóg był wynikiem zażywania subst. narkotycznych - co nie przeszkodziło panu odpowiedzieć na wątek -" Magia sporyszu/ początek religii " - twierdząco, ( zgodził sie pan, że jest to słuszna hipoteza).
Celecrin (11895 punktów)
Cześć
Jest taka książka..."Duch nie spadł z nieba" Hoimara von Ditfurtha książka ciężka,(Piszących można podzielić na dwie grupy, mających pióro ciężkie i lekkie. On ma ciężkie) ale jest tak fascynująca, że wciągnie Cię na 100%. Polecam Ci gorąco.

Polecam też "Złotą gałąź" Sir James George Frazera dotyczącą religii i magii.

Lacho calad, drego morn
placownik (17853 punktów)

>Jednak już teraz zauważam, że wasz artykuł ( i to co mówi Boyer ) przeczy jakoby Bóg był wynikiem zażywania subst. narkotycznych - co nie przeszkodziło panu odpowiedzieć na wątek -" Magia sporyszu/ początek religii " - twierdząco, ( zgodził sie pan, że jest to słuszna hipoteza).

   Moim zdaniem masz rację. Mariusz zbyt pochopnie zaakceptował tę hipotezę. Tym bardziej, że w polecanym przez niego ciekawym artykule jego autorstwa, nie znajduję nawet wzmianki o genezie religii.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Mariusz Agnosiewicz
Geneza religii może być bowiem wieloczynnikowa i nie można wykluczyć stymulującego wpływu substancji psychoaktywnych. Nie da się zaprzeczyć, że przeżycia religijne i narkotyczne często są bardzo bliskie.

Co do mojego tekstu: jest tam oczywiście też hipoteza genezy religii.
Magua=Kalikles
>>Jednak już teraz zauważam, że wasz artykuł ( i to co mówi Boyer ) przeczy jakoby Bóg był wynikiem zażywania subst. narkotycznych - co nie przeszkodziło panu odpowiedzieć na wątek -" Magia sporyszu/ początek religii " - twierdząco, ( zgodził sie pan, że jest to słuszna hipoteza).
>   Moim zdaniem masz rację. Mariusz zbyt pochopnie zaakceptował tę hipotezę. Tym bardziej, że w polecanym przez niego ciekawym artykule jego autorstwa, nie znajduję nawet wzmianki o genezie religii.
>   Pozdrawiam
>
Niech strój słów podkreśla urodę myśli

Przeczytaj sobie artykuł "Chrześcijaństwo i satanizm" - a znowu przyznasz mi rację ! ]
Poryeacie się z ( jedynie ) grabkami na słońce nie mając wiedzy

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365