nic nie jest w stanie odpowiedziec na pytania dotyczace istnienia czegokolwiek...jego prawdziwosci istnienia...sensu istnienia....racji bytu czy tez niebytu....zadajac pytania niemozemy byc pewni czy te pytania sa naprawde zadane...mozemy tylko zakladac i spekulowac (z racji swojej nieskonczonej niewiedzy jak i niepewnosci co do istnienia czegokolwiek, nawet nas samych)...to co dla nas trwa sekunde..dla innych nie zaistnialo nigdy i nie zaistnieje nigdy...bo tak naprawde wszystko jest niczym...byc moze nawet nicosc nieistnieje, a "nieistnienie" jest isteniem samym w sobie, caly wszechswiat moze byc nieskonczenie malym "punktem", ktory nie moze zakfalifikowac sie nawet do abstrakcyjnosci naszego wyimaginowanego istnienia.....wszystko to spekulacje...na temat ktorych nic nemoze byc pewne, ze "wie" cokolwiek.. |