 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-04-2006 07:41 | Dorota Gaj | Czy Pan Jezus chorował? | Czy znane są z jakichkolwiek źródeł informacje , żeby Pan Jezus kiedykowiek chorował? |
| zima (560 punktów) | >Czy znane są z jakichkolwiek źródeł informacje , żeby >Pan Jezus kiedykowiek chorował? Opierając się na biblii można powiedzieć, że miał stan chorobowy w Ogrodzie getsemane. Pozdrawiam
|
|
| włodarczyk (87 punktów) | Nie wydaje mi się żeby w bibli albo w jakichkolwiek innych informacjach odpowiedź na to pytanie była zawarta , ale Jezus stał się człowiekiem schodząc na ziemie z własnej woli i bez względu na to że był synem Boga żywego wydaje mi się że nie zwalnia go to z jakichkolwiwk oznak człowieczeństwa.Stał się człowiekiem.
|
|
| plodzien (7378 punktów) | >Czy znane są z jakichkolwiek źródeł informacje , żeby >Pan Jezus kiedykowiek chorował?
Nie znam źródeł, które mówiłyby o tym wprost. Jednak z istniejących dałoby się nieco wydedukować. Zastanówmy się wspólnie nad dwiema zagadkami. 1. Chodzenie po wodzie. Być może pozwalała na to nie tyle choroba co jakaś anomalia stóp. Nasuwa się podobieństwo z bazyliszkiem, który też coś podobnego potrafi. Jednak to porównanie wydaje mi się przerażające ze względu na nazwę gada. 2. Wieloosobowość. Ja to On i On, On to On i Ja i raz jeszcze On to On, no i Ja. Nikomu wcześniej ani później coś takiego nie przyszło do głowy. Pozdrawiam
|
|
| Cieślański (994 punktów) | >Czy znane są z jakichkolwiek źródeł informacje , żeby >Pan Jezus kiedykowiek chorował?
Jak ktoś jest zdrowy to na ogół nie umiera przed 44 rokiem życia. Co więcej, wedle katolickich norm zdrowotnych, taki Zdrowaśmaryjan, żeni się, robi dzieci na potęgę, (nawet jeśli tytułują go "raaabi"), a wnuki wspominają go w następnych pokoleniach.
Jeśli zadawał się z jawnogrzesznicą Marią-Magdaleną, to według katolickiej teologii moralnej był chory na duszy.
Mógł też przy tej okazji złapać inne weneryczne choroby uszkadzające system nerwowy i powodujące liczne wizje psychodeliczne i anormalne zachowania psychopatyczne.
I za takiego według historyków rzymskich uważała go jego liczna rodzina, matka, siostry i bracia.
Jeśli pozwalał aby wspomniana jawnogrzesznica myła mu nogi i wycierała je własnymi włosami, to był chory tym bardziej.
Jeśli tęsknił za alkoholem tak bardzo, że mu się roiło zamienianie wody w wino, musiał być chory na alkoholizm.
Jeśli domagał się aby drzewo oliwne dało mu owoce "w czasie, kiedy ich rodzić nie zwykło", musiał mieć coś nie tak jak trzeba "pod czaszki sufitem".
Jeśli zniszczy wspomniane drzewko za "nie posłuszeństwo", znaczy chorym był na porywczość i złość chorobliwą.
Jeśli gadając do drzewa spodziewał się jakiejkolwiek reakcji to chorym był na zarozumiałość, i chromał na urojenia wielkościowe.
Jeśli sądził, że drzewa słyszą ludzką mowę, lub czyjekolwiek apodyktyczne gadanie, chorował na animizm złośliwy.
Jeśli wygórowane mniemanie o sobie samym nadęło go jak balon, to bez wątpienia mógł utrzymywać się na powieszchni wody bez trudu.
Jeśli chodził po wodze, to znaczy moczył stopy. Nie robił tego bez powodu, raczej dla zmiejszenia bólu. Mógł też mieć opuchnięte nogi, bo się nabawił reumatyzmu we wtej wodzie. Mógł cierpieć na grzybicę stóp, które mogły mu cuchnąć żółtym serem. Nic dziwnego, że rybacy brali go, (jak tylko nadażyła się okazja), ze sobą, aby zapach gnijącego sera zwabiał ławice ryb. W tamtych czasach modne było łowienie ryb siecią prosto z brzegu, więc nie musiał wcale chodzić po głębokej wodzie.
Sam słyszałem o tego typu serowym zanęcaniu zapachowym ryb w programie wędkarskim w telewizji PULS. Nawet angielscy wielorybnicy mówią od tamtej pory:"Yes, sir"
Jeśli miłował uczniów swoich to według katolickiej psychoterapi, chorował na poligamiczny homoseksualizm.
Trudność w znalezieniu świadectw jezuwsiowej chromoty wynika z kilku przyczyn. Tak po prawdzie to nikt z jemu współczesnych nie napisał o nim ani słowa. Albo nie było co pisać albo wszyscy jego sektuani wybrankowie, byli wykorzystywanymi przez niego analfabetami.
Pierwsze ewangelie powstały trzy lub cztery pokolenia po jego śmierci, więc nie były spisanymi relacjami naocznych świadków, tylko hagiograficznymi banialukami pisanymi pod propagandowe zapotrzebowania nowej sekty religijnej.
Większość chwytliwych medialnie bredni o jego cudach zmałpowano ze starego testamentu.
Nawet jeśli były jakieś przekazy niezależnych rzymskich historyków o jego chorobach, to katolicka cenzura wyeliminowała je z dokumentacji, w słusznym celu kreacji kultu jednostki. To taki katolicki zwyczaj kreowania cudownych, tajemniczych i nie wytłumaczalnych tajemnic boskich. O tym, że Wojtyłła chorował na chorobę parkinsona dowiedzieliśmy się oficjalnie z zachodniej prasy, jak było widać, że "już długo nie pociągnie". Ale to było w Rzymie, w Polsce nawet jak było wiadomo, że wreszcie umarł, to jego polsko-języczny "dwór" twierdził nadal, że jest zdrów jak ryba.
Kiedy rzymski totalitaryzm zaanektował chrześcijaństwo jako oficjalną ideologię władzy, nawet przekazy rzymskich kronikarzy o licznych chorobach i defektach zbawiciela, zostały zapewne zniszczone. Przetrwały tylko przekazy wyznawców kultu zbawiciela i propagandystów religijnego totalitaryzmu ze stolicą w Rzymie.
bóg jest oszustwem
|
|
 | | Przemek K. | Polemizować nie będę, jedno tylko prostuję:
>Jak ktoś jest zdrowy to na ogół nie umiera przed 44 rokiem życia.
Kiedyś średnia wieku była bardzo niska -- podobnie jak dzisiaj w wielu państwach trzeciego świata. Jezus prawdopodobnie żył i tak dłużej niż przeciętny jego rówieśnik (tu wliczając, rzecz jasna, śmiertelność niemowląt).
|
|
|  | Kalikles (268 punktów) (zablokowany) | >Polemizować nie będę, jedno tylko prostuję: >>Jak ktoś jest zdrowy to na ogół nie umiera przed 44 rokiem życia. >Kiedyś średnia wieku była bardzo niska -- podobnie jak dzisiaj w wielu państwach trzeciego świata. Jezus prawdopodobnie żył i tak dłużej niż przeciętny jego rówieśnik (tu wliczając, rzecz jasna, śmiertelność niemowląt). Ja także nie zamierzam polemizować może mi ktoś wyjaśnić dlaczego mówimy o śmierci Jezusa przed 44 rokiem życia ? Czy nikt tu nie słyszał o tzw. "wieku chrystusowym ". Racjonaliści zadziwiacie mnie. Zanim zaczniemy się zabierac do krytyki jakiejkolwiek religii dobrze jest skonfrontować wiedzę na temat danej religii - wiedzę należy czerpac z róznych źródeł aby była w jakimś stopniu obiektywna. (Ja osobiście nie krytykuję nawet satanizmu póki sie z tym światopoglądem nie zaznajomię). Zważcie, że niektórzy maja dość słuchania bzdur polityków nie piszcie głupot także tu na forum - nich to forum będzie oazą racjonalizmu nie kolejnym przyczółkiem głupoty.
|
|
 | Kalikles (268 punktów) (zablokowany) | >>Czy znane są z jakichkolwiek źródeł informacje , żeby >>Pan Jezus kiedykowiek chorował? >Jak ktoś jest zdrowy to na ogół nie umiera przed 44 rokiem życia. >Co więcej, wedle katolickich norm zdrowotnych, taki Zdrowaśmaryjan, żeni się, robi dzieci na potęgę, (nawet jeśli tytułują go "raaabi"), a wnuki wspominają go w następnych pokoleniach. >Jeśli zadawał się z jawnogrzesznicą Marią-Magdaleną, to według katolickiej teologii moralnej był chory na duszy. >Mógł też przy tej okazji złapać inne weneryczne choroby uszkadzające system nerwowy i powodujące liczne wizje psychodeliczne i anormalne zachowania psychopatyczne. >I za takiego według historyków rzymskich uważała go jego liczna rodzina, matka, siostry i bracia. >Jeśli pozwalał aby wspomniana jawnogrzesznica myła mu nogi i wycierała je własnymi 1)Jezus nie umarł przed 44 rokiem życia tylko został skazany na śmierć przez ukrzyżowanie. Co masz na myśli zadawał się ? Ty chyba nie mas zpojęcia o katolickiej teologii moralnej - albo jesteś w tej dziedzinie samoukiem albo swoją "wiedzę " czerpałeś z tandetnych artykułów racjonalisty.pl . Skoro Bog stał sie człowiekiem to teoretycznie mógł tez złapać choroby weneryczne ale czy po to Bó stał sie człowiekiem aby sobie "pohasać" z "kobietami lekkich obyczajów" ? 2) prosze cię o podanie tych historyków rzymskich abym tez mógł sobie poczytać. 3) Poczytaj sobie jak katolicy interpretują umycie nóg Chrystusowi przez Marię Magdalenę
|
|
|  | | Paul (408 punktów) | Ty chyba nie mas zpojęcia o katolickiej teologii moralnej - albo jesteś w tej dziedzinie samoukiem albo swoją "wiedzę " czerpałeś z tandetnych artykułów racjonalisty.pl .
Czego tu szukasz kolego, skoro ci tandetä pachnie? Jestes tu by szukac prawdy, czy tylko zaczepki? I na koniec oswiec mnie prosze, i napisz cos o katolickiej teologii moralnej i czy takowa jest mozliwa? Pozdrawiam.
|
|
| |  | | Kalilkles |
>Czego tu szukasz kolego, skoro ci tandetä pachnie? Jestes tu by szukac prawdy, czy tylko zaczepki? I na koniec oswiec mnie prosze, jak mam czas to" wpadam " tutaj podyskutować tzn. na forum. Nie szukam zaczepki ale prawdy mam solidne argumenty aby nazwać sporączęść artykułów z tego portelu tandetą - polecam ci np. artykuł "Chrześcijaństwo i satanizm." Kiedy chciałem załączyć komentarz - wyświetliło mi się mniej więcej coś takiego; jeśli chcesz polemizować z innymi komentarzami przedstaw swoje uwagi na forum - zrezygnowany postanowiłem je jednak przedstawić ale się nie ukazały. Jeśli np. w tym artykule nie widzisz nadinterpretacji faktów historycznych to przedstawię ci je. Ale najpierw zapoznaj się z artykułami na temat licznych światopoglądów jakie tutaj się zamieszcza a później porównaj z innymi źródłami.
Wprowadźcie czat !
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|