Racjonalista - Strona głównaDo treści
Za co lubimy Żydów?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
09-04-2006 20:59Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)Za co lubimy Żydów?
Antysemityzm jest wpisany w naszą historię. Jest wpisany w historie innych (niestety, prawie wszystkich) narodów świata.
Tzw. "polityczna poprawność" stwarza wiele barier w rozmowach na ten temat.
Proponuję porozmawiać o tym bez żadnych barier, ale i bez obrażania kogokolwiek.
Zaczynamy?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Kalikles (268 punktów)
(zablokowany)
>Antysemityzm jest wpisany w naszą historię. Jest wpisany
>w historie innych (niestety, prawie wszystkich) narodów
>świata.
>Tzw. "polityczna poprawność" stwarza wiele barier w
>rozmowach na ten temat.
>Proponuję porozmawiać o tym bez żadnych barier, ale i bez
>obrażania kogokolwiek.
>Zaczynamy?
Dziwne pytanie, znam osoby o żydowskich nazwiskach, zatem mogę ocenić postępowanie tylko znanych mi osób nie zaś Zydów jako całego narodu. Pytanie jest dziwne- to tak jakby zapytać za co cenimy Niemców, Japończyków itp. W każdym narodzie są dobrzy, głupi, źli.


"Logika zabija życie" Antoine de Saint-Exupery
aries
>>Antysemityzm jest wpisany w naszą historię.
Prosze jeszcze raz przeczytac powyzszy cytat. "JEST WPISANY..."
A KTO GO WPISAL ??? Kiedy, dlaczego i z jakiego powodu?
Zanim podejmiemy bzdurna dyskusje, odpowiedzmy rzetelnie na powyzsze pytania, gdyz one beda wracac zawsze.
Nb. obecnie o Zydach mowia na falach radia M. : "judajczycy".
Jest to fair? Pytanko do inicjatora watku. Odpowiedz bedzie miala wartosc dopiero po wyjasnieniu kwestii poprzedzajacych.
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Prosze jeszcze raz przeczytac powyzszy cytat. "JEST WPISANY..."
>A KTO GO WPISAL ??? Kiedy, dlaczego i z jakiego powodu?

A czy nie jest przypadkiem tak, że SAMI się wpisali?
Kiedy? Pisząc Biblię (ST); zakładając opozycyjne do tradycyjnego judaizmu sekty (w tym: chrześcijaństwo).
Z jakiego powodu? Aby podkreślić swoje szczególne miejsce i rolę w świecie i jego historii; wszak są NARODEM WYBRANYM.
A że osiągnęli efekt odwrotny do zamierzonego? Błąd strategii.

Taka interpretacja nie usprawiedliwia antysemityzmu ani ksenofobii! Ale jest jedną z możliwych do przyjęcia. A jeśli wymaga tolerancji dla inności czy wręcz "obcości", to z obu stron.
W takim ujęciu antysemityzm, ale też i każdy nacjonalizm zasługują na potępienie. Ale nie oznacza to wcale, iż są bezpodstawne.

fides ex necessitate esse non debet
Truite (108 punktów)
> Dziwne pytanie, znam osoby o żydowskich nazwiskach, zatem mogę ocenić postępowanie tylko znanych mi osób nie zaś Zydów jako całego narodu. Pytanie jest dziwne- to tak jakby zapytać za co cenimy Niemców, Japończyków itp. W każdym narodzie są dobrzy, głupi, źli.

Popieram! Według mnie niezbyt odpowiednie jest ocenianie całego narodu. Właśnie takie działanie prowadzi do powstawania stereotypów, a co za tym idzie- niekiedy także konfliktów pomiędzy róznymi narodami. Wydaje mi się, że nie powinno się oceniać ogółu ludzi z jakiegoś społeczeństwa, bo rzeczywiście dane historyczne często ( po latach) okazują się błędne. A ja sama, podobnie jak jeden z przedmówców, żadnego Żyda nie znam, więc jest nas już dwoje. A jak mogę powiedzieć coś dobrego lub niemiłego o ludziach, których nigdy nie miałam okazji poznać.

Co do antysemityzmu wśród wielu narodów wydaje mi się to trochę naciąganym wnioskiem. To tak jakby powiedzieć, że większość Polaków nienawidzi Niemców za II wojnę światową i inne przekręty w historii. Oczywiście wiadomo, że taka teza o nienawiści to nieprawda. Dlatego stwierdzenie, że wiele narodów ma wpisany antysemityzm w swoje dzieje jest chyba dużym wyolbrzymieniem problemu.

Pozdrawiam!
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>> Dziwne pytanie, [...]
>Popieram!
>Co do antysemityzmu wśród wielu narodów wydaje mi się to trochę naciąganym wnioskiem. To tak jakby powiedzieć, że większość Polaków nienawidzi Niemców za II wojnę światową i inne przekręty w historii. Oczywiście wiadomo, że taka teza o nienawiści to nieprawda. Dlatego stwierdzenie, że wiele narodów ma wpisany antysemityzm w swoje dzieje jest chyba dużym wyolbrzymieniem problemu.
A jednak pozostanę przy swoim.
Po pierwsze: postawiłem jedynie pytanie, a stąd do wniosków jeszcze daleka droga.
Jest bardzo wielu Polaków nienawidzących Niemców "za II wojnę światową i inne przekręty w historii". Wystarczy poczytać wypowiedzi niektórych polityków tzw. "prawicy". A więc, to prawda.
I nie jest to "wyolbrzymienie" problemu jeśli weźmie się pod uwagę fakt dokonywanych pod różnymi szerokościami geograficznymi na przestrzeni wieków licznych pogromów ludzi narodowości żydowskiej. Czy tylko za samą przynależność narodową? To już inna sprawa.
Serdecznie pozdrawiam.

fides ex necessitate esse non debet
Truite (108 punktów)
>Jest bardzo wielu Polaków nienawidzących Niemców "za II wojnę światową i inne przekręty w historii". Wystarczy poczytać wypowiedzi niektórych polityków tzw. "prawicy". A więc, to prawda.

1. Wypowiedzi polityków tzw. prawicy (która z prawicą ma stosunkowo niewiele wspólnego ) to przecież jeszcze nie większość narodu.
2. Również spotkałam się z tym, że niektórzy nasi rodacy z nienawiścią wypowiadają się o Niemcach. I co śmieszne, często są to młodzi ludzie, którzy -tak jak ja- wojnę znają tylko z opowiadań dziadków i pradziadków, czyli na dobrą sprawę nie mają za co pałać nienawiścią. Ale nie można generalizować, że ci, którzy nienawidzą Niemców to większa część społeczeństwa i mówić, że "antygermanizm" jest wpisany w historię narodu. Sądzę, że tak samo można skomentować Pana analogiczną wypowiedź o antysemityźmie.

>I nie jest to "wyolbrzymienie" problemu jeśli weźmie się pod uwagę fakt dokonywanych pod różnymi szerokościami geograficznymi na przestrzeni wieków licznych pogromów ludzi narodowości żydowskiej. Czy tylko za samą przynależność narodową? To już inna sprawa.

W skali światowej chyba nie było tego aż tak dużo. Niewątpliwie były okresy wzmożonej nienawiści. W epoce średniowiecza było to spowodowane zamożnościa żydowskich kupców, a później bankierów (tak sądzą niektórzy historycy).
Natomiast na Discovery oglądałam swego czasu program o Hitlerze i pewien historyk stwierdził, że zna powód jego antysemityzmu. Podobno matka Hitlera cierpiała na raka piersi i zmarła w skutek nieudanej operacji przeprowadzonej właśnie przez lekarza żydowskiego. Bądź co bądź, ciekawa teoria.

Pozdrawiam!
aleksandro (18 punktów)
>To tak jakby powiedzieć, że większość Polaków nienawidzi Niemców za II wojnę światową i inne przekręty w historii. Oczywiście wiadomo, że taka teza o nienawiści to nieprawda.

Jak nieprawda?
Swieta prawda, masa ludzi nienawidzi niemcow
outsider (2469 punktów)
Trzeba przede wszystkim mieć na uwadze, że pojecie "Żydzi" staje sie pojeciem nieco archaicznym - piszę to w oparciu o sieciowe dyskusje z nimi samymi, tak mieszkającymi w Polsce jak Izraelu. Powstanie państwa Izrael sporo zmieniło: dla mieszkańców tego państwa nie bedących ortodoksami "Żyd" i "Izraelczyk" to niezupełnie to samo - a nawet przekonany syjonista religijnym ortodoksem być nie musi.

Był naród, który przetrwał wieki i zdobył potęgę nie posiadając armii: byłby to godny naśladowania przykład, gdyby nie nieuchronność w takiej sytuacji prześladowań. Shoah jednak zakończyło ten sposób istnienia Żydów: musieli zdobyć własne państwo, bo naziści powiedzieli w stosunku do Żydów przedostatnie słowo - ostatnim musiała być realizacja starej syjonistycznej idei odzyskania państwowości; tak to samotna fala rozpłynęła się w oceanie dziejów, w jego wszechwładnym, chaotycznym falowaniu.

Jesteś o ile pamiętam socjologiem - być może Twoje obserwacje będą się jako bardziej usystematyzowane różniły od moich. Ja nie dostrzegam dziś w Polsce antysemityzmu samoistnego - dostrzegam jedynie specyficzną formę polskiej ksenofobii: a to ksenofobia tak już uogólniona, że "obcym" jest każdy, kto reprezentuje jakiekolwiek myślenie propaństwowe - nie o Państwie Bożym a o państwie politycznym: także Polak, także niżej podpisany.

Myślenie polityczne bowiem nieuchronnie jest myśleniem racjonalistycznym - zbawienie to nie polityka, polityka to realizacja celów osiągalnych o ile się da. Do tego szerokie masy Polaków wciąż są nie przygotowane - wręcz boją sie tego, dlatego wolą tonąć w oparach mętnych dywagacji o "duchowych aspektach życia" i jego celach wiekuistych. Rozumni katolicy (sa tacy - chociażby środowisko "Tygodnika Powszechnego") sa w jeszcze bardziej rozpaczliwej sytuacji niż niewierzący czy innowiercy - ich język bowiem został zawłaszczony, padają ofiarą toruńskokatolickiej nowomowy bardziej niż my. W tej sytuacji dyskutować o Żydach? Można - tyle że do dyskusji o nas samych nawet jesteśmy nieprzygotowani - a od tego przecież należałoby zacząć, aby nasza naiwność i nieraz prostactwo nie obrażały innych.



Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
pkowalski
>Antysemityzm jest wpisany w naszą historię. Jest wpisany
>w historie innych (niestety, prawie wszystkich) narodów
>świata.
>Tzw. "polityczna poprawność" stwarza wiele barier w
>rozmowach na ten temat.
>Proponuję porozmawiać o tym bez żadnych barier, ale i bez
>obrażania kogokolwiek.

Żydzi są "obcy". To co napawa dumą jeśli chodzi o obronę tożsamości kulturowej, jednocześnie tworzy bariery.

Po pierwsze dlatego, że to co obce fascynuje, ale i niepokoi. Odmienność kultury budzi podejrzliwość. Mam nadzieję, że obecnie współistnienie wielu kultur uczy akceptacji odmienności. Ale nie dość, że jest to zjawisko stosunkowo nowe, to jeszcze pokłady wrogości i nieufności są wcale głębokie.

Po drugie jesteśmy świadomi, że wśród "naszych" są dobrzy i źli. Zły postępek kogoś obcego, przerzucamy zwykle od razu na całą jego społeczność. Słowem -- morderstwo czy kradzież dokonane przez Żyda (a w końcu się trafiały), są morderstwem czy kradzieżą "żydowską", podczas gdy ten sam uczynek w postępowaniu innego Polaka (by ograniczyć się do naszego podwórka), jest jego prywatnym, a nie "polskim" przestępstwem. Zresztą całkiem podobny mechanizm towarzyszył powstawaniu wielu antypolskich przesądów.

Po trzecie, w naszej kulturze specyficzne miejsce ma sądowe morderstwo Jezusa z Nazaretu (klasyczny przypadek przerzucania winy na całą społeczność "obcych", tyle że zakonserwowany przez swe kluczowe miejsce w chrześcijaństwie).

Po czwarte, nie ufamy "nie naszym" w przypadku konfliktów. W czasie powstania Chmielinckiego katolicy zabijali prawosławnych i żydów, a prawosławni katolików i żydów. Żydzi w obu przypadkach byli obcy, a zatem podejrzewani o współpracę z wrogiem. Podobny mechanizm zadziałał w sprawie Dreyfusa.

Po piątek, Żydów eliminowano z wielu przejawów życia gospodarczego -- na przykład zakazywano kupowania ziemi. To podkreślało obcość, nawet ja słyszałem od starszych osób, że Żydzi nie lubią pracować tylko kombinować, bo nie uprawiają roli. A jeśli się dorobią, to znowu stają się "nowobogaccy" (bo i nie są szlachtą). A jeśli są nadal biedni, to są pogardzanym motłochem (vide: źródła antysemityzmu Hitlera). Cokolwiek by zrobili, są z poza naszej sfery, a to co robią jest podejrzane.

Obecnie mamy jeszcze jeden przejaw, nie zawsze może "antysemityzmu", związany z konfliktem bliskowschodnim. Otóż powrót Żydów z diaspory i tworzenie nowego państwa (głównie emigrantów), choć zrozumiały, prowadził do nieuniknionego konfliktu, który (jak to konflikt), polaryzuje także opinie postronnych obserwatorów.
aleksandro (18 punktów)
Dlaczego antysemityzm jest tak wszechobecny i dalej 'popularny'?

Bo Zydzi to najwieksi nacjonalisci na swiecie.. byli, sa i raczej beda..

Ciekawa stronka:
www.republika.pl/netureikartapl/
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
Ciekawy cytat z przywołanej strony:
>Jak wiadomo od lat toczy się w polskim parlamencie dyskusja na temat mniejszości narodowych i etnicznych. Właśnie 6 listopada, przedstawiciele polskich Tatarów, Romów i Żydów "oprotestowali" przyjętą przez Sejm RP definicję mniejszości narodowej. W myśl sejmowej definicji za mniejszość narodową można uznać grupę "utożsamiającą się z narodem zorganizowanym we własnym państwie". Nie dziwi fakt, że takie sformułowanie nie przypadło do gustu ani Tatarom, ani Romom. Wszak narody te /a są to narody, czy Sejm tego chce, czy też nie/, nie są "zorganizowane we własnym państwie". Skąd jednak protest Żydów? Wszak nie protestowała mniejszość ukraińska, niemiecka, białoruska itp. Wszystkie te nacje posiadają swoje państwa, zaś w Polsce tworzą w myśl Ustawy "mniejszości narodowe". Czyż Żydzi nie są normalnym narodem, takim jak inne? Czy nie mają swojego państwa? Przecież w myśl ustawy Żydzi w Polsce są jak najbardziej mniejszością narodową "utożsamiającą się z narodem zorganizowanymi we własnym państwie". A może nie wszyscy utożsamiają się z tym państwem? Rozumiemy, że Przewodniczącego Związku Gmin Wyznaniowych Żydowskich w RP zraziło to, skądinąd prymitywne zawężenie definicji narodu. Stąd pewnie konkluzja: "Niezależnie od istnienia lub nieistnienia, obecnie lub kiedykolwiek, jednego lub więcej państw [...] żydowskich byliśmy i jesteśmy narodem. Żaden parlament świata nie jest władny nas tej świadomości pozbawić." Jasne jest również, że to głęboko historiozoficzne stwierdzenie - tak bardzo nam bliskie - wynika z nieco innych niż nasze przesłanek. Tym niemniej gratulujemy i życzymy dalszej mądrej i owocnej pracy.

Na szczególą uwagę zasługuje zdanie:
>Niezależnie od istnienia lub nieistnienia, obecnie lub kiedykolwiek, jednego lub więcej państw [...] żydowskich byliśmy i jesteśmy narodem. Żaden parlament świata nie jest władny nas tej świadomości pozbawić.
I żaden parlament świata (no, może z wyjątkim parlamentów arabskich) nie zamierza pozbawiać Żydów ich świadomości narodowej (niezależnie od tego ilu reprezentantów tejże narodowości w tym parlamencie zasiada).
Ale Żydi idą dalej:
>Niezależnie od istnienia lub nieistnienia, obecnie lub kiedykolwiek, jednego lub więcej państw żydowskich [...]
Rodzi się proste pytanie (i jednocześnie obawa): Czy nie chodzi tu przypadkiem o dominację nad światem? O narzucenie wszystkim swojej wizji religii i obyczaju?"
Może jestem w błędzie. Proszę o kontrargumenty.

fides ex necessitate esse non debet
Cieślański (994 punktów)
>Może jestem w błędzie. Proszę o kontrargumenty.

Tutuś się popisał, Misiaczku.
Ty nie tylko jesteś w błędzie.
To wygląda znacznie poważniej, bo ty Miśku, zdajesz się być w antysemickim obłędzie.
Z twojego, miśkowego pisania wynika, że żadne argumenty raczej do ciebie nie trafią.
Lepiej mi sie k przyznaj kogo małpujesz, bo mi sie k to zaczyna NIE podobać.

Mam wrażenie, że zaczynasz po(m)stować jak ten radiomamordny, typowy po-moczarowski agent antysemityzmu -Michalkiewicz.

Jeśli po pozornie neutralnym zagajeniu chcesz tu sączyć swój ksenofobiczno-antysemiczny jad, to przynajmniej przyhamuj z tydzień, bo się nam wątek dobrze nie rozwinie.
Posłuchaj mojej dobrej rady, ja twojej posłuchałem.:D
forum.gadz(*)ex.php?topic=107.msg395#msg395

bóg jest oszustwem
aleksandro (18 punktów)
>forum.gadz(*)ex.php?topic=107.msg395#msg395

Tutaj kolega zarzuca uczestnikom telewizyjnej dyskusji nie odpowiadanie merytorycznie, tylko wysmiewanie oponentow.. po czym sam, radosnie na lamach 'racjonalisty' robi dokładnie to samo.. zero tresci, troche blotka..
outsider (2469 punktów)
Śledzę od poczatku (tak mi się przynajmniej wydaje, bo może coś już było wczesniej) Wasz przyjazny rozhowor: widzę, że rodzi sie trwała sieciowa przyjaźń Radzę jednak obu Panom nieco przyhamować w czułościach bo zdominuja na dobre Wasze tu rozmowy.

Pierwszy zaatakował na innym wątku Twój rozmówca - Ty tu odpowiadasz w podobnym stylu. Miło się czyta obustronne zarzuty ad personam - szkoda tylko, że o meritum cicho sza. A meritum w Waszych sporach przecież występuje - widać je wręcz gołym okiem. Obaj całkiem wyraźnie kontestujecie daną nam rzeczywistość (Polskę mam na myśli) - a że gdzie indziej postrzegacie przyczyny i inną stosujecie taktykę?

Takie podziały w oblężonej twierdzy sa nieuchronne. Jedni są ofensywnymi indywidualistami - krytykującymi urządzenie twierdzy samej (czyli jej wnętrza) i rwacymi sie do ataku - drudzy, też niedoskonałości owego urządzenia jak się wydaje świadomi, przemawiają językiem norm, jakie ono spełnić winno: normy zaś z indywidualizmem kłócą się jak najbardziej. W efekcie mamy wymachiwanie szabelką wśród łamania rąk nad upadkiem obyczajów...

Pozostaje mieć nadzieję, że Wasz spór zaraźliwym nie będzie: spierać się bowiem trzeba (a wracając do Chomsky'ego spór merytoryczny prowadzi także do sporu stricte językowego - sam Chomsky jest w tym konsekwentny) - nauka dla innych będzie jedna:

Jak się spierać nie należy.


Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Pierwszy zaatakował na innym wątku Twój rozmówca - Ty tu odpowiadasz w podobnym stylu.

Kategoryczny sprzeciw!
Nie wiem jakie są Twoje upodobania literackie, ale jakie by nie były, to sądzę, że pozwalają Ci odróżnić argument od chamstwa. Nigdy nie użyłem argumentu ad personam, co mi próbujesz zarzucić; ani w tej, ani w żadnej innej polemice.
A propos: odsyłam do swojego wątku w dz. Bazgroły.

Serdecznie pozdrawiam.

fides ex necessitate esse non debet
outsider (2469 punktów)
>>Pierwszy zaatakował na innym wątku Twój rozmówca - Ty tu odpowiadasz w podobnym stylu.
>Kategoryczny sprzeciw!
>Nie wiem jakie są Twoje upodobania literackie, ale jakie by nie były, to sądzę, że pozwalają Ci odróżnić argument od chamstwa. Nigdy nie użyłem argumentu ad personam, co mi próbujesz zarzucić; ani w tej, ani w żadnej innej polemice.

Tak, literacko to co innego - skutki jednak rodzi podobne. Twoje pierwsze "wejście" (tzn. pierwsze o ile wiem - nie wiem czy rozmawialiście wczesniej) było jedynie odwołaniem się do ortografii przedmówcy. Nie była ona taka straszna - widać sprawne pisanie, co nieco tylko okraszone błedami ortograficznymi. Zdarza mi się w ten sposób atakować (nie wszedzie w sieci jest tak przyjemnie jak tu) - mam jednak wtedy pełną świadomość, że uderzyłem mocno.

W moim przekonaniu - ponieważ nie ortografia tak naprawdę Cię zbulwersowała (widujemy znacznie gorszą, a do tego połączoną z kompletna nieporadnościa językową), winieneś, jeśli już chciałeś zaatakować, podjąć bez ogródek atak na to, co rzeczywiście budzi Twój sprzeciw. Niestety, takie ataki mijające meritum już się potem naprawić nie dają.

A co do meritum jeszcze słów kilka; zadałeś pytanie moderatorom, jako jeden z nich odpowiadam we własnym tylko imieniu. Rzadko usuwam teksty - odróżniam swój własny styl (moją poniekąd wizytówke) od "wizytówki" jaką moze tu umieścić każdy z piszących: między postulowanym a zakazanym rozpościera się szeroka strefa nieingerencji. A wewnątrz niej jest jedynie miejsce na dialog czy spór: tak mało obciążony erystyką jak to się da. O wiele łatwiej jest mi bowiem bronić własnych sądów niż własnej taktyki wypowiedzi publicznej - swoje sądy staramy się przedstawiać jako istotne i nie subiektywne jedynie, wybór formy w jakiej je wygłaszamy jest skrajnie subiektywny i inny być nie może. A kultura? To ogromna wartość, z pewnością - bywa, że tylko jej da się jeszcze bronić Obaj nie jesteśmy ludźmi młodymi, pamiętamy "Kabaret Straszych Panów". Kultury jednak broni się jak świętości wtedy, gdy niczego innego już się obronić nie da - herbertowska "kwestia smaku"; ja jeszcze nie złożyłem broni (jeśli bronią da sie nazwać słowo gdzieś tam w sieci z innymi wymieniane).

>A propos: odsyłam do swojego wątku w dz. Bazgroły.

Tu się rozpisałem - ale postaram sie i tam odpowiedzieć. Co najwyżej powołam się tu i ówdzie na ten tekst.

>Serdecznie pozdrawiam.
Z pełną wzajemnością, Michale

Andrzej



Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
outsider (2469 punktów)
Jestes w błędzie. Nie powinieneś utożsamiac głosu stowarzyszenia American Neturei Karta ze stanowiskiem żydowskim: Żydzi sa w takich sporach śmiertelnie poważni, a to tylko jedno ze stanowisk.

Czy można o nas wnioskować z wypowiedzi wicepremiera RP Henryka Goryszewskiego "Niech Polska będzie uboga lub bogata, uczciwa lub nieuczciwa, ale najważniejsze, żeby była katolicka!" (cytuję za bp Życinskim, który ostatnio przypomniał owo zdanie w wywiadzie dla KAI) - czy można przypisywać wszystkim Polakom (lub choćby myślącym Polakom) całkiem świeżą złotą myśl posła Cymańskiego Nie możemy tylko ścinać kwiatów zła, trzeba się również zająć ogrodnikami? My sami możemy wyciągać z takich tekstów wnioski nader zgryźliwe, nie miejsce tu na polityczną poprawność - jak jednak sami zareagowalibyśmy, gdyby ktoś inny Polaków o takie jak zacytowałem rozumowanie oskarżył?


Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
aleksandro (18 punktów)
>Jestes w błędzie. Nie powinieneś utożsamiac głosu stowarzyszenia American Neturei Karta ze stanowiskiem żydowskim: Żydzi sa w takich sporach śmiertelnie poważni, a to tylko jedno ze stanowisk.

Ale ja nie utozsamiam go - wrecz przeciwnie, pokazuje, ze nawet sami Zydzi potrafia u - mozna rzec - wiekszosci Zydow, konkretnie syjonistow, mase negatywnych rzeczy, co wytykaja im bardzo gwaltownie..

Gdyby jakis Polak to zrobil z miejsca zostalby zasypany 'antysemitami', 'ksenofobami' i 'nazistami'..
outsider (2469 punktów)
Odpowiadałem M. A. Mentrakowi - stąd ta fraza początkowa.

Stanowiska ocenne maja to do siebie, że nalezy miec prawo oceniac - jeśli Cię to ciekawi, znajdę Ci (w tym sensie, że ktoś ten link kiedyś podał w dyskusji, i z pewnym wysiłkiem jestem w stanie tam trafić) inny link: do strony (także amerykańskiej), na której ortodoksi żydowscy równie gwałtownie popierają syjonizm; strona ma polską wersje językową.

Moja konkluzja jest jednak taka, że w grucie rzeczy jedni i drudzy popierają przede wszystkim chasydzka ortodoksję.


Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
placownik (17853 punktów)

>Rodzi się proste pytanie (i jednocześnie obawa): Czy nie chodzi tu przypadkiem o dominację nad światem? O narzucenie wszystkim swojej wizji religii i obyczaju?"
>Może jestem w błędzie. Proszę o kontrargumenty.

   Na proste pytanie - prosta odpowiedź. Nie. Nie chodzi tu o dominację nad światem.

   Kontrargumenty raczej nie mają sensu. Nie mają, gdyż pytanie zostało postawione pod wpływem obawy (zwanej także fobią). A z fobiami sę nie dyskutuje.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
sukulent (2309 punktów)
Za co lubię Żydów ?

Za rewelacyjny stosunek do dzieci: kiedy jest ścisk w autobusie i wchodzi osoba z małym dzieckiem natychmiast ktoś z siedzących bierze dziecko na kolana i zaczyna je zabawiać. Stosują w praktyce u nas pustobrzmiące hasło,że wszystkie dzieci są nasze.

Za podobne rozumienie znaczenia rodziny - spotykanie się rodzin wielopokoleniowych w szabat i inne święta (pomimo, że ludzie, których znam zaliczają siebie do "niereligijnych"), szacunek dla starszych i brak wywieszek "private" na pokojach dziecięcych.

Za fachowość ( w mojej dziedzinie), chęć podzielenia się wiedzą, solidność w tym co robią i jak robią.

Za to, że nie chcieli mnie zjeść na przystawkę, chociaż przyjechałam z kraju, gdzie ich bliscy nie mają nawet grobu, gdzie unicestwiono ich rodzinne korzenie, skąd doszły ich jedynie przekazane przez trzecie usta relacje, jak umierała ciocia Ryfka. Chcieli rozmawiać, a chłopak po studiach w Polsce, węgierski Żyd, aby mi zademonstrować swoją znajomość języka Polskiego śpiewał "przeżyj to sam", w trakcie zajadłej dyskusji o Disneylandzie pod Paryżem, kiedy walczyliśmy we dwoje przeciwko "amerykanofilom".

No, tak, mniej więcej za to.

Pozdrawiam.

"Im bardziej zaglądał do środka, tym bardziej Prosiaczka tam nie było" ("Chatka Puchatka"
Paul (408 punktów)
>Antysemityzm jest wpisany w naszą historię. Jest wpisany
>w historie innych (niestety, prawie wszystkich) narodów
>świata.
>Tzw. "polityczna poprawność" stwarza wiele barier w
>rozmowach na ten temat.
>Proponuję porozmawiać o tym bez żadnych barier, ale i bez
>obrażania kogokolwiek.
>Zaczynamy?
>

Czy musze lubiec obcy mi naród? Na pewno nie. Ale kazdy obcy zasluguje na szacunek. Wytykajmy palcem lepej tych, którzy na to zaslugują - bez wzgledu na przynaleznosc narodową.
Gosia (9452 punktów)

>>Czy musze lubiec obcy mi naród? Na pewno nie. Ale kazdy obcy zasluguje na szacunek. Wytykajmy palcem lepej tych, którzy na to zaslugują - bez wzgledu na przynaleznosc narodową.
>

W zasadzie się z Tobą zgadzam, ale z tym "wytykaniem palcem" też byłabym ostrożna.Jest takie powiedzenie:kiedy wskazujesz kogoś palcem, zwróć uwagę,że trzy palce tej samej ręki wskazują na ciebie...
Staram się o tym zawsze pamiętać.
Pozdrawiam.
Paul (408 punktów)
>>>Czy musze lubiec obcy mi naród? Na pewno nie. Ale kazdy obcy zasluguje na szacunek. Wytykajmy palcem lepej tych, którzy na to zaslugują - bez wzgledu na przynaleznosc narodową.
>>W zasadzie się z Tobą zgadzam, ale z tym "wytykaniem palcem" też byłabym ostrożna.Jest takie powiedzenie:kiedy wskazujesz kogoś palcem, zwróć uwagę,że trzy palce tej samej ręki wskazują na ciebie...
>Staram się o tym zawsze pamiętać.
>Pozdrawiam.

Masz racje - nie wytykac! Tyle tylko dziwi mnie bardzo z jakä latwosciä przychodzi pewnym osobnikom krytyczna ocena innego czlowieka (innego narodu). Jestesmy (Europa) w tym mistrzem swiata. Ktörz tu szanuje swioch säsiadöw z zagranicy? Jezeli wezmiemy na ten przyklad Polaköw lub Austryjaköw - to prawie zaden. Bedäc kiedys na urlopie w Egipcie konwersowalem z pewnym "tubylcem". Jako ze znal Europe z pobytu w Niemczech, nie byl w stanie zrozumiec dlaczego na ten przyklad, gdy grajä druzyny pilki noznej Niemiec i Brazylii, to Holender czy Austyjak "kibicujä" brazylijczykom? U nich jest na odwröt. Gdy zagra Sudan z Brazyliä, to mozemy byc pewnii ze bedä trzymac strone säsiadöw. Pytalem pöznej w paru czesciach swiata, jak ten problem wygläda tam - ale niestety, ten problem wydaje mi sie czysto europejski. A jak cos nam nie wyjdzie, to mamy wroga uniwersalnego - Zyda. Wypadalo by skonczyc z odpowiedzialnosciä zbiorowä. Niech kazdy z osobna odpowiada za swoje bledy i czyny, bez wzgledu na kraj czy obyczaj. Pozdrawiam.

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365