Jaki zdrajca???
Po prostu lojalny wobec federalnych władz, czujny obywatel zjednoczonego cesarstwa rzymskiego.
Judasza lubimy za to, że podle Totusowej teo-ryji był naiwnym głupkiem wdając się w niepewne i bezsensowne układy z podającym się za syna bożego i wypierającym się własnej rodziny, długowłosym birbantem oraz hulaką, opiekunem Marii-Magdaleny uprawiającym z nią Hair-dressing per pedes.
Lubimy też za podobne zachowania:
- tajemniczego Blondyna w czarnym bucie,
- komisarza Clusoe uganiającego się za różową panterą,
i kilku innych komików,
z których spragniona wesołości publiczka, zwykła szyderczym śmiechem czynić kozłów ofiarnych własnej niezdolności do autoironi i do śmiania się z samego siebie.
Lubimy Judasza również za to, że można na niego zwalić całą winę za nasz typowo polski, ksenofobiczny antysemityzm ukształtowany na podbudowie katolickich mitów religijnych.
Lubimy takoż i księży katolickich biorących od nas samych, pieniądze tacowe za coniedzielną możliwość konfesjonalnego samodonoszenia na samych siebie do księży-agentów,
którzy te informacje o naszych lękach, przewinieniach i innych problemach natury psychicznej i moralnej, mogą sprzedawać różnym służbom specjalnym za żywą gotuweczkę i "krytą" pod pozorem racji stanu, bezkarność w przewałach finansowych.
Tu sam się przytoczę ze swymi rojeniami w temacie Judasza w innym wątku, aby ponownie nie kreować mozolnie argumentów od "gołego" początku.
www.racjonalista.pl/forum.php/s,42811#w43788Praktykujący pragmatyczną anomię religijnej władzy, teologowie chrześcijańscy, od dwóch tysięcy lat opisują ten fenomen, Judaszowego donosicielstwa, (zarazem przyczynę, skutek i poręczne narzędzie ideologiczno-propagandowe) rzymsko-chrześcijańskiej nagonki antysemickiej,
czyniąc to na wszelkie wzajemnie sprzeczne i nielogiczne sposoby, w zależności od socjotechnicznego zapotrzebowania totalitarnego systemu wyzysku i ucisku.
Judasz lubimy też zato, że nie miał wyboru, tak jak nie mieliśmy go my, uzależnione od łatwowiernych rodziców -katolickie niemowlaki, nie zapytane o ich własne zdanie, stąd nie mające danego suwerennego prawa do własnego wyboru gatunku pierwszej wyznawanej religii.
W losie Judasza wszystko zależało od wcześniejszych religiotwórczych, ponoć revitalizacyjnych zamierzeń trójkątnego pana boga i jego wewnątrz rodzinnych ustaleń powziętych w miłosnym "trójkącie" wszechmogącego, który za przeproszeniem "kocha" wszystkich z natury,
-lubimy więc Judasza, bo możemy sobie poplotkować i poświntuszyć o boskiej miłości pozamałżeńskiej w trójkątach z nieletnimi ziemiankami.
W analogicznej do judaszowej "pułapki więźnia", byli prości polscy księża, najczęściej ci najbardziej przez nas lubieni i uwielbiani,
werbowani na agentów, za przyzwoleniem hierarchi kościelnej, (ponoć spacyfizowanej i kontrolowanej przez Służby PRL-u), łapani na jeździe samochodem po pijanemu, lub co gorsza w wypadkach drogowych ze skutkiem śmiertelnym, przydybani na wywożeniu za granicę zabytków kultury sakralnej w celu ich spieniężenia, nakryci na łamaniu celibatu, pedofili lub (wyklinanym przez samych siebie z ambon), homoseksualizmie czynnym.
To "z-anomia-lizowane postępowanie względem syndromu Judasza, widać w tym jak poszczególne frakcje kleru, walczące o władzę i finanse kościelne, odnoszą się do afer agenturalnych we własnych szeregach.
Posądzony o płatną współpracę z cesarsko-rzymską Służbą Bezpieczeństwa Judasz, był bezwolną cząstką boskiego planu zbrodniczo naznaczonego komleksem Edypa,
planu zakładająceggo uśmiercenie własnego syna, Ben-karta poczętego w pedofilsko-cudzołożnym związku boga z nieletnią żydóweczką Marysią,
"ostatecznie" zrealizowanego w celu poprawy, pardon, stosunków łatwowiernych wiernych z panem bogiem.
Judasz spełnił wyznaczoną mu rolę w pozytywnych przemianach i jako poniżany, wyklinany i bezczeszczony przez chrześcijański aparat propagandy antysemickiej powinien zostać świętym męczennikiem za wiarę i jej procesy naprawcze i za to go też polubimy jeszcze bardziej.
Podobnie, jak Judasza należym lubieć i podchodzić z szacunkien,
(za zasługi we wspieraniu bezkrwawych i pokojowych przemiemian ustrojowych, przeprowadzonych z inicjatywy reformatorskiego skrzydła członków Polskiej Zjednoczonej Parti Robotniczej i pod kierownictwem światłych, -nie mylić ze zdrajcą płk. Światłą-, Służb Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej), oraz z uwielbieniem i czcią traktować księży agentów i tych z miasta i tych ze WSI oraz tych z SB i tych z Tych.
Proponuję nadanie każdemu z nich, po medalu za zasługi od pana prezydenta Aleksandra Lecha,
oraz wydanie dla szkolnych bibliotek, w oprawie z byczej skóry i złotymi literami akcydensowanego, darmowego poczetu zasłużonych dla ojczyzny księży agentów.
A Judaszowi wartowałoby, postawić za*ebisty jakiś pomniczek i nazwać jego imieniem parę szkół, skrzyżowań tudzież osiedlowych uliczek.



bóg jest oszustwem